Gość: pio_tru
IP: 46.227.111.*
28.05.13, 12:59
witam
jak wczesnie pisałem na stronie gazety pl mam pewne problemy z dlugiem
ktory ciagnie sie juz prawie 13 lat.
w 2001 r wziolem na abonament cyfre plus i przez jakis czas z niej
korzystalem normalnie placac ale moja zyciowa sytacja spowodowala ze po
niedlugim czasie bylem zmuszony do nieplacenia rachunkow i wpod koniec 2002
r rozwiazali ze mna umowe z powodu nieplacenia rachunkow za stacje.
przez ponad 10 lat mialem spokoj bo nikt do mnie nie pisal ze mam jakis
dlug czy zaleglosc tak jakby wszystko bylo w porzadku a jednak w tym roku a
dokladnie w styczniu dostalem pismo ze mam zaleglosc w kwocie 700 zl ale ja
nic sobie z tego nie robilem. list byl od jakiejs tam firmy windykacyjnej a
raczej kancelarii.
az tu tydzien temu przychodzi mi pismo ze mam stawic sie 3 czerwca na
rozprawe do sadu o zaplate tych zalegosci jakiiejs zabranicznej firmie.
czytalem duzo w internecie jak mam postapic w sadzie czym sie bronic i
powiem szczerze sa rozne komentarze ze np przedawnienie a raczej ten termin
nic mi nie da w mojej obronie ze beda mogli sciagnac ze mnie te pieniadze .
czy to prawda?