kaczy.i.indyczy
27.07.09, 21:50
www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/rozwaz_wiara_06.html
Próby wiary
Aby wiara stała się mocna, musi być wypróbowana, musi przejść przez tygiel
doświadczeń, przez wiele prób i burz. Wiara powierzchowna, oparta jedynie na
wychowaniu, uczuciu i pewnych przyzwyczajeniach, w obliczu trudności załamuje
się. Bóg chce, by człowiek wierzący został w wyniku prób wiary ogołocony z
tego, co stanowiło jedynie podpórki wiary; co nie było autentycznym
przylgnięciem do Chrystusa, oparciem się na Nim i powierzeniem się Jemu.
Wiara autentyczna to wiara pozbawiona wszelkich podpórek naturalnych, takich
jak zrozumienie, odczucie, doświadczenie zmysłowe czy wyobrażeniowe; to
oparcie się jedynie na Bogu i Jego słowie. Bóg nie godzi się na to, byś
zawierzał sile swych praktyk, swojemu uczuciu czy doświadczeniu. Dopuszcza
więc próby wiary, których zróżnicowanie zależy od tego, na czym - poza Bogiem
- swoją wiarę opierasz. Jeśli opierasz ją na naturalnym rozumieniu, muszą
zniknąć wszelkie światła rozumu i w pewnym momencie to, w co wierzyłeś,
zacznie wydawać ci się bez sensu. Jeśli opierałeś swoją wiarę na pewnych
ludziach, świeckich czy duchownych, na ich postępowaniu, to w pewnym momencie
i to musi się zachwiać czy zawalić. Jeśli opierałeś ją na uczuciu, na
zadowoleniu i doświadczeniu radości płynącej z modlitwy czy praktyk
religijnych, to nie możesz się dziwić, że przyjdzie czas na oschłość i niechęć
do tych praktyk. Musisz przejść przez te bolesne oczyszczenia, abyś mógł dojść
do wiary czystej, prawdziwej, a z czasem do prawdziwej kontemplacji.