z2006
14.06.09, 09:32
casimir.kuczaj.free.fr/Polski/Oremus/magnificat.htm
MAGNIFICAT
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu
moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż
wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go
boją.
Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc
swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił
dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie, jak
obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.
____________________________________________
mateusz.pl/czytania/2009/20090614.htm
"Bóg sprzeciwia się pysznym i upokarza ich, aby przez słabość ludzką
tym jaśniej okazała się Jego boska wszechmoc. Tak właśnie, kiedy
Izrael wynosił się z przywilejów swojego wybrania. Bóg go umartwił i
napoił goryczą, sprawiając, że przez wygnanie i niewolę stał się
tylko „resztą” ludu ubogiego, pokornego, wzgardzonego. Właśnie do
tej „reszty” zwracają się prorocy, aby utrzymywać w nich żywe
nadzieje w obietnice Boże. Ezechiel więc mówi o „gałązce”, którą Bóg
ułamie z mocnego i zdrowego cedru, by przeszczepić go „na wysoką
górę”. Gałązka wypuści pędy, rozrośnie się do tego stopnia,
że „wszystko ptactwo pod cedrem zamieszka” (Ez 17, 22-23). Proroctwo
mesjańskie wiążące się z proroctwem Izajasza: „Wyrośnie różdżka z
pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzenia” (11, 1). Jak Bóg
obiecał, Zbawiciel przyjdzie do Izraela, nie do Izraela mocnego i
wspaniałego — wielkiego cedru — lecz pokornego i wiernego, to jest
do Najświętszej Panny Maryi; z Niej wyjdzie „mała gałązka”, z której
weźmie początek nowy Lud Boży.
W takim stylu Bóg działa dalej na świecie, by odnowić swoje
królestwo i zbawić ludzi. Pomija wielkich i mocnych i posługuje się
istotami i rzeczami pokornymi, małymi: tak jak małe jest nasienie
rzucone w rolę, jak mało znaczące jest ziarno gorczycy. Jezus
posłużył się właśnie tymi obrazami, aby dać zrozumieć, że królestwo
Boże nie jest rzeczywistością imponującą siłą czy widzialną
wielkością, lecz rzeczywistością ukrytą, zasianą w sercach
pokornych, która jednak ma niepojętą żywotność i siłę rozrostu.
Człowiek nie może zdać sobie z tego sprawy, podobnie jak wieśniak
nie może skontrolować, w jaki sposób ziarno wrzucone w ziemię
kiełkuje i się rozrasta; chociaż wzrost jest pewny, on „nie wie”, w
jaki sposób się dokonuje."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 273