Dodaj do ulubionych

Zwiastun przemiany

15.12.03, 13:22
www.wp.pl/img/w/1071478322.gif
Potępieni np. onaniści będą jeszcze gorzej wyglądać.
"The reprobate must live in the midst of the damned; and their outbursts of hatred or of reproach as they gloat over his sufferings, and their hideous presence, are an ever fresh source of torment."
Warto nad tym pomyśleć słuchając np. "Lacrimosa" z Requiem Berlioza.
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Zwiastun przemiany 15.12.03, 14:26
      Lacrimosa jest zdecydowanie Mozarta
      • arcykr Re: Zwiastun przemiany 15.12.03, 14:38
        mamalgosia napisała:

        > Lacrimosa jest zdecydowanie Mozarta
        Tak samo jak Verdiego, Faurego czy Victorii. Jak nie wierzysz, to zapytaj się np. a000000.
        • a000000 Re: Zwiastun przemiany 15.12.03, 17:17
          arcykr napisał:

          > mamalgosia napisała:
          >
          > > Lacrimosa jest zdecydowanie Mozarta
          > Tak samo jak Verdiego, Faurego czy Victorii. Jak nie wierzysz, to zapytaj się
          n
          > p. a000000.

          Lacrima - po łacinie łza. Lacrimosa jest nazwą jednej z części mszy żałobnej,
          która, również po łacinie, nosi nazwę jako całość - Requiem. I dlatego jedna z
          części bardzo wielu oratoryjnych mszy żałobnych różnych kompozytorów od
          Mozarta, poprzez Verdiego, Berlioza ..., nosi nazwę Lacrimosa. U Mozarta jest
          to ósma część mszy, i prawdopodobnie w ósmym takcie tej części Mozart zmarł (5
          grudnia 1791r mając niespełna 36 lat). Resztę, na podstawie zapisków i rozmów z
          kompozytorem spisał i złożył w całość na prośbę wdowy - Konstancji Mozart ,
          uczeń Sussmayer. Historyjka z filmu Milosa Formana - Amadeus, to zwykła baja.
          Salieri nie miał nic wspólnego ani ze śmiercią Mozarta, ani z dokończeniem
          Requiem.
          Według mnie własnie Mozart napisał najwspanialszą muzykę żałobną jaką można
          sobie wyobrazić. W każdej nutce zawarta jest olbrzymia wiara w Boga i Jego
          miłosierdzie. Nieco mi to koliduje z faktem, że Mozart był członkiem loży
          masońskiej, ale widocznie przynależność ta nie zmarnowała Mozartowskiego
          uwielbienia Boga, wyzierającego z jego wielu wcześniejszych religijnych
          kompozycji. Nie znam się na masonach, ale wydaje mi się, że opinia o nich jako
          o wrogach Boga jest wielce przesadzona.
          Dla mnie Requiem Berlioza jest zbyt ciężkie, pompatyczne, po prostu zbyt
          niemieckie - kto zna się na muzyce klasycznej ten wie o czym piszę.

          Lacrimosa dies illa
          Qua resurget ex favilla
          Judicandus homo reus.
          Huic ergo parce, Deus
          Pie Jesus Domine,
          Dona eis requiem.

          Opłakany ten dzień będzie,
          Kiedy z prochu się dobędzie
          Na sąd straszny, człek mizerny.
          Bądź mu, Boże miłosierny.
          Dobry Jezu, a nasz Panie
          Daj im wieczne spoczywanie.
          • arcykr Re: Zwiastun przemiany 15.12.03, 18:22
            a000000 napisała:

            > Lacrima - po łacinie łza. Lacrimosa jest nazwą jednej z części mszy żałobnej,
            > która, również po łacinie, nosi nazwę jako całość - Requiem. I dlatego jedna z
            > części bardzo wielu oratoryjnych mszy żałobnych różnych kompozytorów od
            > Mozarta, poprzez Verdiego, Berlioza ..., nosi nazwę Lacrimosa. U Mozarta jest
            > to ósma część mszy, i prawdopodobnie w ósmym takcie tej części Mozart zmarł (5
            > grudnia 1791r mając niespełna 36 lat). Resztę, na podstawie zapisków i rozmów z
            >
            > kompozytorem spisał i złożył w całość na prośbę wdowy - Konstancji Mozart ,
            > uczeń Sussmayer. Historyjka z filmu Milosa Formana - Amadeus, to zwykła baja.
            > Salieri nie miał nic wspólnego ani ze śmiercią Mozarta, ani z dokończeniem
            > Requiem.
            > Według mnie własnie Mozart napisał najwspanialszą muzykę żałobną jaką można
            > sobie wyobrazić. W każdej nutce zawarta jest olbrzymia wiara w Boga i Jego
            > miłosierdzie.
            Niby czemu?

            > Nieco mi to koliduje z faktem, że Mozart był członkiem loży
            > masońskiej, ale widocznie przynależność ta nie zmarnowała Mozartowskiego
            > uwielbienia Boga, wyzierającego z jego wielu wcześniejszych religijnych
            > kompozycji.
            Pewien ksiądz w kazaniu mówił w kontekście czegoś podobnego o "duchowej schizofrenii"...

            Nie znam się na masonach, ale wydaje mi się, że opinia o nich jako
            > o wrogach Boga jest wielce przesadzona.
            Zależy jak pojmowanego: teistycznie czy deistycznie. A co powiesz na taką interpretację treści "Czarodziejskiego fletu" królestwo Królowej Nocy i ona sama to Kościół katolicki, jej aria z II aktu to wezwanie "zagudionej owieczki" - Paminy, która razem z Tamino przystaje do masonów (a Papageno i Papagena jako prymitywne głupki odrzucają oświecenie zadowalają się przyjemnościami niższego rzędu). Ciekawe, nie?

            > Dla mnie Requiem Berlioza jest zbyt ciężkie, pompatyczne, po prostu zbyt
            > niemieckie - kto zna się na muzyce klasycznej ten wie o czym piszę.
            Akurat Dies irae albo Agnus Dei albo jest u niego zbyt lekkie...
            Tuba mirum albo Lacrimosa - w sam raz.

            O dziele de Victorii nic nie napiszesz? ;-)
            • mamalgosia OK 16.12.03, 14:08
              Zwracam honor
              a000, dzięki za dokształcenie
    • kochanica.francuza Arcysiu, ale w czym rzecz??? 15.12.03, 19:54
      Co ma wspólnego Saddam z onanistami?

      Skad pewność, ze onanisci bedą potepieni???
      Ja tak nie będe wygladac, bo nie jestem facetem, hehe...
      • baba-jaga Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 15.12.03, 21:46
        mysle ze onanizm to najwiekszy grzech z jakim borykaja sie swietoszkowaci
        kaplani. Arcyk ma racje iz o tym wspomina. A moze nawet prosi o pomoc?
        • arcykr Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 08:30
          baba-jaga napisał:

          > A moze nawet prosi o pomoc?
          O jaką pomoc?
          • mike_mike Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 10:44
            arcykr napisał:

            > baba-jaga napisał:
            >
            > > A moze nawet prosi o pomoc?
            > O jaką pomoc?

            O pomoc w zerwaniu z nałogiem oczywiście...
      • arcykr Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 08:26
        kochanica.francuza napisała:

        > Co ma wspólnego Saddam z onanistami?
        Jest grzesznikiem.
        >
        > Skad pewność, ze onanisci bedą potepieni???
        O ile oczywiście nie będę pokutować.
        2352 Przez masturbację należy rozumieć dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności cielesnej. "Zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła wraz z niezmienną tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo stwierdzają, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie nieuporządkowanym". "Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości". Poszukuje się w niej przyjemności płciowej poza "relacją płciową, wymaganą przez porządek moralny, która urzeczywistnia <<w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i przekazywania życia ludzkiego>>"94.
        W celu sformułowania wyważonej oceny odpowiedzialności moralnej konkretnych osób i ukierunkowania działań duszpasterskich należy wziąć pod uwagę niedojrzałość uczuciową, nabyte nawyki, stany lękowe lub inne czynniki psychiczne czy społeczne, które zmniejszają, a nawet redukują mogą zmniejszyć, a nawet zredukować do minimum winę moralną.

        > Ja tak nie będe wygladac, bo nie jestem facetem, hehe...
        A pisałem o tobie?
        • mike_mike Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 10:47
          arcykr napisał:

          > kochanica.francuza napisała:
          >
          > > Co ma wspólnego Saddam z onanistami?
          > Jest grzesznikiem.
          > >
          > > Skad pewność, ze onanisci bedą potepieni???
          > O ile oczywiście nie będę pokutować.
          > 2352 Przez masturbację należy rozumieć dobrowolne pobudzanie narządów
          płciowych
          > w celu uzyskania przyjemności cielesnej. "Zarówno Urząd Nauczycielski
          Kościoła
          > wraz z niezmienną tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo
          stwierdz
          > ają, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie
          nieuporządkowanym". "Bez

          Czy określenie "akt wewnętrznie i poważnie nieuporządkowany" jest równoznaczne
          z grzechem?
          • arcykr Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 11:17
            mike_mike napisał:

            > Czy określenie "akt wewnętrznie i poważnie nieuporządkowany" jest równoznaczne
            > z grzechem?
            Nawet z grzechem ciężkim.
            • mike_mike Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 11:22
              arcykr napisał:

              > mike_mike napisał:
              >
              > > Czy określenie "akt wewnętrznie i poważnie nieuporządkowany" jest równozna
              > czne
              > > z grzechem?
              > Nawet z grzechem ciężkim.

              A to dziwnie, bo semantycznie, może oznaczać co najwyżej niedojrzałość, czy też
              mówiąc potocznie, bałagan w głowie.
              Mam namyśli to określenie powyżej a nie onanizm...
        • kochanica.francuza Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 18:06

          > > Ja tak nie będe wygladac, bo nie jestem facetem, hehe...
          > A pisałem o tobie?
          Nie podkresliłes, ze piszesz tylko o potepionych płci męskiej...
          więc myślałam, ze straszysz obie plcie...
          • arcykr Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 17.12.03, 13:28
            kochanica.francuza napisała:

            > > > Ja tak nie będe wygladac, bo nie jestem facetem, hehe...
            > > A pisałem o tobie?
            > Nie podkresliłes, ze piszesz tylko o potepionych płci męskiej...
            > więc myślałam, ze straszysz obie plcie...
            A czemu ty miałabyś trafić do piekła? Bo wygląda na to, że zadziałało przysłowie "Uderz w stół,a nożyce się odezwą"...
      • mike_mike Re: Arcysiu, ale w czym rzecz??? 16.12.03, 10:43
        kochanica.francuza napisała:

        > Co ma wspólnego Saddam z onanistami?

        Pewnie chodzi o to, że siedząc w tej swojej dziurze, onanizował się z nudów non-
        stop.
        • kochanica.francuza Jeden drobiazg 16.12.03, 18:04
          mike_mike napisał:

          > kochanica.francuza napisała:
          >
          > > Co ma wspólnego Saddam z onanistami?
          >
          > Pewnie chodzi o to, że siedząc w tej swojej dziurze, onanizował się z nudów
          non
          > -
          > stop.

          sluszna racja, ale Arcy nie wział pod uwage, że Saddam jest innego wyznania i
          nasze reguly go nie dotyczą...
          • mike_mike Re: Jeden drobiazg 17.12.03, 11:37
            kochanica.francuza napisała:

            > mike_mike napisał:
            >
            > > kochanica.francuza napisała:
            > >
            > > > Co ma wspólnego Saddam z onanistami?
            > >
            > > Pewnie chodzi o to, że siedząc w tej swojej dziurze, onanizował się z nudó
            > w
            > non
            > > -
            > > stop.
            >
            > sluszna racja, ale Arcy nie wział pod uwage, że Saddam jest innego wyznania i
            > nasze reguly go nie dotyczą...

            Według Antysia wszystkich dotyczą. Na sądzie ostatecznym wystąpi pewnie jako
            prokurator...
          • arcykr Re: Jeden drobiazg 17.12.03, 13:30
            kochanica.francuza napisała:

            > sluszna racja, ale Arcy nie wział pod uwage, że Saddam jest innego wyznania i
            > nasze reguly go nie dotyczą...
            A co, islam pozwala się onanizować?
            • kochanica.francuza Re: Jeden drobiazg 17.12.03, 16:29
              arcykr napisał:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > sluszna racja, ale Arcy nie wział pod uwage, że Saddam jest innego wyznani
              > a i
              > > nasze reguly go nie dotyczą...
              > A co, islam pozwala się onanizować?

              Osobiście nie wiem, polecam lekture Koranu.
    • psychoguru Arcyonanizm 16.12.03, 08:01

      Arcyonanizm=chorobliwe skojarzenia na tle braku onanizmu hehe
    • mamalgosia przesadziłeś 16.12.03, 14:12
      Owszem, onanizm jest grzechem, ale grzechem jest też mnóstwo innych rzeczy i
      NIKT z nas nie jest bez grzechu. Na szczęście miłosierdzie Boże jest wielkie.
      Arcy, nie Ty decydujesz, kto będzie potępiony, a kto zbawiony.
      Hasło "potępieni np. onaniści", tak samo jak np. "potępieni np.
      rozwodnicy", "potępieni np. kłamcy" itp itd etc uważam za przejaw pychy,
      przesadę i chyba głupotę
      • baba-jaga Re: przesadziłeś 16.12.03, 16:48
        arcyk, arcyk, klapki na oczy (imprimatorskie) i byle do przodu....
        Az bolesc wzbiera na takiego ciela
      • baba-jaga Re: Zwiastun przemiany 16.12.03, 16:50
        a owszem bywaly juz rozne czarne indeksy, prawa, przepisy, osmieszajace teze
        KKowska instytucje, ale najgorsze w tym wszystkim jest to iz takie
        samoosmieszanie zraza ludzi nie tylko do KK, ale do religii samej, i to jest
        wasz ciezki grzech przeciwko Duchowi Sw.
        • arcykr Re: Zwiastun przemiany 17.12.03, 13:32
          baba-jaga napisał:

          > a owszem bywaly juz rozne czarne indeksy, prawa, przepisy, osmieszajace teze
          > KKowska instytucje, ale najgorsze w tym wszystkim jest to iz takie
          > samoosmieszanie zraza ludzi nie tylko do KK, ale do religii samej, i to jest
          > wasz ciezki grzech przeciwko Duchowi Sw.
          Niby czemu to jest ten rodzaj grzechu?
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm
          A tak w ogóle, to na jakiej podstawie uważasz się za chrześcijankę?
          • baba-jaga Re: Zwiastun przemiany 17.12.03, 14:21
            arcykr napisał:


            > A tak w ogóle, to na jakiej podstawie uważasz się za chrześcijankę?


            Miedzy wieprze nie rzuca sie perel. Tak sie sklada iz nie jestes dla mnie
            autorytetem w tej dziedzinie, wole Jezusa.
            • arcykr Re: Zwiastun przemiany 17.12.03, 14:24
              baba-jaga napisał:

              > arcykr napisał:>
              > > A tak w ogóle, to na jakiej podstawie uważasz się za chrześcijankę?>
              > Miedzy wieprze nie rzuca sie perel.
              A co ten cytat ma do rzeczy?
              • baba-jaga Re: Zwiastun przemiany 17.12.03, 14:32
                arcykr napisał:

                > baba-jaga napisał:
                >
                > > arcykr napisał:>
                > > > A tak w ogóle, to na jakiej podstawie uważasz się za chrześcijankę?&#
                > 62
                > > Miedzy wieprze nie rzuca sie perel.
                > A co ten cytat ma do rzeczy?

                iz nie otwieram sie na zawolanie kogos kto i tak to co mowie uwaza za 'bluzgi'.
                A wobec braku argumentow tnie nozyczkami inkwizytorskimi.
                • arcykr Re: Zwiastun przemiany 17.12.03, 14:38
                  baba-jaga napisał:

                  > iz nie otwieram sie na zawolanie kogos kto i tak to co mowie uwaza za 'bluzgi'.
                  Nie masz otwierać "się", tylko przedstawić, co w twoich poglądach swiadczy o uznawaniu podstawowych zasad chrześcijaństwa.

                  > A wobec braku argumentow tnie nozyczkami inkwizytorskimi.
                  Wcalenie brakuje mi argumentów.
      • arcykr Re: przesadziłeś 17.12.03, 13:37
        mamalgosia napisała:

        > Owszem, onanizm jest grzechem, ale grzechem jest też mnóstwo innych rzeczy
        Miałem wszystkie wypisać?

        i
        > NIKT z nas nie jest bez grzechu. Na szczęście miłosierdzie Boże jest wielkie.
        > Arcy, nie Ty decydujesz, kto będzie potępiony, a kto zbawiony.
        Ale postraszyć czasem warto.

        > Hasło "potępieni np. onaniści", tak samo jak np. "potępieni np.
        > rozwodnicy", "potępieni np. kłamcy" itp itd etc uważam za przejaw pychy,
        > przesadę i chyba głupotę
        Dlaczego tak uważasz?
        (8) A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga.
        (Apokalipsa (Objawienie) 21:8)
        Poza z moich słów nie wynika, że potępieni będą WSZYSCY popełniający ten grzech.
        • mamalgosia Re: przesadziłeś 17.12.03, 14:08
          być może rzeczywiście nie miałeś na myśli, że WSZYSCy, ale tak to zabrzmiało
        • baba-jaga Re: przesadziłeś 17.12.03, 14:15
          poza tym gorejacy siarka arcyku, tchorzostwo, klamstwo,, obmierzlosc etc., etc.
          to stany przez ktore przechodzi niemal kazdy, i zktorych wyzwala sie niemal
          kazdy, ata smierc druga dotyczy unicestwienia tych stanow, a nie osob jako
          takich. Kochaj grzesznika, nienawidz zlo. Sam mowisz ze osadzasz jedynie
          uczynki a nie osoby, wiec nie mul.
          • arcykr Re: przesadziłeś 17.12.03, 14:21
            baba-jaga napisał:

            > poza tym gorejacy siarka arcyku, tchorzostwo, klamstwo,, obmierzlosc etc., etc.
            > to stany przez ktore przechodzi niemal kazdy, i zktorych wyzwala sie niemal
            > kazdy,
            Nie "się" wyzwala, tylko wyzwala go Miłosierdzie Boże,jeśli grzesznik sięna nie otworzy.

            ata smierc druga dotyczy unicestwienia tych stanow, a nie osob jako
            > takich.
            A jak to się ma do podanego przez mnie cytatu?

            Kochaj grzesznika, nienawidz zlo.
            I z miłości do onanistów, kórzy mogliby wejść na to forum, napisałem pierwszy post w tym wątku.
            • baba-jaga Re: przesadziłeś 17.12.03, 14:27
              arcykr napisał:

              wyzwala go Miłosierdzie Boże,jeśli grzesznik sięna nie
              > otworzy.

              a jednak pojmujesz iz jest to wspol-dzialanie, pelne partnerstwo, bo Bog nic
              nie moze swoim Milosierdziem bez przyzwolenia Czlowieka. Jeszcze gdybys sie
              tylko tej pogardy do grzesznika wyzbyl. Ale powoli, po-woli.
              • arcykr Re: przesadziłeś 17.12.03, 14:29
                baba-jaga napisał:

                > Jeszcze gdybys sie
                > tylko tej pogardy do grzesznika wyzbyl.
                Jakiej pogardy? Przejawem pogardy jest głaskanie grzesznika po główce.
                • nauma Re: przesadziłeś 17.12.03, 14:40
                  Hm, w świetle tego wątka znów Arcykr nazwie mnie wielkim grzesznikiem :)
                  Gdyż robię to, co dlań jest grzechem :)
                  Ale gdyby pogłaskał mnie po główce, nie odczułbym w tym pogardy.
                  Lubię być głaskany :)
                  • arcykr Re: przesadziłeś 18.12.03, 15:40
                    nauma napisał:

                    > Ale gdyby pogłaskał mnie po główce, nie odczułbym w tym pogardy.
                    > Lubię być głaskany :)
                    Porównaj to z tym:
                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_36.htm
                    Co nie znaczy, że uważam cię za upośledzonego umysłowo...
                    Im wyższy szacunek, tym wyższe wymagania.
                    • nauma Re: przesadziłeś 18.12.03, 15:53
                      Nie na temat. Nie mam zielonego pojęcia, co chciałeś przez to powiedzieć.
                      Chyba że odnosisz w jakiś sposób siebie do rozterek rodziców upośledzonego
                      umysłowo człowieka.
                      • arcykr Re: przesadziłeś 19.12.03, 14:05
                        nauma napisał:

                        > Nie mam zielonego pojęcia, co chciałeś przez to powiedzieć.
                        Że im większa godność, tym większe wymagania.
                        • nauma Re: przesadziłeś 19.12.03, 14:08
                          Wow, to znaczy, że mając do siebie wielki szacunek, mogę sobie pozwolić na
                          wielkie wymagania?
                          • arcykr Re: przesadziłeś 20.12.03, 10:27
                            nauma napisał:

                            > Wow, to znaczy, że mając do siebie wielki szacunek, mogę sobie pozwolić na
                            > wielkie wymagania?
                            Muszę...
                            Jezus dla swoich uczniów też był bardzo wymagający.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka