mmujer 16.01.09, 23:20 .....na pokładzie samolotu, który awaryjnie lądował na rzece Hudson. Napewno nawet i ci, którzy głosili bezsens wiary w Boga i bezsadadnośc wszelkiej doktryny religijnej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
astrotaurus Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 16.01.09, 23:26 mmujer napisał: ** .....na pokładzie samolotu, który awaryjnie lądował na rzece Hudson. Napewno nawet i ci, którzy głosili bezsens wiary w Boga i bezsadadnośc wszelkiej doktryny religijnej. ** Nie żałuj sobie, mmujerku, na pewno bozia Ci się objawił i powiedział, że ci przede wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 16.01.09, 23:27 Wszyscy, czyli ilu? I skąd masz te fascynującą informację, od swego proboszcza? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 16.01.09, 23:28 Zapewne znasz teksty tych wszystkich modlitw, wal śmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 16.01.09, 23:49 Skad masz takie fascynujace informacje? Jesli nawet tak bylo to czy myslisz, ze czegos to dowodzi oprocz tego, ze w strachu ludzie brzytwy sie chwytaja? Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 17.01.09, 12:35 katolik wezwa Boga , o Boze to modlitwa . - o bosze ale on spieprzyl sprawe ,nie strzelil karnego - o bosze na skrzazowaniu mi ktos wjechal w tyl samochodu - o bosze nie zdalem egzaminu , co to bedzie - o bosze spoznilem sie na pociag , przepadl wazny termin - o bosze obiad mi sie przypalil modla sie katoliki na kazdym kroku ,kazdy to widzi - pobozny ten narod w katolandzie . Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 17.01.09, 13:58 Ja mysle, ze jednak - bez wzgledu na to, jakie sie ma poglady - ludziom nalezy sie szacunek. Nie podoba mi sie to, w jaki sposob piszesz o katolikach - tak samo jak nie podobaja mi sie teksty antysemickie, czy rasistowskie. Kazdy niech sie modli, kiedy ma taka potrzebe; na tym polega tolerancja i demokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 17.01.09, 14:31 Demokracja mowi, ze moze Ci sie to nie podobac, ale nie masz prawa mu zabronic (pod warunkiem, ze nie lamie obowiazujacego prawa). Porownanie wlasnych pogladow do tekstow antysemickich i rasistowskich jest nie na miejscu. Nie ma tutaj znaku rownosci, poniewaz dwa powyzsze sa zakazane przez prawo. Krytyka i satyra na katolikow nie sa jeszcze zakazane w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 19.01.09, 15:53 Przeciez mu nie zabraniam - niby jak? - wyrazam tylko swoja opinie. A obrazac IMHO nikogo nie wypada, bez wzgledu na wyznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 19.01.09, 11:02 croyance napisał: > > Kazdy niech sie modli, kiedy ma taka potrzebe; na tym polega > tolerancja i demokracja. Sprzed minuty: O Boże ,ale sku...syn , a niech go jasny ch... strzeli. Jezus , Maria , a to bydlę... Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 17.01.09, 14:37 Rzeczywiście tak zostało powiedziane w jednej z wypowiedzi osób które były uczestnikami tego zdarzenia. Ja z mężem tez zwrócilismy na to uwagę. zauważcie też, że padła wypowiedź o ogólnym "spokoju" - dlaczego w cudzysłowie - ponieważ trudno o spokój w takim momencie - zdecydowanie łatwiej o panikę i brak logiki w działaniu. Gdyby też ludzie w panice zaczęli tratowac jeden drugiego to też nie byłoby dobre, Pan Bóg dobry jest, oni zawołali do Boga - modlitwy nie muszą byc jakąś regułką, więcej wielu ludzi modli się do Boga własnymi słowami, On widzi nasze westchnienia nawet bez słów. Pan Bóg dał tyle czasu aby wszyscy sie uratowali. Odpowiedz Link Zgłoś
mmujer Moim zdaniem 17.01.09, 16:57 Dla człowieka samodzielnego intelektualnie, zdrowego na ciele i zrównoważonego, mającego pracę i wystarczające dochody ateizm jest zasadniczo do przyjęcia. Z chwilą jednak, gdy w jego życiu pojawiają się nieszczęścia, ból i cierpienie, a wraz z nimi nieodstępny lęk - lęk nie tylko przed tym, co się dzieje, ale i przed niewiadomym, przed tym co się może stać - wówczas ateizm nie wystarcza. Wśród ciepienia i niedoli, które zdają się nie mieć końca, nawet przekonany ateista zaczyna rozglądać się za Bogiem. W skrajnych warunkach agnostyk przestaje być agnostykiem. Strach i ból niweczą wiarę we własne siły i wtedy pojawia się inna wiara. W hospicjach dla nieuleczalnie chrych, na oddzialach intensywnej opiki medycznej i salach operacyjnych, wśród żołnierzy w przededniu bitwy, żeglarzy mitanych sztormem, pasażerów uszkodzonego samolotu lub statku niewielu jest ateistów, niewielu nawet - przynajmniej w danym momencie - agnostyków. Im celniej ugodzony czy bardziej przerażony człowiek, tym bardziej potrzebuje i głośniej przyzywa Boga. Wątpliwości może powrócą, ale w chwilach zagrożenia lęk i wiara są nierozłączne. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Moim zdaniem 17.01.09, 17:15 Oczywiście masz prawo tak sądzić. Pytanie brzmi jednak ... czy to ma sens aby np w przypadku choroby padać na kolana zamiast iść do lekarza i się leczyć? Problem katolików jest taki, że panicznie boja się śmierci i nie chcą się z tym faktem pogodzeni. A dziwne bo przecież to jest dla nich wyzwolenie z tego padołu. Wiara do niczego nie jest potrzebna bo nic w rzeczywistości nie daje. Dale bliskość innych ludzi i ich pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 To nie jest tylko problem jednej grupy ludzi, 17.01.09, 17:32 lava71 napisał: > Oczywiście masz prawo tak sądzić. > Pytanie brzmi jednak ... czy to ma sens aby np w przypadku choroby padać na > kolana zamiast iść do lekarza i się leczyć? Problem katolików jest taki, że > panicznie boja się śmierci i nie chcą się z tym faktem pogodzeni. A dziwne bo > przecież to jest dla nich wyzwolenie z tego padołu. > Wiara do niczego nie jest potrzebna bo nic w rzeczywistości nie daje. Dale > bliskość innych ludzi i ich pomoc. To nie jest tylko problem jednej grupy ludzi, których wymieniłaś, ale przede wszystkim tych którzy żyją bez pewności zbawienia, które moze mieć każdy, kto uwierzy w Jezusa. Zgodnie z obietnicą, która jest zawarta w Słowie Bożym, to jest obietnica przypieczętowana świętą krwia Pana Jezusa, który umarł po to aby każdy kto w Niego uwierzy miał zycie wieczne. Ma sens padanie na kolana, ma sens wołanie do Boga, ma sens pójście do lekarza - ale wielki sens ma patrzenie w górę z tęsknotą, że kiedyś się tam znajdę i zostawię za sobą cały ten świat, bo to daleko lepiej być z Panem. A póki się to nie dzieje wstaję rano, idę do pracy, i przyjmuję to co Pan daje mi na ten czas z ufnością, że we wszystkim mój Pan jest ze mną. A tak na koniec - skąd wiesz kim są Ci ludzie o ktorych tu mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
mmujer Skąd takie twoje wnioski? 17.01.09, 17:40 Ludzie nie tyle boją się śmierci ale boją sie tego jak bedą umierać. W mękach konania czy spokojnie - nagle czy po długich cierpieniach. Jak zachowamy się w obliczu śmierci. Czy potrafimy dać przyklad pięknego umierania, czy też sprawimy najbliższym zawód. Inna rzecz czy to w ogóle bedzie kogoś obchodziło. Ludzie coraz częsciej - i słusznie - obawiają się samotnej śmierci i tego poprzedzającego ją długiego okresu starczego niedołęstwa. Starość odziera człowieka z godności, oszczędności życiowych, a krewnych pozbawia cierpliwości. Ludzie woleliby żeby śmierć do nich przyszła nagle niespodzieanie i momentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Skąd takie twoje wnioski? 17.01.09, 21:23 mmujer napisał: > Ludzie nie tyle boją się śmierci Tak panicznie boicie się nieba ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Moim zdaniem 17.01.09, 21:22 mmujer napisał: Z chwilą jednak, gdy w jego życiu pojawiają > się nieszczęścia, ból i cierpienie, a wraz z nimi nieodstępny lęk - > lęk nie tylko przed tym, co się dzieje, ale i przed niewiadomym, > przed tym co się może stać - wówczas ateizm nie wystarcza. Wśród > ciepienia i niedoli, które zdają się nie mieć końca, nawet > przekonany ateista zaczyna rozglądać się za Bogiem. Bzdura i to totalna , ja straciłem najbliższą sobie osobę i jakoś bogów i księdza na pogrzeb i okres najgorszego załamania nie prosiłem , swoje dywagacje czerpiesz na pewno z jakiś katolickich szmatławców karmiących was od czasu do czasu takimi ,,cudami" o ateistach którzy nagle boga poznali !!w moim środowisku takie ,,cuda : się nie zdarzają !!!!. > Wątpliwości może powrócą, ale w chwilach zagrożenia lęk i wiara są > nierozłączne. Masz racje ,,wiara "w to ze pilot wie co robi, a nie wiara w pomoc mitycznego bóśtwa! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Do koltera 19.01.09, 15:24 mmujer napisał: > Kogo? Wiem ,wiem klapki na oczach nie pozwalają nic poza klecha widzieć , jednak jesteś na forum dyskusyjnym i teksty ,,kogo" (w zamyśle to obchodzi) zostaw swoim kolegom w spódnicach . Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 12:57 elam1 napisała: > Pan Bóg dobry jest, oni zawołali do Boga - modlitwy > nie muszą byc jakąś regułką, więcej wielu ludzi modli się do Boga > własnymi słowami, On widzi nasze westchnienia nawet bez słów. > Pan Bóg dał tyle czasu aby wszyscy sie uratowali. rocznie mnostwo jest katastrof lotniczych , wiekszosc ludzi ginie w tych karastrofach . Dobry Pan Bog w ca 90 % tach nie widzi ludzi wzdychajacych do niego w samolotych przed katastrofa . W ca 10 % tach ludzie sie ratuja , Pan Bog Ich wysluchal . Na paskudna wersje raka , ostatnie stadium , 99 % ludzi umiera , wiekszosc z nich wzdycha do bozi . 1 % wychodzi z tej choroby , bozia ich wysluchala . cud . - widzicie bozia istnieje - jak w sredniowieczu , tak i dzisiaj , taka sama argumentacja . Katolik widzi to co chce widziec , wolno mu . skad sie bierze strach przed Rajem w niebie ,niebem ,spotkaniem z bozia wsrod katolikow ? Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 13:34 karbat napisał: > elam1 napisała: > >> > Pan Bóg dał tyle czasu aby wszyscy sie uratowali. > karbat napisał: > rocznie mnostwo jest katastrof lotniczych , wiekszosc ludzi ginie w > tych karastrofach . W moim zdaniu jest jeszcze myśl inna : -Czy Ty skorzystałeś z ratunku i czasu który jest Ci dany. 2 Kor. 6:2 2. Mówi bowiem: W czasie łaski wysłuchałem cię, A w dniu zbawienia pomogłem ci; Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia. (BW) Bo kiedy staniesz przed Bpgiem nie zdasz sprawy za drugą osobe, ale sam za siebie. Jak w słowach starej pieśni : "co zrobisz ty z Jezusem, szczerze odpowiedz sam, zbliża się czas gdy zapytasz - co zrobi ze mną Pan." "Spiewnik pielgrzyma 183" Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 cudowne ocalenie 17.01.09, 17:09 mnie natomiast śmieszy to, że jak się mówi o czymś cudownym to katolikom od razu się to kojarzy z ich bozią;) A nie prościej było by to przełożyć na język matematyki i wyjaśnić, że coś co było mało prawdopodobne się jednak zdarzyło. I nie trzeba o bozi mówić i modlić tez się nie trzeba ... proste rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 17.01.09, 21:15 mmujer napisał: > .....na pokładzie samolotu, który awaryjnie lądował na rzece Hudson. > Napewno nawet i ci, którzy głosili bezsens wiary w Boga i > bezsadadnośc wszelkiej doktryny religijnej. Byłeś tam i wiesz ze dokładnie wszyscy ? Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 00:21 O czym, za przeproszeniem,pie******e? Normalną reakcją ludzkiej osobowości w takiej sytuacji jest,że życzy sobie sobie szczęśliwego zakończenia i o to błaga,jakichkolwiek słów używa.Jedynym ,który mógł spełnić to życzenie był pilot i on tam był bogiem,który stanął na wysokości zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 19:16 431 r. - Sobór w Efezie przyjmuje zasadę wiary w boską naturę Jezusa i uznaje Marię za "Bożą Rodzicielkę". Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 19:18 715 r. - Wprowadzono modlitwy do świętych. Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 19:21 Wprowadzono, ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś czytając Pismo Święte nie czynił tego, co nie podoba sie Bogu. Swoją wiare możesz oprzeć na Słowie Bożym a nie na decyzjach innych ludzi i tradycji. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 19.01.09, 15:26 elam1 napisała: > Wprowadzono, ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś czytając Pismo > Święte nie czynił tego, co nie podoba sie Bogu. Swoją wiare możesz > oprzeć na Słowie Bożym a nie na decyzjach innych ludzi i tradycji. To ciekawe , widać u ciebie lektura tego dzieła tez trwa strasznie długo , bo nadal nie wiem gdzie był Jezus w czasie tych trzech dni do zmartwychwstania , bo ostatnio coś miałaś na ten temat do powiedzenia i milczysz ? Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 19.01.09, 21:29 kolter_one napisał: > elam1 napisała: > > > Wprowadzono, ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś czytając Pismo > > Święte nie czynił tego, co nie podoba sie Bogu. Swoją wiare możesz > > oprzeć na Słowie Bożym a nie na decyzjach innych ludzi i tradycji. > > To ciekawe , widać u ciebie lektura tego dzieła tez trwa strasznie długo , bo > nadal nie wiem gdzie był Jezus w czasie tych trzech dni do zmartwychwstania , b > o > ostatnio coś miałaś na ten temat do powiedzenia i milczysz ? Lektura trwa długo i trwac będzie, co więcej wiele razy czytając ten sam fragment dociera do mnie coś nowego. Natomiast odpowiem Ci tak - nie zgadzam się z pewnymi naukami i tu podejrzewam nalezy ująć równiez temat, o którym przypominasz. Nie zamierzam udowadniać ani sie spierać. Oddycham powietrzem, którego nie widać a bez którego życ nie mogę i nie mogę Ci go pokazać, a jednak ono jest. Fizykalnie ma skład, ale naocznie go nie widzisz. Tak więc jesli widzę nieskuteczność dalszych dyskusji - Ty masz swoje zdanie, ja pozostane przy swoim. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 19.01.09, 21:37 elam1 napisała: Natomiast odpowiem Ci tak - > nie zgadzam się z pewnymi naukami i tu podejrzewam nalezy ująć > równiez temat, o którym przypominasz. > Nie zamierzam udowadniać ani sie spierać. Oddycham powietrzem, > którego nie widać a bez którego życ nie mogę i nie mogę Ci go > pokazać, a jednak ono jest. Fizykalnie ma skład, ale naocznie go nie > widzisz. Tak więc jesli widzę nieskuteczność dalszych dyskusji - Ty > masz swoje zdanie, ja pozostane przy swoim. > Pozdrawiam. No tak ,ale skoro kwestionujesz coś to udowodnij to !! więc powtarzam pytanie Gdzie był Jezus po śmierci przed zmartwychwstaniem ? Bo ostatnio wydawało mi się ze kpisz z tego jak tłumaczą biblie ŚJ, jednak nie znajdziesz w biblii dowodu na to że Jezus był tego dnia z owym łotrem w raju !!!, czekam na twoje wyjaśnienie , no chyba ze go nie znasz bo po prostu ktoś wiele lat temu przesunął przecinek dosłownie o jedno słowo sugerując że Jezus w dniu śmierci będzie w raju który nie istnieje od czasów wygnania z niego Adama::)) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 19.01.09, 22:01 kolter_one napisał: > Gdzie był Jezus po śmierci przed zmartwychwstaniem ? > Czepiasz się kolter. ...wstąpił do piekieł , trzeciego dnia zmartwychwstał.A co , nie wolno mu? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 14:53 pocoo napisała: > kolter_one napisał: > > Gdzie był Jezus po śmierci przed zmartwychwstaniem ? > > > Czepiasz się kolter. > ...wstąpił do piekieł , trzeciego dnia zmartwychwstał.A co , nie wolno mu? Słonko chodzi o to ze Śj uważają że Jezus nie mógł do łotra na krzyżu obok powiedzieć ze on jeszcze tego samego dnia będzie z nim w raju ,ot cała filozofia !! Jednak wszelkiej maści kościoły które nie potrafią do końca zrzucić jarzma katolicyzmu nauczają jakoby Jezus jemu to właśnie obiecał , choć nie ma na to dowodu w biblii a wręcz jest tego zaprzeczenie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 15:49 kolter_one napisał: > > Słonko chodzi o to ze Śj uważają że Jezus nie mógł do łotra na krzyżu obok > powiedzieć ze on jeszcze tego samego dnia będzie z nim w raju ,ot cała filozofi > a > !! Przepraszam , chciałam uratować przypieranego do muru. W Ew .Mateusza napisano , że obaj łotrowie urągali Jezusowi.O łotrze , który miał "iść do raju z Jezusem "pisze Ew.Łukasza. Dlaczego Jezus Syn Boga umierając na krzyżu zawołał -"Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił? Czy Jezus chciał być ofiarą? Szczerze wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 16:23 pocoo napisała: > Przepraszam , chciałam uratować przypieranego do muru. Ona powinna sobie dać bez ciebie radę. > W Ew .Mateusza napisano , że obaj łotrowie urągali Jezusowi.O łotrze , który mi > ał "iść do raju z Jezusem "pisze Ew.Łukasza. Ta, i tam po prostu przesunięto znak przecinka co całkowicie zmieniło sens wypowiedzi Jezusa . > Dlaczego Jezus Syn Boga umierając na krzyżu zawołał -"Boże mój, Boże mój czemuś > mnie opuścił? > Czy Jezus chciał być ofiarą? Szczerze wątpię. Powiedz jakimi słowami rodzące kobiety okreslają facetów którzy sprawili im tyle bólu podczas porodu ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 16:31 kolter_one napisał: > > Ta, i tam po prostu przesunięto znak przecinka co całkowicie zmieniło sens > wypowiedzi Jezusa . Skąd wiesz? > Powiedz jakimi słowami rodzące kobiety okreslają facetów którzy sprawili im tyl > e > bólu podczas porodu ::))) Jezus jest synem Boga.Wiedział po co się narodził,musi umrzeć i że zmartwychwstanie.A może nie miał o tym pojęcia.O tym, że nie chciał umierać doskonale wiesz.A może ja coś przekręcam? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 17:03 pocoo napisała: > kolter_one napisał: > > > > Ta, i tam po prostu przesunięto znak przecinka co całkowicie zmieniło sen > s > > wypowiedzi Jezusa . > > Skąd wiesz? Wiem bo ; Raj był na ziemi jest tu nadal ? Jezus zmarł więc nie mógł być w raju , biblia nigdzie nie uczy o duszy nieśmiertelnej która wychodzi z człowieka ! Jezus poszedł do nieba w 40 dni po zmartwychwstaniu , wiec czy mógł być w obiecanym raju z łotrem w dniu śmierci ? > Jezus jest synem Boga.Wiedział po co się narodził,musi umrzeć i że zmartwychwst > anie.A może nie miał o tym pojęcia.O tym, że nie chciał umierać doskonale wiesz > .A może ja coś przekręcam? Jezus był ,,tylko " człowiekiem i jego też bolało jak mu Rzymianie biczami wyrywali kawałki ciała , bolało go całe ciało kiedy z podkurczonymi nogami z rękoma uwiezionymi do góry całymi godzinami kucał,cały wychłostany , zakrwawiony w upale na słońcu !! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 17:13 kolter_one napisał: > pocoo napisała: > > > kolter_one napisał: > > > > > > Ta, i tam po prostu przesunięto znak przecinka co całkowicie zmieni > ło sen > > s > > > wypowiedzi Jezusa . > > > > Skąd wiesz? > > Wiem bo ; Raj był na ziemi jest tu nadal ? > Raj? Myślałam , że będę w piekle a ja jestem w raju.Dzięki kolter. Ilu łotrów było? Ci z Ewangelii Mateusza urągali obaj Jezusowi. > Jezus był ,,tylko " człowiekiem i jego też bolało jak mu Rzymianie biczami > wyrywali kawałki ciała , bolało go całe ciało kiedy z podkurczonymi nogami z > rękoma uwiezionymi do góry całymi godzinami kucał,cały wychłostany , > zakrwawiony w upale na słońcu !! > Taka była wola Boga Ojca sadysty ,czyż nie? Chyba Jezus w to nie wątpił. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 17:23 pocoo napisała: > Raj? Myślałam , że będę w piekle a ja jestem w raju.Dzięki kolter. Raj był i będzie ,ale nie ma go teraz ::)) > Raj? Myślałam , że będę w piekle a ja jestem w raju.Dzięki kolter. > Ilu łotrów było? Ci z Ewangelii Mateusza urągali obaj Jezusowi. Było ich dwóch ! > Taka była wola Boga Ojca sadysty ,czyż nie? Chyba Jezus w to nie wątpił. Bez jaj umarł a w nagrodę dostał cały świat . Odpowiedz Link Zgłoś
elam1 Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 20.01.09, 18:31 kolter_one napisał: > pocoo napisała: > > Przepraszam , chciałam uratować przypieranego do muru. > > Ona powinna sobie dać bez ciebie radę. > > > W Ew .Mateusza napisano , że obaj łotrowie urągali Jezusowi.O łotrze , kt > óry mi > > ał "iść do raju z Jezusem "pisze Ew.Łukasza. > > Ta, i tam po prostu przesunięto znak przecinka co całkowicie zmieniło sens > wypowiedzi Jezusa . Już dawno nauczyłam się, że nic nie muszę - (Mich 6,8) I Piotra 3; 18-19, Ipiotra 4,6 Rzym 8;9 Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Wszyscy zaczęli się modlić... 18.01.09, 19:21 1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczęciu N.M.P. Odpowiedz Link Zgłoś