Dodaj do ulubionych

Chrzest w "w nagłej potrzebie"

11.05.09, 14:58
Chrzest- jest tłumaczeniem greckiego bapti zein , które według słownika A Greek English
lexicon Lidella I Scotta znaczy "zanurzyć , pogrążyć"
Więc z całą pewnością nie pokropić co potwierdzają z całą pewnością informacje biblijne..
ps

Czy w 1 w chrzcili niemowlęta?

Mat 28:19
"Ruszajcie w drogę , pozyskując uczniów i chrzcijcie ich"

Dzieje 8 ;12
Gdy jednak uwierzyli Filipowi....dali się ochrzcić zarówno mężczyźni jak i kobiety



Moim zdaniem, w koncepcji chrztu najśmieszniejsza jest jedna rzecz - zawarta w nim ukryta groźba.

Co się stanie z twoim dzieckiem, jeśli (nie daj boże) umrze ZANIM JE OCHRZCISZ?!

Jakbyś się czuł przez resztę życia wiedząc że przez swoją opieszałość SKAZAŁEŚ swoje dziecko na wieczne męki??

Oczywiście wiemy że tzw. "stanowisko kościoła" zmieniało się co do kwestii losu duszyczek nieochrzczonych niemowlaków. Ale to całkiem osobny rozdział kompromitacji KRK. Skocentrujmy się na samej groźbie. Myślę że gdyby nie ona, wielu katolików odstąpiło by od chrztu swoich dzieci w wieku niemowlęcym.

Katechizm sobory Trydenckiego:

"W NAGŁEJ POTRZEBIE udzielić Chrztu mogą... wszyscy, nawet świeccy, mężczyźni i kobiety, bez względu na to do jakiej sekty mogliby przynależeć. Ta zdolność, W STANIE KONIECZNOŚCI, obejmuje bowiem nawet żydów, pogan i heretyków; jednakże o tyle, o ile mają zamiar czynić to, co czyni katolicki Kościół"

wiara.pl:

"Sakramentu chrztu udzielają w sposób uroczysty biskupi i kapłani, a za ich zezwoleniem także diakoni. W NAGŁEJ POTRZEBIE może ochrzcić każdy człowiek, nawet niechrześcijanin, musi mieć jednak zamiar czyli intencję rzeczywiście ochrzcić, czyli spełnić to, co spełnia Kościół udzielając chrztu świętego."

"Do chrztu uroczystego, którego udziela biskup, kapłan lub diakon, używa się wody zwykłej, którą poświęca się przed samym chrztem. W RAZIE NAGŁEGO WYPADKU można użyć zwykłej nie poświęconej wody."

Samo sformułowanie "w nagłej potrzebie" dowodzi świadomości istnienia groźby. Tak jak "w razie pożaru, rozbij szybkę".

Zaś istnienie tej groźby świadczy o jeszcze ciekawszej rzeczy. O tym, że paradoksalnie katolicy traktują swojego Boga jako nieodpowiedzialnego idiotę, którego trzeba powstrzymać od bezmyślnego wyrządzenia krzywdy niewinnemu dziecku.
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 11.05.09, 15:22
      s.os55 napisał:

      > Zaś istnienie tej groźby świadczy o jeszcze ciekawszej rzeczy. O
      > tym, że paradoksalnie katolicy traktują swojego Boga jako
      > nieodpowiedzialnego idiotę, którego trzeba powstrzymać od
      > bezmyślnego wyrządzenia krzywdy niewinnemu dziecku.

      Cos w tym jest, Bóg w mniemaniu katolików, zajmuje pozycję po
      przeciwnej stronie barykady i cały czas próbuje, jakby tu zaskoczyć
      nieprzygotowanego katolika, porwać jego dziecko i wrzucic do
      wiecznego ognia. Na szczęście katolicy mądrością swych pasterzy
      poznali zaklęcia, które są w stanie uniemożliwić Bogu jego wredne
      zamiary.
      • a.giotto Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 11.05.09, 18:47
        Bóg jest czasem podobny do małego drzewka pomarańczowego

        piwi77 napisał:

        > Cos w tym jest, Bóg w mniemaniu katolików, zajmuje pozycję po
        > przeciwnej stronie barykady i cały czas próbuje, jakby tu zaskoczyć
        > nieprzygotowanego katolika, porwać jego dziecko i wrzucic do
        > wiecznego ognia. Na szczęście katolicy mądrością swych pasterzy
        > poznali zaklęcia, które są w stanie uniemożliwić Bogu jego wredne
        > zamiary.
        • Gość: cudownymedalik Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 18:55
          > Bóg jest czasem podobny do małego drzewka pomarańczowego

          a po trzeciej flaszce do krzewu dzikiej róży
          • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 11:58
            ...plonacego krzewu dzikiej rozy moj drogi kolego!!!

            :P
            • Gość: cudownymedalik Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 12:19

              po szostej flaszce i kwasie to sie pewnie i zapali :)
            • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:15
              tlenek_wegla napisała:

              > ...plonacego krzewu dzikiej rozy moj drogi kolego!!!

              To po czwartej !!
        • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:11
          a.giotto napisał:

          > Bóg jest czasem podobny do małego drzewka pomarańczowego

          No patrz a mi skłamali ze jest duchem :(((((
    • piwi77 Ten wątek zaraz wyląduje na oślej. 11.05.09, 15:23
    • Gość: viewer Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 15:33

      zauwaz ze na grozbach i zastraszeniu oparte jest cale brainwashing
      katolicyzmu/chrzescijanstwa.
      • Gość: Echo Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.05.09, 16:32
        >Jakbyś się czuł przez resztę życia wiedząc że przez swoją opieszałość >SKAZAŁEŚ
        swoje dziecko na wieczne męki??

        > zauwaz ze na grozbach i zastraszeniu oparte jest cale brainwashing
        > katolicyzmu/chrzescijanstwa.

        No i znow po-ubeckie refleksje tych co wszystko wiedza. Na szczescie prawo
        swieckie nie opiera sie na grozbach i wiezieniach.

        A co do chrztu: wg. doktryny chrzescijankiej, chrzest eliminuje grzech
        pierworodny. Co sie dzieje z dziecmi gdy umra bez chrztu: katolicy nie daja
        odpowiedzi. Kiedys byl koncept limbo pochodzacy od Augustyna, ale papiez
        Benedykt XVI uznal ze jest w niezgodzie z doktryna Bozego milosierdzia. Dlaczego
        miliony dzieci zamordowanych przez aborcje o wiele bardziej zasluguja na
        milosierdzie niz ich matki.
        • piwi77 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 11.05.09, 16:39
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > Dlaczego miliony dzieci zamordowanych przez aborcje o wiele
          > bardziej zasluguja na milosierdzie niz ich matki.

          Wynikałoby z tego, ze dziecku nic lepszego niz aborcja nie może się
          przytrafić.
          • Gość: Echo Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.05.09, 17:11
            > Wynikałoby z tego, ze dziecku nic lepszego niz aborcja nie może się
            > przytrafić.

            Zycie. Cale zycie!. A nie morderstwo.
            • piwi77 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 11.05.09, 17:25
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Zycie. Cale zycie!. A nie morderstwo.

              Które życie, ziemskie czy pozagrobowe? Bo jezeli, jak powiadasz,
              aborcja gwarantuje dziecku Boskie miłosierdzie, czyli życie wieczne,
              to nie dość, że uniknie taki, poprzez nieurodzenie się, ryzyka
              wiecznego potępienia, to jeszcze dostąpi wiecznego szczęścia
              natychmiast, bez utraty nieraz dziesiątków lat na ziemską mordęgę.
              Chyba nie zaprzeczysz, że gwarancja zycia wiecznego w niebie z Panem
              Bogiem i tak dalej, ma wartość dla której warto wszystko uczynić,
              choćby miała to byc aborcja?
            • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:10
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > > Wynikałoby z tego, ze dziecku nic lepszego niz aborcja nie może się
              > > przytrafić.
              >
              > Zycie. Cale zycie!. A nie morderstwo.

              Pieprzenie w bambus , tu tylko choroba , ksiądz pedofil i cierpienie ,a tam od
              razu mają raj ::)))
        • Gość: viewer Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 16:56
          > No i znow po-ubeckie refleksje tych co wszystko wiedza. Na
          szczescie prawo swieckie nie opiera sie na grozbach i wiezieniach."

          alez oczywiscie bardzo czesto tez sie opiera - no i??

          mam zaakceptowac manipulacje i przemoc tylko dlatego ze z innej
          formacji pochodzi?
          • Gość: Echo Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.05.09, 17:17
            > alez oczywiscie bardzo czesto tez sie opiera - no i??

            Chrzescijanstwo glosi ze jest inne zycie i ze Chrystus nam je przyniosl w
            postaci Zbawienia i Odkupienia. Glosi tez ze czyniac zlo odrzuca dar Chrystusa.
            Ze co? Ze to grozba wobec tych co czynia zlo? Nie mam nic przeciwko, szczegolnie
            ze kazdy moze zmienic swoje postepowanie na lepsze i zazegnac te grozbe. Jak ci
            wiadomo, nie ma kar prawnych za wiekszosc przewinien moralnych. Te sa rozliczane
            gdzie indziej.
            • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 12:04
              Drogie Echo.. Moge byc dobry i pomocny... Przeprowadzac przez jezdnie babcie,
              dawac datki na biednych, adoptowac 20tke dzieci, miec jedna partnerke i byc jej
              wierny do grobowej deski...

              Jednak cale dobro to dobro nie znaczy nic. Wystarczy, ze jestem apostata i
              wyparlem sie uznania biskupa w Rzymie...


              Czaisz paradox?

              Druga sytuacja. Pil i bil zone (po slubie w kosciele a jakze)... Nial w d.. pie
              swoje dzieci, nie dawal nic nikomu, raczej zabieral.

              Samolubny, egoistyczny sk...syn.
              Wystarczy, ze wyspowiada sie przed smiercia i obieca poprawe. Znajdzie Jezusa
              (czy on sie gdzies chowa? Ludzie stale pisza o znalezieniu Jezusa... dziwni
              jacys.) i czary mary :P Bedzie siedzial w raju....
              • brum.pl1 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:30
                tlenek_wegla napisała:

                > Druga sytuacja. Pil i bil zone (po slubie w kosciele a jakze)... Nial w d.. pie
                > swoje dzieci, nie dawal nic nikomu, raczej zabieral.
                >
                > Samolubny, egoistyczny sk...syn.
                > Wystarczy, ze wyspowiada sie przed smiercia i obieca poprawe
                > czary mary :P Bedzie siedzial w raju....

                Nic z tego. To tak nie działa.
                • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:45
                  "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im
                  zatrzymane"

                  Jan, 20, 23

                  Oczywiscie, ze dziala... Czlowiek bez grzechu idzie do raju ... Nie wiedziales o
                  tym brumie?
                  • brum.pl1 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:54
                    tlenek_wegla napisała:

                    > "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im
                    > zatrzymane"
                    >
                    > Jan, 20, 23
                    >
                    > Oczywiscie, ze dziala... Czlowiek bez grzechu idzie do raju ... Nie wiedziales
                    > o
                    > tym brumie?

                    Pitolisz. A gdzie zadośćuczynienie?
                    >
                    • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:10
                      W naglej potrzebie nie nada...

                      "Kosciol rozroznia (patrz KKK 1472n) "kare wieczna" i "kare doczesna" za grzech.
                      To moze troche archaiczny jezyk, ale kryje sie w nim wciaz aktualna idea. Otoz
                      grzech (smiertelny) pozbawia nas komunii z Bogiem i zamyka dostep do zycia
                      wiecznego (stad kara wieczna). Odpuszczenie grzechow gladzi te kare i otwiera
                      niebo. Pozostaje jednak jeszcze "kara doczesna". To nie jest jakas sztucznie
                      narzucana przez Boga kara, ale raczej owoce czynu grzesznego. Kara ta wyplywa z
                      natury grzechu. Na przyklad jesli ktos zdradzil, to spowiedz nie niweluje
                      wszystkich zlych skutkow tej zdrady. Pozostaje "ogon", ktory psuje zycie (kara
                      doczesna). Stad spowiedz sakramentalna nie jest jakims magicznym rytualem, ale
                      wymaga dalszego procesu oczyszczenia i pracy nad soba, a przede wszystkim
                      wspolpracy z Bogiem. W tym procesie Kosciol nas wspomaga m.in. poprzez odpusty.
                      Pozdrawiam. Dariusz K. SI."
                      • brum.pl1 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:24
                        Czad,
                        znowu pitolisz nie na temat.
                        Powtarzam, nie wystarczy się wyspowiadać, by pójść do raju. Niezbędne jest
                        jeszcze spełnienie kilku warunków, w tym zadośćuczynienie.
                        Wiesz coś na ten temat, czy nie?
                        • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:28
                          brum.pl1 napisał:

                          > Czad,
                          > znowu pitolisz nie na temat.
                          > Powtarzam, nie wystarczy się wyspowiadać, by pójść do raju. Niezbędne jest
                          > jeszcze spełnienie kilku warunków, w tym zadośćuczynienie.
                          > Wiesz coś na ten temat, czy nie?

                          Żeby pójść do raju to najpierw należy umrzeć a śmierć przekreśla grzech , po
                          prostu !!
                          • brum.pl1 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:41
                            kolter_one napisał:

                            > Żeby pójść do raju to najpierw należy umrzeć a śmierć przekreśla grzech , po
                            > prostu !!

                            Owszem, najpierw trzeba umrzeć. Jest to warunek konieczny, by znaleźć się w
                            raju, ale niewystarczający, niestety.
                            • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 18:32
                              brum.pl1 napisał:
                              > Owszem, najpierw trzeba umrzeć. Jest to warunek konieczny, by znaleźć się w
                              > raju, ale niewystarczający, niestety.

                              Ano jak poczytasz biblię to raczej ci to wystarczy !!

                              Rz 6,7,
                              Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.
                        • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:55
                          To tylko dodatek katolickich urzednikow... Chrystus powiedzila cos innego, patrz
                          kilka postow wyzej.


                          Jezeli jednak interesuje Cie dokladnie co na temat sakramentu pokuty ma do
                          powiedzenia administracyja, zerknij tutaj:

                          www.spowiedz.pl/kat.htm
                          Jesli zas tyczy sie zadoscuczynienia... Katechizm mowi:

                          Zadośćuczynienie

                          1459
                          Wiele grzechów przynosi szkodę bliźniemu. Należy uczynić wszystko, co
                          możliwe,
                          aby ją naprawić (na przykład oddać rzeczy ukradzione, przywrócić
                          dobrą sławę temu, kto został oczerniony, wynagrodzić krzywdy). Wymaga tego
                          zwyczajna sprawiedliwość. Ponadto grzech rani i osłabia samego grzesznika, a
                          także jego relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Rozgrzeszenie usuwa grzech,
                          ale nie usuwa wszelkiego nieporządku, jaki wprowadził grzech. Grzesznik
                          podźwignięty z grzechu musi jeszcze odzyskać pełne zdrowie duchowe. Powinien
                          zatem zrobić coś więcej, by naprawić swoje winy: powinien "zadośćuczynić" w
                          odpowiedni sposób lub "odpokutować" za swoje grzechy. To zadośćuczynienie jest
                          nazywane także "pokutą".


                          Tak wic wystarczy, ze dostaniesz rozgrzeszenie na lozu smierci (z przyczyn
                          oczywistych zadoscuczynienie nie jest juz mozliwe...

                          Koniec kropka. Jesli stalin wyspowiadal sie przed smiercia, poszedl do nieba.


                          Oczywiscie pod warunkiem, ze wierzysz w te bajki.
                          • brum.pl1 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 16:03
                            Nie kolter. Co najwyżej do czyśćca. Do raju św. Piotr nie wpuści, nie ma szans.
                            • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 16:22
                              Ke?? Jam Tlenek_Wegla...
                            • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 18:33
                              brum.pl1 napisał:

                              > Nie kolter. Co najwyżej do czyśćca. Do raju św. Piotr nie wpuści, nie ma szans.

                              Aha zapomniałem ze u was jeszcze jest czyściec!!
        • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:49
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          >
          > A co do chrztu: wg. doktryny chrzescijankiej, chrzest eliminuje grzech
          > pierworodny.

          W Biblii nie ma pojęcia ,,grzech pierworodny"

          Co sie dzieje z dziecmi gdy umra bez chrztu: katolicy nie daja
          > odpowiedzi.

          Już nie dają ,a przez wieki dawali !!! zero limbusu , po prostu kupa pospolita !!


          Kiedys byl koncept limbo pochodzacy od Augustyna, ale papiez
          > Benedykt XVI uznal ze jest w niezgodzie z doktryna Bozego milosierdzia. Dlaczeg
          > o
          > miliony dzieci zamordowanych przez aborcje o wiele bardziej zasluguja na
          > milosierdzie niz ich matki.

          Aha a te dzieciaki które zostały dzięki benkowi zgwałcone , to co z nimi ?
          • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:51
            Uprawialy seks przedmalzenski... Znaczy sie grzeszne...
            • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:08
              tlenek_wegla napisała:

              > Uprawialy seks przedmalzenski... Znaczy sie grzeszne...

              Z duchowną osobą ? grzeszne , czyli święte oleje nie działają ?
              • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:10
                One tak, duchowny nie... Najwyzej przeniesiony do innej parafi. Benio wie
                dokladnie jak to dziala.
                • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:12
                  tlenek_wegla napisała:

                  Benio wie
                  > dokladnie jak to dziala.

                  Gwałcił czy sam był gwałcony ?
                  • tlenek_wegla Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:21
                    Przenosil :)

                    Chlopak splodzil dzielo w latach szescdziesiatych:

                    Crimen
                    sollicitationis
    • m.mm54 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 11:53
      "Kto się w opiekę odda PANU swemu, a całym sercem szczerze ufa JEMU, śmiele rzec
      może mam obrońcę BOGA. Nie przyjdzie na mnie żadna straszna troga".(Jan
      Kochanowski przekład psalmu 90). CHRZEST ŚWIĘTY, to powierzenie swego dziecka
      BOŻEJ OPATRZNOŚCI - oddanie w opiekę
      • Gość: sw.obrazek Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 12:18

        wzruszające no dosłownie dech mi zaparło z wrażenia i radości.
      • pocoo Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 12:57
        m.mm54 napisała:

        > CHRZEST ŚWIĘTY, to powierzenie swego dziecka
        > BOŻEJ OPATRZNOŚCI - oddanie w opiekę
        Dziecko w szpitalu ochrzciła zakonnica ale...przeżyło.
        Po miesiącu pobytu w domu dziecko zachorowało i ochrzcił je ksiądz,wujek matki.
        Dziecko wyzdrowiało i matka chrzty zgłosiła proboszczowi , który poprzednie dwa
        chrzty uznał za nieważne i trzeci raz za pieniądze ochrzczono je w kościele.
        Świętym chyba zostanie.Katolicy sami robią sobie jaja z chrztu.
        Jak to się ma do Opatrzności Bożej i całej tej opieki?
        • Gość: św.obrazek Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 13:06
          > Jak to się ma do Opatrzności Bożej i całej tej opieki?"

          a jak sie ma do tego ze np ja z takiej opieki wszechmogacego
          dobrowolnie i ochoczo sie wypisalam i jako apostata od kilku lat
          zyje mi sie normalnie a i zadnego braku tajemniczej opieki nad soba
          nie zauwazylam?? :)
          • pocoo Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 13:23
            Gość portalu: św.obrazek napisał(a):
            > zyje mi sie normalnie a i zadnego braku tajemniczej opieki nad soba
            > nie zauwazylam?? :)

            Nie ma nic za darmo.
            Nad Tobą diabeł czuwa i nade mną też .A co?
            • Gość: cover Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.chello.pl 12.05.09, 14:25
              pocoo napisała:

              > Nad Tobą diabeł czuwa i nade mną też .

              To już wiem, dlaczego ciągle śnisz o czarnej fujarze.
              • Gość: św.obrazek Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 14:44
                > To już wiem, dlaczego ciągle śnisz o czarnej fujarze. "

                a wielebny tak od rana o rozkoszach ? ;)
                • brum.pl1 Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:57
                  Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

                  > > To już wiem, dlaczego ciągle śnisz o czarnej fujarze. "
                  >
                  > a wielebny tak od rana o rozkoszach ? ;)

                  A co mu żałujesz? A co to sierota, czy co?
              • pocoo Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 21:46
                Gość portalu: cover napisał(a):
                >
                > To już wiem, dlaczego ciągle śnisz o czarnej fujarze.

                Tak ,tak,ciągle, ciągle, bezustannie.Nie mam nic lepszego do roboty.
                Czyżby Twoje marzenia senne były takie jak moje?
      • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 15:14
        m.mm54 napisała:

        > "Kto się w opiekę odda PANU swemu, a całym sercem szczerze ufa JEMU, śmiele rze
        > c
        > może mam obrońcę BOGA. Nie przyjdzie na mnie żadna straszna troga".(Jan
        > Kochanowski przekład psalmu 90). CHRZEST ŚWIĘTY, to powierzenie swego dziecka
        > BOŻEJ OPATRZNOŚCI - oddanie w opiekę

        To jest chrzest!! dorosły wiedzący czego chce , a nie bezrozumne niemowlę !!
        Dz 8 ,26-38

        A anioł Pański rzekł do Filipa, mówiąc: Wstań i idź na południe drogą, która
        prowadzi z Jerozolimy do Gazy. Jest to droga pustynna. (27) I powstawszy,
        poszedł. A oto Etiopczyk, eunuch, dostojnik królowej etiopskiej Kandaki, który
        zarządzał jej wszystkimi skarbami, a przyszedł do Jerozolimy, aby się modlić,
        (28) powracał, a siedząc na swoim wozie, czytał proroka Izajasza. (29) I rzekł
        Duch Filipowi: Podejdź i przyłącz się do tego wozu. (30) A gdy Filip podbiegł,
        usłyszał, jak tamten czytał proroka Izajasza, i rzekł: Czy rozumiesz to, co
        czytasz? (31) Ten zaś powiedział: Jakżebym mógł, jeśli mnie nikt nie pouczył? I
        poprosił Filipa, aby wsiadł i zajął przy nim miejsce. (32) A ustęp Pisma, który
        czytał, był ten: Jak owca na rzeź był prowadzony I jak baranek milczący wobec
        tego, który go strzyże, Tak nie otwiera ust swoich; (33) W poniżeniu jego wyjęty
        został spod prawa, O jego rodzie któż opowie? Bo życie jego z ziemi zgładzone
        zostaje. (34) Wtedy eunuch odezwał się do Filipa i rzekł: Proszę cię, o kim to
        prorok mówi? O sobie samym, czy też o kim innym? (35) A Filip otworzył swoje
        usta i zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie, począwszy od tego ustępu Pisma.
        (36) A gdy tak jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda;
        cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? (37) Filip zaś powiedział
        mu:>>>>>> Jeśli wierzysz z całego serca, możesz <<<<<<<. A odpowiadając, rzekł:
        Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. (38) I kazał zatrzymać wóz, zeszli
        obaj, Filip i eunuch, do wody, i ochrzcił go.
    • nelsonek Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 12:26
      Samo sformułowanie "w nagłej potrzebie" dowodzi świadomości
      istnienia groźby

      Eeee tam. Nigdy nie miales naglej potrzeby? Nie zawsze przeciez taka
      potrzeba zwiazana jest z jakims zagrozeniem.
    • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 14:44
      s.os55 napisał:

      > Chrzest- jest tłumaczeniem greckiego bapti zein , które według słownika A Greek
      > English
      > lexicon Lidella I Scotta znaczy "zanurzyć , pogrążyć"
      > Więc z całą pewnością nie pokropić co potwierdzają z całą pewnością informacj
      > e biblijne..

      Katolicy nie kropią a polewają , więc to polewka a nie pokropek, o chrzcie nie
      wspominając
      • Gość: lol Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.netis.net.pl 12.05.09, 15:40
        kotlet - polej i nie bredz :P
        • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 18:30
          Gość portalu: lol napisał(a):

          > kotlet - polej i nie bredz :P

          Nie masz trasy ?
          • Gość: lol Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.netis.net.pl 12.05.09, 19:14
            Drzewa tez nie mam :P
            • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 12.05.09, 20:48
              Gość portalu: lol napisał(a):

              > Drzewa tez nie mam :P

              Nawet na strychu ?
              • Gość: lol Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" IP: *.netis.net.pl 12.05.09, 20:52
                Strych to przezytek :P
                • kolter_one Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 14.05.09, 17:43
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  > Strych to przezytek :P

                  To gdzie ungiel trzymasz ?
                  • karbat Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 14.05.09, 20:36
                    od tego ma ZALEZEC (!) czy dziecko , pojdzie do nieba ! czy tez nie
                    dostanie sie do piekla .
                    W tzw. naglej potrzebie , ma byc skropione woda czesto z
                    zarazkami , przez przypadkowa osobe ... buddyste ,ateiste , czy
                    tez przez ksiedza pedofila .... nie mam takiej wyobrazni .
                    Tak Bozi zalezy na kilku kroplach H20 , by uratowac niewinne
                    dziecko :o.
                    Straszne katoliki maja wyobrazenie o swej Bozi , straszne i smieszne
                    az do bolu .
                    • karbat Re: Chrzest w "w nagłej potrzebie" 14.05.09, 21:18
                      skropienie woda , polewanie czy zanurzanie ...zaczelo sie to
                      wszystko od historii gadajacego weza z Ewa .
                      Na ludzkosc spadl grzech pierworodny , woda z kranu ma go zmyc !

                      Adam istnial ,Ewa istniala ? coraz czesciej slysze od ksiezy ,
                      o tej histori z gadajacym wezem , jako o PRZENOSNI , symbolu .
                      Grzech pierworodny opatry na symbolu , niezle .

                      Jeszcze ciekawiej ,
                      Wszechmocny BOG Jezus zginal na krzyzu , aby zgladzic grzechy tego
                      swiata .... ,ale ,niestety , smiesznego grzechu Ewy , grzechu
                      pierworodnego nie potrafil zgladzic .... .
                      Po co zginal Jezus ? , zginal nadaremno :o , to straszne .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka