Dodaj do ulubionych

Komedia w oczach rodakow

27.11.03, 15:56
Wystawiali kiedys komedie pt. "Polaków zycie erotyczne" - na plakacie byl
tylko ten napis i NIC WIECEJ.
Niemniej, widziałam plakatzamazany wielkim slowem:"Masoni".
Dlaczego Polacy sa tacy glupi?
Obserwuj wątek
    • sunday Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:08
      > Wystawiali kiedys komedie pt. "Polaków zycie erotyczne"
      > - na plakacie byl tylko ten napis i NIC WIECEJ.
      > Niemniej, widziałam plakatzamazany wielkim slowem:"Masoni".
      > Dlaczego Polacy sa tacy glupi?

      No pewnie, ze glupi! Nie polapali sie, ze w tym wypadku to cyklisci podszyli
      sie pod masonow...
      • sunday Ups, cos zwielokrotnilo mi sygnaturki, sorry! /nt 27.11.03, 16:11
        • a000000 Re: Ups, cos zwielokrotnilo mi sygnaturki, sorry! 27.11.03, 16:29
          pewnie cykliści!!!!chi chi chi
          • sunday Re: Ups, cos zwielokrotnilo mi sygnaturki, sorry! 27.11.03, 18:22
            > pewnie cykliści!!!!chi chi chi

            No i znow wyszedlem na glupka - ze tez nie polapalem sie od razu, czyja to
            sprawka...

            Luki
            • zenna a propos sygnaturki 27.11.03, 18:57
              > --
              > Öndöndenus / morakatenus / öndöndus.

              Zawsze zapominam, zeby zapytac, co to znaczy...
              Co to znaczy?? :-)
              • sunday Re: a propos sygnaturki 27.11.03, 19:27
                > > Öndöndenus / morakatenus / öndöndus.

                > Zawsze zapominam, zeby zapytac, co to znaczy...
                > Co to znaczy?? :-)

                :) Nic nie znaczy. A dlaczego i skad skad sie wzielo - jutro, gdy bede mial
                przy sobie ksiazke.

                :) Luki

                PS. To tym razem cos zrozumialszego: :)
          • kochanica29 Re: Ups, cos zwielokrotnilo mi sygnaturki, sorry! 28.11.03, 19:32
            a000000 napisała:

            > pewnie cykliści!!!!chi chi chi
            a feministki to nie???
            czuje się dyskryminowana...;-)))
    • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:29
      kochanica29 napisała:

      > Wystawiali kiedys komedie pt. "Polaków zycie erotyczne" - na plakacie byl
      > tylko ten napis i NIC WIECEJ.
      > Niemniej, widziałam plakatzamazany wielkim slowem:"Masoni".
      > Dlaczego Polacy sa tacy glupi?

      Bo to Polacy.
      Widziałem kiedyś bilboard reklamujący bieliznę damską - był cały zapaćkany
      farbą. I po co to?
      • baba-jaga Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:33
        odwieczne kato(licyz)owanie Polakow Moralizna (jak to pieknie Staff odroznial
        od moralnosci).
        • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:36
          baba-jaga napisał:

          > odwieczne kato(licyz)owanie Polakow Moralizna (jak to pieknie Staff odroznial
          > od moralnosci).

          Baba-jaga, czy Ty jesteś tą babą-jagą? Mówi Ci coś nazwa miejscowości Michałów
          Grabina?
          • baba-jaga Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:40
            mike_mike napisał:

            > baba-jaga napisał:
            >
            > > odwieczne kato(licyz)owanie Polakow Moralizna (jak to pieknie Staff odrozn
            > ial
            > > od moralnosci).

            no niestety nie, ale nas jest duzo dobrze wypieczonych bab...
            >
            > Baba-jaga, czy Ty jesteś tą babą-jagą? Mówi Ci coś nazwa miejscowości
            Michałów
            > Grabina?
            • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:43
              baba-jaga napisał:

              > mike_mike napisał:
              >
              > > baba-jaga napisał:
              > >
              > > > odwieczne kato(licyz)owanie Polakow Moralizna (jak to pieknie Staff o
              > drozn
              > > ial
              > > > od moralnosci).
              >
              > no niestety nie, ale nas jest duzo dobrze wypieczonych bab...
              > >
              > > Baba-jaga, czy Ty jesteś tą babą-jagą? Mówi Ci coś nazwa miejscowości
              > Michałów
              > > Grabina?

              No to trudno.
              P.S. Czego życzy się babom-jagom? Suchego drewna na rozpałkę?
              • baba-jaga Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:46
                hubka najlepsza, no i pierniki do zreperowania dachu.
                • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:47
                  baba-jaga napisał:

                  > hubka najlepsza, no i pierniki do zreperowania dachu.

                  Ciiii, bo zaraz ArcyMegaloman zacznie straszyć banowaniem.... ;-)
        • arcykr Re: Komedia w oczach rodakow 29.11.03, 11:13
          baba-jaga napisał:

          > odwieczne kato(licyz)owanie Polakow Moralizna (jak to pieknie Staff odroznial
          > od moralnosci).
          A co to jest moralizna?
      • azm2 Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:54
        "Widziałem kiedyś bilboard reklamujący bieliznę damską - był cały zapaćkany
        farbą. I po co to?"
        A może producent proszków do prania chciał się przy okazji zareklamować? A może
        naprzeciwko mieszkał jakiś nadwrażliwiec, który z powodu tych koronek i jedwabi
        miał grzeszne myśli i nie mógł usnąć?
        • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 16:55
          azm2 napisał:

          > "Widziałem kiedyś bilboard reklamujący bieliznę damską - był cały zapaćkany
          > farbą. I po co to?"
          > A może producent proszków do prania chciał się przy okazji zareklamować? A
          może
          >
          > naprzeciwko mieszkał jakiś nadwrażliwiec, który z powodu tych koronek i
          jedwabi
          >
          > miał grzeszne myśli i nie mógł usnąć?

          Raczej to drugie. A swoją drogą to bardzo chrześcijańskie - niszczenie cudzej
          własności...
          • a000000 Re: Komedia w oczach rodakow 27.11.03, 17:17
            mike_mike napisał:

            >
            > Raczej to drugie. A swoją drogą to bardzo chrześcijańskie - niszczenie cudzej
            > własności...

            Mike, weź się i opanuj. Dlaczego czyn chuligański przypisujesz od razu
            chrześcijanom? Czyżbyś był potomkiem Nerona?
            • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 01.12.03, 09:46
              a000000 napisała:

              > mike_mike napisał:
              >
              > >
              > > Raczej to drugie. A swoją drogą to bardzo chrześcijańskie - niszczenie cud
              > zej
              > > własności...
              >
              > Mike, weź się i opanuj. Dlaczego czyn chuligański przypisujesz od razu
              > chrześcijanom? Czyżbyś był potomkiem Nerona?

              O czym nie pisałem wcześniej - do obrzucania farbą bilboardów zawierających
              reklamy bielizny, przyznają się ludzie określający siebie mianem katolików.
              Bilboard jest właśnością prywatną, dosyć kosztowną, zamalowanie onego farbą
              olejną to jego niszczenie.
              cbdo.
    • mamalgosia Re: Komedia w oczach rodakow 28.11.03, 19:29
      ja tam nie uważam, zeby wszyscy Polacy byli głupi
      • kochanica29 Re: Komedia w oczach rodakow 28.11.03, 19:33
        mamalgosia napisała:

        > ja tam nie uważam, zeby wszyscy Polacy byli głupi
        ale to nie jest na temat
        • kochanica29 Re: Komedia w oczach rodakow 28.11.03, 19:34
          kochanica29 napisała:

          > mamalgosia napisała:
          >
          > > ja tam nie uważam, zeby wszyscy Polacy byli głupi
          > ale to nie jest na temat
          od tematu tradycyjnie uciekasz.
          Arcy ma to samo...
          Nowa katolicka tradycja?
          • arcykr Re: Komedia w oczach rodakow 29.11.03, 14:24
            kochanica29 napisała:

            > od tematu tradycyjnie uciekasz.
            > Arcy ma to samo...
            Uzasadnij to.
      • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 01.12.03, 09:49
        mamalgosia napisała:

        > ja tam nie uważam, zeby wszyscy Polacy byli głupi

        Wszyscy na pewno nie są...
    • kamfora Re: Komedia w oczach rodakow 29.11.03, 13:39
      kochanica29 napisała:

      > Dlaczego Polacy sa tacy glupi?

      Zastanawiające jest, jak łatwo w Polsce jednostkowe głupie działania - przenosi
      się na CAŁY naród, a działania dobre - uznawane są za...po prostu dobre
      działania jednostkowe.

      W każdym kraju odsetek głupców kształtuje się mniej więcej na tym samym poziomie.
      Ale (nie wiedzieć dlaczego) jedynie Polacy potrafią z powodu swoich głupców
      czuć się gorsi w stosunku do innych narodów. I to ciągłe dystansowanie się
      i usprawiedliwianie, potrzeba ciągłego udowadniania, że "ja jestem inna niż
      wszyscy (?!), ja bym nie zapaćkała tego plakatu"...

      Nie jesteśmy perfekcyjni ani jako naród, ani jako katolicy, ani jako ludzie.
      Więcej dystansu - ot, czego powinniśmy się uczyć od innych nacji.

      Tak na marginesie: czytałam, że jakiś film najnowszy został ocenzurowany
      w Ameryce i wycięto z niego sceny gdzie główny bohater paraduje bez majtek.
      W Polsce ten film poleci bez cięć.
      Co Ty na to, Kochanico?
      • mamalgosia Re: Komedia w oczach rodakow 29.11.03, 14:13
        bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź i podpisuję się pod nią obiema rękami.
        No, ale gdybym to napisała ja, to by mi kochanica napisała, ze to nie na
        temat;))
      • kochanica29 Re: Komedia w oczach rodakow 30.11.03, 14:21
        kamfora napisała:

        > kochanica29 napisała:
        >
        > > Dlaczego Polacy sa tacy glupi?
        >
        > Zastanawiające jest, jak łatwo w Polsce jednostkowe głupie działania -
        przenosi
        > się na CAŁY naród, a działania dobre - uznawane są za...po prostu dobre
        > działania jednostkowe.
        >
        > W każdym kraju odsetek głupców kształtuje się mniej więcej na tym samym
        poziomi
        > e.
        > Ale (nie wiedzieć dlaczego) jedynie Polacy potrafią z powodu swoich głupców
        > czuć się gorsi w stosunku do innych narodów. I to ciągłe dystansowanie się
        > i usprawiedliwianie, potrzeba ciągłego udowadniania, że "ja jestem inna niż
        > wszyscy (?!), ja bym nie zapaćkała tego plakatu"...
        >
        > Nie jesteśmy perfekcyjni ani jako naród, ani jako katolicy, ani jako ludzie.
        > Więcej dystansu - ot, czego powinniśmy się uczyć od innych nacji.
        >
        > Tak na marginesie: czytałam, że jakiś film najnowszy został ocenzurowany
        > w Ameryce i wycięto z niego sceny gdzie główny bohater paraduje bez majtek.
        > W Polsce ten film poleci bez cięć.
        > Co Ty na to, Kochanico?
        > Ha, nie doceniasz mnie!
        Primo, plakat to ja bym tez zapackala - ale z tym plakatem to co innego.
        Secundo, Ameryka nie jest moim wzorcem, a nawet wrecz przeciwnie.
        Tertio, sceny paradowania bez majtek bohatera slużą czasem osmieszeniu w/w(w
        ogóle lub w danej sytuacj).
        Chyba ze w tym przypadku wiadomo, ze chodzi o seks.
        Bo nie wiem nawet, jaki film masz na myśli.
        • kamfora Re: Komedia w oczach rodakow 30.11.03, 14:48
          kochanica29 napisała:

          > > Ha, nie doceniasz mnie!
          > Primo, plakat to ja bym tez zapackala - ale z tym plakatem to co innego.

          Więc co z tym plakatem? ;-)

          > Secundo, Ameryka nie jest moim wzorcem, a nawet wrecz przeciwnie.

          A jaki kraj jest Twoim wzorcem? (znaczy: w jakim kraju nie ma głupich obywateli? :-)

          > Tertio, sceny paradowania bez majtek bohatera slużą czasem osmieszeniu w/w(w
          > ogóle lub w danej sytuacj).
          > Chyba ze w tym przypadku wiadomo, ze chodzi o seks.

          No - a KTO powinien decydować o tym, czy możesz obejrzeć cały film, czy też
          wersję ocenzurowaną? Czy uważasz, że jakakolwiek scena jest w stanie
          ośmieszyć kogoś, jeśli Ty nie zechcesz uważać jej za ośmieszającą?

          > Bo nie wiem nawet, jaki film masz na myśli.

          A...też nie wiem ;-) Czytałam w piątkowej Wyborczej, ale w wersji papierowej.
          Poszukam w sieci - może znajdę. Wtedy nie omieszkam dać linka :-)
          • kochanica29 Re: Komedia w oczach rodakow 30.11.03, 15:04
            kamfora napisała:

            > kochanica29 napisała:
            >
            > > > Ha, nie doceniasz mnie!
            > > Primo, plakat to ja bym tez zapackala - ale z tym plakatem to co innego.
            >
            > Więc co z tym plakatem? ;-)
            Plakaty z prawie golymi d... tez mnie irytowaly jak cholera.
            Moim zdaniem nie powinny sie byly pojawic.
            Jestem tez przeciwniczka pornografii, ale to raczej jako feministka.
            Ale chodzilo o NIEWINNA sztuke...jedynie haslom"Polaków ż.seksualne" samo w
            sobie kojarzy sie komus z rozbijaniem rodziny polskiej przez masonow - bo
            jakzeby inacsej mówiono na ulicy o seksie(przez plakat)?
            >
            > > Secundo, Ameryka nie jest moim wzorcem, a nawet wrecz przeciwnie.
            >
            > A jaki kraj jest Twoim wzorcem? (znaczy: w jakim kraju nie ma głupich
            obywateli
            > ? :-)
            >
            A wiesz, jaki mialam dawniej nick?
            Niestety, glupi bywaja nawet Francuzi...;-((((, ale i tak wole ich od rodakow -
            maja generalnie inna mentalność
            (uprzedzając mamalgosie: NIE chodzi mi o seks - dziwne, nie?)
            > > Tertio, sceny paradowania bez majtek bohatera slużą czasem osmieszeniu w/w
            > (w
            > > ogóle lub w danej sytuacj).
            > > Chyba ze w tym przypadku wiadomo, ze chodzi o seks.
            >
            > No - a KTO powinien decydować o tym, czy możesz obejrzeć cały film, czy też
            > wersję ocenzurowaną? Czy uważasz, że jakakolwiek scena jest w stanie
            > ośmieszyć kogoś, jeśli Ty nie zechcesz uważać jej za ośmieszającą?
            Nie rozumiem.
            Jesli bylas na "Good bye, Lenin"., to jest tam scena , kedy w remontowym amoku
            glupi jak but kochas siostry bohatera zrywa żaluzje i upuszcza ja sobie na noge.
            Krzyczy:"Au!", podskakuje na jednej nodze, a przy tym jest goly.
            Calośc akcji jest taka, ze bohaterowie na gwalt przemeblowuja mieszkanie.
            Nie ma tam zadnego seksu.
            Zreszta, polecam ten film w ogole.
            >
            > > Bo nie wiem nawet, jaki film masz na myśli.
            >
            > A...też nie wiem ;-) Czytałam w piątkowej Wyborczej, ale w wersji papierowej.
            > Poszukam w sieci - może znajdę. Wtedy nie omieszkam dać linka :-)
            >
            • kamfora Re: Komedia w oczach rodakow 30.11.03, 18:09

              www1.gazeta.pl/kultura/1,34791,1798461.html
              • kochanica29 Re: Komedia w oczach rodakow 30.11.03, 18:26
                kamfora napisała:

                >
                > www1.gazeta.pl/kultura/1,34791,1798461.html

                Penis jak penis - udaj sie na film i sprawdz kontekst.
                W zblizeniu on jest, czy co?
                (organ, nie Evan McGregor, oczywiscie).
            • mike_mike Re: Komedia w oczach rodakow 01.12.03, 10:02
              kochanica29 napisała:

              > kamfora napisała:
              >
              > > kochanica29 napisała:
              > >
              > > > > Ha, nie doceniasz mnie!
              > > > Primo, plakat to ja bym tez zapackala - ale z tym plakatem to co inne
              > go.
              > >
              > > Więc co z tym plakatem? ;-)
              > Plakaty z prawie golymi d... tez mnie irytowaly jak cholera.
              > Moim zdaniem nie powinny sie byly pojawic.

              Fakt, że coś nas irytuje, nie upoważnia do niszczenia cudzej właśności.
            • sunday Re: Komedia w oczach rodakow 01.12.03, 11:12
              > > A jaki kraj jest Twoim wzorcem? (znaczy: w jakim kraju
              > > nie ma głupich obywateli? :-)

              > A wiesz, jaki mialam dawniej nick?
              > Niestety, glupi bywaja nawet Francuzi...;-((((, ale i tak
              > wole ich od rodakow - maja generalnie inna mentalność

              Kochanico, kiedys sie tutaj przyznalas, ze francuskiego nie znasz i kochanica
              prawdziwego Francuza tez nie bylas. Skad wiec tak dobrze ich znasz? Wydaje mi
              sie, ze prawie kazdy narod (zwlaszcza z tzw. Zachodu) wyglada sympatyczniej niz
              wlasny, ale tylko z oddali. Tez ma przywary - tylko trudniej nam je zauwazyc,
              bo sa inne niz nasze, od ktorych jestesmy obolali. Narod jak narod, ani lepszy
              ani gorszy.

              Wiesz, znam Polakow, ktorzy stali sie bardziej niemieccy niz Niemcy. Po polsku
              mowia niechetnie albo juz jezyka calkiem zapomnieli, na "polska tluszcze"
              patrza z gory i nie maja juz z nia nic a nic wspolnego. Tylko wstydza sie ich
              wlasne, juz niemieckie dzieci - bo polskiego akcentu nie udalo sie im jednak
              pozbyc. Ani Niemcy, ani Polacy - wyrzutki wstydzace sie wlasnej tozsamosci.

              Mozesz nie lubic "polskiej mentalnosci" - ale i tak najprawdopodobniej ja
              nieodwolalnie masz. Bo w Polsce sie urodzilas i wychowalas, bo Twoim pierwszym
              jezykiem jest polski, bo w szkole czytalas duzo wiecej Mickiewicza niz Goethego
              czy Prousta (hi,hi!) i jako dziecko duzo wiecej slyszalas o pierwszych
              Piastach, rozbiciu dzielnicowym, zaborach i powstaniach niz o Merowingach i
              rewolucji francuskiej. Nie ma sie ani czego wstydzic, ani z czego byc
              szczegolnie dumnym. Wystarczy byc swiadomym.

              pozdrawiam, Luki
              • kochanica29 Kochanica Francuza nie byłam 01.12.03, 17:23
                sunday napisał:

                > > > A jaki kraj jest Twoim wzorcem? (znaczy: w jakim kraju
                > > > nie ma głupich obywateli? :-)
                >
                > > A wiesz, jaki mialam dawniej nick?
                > > Niestety, glupi bywaja nawet Francuzi...;-((((, ale i tak
                > > wole ich od rodakow - maja generalnie inna mentalność
                >
                > Kochanico, kiedys sie tutaj przyznalas, ze francuskiego nie znasz i kochanica
                > prawdziwego Francuza tez nie bylas. Skad wiec tak dobrze ich znasz? Wydaje mi
                > sie, ze prawie kazdy narod (zwlaszcza z tzw. Zachodu) wyglada sympatyczniej
                niz
                >
                > wlasny, ale tylko z oddali. Tez ma przywary - tylko trudniej nam je zauwazyc,
                > bo sa inne niz nasze, od ktorych jestesmy obolali. Narod jak narod, ani
                lepszy
                > ani gorszy.
                >
                > Wiesz, znam Polakow, ktorzy stali sie bardziej niemieccy niz Niemcy. Po
                polsku
                > mowia niechetnie albo juz jezyka calkiem zapomnieli, na "polska tluszcze"
                > patrza z gory i nie maja juz z nia nic a nic wspolnego. Tylko wstydza sie ich
                > wlasne, juz niemieckie dzieci - bo polskiego akcentu nie udalo sie im jednak
                > pozbyc. Ani Niemcy, ani Polacy - wyrzutki wstydzace sie wlasnej tozsamosci.
                >
                > Mozesz nie lubic "polskiej mentalnosci" - ale i tak najprawdopodobniej ja
                > nieodwolalnie masz. Bo w Polsce sie urodzilas i wychowalas, bo Twoim
                pierwszym
                > jezykiem jest polski, bo w szkole czytalas duzo wiecej Mickiewicza niz
                Goethego
                >
                > czy Prousta (hi,hi!) i jako dziecko duzo wiecej slyszalas o pierwszych
                > Piastach, rozbiciu dzielnicowym, zaborach i powstaniach niz o Merowingach i
                > rewolucji francuskiej. Nie ma sie ani czego wstydzic, ani z czego byc
                > szczegolnie dumnym. Wystarczy byc swiadomym.
                >
                > pozdrawiam, Luki

                bo znany mi Francuz ma żone i dwuletnią corke.
                Ojojoj, jak sie zdziwia katolicy, że ja mam jakies zasady...
                Ale Francuz jest wciąż "otwarty na propozycje" w tej kwestii.
                • jan33 Re: Kochanica Francuza nie byłam 01.12.03, 17:51
                  kochanica29 napisała:
                  > bo znany mi Francuz ma żone i dwuletnią corke.
                  > Ojojoj, jak sie zdziwia katolicy, że ja mam jakies zasady...
                  > Ale Francuz jest wciąż "otwarty na propozycje" w tej kwestii.
                  *****
                  Kazdy ma jakies zasady zalezy tylko jakie. Wielcy tyrani tez dzialali wedlug
                  swoistych wedlug nich jedynie slusznych zasad.
                  A co do ciagle otwartej propozycji to widocznie jak prawie kazdy Francuz jest
                  koneserem i widzi duzo walorow w tobie niekoniecznie fizycznych, aczkolwiek
                  rozwaz odrzucenie "minimaizera" czy jak to sie tam nazywa. Nie sadze by to byl
                  tym traktorzysty co to chce skoscic wszystko co na drodze.
                  • kochanica29 Re: Kochanica Francuza nie byłam 01.12.03, 17:58
                    jan33 napisał:

                    > kochanica29 napisała:
                    > > bo znany mi Francuz ma żone i dwuletnią corke.
                    > > Ojojoj, jak sie zdziwia katolicy, że ja mam jakies zasady...
                    > > Ale Francuz jest wciąż "otwarty na propozycje" w tej kwestii.
                    > *****
                    > Kazdy ma jakies zasady zalezy tylko jakie. Wielcy tyrani tez dzialali wedlug
                    > swoistych wedlug nich jedynie slusznych zasad.

                    Dziękuję bardzo za porownanie.
                    To znaczy, zasada niezadawania się z zonatymi jest tyrańska?

                    > A co do ciagle otwartej propozycji to widocznie jak prawie kazdy Francuz jest
                    > koneserem i widzi duzo walorow w tobie niekoniecznie fizycznych, aczkolwiek
                    > rozwaz odrzucenie "minimaizera" czy jak to sie tam nazywa. Nie sadze by to
                    byl
                    > tym traktorzysty co to chce skoscic wszystko co na drodze.
                    • sunday z pewnoscia 01.12.03, 18:01
                      > Dziękuję bardzo za porownanie.
                      > To znaczy, zasada niezadawania się z zonatymi jest tyrańska?

                      Dla chetnych zonatych z pewnoscia! :)

                      Luki
                      • kochanica29 Re: z pewnoscia 01.12.03, 18:06
                        sunday napisał:

                        > > Dziękuję bardzo za porownanie.
                        > > To znaczy, zasada niezadawania się z zonatymi jest tyrańska?
                        >
                        > Dla chetnych zonatych z pewnoscia! :)
                        > ech sunday...podbudowales mnie mimo paskudnych rzeczy o polakoniemcach...
                        pzdr
                        • sunday Re: z pewnoscia 01.12.03, 21:09
                          > ech sunday...podbudowales mnie mimo paskudnych
                          > rzeczy o polakoniemcach...

                          Tym niewinnym zartem o chetnych zonatych? Milo to slyszec :)

                          > pzdr

                          I wzajem!

                          Luki
              • kochanica29 sunday! 01.12.03, 17:25
                alez ja uwielbiam jezyk ojczysty, jestem purystka językowa...
                a z ta Francja to skomplikowana sprawa i długa historia...
                od Katarzyny de Medici...
                • sunday Re: sunday! 01.12.03, 17:59
                  > a z ta Francja to skomplikowana sprawa i długa historia...
                  > od Katarzyny de Medici...

                  No, jak od niej, to inna sprawa! :)
                  Choc Hugenotow i tak zal...

                  :) Luki
                  • kochanica29 Re: sunday! 01.12.03, 18:07
                    sunday napisał:

                    > > a z ta Francja to skomplikowana sprawa i długa historia...
                    > > od Katarzyny de Medici...
                    >
                    > No, jak od niej, to inna sprawa! :)
                    > Choc Hugenotow i tak zal...
                    Są Ci bliscy duchowo?:-)
                    >
                    > :) Luki
                    • sunday Re: sunday! 01.12.03, 21:06
                      > > > a z ta Francja to skomplikowana sprawa i długa historia...
                      > > > od Katarzyny de Medici...

                      > > No, jak od niej, to inna sprawa! :)
                      > > Choc Hugenotow i tak zal...

                      > Są Ci bliscy duchowo?:-)

                      Hmmm, a jakie to ma znaczenie? Jest mi ich - jesli to dobre slowo - zal po
                      ludzku, tak jak ofiar kazdego pogromu. No i pamietam obraz François Dubois -
                      fragment:
                      college.hmco.com/history/west/mosaic/chapter8/image72_large.html i
                      calosc: www.d.umn.edu/~aroos/bartholomew.html . Ze scena wyrzucania
                      ciala przez okno kojarzy mi sie lincz w Ramallah, juz z nowszych czasow - jak
                      widac, niewiele sie zmienilo...

                      Luki
                      • kochanica29 Re: sunday! 02.12.03, 16:40
                        sunday napisał:

                        > > > > a z ta Francja to skomplikowana sprawa i długa historia...
                        > > > > od Katarzyny de Medici...
                        >
                        > > > No, jak od niej, to inna sprawa! :)
                        > > > Choc Hugenotow i tak zal...
                        >
                        > > Są Ci bliscy duchowo?:-)
                        >
                        > Hmmm, a jakie to ma znaczenie? Jest mi ich - jesli to dobre slowo - zal po
                        > ludzku, tak jak ofiar kazdego pogromu.
                        przepraszam...
                        No i pamietam obraz François Dubois -
                        > fragment:
                        > college.hmco.com/history/west/mosaic/chapter8/image72_large.htmla i
                        > calosc: www.d.umn.edu/~aroos/bartholomew.html . Ze scena wyrzucania
                        > ciala przez okno kojarzy mi sie lincz w Ramallah, juz z nowszych czasow - jak
                        > widac, niewiele sie zmienilo...
                        >
                        > Luki
      • sunday To chyba normalne poczucie ... 01.12.03, 11:31
        > W każdym kraju odsetek głupców kształtuje się mniej więcej
        > na tym samym poziomie. Ale (nie wiedzieć dlaczego) jedynie
        > Polacy potrafią z powodu swoich głupców czuć się gorsi
        > w stosunku do innych narodów. I to ciągłe dystansowanie się
        > i usprawiedliwianie, potrzeba ciągłego udowadniania, że "ja
        > jestem inna niż wszyscy (?!), ja bym nie zapaćkała tego plakatu"...

        To chyba normalne poczucie - normalne wszedzie tam, gdzie biedniejszy spotyka
        bogatszego, gdzie ubogi kuzyn z prowincji spotyka rodzine z miasta...
        Nadwrazliwosc typu "jak mnie odbiora", "co sobie o mnie pomysla", "czy na pewno
        wiedza, ze jestem tyle samo warty co oni". Albo odreagowania: "glupie
        mieszczuchy - siana od slomy nie odrozniaja". Zazwyczaj chec asymilacji,
        upodobnienia sie. Nie mamy sie czego wstydzic, normalna, emocjonalna reakcja.
        Warto by bylo jedynie byc jej swiadomym.

        pozdrawiam, Luki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka