09.12.05, 14:10

W przyszłym roku banki mogą przestać udzielać kredytów walutowych. Klienci,
którzy będą zmuszeni brać pożyczki w polskiej walucie, zapłacą wyższe raty!
Otóż za kredyt w wysokości 150 tys. zł wzięty obecnie w złotych i spłacany
przez 20 lat, zapłacimy w ostatecznym rachunku bankowi prawie 248 tys. zł.
Ten sam kredyt w euro będzie nas kosztował 218 tys. zł, zaś we frankach
szwajcarskich - niespełna 191 tys. zł.
Jako prawdopodobny termin podjęcia takiej decyzji "Rzeczpospolita" wymienia
luty 2006 roku.
Ci z nas którzy już są o godzinie „W” wiedzą ile kosztuje kredyt , ale ta
wiadomość jest dla pozostałych ważna.
Pozd.
Obserwuj wątek
    • pacio Re: kredyty 09.12.05, 18:08
      tylko przyjacielu nie wiesz ile dana waluta bedzie kosztowała za 20 lat i jakie
      będa wachania kursowe. Można zarobić (jak waluta leci w dół) można stracić (jak
      w górę). Zrób symulacje na podstawie ostatnich kilku lat na 3 podstawowych
      walutach, franku szwajcarskim, usd i euro. Nie wygląda to różowo w perspektywie
      20 lat. Zresztą walutowe zawsze były droższe (dodawano ryzyko). Wiadomo czy
      frank szwajcarski bedzie istnialza 10 lat? Czy nie zostanie wymieniony na euro
      po zawyżonym kursie? Dopiero zapłaczesz. Kredyt w frankach można brać do 3 lat.
      Nie wiadomo co bedzie z gospodarką szwajcarską za 5 lat, jak czytam nie ma sie
      najlepiej.
      • andy29 Drugie i trzecie dno 09.12.05, 22:23
        Opowiadanie o "interesie klientów" to pic na wodę dla naiwnych.Faktem jest , że banki duszą się od nadmiaru kasy.W Polsce odpadł im najlepszy kredytobiorca czyli budżet państwa , który wprawdzie musi pożyczać nowych pieniędzy ok. 30 mld PLN rocznie , ale kredytuje się sam spłacając bankom także ok. 30 mld odsetek od wcześniejszych kredytów , czyli forsa krąży w obiegu zamknietym.Na świecie panuje boom gospodarczy ,kasy jest dużo , do tego dochodzą gigantyczne sumy petrodolarów.Banki i fundusze lokują znaczną część kasy na giełdach i indeksy pną się ostro do góry , ale przecież nie mogą tam pchać wszystkiego bo muszą dywersyfikować ryzyko.Dlatego bardzo chetnie udzielają kredytów hipotecznych w walutach obcych w takich krajach jak Polska , bo polskie banki od zagranicznych inwestorów mają ich tj. walut baardzo dużo.To "drugie dno" , ale pod nim jest jeszcze trzecie.Dlaczego sprawa wychodzi tu i teraz ? Coś mi śmierdzi jakąś machloją na szeroką , ale krajową skalę !
        Jeżeli zaś chodzi o Szwajcarię , to rzeczywiście kraj ma problemy wynikające z jego sukcesu.Ma bardzo liberalną ekonomię , niskie podatki , bezrobocie etc. i mógłby służyć za wzór dla ludzi pokroju Korwina-Mikke.Wszyscy tam pchają pieniądze i waluta jest nienaturalnie mocna , a ceny wysokie , więc eksport nie nakręca koniunktury.Dlatego wzrost gospodarczy pomimo bardzo liberalnej polityki wynosi marne 1%.Sami Szwajcarzy chcieliby osłabienia swej waluty , ale czy ewentualne wzmocnienie złotówki wzgledem franka to problem czy raczej powód do radości dla biorących kredyty we frankach ?
        Pzdr
        Andy
        • pacio Re: Drugie i trzecie dno 14.12.05, 08:50
          Jeżeli nadal będzie pakowana kasa w szwajcarie poprzez depozyty bankowe, frank
          będzie się umacniał. Przy obecnej ilości instrumentów finansowych, pytanie o
          kurs franka za 10 lat jest jak wróżenie z fusów.
          1%, ale jakie stabilne,
          jak w szwajcarskim banku!!! :)
          • pacio Re: Drugie i trzecie dno 15.12.05, 15:24
            My sobie gadu gadu a bank szwajcarski podnosi o 25 punktów bazowych stopę
            oprocentowania kredytów.....
            • andy29 Re: Drugie i trzecie dno 15.12.05, 23:00
              My tu sobie gadu-gadu , a frank stracił troszeczkę w stosunku do złotówki.
              • pacio Re: Drugie i trzecie dno 16.12.05, 12:56
                Lepszy rydz niż nic :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka