Dodaj do ulubionych

ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ?

IP: *.ny325.east.verizon.net 19.05.03, 21:44
To bardzo ciekawe pytanie.
USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,25
doll za euro.
Ale fachowcy przepowiadaja,ze jeszcze w tym miesiacu spadnie ponizej 1,16.

1,40 ustalil komentator po krotkiej naradzie z GABBI.
Fizyk i BUFFET vel Houdini przylanczaja sie do nich.
Obserwuj wątek
    • Gość: jr Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: 203.129.132.* 20.05.03, 01:32
      wysokie eur to wyzsze dochody z taksow jakie placa eksporterzy. a to potrzebne
      by wyplacic kuroniuwe i wczesne emerytory we francji. wiekszpsc kontraktow byla
      podpisana pare misiecy temu to jakos sie wszystko kreci. niedlugo eksport z eu
      moze spasc (w zwiazku z wysoka cena) i chyba nawet pseudo-geniusze z eu beda
      musieli ciachnac stopy %.
      jak na razie rzad sie cieszy bo wyzsze dochody z taksow, motloch w eu mysli ze
      sa lepsi od usa bo eur silniejsze, a eksporterz na tym ucierpia...
      wyglada ze jedyne co moze uratowac eu to sars w chinach. oslabienie tamtej
      gospodarki jest eu na reke. pytanie: 'kto zrzucil sars na chiny'???
      • wolo 1,2 jutro? 26.05.03, 20:34
    • Gość: , Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.03, 02:45
      Szczerze mowiac, to sytuacja podobna jest do tej z czerwca 2002 roku.
      Ale cholera wie co sie stanie.

      Musze powiedziec, ze wyglada to na mala panike.

      Nie wierze w kurs, ktory jest obecnie.
      To jest szok.

      Cena na 1.25 jest jakims oblednym snem.
      To jakis pijany wid. No nie wierze. Po prostu.
      W najgorszym wypadku 1.2 po to aby zejsc do 1.16.
      Zreszta gdzies blisko powyzej tego 1.2 jest technicznie opor. Moze zadziala?
      Albo znowu sie myle?

      Jakby wylazlo powyzej oporu na 1.25, to juz nie zlezie w zakresy jak teraz.
      A jak sie to stanie w pol roku, to nie bedzie za dobrze dla gospodarki USA.
      Wolalbym wolniej.

      Gospodarka europejska wedlug mnie reaguje inflacyjnie na koszty dzialalnosci i
      fiskalizm. Trzymanie stop w tej sytuacji jest wedlug mojej skromnej opinii
      bledem. I tak bedzie zle i tak. Powinni sciac stopy. Ale oni sa tak glupi, ze
      pewnie jeszcze przez 3 miesiace beda takie wysokie. Chyba, ze Duisenberg
      odejdzie szybciej. Wielka piekna spekulacja.

      Firmy Europejskie sa silne, wykoszenie ich z rynku USA jakos przezyja.
      Ale caloksztalt wyglada dobrze chyba juz jedynie w USA.
      Polska gospodarka chyba niestety zareaguje zawalem.


      • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.05.03, 03:24
        Gość portalu: , napisał(a):

        > Szczerze mowiac, to sytuacja podobna jest do tej z czerwca 2002 roku.
        > Ale cholera wie co sie stanie.
        >
        > Musze powiedziec, ze wyglada to na mala panike.

        Zadna panika.
        Na FX:
        68%-operacji jest w doll
        14%-w euro
        6%- w Yen

        Swiatem rzadzil i rzadzi dolar i on nigdzie nie spada.tylko euro i Yen sie
        wzmacniaja.
        Tak jak pare dni temu szanowny Fizyk powiedzial,ze swiat jest w kryzysie,a
        okazuje sie,ze swiat sie normalnie rozwija,TYLKO EU i Japonia jest w kryzysie.

        > Nie wierze w kurs, ktory jest obecnie.
        > To jest szok.

        To nie jest szok dla nas,to jest szok dla EUropejczykow,przeciez twoje pobory
        ani ceny w sklepach sie nie zmienily.
        Panika nie dotyczy dolara,a rosnacego euro.

        > Cena na 1.25 jest jakims oblednym snem.
        > To jakis pijany wid. No nie wierze. Po prostu.
        > W najgorszym wypadku 1.2 po to aby zejsc do 1.16.
        > Zreszta gdzies blisko powyzej tego 1.2 jest technicznie opor. Moze zadziala?
        > Albo znowu sie myle?
        >
        > Jakby wylazlo powyzej oporu na 1.25, to juz nie zlezie w zakresy jak teraz.
        > A jak sie to stanie w pol roku, to nie bedzie za dobrze dla gospodarki USA.
        > Wolalbym wolniej.
        >
        > Gospodarka europejska wedlug mnie reaguje inflacyjnie na koszty dzialalnosci
        > i fiskalizm.

        Odpowiedz sobie dlaczego.
        Czyzby nie ze wzgledu na cla zaporowe?

        > Trzymanie stop w tej sytuacji jest wedlug mojej skromnej opinii
        > bledem. I tak bedzie zle i tak. Powinni sciac stopy. Ale oni sa tak glupi, ze
        > pewnie jeszcze przez 3 miesiace beda takie wysokie. Chyba, ze Duisenberg
        > odejdzie szybciej. Wielka piekna spekulacja.

        Ja myslalem,ze juz pol roku temu obniza,ale w EU lubia kryzysy i kryzysy
        polubily ich.

        > Firmy Europejskie sa silne, wykoszenie ich z rynku USA jakos przezyja.

        Ale jak pisze GABBI niedlugo zaczna sprzedawac po kosztach wlasnych.

        > Ale caloksztalt wyglada dobrze chyba juz jedynie w USA.

        GOD BLESS AMERICA and George the Great.

        > Polska gospodarka chyba niestety zareaguje zawalem.
        • Gość: , GOD BLESS AMERICA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.03, 03:57
          GOD BLESS AMERICA
        • Gość: jr Re:USD w dol, gore czy bez zmian? IP: 203.129.132.* 20.05.03, 05:16
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > Zadna panika.
          > Na FX:
          > 68%-operacji jest w doll
          > 14%-w euro
          > 6%- w Yen
          >
          > Swiatem rzadzil i rzadzi dolar i on nigdzie nie spada.tylko euro i Yen sie
          > wzmacniaja.

          tu opinie sa rozne.
          generalni sie wierzy iz bank japonski 'uwiazal' jpy i usd i nie chce doposcic
          by joy sie nadto wzmocnil.

          usd spadl wzgledem aud, nzd czy eur, ale nawet wzmocnil sie wzgledem innych
          walut np. chilean pesso.

          dlaczego inwestorzy wyprzedaja usd i kupuja aud czy eur zwiazane jest pewnie po
          czesci ze stopami % ale i paroma innymi czynnikami. ponoc nzd jest jedna z
          preferowanych obecnie walut. fakt iz inwestorzy sprzedaja usd oznacza ze jego
          wartosc spada,a to ze kupuja eur to oznacza ze eur sie wzmacnia. tak tez oba
          zjawiska obecnie zachodza.

          o ile slaby usd jest dobry dla amerykanskich eksportow i zmniejsza import tak
          tez wartosc firm amerykanskich spada (akcje sa tansze dla np. europejskich
          inwestorow). spadek wartosci firm amerykanskich moze spowodowac zwiekszenie
          popytu na akcje a to mogloby w wyniku podniesc dow...

          jak mowilem silne eur jest na reke biuroei taksowemu w eu ale ekonomia ucierpi
          na dluzsza mete.
        • wolo Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 21.05.03, 11:31
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: , napisał(a):
          >
          > > Szczerze mowiac, to sytuacja podobna jest do tej z czerwca 2002 roku.
          > > Ale cholera wie co sie stanie.
          > >
          > > Musze powiedziec, ze wyglada to na mala panike.
          >
          > Zadna panika.
          > Na FX:
          > 68%-operacji jest w doll
          > 14%-w euro
          > 6%- w Yen
          >

          Trochę mi się ta statystyka nie podoba. Najprościej byłoby wziąć pod uwagę
          wszystkie transakcje przeliczyć to na jedną walutę (usd) i podzielić przez
          obroty (w tym przypadku obroty x2, żeby wyjść na 100%). Każda transakcja byłaby
          liczona podwójnie. 1 mln euro za dolary to 50% euro i 50% dolar. W jaki sposób
          może wyjść 68% udział dolarów? Zgodnie z rozumowaniem powyżej max to 50% i to
          tylko w przypadku gdyby handlowano tylko dolarami.
      • Gość: jarek Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.fastres.net 20.10.03, 07:44
        Euro powyzej 1.2, chyba nie jest przez USA dobrze widziany, nie mowiac o Chinczykach, ktorzy posiadaja okolo 500 mld rezerv w dolarach. USA finansuje swoj deficyt eksportacja dollara ( okolo 12 % calej massy dolarowej jest poza USA)
    • karta2 Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 20.05.03, 09:27
      by John Laughland
      Sanders Research
      (registration needed)
      It's beggars belief, but it is true. Last week, a group
      of influential politicians who inhabit the rarefied but
      influential world of Washington DC think-tanks, proposed
      that US government officials be given the right to sit in
      on the European Union's inter-govermmental conference,
      and on meetings of its other executive bodies, so that
      the USA can keep an eye on the direction Europe is
      taking. The cat, therefore, is finally out of the bag:
      American politicians are now so seriously worried that
      the European Union might be emerging as some kind of
      independent force, that they are trying to work out a way
      of preventing this from ever happening.
      The suggestion that US officials attend the highest-level
      European inter-governmental meetings was made on 14th May
      2003 by the Center for Strategic and International
      Studies. The proposal was signed by one of those
      temporary constellations into which the luminaries of the
      American political establishment frequently arrange
      themselves in order to encourage policy to navigate by
      their lights: Madeleine Albright, Harold Brown, Zbigniew
      Brzezinski, Frank Carlucci, Warren Christopher, William
      Cohen, Bob Dole, Lawrence Eagleburger, Stuart Eizenstat,
      Al Haig, Lee Hamilton, John Hamre, Sam Nunn, Paul
      O'Neill, Charles Rob, William Roth, and James
      Schlesinger. That makes four former Secretaries of State,
      one former National Security Adviser, two former
      Secretaries of Defense, a former Secretary of the
      Treasury, a former Secretary of the Department of Housing
      and Urban Development, a former Director of the CIA, and
      three Senators.
      This distinguished and powerful group expresses concern
      that Europe and the United States are drifting apart.
      While reiterating the traditional US commitment to the
      integration of the European Union, the group stresses
      that "There is also an urgent need for Europeans to do
      more to reassure Americans that the union they are
      competing will continue to make the United States feel
      welcome in Europe." In particular, say the authors, it is
      wrong for Europeans to present their achievements as
      "challenging" the United States. "Rather, more should be
      done to reinforce the perception that the 'finality' of
      Europe is being developed in cooperation with the United
      States." To this end, the authors of the Declaration
      suggest that US officials should be allowed to monitor
      the meetings of the European Convention, the body charged
      with drawing up a European Constitution, and of the
      Intergovernmental Conference which will take over from
      the Convention in the second half of this year. The
      authors also suggest that, once the new constitution is
      approved, provision be made for members of the US
      government to be "associated on appropriate issues with
      the work of separate European Councils." The European
      Councils are the meetings of EU ministers which make
      policy and law for the whole of the European Union, so
      this means that the states of the European Union, which
      are among the richest and most powerful states in the
      world, should invite US government officials to attend
      their highest-level legislative and policy-making
      meetings, in order that these officials can ensure that
      the Europeans do not pursue policies which are
      independent of, or disapproved by, the American government.
      Despite an attempt at overt even-handedness (the document
      berates American anti-Europeanism as much as European
      anti-Americanism) the authors make no suggestion that the
      transatlantic relationship is or should be a relationship
      between equals. Instead, it is a relationship between
      hegemon and subordinate. The authors make no equal and
      opposite proposal, for instance, that members of European
      governments should be invited to sit in on meetings of
      the US Cabinet, the Pentagon or the National Security
      Council, so that they can monitor whether decisions being
      taken there are directed towards what Richard Perle
      called for in February, namely "a policy to contain our
      erstwhile ally, France". (1)
      This extraordinary document therefore confirms that
      senior Americans are now seriously worried that the tame
      EU states might be flirting with the heretical idea that
      they are masters of their own fate. We know from Donald
      Rumsfeld's division of Europe into "old" and "new", as
      well as from the subsequent confirmation that US troops
      are to be re-located from Germany to South-East Europe,
      that US policy is indeed now to counter-balance a
      resurgent Franco-German axis by bolstering new satrapies
      in Poland, Romania and Bulgaria. Other countries, too,
      might host new US bases: after Colin Powell visited
      Belgrade in April, during the Iraq war, the Serbian
      papers speculated that he had come to discuss the
      installation of 50,000 US troops at a military base
      outside Niš in Southern Serbia. This suggestion was
      denied by the US embassy in Belgrade – just as the US
      government had initially denied, only later to confirm,
      reports that there are plans to move troops out of
      Germany into Eastern Europe.(2) We also know that the
      influential neo-conservative commentator, Michael Ledeen,
      recently made the outlandish suggestion that "We will
      have to pursue the war against terror far beyond the
      boundaries of the Middle East, into the heart of Western
      Europe." (3)
      Relations between the US and Europe have deteriorates so
      fast, indeed, that a Bill was presented to the US House
      of Representatives on 9th May which, if passed, would
      allow the US to attack Belgium, where NATO is based. The
      "Universal Jurisdiction Rejection Act of 2003"(4),
      presented by Rep. Gary Ackerman (Democrat, New York) was
      occasioned by the fact that Belgium has recently declared
      its courts competent to judge accusations of genocide and
      crimes against humanity, wherever in the world they are
      alleged to have been committed. This pretence to
      "universal jurisdiction" by Belgium has led to a flood of
      suits lodged with Belgian courts against a host of
      political leaders, including Ariel Sharon, George Bush
      Sr. Colin Powell, Dick Cheney and, most recently, General
      Tommy Franks. Rep. Ackerman seems more preoccupied with
      the apparent threat to General Sharon than to General
      Franks, judging by the bill's fourth paragraph, but the
      key provision comes in Section 6, where the Act would
      permit the President of the United States to use "all
      necessary means and appropriate to being about the
      release from captivity of any person" detained under the
      provisions of Belgian law. Unlikely though the prospect
      may be of bombs falling on Brussels, the US government
      has already issued a threat to close down NATO's
      headquarters in Belgium if the kingdom persists in
      thinking its courts have the right to sit in judgement
      over US or Israeli citizens.(5)
      All this could explain the sudden extraordinary
      volte-face of the British government over the euro. When
      Tony Blair became prime minister in May 1997, one of his
      principal policy aims was to repair the relations between
      Britain and Europe which had suffered so badly under the
      Conservatives. As soon as New Labour was elected, London
      set about constructing numerous close alliances in
      Europe, with Paris, Berlin, Rome and Madrid. By the end
      of 2001, it looked as if Britain had bagged the prize
      which had eluded the British foreign policy establishment
      ever since the EEC was created in 1957, namely the
      replacement of the Franco-German axis with a
      Franco-German-British triumvirate.(6) The principal
      bridge which Tony Blair constructed to cross the Channel
      led to France: Jacques Chirac paid a high-profile state
      visit to Britain in 1997, where he extolled the virtues
      of the new "young Britain," Blair returned the compliment
      by addressing the French National Assembly, in French, in
      1998; and Jacques Chirac even celebrated his 70th
      birthday on 29th November 2002 in 10, Downing Street,
      when he go
      • karta2 Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 20.05.03, 09:32
        The principal bridge which Tony Blair constructed to
        cross the Channel led to France: Jacques Chirac paid a
        high-profile state visit to Britain in 1997, where he
        extolled the virtues of the new "young Britain," Blair
        returned the compliment by addressing the French National
        Assembly, in French, in 1998; and Jacques Chirac even
        celebrated his 70th birthday on 29th November 2002 in 10,
        Downing Street, when he got to kiss little baby Leo
        Blair, and when the British prime minister called him "a
        great man in every sense of the term".(7)
        That cosy relationship went very suddenly sour on the
        evening of 10th March 2003, when Chirac announced that
        France would veto the Anglo-American UN Security Council
        Resolution permitting an attack on Iraq. From being the
        closest of allies, Britain and France reverted to type
        and became the sharpest of enemies. The 10, Downing
        Street spin machine briefed massively against France in
        general and Chirac in particular, deliberately distorting
        what he had said on television. Blair's sudden reversal
        of foreign policy priorities could not have been more
        fundamental. Whereas he had built six years of diplomacy
        on the previously correct assumption that European
        integration and the Atlantic alliance were complementary,
        not contradictory, he suddenly found that the
        Franco-German axis was indeed lining up against
        Washington. Whereas Blair had repeatedly insisted that
        there was no choice between Europe and America – he said
        in 2000, "I believe stronger with America makes us
        stronger in Europe. Stronger in Europe and we are a
        better ally to America. I never believe we need or should
        choose between the two"(8) – he now found that he did
        have to make that choice. And he chose America.
        This choice, the most fundamental decision to be taken in
        British foreign policy since at least 1972, was reflected
        in the heavy leaks to the British press last week that
        the United Kingdom will not, after all, abolish the pound
        sterling and adopt the euro. It is difficult to
        exaggerate the importance of this momentous decision,
        which flies in the face of everything Blair has said he
        stands for. It now seems certain that on 9th June the
        cabinet will decide, on advice from the Treasury, that
        there should be no attempt to join the European single
        currency in the lifetime of the present Parliament. In my
        view, this means that Britain will never join it. To make
        things even clearer, the extreme pro-European British
        Minister for Europe, Peter Hain, was despatched to the
        European Convention to tell the other member states that
        Britain rejected the concept of a common European foreign
        policy subject to majority vote. Hain demanded that
        foreign policy remain a matter for national sovereignty,
        and that all European initiatives be subject to a
        national veto.
        If correct, this all confirms my view that one of the
        reasons why the US and Britain attacked Iraq was to
        bolster the dollar against the euro. In 2000, Iraq had
        started to denominate its oil sales in the new European
        currency, and it invited other oil-producing nations to
        do the same. Had they followed suit, the pre-eminent role
        of the dollar in the international system would have come
        under severe strain. The need for dollars to buy oil is
        one of the main things which bolsters world demand for
        the American currency, which in turn means that the US
        can live off debt by issuing ever greater amounts of
        currency. By contrast, if the world demand for dollars
        ever faltered, which would happen if it were no longer
        required for the purchase of oil, then the value of the
        currency could collapse, and the US would not be able to
        continue living off imports. We can be sure that the new
        Anglo-American resolution, presented last week to the UN
        Security Council – but not, to my knowledge, made public
        – contains a key proposal to re-denominate in dollars the
        oil sales of Iraq, which will be controlled by the
        Occupying Powers, Britain and America.
        The principal threat to the pre-eminence of the dollar is
        obviously the euro. If the US was prepared to fight a war
        to protect the dollar, it is hardly going to cancel out
        the fruits of victory by allowing its principal ally to
        join the rival currency camp. If Britain were now to
        announce its intention to adopt the euro, this would
        crown the euro zone with the inclusion of the London
        capital market, one of the biggest in the world, and it
        would reverse the highly anomalous status quo in which
        Europe's financial capital city is outside the European
        currency zone. In short, a British decision to join would
        bolster the euro project immeasurably. That is why such a
        decision will never be taken. As if on orders from
        Washington, Tony Blair has thrown six years of diplomacy
        into reverse. Britain's decision to remain outside the
        euro zone now looks, therefore, like a key component of
        the Anglo-American strategy to encircle and contain the
        Franco-German core: it looks, in other words, like the
        monetary equivalent of the military re-location of
        American bases to the European periphery. Welcome to the
        new Europe, and welcome to the new world order.

        www.sandersresearch.com/
        • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.05.03, 16:27
          karta2 napisała:

          > currency zone. In short, a British decision to join would
          > bolster the euro project immeasurably. That is why such a
          > decision will never be taken. As if on orders from
          > Washington, Tony Blair has thrown six years of diplomacy
          > into reverse. Britain's decision to remain outside the
          > euro zone now looks, therefore, like a key component of
          > the Anglo-American strategy to encircle and contain the
          > Franco-German core: it looks, in other words, like the
          > monetary equivalent of the military re-location of
          > American bases to the European periphery. Welcome to the
          > new Europe, and welcome to the new world order.

          Zatrzymajmy sie przy tym krotkim fragmencie ,ktory odzwierciedla LOGIKE calosci
          wypowiedzi.
          Decyzja UK o wstapieniu do euro nie zalezy od rzadu,ani od wplywow USA na
          UK,ale od referendum.
          Wiec mowienie,ze nieprzystapienie UK do euro ,to zmowa amerykansko-brytyjska
          swiadczy o ignorancji i glupocie.
          • Gość: , Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 20.05.03, 17:00
            "Decyzja UK o wstapieniu do euro nie zalezy od rzadu,ani od wplywow USA na
            UK,ale od referendum."

            A referendum zalezy od ilosci pieniedzy wydanych na reklame telewizyjna i
            nakladow na prase i ulotki. W sumie wydawanie publicznych pieniedzy nie jest
            problemem dla zadnego rzadu, a wiec Tony'ego tez. Jak Tony powie tak, to
            bedzie "TAK". A jak nie to "nie".

            W Polsce przepranie mozgow wyborcow kosztowalo chyba juz z miliard zlotych.

            I co?
            Nie da sie?
            Da sie!
            • Gość: jarek Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.fastres.net 20.10.03, 19:34
              Dziwne, w Szwecji wydano jak ty mowisz mase publicznych pieniedzy, a jednak Euro przegral.
        • Gość: Jan Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dip.t-dialin.net 20.05.03, 18:20
          Dzis na NTV - niemieckie CNN (przez nich oplacane) ekspert mowil,ze euro dojdzie do 1,45 $ i nastepne 10 lat akcje beda staly w miejscu.
          Co Amerykanie chca wiecej eksportowac?Komputery kosztuja juz grosze.Auta amerykanskie,telewizory,meble,domy,autostrady,orzeszki ziemne?
          • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.05.03, 19:08
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Dzis na NTV - niemieckie CNN (przez nich oplacane) ekspert mowil,ze euro
            dojdzi
            > e do 1,45 $ i nastepne 10 lat akcje beda staly w miejscu.
            > Co Amerykanie chca wiecej eksportowac?Komputery kosztuja juz grosze.Auta
            ameryk
            > anskie,telewizory,meble,domy,autostrady,orzeszki ziemne?

            A czy ten "expert" wspomnial ze BMW buduje fabryczke w USA?
            Przeciez to bedzie auto amerykanskie,zbudowane z amerykanskiej stali,przez
            Amerykanow i podatki zostana oplacone w Stanach.
            • Gość: Jan Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dip.t-dialin.net 20.05.03, 19:22
              BMW produkuje 1,1 mln.samochodow.W USA 60 tys.Ile fabryk musi BMW w USA wybudowac....
              • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.05.03, 20:37
                Gość portalu: Jan napisał(a):

                > BMW produkuje 1,1 mln.samochodow.W USA 60 tys.Ile fabryk musi BMW w USA
                wybudowac....

                To wszystko zalezy od tego jak wysoko pojdzie euro.
                Czym wyzsze euro,tym wiecej niemieckich fabryk poza Niemcami.
                No i te podatki w EU.
                Nie chce juz tego tematu ruszac.
                Ta 2-letnia stagnacja,ktora juz macie pociagnie sie jeszcze 10 lat co najmniej.
    • wolo Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 20.05.03, 18:16
      1,2 pewnie pęknie pewnie dość szybko i nie będzie jakąś zaczarowaną granicą.
      Później jazda w górę nie będzie już łatwa bo chyba nikt nie będzie tego
      akceptował. Szczególnie Amerykanie.
      Dalsze ruchy uzależniałbym od tego jak szybko wróci koniunktura. Jeżeli
      stagnacja będzie trwała to dalszy powolny wzrost eur/usd jest jak najbardziej
      prawdopodobny.
      Amerykanie będą chcieli rozdmuchać gospodarkę wszelkimi możliwymi sposobami (w
      tym monetarnymi) a ECB będzie się temu przyglądał i cieszył się, że spada
      inflacja. Tak jak to mamy w tej chwili.
      No i oprócz tego asset bubble, to szkodziło i będzie szkodzić koniunkturze i
      dolkowi.
      Pamiętam jak gdzieś rok temu ktoś chyba z Morgan Stanley widział USD/PLN na
      poziomie 3,23. Przyznam, że wówczas myślałem, że to kretynizm. Teraz myślę
      sobie, że jest to tylko mało prawdopodobne.
      za pół roku?
      gdzieś miedzy 1,2 i 1,25
      • Gość: jarek Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.fastres.net 20.10.03, 19:43
        Jak Brzezinski i Cartnen byli przy wladzy nie byl jeden dolar 1,3 DM wart i cos nikt z tego powodu nie umarl.
    • Gość: VERMIN Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: 63.225.91.* 20.05.03, 22:18
      WEDLUG GEORGE SOROS DOLLAR JEST OVERVALUED %33 RELATIVNIE DO EURO
      • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.05.03, 00:38
        Gość portalu: VERMIN napisał(a):

        > WEDLUG GEORGE SOROS DOLLAR JEST OVERVALUED %33 RELATIVNIE DO EURO

        Ale ,czy on kupuje euro przy 1,1704 czy tylko tak mowi?
        • Gość: Vermin Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.lclark.edu 21.05.03, 04:12
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: VERMIN napisał(a):
          >
          > > WEDLUG GEORGE SOROS DOLLAR JEST OVERVALUED %33 RELATIVNIE DO EURO
          >
          > Ale ,czy on kupuje euro przy 1,1704 czy tylko tak mowi?
          Powiedzial na CNBC jakis miesiac temu ze dollar spadnie o tyle procent w ciagu
          najblizszego roku. Poza tym Businessweek napisal ze rzad USA chce dollara
          slabego zeby wzmocnic eksport i w ten sposob gospodarke. W dodatku prawdziwe
          stopy procentowe (nominalne mniej inflacja) sa w granicy zera, wiec
          obcokrajowcy sprzedaja dollary i inwestuja w rynkach o wyzszych stopach
          procentowych. Wiec masz spadke wartosci dollara z dwoch stron: rzad USA i
          obcokrajowcy. Jedyny problem to w tym ze dollar zaczal spadac do euro w
          sierpniu zeszlego roku (osiagnal rownowage 1=1 gdzies w tym okresie) jak nikt
          o tym nie mowil oprocz paru ludzi. Teraz wszyscy o tym wiedza wiec madre
          pieniadze zaczynaja zmniejszac swoje pozycje, a zwykli mali inwestorzy
          zwiekszac. Wiec okno spekulacji zaczyna sie zmniejszac. Wybor nalezy to
          ciebie, wazne zebys zamkna swoje pozycje zanim rynek sie odwroci.
          • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.05.03, 04:41
            Gość portalu: Vermin napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: VERMIN napisał(a):
            > >
            > > > WEDLUG GEORGE SOROS DOLLAR JEST OVERVALUED %33 RELATIVNIE DO EURO
            > >
            > > Ale ,czy on kupuje euro przy 1,1704 czy tylko tak mowi?

            > Powiedzial na CNBC jakis miesiac temu ze dollar spadnie o tyle procent w
            ciagu
            > najblizszego roku. Poza tym Businessweek napisal ze rzad USA chce dollara
            > slabego zeby wzmocnic eksport i w ten sposob gospodarke. W dodatku prawdziwe
            > stopy procentowe (nominalne mniej inflacja) sa w granicy zera, wiec
            > obcokrajowcy sprzedaja dollary i inwestuja w rynkach o wyzszych stopach
            > procentowych. Wiec masz spadke wartosci dollara z dwoch stron: rzad USA i
            > obcokrajowcy.

            To sie jak najbardziej zgadza,ze wzmocnienie euro zalezy od wysokosci st% w EU.
            Gdy Wim zdecyduje o obnizce st% ,euro przestanie sie umacniac.

            > Jedyny problem to w tym ze dollar zaczal spadac do euro w
            > sierpniu zeszlego roku (osiagnal rownowage 1=1 gdzies w tym okresie) jak nikt
            > o tym nie mowil oprocz paru ludzi. Teraz wszyscy o tym wiedza wiec madre
            > pieniadze zaczynaja zmniejszac swoje pozycje, a zwykli mali inwestorzy
            > zwiekszac. Wiec okno spekulacji zaczyna sie zmniejszac. Wybor nalezy to
            > ciebie, wazne zebys zamkna swoje pozycje zanim rynek sie odwroci.

            W 2002 dolar spadl do euro o 17%.
            W 2003 dolar spadl do euro o 11,6%

            Oczywiscie rzad USA i Snow graja na jak wiekszy spadek dolara,czego nie da sie
            ukryc.
            Wg moich ocen euro nie pojdzie powyzej 1,25 za doll.
            • Gość: marcepanna 1,25 za 6 miesiecy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 13:23
              az sprawdze
              ale nie wierze ze sam do tego doszedles
              • Gość: pawel-l A może yuan ? IP: 1.0.12.* 21.05.03, 13:53
                While I was on this trip, Zhu Rongji, the Chinese premier,
                was at Harvard Business School making a speech. And somebody,
                some aspiring something-or-other, raised his hand and asked,
                "Are you going to devalue the Chinese currency?" There had
                been a lot of speculation that the Chinese government was
                going to devalue before making the yuan convertible. We are
                not going to devalue the currency, Zhu answered. If you
                really think we are going to devalue the currency, he said, I
                suggest you buy puts on the currency.

                Now, buying puts is an extremely sophisticated way to profit
                when something collapses. But here was the premier of a
                Communist country telling this whippersnapper to buy puts,
                essentially telling him, "Call my bluff, if you don't believe
                me."

                The Chinese understand money, finance, capitalism. This was
                the premier of the country. This was not his treasury
                secretary or the head of the central bank or the president of
                the stock exchange. This was the guy running the country. He
                knows money, and that sophistication permeates the whole
                society - finance, getting rich, saving, investing for the
                future, educating your children.

                Compare that economic sophistication to the demonstrable
                ignorance of a fellow like George W. Bush, who recently, in
                remarks of his own, showed that he did not know the
                difference between devaluation and depreciation, an absolute
                embarrassment, especially for someone who attended business
                school.

                Forget that he is the president of the United States and not
                the voice of Communist China. Do not get me wrong; it is not
                just Bush. No recent U.S. president has understood basic
                economics. Bill Clinton did not even know that the biggest
                stock market bubble in decades was occurring while he was
                president. He did not even know it popped when he was in
                office.
                • Gość: MACIEJ Re: A może yuan ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.05.03, 16:33
                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                  > While I was on this trip, Zhu Rongji, the Chinese premier,
                  > was at Harvard Business School making a speech. And somebody,
                  > some aspiring something-or-other, raised his hand and asked,
                  > "Are you going to devalue the Chinese currency?" There had
                  > been a lot of speculation that the Chinese government was
                  > going to devalue before making the yuan convertible. We are
                  > not going to devalue the currency, Zhu answered. If you
                  > really think we are going to devalue the currency, he said, I
                  > suggest you buy puts on the currency.
                  >
                  > Now, buying puts is an extremely sophisticated way to profit
                  > when something collapses. But here was the premier of a
                  > Communist country telling this whippersnapper to buy puts,
                  > essentially telling him, "Call my bluff, if you don't believe
                  > me."
                  >
                  > The Chinese understand money, finance, capitalism. This was
                  > the premier of the country. This was not his treasury
                  > secretary or the head of the central bank or the president of
                  > the stock exchange. This was the guy running the country. He
                  > knows money, and that sophistication permeates the whole
                  > society - finance, getting rich, saving, investing for the
                  > future, educating your children.
                  >
                  > Compare that economic sophistication to the demonstrable
                  > ignorance of a fellow like George W. Bush, who recently, in
                  > remarks of his own, showed that he did not know the
                  > difference between devaluation and depreciation, an absolute
                  > embarrassment, especially for someone who attended business
                  > school.
                  >
                  > Forget that he is the president of the United States and not
                  > the voice of Communist China. Do not get me wrong; it is not
                  > just Bush. No recent U.S. president has understood basic
                  > economics. Bill Clinton did not even know that the biggest
                  > stock market bubble in decades was occurring while he was
                  > president. He did not even know it popped when he was in
                  > office.

                  Bardzo ciekawa wypowiedz.
                  Nie zapominaj o jednym,ze Chiny sa dyktatura i nie ma lepszego systemu
                  ekonomicznego niz madra dyktatura,tak jak teraz Chiny a dawniej Pinochet i
                  Franco.
                  W demokracji musisz sie liczyc z glupkami,ktorzy pojecia nie maja o ekonomii
                  ale maja prawo glosu na takich samych jak oni sa i dlatego Clinton siedzial w
                  fotelu az 2 kadencje.
                  Gdyby w USA byla dyktatura M.Friedmana,to tez kraj by sie rozwijal 8% rocznie
                  tak jak Chiny.
                  Niestety polowa ludzi w Kongresie to demokraci,ktorzy chca sie dorwac do zloba
                  a pojecia o rzadzeniu nie maja.
                • Gość: , Re: A może yuan ? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.05.03, 04:43
                  "Are you going to devalue the Chinese currency?" There had been a lot of
                  speculation that the Chinese government was going to devalue before making the
                  yuan convertible. We are not going to devalue the currency, Zhu answered. If
                  you really think we are going to devalue the currency, he said, I suggest you
                  buy puts on the currency."

                  Teraz wyobrazcie sobie pana Kwasniewskiego w tej roli...

                  Chinczycy maja lodzie nuklearne, rakiety, wojsko, gielde, wywiad, podsluch
                  satelitarny i ogolnie kilka klepek pod sufitem, co pozwala im grac na nosie USA
                  od lat. A co ma Polska? Czy decydenci w Polsce maja intelekty na poziomie
                  Andrzeja Szarawarskiego, Włodzimierza Czarzastego, Aleksandra Naumana, Mariusza
                  Łapińskiego?

                  Wystarczy popatrzec na zdjecia:
                  www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1491251.html
                  Ja bym im pieniedzy nie dal. Nigdy. A wy?

                  Albo ci:
                  www.nbp.pl/onbp/organizacja/cv/jozefiak.html
                  www.nbp.pl/onbp/organizacja/cv/grabowski.html
                  www.nbp.pl/onbp/organizacja/cv/laczkowski.html
                  www.nbp.pl/onbp/organizacja/cv/pruski.html
                  www.nbp.pl/onbp/organizacja/cv/rosati.html
                  www.nbp.pl/onbp/organizacja/cv/wojtowicz.html
                  www.nbp.pl/onbp/index.html
                  Nie mowiac juz o reszcie magistrow, spawaczy, elektrykow i innych, ogolnie
                  znanych specjalistow. Tych od styropianu tez. I grubych kresek.
              • Gość: MACIEJ 1,25 za 6 miesiecy.Przeciez wim,ze Wim jest slow IP: *.ny325.east.verizon.net 21.05.03, 16:24
                Gość portalu: marcepanna napisał(a):

                > az sprawdze
                > ale nie wierze ze sam do tego doszedles

                Przyznaje,ze sam do tego nie doszedlem,tylko "," mnie to zasugerowal.
                USA stara sie maxymalnie obnizyc wartosc dolara,co ja od dawna sugerowalem i
                mysle,ze graniczyloby z cudem gdyby sie udalo go sciagnac do 1,25.
                Sprobowac nigdy nie zaszkodzi,przeciez wim,ze Wim i te EUnuchy maja strasznie
                wydluzony okres reakcji.
                • Gość: , Re: 1,25 za 6 miesiecy.Przeciez wim,ze Wim jest s IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.05.03, 04:29
                  Wiesz co, ale ja niczego nie jestem juz pewny. Zupelnie.

                  Wiec nie sugerujcie sie za bardzo, szkoda niepotrzebnie topic kase.

                  Co bedzie jak te cioty w koncu obniza stopy? Przeciez powoli wpadaja w recesje,
                  to i inflacja im sie zatrzyma. To powinno byc tak jak w Polsce.

                  Z wykresu za ostatnie 3 dni to juz wyglada zle. A jakby popatrzyc bezmyslnie na
                  wykres 6 miesieczny, to faktycznie kreski celuja w jakies 1.25.
                  Nie lepiej isc na zagle?
                  Teraz ladna pogoda, za cieplo na silowe machanie rakieta.
                  I na pewno szkoda czasu na domyslanie sie co te glupole znowu wymysla...
    • Gość: Vermin Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.lclark.edu 22.05.03, 02:45
      rzeczpospolita on line ma artykul na temat dollara. Maja jakis tam wywiad z
      ZSOLT PAPP, EKONOMISTA BANKU ABN AMRO W LONDYNIE, ktory napisal ze "Dla
      gospodarki Stanów Zjednoczonych sam kurs nie ma wielkiego znaczenia, bo
      niewielką jej część tworzy handel zagraniczny." Blad! Kurs dollara ma duze
      znaczenie dla firm amerykanskich szczegolnie Multinationals (np. dell, GE,
      COCA COLA, MICROSOFT) ktore robia business globalnie a swoje zeznania
      finansowe przedstawiaja w dollarach. Slaby dollar znaczy zysk w gore nawet bez
      zwiekszenia sprzedazy, lepsze wyniki finansowe, i gielda idzie w gore.
      • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 22.05.03, 04:11
        Gość portalu: Vermin napisał(a):

        > rzeczpospolita on line ma artykul na temat dollara. Maja jakis tam wywiad z
        > ZSOLT PAPP, EKONOMISTA BANKU ABN AMRO W LONDYNIE, ktory napisal ze "Dla
        > gospodarki Stanów Zjednoczonych sam kurs nie ma wielkiego znaczenia, bo
        > niewielką jej część tworzy handel zagraniczny." Blad! Kurs dollara ma duze
        > znaczenie dla firm amerykanskich szczegolnie Multinationals (np. dell, GE,
        > COCA COLA, MICROSOFT) ktore robia business globalnie a swoje zeznania
        > finansowe przedstawiaja w dollarach. Slaby dollar znaczy zysk w gore nawet
        bez
        > zwiekszenia sprzedazy, lepsze wyniki finansowe, i gielda idzie w gore.

        No wlasnie,sa 2 metody przyciagniecia kapitalu:
        1-Mocny dolar.Wtedy dolar idzie bezposrednio na gielde,a stamtad posrednio do
        roznych firm.Zacheca to do naduzyc,by kolorowac ksiegowosc i w ten sposob
        przyciagnac wiecej kapitalu.
        2-Slaby dolar.Oslabia import,natomiast zwieksza produkcje i export.
        W tym wypadku kapital idzie bezposrednio do przedsiebiorstw,ktore sa
        najefektywniejsze,a nie jak w mocnym dolarze najlepiej prezentuja sie na
        gieldzie.
        I gdy sie przedsiebiorstwo wzmocni,wtedy jego akcje ida w gore na gieldzie.

        Oczywiscie slaby dolar,to jest kaplica dla EU i Japonii,but who cares.


        • komentator Ekonomia po Maciejowsku 22.05.03, 08:32
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > No wlasnie,sa 2 metody przyciagniecia kapitalu:
          > 1-Mocny dolar.Wtedy dolar idzie bezposrednio na gielde,a stamtad posrednio
          >do
          > roznych firm.Zacheca to do naduzyc,by kolorowac ksiegowosc i w ten sposob
          > przyciagnac wiecej kapitalu.
          > 2-Slaby dolar.Oslabia import,natomiast zwieksza produkcje i export.
          > W tym wypadku kapital idzie bezposrednio do przedsiebiorstw,ktore sa
          > najefektywniejsze,a nie jak w mocnym dolarze najlepiej prezentuja sie na
          > gieldzie.
          > I gdy sie przedsiebiorstwo wzmocni,wtedy jego akcje ida w gore na gieldzie.
          > Oczywiscie slaby dolar,to jest kaplica dla EU i Japonii,but who cares.

          Czyli USA to taka ekonomia ktorej sluzy mocna waluta i slaba waluta hehe.
          To sa kompletne brednie ktore moze wypisywac ktos kto doszczetnie zjankesial.

          Ekonomia USA stala sie nowotworem ekonomii swiatowej. Zyje dzieki kolosalnym
          subsydiom z calego swiata bo swiat wierzy w $$$. I dlatego cala Azja ma
          waluty sztywno zwiazane z dolcem czyli podtrzymuje sztucznie jego kurs.
          Tak samo ceny surowcow sa rozliczane w baksach. Kurs dolara spada a cena
          benzyny sie nie zmienia - jak to jest mozliwe? Ano jest bo na swiecie biora
          zielone za rope wiec cena jest stala.

          Ta paranoja ekonomiczna wlasnie sie zaczyna konczyc. Ale nie bedzie to latwy
          i prosty koniec jak to bywa z nowotworami. Zarowno Europa jak i Azja beda
          musialy zrobic kuracje by odczepic sie od dolara. Zeby tak sie stalo dolar
          musi stracic na wartosci tak porzadnie by ekonomia USA zrownowazyla sie.
          • Gość: jr Re: nedza... IP: 203.129.132.* 22.05.03, 08:40
            komentator napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > No wlasnie,sa 2 metody przyciagniecia kapitalu:
            > > 1-Mocny dolar.Wtedy dolar idzie bezposrednio na gielde,a stamtad posrednio
            >
            > >do
            > > roznych firm.Zacheca to do naduzyc,by kolorowac ksiegowosc i w ten sposo
            > b
            > > przyciagnac wiecej kapitalu.
            > > 2-Slaby dolar.Oslabia import,natomiast zwieksza produkcje i export.
            > > W tym wypadku kapital idzie bezposrednio do przedsiebiorstw,ktore sa
            > > najefektywniejsze,a nie jak w mocnym dolarze najlepiej prezentuja sie na
            > > gieldzie.
            > > I gdy sie przedsiebiorstwo wzmocni,wtedy jego akcje ida w gore na gieldzie
            > .
            > > Oczywiscie slaby dolar,to jest kaplica dla EU i Japonii,but who cares.
            >
            > Czyli USA to taka ekonomia ktorej sluzy mocna waluta i slaba waluta hehe.
            > To sa kompletne brednie ktore moze wypisywac ktos kto doszczetnie zjankesial.
            >
            > Ekonomia USA stala sie nowotworem ekonomii swiatowej. Zyje dzieki kolosalnym
            > subsydiom z calego swiata bo swiat wierzy w $$$. I dlatego cala Azja ma
            > waluty sztywno zwiazane z dolcem czyli podtrzymuje sztucznie jego kurs.
            > Tak samo ceny surowcow sa rozliczane w baksach. Kurs dolara spada a cena
            > benzyny sie nie zmienia - jak to jest mozliwe? Ano jest bo na swiecie biora
            > zielone za rope wiec cena jest stala.
            >
            > Ta paranoja ekonomiczna wlasnie sie zaczyna konczyc. Ale nie bedzie to latwy
            > i prosty koniec jak to bywa z nowotworami. Zarowno Europa jak i Azja beda
            > musialy zrobic kuracje by odczepic sie od dolara. Zeby tak sie stalo dolar
            > musi stracic na wartosci tak porzadnie by ekonomia USA zrownowazyla sie.

            mam pytanie kto kupi towary jesli nie amerykanie.
            kangury - NIE
            azja - NIE
            afryka - NIE
            ameryka pld - NIE

            zdani jestescie na samych siebie a przy obecnym popycie wewnetrznym to polecam
            kopanie dolka po niedlugo to na lopate nie starczy...
            • Gość: pawel-l Re: nedza... IP: 1.0.12.* 22.05.03, 11:03
              Pytanie czy sprzedawanie amerykanom towarów i chomikowanie dolarów ma
              ekonomiczny sens. Niby jest praca ale właściwie bezwartościowa, to może już
              lepiej topić te towary w oceanie . Mniejsze koszty transportu. He he he...
            • komentator Przewalanka 22.05.03, 11:12
              Gość portalu: jr napisał(a):

              > > i prosty koniec jak to bywa z nowotworami. Zarowno Europa jak i Azja beda
              > > musialy zrobic kuracje by odczepic sie od dolara. Zeby tak sie stalo dolar
              > > musi stracic na wartosci tak porzadnie by ekonomia USA zrownowazyla sie.
              > mam pytanie kto kupi towary jesli nie amerykanie.
              > kangury - NIE
              > azja - NIE
              > afryka - NIE
              > ameryka pld - NIE
              > zdani jestescie na samych siebie a przy obecnym popycie wewnetrznym to
              > polecam kopanie dolka po niedlugo to na lopate nie starczy...

              Wlasnie, kto kupi? Otoz faktycznie yankee moga ZAWSZE KUPIC bo dolarow
              nigdy nie zabraknie. I dopoki ludzie wierza w dolary wszystko jest OK.
              Yankee biora towar placa zielonym papierem ktory wedruje do bankow
              centralnych i bilans sie zgadza. Czy wiesz jakie sa zasoby dolarowe bankow
              centralnych EU, Japonii, Chin, Taiwanu, Hong Kongu itd.?

              Ten system doprowadzil nie tylko do tego ze banki centralne maja kolosalne
              ilosci zielonego papieru ale rowneiz do tego ze USA ma ogromny deficyt
              platniczy a do tego dojdzie ogromny deficty budzetu. Lacznie beda to sumy
              na skale 1 000 mld baksow/rok. I takiej przewalanki swiat juz nie udziwignie.

              Nastapi wiec dostosowanie: USA musza przestac zyc na kredyt i zrobic back
              to reality a reszta swiata musi sie zrestukturyzowac. To bedzie bolesna
              operacja dla wszystkich.
              • Gość: Cinkciarz Re: Przewalanka IP: *.proxy.aol.com 07.02.04, 06:43
                > Wlasnie, kto kupi? Otoz faktycznie yankee moga ZAWSZE KUPIC bo dolarow
                > nigdy nie zabraknie. I dopoki ludzie wierza w dolary wszystko jest OK.
                > Yankee biora towar placa zielonym papierem ktory wedruje do bankow
                > centralnych i bilans sie zgadza. Czy wiesz jakie sa zasoby dolarowe bankow
                > centralnych EU, Japonii, Chin, Taiwanu, Hong Kongu itd.?

                Panie komentator. Towatow nie kupuja banki tylko ludziska. Banki tylko
                pozyczaja im kase. Panie komentator, sprobuj pan wydac wszystko z limitu karty
                kredytowej, zapozyczyc sie w banku na maxa i zrobic do tego "remortgage" domu.
                No i splacac to. T teraz sprobuj pan panie komentator kupic jeszcze bryke
                dziecku.........
                A w takiej mniej wiecej sytuacji sa Amerykany. Niech im oprocentowanie troche
                podskoczy, i...........Bedziemu te samochody, domy i inne towary kupowali w
                Ameryce za pol ceny na licytacjach prowadzonych przez banki. I to juz niedlugo.
                Pisanie o zasobach dolarowych bankow centralnych UE, Chin, Japonii....
                Panie komentator. Te dulce to jest dobry papier na tapety.........

                > Ten system doprowadzil nie tylko do tego ze banki centralne maja kolosalne
                > ilosci zielonego papieru ale rowneiz do tego ze USA ma ogromny deficyt
                > platniczy a do tego dojdzie ogromny deficty budzetu. Lacznie beda to sumy
                > na skale 1 000 mld baksow/rok. I takiej przewalanki swiat juz nie udziwignie.

                I slusznie pan piszesz panie komentator, ze takiej przewalanki swiat juz nie
                udzwignie.... Dlatego zamien pan swoja kase na zloto, jak pan wiesz co to jest,
                i czekaj spokojnie na koniec tej zabawy. A zabawa bedzie najprawdopodobnie
                dobra....

                > Nastapi wiec dostosowanie: USA musza przestac zyc na kredyt i zrobic back
                > to reality a reszta swiata musi sie zrestukturyzowac. To bedzie bolesna
                > operacja dla wszystkich.

                Zartujesz sobie pan panie komentator. Usa musza przestac zyc na kreche..... Kup
                pan swojemu dziecku zabawke w postaci samochodu a potem zabierz ja mu pan...
                Tego nikt zdrowo myslacy amerykanom nie zaproponuje, bo go opluja.....
                Swiat ma sie ZRESTRUKTURYZOWAC?????
                Napisz pan lepiej panie komentator co to slowo znaczy. Slyszalem to slowo
                czesto w przemowieniach I-go Sekretarza, ale nigdy nie udalo mi sie odkryc jego
                znaczenia. Zycze sukcesu panu i pana nastepcy na stanowisku komentatora!!

    • Gość: HYDRAULIK BZDURA!!! EURO WŁAŚNIE SZCZYTUJE!!!!! IP: *.opa-carbo.com.pl 22.05.03, 11:30
      A SKĄD TY MACIEJU WYTRZASNĄŁEŚ U LICHA, ŻE JA TWIERDZĘ, ŻE EUR/USD BĘDZIE
      1,40 ???? (DLA NIEWTAJEMNICZONYCH - BUFFET VEL HOUDINI TO W MACIEJOWYM JĘZYKU
      JA)

      EUR/USD WŁAŚNIE SZCZYTUJE - IDEALNA WARTOŚĆ SZCZYTU TO 1,1755, ALE DOPUSZCZAM
      KILKANAŚCIE PIPSÓW DO GÓRY!!!!!!!

      PRZEZ NASTĘPNE CO NAJMNIEJ PÓŁ ROKU EUR/USD WEJDZIE W TREND BOCZNY I BĘDZIE SIĘ
      WAHAĆ MIĘDZY 1,18 A 1,0531 (WSPARCIE WG DANYCH LONDYŃSKICH - DNO FALI iv
      niższego rzędu wg elliottowskiego schematu - euro kończy właśnie wydłużoną falę
      iii - DANE Z OSAKI I NYMEX ZAPEWNE RÓŻNIĄ SIĘ O KILKA PIPSÓW OD OWEGO 1,0531).
      PRZY OKAZJI - 1,18 TO SILNA BARIERA PSYCHOLOGICZNA NA TYM RYNKU - PO TEJ CENIE
      EURO DEBIUTOWAŁO....


      Jednocześnie US Dollar Index (USDX), mierzący siłe tej waluty do koszyka
      najważniejszych walut świata sugeruje umocnienie USD o ok. 15% w nadchodzących
      miesiącach - szykuje się tu ruch korekcyjny z dna na poziomie 92,83 do ok. 110
      pkt, z zaporową granicą na poziomie 111 pkt dla USDX - tak więc pomimo, że USD
      JEST NADAL W DŁUGOTRWAŁYM TRENDZIE SPADKOWYM, ROZPOCZĘTYM W 2001 R SZCZYTEM NA
      USDX 120,5 PKT, NADCHODZI CZAS KOREKTY 2 LETNICH SPADKÓW!!!!
      Takie korekty trwają z reguły co najmniej kilka miesięcy - ja podejrzewam, ze
      do konca roku EUR NIE POBIJE OBECNEGO SZCZYTU ale tu mogę się mylić - czas jest
      najtrudniejszym elementem do prognozowania.......
      CO CIEKAWE, EUR BĘDZIE UMACNIAĆ SIĘ W STOSUNKU DO WIELU INNYCH WALUT...

      REASUMUJĄC 1,18 TO NIE JEST SZCZYT WSZECHCZASÓW NA EUR, ZOSTANIE W PÓŹNIEJSZYM
      TERMINIE POBITY, ALE NIE TERAZ !!!!
      Komentator musi odłożyć w czasie swoją Argentynę - rynek mówi co innego!!!!

      Jeszcze raz potwierdza się stara prawda - gdy tłum zauważa jakieś zmiany na
      giełdach, a gazety piszą o tych zmianach alarmujące lub euforyczne artykuły, to
      trend raczej się kończy (przynajmniej chwilowo) niż rozpędza....
      Tak samo "Barron's" tydzień temu obwieścil na okładce koniec bessy na rynku
      akcji w USA - w 5 dni później, 16.05.2003 rynek ustanowił szczyt na SP500, DJIA
      i NASDAQ, którego teraz długo nie pobije...TAK NASTRÓJ MAS MA SIĘ DO REALIÓW
      RYNKOWYCH - WARTO O TYM ZAWSZE PAMIĘTAĆ!!!

      PZDR
      Hydraulik

      • Gość: MACIEJ Re: BZDURA!!! EURO WŁAŚNIE SZCZYTUJE!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 22.05.03, 15:23
        Gość portalu: HYDRAULIK napisał(a):

        > A SKĄD TY MACIEJU WYTRZASNĄŁEŚ U LICHA, ŻE JA TWIERDZĘ, ŻE EUR/USD BĘDZIE
        > 1,40 ???? (DLA NIEWTAJEMNICZONYCH - BUFFET VEL HOUDINI TO W MACIEJOWYM JĘZYKU
        > JA)
        >
        > EUR/USD WŁAŚNIE SZCZYTUJE - IDEALNA WARTOŚĆ SZCZYTU TO 1,1755, ALE DOPUSZCZAM
        > KILKANAŚCIE PIPSÓW DO GÓRY!!!!!!!
        >
        > PRZEZ NASTĘPNE CO NAJMNIEJ PÓŁ ROKU EUR/USD WEJDZIE W TREND BOCZNY I BĘDZIE
        SIĘ
        >
        > WAHAĆ MIĘDZY 1,18 A 1,0531 (WSPARCIE WG DANYCH LONDYŃSKICH - DNO FALI iv
        > niższego rzędu wg elliottowskiego schematu - euro kończy właśnie wydłużoną
        falę
        >
        > iii - DANE Z OSAKI I NYMEX ZAPEWNE RÓŻNIĄ SIĘ O KILKA PIPSÓW OD OWEGO 1,0531).
        > PRZY OKAZJI - 1,18 TO SILNA BARIERA PSYCHOLOGICZNA NA TYM RYNKU - PO TEJ
        CENIE
        > EURO DEBIUTOWAŁO....
        >
        >
        > Jednocześnie US Dollar Index (USDX), mierzący siłe tej waluty do koszyka
        > najważniejszych walut świata sugeruje umocnienie USD o ok. 15% w
        nadchodzących
        > miesiącach - szykuje się tu ruch korekcyjny z dna na poziomie 92,83 do ok.
        110
        > pkt, z zaporową granicą na poziomie 111 pkt dla USDX - tak więc pomimo, że
        USD
        > JEST NADAL W DŁUGOTRWAŁYM TRENDZIE SPADKOWYM, ROZPOCZĘTYM W 2001 R SZCZYTEM
        NA
        > USDX 120,5 PKT, NADCHODZI CZAS KOREKTY 2 LETNICH SPADKÓW!!!!
        > Takie korekty trwają z reguły co najmniej kilka miesięcy - ja podejrzewam, ze
        > do konca roku EUR NIE POBIJE OBECNEGO SZCZYTU ale tu mogę się mylić - czas
        jest
        >
        > najtrudniejszym elementem do prognozowania.......
        > CO CIEKAWE, EUR BĘDZIE UMACNIAĆ SIĘ W STOSUNKU DO WIELU INNYCH WALUT...
        >
        > REASUMUJĄC 1,18 TO NIE JEST SZCZYT WSZECHCZASÓW NA EUR, ZOSTANIE W
        PÓŹNIEJSZYM
        > TERMINIE POBITY, ALE NIE TERAZ !!!!
        > Komentator musi odłożyć w czasie swoją Argentynę - rynek mówi co innego!!!!

        Komentator jest tutaj dla rozrywki i nikt nie bierze jego przewidywan na serio.
        Bardzo podoba mnie sie twoje podejscie do wart doll/euro.
        widac wiele tu logiki.

        > Jeszcze raz potwierdza się stara prawda - gdy tłum zauważa jakieś zmiany na
        > giełdach, a gazety piszą o tych zmianach alarmujące lub euforyczne artykuły,
        to
        > trend raczej się kończy (przynajmniej chwilowo) niż rozpędza....
        > Tak samo "Barron's" tydzień temu obwieścil na okładce koniec bessy na rynku
        > akcji w USA - w 5 dni później, 16.05.2003 rynek ustanowił szczyt na SP500,
        DJIA
        > i NASDAQ, którego teraz długo nie pobije...TAK NASTRÓJ MAS MA SIĘ DO REALIÓW
        > RYNKOWYCH - WARTO O TYM ZAWSZE PAMIĘTAĆ!!!

        A teraz sie zastanow.
        Gdy dolar jest w dolku i tam moze pozostac lub tylko isc w gore,to w
        identycznej sytuacji jest rowniez gielda.
        dolar rosnie=gielda rosnie.
        Nie zauwazyles jeszcze tego?
        Przy spadku dolara poprawiaja sie zarobki firm amerykanskich ,a lepsze zarobki
        daja lepsze ceny na gieldzie.
        Opoznienie spadku dolara do wzrostu gieldy moze byc ok pol roku i zaraz sie
        zacznie.
        Calkiem niespodziewanie.

        > PZDR
        > Hydraulik
        >
      • Gość: Hydraulik Drobna poprawka do "Euro szczytuje"+ MACIEJOWI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.03, 16:49
        Miałem na myśli różnicę kilkudziesięciu (tak do 100) pipsów od wspomnianej,
        wyliczonej z fal i Fibbonaciego wartości, nie kilkanaście...poza tym wszystko
        się zgadza...

        MACIEJU, dla mnie wyrocznią jest sam rynek, dlatego pierwszy odszczekam swój
        błą, jesli zobaczę co innego na indeksach - tak, jak pomyliłem się, ogłaszając
        koniec wzrostów w pierwszej dekadzie maja biorąc tzw. podfalę 4 SP500 za znak
        końca, mniejsza z tym, dlaczego. Na wysokości ok. 942 wszedłem w szorty- rynek
        podszedł do 948 , ale jak widzisz już jestem na +.
        W moim wypadku można łatwo sprawdzić, czy się pomyliłem ogłaszając koniec
        wzrostów 16.05. - wystarczy, by SP 500 pobił wysokość 955 pkt, (tam obecnie
        trzymam stop loss order)ta wysokość pokrywa się z grudniowym szczytem na tym
        indeksie.
        Co do umacniania się dolara i wzrostów na Wall Street - rzeczywiście, jest taka
        korelacja, ale nie tak znowu ścisła, jak by się wydawało - korelacja ta wg
        klasycznych wskaźników wynosi ok. 0,6, więc są okresy i to całkiem długie, gdy
        te rynki idą w przeciwfazie...Pożywiom, uwidim...

        PZDR
        Hydraulik
        • wolo Re: Drobna poprawka do 'Euro szczytuje'+ MACIEJOW 22.05.03, 18:32
          Korelacja eur/usd z indeksami, o której mówicie rzeczywiście była dość silna w
          przeszłości. Ludzie kupowali dolary i za dolary kupowali akcje. Ostatnio
          wszystko się jednak trochę poprzekręcało. Wzrosty na eur/usd i na giełdach w
          zasadzie nic lub nawet w górę.
          Podobnie jest z treasuries ostatnio drożały razem z akcjami. To dość nietypowe
          zachowanie.

          Prawdę powiedziawszy trochę mnie to męczy i moim zdaniem musimy wrócić do
          starych reguł. A to oznacza, że albo spadną akcje albo euro i obligacje.
          Oczywiście inną alternatywą jest to, że w dalszym ciągu nie będziemy mieli
          poprzedniej korelacji i żadnego powrotu do starych reguł nie będzie.

          Tym nie mniej nie sądzę aby euro przestało już rosnąć. Nie sądzę aby miało to
          nastąpić już teraz. Ostatnie spadki dolara przypisałbym raczej obawom przed
          deflacja w USA i w tym względzie na razie nic się nie zmienia. Te siły będą
          jeszcze działać i pchać Euro w górę - szczególnie, że jak się wydaje i
          administracja i FED nie mają nic przeciwko a ECB ze swojej strony nic nie robi.
          Na razie najbardziej niezadowoloni ze spadków USD są Japończycy (podobno w
          ostatnim czasie interweniowali na 20 mld USD). Teraz ludzie boją się co prawda
          iść short dolar w obawie przed interwencją ale to nie potrwa długo, kolejne
          dane o gospodarce amerykańskiej będą wystarczającą zachętą.
      • Gość: , Ha!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.05.03, 17:25
        "EUR/USD WŁAŚNIE SZCZYTUJE - IDEALNA WARTOŚĆ SZCZYTU TO 1,1755, ALE DOPUSZCZAM
        KILKANAŚCIE PIPSÓW DO GÓRY!!!!!!!"

        No wlasnie na taka okazje czekalem.
        Kwestia szczegolow. Tez uwazam caly czas, ze to juz koniec.
        A tu ciagle do gory i do gory. Politycy kochaja slaby dolar.

        "PRZEZ NASTĘPNE CO NAJMNIEJ PÓŁ ROKU EUR/USD WEJDZIE W TREND BOCZNY I BĘDZIE
        SIĘ WAHAĆ MIĘDZY 1,18 A 1,0531"

        1.12-1.17

        "DNO FALI iv niższego rzędu wg elliottowskiego schematu - euro kończy właśnie
        wydłużoną falę iii"

        Ja Elliota szanuje, ale zostawmy go tam gdzie jest. Waluty to sprawa
        specyficzna. Jak ja mam polozyc kase na stol, to wybacz, ale Elliot mnie malo
        podnieca.

        "1,18 TO SILNA BARIERA PSYCHOLOGICZNA NA TYM RYNKU - PO TEJ CENIE
        EURO DEBIUTOWAŁO...."

        Tak, te bariery, ten strach, ta spekulacja.

        "EUR NIE POBIJE OBECNEGO SZCZYTU ale tu mogę się mylić - czas jest
        najtrudniejszym elementem do prognozowania......."
        "REASUMUJĄC 1,18 TO NIE JEST SZCZYT WSZECHCZASÓW NA EUR, ZOSTANIE W PÓŹNIEJSZYM
        TERMINIE POBITY, ALE NIE TERAZ !!!!"

        No wiec ja mysle podobnie ale z zupelnie innych powodow, milo bylo jednak
        poznac zdanie kolegi od rur. Ja zas zostalem tutaj kiedys nazwany specem od
        azbestu. He he he. Wiec specjalista od azbestu pozdrawia speca od rur.
        Swierzbi mnie reka aby skrocic te rozwazania i skrocic euro. Teraz jest fajny
        moment.

        "Jeszcze raz potwierdza się stara prawda - gdy tłum zauważa jakieś zmiany na
        giełdach, a gazety piszą o tych zmianach alarmujące lub euforyczne artykuły, to
        trend raczej się kończy"

        Albo zaczyna edukacja spoleczna poprzez straty. He he he.

        O cholera, przez to pisarstwo nie weszly mi zlecenia po 1.1690...
    • Gość: pawel-l Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: 1.0.12.* 22.05.03, 12:21
      In this regard, the excess money growth of the EMU in relation to U.S., or the
      excess money growth differential between the EMU and the U.S., after falling
      to -4.3% year-on-year in September 2001 jumped to 5.5% in March this year. In
      short, Europeans print money at a faster pace now than Americans. Given the
      fact that the effect from changes in money supply operates with a lag, this
      means that the strong rebound in the excess money growth differential between
      the EMU and the U.S. raises the likelihood that in the months ahead the U.S.
      dollar should strengthen against the Euro.

      Contrary to popular thinking, it is the purchasing power parity, and not the
      state of the trade account, that sets the exchange rate between any two monies.
      The latest fall in the US$ is not so much a crisis of the US currency in
      response to the trade deficit as it is a crisis of the present floating
      exchange rate system, which permits unchecked loose monetary policies by
      central banks. These unchecked policies create the conditions for severe
      distortions.

      Powtórzmy to zdanie:
      Europeans print money at a faster pace now than Americans

      Radzę obejrzeć to na wykresie na dole strony bo to ciekawy wykres:
      www.gold-eagle.com/gold_digest_03/shostak052203.html
      • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 23.05.03, 01:41
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        wSZYSTKIE POSTY SA NIEZMIERNIE CIEKAWE.
        ZACZNE OD TEGO.

        > Contrary to popular thinking, it is the purchasing power parity, and not the
        > state of the trade account, that sets the exchange rate between any two
        monies.

        To jest oczywiscie czysta glupota.
        Exchange rate zalezy od st% w EU i USA.
        Wszyscy sie rzucili na euro.bo jest tam wyzsze % niz w Japonii i Stanach.

        > Powtórzmy to zdanie:
        > Europeans print money at a faster pace now than Americans

        To za to jest fakt,ktory nie zostal zinterpretowany.
        Czekalem ,az to Fizyk zrobi,ale on sie czym innym zajal.
        Pieniadze w szybszym tempie drukuje sie BY PRZYKRYC KRYZYS I DEFLACJE.
        PRZY SZYBSZYM WYDRUKU JEST INFLACJA I KRYZYS UWIDACZNIA SIE POZNIEJ Z JESZCZE
        GORSZYMI SKUTKAMI.
        Juz w marcu 2003 bilans HZ EU byl niemal na ZERO dzieki wysokiemu euro.
        W kwietniu EU okaze sie importerem netto.
        Wtedy kryzysu juz sie nie da ukryc.
        Czy mozna bylo temu przeciwdzialac?
        Oczywiscie ze tak,poprzez obnizenie st% w EU ,do czego Amerykanie juz dawno
        namawiaja EUrope.
        Wim,ze Wim jest slow,ale ile mozna czekac na obnizke st% ??

        > Radzę obejrzeć to na wykresie na dole strony bo to ciekawy wykres:
        > www.gold-eagle.com/gold_digest_03/shostak052203.html
        • komentator A gdzie deficyt USA? 23.05.03, 08:31
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          >> To jest oczywiscie czysta glupota.
          > Exchange rate zalezy od st% w EU i USA.
          > Wszyscy sie rzucili na euro.bo jest tam wyzsze % niz w Japonii i Stanach.
          > > Powtórzmy to zdanie:
          > > Europeans print money at a faster pace now than Americans
          > To za to jest fakt,ktory nie zostal zinterpretowany.
          > Czekalem ,az to Fizyk zrobi,ale on sie czym innym zajal.
          > Pieniadze w szybszym tempie drukuje sie BY PRZYKRYC KRYZYS I DEFLACJE.
          > PRZY SZYBSZYM WYDRUKU JEST INFLACJA I KRYZYS UWIDACZNIA SIE POZNIEJ Z
          >JESZCZE GORSZYMI SKUTKAMI.

          Oj bzdurzymy nieprzytomnie. Zapotrzebowanie na euro bierze sie odwrotu od
          dolara jako waluty rezerwowej. Euro trafia do sejfow bankowych i nie ma
          zadnego wplywu na inflacje. To USA praktykowaly juz od kilkudziesieciu lat.

          > Juz w marcu 2003 bilans HZ EU byl niemal na ZERO dzieki wysokiemu euro.
          > W kwietniu EU okaze sie importerem netto.
          > Wtedy kryzysu juz sie nie da ukryc.
          > Czy mozna bylo temu przeciwdzialac?
          > Oczywiscie ze tak,poprzez obnizenie st% w EU ,do czego Amerykanie juz dawno
          > namawiaja EUrope.
          > Wim,ze Wim jest slow,ale ile mozna czekac na obnizke st% ??

          Haha jak to sie ma do porownania z deficytem platniczym USA? Gdyby EU
          sprowadzala towaru za 400 mld euro rocznie wiecej to bylby to raj na
          ziemi, tyle ze na kredyt tak jak w USA.
    • Gość: JOrl Swiatowy Bunt Wasali??? IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.03, 20:29
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > To bardzo ciekawe pytanie.
      > USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,25
      > doll za euro.
      > Ale fachowcy przepowiadaja,ze jeszcze w tym miesiacu spadnie ponizej 1,16.
      >
      > 1,40 ustalil komentator po krotkiej naradzie z GABBI.
      > Fizyk i BUFFET vel Houdini przylanczaja sie do nich.

      A na czym polega chcenie USA miec jak najnizszy dolar? Siedzi Bush zamyka oczy,
      sie nadyma, powtarza "ja chce slabiutki $", otwiera oczy, patrzy i $ znowu
      nizej? Czy jakos inaczej to chcenie wyglada?
      A ja tak sobie mysle, ze $ powinien tak spasc aby Amis mieli zrownowazony
      bilans handlowy, a wlasciwie powinni miec nadwyzke, aby te ogromne dlugi z tych
      10 lat w koncu Swiatu splacic.
      A to by musialo byc gdies E/$ 1,5 (?).
      Oczywiscie beda pozaekonomicznymi metodami wszystko robic aby sie tak nie
      stalo. Ale co bedzie, roztrzygna nie Hydraulika RYNKI, a geopolityka. Np jak
      sie juz nie da Japonie zmuszac, aby jej Bank Centarny zbieral te setki i
      tysiace miliardow $, tylko za nie kupowal inne waluty.
      Bo przeciez mozna przeczytac, ze rzad USA ciagle naciska swojego wasala jap.
      aby kupowal $.
      Ale jak dlugo wasale sie dadza okradac?
      Ostatnio europejscy sie cos buntuja. Swiatowy Bunt Wasali sie zaczyna?
      Pozdrowienia

      • feezyk Kazdy piecze swa pieczen... 23.05.03, 00:14
        JOrl - wolnosciowiec - bunt wasali

        George - ekonomista - chce wygrac wybory
        porzez dewaluacj ..., oooops, to taki
        zart...

        Przecinek - zarabia (i slusznie)

        Maciej - niezbyt zorientowany,
        jak zwykle, musi wysluchac biznesowej
        kablowki, ale przygotowal prognozy
        na kazda ewentualnosc - wzrosnie lub spadnie

        Alan - ostatni pocisk (stopy) okazal sie
        byc jednak trzecim od konca. Zostala jeszcze
        deprecjacja waluty (nie mylic z dewaluacja!)
        i umiejetnosc mowienia, tak, by nic nie
        powiedziec. Nie wiem, czy wystarczy.

        Komentator - nie lepszy z geografii od jr,
        znowu myli polkule


        Tymczasem, zapomina sie, ze dolar
        wrocil po prostu do normalnego kursu
        i ja w tym nic niezwyklego nie widze.
        Jak zwykle, w takich wypadkach, wywola
        to pewnie troche zamieszania, w EU wzrosnie
        troche bezrobocie, spadnie produkcja, co
        przyspieszy pewnie reformy. W USA -
        przez chwile bedzie latwiej.
        Zasadnicze problemy obydwu gospodarek
        pozostana jednak te same.

        Ciekawa sprawa... przed wyborami
        w EU (Niemcy, Francja) euro spadlo.
        To samo ze Szwecja i SEK.
        Teraz zas, nadchodza
        wybory w USA... i co mamy?

        Przypadek?

        Pozdrowienia
        F.









        • Gość: Rycho Re: Proszę o konkrety IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 23.05.03, 00:30
          Moim zdaniem coś ok.1,18-1,19 a później korekta na ok.1,14 i w okolicach tego
          poziomu będzie cała zabawa.
          Mała prośba do reszty dyskutantów:podajcie konkretne prognozy a nie wypisujcie
          analiz z których niewiele wynika.Ewentualne pomyłki nikomu ujmy nie przyniosą
          bo tak naprawdę przewidzieć co będzie za pół roku jest praktycznie
          niemożliwe.Możliwych scenariuszy można wymyśleć bardzo dużo,a życie pójdzie
          swoją drogą.Tak więc głowy do góry i pisać konkretnie,krótko,szczerze i na
          zadany na początku wątku temat.Pozdr
          • feezyk Po amatorsku 23.05.03, 00:44
            Wahania 1.10 - 1.20 USD/EU.

            Mam nadzieje, ze Amerykanie
            nie sa szaleni.

            Pozdrowienia
            F.


        • Gość: MACIEJ Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.ny325.east.verizon.net 23.05.03, 07:48
          feezyk napisał:

          > JOrl - wolnosciowiec - bunt wasali
          >
          > George - ekonomista - chce wygrac wybory
          > porzez dewaluacj ..., oooops, to taki
          > zart...
          >
          > Przecinek - zarabia (i slusznie)
          >
          > Maciej - niezbyt zorientowany,
          > jak zwykle, musi wysluchac biznesowej
          > kablowki, ale przygotowal prognozy
          > na kazda ewentualnosc - wzrosnie lub spadnie

          Nie ma to jak pogawedzic z fachowcem.

          > Alan - ostatni pocisk (stopy) okazal sie
          > byc jednak trzecim od konca. Zostala jeszcze
          > deprecjacja waluty (nie mylic z dewaluacja!)
          > i umiejetnosc mowienia, tak, by nic nie
          > powiedziec. Nie wiem, czy wystarczy.

          Ostatnia jego wypowiedz byla dosc konkretna.
          Choc trzeba przyznac,ze czasami mowi jak papiez.

          > Komentator - nie lepszy z geografii od jr,
          > znowu myli polkule
          >
          >
          > Tymczasem, zapomina sie, ze dolar
          > wrocil po prostu do normalnego kursu
          > i ja w tym nic niezwyklego nie widze.

          No wlasnie,a kiedy ten kurs byl ostatnim razem?
          W 1999?
          A co sie zmienilo od tamtego czasu?
          Bo jesli obie gospdarki rozwijaly sie tak samo w tym czasie,to rzeczywiscie
          kurs wrocilby na swoje miejsce.
          Ale gdy gosp amerykanska rozwijala sie szybciej,tzn ,ze doll powinien byc wyzej.
          Nieprawdaz?
          Baneckowy pieniadz podrozuje po swiecie w poszukiwaniu wyzszych st% i znajduje
          EU,Australie i te waluty sie wzmacniaja.

          > Jak zwykle, w takich wypadkach, wywola
          > to pewnie troche zamieszania,

          Tom razom zamieszanie bedzie wieksze i dluzsze niz sie EUrokolchoz spodziewa.

          > w EU wzrosnie
          > troche bezrobocie, spadnie produkcja, co
          > przyspieszy pewnie reformy.

          Na razie wywoluje strajki i niezadowolenie,bo EUnuchy myslaly ze sa pepkiem
          swiata i nikt im nie wytlumaczyl,ze sa w bledzie.
          Do tej pory prasa europejska mowi,ze to jest kryzys swiatowy,choc swiat sie
          rozwijal i rozwija w dalszym ciagu w tempie ok 2,7-3,0% rocznie.

          > W USA - przez chwile bedzie latwiej.

          Pogoda jakby zawsze lepsza byla dla bogaczy.

          > Zasadnicze problemy obydwu gospodarek
          > pozostana jednak te same.

          Jaki jest problem gospodarki amerykanskiej?
          Czyzby tylko to,ze EU i Japonia zamiast sie do USA zblizac to sie oddalaja?

          > Ciekawa sprawa... przed wyborami
          > w EU (Niemcy, Francja) euro spadlo.
          > To samo ze Szwecja i SEK.
          > Teraz zas, nadchodza
          > wybory w USA... i co mamy?

          Bush zaczal w starym stylu,jesli da sie gospodarke rozwijac przy mocnej walucie
          to trzeba to oczywiscie robic,ale jesli sie zatrzymuje-to trzeba koniecznie
          oslabic walute.
          To jest stara dobra zasada i pierwsza jej czesc nawet zna Balcerowicz.

          > Przypadek?

          Przypadkow to jest wiecej tam,gdzie przypadkowi ludzie sa przy wladzy.
          Jak dlugo EU bedzie zaprzeczalo ze jest w kryzysie i utrzymywalo mocne euro?
          Wim,ze Wim jest slow,ale ktos musi mu oczy otworzyc.

          > Pozdrowienia
          > F.
          • Gość: Rycho Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 27.05.03, 00:22
            Maciej,nie opowiadaj dyrdymałek tylko przedstaw prognozę,nie bój się ryzyka
            nietrafienia.Pozdr
            • Gość: MACIEJ Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 07:03
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Maciej,nie opowiadaj dyrdymałek tylko przedstaw prognozę,nie bój się ryzyka
              > nietrafienia.Pozdr

              Czy to nie ty chciales sie mnie pozbyc z tego forum?
              Dlugo ci zajelo,zebys zmadrzal.
              Teraz mam cie nianczyc jak tych nieudacznikow,ktorzy widza DOW ponizej 8,000 ?
              • Gość: Rycho Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 27.05.03, 08:52
                Nigdy nikogo nie chciałem się pozbyć z jakiegokolwiek forum.
                Czekam teraz na ciebie kiedy zmądrzejesz i zaczniesz pisać na temat a nie
                pływać i opowiadać bajeczki których setki samemu można sobie wymyśleć.
                To jak,ile będzie USD/EUR za pół roku?
                • Gość: pawel-l Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: 1.0.12.* 27.05.03, 09:27
                  Gość portalu: Rycho napisał(a):

                  > Mała prośba do reszty dyskutantów:podajcie konkretne prognozy a nie
                  wypisujcie analiz z których niewiele wynika.Ewentualne pomyłki nikomu ujmy nie
                  przyniosą bo tak naprawdę przewidzieć co będzie za pół roku jest praktycznie
                  > niemożliwe.Możliwych scenariuszy można wymyśleć bardzo dużo,a życie pójdzie
                  > swoją drogą.Tak więc głowy do góry i pisać konkretnie,krótko,szczerze i na
                  > zadany na początku wątku temat.

                  Czy to możliwe napisać na temat, konkretnie, bez analiz, strzelać bo i tak nie
                  trafimy i jescze szczerze ?
                  To chyba się nie uda.
                  Ale spróbuję:
                  Najpierw wzrośnie potem spadnie.

                  P.S. Za pół roku możecie mnie sprawdzić.
                  • Gość: Rycho Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 27.05.03, 09:40
                    Możliwe jest napisać konkretnie,inną sprawą jest to czy ma to sens.
                    Tematem pierwotnym wątku było pytanie o kurs USD/EUR za pół roku i albo ma się
                    coś konkretnego do powiedzenia na zadany temat albo zakłada sie inny wątek.Pozdr
                • Gość: MACIEJ Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 16:24
                  Gość portalu: Rycho napisał(a):

                  > Nigdy nikogo nie chciałem się pozbyć z jakiegokolwiek forum.
                  > Czekam teraz na ciebie kiedy zmądrzejesz i zaczniesz pisać na temat a nie
                  > pływać i opowiadać bajeczki których setki samemu można sobie wymyśleć.
                  > To jak,ile będzie USD/EUR za pół roku?

                  jUZ TWOJA PROGNOZE MOZNA MIEDZY BAJECZKI WLOZYC,bo euro przekroczylo 1,19 doll.

                  Ja wyzej piosalem,ze Amerykanom chodzi o jak najwieksze obnizenie wart doll.
                  i ze moze dojsc do 1,25 .
                  Kiedy spadnie?
                  Jest uzaleznione od obnizki st% w EU i od wielkosci tej obnizki.
                  Moze Wim z kumplami przebija glowami mur i obniza st% tak jak im to Amerykanie
                  proponowali ponad pol roku temu.
                  Politycy europejscy i ECB sa nieobliczalni.
                  • Gość: Jan Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.03, 17:43
                    W 1995roku 1$ kosztowaj 1,379 DM to bylo 1,45 Euro.Te 1,19$ za 1 Euro to dalej nie za duzo.Powyzej 1,40$ za Euro moze byc dopiero niebezpiecznie.Ale to w stosunku do dzis 20% roznicy...
                    news.onvista.de/latest_news.html?ID_NEWS=4895175
                    • Gość: MACIEJ Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 19:55
                      Gość portalu: Jan napisał(a):

                      > W 1995roku 1$ kosztowaj 1,379 DM to bylo 1,45 Euro.Te 1,19$ za 1 Euro to
                      dalej
                      > nie za duzo.Powyzej 1,40$ za Euro moze byc dopiero niebezpiecznie.Ale to w
                      sto
                      > sunku do dzis 20% roznicy...
                      > news.onvista.de/latest_news.html?ID_NEWS=4895175

                      Nigdy do tego nie dojdzie,bo gospodarka amerykanska jest w obecnej chwili w
                      dobrym stanie i widoki na przyszlosc ma jeszcze lepsze.
                      Wszyscy widza,ze EU jest w stagnacji i bedzie podazalo droga Japonii czyli
                      powolne obnizki st% -ktore beda nieskuteczne.
                      euro na obecnej wysokosci spowoduje deficyt handlowy w EU(poczekaj na wyniki z
                      kwietnia) czyli duzo mocniejsze euro nie bedzie mialo zadnego uzasadnienia.

                      W 1995 gospodarki Niemiec i USA rozwijaly sie,teraz sytuacja jest inna,czyli
                      1,40 doll za euro jest niczym nie uzasadnione.
                      Jesli 1,20 utrzyma sie na dluzsza mete,bedzie to sukces Ameryki.
                      • Gość: Rycho Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 27.05.03, 19:59
                        Chyba za wcześnie z tymi bajkami wyskoczyłeś bo teraz jest 1,1866 a 1,19
                        pokonało tylko na chwilę i to nie dużo.
                        • Gość: MACIEJ Re: Kazdy piecze swa pieczen... IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 21:18
                          Gość portalu: Rycho napisał(a):

                          > Chyba za wcześnie z tymi bajkami wyskoczyłeś bo teraz jest 1,1866 a 1,19
                          > pokonało tylko na chwilę i to nie dużo.

                          Golym okiem widac,ze gospodarka USA ma sie dobrze i to wplywa na wzrost DOW i
                          dolara.
                          Na ile dolara da sie obnizyc przy pasywnej postawie ECB trudno mnie
                          powiedzic,ale proby caly czas beda.
                          • Gość: Hydraulik Moja poprawiona prognoza...+ MACIEJOWI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 22:42
                            Zanim zaprognozuję, drobna uwaga do MACIEJA - w którym to miejscu gospodarka
                            USA ma się tak dobrze????

                            W poziomie wykorzystania mocy produkcyjnych rzędu 74 %, najniższym od recesji z
                            1982 r.? Niżej w ostatnich 40 latach było tylko w 1974 - 73,5%....

                            A może w spadającej najwięcej od 56 lat jednorazowo inflacji (PPI - 1,9%, core
                            PPI -0,9%), wskazującej na silne zagrożenie deflacyjne???

                            A co z konkurencyjnością na rynku międzynarodowym produktów amerykańskich?
                            Dolar spadł od lutego 2002 o ok 37%, a tu deficyt handlowy nadal
                            rekordowy....ile musi spaść jeszcze, by pojawiła się nadwyżka handlowa -
                            kolejne 40%??? I nadal spada wykorzystanie mocy produkcyjnych...

                            Initial claims stale powyżej 400 000/miesiąc, co analitycy uważają za tzw.
                            recesyjną liczbę wniosków o zasiłek...

                            Spadek sprzedaży detalicznej i ostrzeżenia spółek, zajmujących się handlem
                            detalicznym dla konsumentów, że nie zrealizują tegorocznych prognoz - w kraju,
                            gdzie wydatki konsumenta decydują obecnie w 69% o poziomie PKB???

                            Z Greenspanem twierdzącym, że przyjdzie ożywienie, pod warunkiem, że firmy
                            zaczną więcej inwestować, bo konsument już więcej nie da rady - firmy, które
                            mają overcapacity???

                            MACIEJU - PRZESTAŃ MARZYĆ - USA ROZPACZLIWIE BRONIĄ SIĘ PRZED RECESJĄ i w
                            odróżnieniu od EU jescze wam to wychodzi, ale za cenę pozbycia się ostatnich
                            rezerw....co potem się zemści.

                            Dobra, teraz prognoza - DZISIAJ BYŁ SZCZYT NA EURO - WYŻEJ W TYM ROKU NIE
                            BĘDZIE, JAK OWE 1,1929 (WG DANYCH LONDYŃSKICH).
                            Prognozę poprawiłem o tyle, ze powiększylem zasięg dna korekty do 0,92 - 0,96
                            USD/EUR, które osiągniemy już w przyszłym roku. Potem Euro bedzie silnie rosło
                            do okolic 1,45 ale to melodia dalszej przyszlości.
                            TAK MI WYCHODZI Z FAL ELLIOTTA PO POPRAWINIU OZNACZEŃ, W STOSUNKU DO MEGO
                            PIERWSZEGO POSTU TUTAJ.

                            PZDR
                            Hydraulik
                            • Gość: , odpowiesz na pytanie???? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 28.05.03, 00:12
                              "Dobra, teraz prognoza - DZISIAJ BYŁ SZCZYT NA EURO - WYŻEJ W TYM ROKU NIE
                              BĘDZIE, JAK OWE 1,1929 (WG DANYCH LONDYŃSKICH)."

                              "Spadek sprzedaży detalicznej (...) Z Greenspanem twierdzącym, że przyjdzie
                              ożywienie, pod warunkiem, że firmy zaczną więcej inwestować, bo konsument już
                              więcej nie da rady - firmy, które mają overcapacity???"

                              Tez mam wrazenie ze DZISIAJ byl szczyt na Eur/USD. Podkreslam slowo WRAZENIE.
                              Bo zakladac to sie o to dlugoterminowo nie zamierzam. Ale rowniez tez mam
                              wrazenie, ze wnioski zawarte w tekscie twojego postu sa sluszne.

                              Wiec:

                              Jakim cudem widzisz dno spadku kursu EUR/USD skoro grozi nam recesja w USA?

                              Czy nie podchodzisz do tego zbyt ambicjonalnie?
                              Wytlumacz mi to, prosze...
                              • wolo Re: odpowiesz na pytanie???? 28.05.03, 00:58
                                Cóż nie podzielam Waszej opinii. To 1.2 jest jak samospełniająca się
                                przepowiednia. Dużo ludzi o tym myśli i na to czeka. Bycie contrarianem ma taką
                                samą rację bytu jak stwierdzenie trend is your friend.
                                Po dzisiejszym rally na Wall Street i nastrojach konsumentów jutro może być
                                dzień przerwy, chociaż prawdę powiedziawszy i tak uważam, że bezpieczniej
                                będzie mieć longa i ewentualnie wyśredniać niż zaczynać od shorta w Eur.
                                Ciekawe co zrobią w nocy Japońce,

                                Pozdro
                                • Gość: , Re: odpowiesz na pytanie???? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.05.03, 17:33
                                  "Cóż nie podzielam Waszej opinii. To 1.2 jest jak samospełniająca się
                                  przepowiednia. Dużo ludzi o tym myśli i na to czeka."

                                  Dzisiejsza sesja dowiodla, ze mialem racje. I Hydraulik tez.
                                  W czesci walutowej.

                                  Dowiodla tez, ze tam gdzie duzo ludzi mysli, okazuje sie, ze zle mysli.
                                  • wolo Re: odpowiesz na pytanie???? 28.05.03, 21:05
                                    Gość portalu: , napisał(a):

                                    > "Cóż nie podzielam Waszej opinii. To 1.2 jest jak samospełniająca się
                                    > przepowiednia. Dużo ludzi o tym myśli i na to czeka."
                                    >
                                    > Dzisiejsza sesja dowiodla, ze mialem racje. I Hydraulik tez.
                                    > W czesci walutowej.
                                    >
                                    > Dowiodla tez, ze tam gdzie duzo ludzi mysli, okazuje sie, ze zle mysli.

                                    Nie wyciągałbym wniosków tak szybko, szczególnie nie podoba mi sie to
                                    przekonanie, że większość zawsze jest w błędzie. Poza tym z euro to niezupełnie
                                    tak jak mówicie. O słabości dolara mówi się od dawna, to nie zdarzyło się
                                    ostatnio tylko trwało przez kilkanaście ładnych miesięcy. To nie jest tak że
                                    teraz to ludzie zobaczyli.
                                    Przynajmniej w Polsce zauważyli to już dawno. Wątek "co kupić eur czy dolara"
                                    został założony jeszcze pod koniec roku. Ta, że tak powiem zbiorowa mądrość
                                    inwwestorów przejawia się m.in. w tym że już co najmniej od kilkunastu miesięcy
                                    przestały przyrastać kredyty w EUR (cały czas rosły kredyty w USD) - nie
                                    ryzykowałbym zatem twierdzenia, że dopiero teraz ludzie zauaważyli, że euro
                                    wzrasta. Teraz po tych ostatnich wzrostach to wydaje mie się, że znacznie
                                    wzrósł odsetek tych co sądzą, że to już koniec. W każdym bądź razie nie
                                    podpierałbym się stwierdzeniem, że większość zawsze się myli.

                                    Po wczorajszych danych i euforii na giełdzie dzisiejszy dzień nie był większym
                                    zaskoczeniem. Jeżeli jeszcze weźmiesz pod uwagę to jak szybko euro przeskoczyło
                                    to 1,19, jeszcze w czwartek przy 1.17 ludzie mówili o korekcie.
                                    Szanuję analizę techniczną i myślę, że w odniesieniu do eur/usd ma ona duże
                                    uzasadnienie. Z natury jestem jednak bardziej event driven niż techniczny.
                                    Myślę że że analiza techniczna jest znacznie bardziej przydatna do
                                    intradayowego tradingu. Poza tym mam jedno pytanie co ma spowodować popyt na
                                    dolary jeżeli założysz, że DOW ma iść w dół (tak jak Hydraulik, z czym zresztą
                                    się zagadzam). USA miały i będą miały duże deficyty handlowe (słaby dolar nie
                                    zmieni tego szybko jeżeli w ogóle). W przeszłości popyt na deficyt handlowy był
                                    z nadmiarem rekompensowany przez popyt zagranicy na aktywa finansowe. Myślę, że
                                    zakładanie słabości giełdy i mocnego dolara to pewna niekonsekwencja.
                                    Pozdro
                                    • Gość: MACIEJ Re: odpowiesz na pytanie???? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 21:31
                                      wolo napisał:

                                      > Gość portalu: , napisał(a):
                                      >
                                      > > "Cóż nie podzielam Waszej opinii. To 1.2 jest jak samospełniająca się
                                      > > przepowiednia. Dużo ludzi o tym myśli i na to czeka."
                                      > >
                                      > > Dzisiejsza sesja dowiodla, ze mialem racje. I Hydraulik tez.
                                      > > W czesci walutowej.
                                      > >
                                      > > Dowiodla tez, ze tam gdzie duzo ludzi mysli, okazuje sie, ze zle mysli.
                                      >
                                      > Nie wyciągałbym wniosków tak szybko, szczególnie nie podoba mi sie to
                                      > przekonanie, że większość zawsze jest w błędzie. Poza tym z euro to
                                      niezupełnie
                                      >
                                      > tak jak mówicie. O słabości dolara mówi się od dawna, to nie zdarzyło się
                                      > ostatnio tylko trwało przez kilkanaście ładnych miesięcy. To nie jest tak że
                                      > teraz to ludzie zobaczyli.
                                      > Przynajmniej w Polsce zauważyli to już dawno. Wątek "co kupić eur czy dolara"
                                      > został założony jeszcze pod koniec roku. Ta, że tak powiem zbiorowa mądrość
                                      > inwwestorów przejawia się m.in. w tym że już co najmniej od kilkunastu
                                      miesięcy
                                      >
                                      > przestały przyrastać kredyty w EUR (cały czas rosły kredyty w USD) - nie
                                      > ryzykowałbym zatem twierdzenia, że dopiero teraz ludzie zauaważyli, że euro
                                      > wzrasta. Teraz po tych ostatnich wzrostach to wydaje mie się, że znacznie
                                      > wzrósł odsetek tych co sądzą, że to już koniec. W każdym bądź razie nie
                                      > podpierałbym się stwierdzeniem, że większość zawsze się myli.
                                      >
                                      > Po wczorajszych danych i euforii na giełdzie dzisiejszy dzień nie był
                                      większym
                                      > zaskoczeniem. Jeżeli jeszcze weźmiesz pod uwagę to jak szybko euro
                                      przeskoczyło
                                      >
                                      > to 1,19, jeszcze w czwartek przy 1.17 ludzie mówili o korekcie.
                                      > Szanuję analizę techniczną i myślę, że w odniesieniu do eur/usd ma ona duże
                                      > uzasadnienie. Z natury jestem jednak bardziej event driven niż techniczny.
                                      > Myślę że że analiza techniczna jest znacznie bardziej przydatna do
                                      > intradayowego tradingu. Poza tym mam jedno pytanie co ma spowodować popyt na
                                      > dolary jeżeli założysz, że DOW ma iść w dół (tak jak Hydraulik, z czym
                                      zresztą
                                      > się zagadzam). USA miały i będą miały duże deficyty handlowe (słaby dolar nie
                                      > zmieni tego szybko jeżeli w ogóle). W przeszłości popyt na deficyt handlowy
                                      był
                                      > z nadmiarem rekompensowany przez popyt zagranicy na aktywa finansowe. Myślę,
                                      że
                                      > zakładanie słabości giełdy i mocnego dolara to pewna niekonsekwencja.

                                      Tak i ten blad popelnil Hydraulik,ktory nie moze sie doczekac na DOW w
                                      okolicach 2,500.
                                      Przecinek go poprawial,ze wart doll jest proporcjonalnie skorelowana z
                                      wartoscia DOW,co i ja wczesniej pisalem.
                                      > Pozdro
                            • Gość: jr Re: FALE ELLIOTA i totalne zacmienie mozgu... IP: 203.129.132.* 28.05.03, 01:22
                              Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                              > Zanim zaprognozuję, drobna uwaga do MACIEJA - w którym to miejscu gospodarka
                              > USA ma się tak dobrze????
                              >
                              > W poziomie wykorzystania mocy produkcyjnych rzędu 74 %, najniższym od recesji
                              z
                              >
                              > 1982 r.? Niżej w ostatnich 40 latach było tylko w 1974 - 73,5%....
                              >
                              > A może w spadającej najwięcej od 56 lat jednorazowo inflacji (PPI - 1,9%,
                              core
                              > PPI -0,9%), wskazującej na silne zagrożenie deflacyjne???
                              >
                              > A co z konkurencyjnością na rynku międzynarodowym produktów amerykańskich?
                              > Dolar spadł od lutego 2002 o ok 37%, a tu deficyt handlowy nadal
                              > rekordowy....ile musi spaść jeszcze, by pojawiła się nadwyżka handlowa -
                              > kolejne 40%??? I nadal spada wykorzystanie mocy produkcyjnych...
                              >
                              > Initial claims stale powyżej 400 000/miesiąc, co analitycy uważają za tzw.
                              > recesyjną liczbę wniosków o zasiłek...
                              >
                              > Spadek sprzedaży detalicznej i ostrzeżenia spółek, zajmujących się handlem
                              > detalicznym dla konsumentów, że nie zrealizują tegorocznych prognoz - w
                              kraju,
                              > gdzie wydatki konsumenta decydują obecnie w 69% o poziomie PKB???
                              >
                              > Z Greenspanem twierdzącym, że przyjdzie ożywienie, pod warunkiem, że firmy
                              > zaczną więcej inwestować, bo konsument już więcej nie da rady - firmy, które
                              > mają overcapacity???
                              >
                              > MACIEJU - PRZESTAŃ MARZYĆ - USA ROZPACZLIWIE BRONIĄ SIĘ PRZED RECESJĄ i w
                              > odróżnieniu od EU jescze wam to wychodzi, ale za cenę pozbycia się ostatnich
                              > rezerw....co potem się zemści.
                              >
                              > Dobra, teraz prognoza - DZISIAJ BYŁ SZCZYT NA EURO - WYŻEJ W TYM ROKU NIE
                              > BĘDZIE, JAK OWE 1,1929 (WG DANYCH LONDYŃSKICH).
                              > Prognozę poprawiłem o tyle, ze powiększylem zasięg dna korekty do 0,92 - 0,96
                              > USD/EUR, które osiągniemy już w przyszłym roku. Potem Euro bedzie silnie
                              rosło
                              > do okolic 1,45 ale to melodia dalszej przyszlości.
                              > TAK MI WYCHODZI Z FAL ELLIOTTA PO POPRAWINIU OZNACZEŃ, W STOSUNKU DO MEGO
                              > PIERWSZEGO POSTU TUTAJ.
                              >

                              drogi Hydrauliku,
                              pamietam jak rok temu wychodzilo z fal eliotta ze dow spadnie do 5000 w drugiej
                              polowie 2002 a tym czasem teraz prawie podskoczyl do 8900!!!
                              jak to jest ze moja krysztalowa kula jest lepsza niz statystyczne wyliczenia???
                              • Gość: Hydraulik TOTALNA AUSTRALIJSKA SKLEROZA - DO JR.. IP: *.opa-carbo.com.pl 30.05.03, 14:50
                                Gość portalu: jr napisał(a):

                                >
                                > drogi Hydrauliku,
                                > pamietam jak rok temu wychodzilo z fal eliotta ze dow spadnie do 5000 w
                                drugiej polowie 2002 a tym czasem teraz prawie podskoczyl do 8900!!!
                                >
                                NAJWYRAŹNIEJ GNĘBI CIĘ AUSTRALIJSKA ODMIANA SKLEROZY
                                PRAWA AUTORSKIE DO TEJ POWYŻSZEJ PROGNOZY ZASTRZEŻONE SĄ DLA NIEJAKIEGO ROBERTA.
                                JA NAPISAŁEM: "DOW - 7000 DO KOŃCA 2002 R., A JEŚLI WYSTĄPI KRACH NA RYNKU
                                NIERUCHOMOŚCI - DO 6000 PKT" JEŚLI NIE WIERZYSZ - MOŻESZ SPRAWDZIĆ W
                                ARCHIWALNYCH POSTACH NP. "HOW DOWN DOW NOW"

                                PS.1 OBSERWUJ UWAŻNIE RYNEK PRZEZ CALY 2003 R - JESCZE WIELE CIEKAWYCH RZECZY W
                                TYM TRENDZIE SPADKOWYM ZOBACZYSZ W TYM ROKU.

                                PS. NIE SŁYSZAŁEŚ NIGDY TAKIEGO POJĘCIA JAK KOREKCYJNE ODBICIE W GÓRĘ?

                                pzdr
                                Hydraulik
                                • Gość: MACIEJ KOREKTA BEDZIE TRWALA LATAMI IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 15:57
                                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                  > Gość portalu: jr napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > drogi Hydrauliku,
                                  > > pamietam jak rok temu wychodzilo z fal eliotta ze dow spadnie do 5000 w
                                  > drugiej polowie 2002 a tym czasem teraz prawie podskoczyl do 8900!!!
                                  > >
                                  > NAJWYRAŹNIEJ GNĘBI CIĘ AUSTRALIJSKA ODMIANA SKLEROZY
                                  > PRAWA AUTORSKIE DO TEJ POWYŻSZEJ PROGNOZY ZASTRZEŻONE SĄ DLA NIEJAKIEGO
                                  ROBERTA
                                  > .
                                  > JA NAPISAŁEM: "DOW - 7000 DO KOŃCA 2002 R., A JEŚLI WYSTĄPI KRACH NA RYNKU
                                  > NIERUCHOMOŚCI - DO 6000 PKT" JEŚLI NIE WIERZYSZ - MOŻESZ SPRAWDZIĆ W
                                  > ARCHIWALNYCH POSTACH NP. "HOW DOWN DOW NOW"

                                  Czyli krotko mowiac absolutnie sie twoja przepowiedz nie sprawdzila.
                                  I trzeba tu dodac:Jak zwykle.

                                  > PS.1 OBSERWUJ UWAŻNIE RYNEK PRZEZ CALY 2003 R - JESCZE WIELE CIEKAWYCH RZECZY
                                  W TYM TRENDZIE SPADKOWYM ZOBACZYSZ W TYM ROKU.

                                  Od kwietnia mamy trend wzrostowy Hydrauliku i taki pozostanie do konca roku.

                                  > PS. NIE SŁYSZAŁEŚ NIGDY TAKIEGO POJĘCIA JAK KOREKCYJNE ODBICIE W GÓRĘ?

                                  Tym razem korekta bedzie trwala latami.

                                  > pzdr
                                  > Hydraulik
                                • Gość: jr Re: TOTALNA AUSTRALIJSKA SKLEROZA - DO JR.. IP: 203.129.132.* 02.06.03, 00:50
                                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                  > Gość portalu: jr napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > drogi Hydrauliku,
                                  > > pamietam jak rok temu wychodzilo z fal eliotta ze dow spadnie do 5000 w
                                  > drugiej polowie 2002 a tym czasem teraz prawie podskoczyl do 8900!!!
                                  > >
                                  > NAJWYRAŹNIEJ GNĘBI CIĘ AUSTRALIJSKA ODMIANA SKLEROZY
                                  > PRAWA AUTORSKIE DO TEJ POWYŻSZEJ PROGNOZY ZASTRZEŻONE SĄ DLA NIEJAKIEGO
                                  ROBERTA
                                  > .
                                  > JA NAPISAŁEM: "DOW - 7000 DO KOŃCA 2002 R., A JEŚLI WYSTĄPI KRACH NA RYNKU
                                  > NIERUCHOMOŚCI - DO 6000 PKT" JEŚLI NIE WIERZYSZ - MOŻESZ SPRAWDZIĆ W
                                  > ARCHIWALNYCH POSTACH NP. "HOW DOWN DOW NOW"
                                  >
                                  > PS.1 OBSERWUJ UWAŻNIE RYNEK PRZEZ CALY 2003 R - JESCZE WIELE CIEKAWYCH RZECZY
                                  W
                                  >
                                  > TYM TRENDZIE SPADKOWYM ZOBACZYSZ W TYM ROKU.
                                  >
                                  > PS. NIE SŁYSZAŁEŚ NIGDY TAKIEGO POJĘCIA JAK KOREKCYJNE ODBICIE W GÓRĘ?
                                  >
                                  > pzdr
                                  > Hydraulik

                                  rok 2003 bedzie dosc ciekawy, bo sa dwie opcje wielki krach albo boom. nie
                                  mysle ze obecny stan jalowy utrzyma sie dlugo.
                                  co do odbic korekcyjnych to tak jak z tym powiedzeniem ze wyjatek potwierdza
                                  regule he? ja myslalem ze w swiecie nauk scislych nie ma wyjatkow... czyz nie
                                  dlatego sa nazywane scislymi? innymi slowy cale te statystyczno-matematyczne
                                  wyliczenia i tezy o nie oparte dotyczace gieldy mozna o kant kuli rozbic.
                            • Gość: MACIEJ Re: Moja poprawiona prognoza...+ MACIEJOWI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 01:51
                              Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                              > Zanim zaprognozuję, drobna uwaga do MACIEJA - w którym to miejscu gospodarka
                              > USA ma się tak dobrze????
                              >
                              > W poziomie wykorzystania mocy produkcyjnych rzędu 74 %, najniższym od recesji
                              z
                              >
                              > 1982 r.? Niżej w ostatnich 40 latach było tylko w 1974 - 73,5%....
                              >
                              > A może w spadającej najwięcej od 56 lat jednorazowo inflacji (PPI - 1,9%,
                              core
                              > PPI -0,9%), wskazującej na silne zagrożenie deflacyjne???
                              >
                              > A co z konkurencyjnością na rynku międzynarodowym produktów amerykańskich?
                              > Dolar spadł od lutego 2002 o ok 37%, a tu deficyt handlowy nadal
                              > rekordowy....ile musi spaść jeszcze, by pojawiła się nadwyżka handlowa -
                              > kolejne 40%??? I nadal spada wykorzystanie mocy produkcyjnych...
                              >
                              > Initial claims stale powyżej 400 000/miesiąc, co analitycy uważają za tzw.
                              > recesyjną liczbę wniosków o zasiłek...
                              >
                              > Spadek sprzedaży detalicznej i ostrzeżenia spółek, zajmujących się handlem
                              > detalicznym dla konsumentów, że nie zrealizują tegorocznych prognoz - w
                              kraju,
                              > gdzie wydatki konsumenta decydują obecnie w 69% o poziomie PKB???
                              >
                              > Z Greenspanem twierdzącym, że przyjdzie ożywienie, pod warunkiem, że firmy
                              > zaczną więcej inwestować, bo konsument już więcej nie da rady - firmy, które
                              > mają overcapacity???
                              >
                              > MACIEJU - PRZESTAŃ MARZYĆ - USA ROZPACZLIWIE BRONIĄ SIĘ PRZED RECESJĄ i w
                              > odróżnieniu od EU jescze wam to wychodzi, ale za cenę pozbycia się ostatnich
                              > rezerw....co potem się zemści.

                              Ta recesje przepowiadasz juz od b.dawna i zaczac sie miala rok temu.
                              Jesli jest to szczyt dolara 1,1929 i zacznie sie on wzmacniac,to bedzie sie to
                              dzialo w oparciu o wzmacnianie sie gospodarki amerykanskiej.
                              No wiec zapowiadany od dawna kryzys przesuwasz o nastepny rok.

                              > Dobra, teraz prognoza - DZISIAJ BYŁ SZCZYT NA EURO - WYŻEJ W TYM ROKU NIE
                              > BĘDZIE, JAK OWE 1,1929 (WG DANYCH LONDYŃSKICH).
                              > Prognozę poprawiłem o tyle, ze powiększylem zasięg dna korekty do 0,92 - 0,96
                              > USD/EUR, które osiągniemy już w przyszłym roku. Potem Euro bedzie silnie
                              rosło
                              > do okolic 1,45 ale to melodia dalszej przyszlości.
                              > TAK MI WYCHODZI Z FAL ELLIOTTA PO POPRAWINIU OZNACZEŃ, W STOSUNKU DO MEGO
                              > PIERWSZEGO POSTU TUTAJ.

                              A my podrzucimy kilka negatywnych wiadomosci Prechterowi i wyjdzie kryzys
                              wypisz wymaluj.

                              > PZDR
                              > Hydraulik
                              • Gość: marcee Re: Moja prognoza z Pulsu Dnia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 21:42
                                dzisiaj podali wypisz wymaluj ze nie zejdzie ponizej 1,25 i tez byl wzrost
                                Hydraulika ktory nie pzrebije sie powyzej 1,45 tylko juz teraz nie pamietam w
                                jakim czasie ma sie to dziac

                                ha ha ha
                                • Gość: Jan Re: Moja prognoza z Pulsu Dnia IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.03, 22:04
                                  Cieszmy sie,ze euro spadlo.Bo akcje natychmiast rosna!!!Dzis tez ladnie DAX i
                                  TecDax podskoczyly.Jesli Euro osiagnie parytet dolara,czyli ok 15% w dol,to akcje wzrosna o 20%.Poczekajmy.
                            • komentator Hydraulik widzi cos ale przez rure 28.05.03, 22:20
                              Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                              > A co z konkurencyjnością na rynku międzynarodowym produktów amerykańskich?
                              > Dolar spadł od lutego 2002 o ok 37%, a tu deficyt handlowy nadal
                              > rekordowy....ile musi spaść jeszcze, by pojawiła się nadwyżka handlowa -
                              > kolejne 40%??? I nadal spada wykorzystanie mocy produkcyjnych...

                              Wlasnie, dlaczego? Bo dolara podtrzymuja sztucznie azjaci. Swoje problemy
                              strukturalne zamiataja pod stol utrzymujac staly kurs walut i subysdiujac
                              eksport do USA. Pytanie dokad tak moze byc? W koncu rynek musi obalic ten
                              chory uklad ale to bedzie Argentyna w USA.


                              > Dobra, teraz prognoza - DZISIAJ BYŁ SZCZYT NA EURO - WYŻEJ W TYM ROKU NIE
                              > BĘDZIE, JAK OWE 1,1929 (WG DANYCH LONDYŃSKICH).
                              > Prognozę poprawiłem o tyle, ze powiększylem zasięg dna korekty do 0,92 -
                              ɬ,96 USD/EUR, które osiągniemy już w przyszłym roku. Potem Euro bedzie silnie
                              >rosło do okolic 1,45 ale to melodia dalszej przyszlości.

                              To sa jakies techniczne nonsensy a licza sie fundamnety. W tym roku lacznie
                              deficyt handlowy i budzetowy USA osiagna 1 000 mld $, do tego dochodzi
                              katastrofalna sytuacja budzetowa na poziomie stanow. Potrzebna wiec bedzie
                              potezna korekta pozycji USA by ekonomia zostala zrownowazona.
                              • Gość: , Komentator - dales w gaz? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 29.05.03, 00:09
                                "Bo dolara podtrzymuja sztucznie azjaci."

                                Nie abym sie czepial, ale wiesz komentator, ze mnie ubawiles. Hmpf! Ha ha ha.

                                "To sa jakies techniczne nonsensy a licza sie fundamnety."

                                - kolejne zabawne zdanie. Fundamenty juz niejednego pogrzebaly. Fizycznie i
                                finansowo. Fundamentalnie to ja prosze, abys nie wypowiadal swojego zdania az
                                tak powaznie. Bo jest to opinia analitycznie malo wartosciowa. Powiedzmy, ze to
                                byly zarty. Wtedy moze technicznie nie potraktuje tego jako nonsens.

                                "Potrzebna wiec bedzie potezna korekta pozycji USA by ekonomia zostala
                                zrownowazona."

                                Alez ekonomia jest ZAWSZE ZROWNOWAZONA. Pijane sa z reguly opinie analitykow.

                                Korekta pozycji USA moze sie tez odbyc w ten sposob, ze w obliczu totalnego
                                fiskalizmu Europy, cala produkcja z Europy zostanie przeniesiona do USA,
                                bo jest to jedynia obecnie ostoja cywilizacji poza Polska.

                                I strumien inwestycji zachwieje ponownie kursem wymiany oraz zszarga opinie
                                komentatorow na zawistnym zascianku unijnym.

                                I jeszcze niejako na koncu, to zamiast straszyc "potrzeba korekty pozycji USA"
                                ty sie lepiej modl, aby tej korekty nie bylo - bo zalezy od tego twoj dochod w
                                RP. Zrozumciez wy tam w koncu, ze nie jest winna Ameryka, ze macie takie glupie
                                wladze. Ameryka jedynie rynkowo takie sytuacje wykorzystuje. Jak wam sie nie
                                podoba - to sprzedajcie rezerwy walutowe i trzymajcie je w Euro.
                                Nie robcie interesow z USA. Nie sprzedawajcie nam nic za dolary. Zarzadajcie
                                zlota!

                                Najlepiej napisz list do Hanki Gronkiewicz Walc i zapytaj dlaczego nie
                                wymienila dolcow jak miala szanse. Czego czepiasz sie Hydraulika, czy tez
                                innych np. "wyjechanych"? Masz prawa wyborcze? To czego nie glosujesz?!

                                Dlaczego na przyklad nie otworzycie Polskich granic na osciez dla
                                Amerykanskiego eksportu? W ogole pomozcie nam w tej Ameryce - tak jak pomagacie
                                Europie!

                                Przeciez w USA jest tak zle, ze niedlugo bedziemy potrzebowac spiwory z Polski!

                                Zrewanzujemy sie. Przyjmiemy Was do wielkiej Amerykanskiej rodziny i jeszcze
                                wam unie walutowa zaproponujemy. Bedziecie se mogli jechac w dol na dularze do
                                woli. I jeszcze deficyt Wam sie zmniejszy dzieki temu! Same zyski.
                                Tylko najpierw musicie sobie tam ustalic zeznania.

                                Musicie powiedziec nam, czego wy wlasciwie chcecie?
                                Potopu, czy dobrobytu?


                                • Gość: marcee mamma mia Krakus ci ja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 00:22
                                  Gość portalu: , napisał(a):

                                  > "Bo dolara podtrzymuja sztucznie azjaci."
                                  >
                                  > Nie abym sie czepial, ale wiesz komentator, ze mnie ubawiles. Hmpf! Ha ha ha.
                                  >
                                  > "To sa jakies techniczne nonsensy a licza sie fundamnety."
                                  >
                                  > - kolejne zabawne zdanie. Fundamenty juz niejednego pogrzebaly. Fizycznie i
                                  > finansowo. Fundamentalnie to ja prosze, abys nie wypowiadal swojego zdania az
                                  > tak powaznie. Bo jest to opinia analitycznie malo wartosciowa. Powiedzmy, ze
                                  to
                                  >
                                  > byly zarty. Wtedy moze technicznie nie potraktuje tego jako nonsens.
                                  >
                                  > "Potrzebna wiec bedzie potezna korekta pozycji USA by ekonomia zostala
                                  > zrownowazona."
                                  >
                                  > Alez ekonomia jest ZAWSZE ZROWNOWAZONA. Pijane sa z reguly opinie analitykow.
                                  >
                                  > Korekta pozycji USA moze sie tez odbyc w ten sposob, ze w obliczu totalnego
                                  > fiskalizmu Europy, cala produkcja z Europy zostanie przeniesiona do USA,
                                  > bo jest to jedynia obecnie ostoja cywilizacji poza Polska.
                                  >
                                  > I strumien inwestycji zachwieje ponownie kursem wymiany oraz zszarga opinie
                                  > komentatorow na zawistnym zascianku unijnym.
                                  >
                                  > I jeszcze niejako na koncu, to zamiast straszyc "potrzeba korekty pozycji USA"
                                  > ty sie lepiej modl, aby tej korekty nie bylo - bo zalezy od tego twoj dochod
                                  w
                                  > RP. Zrozumciez wy tam w koncu, ze nie jest winna Ameryka, ze macie takie
                                  glupie
                                  >
                                  > wladze. Ameryka jedynie rynkowo takie sytuacje wykorzystuje. Jak wam sie nie
                                  > podoba - to sprzedajcie rezerwy walutowe i trzymajcie je w Euro.
                                  > Nie robcie interesow z USA. Nie sprzedawajcie nam nic za dolary. Zarzadajcie
                                  > zlota!
                                  >
                                  > Najlepiej napisz list do Hanki Gronkiewicz Walc

                                  WALTZ tak sie pisze Jej nazwisko

                                  i zapytaj dlaczego nie
                                  > wymienila dolcow jak miala szanse.


                                  O czym ty bredzisz???

                                  Czego czepiasz


                                  WOLNO NAM BO TO FORUM PUBLICZNE PISAC CO SIE NAM TU CHCE. to nie czepianie sie
                                  tylko radosna "tworczosc" forumowa

                                  sie Hydraulika, czy tez
                                  > innych np. "wyjechanych"? Masz prawa wyborcze? To czego nie glosujesz?!
                                  >
                                  > Dlaczego na przyklad nie otworzycie Polskich granic na osciez dla
                                  > Amerykanskiego eksportu? W ogole pomozcie nam w tej Ameryce - tak jak
                                  pomagacie
                                  >
                                  > Europie!
                                  >
                                  > Przeciez w USA jest tak zle, ze niedlugo bedziemy potrzebowac spiwory z
                                  Polski!
                                  >
                                  > Zrewanzujemy sie. Przyjmiemy Was do wielkiej Amerykanskiej rodziny i jeszcze
                                  > wam unie walutowa zaproponujemy. Bedziecie se mogli jechac w dol na dularze
                                  do
                                  > woli. I jeszcze deficyt Wam sie zmniejszy dzieki temu! Same zyski.
                                  > Tylko najpierw musicie sobie tam ustalic zeznania.
                                  >
                                  > Musicie powiedziec nam, czego wy wlasciwie chcecie?
                                  > Potopu, czy dobrobytu?
                                  >
                                  >
                                  • Gość: , radosna "tworczosc" forumowa IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 29.05.03, 06:40
                                    Wszystko mozna kiciu wyjasnic:
                                    Mozna wyjasnic glupote, ba! - mozna ja nawet zaakceptowac!
                                    Mozna przestac sie oburzac na niewiedze lub bledy.
                                    Sama pomylka jeszcze nic nie znaczy, blad jest rzecza zupelnie naturalna,
                                    ale NIE MOZNA ZAAKCEPTOWAC ZLYCH INTENCJI.

                                    Nie moge zgodzic sie z judzeniem i pluciem na Ameryke, tylko dlatego, ze ktos
                                    nie lubi wolnosci gospodarczej made in USA.

                                    Ja rozumiem, ze komentator widzi same katastrofy, nic w tym zlego, ale on
                                    specjalnie pograzylby kazdego goscia z USA, on po prostu cierpi na manie
                                    przesladowcza. Nienawidzi USA. Tylko, ze to sa naczynia polaczone.
                                    Krach w stanach to krach w Polsce.

                                    Rozumiesz?

                                    Czy ty tez masz manie na punkcie "wyjechanych"?
                                    Moze planowalas w skrytosci WIELKA UCIECZKE????

                                    Ale nie wyszlo?
                                    A moze TWOJ CHLOP wlasnie uciekl do USA?

                                    Jak to jest z nasza przemila kolezanka z Krakowa?





                                    Dziekuje za poprawienie bledu w nazwisku Walc. To cenna uwaga.

                                    • Gość: MACIEJ POLOWA LISTOPADA EURO-1,10 IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 17:58
                                      Gość portalu: , napisał(a):

                                      > Wszystko mozna kiciu wyjasnic:

                                      > Jak to jest z nasza przemila kolezanka z Krakowa?

                                      Niezle zaczynasz.
                                      Ciekawe czym to sie skonczy?

                                      A ja mysle ze euro bedzie 1,10 za pol roku

                                      • Gość: , obraz nedzy i rozpaczy. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 03.06.03, 18:14
                                        USD/EUR
                                        1.1 to ruch powazny.

                                        Faktycznie na oko wyglada na to, ze za pol roku.
                                        Ale moze szybciej. To nie jest normalny kurs.
                                        Tyle glupiego politycznego gadania dotad nie bylo.

                                        Wiec pozwole sobie na prognoze. 1.1 za 3 miesiace NAJPOZNIEJ.

                                        • maksimum Re: obraz nedzy i rozpaczy. 03.06.03, 19:24
                                          Gość portalu: , napisał(a):

                                          > USD/EUR
                                          > 1.1 to ruch powazny.
                                          >
                                          > Faktycznie na oko wyglada na to, ze za pol roku.
                                          > Ale moze szybciej. To nie jest normalny kurs.
                                          > Tyle glupiego politycznego gadania dotad nie bylo.
                                          >
                                          > Wiec pozwole sobie na prognoze. 1.1 za 3 miesiace NAJPOZNIEJ.

                                          1,1 MOZE JUZ BYC ZA MIESIAC JESLI ECB OBNIZY W CZWARTEK ZNACZNIE ST%.

                                          MACIEJ
                                          • wolo Re: obraz nedzy i rozpaczy. 12.06.03, 10:49
                                            maksimum napisał:

                                            > Gość portalu: , napisał(a):
                                            >
                                            > > USD/EUR
                                            > > 1.1 to ruch powazny.
                                            > >
                                            > > Faktycznie na oko wyglada na to, ze za pol roku.
                                            > > Ale moze szybciej. To nie jest normalny kurs.
                                            > > Tyle glupiego politycznego gadania dotad nie bylo.
                                            > >
                                            > > Wiec pozwole sobie na prognoze. 1.1 za 3 miesiace NAJPOZNIEJ.
                                            >
                                            > 1,1 MOZE JUZ BYC ZA MIESIAC JESLI ECB OBNIZY W CZWARTEK ZNACZNIE ST%.
                                            >
                                            > MACIEJ

                                            ECB już obniżyło i co? Dalej czekam na to swoje 1,2.
                                            • Gość: MACIEJ obraz nedzy i rozpaczy. I BEDZIE JESZCZE DUZO GOR IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 23:36
                                              wolo napisał:

                                              > maksimum napisał:
                                              >
                                              > > Gość portalu: , napisał(a):
                                              > >
                                              > > > USD/EUR
                                              > > > 1.1 to ruch powazny.
                                              > > >
                                              > > > Faktycznie na oko wyglada na to, ze za pol roku.
                                              > > > Ale moze szybciej. To nie jest normalny kurs.
                                              > > > Tyle glupiego politycznego gadania dotad nie bylo.
                                              > > >
                                              > > > Wiec pozwole sobie na prognoze. 1.1 za 3 miesiace NAJPOZNIEJ.
                                              > >
                                              > > 1,1 MOZE JUZ BYC ZA MIESIAC JESLI ECB OBNIZY W CZWARTEK ZNACZNIE ST%.
                                              > >
                                              > > MACIEJ
                                              >
                                              > ECB już obniżyło i co? Dalej czekam na to swoje 1,2.

                                              A powinni to zrobic 6 miesiecy temu,przy jednoczesnym OBNIZANIU PODATKOW.
                                              Chyba widzisz jak to sie w Stanach robi?
                                              Bez obnizania podatkow,beda sobie obnizac st% w EU do wysokosci japonskiej
                                              i bedzie w dalszym ciagu tak jak w Japonii.
                                              • wolo Re: obraz nedzy i rozpaczy. I BEDZIE JESZCZE DUZ 13.06.03, 10:31
                                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                > A powinni to zrobic 6 miesiecy temu,przy jednoczesnym OBNIZANIU PODATKOW.
                                                > Chyba widzisz jak to sie w Stanach robi?
                                                > Bez obnizania podatkow,beda sobie obnizac st% w EU do wysokosci japonskiej
                                                > i bedzie w dalszym ciagu tak jak w Japonii.

                                                Myślę, że powinni. Celem mojej wypowiedzi nie było to czy powinni czy nie
                                                powinni, tylko to, że redukcja nie wpłynie na spadek kursu tak jak poprzednio
                                                sugerowałeś. Obecnie mamy małą konsolidację wokół 1,17 i albo pójdzie mocno w
                                                górę albo mocno w dół. To zależy od tego co będzie się działo w Stanach. Europa
                                                i jej stopy mają mniejsze znaczenie. Dlaczego Greenspan straszy deflacją i
                                                teraz wszyscy zastanawiają się czy 25 czy 50? Jakie są podstawy optymizmu
                                                inwestujących na giełdzie? Na to drugie pytanie uzyskałem odpowiedź, że to
                                                bryndza w EU i Japonii. Wybacz ale to mało przekonujące.
                              • Gość: Hydraulik Re: HYDRAULIK WIDZI KOMENTATORA...przez rurkę IP: *.opa-carbo.com.pl 03.06.03, 13:26
                                Komentator napisała i bardzo ładnie w portalu zamieściła, udając, że jest
                                rodzaju żeńskiego:

                                > Wlasnie, dlaczego? Bo dolara podtrzymuja sztucznie azjaci. Swoje problemy
                                > strukturalne zamiataja pod stol utrzymujac staly kurs walut i subysdiujac
                                > eksport do USA. Pytanie dokad tak moze byc? W koncu rynek musi obalic ten
                                > chory uklad ale to bedzie Argentyna w USA.

                                Z owych Azjatów, szanowny Komentatorze, jedynie Chiny związały yuana/renminbi z
                                USD by utrzymać stałe terms of trade z USA...pozostałe waluty podlegają
                                wahaniom na Forex'ie. Z drugiej strony Chiny bardzo poważnie myślą o
                                wprowadzeniu jakiejś formy kulawego golden standard (inna rzecz, czy się
                                zdecydują).

                                Teraz mój tekst:
                                > > Dobra, teraz prognoza - DZISIAJ BYŁ SZCZYT NA EURO - WYŻEJ W TYM ROKU NIE
                                > > BĘDZIE, JAK OWE 1,1929 (WG DANYCH LONDYŃSKICH).
                                > > Prognozę poprawiłem o tyle, ze powiększylem zasięg dna korekty do 0,92 -
                                > ɬ,96 USD/EUR, które osiągniemy już w przyszłym roku. Potem Euro bedzie siln
                                > ie rosło do okolic 1,45 ale to melodia dalszej przyszlości.

                                skomentowany przez Komentatora:
                                >
                                > To sa jakies techniczne nonsensy a licza sie fundamnety. W tym roku lacznie
                                > deficyt handlowy i budzetowy USA osiagna 1 000 mld $, do tego dochodzi
                                > katastrofalna sytuacja budzetowa na poziomie stanow. Potrzebna wiec bedzie
                                > potezna korekta pozycji USA by ekonomia zostala zrownowazona.

                                Nie ma technicznych nonsensów, Komentatorciu. Fundamenty fundamentami, a rynek
                                często porusza się (przynajmniej czasowo) wbrew fundamentom, bo rynek to przede
                                wszystkim MASOWA PSYCHOLOGIA. Fundamentalnie wzrost na giełdach akcji w USA od
                                marca 2003 nie ma żadnego sensu, a jednak się odbył, prawda???
                                Korekta, o której piszesz, zapewne nastąpi, zajmie jednak dziesięciolecia -
                                choćby dlatego, że na obecne (nadmierne) zaufanie do gospodarki i możliwości
                                (nadal ogromnych) USA, kraj ten pracował co najmniej 150 lat - taki kapitał
                                zaufania nie rozpłynie się w powietrzu w ciągu roku i nie raz jeszcze będzie
                                wracał jak bumerang pogląd, że świat znów będzie taki jak przed 2000 r.

                                Na koniec mam pytanie z innego podwórka, do Ciebie, jako redaktora "Wprost":

                                Mam dylemat co do osoby niejakiego Leszka Millera, chwilowo premiera RP.
                                Na przełomie 1995/96 "Wprost" podawało listę "tajnych współpracowników W.
                                Ałganowa,KGB, Rosja", na której widniało, że współpracownik o pseudonimie MINIM
                                to właśnie LM. W tym roku przeczytałem w Twoim wstępniaku, że "Wprost" nadało
                                LM tytuł człowieka roku 2002 za "wkład i osiągnięcia"....
                                I to jest właśnie przedmiot mojego dylematu - jest Ci on szpiegiem (a jeśli
                                tak, to dlaczego ten tytuł?)albo nie jest (a jeśli nie jest to co sądzić o owym
                                artykule z 95/96r.??)?

                                PZDR
                                Hydraulik

                                • Gość: jr Re:skeletons in a closet...;) IP: 203.129.132.* 04.06.03, 01:56
                                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                  > Z owych Azjatów, szanowny Komentatorze, jedynie Chiny związały yuana/renminbi
                                  z
                                  >
                                  > USD by utrzymać stałe terms of trade z USA...pozostałe waluty podlegają
                                  > wahaniom na Forex'ie.

                                  uscislenie, japonce uwiazali yen do usd tyz. to samo chyba sie tyczy sgd.

                                  > Nie ma technicznych nonsensów, Komentatorciu. Fundamenty fundamentami, a
                                  rynek
                                  > często porusza się (przynajmniej czasowo) wbrew fundamentom, bo rynek to
                                  przede
                                  >
                                  > wszystkim MASOWA PSYCHOLOGIA.

                                  jedynym fundamentem we wszechswiecie jest twierdzenie einstaina ze predkosc
                                  swiatla jest stala (wszystko inne jest wzgledne), niestety sa smialkowie co
                                  twierdza ze i predkosc swiatla jest wzgledna. tak tez JAKIEKOLWIEK WYLICZENIA
                                  STATYSTYCZNE ktore staraja sie uwzglednic MASOWA PSYCHOLOGIE sa DO BANI!!!


                                  > Fundamentalnie wzrost na giełdach akcji w USA od
                                  > marca 2003 nie ma żadnego sensu, a jednak się odbył, prawda???

                                  a czemu nie ma sensu??? tylko nie wspominaj prosze fal elliota...;)

                                  > Korekta, o której piszesz, zapewne nastąpi, zajmie jednak dziesięciolecia -

                                  a kiedy ona nastapi paru zapalonych statystykow naciagnie teorie do
                                  rzeczywistosci...

                                  > choćby dlatego, że na obecne (nadmierne) zaufanie do gospodarki i możliwości
                                  > (nadal ogromnych) USA, kraj ten pracował co najmniej 150 lat - taki kapitał
                                  > zaufania nie rozpłynie się w powietrzu w ciągu roku i nie raz jeszcze będzie
                                  > wracał jak bumerang pogląd, że świat znów będzie taki jak przed 2000 r.
                                  >
                                  > Na koniec mam pytanie z innego podwórka, do Ciebie, jako redaktora "Wprost":
                                  >

                                  jezu pomocy!!!
                                  • Gość: pawel-l Re:skeletons in a closet...;) IP: 1.0.12.* 04.06.03, 10:56
                                    Gość portalu: jr napisał(a):
                                    > jedynym fundamentem we wszechswiecie jest twierdzenie einstaina ze predkosc
                                    > swiatla jest stala (wszystko inne jest wzgledne), niestety sa smialkowie co
                                    > twierdza ze i predkosc swiatla jest wzgledna. tak tez JAKIEKOLWIEK WYLICZENIA
                                    > STATYSTYCZNE ktore staraja sie uwzglednic MASOWA PSYCHOLOGIE sa DO BANI!!!

                                    Już się kiedyś pytałem czy czytałeś Le Bona "Psychologia tłumu" czy znasz
                                    cokolwiek z socjologii, psychologii itp. ?
                                    Nastroje społeczne daje się mierzyć i przewidywać. Trzeba mieć tylko wiedzę i
                                    umiętnie wyciągać wnioski. A to dar rzadki

                                    > > Fundamentalnie wzrost na giełdach akcji w USA od
                                    > > marca 2003 nie ma żadnego sensu, a jednak się odbył, prawda???
                                    >
                                    > a czemu nie ma sensu??? tylko nie wspominaj prosze fal elliota...;)

                                    Bo akcje są przewartościowane (P/E =35) tak samo jak zawyżony był/jest dolar,
                                    jak zaniżone stopy%, jak zawyżone ceny obligacji i nieruchomości.
                                    Czekamy na powrót do trendu..

                                    > > Korekta, o której piszesz, zapewne nastąpi, zajmie jednak dziesięciolecia
                                    > a kiedy ona nastapi paru zapalonych statystykow naciagnie teorie do
                                    > rzeczywistosci...

                                    A ja wyciągnę zakurzone książki R.Pretchtera z 1978r który przewidywał
                                    zachowanie tłumów i giełd.
                                    • Gość: jr Re:skeletons in a closet...;) IP: 203.129.132.* 05.06.03, 00:38
                                      Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                      > Już się kiedyś pytałem czy czytałeś Le Bona "Psychologia tłumu" czy znasz
                                      > cokolwiek z socjologii, psychologii itp. ?
                                      > Nastroje społeczne daje się mierzyć i przewidywać. Trzeba mieć tylko wiedzę i
                                      > umiętnie wyciągać wnioski. A to dar rzadki

                                      Pawle, zgadzam sie ze da sie przewidziec reakcje (do pewnego stopnia)
                                      zachowanie masy spolecznej na dane wydarzenia ALE KTO PRZEWIDZI TE WYDARZENIA???
                                      i co z tego ze jakas banda zagorzalych socjologow ma teorie jak sie zachowaja
                                      ludzie w wyniku ataku korei pln na japonie jesli nikt nie jest w stanie
                                      przewidziec czy i kiedy korea to zrobi??? cale wyliczenia sa do bani bo
                                      podstawowy czynnik jest niewiadoma!!!

                                      > > > Fundamentalnie wzrost na giełdach akcji w USA od
                                      > > > marca 2003 nie ma żadnego sensu, a jednak się odbył, prawda???
                                      > >
                                      > > a czemu nie ma sensu??? tylko nie wspominaj prosze fal elliota...;)
                                      >
                                      > Bo akcje są przewartościowane (P/E =35) tak samo jak zawyżony był/jest dolar,
                                      > jak zaniżone stopy%, jak zawyżone ceny obligacji i nieruchomości.
                                      > Czekamy na powrót do trendu..

                                      akcje przewartosciowane? a na czym bazujesz te szacunki? na kosztach
                                      historycznych, wartosci rynkowej, czy wyliczeniach ekonomow? akcje sa tyle
                                      warte ile sa gotowi za nie zaplacic kupcy. co do dolara to swiat sie wokol
                                      niego toczy to kto moze okreslic jego wartosc??? czy slyszales o goodwill? sa
                                      kompanie ktorych wartosc goodwill moze byc wieksza niz wszystkie inne assets -
                                      i co z tego???

                                      > A ja wyciągnę zakurzone książki R.Pretchtera z 1978r który przewidywał
                                      > zachowanie tłumów i giełd.

                                      jestem pewien ze o zachowaniu tlumow wiedzieli wiecej starozytni babilonczycy
                                      niz jakis tam Pretcher!! hehehe to co jest wazne - czyli co przyniesie jutro -
                                      jest niewiadoma i tylko to jest wazne. wytlumacz mi prosze jaki jest sens
                                      rostrzasac sie nad wynikiem rownania ktore ma same niewiadome???
                                • wolo Azjaci 04.06.03, 07:15
                                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                  > Komentator napisała i bardzo ładnie w portalu zamieściła, udając, że jest
                                  > rodzaju żeńskiego:
                                  >
                                  > > Wlasnie, dlaczego? Bo dolara podtrzymuja sztucznie azjaci. Swoje problemy
                                  > > strukturalne zamiataja pod stol utrzymujac staly kurs walut i subysdiujac
                                  > > eksport do USA. Pytanie dokad tak moze byc? W koncu rynek musi obalic ten
                                  > > chory uklad ale to bedzie Argentyna w USA.
                                  >
                                  > Z owych Azjatów, szanowny Komentatorze, jedynie Chiny związały yuana/renminbi
                                  z
                                  >
                                  > USD by utrzymać stałe terms of trade z USA...pozostałe waluty podlegają
                                  > wahaniom na Forex'ie. Z drugiej strony Chiny bardzo poważnie myślą o
                                  > wprowadzeniu jakiejś formy kulawego golden standard (inna rzecz, czy się
                                  > zdecydują).
                                  >

                                  Oprócz normalnych wahań na foreksie są jeszcze wahania nienormalne - nie
                                  wynikające z normalnych sił rynkowych a bedące skutkiem interwencji. Maj był
                                  tym miesiącem, w którym interwencje BOJ na rynku mające stabilizować dolara
                                  były największe w historii.

                                  reuters.com/newsArticle.jhtml?type=topNews&storyID=2851032
                                  Ponad 30 mld USD. Jeżeli to nie jest utrzymywanie dolara to co to jest?

                                  W tym tygodniu najbardzsiej będzie ważyć ECB, ale nawet 50 pkt obniżka nie
                                  oznacza, ze różnica stóp zmniejszy się trwale
                                  Pozdro






    • komentator Swiat oczami yankesow 04.06.03, 14:42
      wolo napisal:

      >Oprócz normalnych wahań na foreksie są jeszcze wahania nienormalne - nie
      >wynikające z normalnych sił rynkowych a bedące skutkiem interwencji. Maj był
      >tym miesiącem, w którym interwencje BOJ na rynku mające stabilizować dolara
      >były największe w historii.
      >Ponad 30 mld USD. Jeżeli to nie jest utrzymywanie dolara to co to jest?

      www.reuters.com/newsArticle.jhtml?type=topNews&storyID=2851032
      Wlasnie, Japonczycy i reszta Azji subsydiuja baksa a yankesi mysla ze to
      silny dolar rosnie.

      Tak samo z deficytami. Nie ma sie co przejmowac bo deficytow nie ma, wszystko
      sie zaplaci zielonymi.

      Wiec bedzie tak ze USA majac deficyt 1000 mld baksow na rok beda podtrzymywane
      przez Azje. Pytanie czy to moze trwac wiecznie?



      • Gość: MACIEJ Swiat oczami yankesow.I SWIAT BEZ MOZGU WG KOMENTA IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 20:38
        komentator napisała:

        > wolo napisal:
        >
        > >Oprócz normalnych wahań na foreksie są jeszcze wahania nienormalne - nie
        > >wynikające z normalnych sił rynkowych a bedące skutkiem interwencji. Maj by
        > ł
        > >tym miesiącem, w którym interwencje BOJ na rynku mające stabilizować dolara
        >
        > >były największe w historii.
        > >Ponad 30 mld USD. Jeżeli to nie jest utrzymywanie dolara to co to jest?
        >
        > www.reuters.com/newsArticle.jhtml?type=topNews&storyID=2851032
        > Wlasnie, Japonczycy i reszta Azji subsydiuja baksa a yankesi mysla ze to
        > silny dolar rosnie.
        >
        > Tak samo z deficytami. Nie ma sie co przejmowac bo deficytow nie ma, wszystko
        > sie zaplaci zielonymi.
        >
        > Wiec bedzie tak ze USA majac deficyt 1000 mld baksow na rok beda podtrzymywane
        > przez Azje. Pytanie czy to moze trwac wiecznie?

        Komentator,ty jestes glupszy niz krowa na pastwisku.
        Przeciez Japoncom NIKT nie kaze skupowac dolara.
        Robia to jak najbardziej dobrowolnie.
        Moga oczywiscie przestac kupowac dolara i wtedy YEN umocni sie do 110 za doll
        albo jeszcze bardziej i Japonia zacznie miec deficyt handlowy z USA.
        Jesli nie wiesz co to oznacza,to ci podpowiem.
        To samo co w EU.
        Fabryczki staja,bezrobocie rosnie i NASTAJE KRYZYS,KTORY JEST GORSZY OD
        STAGNACJI DO KTOREJ JUZ SIE JAPONCE I NIEMCY PRZYZWYCZAILI.
        • Gość: NHL Fan Maciek! Nie plec glupot i wracaj do PIASECKIEGO... IP: *.dyn.optonline.net 15.06.03, 06:29
          Piasecki juz za kratkami...............
          pzrynajmniej w naszym monitorze.
          Ha, ha, ha

          wiecej szczegolow na temat twojego ulubionego duetu
          Czerkawski/Piasecki na naszym portalu:

          www.monitorpolski.com
          • Gość: Prosto z USA Re: Maciek! Nie plec glupot i wracaj do PIASECKIE IP: *.dyn.optonline.net 15.06.03, 15:15
            Gość portalu: NHL Fan napisał(a):

            > Piasecki juz za kratkami...............
            > pzrynajmniej w naszym monitorze.
            > Ha, ha, ha
            >
            > wiecej szczegolow na temat twojego ulubionego duetu
            > Czerkawski/Piasecki na naszym portalu:
            >
            > www.monitorpolski.com
            • Gość: PROSTO Z USA Re: Maciek! Nie plec glupot i wracaj do PIASECKIE IP: *.dyn.optonline.net 15.06.03, 15:16
              Gość portalu: Prosto z USA napisał(a):

              > Gość portalu: NHL Fan napisał(a):
              >
              > > Piasecki juz za kratkami...............
              > > pzrynajmniej w naszym monitorze.
              > > Ha, ha, ha
              > >
              > > wiecej szczegolow na temat twojego ulubionego duetu
              > > Czerkawski/Piasecki na naszym portalu:
              > >
              > > www.monitorpolski.com
    • Gość: JOrl Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 16:51
      wolo napisał:

      > Oprócz normalnych wahań na foreksie są jeszcze wahania nienormalne - nie
      > wynikające z normalnych sił rynkowych a bedące skutkiem interwencji. Maj był
      > tym miesiącem, w którym interwencje BOJ na rynku mające stabilizować dolara
      > były największe w historii.

      Nareszcie wolo zwrocil uwage na to ze ogromne interwencje PANSTW znieksztalcaja
      rynek.
      I ja twierdze, ze to ma duzo wiekszy wplyw na gospodarki krajow jak wolny
      rynek. Te interwencje sa przeprowadzane celowo. Jest naturalnie pytanie
      dlaczega np. japonczycy tak robia. Naturalnie rozne darki i hydrauliki a
      tez "," uwazaja to za rynkowe. Wiec nie. Amerykanie naciskami politycznymi na
      japonczykow to na nich wymuszaja. I moze wlsnie dlatego w japoni jest ten
      permanenty kryzys? Bo gdzies dzialanie przeciw ekonomii musi bokiem wylezsc. I
      to nie wiadomo gdzie. W najdziwniejszym miejscu.
      Jak widac EU sie z tego rabowania towarow przez amis sie wyzwala. Poprzez €/$.
      Ale Japonczykom zapewne groza Amerykanie stworzeniem problemow z surowcami.
      Wlasnie dlatego ta proba opanowania Bliskiego Wschodu.
      Ale to rabowanie swiata przez USA tez ma krotkie nogi. Bo likwidowany jest
      krajowy przemysl. Produkty sa sprowadzane przeciez. Oczywiscie ludzie sa w USA
      dosyc sprawnie przerzucani do czysczenia butow i MacDonaldow, ale potencjal
      przemyslowy maleje. Im dluzej ten rabunek trwa, tym bardziej. Tez aby to robic
      nalezy militarnie trzymac swiat pod butem, co w dluzszej perspektywie bedzie
      coraz trudniejsze jako ze przemysl sie zwija. A dla armii potrzeba fabryk, a
      nie uslug.
      Dlatego albo USA odpusci ten rabunek juz teraz, albo za iles lat tak oslabnie
      militarnie, ze sie zawali to samo.
      I tak zle i tak niedobze.
      Jest przyklad w Niemczech jak po wygranej wojnie z Francja w 1871r dostali
      wielka kontrybucje. Nastapil skok konsumpcji w Niemczech, a potem kryzys.
      Po prostu pieniadze (czytaj towary) za darmo nie sa perspektywicznie czyms
      dobrym. Nawet jak teraz to za darmo cieszy.
      Pozdrowienia

      • Gość: Heniek Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 17:14
        I dlatego po "wygranej" wojnie Amerykanom idzie coraz gorzej,nie materialnie na razie,za duza gospodarka,ale politycznie ze wzgledu na rozlam.Bo USa powinna swiat zachodni prowadzic.I teraz wrogowie USA,ci cisi maja szanse sie odegrac.
        Mam na mysli bogaczy z wplywami,ktorzy deklaruja lojalnosc wobec USA,a co za plecami robia...I bedziemy cierpiec.Europejczycy bardziej,bo tu sie wyklada kawe na lawe,Amerykanie mniej,kierujac sie amerykanska zasada:"co dobre dla USA,dobre i dla mnie"Jak dzieci...
      • Gość: jr Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: 203.129.132.* 05.06.03, 01:16
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        >
        > Nareszcie wolo zwrocil uwage na to ze ogromne interwencje PANSTW
        znieksztalcaja
        >
        > rynek.

        mowisz o eunuchowskiej wizji gospodarki sterowanej?

        > I ja twierdze, ze to ma duzo wiekszy wplyw na gospodarki krajow jak wolny
        > rynek. Te interwencje sa przeprowadzane celowo.

        gratuluje analizy. tak, eu robi to celowo. czyrak twierdzi ze te regulacje
        przyczyniaja sie do ubostwa w afryce, ale jest przeciwny liberalizacji!!! ot
        dziecie swiatlych myslicieli europy!!! HAHAHA!!!

        > Jest naturalnie pytanie
        > dlaczega np. japonczycy tak robia.

        japonczycy steruje gospodarka japoni bo tam maja wiecej do powiedzenia farmerzy
        ryzowi niz wyksztalceni ekonomowie!!!

        > Naturalnie rozne darki i hydrauliki a
        > tez "," uwazaja to za rynkowe. Wiec nie. Amerykanie naciskami politycznymi na
        > japonczykow to na nich wymuszaja.

        czy to jedna z Twoich teori spiskowych??? hehehe, Maciej wytlumaczyl 2 posty
        wyzej czemu japonce wiaza jpy z usd.

        > I moze wlsnie dlatego w japoni jest ten
        > permanenty kryzys? Bo gdzies dzialanie przeciw ekonomii musi bokiem wylezsc.
        I
        > to nie wiadomo gdzie. W najdziwniejszym miejscu.

        w japoni jest kryzys z paru przyczyn ale zapewniam cie ze nie jest to sprawka
        cowboys z texasu!!!

        > Jak widac EU sie z tego rabowania towarow przez amis sie wyzwala. Poprzez ̈́
        > 4;/$.

        ta wolnosc kosztuje i eu placi za to bezrobociem i recesja...

        > Ale Japonczykom zapewne groza Amerykanie stworzeniem problemow z surowcami.
        > Wlasnie dlatego ta proba opanowania Bliskiego Wschodu.

        asem z geografi nie jestem ale nie jestem pewien co ma japonia wspolnego z
        bliskim wschodem???

        > Jest przyklad w Niemczech jak po wygranej wojnie z Francja w 1871r dostali
        > wielka kontrybucje. Nastapil skok konsumpcji w Niemczech, a potem kryzys.
        > Po prostu pieniadze (czytaj towary) za darmo nie sa perspektywicznie czyms
        > dobrym. Nawet jak teraz to za darmo cieszy.
        > Pozdrowienia

        z hystori tyz asem nie jestem to chyba dlatego powyzszego nie rozumiem...
        • Gość: pawel-l Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: 1.0.12.* 13.06.03, 09:52
          Gość portalu: jr napisał(a):

          > Pawle, zgadzam sie ze da sie przewidziec reakcje (do pewnego stopnia)
          > zachowanie masy spolecznej na dane wydarzenia ALE KTO PRZEWIDZI TE
          WYDARZENIA??
          > i co z tego ze jakas banda zagorzalych socjologow ma teorie jak sie zachowaja
          > ludzie w wyniku ataku korei pln na japonie jesli nikt nie jest w stanie
          > przewidziec czy i kiedy korea to zrobi??? cale wyliczenia sa do bani bo
          > podstawowy czynnik jest niewiadoma!!!

          Popełniasz ten sam błąd co większość ludzi. To nie wydarzenia sterują emocjami
          ludzkimi, tylko emocje powodują skutki.

          Mieliśmy do czynienia z okresem optymizmu wśród ludzi i ludzie starali się
          rozwiązywać konflikty w sposób pokojowy. W okresie spadkowym, konflikty będą
          się nasilały. Oczywiście nikt nie jest wstanie przewidzieć gdzie wybuchnie wojna
          ale kiedy będzie duże prawdopodobieństwo jej wybuchu już można.

          Wojny wybuchają bo tego chcą ludzie.
          Na I wojnę św. zgłosiło się dobrowolnie 1.5mln młodych ludzi w Anglii z czego
          połowa nie wróciła do domu.

          Pretchter np pisze że charakterystyczne konflikty w poprzedniej korekcie fali
          sygnalizują co się będzie działo później z dużo większą siłą. Np lata 70-te (4
          fala niższego rzędu) to czasy org. terrorystycznych (czerwone brygady itp)
          teraz mamy Al-Kajdę itd. Korekta z 1991 r wiązała się z wojną w zatoce teraz
          konflikt z Arabami może być dużo większy. (Irak to tylko przedtakt)

          > akcje przewartosciowane? a na czym bazujesz te szacunki? na kosztach
          > historycznych, wartosci rynkowej, czy wyliczeniach ekonomow? akcje sa tyle
          > warte ile sa gotowi za nie zaplacic kupcy. co do dolara to swiat sie wokol
          > niego toczy to kto moze okreslic jego wartosc??? czy slyszales o goodwill? sa
          > kompanie ktorych wartosc goodwill moze byc wieksza niz wszystkie inne assets -

          Jeśli zainwestowana suma daje w postaci dywident 1.7% to kupowanie takiej akcji
          jest harakiri. Zostaje tylko nadzieje że przyjdzie większy głupek który to
          kupi. Tylko że chętnych coraz mniej. Podobnie jak obligacje rządowe na 2%, przy
          celu inflacyjnym powyżej 2.5%.

          > jest niewiadoma i tylko to jest wazne. wytlumacz mi prosze jaki jest sens
          > rostrzasac sie nad wynikiem rownania ktore ma same niewiadome???

          Dlaczego w USA udał się sukces wolnego społeczeństwa, a w Argentynie nie ?
          Dlaczego Chiny przeżyły 1000 lat zastoju ? Dlaczego zginął Rzym i inne
          cywilizacje ? To są ciekawe pytania i jak pojmiemy dlaczego tak się działo
          łatwiej będzie przewidzieć przyszłość i zapobiegać katastrofom.

          Ja np podziwiam astronomów którzy tworzą teorie powstania wszechświata przed
          4.5 mld lat na podstawie okruchów informacji. To jest fascynujące !

          • feezyk Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 13.06.03, 16:28
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Popełniasz ten sam błąd co większość ludzi.
            > To nie wydarzenia sterują emocjami
            > ludzkimi, tylko emocje powodują skutki.
            >

            A ja sadze, ze sa tu relacje wzajemne



            > Mieliśmy do czynienia z okresem optymizmu
            > wśród ludzi i ludzie starali się rozwiązywać konflikty
            > w sposób pokojowy. W okresie spadkowym, konflikty
            > będą się nasilały. Oczywiście nikt nie jest wstanie
            > przewidzieć gdzie wybuchnie wojna
            > ale kiedy będzie duże prawdopodobieństwo jej
            > wybuchu już można.

            He, he, wiekszosc dat wybuchu wojen jest
            skorelowana z okresem tuz po maksimum aktywnosci
            Slonca. Nie wierzycie?

            >
            > Wojny wybuchają bo tego chcą ludzie.
            > Na I wojnę św. zgłosiło się dobrowolnie
            > 1.5mln młodych ludzi w Anglii z czego
            > połowa nie wróciła do domu.
            >

            To jasne, ale czemu ludzie chca wojen?
            Czy wiesz, ze w poczatkach wieku XX
            zwiekszala sie szybko zawartoscia olowiu
            w atmosferze?

            > Pretchter np pisze że charakterystyczne konflikty
            > w poprzedniej korekcie fali sygnalizują co się będzie
            > działo później z dużo większą siłą. Np lata 70-te (4
            > fala niższego rzędu) to czasy org. terrorystycznych
            > (czerwone brygady itp) teraz mamy Al-Kajdę itd.

            A gdzie zgubiles stala aktywnosc IRA, separatystow
            baskijskich, Paestynczykow, Libie etc.?



            > Korekta z 1991 r wiązała się z wojną w zatoce

            A wojna w Bosnie sie z niczym nie wiazala.


            > teraz konflikt z Arabami może być dużo większy
            > (Irak to tylko przedtakt)

            Pozwole sobie zauwazyc, ze o tym, ze ten konflikt
            jest wiekszy, to my juz wiemy od 11.9.01

            >
            > > akcje przewartosciowane? a na czym bazujesz
            > te szacunki? na kosztach historycznych, wartosci
            > rynkowej, czy wyliczeniach ekonomow? akcje sa tyle
            > warte ile sa gotowi za nie zaplacic kupcy.

            > co do dolara to swiat sie wokol
            > niego toczy to kto moze okreslic jego wartosc???
            > czy slyszales o goodwill? sa
            > kompanie ktorych wartosc goodwill moze byc
            > wieksza niz wszystkie inne assets -
            >
            > Jeśli zainwestowana suma daje w postaci dywident 1.7%
            to
            > kupowanie takiej akcji jest harakiri.
            > Zostaje tylko nadzieje że przyjdzie większy głupek
            > który to kupi. Tylko że chętnych coraz mniej.

            O, to, to!
            Niestety, zasoby glupkow (z oszczednosciami)
            sa ograniczone :(

            > Podobnie jak obligacje rządowe na 2%, przy
            > celu inflacyjnym powyżej 2.5%.
            >
            O, tu bym sie dobrze zastnowil.

            >
            > Ja np podziwiam astronomów którzy tworzą
            > teorie powstania wszechświata przed
            > 4.5 mld lat na podstawie okruchów informacji.
            > To jest fascynujące !
            >

            Dziekujemy. Z tymze, te teorie to robia
            raczej fizycy i astrofizycy. A wiek
            Wszechswiata to13.5 mld lat.

            Pozdrawiam
            F.
          • Gość: jr Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: 203.129.132.* 16.06.03, 03:55
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):
            > Popełniasz ten sam błąd co większość ludzi. To nie wydarzenia sterują
            emocjami
            > ludzkimi, tylko emocje powodują skutki.

            a co wywoluje emocje??? to jest dyskusja tzw. 'klapy klozetowej-na dol czy do
            gory?' czy 'co bylo pierwsze jajo czy kura'.

            > Mieliśmy do czynienia z okresem optymizmu wśród ludzi i ludzie starali się
            > rozwiązywać konflikty w sposób pokojowy. W okresie spadkowym, konflikty będą
            > się nasilały. Oczywiście nikt nie jest wstanie przewidzieć gdzie wybuchnie
            wojn
            > a
            > ale kiedy będzie duże prawdopodobieństwo jej wybuchu już można.
            >
            > Wojny wybuchają bo tego chcą ludzie.
            > Na I wojnę św. zgłosiło się dobrowolnie 1.5mln młodych ludzi w Anglii z czego
            > połowa nie wróciła do domu.
            >
            > Pretchter np pisze że charakterystyczne konflikty w poprzedniej korekcie fali
            > sygnalizują co się będzie działo później z dużo większą siłą. Np lata 70-te
            (4
            > fala niższego rzędu) to czasy org. terrorystycznych (czerwone brygady itp)
            > teraz mamy Al-Kajdę itd. Korekta z 1991 r wiązała się z wojną w zatoce teraz
            > konflikt z Arabami może być dużo większy. (Irak to tylko przedtakt)

            pare pytan:
            a co jesli jutro ktos wynajdzie zrodlo nowej energi?
            a co jesli znajdziemy zycie na Marsie?
            a co jesli terrorysci wysadza white house?
            a co jesli human cloning bedzie 100% sukcesem albo 100% kleska?
            a co jesli nauczymy maszyny myslec kreacyjnie?
            itd itd... pytan mozna by rodzic setki i kazde z nich zmienilby jakiekolwiek
            fale w wielkim stopniu. ale coz wtedy bys powiedzial - to tylko wydluzenie
            fali... chyba w to nie wierzysz?!?

            > > akcje przewartosciowane? a na czym bazujesz te szacunki? na kosztach
            > > historycznych, wartosci rynkowej, czy wyliczeniach ekonomow? akcje sa tyle
            >
            > > warte ile sa gotowi za nie zaplacic kupcy. co do dolara to swiat sie wokol
            >
            > > niego toczy to kto moze okreslic jego wartosc??? czy slyszales o goodwill?
            > sa
            > > kompanie ktorych wartosc goodwill moze byc wieksza niz wszystkie inne asse
            > ts -
            >
            > Jeśli zainwestowana suma daje w postaci dywident 1.7% to kupowanie takiej
            akcji
            >
            > jest harakiri.

            coz, bonds, fixed term deposits, rentowanie domow to wszystko nie przynosi
            lepszych zyskow niz 2%... jakies inne propozycje? zloto? czy moze trzymanie
            kasy pod poducha?

            > Zostaje tylko nadzieje że przyjdzie większy głupek który to
            > kupi. Tylko że chętnych coraz mniej. Podobnie jak obligacje rządowe na 2%,
            przy
            >
            > celu inflacyjnym powyżej 2.5%.
            >
            > > jest niewiadoma i tylko to jest wazne. wytlumacz mi prosze jaki jest sens
            > > rostrzasac sie nad wynikiem rownania ktore ma same niewiadome???
            >
            > Dlaczego w USA udał się sukces wolnego społeczeństwa, a w Argentynie nie ?
            > Dlaczego Chiny przeżyły 1000 lat zastoju ? Dlaczego zginął Rzym i inne
            > cywilizacje ? To są ciekawe pytania i jak pojmiemy dlaczego tak się działo
            > łatwiej będzie przewidzieć przyszłość i zapobiegać katastrofom.

            ja CI ulatwie pytania. dlaczego kazde dziecko musi sie przewrocic by nauczyc
            sie chodzic? czemu musimy sie sparzyc by zrozumiec co to goraco? czemu ludzie
            tworza rodziny jesli zdecydowana wiekszosc sie rozwodzi? czemu ludzie maja sex
            bez prezerwatywy choc wiedza o aids? my nie jestesmy w stanie zrozumiec samych
            siebie a chcemy wyprowadzic rownania i fale na zachowanie calej ludzkosci?!?!

            > Ja np podziwiam astronomów którzy tworzą teorie powstania wszechświata przed
            > 4.5 mld lat na podstawie okruchów informacji. To jest fascynujące !

            troche wyobrazni i logicznego myslenia... a kto im udowodni ze sa w bledzie?
        • Gość: MACIEJ Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 14.06.03, 05:30
          Gość portalu: jr napisał(a):

          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          > >
          > > Nareszcie wolo zwrocil uwage na to ze ogromne interwencje PANSTW
          > znieksztalcaja
          > >
          > > rynek.
          >
          > mowisz o eunuchowskiej wizji gospodarki sterowanej?
          >
          > > I ja twierdze, ze to ma duzo wiekszy wplyw na gospodarki krajow jak wolny
          > > rynek. Te interwencje sa przeprowadzane celowo.
          >
          > gratuluje analizy. tak, eu robi to celowo. czyrak twierdzi ze te regulacje
          > przyczyniaja sie do ubostwa w afryce, ale jest przeciwny liberalizacji!!! ot
          > dziecie swiatlych myslicieli europy!!! HAHAHA!!!
          >
          > > Jest naturalnie pytanie
          > > dlaczega np. japonczycy tak robia.
          >
          > japonczycy steruje gospodarka japoni bo tam maja wiecej do powiedzenia
          farmerzy
          >
          > ryzowi niz wyksztalceni ekonomowie!!!
          >
          > > Naturalnie rozne darki i hydrauliki a
          > > tez "," uwazaja to za rynkowe. Wiec nie. Amerykanie naciskami politycznymi
          > na
          > > japonczykow to na nich wymuszaja.
          >
          > czy to jedna z Twoich teori spiskowych??? hehehe, Maciej wytlumaczyl 2 posty
          > wyzej czemu japonce wiaza jpy z usd.
          >
          > > I moze wlsnie dlatego w japoni jest ten
          > > permanenty kryzys? Bo gdzies dzialanie przeciw ekonomii musi bokiem wylezs
          > c.
          > I
          > > to nie wiadomo gdzie. W najdziwniejszym miejscu.
          >
          > w japoni jest kryzys z paru przyczyn ale zapewniam cie ze nie jest to sprawka
          > cowboys z texasu!!!
          >
          > > Jak widac EU sie z tego rabowania towarow przez amis sie wyzwala. Poprzez
          > ̈́
          > > 4;/$.
          >
          > ta wolnosc kosztuje i eu placi za to bezrobociem i recesja...
          >
          > > Ale Japonczykom zapewne groza Amerykanie stworzeniem problemow z surowcami
          > .
          > > Wlasnie dlatego ta proba opanowania Bliskiego Wschodu.
          >
          > asem z geografi nie jestem ale nie jestem pewien co ma japonia wspolnego z
          > bliskim wschodem???
          >
          > > Jest przyklad w Niemczech jak po wygranej wojnie z Francja w 1871r dostali
          >
          > > wielka kontrybucje. Nastapil skok konsumpcji w Niemczech, a potem kryzys.
          > > Po prostu pieniadze (czytaj towary) za darmo nie sa perspektywicznie czyms
          >
          > > dobrym. Nawet jak teraz to za darmo cieszy.
          > > Pozdrowienia
          >
          > z hystori tyz asem nie jestem to chyba dlatego powyzszego nie rozumiem...

          As nie as ,wazne ,ze trafnie i na temat,no i nie powiem,ze lubie sie posmiac co
          nieco przy czytaniu.

    • komentator Yankesi widza przez rurke 13.06.03, 23:33
      Maciej napisal:

      >Komentator,ty jestes glupszy niz krowa na pastwisku.
      >Przeciez Japoncom NIKT nie kaze skupowac dolara.
      >Robia to jak najbardziej dobrowolnie.

      Oczywiscie. Zamiast rozwiazywac wewnetrzne problemy strukturalne brna w
      uzaleznienie od nowotworu ekonomicznego czyli od USA. I tak Japonia ma
      dlug publiczny na poziomie 150% GDP, a bank centralny ma kolosalne ilosci
      dolarow. Pytanie do kiedy to moze trwac? Dopoki dlug osiagnie 1000% a w banku
      bedzie 1 000 000 0000 0000 0000 baksow?

      >Moga oczywiscie przestac kupowac dolara i wtedy YEN umocni sie do 110 za doll
      >albo jeszcze bardziej i Japonia zacznie miec deficyt handlowy z USA.

      No zeby Japonia miala deficyt to dolar musialby spasc o nie wiadomo ile
      bo USA nie maja towaru na zbyt.

      >Jesli nie wiesz co to oznacza,to ci podpowiem. To samo co w EU.
      >Fabryczki staja,bezrobocie rosnie i NASTAJE KRYZYS,KTORY JEST GORSZY OD
      >STAGNACJI DO KTOREJ JUZ SIE JAPONCE I NIEMCY PRZYZWYCZAILI.

      To USA prowadza awanturnicza polityke, w tym roku deficyty beda na 1 000 mld
      dolarow.

      Majac plynny kurs euro Europa odczepia sie od nowotworowego uzaleznienia od
      USA. To bolesna operacja ale konieczna.

      • Gość: MACIEJ Re: Yankesi widza przez rurke IP: *.ny325.east.verizon.net 14.06.03, 05:34
        komentator napisała:

        > Maciej napisal:

        > >Przeciez Japoncom NIKT nie kaze skupowac dolara.
        > >Robia to jak najbardziej dobrowolnie.
        >
        > Oczywiscie. Zamiast rozwiazywac wewnetrzne problemy strukturalne brna w
        > uzaleznienie od nowotworu ekonomicznego czyli od USA. I tak Japonia ma
        > dlug publiczny na poziomie 150% GDP, a bank centralny ma kolosalne ilosci
        > dolarow. Pytanie do kiedy to moze trwac? Dopoki dlug osiagnie 1000% a w banku
        > bedzie 1 000 000 0000 0000 0000 baksow?
        >
        > >Moga oczywiscie przestac kupowac dolara i wtedy YEN umocni sie do 110 za do
        > ll
        > >albo jeszcze bardziej i Japonia zacznie miec deficyt handlowy z USA.
        >
        > No zeby Japonia miala deficyt to dolar musialby spasc o nie wiadomo ile
        > bo USA nie maja towaru na zbyt.

        Jesli tak myslisz,to dlaczego Japonia boi sie wzmocnienia YENa?

        > >Jesli nie wiesz co to oznacza,to ci podpowiem. To samo co w EU.
        > >Fabryczki staja,bezrobocie rosnie i NASTAJE KRYZYS,KTORY JEST GORSZY OD
        > >STAGNACJI DO KTOREJ JUZ SIE JAPONCE I NIEMCY PRZYZWYCZAILI.
        >
        > To USA prowadza awanturnicza polityke, w tym roku deficyty beda na 1 000 mld
        > dolarow.

        Swiadczy to o ogromnej wiarygodnosci.
        Wyobrazasz sobie taki deficyt w Polsce?

        > Majac plynny kurs euro Europa odczepia sie od nowotworowego uzaleznienia od
        > USA. To bolesna operacja ale konieczna.

        I EU spokojnie dryfuje wtedy w strone Japonii.
        Czyz nie o to ci chodzi?
        • Gość: JOrl jAPONIA I defocyt IP: *.krzyz.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 15:30
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > > >Przeciez Japoncom NIKT nie kaze skupowac dolara.
          > > >Robia to jak najbardziej dobrowolnie.
          >
          > Jesli tak myslisz,to dlaczego Japonia boi sie wzmocnienia YENa?

          A ja czytuje, co prawda malymi literkami w prasie niemieckiej, ze to USA
          naciska na Japonie aby utrzymywala wysoki kurs jena. I uwazam, ze tak jest.
          Bedzie to trwalo doputy jak Amerykanie tak ugrzezna w swoich wojenkach ze
          wszystko u nich w szwach pusci.
          Jak Korea Pn oficjalnie bedzie miala bron atomowa, to Japonia sie wyrwie
          z "przyjacielskiego" uscisku USA i zbuduje swoja.
          A USA naciskaja grozac Jap odcieciem surowcow. Tak juz bylo w 1941r.
          Ale jak widac ruch jest na swiecie, Euro wzroslo. To sa ostatnie podrygi
          Amerykanow.
          Pozdrowienia
          • Gość: Rycho Re: jAPONIA I defocyt IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 14.06.03, 16:03
            Do ostatnich podrygów Ameryki to jeszcze daleko,a i pistolety też mają w
            pogotowiu.Reasumując:o USA nie ma się co martwić,raczej o siebie.
            • Gość: MACIEJ Re: jAPONIA I defocyt IP: *.ny325.east.verizon.net 16.06.03, 06:02
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Do ostatnich podrygów Ameryki to jeszcze daleko,a i pistolety też mają w
              > pogotowiu.Reasumując:o USA nie ma się co martwić,raczej o siebie.

              JOrl,nie to zebym sie nagminnie z Rycho zgadzal,ale gdzie ma racje,to ma racje.
              Mimo obnizki st% w EU ,euro stoi w dalszym ciagu wysoko,bo nikt nie kwapi sie z
              obnizka podatkow.
              Niemcy sa w recesji jak sam widzisz i upodabniaja sie coraz bardziej do Japonii.
              Zastanow sie JOrl co ty czytasz w gazinowkach.
              Jak USA naciskaja na Japonie by miala silnego Yen'a ?
              Surowce Japonia kupuje na wolnym rynku,identycznie jak dolary.
              Nie kupi dolarow,to Yen sie wzmocni.
              Yen sie wzmocni ,to export japonski stanie i fabryczki tez,jak teraz w
              Niemczech.
              To sa proste zaleznosci.
              Wola kupowac dolary niz tracic na exporcie i rosnacym bezrobociu.
        • komentator Yankesi widza przez CIENIUTKA rurke 15.06.03, 08:13
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > > No zeby Japonia miala deficyt to dolar musialby spasc o nie wiadomo ile
          > > bo USA nie maja towaru na zbyt.
          > Jesli tak myslisz,to dlaczego Japonia boi sie wzmocnienia YENa?

          Japonia ma od kilkunastu lat kolosalny kryzys makroekonomiczny. I nie ma
          sily politycznej zeby go rozwiazac, utrzymuje sie status quo pompujac
          publiczne pieniadze do ekonomii i podtrzymuajc kurs yena. W ten sposob
          dlug publiczny osiagnal 150% PKB, bank centralny ma 500mld dolarow,
          stopa % jest zero oraz jest deflacja.

          Jezeli Japonia w koncu nie zrobi reform to system musi walnac.

          > > To USA prowadza awanturnicza polityke, w tym roku deficyty beda na 1 000 m
          > ld dolarow.
          > Swiadczy to o ogromnej wiarygodnosci.
          > Wyobrazasz sobie taki deficyt w Polsce?

          Haha, takich deficytow zaden kraj nie moze miec oprocz USA. A co do
          wiarygodnosci to wyglada ona tak ze najpierw sie wierzy a potem kredytodawcy
          uciekaja i jest potezny bang. To juz przerobiono wiele razy, ostatnio w
          Argentynie.

          > > Majac plynny kurs euro Europa odczepia sie od nowotworowego uzaleznienia o
          > d USA. To bolesna operacja ale konieczna.
          > I EU spokojnie dryfuje wtedy w strone Japonii.
          > Czyz nie o to ci chodzi?

          EU nie zdryfuje w strone Japonii bo ma zapisane bariery: kurs euro jest wolny,
          a ekonomie maja limity na deficyt i zadluzenie.Ekonomia euro nie dojdzie nigdy
          do 150% deficytu i deflacji. Czyli ekonomia euro bedzie musiala sie
          zrestrukturyzowac.
          • Gość: MACIEJ Re: Yankesi widza przez CIENIUTKA rurke IP: *.ny325.east.verizon.net 16.06.03, 06:10
            komentator napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > > No zeby Japonia miala deficyt to dolar musialby spasc o nie wiadomo i
            > le
            > > > bo USA nie maja towaru na zbyt.
            > > Jesli tak myslisz,to dlaczego Japonia boi sie wzmocnienia YENa?
            >
            > Japonia ma od kilkunastu lat kolosalny kryzys makroekonomiczny. I nie ma
            > sily politycznej zeby go rozwiazac, utrzymuje sie status quo pompujac
            > publiczne pieniadze do ekonomii i podtrzymuajc kurs yena. W ten sposob
            > dlug publiczny osiagnal 150% PKB, bank centralny ma 500mld dolarow,
            > stopa % jest zero oraz jest deflacja.

            To sie zgadza,ale co to ma wspolnego z sila polityczna?
            Japonce po prostu nie rozumieja nowoczesnej ekonomii i wola potepiac w czambul
            USA identycznie jak ty to robisz.

            > Jezeli Japonia w koncu nie zrobi reform to system musi walnac.

            System juz lezy od 10 lat na plecach i nic nie wskazuje na to,zeby mial
            zmieniac pozycje.

            > > > To USA prowadza awanturnicza polityke, w tym roku deficyty beda na 1
            > 000 m
            > > ld dolarow.
            > > Swiadczy to o ogromnej wiarygodnosci.
            > > Wyobrazasz sobie taki deficyt w Polsce?
            >
            > Haha, takich deficytow zaden kraj nie moze miec oprocz USA. A co do
            > wiarygodnosci to wyglada ona tak ze najpierw sie wierzy a potem kredytodawcy
            > uciekaja i jest potezny bang. To juz przerobiono wiele razy, ostatnio w
            > Argentynie.

            Najpierw porownanie Polski do USA ci nie pasuje,a tu znienacka porownujesz
            Argentyne do USA.

            > > > Majac plynny kurs euro Europa odczepia sie od nowotworowego uzaleznie
            > nia o
            > > d USA. To bolesna operacja ale konieczna.
            > > I EU spokojnie dryfuje wtedy w strone Japonii.
            > > Czyz nie o to ci chodzi?
            >
            > EU nie zdryfuje w strone Japonii bo ma zapisane bariery: kurs euro jest wolny,

            Kurs Yen'a tez jest wolny.

            > a ekonomie maja limity na deficyt i zadluzenie.Ekonomia euro nie dojdzie nigdy
            > do 150% deficytu i deflacji. Czyli ekonomia euro bedzie musiala sie
            > zrestrukturyzowac.

            Te zalozenia teoretyczne,to jak pogadanki dla grzecznych dzieci,wtedy gdy
            gospodarka sie rozwijala.
            Niestety kryzysik wisi nad EU i trzeba bedzie stndarty zmieniac.
            • komentator Yankesi widza przez BARDZO CIENIUTKA rurke 16.06.03, 07:20
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > > Japonia ma od kilkunastu lat kolosalny kryzys makroekonomiczny. I nie ma
              > > sily politycznej zeby go rozwiazac, utrzymuje sie status quo pompujac
              > > publiczne pieniadze do ekonomii i podtrzymuajc kurs yena. W ten sposob
              > > dlug publiczny osiagnal 150% PKB, bank centralny ma 500mld dolarow,
              > > stopa % jest zero oraz jest deflacja.
              > To sie zgadza,ale co to ma wspolnego z sila polityczna?
              > Japonce po prostu nie rozumieja nowoczesnej ekonomii i wola potepiac w
              >czambul USA identycznie jak ty to robisz.

              Bzdura. Japonia PODTRZYMUJE sztucznie kurs jena zeby zachowac dotychczasowy
              uklad. Prawdziwa reforma w Japonii musialaby polegac na wprowadzeniu
              SWOBODNEGEO kursu jena. Natomiast USA prowadzi polityke awanturnicza
              korzystajac z wygodnego ukladu dolara.

              > > Jezeli Japonia w koncu nie zrobi reform to system musi walnac.
              > System juz lezy od 10 lat na plecach i nic nie wskazuje na to,zeby mial
              > zmieniac pozycje.

              System leazy ale jeszcze nie walnal. Walniecie bedzie jak zobaczycie w
              sklepach gwaltowny wzrost cen towarow importowanych.

              > > Haha, takich deficytow zaden kraj nie moze miec oprocz USA. A co do
              > > wiarygodnosci to wyglada ona tak ze najpierw sie wierzy a potem kredytodaw
              > cy uciekaja i jest potezny bang. To juz przerobiono wiele razy, ostatnio w
              > > Argentynie.
              > Najpierw porownanie Polski do USA ci nie pasuje,a tu znienacka porownujesz
              > Argentyne do USA.

              Wiarygodnosc dolara musi sie skonczyc gdyz laczne deficyty przekrocza 10% GDP.

              > > EU nie zdryfuje w strone Japonii bo ma zapisane bariery: kurs euro jest wo
              > lny,
              > Kurs Yen'a tez jest wolny.

              Hahaha, to dezinformacja czy ignorancja??? Japonia nie ukrywa ze ma kurs jena
              na 120 i podtrzymuje go ostatnio za cene kilkudziesieciu mold dolarow
              miesiecznie.

              > > a ekonomie maja limity na deficyt i zadluzenie.Ekonomia euro nie dojdzie n
              > i gdy do 150% deficytu i deflacji. Czyli ekonomia euro bedzie musiala sie
              > > zrestrukturyzowac.
              > Te zalozenia teoretyczne,to jak pogadanki dla grzecznych dzieci,wtedy gdy
              > gospodarka sie rozwijala.
              > Niestety kryzysik wisi nad EU i trzeba bedzie stndarty zmieniac.

              Ekonomie EU musza byc zrestrukturyzowane, to jasne. Ale nie bedzie to model
              USA ktory prowadzi do kolosalnych deficytow.

              • Gość: pawel-l Re: Yankesi widza przez BARDZO CIENIUTKA rurke IP: 1.0.12.* 16.06.03, 09:08
                jr napisał:
                <a co wywoluje emocje??? to jest dyskusja tzw. 'klapy klozetowej-na dol czy do
                < gory?' czy 'co bylo pierwsze jajo czy kura'.

                A ja wam powtarzam po raz kolejny że pierwsze są emocje.
                Podobne wydarzenia powodują odmienne zachowania ludzkie zależnie od nastrojów
                społecznych.

                <<
                a co jesli jutro ktos wynajdzie zrodlo nowej energi?
                a co jesli znajdziemy zycie na Marsie?
                a co jesli terrorysci wysadza white house?
                a co jesli human cloning bedzie 100% sukcesem albo 100% kleska?
                a co jesli nauczymy maszyny myslec kreacyjnie?
                itd itd... pytan mozna by rodzic setki i kazde z nich zmienilby
                jakiekolwiek
                fale w wielkim stopniu. ale coz wtedy bys powiedzial - to tylko
                wydluzenie
                fali... chyba w to nie wierzysz?!?
                >>

                Codziennie gdzieś wybuchają wojny, tworzy się wynalazki. Pytanie czy ludzie
                chcą tworzyć czy niszczyć ?

                Dlaczego US miały hossę przez 20 lat ? Mimo przeciętnych wyników gosp.
                dlaczego kupowano dolara ? Mimo że jest przewartościowany
                dlaczego złoto było po 800$ a jest po 350$ ? Mimo że to jedyna wartośc której
                nie można wydrukować.
                Dlaczego kupowano spólki internetowe po 100$ kiedy teraz są warte 5$.
                Dlaczego mówiono o nowej ekonomii ? a teraz wszyscy widzą że żadnego wzrostu
                produktywności nie było.

                Dlaczego US po raz pierwszy w historii wywołały wojnę prewencyjną (mimo że do
                dzisiaj nie udowodniono żadnego zarzutu wobec Husajna) Wypadałoby go chyba
                przeprosić i przywrócić do władzy .Nie ?

                Dlaczego mieliśmy największy w historii bąbel kredytowy, a w Japonii będą
                opodatkowywać cash w banku (nie odsetki) i nikt nie chce brać kredytu ?

                Dlaczego po eksperymentach z inflacją J. Lawa we Francji przyszła rewolucja
                francuska i dyktatura ?
                Dlaczego po wielkiej inflacji w Niemczech przyszedł Hitler ?
                Dlaczego po hiperinflacji w USA w 2020r przyjdzie ...

                Komentator napisał:
                <<EU nie zdryfuje w strone Japonii bo ma zapisane bariery: kurs euro jest wolny,
                a ekonomie maja limity na deficyt i zadluzenie.Ekonomia euro nie
                dojdzie nigdy
                do 150% deficytu i deflacji. Czyli ekonomia euro bedzie musiala sie
                zrestrukturyzowac.
                >>

                Bariery są kupą bezwartościowego papieru. Już tera Francja i Niemcy łamią
                deficyt budżetowy, a jak sytuacja gosp. się pogorszy to najpierw połamią
                wszystkie bariery (jak w Japonii i USA (kolejne zwiększenie zadłużenie rządu do
                990 mld $)) a dopiero potem pomyślą o restrukturyzacji socjalizmu. Ale to długa
                i wyboista droga.
              • darr.darek Yankesi widza przez B.CIENIUTKA rurke. Peryskop ? 16.06.03, 14:37
                komentator napisała:
                > Bzdura. Japonia PODTRZYMUJE sztucznie kurs jena zeby zachowac dotychczasowy
                > uklad. Prawdziwa reforma w Japonii musialaby polegac na wprowadzeniu
                > SWOBODNEGEO kursu jena. Natomiast USA prowadzi polityke awanturnicza
                > korzystajac z wygodnego ukladu dolara.

                Prawdziwa reforma w Japonii musiałaby dopuścić do bolesnego(dla wielu rodzimych
                firm) otwarcia rynku japońskiego i jeszcze silniejszego, relatywnego spadku
                ZAWYŻONYCH cen rynku wewnętrznego. Dodatkowo, prawdziwa reforma w Japonii
                musiałaby odwrócić trend coraz większego zadłużania budżetowego (w ten sposób
                nigdzie nie rozwiązano problemów gospodarczych). Oprócz tego rezygnacja z
                obniżania kursu jena - eksporterzy typu Toyoty czy Sony poradzą sobie bez
                sztuczneggo zaniżania kursu wymiany jena i bez sztucznego podbijania i tak
                bardzo wysokich zysków (taka Toyota nie ma żadnego kryzysu - po co sztucznie
                podbijać im zysk) .

                > System leazy ale jeszcze nie walnal. Walniecie bedzie jak zobaczycie w
                > sklepach gwaltowny wzrost cen towarow importowanych.

                No i Jankesi zobaczą wyższe ceny towarów importowanych i co się stanie ?
                Dostaną udaru cenowego ?

                > > >Haha, takich deficytow zaden kraj nie moze miec oprocz USA. A co do
                > > >wiarygodnosci to wyglada ona tak ze najpierw sie wierzy a potem kredytodaw
                > > cy uciekaja i jest potezny bang. To juz przerobiono wiele razy, ostatnio w
                > > > Argentynie.

                No i nagle, większość kredytodawców zagranicznych, przestaje chcieć dawać
                lokaty Jankesom ? I co się stanie ? Jeśli zaczną wycofywać lokaty, spadnie
                jeszcze mocniej kurs dolara. Jeśli spadnie mocniej kurs dolara FED zacznie
                wycofywać dolary, aby nie dopuścic do zbytniej deprecjacji dolara (aby nie
                dopuścić do dużej inflacji w USA). No i co się stanie ?

                A tak na koniec.
                Jakie to groźby Jankesów "zmuszają" Japonię do tworzenia lokat w USD i do
                obniżania kursu jena(a podbijania kursu dolara) ?
                W polityce większość rzeczy jest prostsza niż Ci się wydaje. Albo otwarcie się
                mówi : "zróbcie to i to, bo na was napadniemy", albo najpierw się na kogoś
                napada, a dopiero potem mówi się marionetkowemu rządowi "zróbcie to i to" .

                Wg Ciebie to sugeruje się obcemu państwu "zróbcie to i to", ale tak, aby tylko
                adresaci sugestii domyślili się, że im się coś sugeruje i aby domyślili się, że
                jakoweś straszne konsekwencje ich czekają, jak np.utrudniony dostęp do
                surowców. Żeby było ciekawiej to "utrudniony dostęp do surowców" ma się NIE
                ODBYWAĆ sprawdzonymi metodami, czyli : namierzanie łamacza embarga przez okręt
                podwodny... torpeda ... łuuup . "Utrudniony dostęp do surowców" ma się odbywac
                jakimiś "strasznymi", bo ... niewiadomymi metodami.
                Każdy by się załamał ... psychicznie.
                • Gość: pawel-l Re: Yankesi widza przez B.CIENIUTKA rurke. Perys IP: 1.0.12.* 16.06.03, 15:00
                  darr.darek napisał:

                  > Prawdziwa reforma w Japonii musiałaby dopuścić do bolesnego(dla wielu
                  rodzimych
                  > firm) otwarcia rynku japońskiego i jeszcze silniejszego, relatywnego spadku
                  > ZAWYŻONYCH cen rynku wewnętrznego.

                  Zgoda. Tylko to boli

                  > No i Jankesi zobaczą wyższe ceny towarów importowanych i co się stanie ?
                  > Dostaną udaru cenowego ?

                  wyższa inflacja, wyższe stopy%, jeszcze mniejsze zyski firm, jeszcze mniej
                  inwestycji. Scenariusz depresji gospodarczej. To przed czym bronią się
                  japończycy pogłębiając swoje problemy

                  > No i nagle, większość kredytodawców zagranicznych, przestaje chcieć dawać
                  > lokaty Jankesom ? I co się stanie ? Jeśli zaczną wycofywać lokaty, spadnie
                  > jeszcze mocniej kurs dolara. Jeśli spadnie mocniej kurs dolara FED zacznie
                  > wycofywać dolary, aby nie dopuścic do zbytniej deprecjacji dolara (aby nie
                  > dopuścić do dużej inflacji w USA). No i co się stanie ?

                  Wycofywać dolary ? Potrafisz sobie to wyobrazić ? 500 mld japońskich $ ? Co w
                  zamian ? Kolejne obligacje ? Po ile ? Masz dobre mniemanie o amerykańskich
                  urzędnikach w FEDzie ale oni sa tacy sami jak nasi. Jak najdłużej rządzić, po
                  nas choćby potop.
                  • darr.darek Re:Yankesi widza przez B.CIENIUTKA rurke. Peryskop 16.06.03, 15:42
                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                    > > No i Jankesi zobaczą wyższe ceny towarów importowanych i co się stanie ?
                    > > Dostaną udaru cenowego ?
                    > wyższa inflacja, wyższe stopy%, jeszcze mniejsze zyski firm, jeszcze mniej
                    > inwestycji. Scenariusz depresji gospodarczej. To przed czym bronią się
                    > japończycy pogłębiając swoje problemy

                    Niższy kurs dolara, większe możliwości eksportowe, niższa konkurencja na rynku
                    wewnętrznym poprzez zmniejszenie się strumienia importu o setki miliardów
                    rocznie, w ślad za niższą konkurencją na rynku wewnętrznym, możliwość
                    realizowania wyższych zysków przez krajowych poducentów.

                    > > No i nagle, większość kredytodawców zagranicznych, przestaje chcieć dawać
                    > > lokaty Jankesom ? I co się stanie ? Jeśli zaczną wycofywać lokaty, spadnie
                    > > jeszcze mocniej kurs dolara. Jeśli spadnie mocniej kurs dolara FED zacznie
                    > > wycofywać dolary, aby nie dopuścic do zbytniej deprecjacji dolara (aby nie
                    > > dopuścić do dużej inflacji w USA). No i co się stanie ?
                    >Wycofywać dolary ? Potrafisz sobie to wyobrazić ? 500 mld japońskich $ ? Co w
                    >zamian ? Kolejne obligacje ? Po ile ? Masz dobre mniemanie o amerykańskich
                    >urzędnikach w FEDzie ale oni sa tacy sami jak nasi. Jak najdłużej rządzić, po
                    >nas choćby potop.

                    Te "japońskie" 500mld USD to nie jest pożyczka(w zielonych) dla FED, ani nawet
                    nie są to pewnie papierki dłużne jankeskich rozpieprzaczy. Pewnie większość to
                    kredyty szarych Jankesów(lub jankeskich przedsiebiorstw), które to kredyty i
                    tak miały być spłacone i nikogo nie zdziwi wymagalnosc ich splaty.

                    Patrząc tylko na efekty działania urzędników w FED, to nie było tak źle.
                    To już gorzej wypadają rozpieprzacze rządowi z Waszyngtonu.
                    Proces wchodzenia w większe oszczędnosci wszędzie jest jakoś
                    podobnie "bolesny". W Polsce zamiast natychmiast zmniejszyć wydatki budżetowe o
                    100mld PLN, rodzimi rozpieprzacze nie potrafią zmniejszyć nawet deficytu
                    rosnącego do ok.50mld PLN rocznie. W USA jest podobnie, dlatego w skali
                    zadluzania na rozpieprzanie wielkości setek miliardów USD rocznie, wycofanie
                    nawet 100 lub 200 mld USD przez FED to małe piwo.
                    • Gość: pawel-l Re:Yankesi widza przez B.CIENIUTKA rurke. Perysko IP: 1.0.12.* 17.06.03, 14:17
                      darr.darek napisał:

                      > Niższy kurs dolara, większe możliwości eksportowe, niższa konkurencja na
                      rynku
                      > wewnętrznym poprzez zmniejszenie się strumienia importu o setki miliardów
                      > rocznie, w ślad za niższą konkurencją na rynku wewnętrznym, możliwość
                      > realizowania wyższych zysków przez krajowych poducentów.

                      To wsystko prawda ale przez ostatnie lata zanikły ( i zanikają) inwestycje w US
                      więc proces dostosowawczy będzie bolesny. Np. aby spłacić długi rządowe w ciągu
                      20 lat trzeba obniżyć poziom życia o 10%. Ciekawe który polityk to zaproponuje.
                      He He


                      > Te "japońskie" 500mld USD to nie jest pożyczka(w zielonych) dla FED, ani
                      nawet
                      > nie są to pewnie papierki dłużne jankeskich rozpieprzaczy. Pewnie większość
                      to
                      > kredyty szarych Jankesów(lub jankeskich przedsiebiorstw), które to kredyty i
                      > tak miały być spłacone i nikogo nie zdziwi wymagalnosc ich splaty.

                      500mld dolarów to 500 mld dolarów. Oprócz tego mają masę obligacji rządowych i
                      korporacyjnych. Jak pamiętam ok. 40% bondów i 30% akcji należy do zagranicy. A
                      to ogromny rynek.

                      >
                      > Patrząc tylko na efekty działania urzędników w FED, to nie było tak źle.
                      > To już gorzej wypadają rozpieprzacze rządowi z Waszyngtonu.
                      > Proces wchodzenia w większe oszczędnosci wszędzie jest jakoś
                      > podobnie "bolesny". W Polsce zamiast natychmiast zmniejszyć wydatki budżetowe

                      Ty tego nie czujesz ale to FED spowodował gigantyczny boom gospodarczy na
                      kredyt.
                      Dzięki temu rząd mógł rozpiepszyć więcej pieniędzy a przeciętny obywatel mógł
                      wziąść więcej kredytów.

                      > 100mld PLN, rodzimi rozpieprzacze nie potrafią zmniejszyć nawet deficytu
                      > rosnącego do ok.50mld PLN rocznie. W USA jest podobnie, dlatego w skali
                      > zadluzania na rozpieprzanie wielkości setek miliardów USD rocznie, wycofanie
                      > nawet 100 lub 200 mld USD przez FED to małe piwo.

                      Nadal nie wiem jak ty to sobie wyobrażasz. Za pomocą podatków ?

                      Z jednej strony masz 1200 mld $ w zielonych papierkach. Aby utzymać inflację
                      wystarczy 5% dodatkowych $ rocznie (wzrost PKB + 2% inflacji)
                      Ale z drugiej strony masz zadłużenie wewnętrzne w wysokości 33 000 mld $.
                      Wystarczy że zmniejszy się chęć do zadłużania o 1% to masz deflację nie do
                      opanowania)
                      • darr.darek Re:Yankesi widza przez B.CIENIUTKA rurke. Perysko 17.06.03, 15:53
                        Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                        > > Niższy kurs dolara,większe możliwości eksportowe,niższa konkurencja na rnku
                        > > wewnętrznym poprzez zmniejszenie się strumienia importu o setki miliardów
                        > > rocznie, w ślad za niższą konkurencją na rynku wewnętrznym, możliwość
                        > > realizowania wyższych zysków przez krajowych poducentów.
                        >To wsystko prawda ale przez ostatnie lata zanikły ( i zanikają) inwestycje w US
                        >więc proces dostosowawczy będzie bolesny. Np. aby spłacić długi rządowe w ciągu
                        ᡌ lat trzeba obniżyć poziom życia o 10%. Ciekawe który polityk to zaproponuje.

                        Zaraz zaraz.
                        Jeśli długi budżetowe wynoszą 70% PKB, to spłacając po 10% PKB rocznie
                        (załóżmy, że poprzez zwyżkę podatków, chociaż należałoby poprzez redukcję
                        wydatków) spłacilibyśmy to nie w 20lat a w ... 7 LAT . Należałoby jeszcze
                        uwzględnić, że dzisiejsza obsługa odsetek, czyli conajmniej 70mld USD rocznie,
                        zmniejszałaby się przy spłacie i dawałaby dodatkowe fundusze na spłatę.

                        > > Te "japońskie" 500mld USD to nie jest pożyczka(w zielonych)dla FED,ani nawet
                        > > nie są to pewnie papierki dłużne jankeskich rozpieprzaczy.Pewnie większość t
                        > > kredyty szarych Jankesów(lub jankeskich przedsiebiorstw), które to kredyty i
                        > > tak miały być spłacone i nikogo nie zdziwi wymagalnosc ich splaty.
                        mld dolarów to 500 mld dolarów. Oprócz tego mają masę obligacji rządowych i
                        >korporacyjnych. Jak pamiętam ok. 40% bondów i 30% akcji należy do zagranicy. A
                        >to ogromny rynek.

                        No i zagranica jest współwłaścicielem wielu jankeskich spółek .
                        I nic strasznego z tego nie wynika.

                        > > Patrząc tylko na efekty działania urzędników w FED, to nie było tak źle.
                        > > To już gorzej wypadają rozpieprzacze rządowi z Waszyngtonu.
                        > > Proces wchodzenia w większe oszczędnosci wszędzie jest jakoś
                        > > podobnie "bolesny". W Polsce zamiast natychmiast zmniejszyć wydatki budżet
                        >Ty tego nie czujesz ale toFED spowodował gigantyczny boom gospodarczy na kredyt
                        >Dzięki temu rząd mógł rozpiepszyć więcej pieniędzy a przeciętny obywatel mógł
                        >wziąść więcej kredytów.

                        Kredyty = Lokaty .
                        Jeśli dzięki "parametrom" ustalonym przez FED dało się wywołać większy przyrost
                        lokat (i równocześnie kredytów - jedno bez drugiego nie istnieje), to ... tylko
                        przyklasnąć.

                        > > 100mld PLN, rodzimi rozpieprzacze nie potrafią zmniejszyć nawet deficytu
                        > > rosnącego do ok.50mld PLN rocznie. W USA jest podobnie, dlatego w skali
                        > > zadluzania na rozpieprzanie wielkości setek miliardów USD rocznie, wycofan
                        > > nawet 100 lub 200 mld USD przez FED to małe piwo.
                        >Nadal nie wiem jak ty to sobie wyobrażasz. Za pomocą podatków ?

                        Wyobrażam to sobie tak, że FED posiada realny kredyt na 700mld USD z
                        jednostkowych "lokat" posiadaczy zielonych papierków. Zakładam również, że ten
                        kredyt nie został rozpieprzony poprzez podarunki dla rozpieprzaczy.
                        Ten kredyt 700mld USD zasila w formie lokaty pasywa systemu bankowego lub
                        innego obiegu, w którym z drugiej strony, po stronie aktywów, udzielane są
                        kredyty dla maluczkich i dla wielkich(rozpieprzaczy?).
                        Wystarczy, że FED :
                        1. wycofa część swojej lokaty po stronie pasywów tego omawianego "systemu
                        bankowego"(nie mam pewności, że lokata FED funkcjonuje w systemie banków
                        komercyjnych USA) i wykupi nadmiar zielonych
                        LUB
                        2. weźmie z tego "systemu bankowego" kredyt bonami skarbowymi po stronie aktywów

                        Ciach ... i 100mld USD wycofane z obiegu.
                        Ciach ... i 200mld USD wycofane z obiegu. Proste ?

                        > Z jednej strony masz 1200 mld $ w zielonych papierkach.

                        Nie ! W zielonych papierkach(currency) masz ok.700mld USD .
                        1200 to cała wartość M1 .

                        > Aby utzymać inflację
                        > wystarczy 5% dodatkowych $ rocznie (wzrost PKB + 2% inflacji)
                        > Ale z drugiej strony masz zadłużenie wewnętrzne w wysokości 33 000 mld $.
                        > Wystarczy że zmniejszy się chęć do zadłużania o 1% to masz deflację nie do
                        > opanowania)

                        Eeee tam. Deflacja to jakiś straszak na grzeczne dzieci, tak samo jak
                        czarownica (nikt jej nie widział) .
                        Zmniejsza się chęć do zadłuzania, ale nie zmniejsza się chęć do lokowania .
                        I co wtedy ?
                        Ano, logicznym i rynkowym rozwiązaniem byłoby utrzymywać wrecz wyższą inflację
                        (np.3-4%), oferować lokatom ok.0-1% oprocentowania a dla kredytów 1-2% stopy
                        odsetkowej. Stopy ujemne są z oczywistych względów gupotą. Ci co dają lokatę
                        tracą - ci co biora kredyt zarabiają między realną wartością pobraną kredytu a
                        zwracaną. W takim silnym nadmiarze chętnych do lokowania w stosunku chętnych do
                        brania kredytów można nawet myśleć o silniejszym podwyższaniu stopy
                        deprecjonowania waluty (podwyższaniu stopy inflacji). Wówczas byłaby to jednyna
                        SENSOWNA i uzasadniona przesłanka wywoływania wyższej inflacji (deprecjonowania
                        waluty) - jak do tej pory, w historii, powody wywoływania wysokiej inflacji
                        były więcej niż głupie .

                        Pozdrówka
                • darr.darek sorry komentator - temat z PERYSKOPEM dla JOrla 17.06.03, 11:27
                  JOrl pisał :
                  >Te interwencje sa przeprowadzane celowo. Jest naturalnie pytanie
                  >dlaczega np. japonczycy tak robia. Naturalnie rozne darki i hydrauliki a
                  >tez "," uwazaja to za rynkowe. Wiec nie. Amerykanie naciskami politycznymi na
                  >japonczykow to na nich wymuszaja. I moze wlsnie dlatego w japoni jest ten
                  >permanenty kryzys? Bo gdzies dzialanie przeciw ekonomii musi bokiem wylezsc. I
                  >to nie wiadomo gdzie. W najdziwniejszym miejscu. (..)
                  >Ale Japonczykom zapewne groza Amerykanie stworzeniem problemow z surowcami.
                  >Wlasnie dlatego ta proba opanowania Bliskiego Wschodu.

                  Dlaczego w Japonii jest kryzys to już opisywałem wiele razy.
                  Co do "próby opanowania Bliskiego Wschodu" : były działania w celu opanowania
                  Iraku - nie była to próba lecz krótkie udane działanie.

                  Tekst z odpowiedzi dla komentatora, był de facto dla Ciebie :

                  Jakie to groźby Jankesów "zmuszają" Japonię do tworzenia lokat w USD i do
                  obniżania kursu jena(a podbijania kursu dolara) ?
                  W polityce większość rzeczy jest prostsza niż Ci się wydaje. Albo otwarcie się
                  mówi : "zróbcie to i to, bo na was napadniemy", albo najpierw się na kogoś
                  napada, a dopiero potem mówi się marionetkowemu rządowi "zróbcie to i to" .

                  Wg Ciebie to sugeruje się obcemu państwu "zróbcie to i to", ale tak, aby tylko
                  adresaci sugestii domyślili się, że im się coś sugeruje i aby domyślili się, że
                  jakoweś straszne konsekwencje ich czekają, jak np.utrudniony dostęp do
                  surowców. Żeby było ciekawiej to "utrudniony dostęp do surowców" ma się NIE
                  ODBYWAĆ sprawdzonymi metodami, czyli np. : namierzanie łamacza embarga przez
                  okręt podwodny... torpeda ... łuuup . "Utrudniony dostęp do surowców" ma się
                  odbywac jakimiś "strasznymi", bo ... niewiadomymi metodami.
                  Każdy by się załamał ... psychicznie.
                  • Gość: MACIEJ DOLAR JUZ 1,14 ZA EURO A CO ZA POL ROKU? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.06.03, 20:42
                    Czyzbysmy sie wszyscy pomylili?
                    Ja rozumiem Fizyk,Hydraulik,pawel-l.
                    ALE RYCHO OBSTAWIAL 1,14 ZA POL ROKU,A 1,14 MAMY JUZ I DOLL SIE WZMACNIA.
                    • Gość: pawel-l Re: DOLAR JUZ 1,14 ZA EURO A CO ZA POL ROKU? IP: 1.0.12.* 27.06.03, 07:59
                      darr.darek napisał:
                      > Zaraz zaraz.
                      > Jeśli długi budżetowe wynoszą 70% PKB, to spłacając po 10% PKB rocznie

                      Ja mówię o zmniejszeniu konsumpcji (pensji) a nie zmniejszeniu PKB

                      > No i zagranica jest współwłaścicielem wielu jankeskich spółek .
                      > I nic strasznego z tego nie wynika.

                      Oczywiście że nic strasznego nie wynika z tego że 30 lat temu US były
                      kredytodawcą dla całego świata a teraz są kredytobiorcą
                      To nic że spora część bogactw Ameryki należy do zagranicy.Poza tym że
                      Amerykanie mają długi a reszta świata ma wartości to wszystko jest cacy.

                      > Kredyty = Lokaty .
                      > Jeśli dzięki "parametrom" ustalonym przez FED dało się wywołać większy
                      przyrost lokat (i równocześnie kredytów - jedno bez drugiego nie istnieje),
                      to ... tylko przyklasnąć.

                      A.Greenspan za swojej kadencji wyprodukował 5 bilionów dolarów. Twoje równanie
                      nadal się zgadza tylko że coraz większa ilość dolarów goni coraz mniejszą ilość
                      dóbr. Tylko w maju wpuścił do obiegu 140 mld$ (1.2 biliona w skali roku)
                      To stąd ta hossa na rynku.

                      > Wyobrażam to sobie tak, że FED posiada realny kredyt na 700mld USD z
                      > jednostkowych "lokat" posiadaczy zielonych papierków. Zakładam również, że
                      ten
                      > kredyt nie został rozpieprzony poprzez podarunki dla rozpieprzaczy.
                      > Ten kredyt 700mld USD zasila w formie lokaty pasywa systemu bankowego lub
                      > innego obiegu, w którym z drugiej strony, po stronie aktywów, udzielane są
                      > kredyty dla maluczkich i dla wielkich(rozpieprzaczy?).
                      > Wystarczy, że FED :
                      > 1. wycofa część swojej lokaty po stronie pasywów tego omawianego "systemu
                      > bankowego"(nie mam pewności, że lokata FED funkcjonuje w systemie banków
                      > komercyjnych USA) i wykupi nadmiar zielonych
                      > LUB
                      > 2. weźmie z tego "systemu bankowego" kredyt bonami skarbowymi po stronie
                      aktywó
                      > w
                      >
                      > Ciach ... i 100mld USD wycofane z obiegu.
                      > Ciach ... i 200mld USD wycofane z obiegu. Proste ?

                      Być może zasługujesz na Nobla ale zamienianie dolarów na kredyty niewiele
                      zmienia. Problemem jest nadmiar kredytów i dolarów.

                      > Eeee tam. Deflacja to jakiś straszak na grzeczne dzieci, tak samo jak
                      > czarownica (nikt jej nie widział) .

                      Deflacja występuje raz na 70 lat więc rzeczywiście mało kto ją widział

                      >W takim silnym nadmiarze chętnych do lokowania w stosunku chętnych do
                      > brania kredytów można nawet myśleć o silniejszym podwyższaniu stopy
                      > deprecjonowania waluty (podwyższaniu stopy inflacji). Wówczas byłaby to
                      jednyna
                      > SENSOWNA i uzasadniona przesłanka wywoływania wyższej inflacji
                      (deprecjonowania
                      > waluty) - jak do tej pory, w historii, powody wywoływania wysokiej inflacji
                      > były więcej niż głupie .

                      Problem z tym że nikt nie chciał deflacji ani wysokiej inflacji, ale skutki
                      wieloletnich działań takie będą.

                      > Pozdrówka
                      • Gość: MACIEJ NIE MA TO ,JAK SIE POMYLIC I DO TEGO PRZYZNAC. IP: *.ny325.east.verizon.net 08.07.03, 18:59
                        Za pol roku mialo byc 1,14 dol za euro a juz jest 1,1285 wniosek by z tego byl
                        taki iz wszyscy zauwazyli,ze EU to kolos na glinianych nogach i zaczynaja
                        napierac znowu i jak zwykle na niezawodna Ameryke i ukochanego dolara.

                        euro powinno byc na poziomie ok 0,92 za 1 doll ale obecny wysoki kurs euro
                        sprzyja nam w zahamowaniu europejskiego eksportu.

                        Ciekawe co Rycho na te zmiany kursowe?
                        • komentator MACIEJ W KOLKO 09.07.03, 16:36
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Za pol roku mialo byc 1,14 dol za euro a juz jest 1,1285 wniosek by z tego
                          >byl
                          > taki iz wszyscy zauwazyli,ze EU to kolos na glinianych nogach i zaczynaja
                          > napierac znowu i jak zwykle na niezawodna Ameryke i ukochanego dolara.
                          > euro powinno byc na poziomie ok 0,92 za 1 doll ale obecny wysoki kurs euro
                          > sprzyja nam w zahamowaniu europejskiego eksportu.

                          Po pierwsze nie wiemy dokladnie co dzieje sie na rynku. Np. ile kasy wpuszcza
                          na rynek Bank Japonii subsydiujac baksa?

                          Po drugie fundamenty dolara sa bardzo slabe a beda krytyczne gdy do 500 mld
                          deficytu handlowego dojdzie 500 mld deficytu budzetu.

                          Po trzecie dlaczego dolar sie trzyma i jak USA czerpia z tego kolosalne
                          korzysci ladnie opisano:

                          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1495293.html
                          Pytanie do kiedy rynki beda wierzyly w zielony papier? Rynki maja tendencje
                          wierzyc dlugo i bezgranicznie a gdy sie zawioda to robia totalna wyprzedaz.
                          • Gość: MACIEJ Re: MACIEJ W KOLKO IP: *.ny325.east.verizon.net 09.07.03, 19:25
                            komentator napisała:

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Za pol roku mialo byc 1,14 dol za euro a juz jest 1,1285 wniosek by z tego
                            >
                            > >byl
                            > > taki iz wszyscy zauwazyli,ze EU to kolos na glinianych nogach i zaczynaja
                            > > napierac znowu i jak zwykle na niezawodna Ameryke i ukochanego dolara.
                            > > euro powinno byc na poziomie ok 0,92 za 1 doll ale obecny wysoki kurs eur
                            > o
                            > > sprzyja nam w zahamowaniu europejskiego eksportu.
                            >
                            > Po pierwsze nie wiemy dokladnie co dzieje sie na rynku. Np. ile kasy wpuszcza
                            > na rynek Bank Japonii subsydiujac baksa?

                            Bank Japonii nie subsydiuje dolara,lecz swoj eksport.
                            Czas zebys zauwazyl,ze gdy Yen sie wzmocni,to export japonski padnie a z nim
                            cala gospodarka.

                            > Po drugie fundamenty dolara sa bardzo slabe a beda krytyczne gdy do 500 mld
                            > deficytu handlowego dojdzie 500 mld deficytu budzetu.
                            >
                            > Po trzecie dlaczego dolar sie trzyma i jak USA czerpia z tego kolosalne
                            > korzysci ladnie opisano:
                            >
                            > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1495293.html

                            Po tylu lekcjach jakie ci dalem,wstydzilbys sie komentator przytaczac ta
                            sieczke w wykonaniu Witka Gadomskiego.

                            > Pytanie do kiedy rynki beda wierzyly w zielony papier? Rynki maja tendencje
                            > wierzyc dlugo i bezgranicznie a gdy sie zawioda to robia totalna wyprzedaz.

                            My chcemy slabego dolara a wy nam na to nie pozwalacie.
                            To jak to jest z wami?
                            • Gość: MACIEJ FRANCE April Current Account -2,1 bln euro IP: *.ny325.east.verizon.net 17.07.03, 04:22
                              Cois wino i sery nie ida ,CA na minusie a euro 1,1220.
                              Co to bedzie?
                              EU znane bylo z duzej nadwyzki w H-Z.

                              Utrzyma sie euro czy nie?
                              • komentator USA 1 000 000 000 000 18.07.03, 07:32
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Cois wino i sery nie ida ,CA na minusie a euro 1,1220.
                                > Co to bedzie?
                                > EU znane bylo z duzej nadwyzki w H-Z.
                                > Utrzyma sie euro czy nie?

                                Euro ma sie dobrze, to Azja podtrzymuje grinbaka. Mozesz spekulowac czy USA
                                przekrocza w tym roku 1 000 000 000 000 baksow deficytu handlowego i budzetu
                                czy nie. Zdaje sie ze bedzie duuuzy kolaps.
                                • Gość: MACIEJ KOLAPS W EUROPIE I JAPONII.HANDELEK NA DEFICYCIE IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.03, 16:25
                                  komentator napisała:

                                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  >
                                  > > Cois wino i sery nie ida ,CA na minusie a euro 1,1220.
                                  > > Co to bedzie?
                                  > > EU znane bylo z duzej nadwyzki w H-Z.
                                  > > Utrzyma sie euro czy nie?
                                  >
                                  > Euro ma sie dobrze, to Azja podtrzymuje grinbaka. Mozesz spekulowac czy USA
                                  > przekrocza w tym roku 1 000 000 000 000 baksow deficytu handlowego i budzetu
                                  > czy nie. Zdaje sie ze bedzie duuuzy kolaps.

                                  U nas ,dziekuje bardzo, gospodarka przyspiesza oraz oprocentowanie bondow idzie
                                  w gore.
                                  U was dla odmiany gospodarka sie zanurza i handelek na deficycie.
                                  • Gość: MACIEJ CEL W EU NIE MA. JEST TYLKO MORATORIUM IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 05:47

                                    Gazeta.pl > Gospodarka > Wiadomości Wtorek, 22 lipca 2003

                                    WTO: Walka o geny

                                    mkuz, AP 21-07-2003, ostatnia aktualizacja 21-07-2003 18:46

                                    Czy za kilka lat Amerykanie będą mogli bez ograniczeń eksportować do Unii
                                    Europejskiej genetycznie modyfikowaną żywność? Może o tym zdecydować trybunał
                                    Światowej Organizacji Handlu. W poniedziałek zaczął on rozpatrywać amerykański
                                    pozew przeciwko UE, która na razie nie pozwala na import takiej żywności

                                    Trybunał WTO rozpatruje skargi krajów członkowskich organizacji, które uważają,
                                    że ich partnerzy handlowi, stosując niedozwolone metody handlowe, zamykają swój
                                    rynek na towary z zagranicy. Dokładnie to zarzucają Unii Stany Zjednoczone w
                                    kwestii genetycznie modyfikowanej żywności.

                                    Wyrok trybunału będzie ostateczny - WTO może nakazać np. otwarcie rynku na
                                    sporne towary. Jeżeli taki nakaz zostanie zignorowany, kraj pozywający (w tym
                                    przypadku USA) może nałożyć cła odwetowe o wartości poniesionych strat. Według
                                    Departamentu Handlu USA amerykańskie firmy tracą rocznie ok. 300 mln dol. z
                                    powodu unijnych utrudnień (ok. 75 proc. produkowanej w USA soi i 30 proc.
                                    kukurydzy jest genetycznie modyfikowanych).

                                    Eksperci obstawiają, że Amerykanie mogą wygrać proces z Unią. W UE od pięciu
                                    lat obowiązuje moratorium na import genetycznie modyfikowanych organizmów
                                    (GMO). Piętnastka nie chce wpuścić ich na swój rynek, bo nie ma pewności, czy
                                    nie są one szkodliwe dla konsumentów. W ubiegłym miesiącu Parlament Europejski
                                    zdecydował, że genetycznie modyfikowaną żywność można importować, ale musi być
                                    ona specjalnie oznaczona. By ta decyzja stała się obowiązującym prawem, muszą
                                    ją zaakceptować kraje członkowskie Unii. To nie będzie łatwe - sprzeciw w tej
                                    sprawie wyraziła np. Dania.

                                    M: NIE MA TO JAK JESZCZE PRAWO TAK USTAWIC,BY OBCY NIE WSZEDL NA RYNEK.


                                    Amerykanie uważają, że moratorium to pogwałcenie zasad wolnego handlu i
                                    dyskryminacja ich produktów.

                                    Przeciwko GMO wypowiada się z kolei część organizacji pozarządowych zajmujących
                                    się ekologią (m.in. Greenpeace). W poniedziałek organizacja ta zorganizowała
                                    protest przed siedzibą WTO w Genewie, zarzucając Światowej Organizacji Handlu,
                                    że wspiera interesy amerykańskich korporacji transnarodowych zajmujących się
                                    produkcją genetycznie modyfikowanej żywności.

                                    WLASNIE 3-SWIAT DZIEKI ZMODYFIKOWANEJ ZYWNOSCI JEST W STANIE WYZYWIC SWOICH
                                    MIESZKANCOW.

                                    W EU PO STAREMU:LEPIEJ DROZEJ ,GORZEJ,ABY SWOJE.

                                    WTEDY DOLAR BY SIE WZMOCNIL,ALE I SPRAWA DOPLAT DO ROLNICTWA W EU BY SIE BARDZO
                                    SKOMPLIKOWALA.

                                    • Gość: MACIEJ Re: CEL W EU NIE MA. JEST TYLKO MORATORIUM IP: *.ny325.east.verizon.net 22.07.03, 15:59
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                      > Czy za kilka lat Amerykanie będą mogli bez ograniczeń eksportować do Unii
                                      > Europejskiej genetycznie modyfikowaną żywność? Może o tym zdecydować trybunał
                                      > Światowej Organizacji Handlu. W poniedziałek zaczął on rozpatrywać
                                      amerykański
                                      > pozew przeciwko UE, która na razie nie pozwala na import takiej żywności
                                      > Trybunał WTO rozpatruje skargi krajów członkowskich organizacji, które
                                      uważają,
                                      > że ich partnerzy handlowi, stosując niedozwolone metody handlowe, zamykają
                                      swój rynek na towary z
                                      > Eksperci obstawiają, że Amerykanie mogą wygrać proces z Unią. W UE od pięciu
                                      > lat obowiązuje moratorium na import genetycznie modyfikowanych organizmów
                                      > (GMO). Piętnastka nie chce wpuścić ich na swój rynek,

                                      TO JAK TO JEST W TYM EU?
                                      CZY TOWARY SA SZKODLIWE DLA LUDZI,CZY WOLNY HANDEL JEST SZKODLIWY DLA EU?
                                      JAK DOTYCHCZAS CALY SWIAT WIE,ZE TOWARY NIE SA SZKODLIWE DLA LUDZI.
                                      WYCHODZI WIEC NA TO,ZE ..... ..... .... ......... ... ..
                                      • Gość: MACIEJ KURS DOLARA A ROZWOJ GOSPODARCZY IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 03:59
                                        Gość portalu: JGA napisał(a):

                                        > EU Commission President Romano Prodi told journalists in early July that he
                                        > expects Russia to soon handle its crude oil and natural gas
                                        > exports to the EU in euros, instead of dollars.
                                        >
                                        > Link :
                                        >
                                        > www.rumormillnews.com/cgi-bin/forum.cgi?read=34572
                                        > Czyzby rosjanie oczekiwali drastycznego spadku kursu US$?

                                        A MOZE SPODZIEWAJA SIE MROZNEJ ZIMY?

                                        > Oczywiscie, sprzedawanie ropy naftowej i gazu do Europy za Euro ma sens, ale
                                        > nie dla amerykanow.

                                        DLACZEGO NIE DLA AMERYKANOW?

                                        > Pozdro
                                        • Gość: MACIEJ DZIS 1,11 ZA EURO IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 23:38
                                          Moze dzieki temu handel w EU troche ruszy,bo GDP lezy na plecach.
                                          • Gość: jr Re: DZIS 1,11 ZA EURO IP: 202.76.174.* 19.08.03, 02:46
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            > Moze dzieki temu handel w EU troche ruszy,bo GDP lezy na plecach.

                                            czy ktos zna gdp Grecji? w czasie przygotowan do olimpiady powinno wynosic kolo
                                            4-5% jak w AU gdy do olimpiady sie gotowalismy...

                                            natomiast gdp niemiec powinno wkrotce podskoczyc bo gdzies w tv widzialem jak
                                            koncza wielki memorial holokaustu. wielki jak 3 stadiony to pewnie tak go
                                            wycenia socjalisci ze gdp podskoczy do 5%!

                                            • Gość: MACIEJ Re: DZIS 1,11 ZA EURO IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 04:10
                                              Gość portalu: jr napisał(a):

                                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                              >
                                              > > Moze dzieki temu handel w EU troche ruszy,bo GDP lezy na plecach.
                                              >
                                              > czy ktos zna gdp Grecji? w czasie przygotowan do olimpiady powinno wynosic
                                              kolo
                                              >
                                              > 4-5% jak w AU gdy do olimpiady sie gotowalismy...
                                              >
                                              > natomiast gdp niemiec powinno wkrotce podskoczyc bo gdzies w tv widzialem jak
                                              > koncza wielki memorial holokaustu. wielki jak 3 stadiony to pewnie tak go
                                              > wycenia socjalisci ze gdp podskoczy do 5%!

                                              ZE NIBY RZADOWE WYDATKI NAKRECAJA LEPIEJ KONIUNKTURE NIZ NISKIE PODATKI.
                                            • feezyk Re: DZIS 1,11 ZA EURO 19.08.03, 17:06
                                              Ciekawe, czy ktos jeszcze pamieta swoje
                                              prognozy o 1.25 USD/EU.

                                              No, dla zabawy zapytam, czy racje bedzie
                                              mial Hydraulik i USD osiagnie niedlugo
                                              parytet, czy lepiej trafi facet, ktory cos
                                              wspominal o korytarzu 1.1 - 1.2.

                                              Pozdrowka
                                              F.
                                              • Gość: MACIEJ Re: DZIS 1,11 ZA EURO.POLSKI TROJKAT BERMUDZKI IP: *.ny325.east.verizon.net 19.08.03, 21:59
                                                feezyk napisał:

                                                > Ciekawe, czy ktos jeszcze pamieta swoje
                                                > prognozy o 1.25 USD/EU.

                                                Polityka silnego dolara,zostala zastapiona polityka slabego dolara i dzieki Ci
                                                Boze za to 1,24.
                                                A teraz nawet slepi i niedouki ekonomiczne widza,ze USA sie rozwija a EU
                                                nie,no wiec KTO bedzie kupowal euro ??????????
                                                Rosjanie???
                                                Kupuje sie walory tych ktorzy sie rozwijaja
                                                to tak z grubsza dla tych,ktorzy sie wahaja.
                                                Porownujac wzrost wydajnosci pracy,euro powinno byc ponizej wartosci dolara,ale
                                                na razie cieszymy sie,ze niedouki jeszcze trzymaja euro.
                                                Moze sie uda Ruskich i 3-ci swiat namowic na euro,to bysmy mogli znowu
                                                odetchnac z ulga.
                                                Niedlugo puscimy Prechtera i POLSKI TROJKAT BERMUDZKI:LEPPER-PRYZMONT-KUCZYNSKI
                                                i oni przepowiedza jakas kleske Ameryce i dolar znowu oslabnie.

                                                > No, dla zabawy zapytam, czy racje bedzie
                                                > mial Hydraulik i USD osiagnie niedlugo
                                                > parytet, czy lepiej trafi facet, ktory cos
                                                > wspominal o korytarzu 1.1 - 1.2.

                                                Miejsce euro jest w najlepszym wypadku ok 0,92 za doll.

                                                > Pozdrowka
                                                > F.
                                                • Gość: MACIEJ DZIS 1,09 ZA EURO.POLSKI TROJKAT BERMUDZKI IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 22:51
                                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                  > feezyk napisał:
                                                  >
                                                  > > Ciekawe, czy ktos jeszcze pamieta swoje
                                                  > > prognozy o 1.25 USD/EU.
                                                  >
                                                  > Polityka silnego dolara,zostala zastapiona polityka slabego dolara i dzieki
                                                  Ci
                                                  > Boze za to 1,24.
                                                  > A teraz nawet slepi i niedouki ekonomiczne widza,ze USA sie rozwija a EU
                                                  > nie,no wiec KTO bedzie kupowal euro ??????????
                                                  > Rosjanie???
                                                  > Kupuje sie walory tych ktorzy sie rozwijaja
                                                  > to tak z grubsza dla tych,ktorzy sie wahaja.
                                                  > Porownujac wzrost wydajnosci pracy,euro powinno byc ponizej wartosci
                                                  dolara,ale
                                                  >
                                                  > na razie cieszymy sie,ze niedouki jeszcze trzymaja euro.
                                                  > Moze sie uda Ruskich i 3-ci swiat namowic na euro,to bysmy mogli znowu
                                                  > odetchnac z ulga.
                                                  > Niedlugo puscimy Prechtera i POLSKI TROJKAT BERMUDZKI:LEPPER-PRYZMONT-
                                                  KUCZYNSK
                                                  > I
                                                  > i oni przepowiedza jakas kleske Ameryce i dolar znowu oslabnie.
                                                  >
                                                  > > No, dla zabawy zapytam, czy racje bedzie
                                                  > > mial Hydraulik i USD osiagnie niedlugo
                                                  > > parytet, czy lepiej trafi facet, ktory cos
                                                  > > wspominal o korytarzu 1.1 - 1.2.
                                                  >
                                                  > Miejsce euro jest w najlepszym wypadku ok 0,92 za doll.
                                                  >
                                                  > > Pozdrowka
                                                  > > F.

                                                  JAK TO JEST PANIE PRAWIE FACHOWIEC Z TA WARTOSCIA EURO ?
                                                  • Gość: MACIEJ PEWNO FIZYK I NONKONRORMISTA TEGO NIE CZYTALI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 04:05
                                                    Lepsze prognozy EIU dla świata i Polski


                                                    nik, PAP 27-08-2003, ostatnia aktualizacja 27-08-2003 19:16

                                                    The Economist Intelligence Unit (ośrodek badawczy wchodzący w skład grupy "The
                                                    Economist") podniósł w środę prognozę wzrostu PKB dla USA, Japonii oraz
                                                    prognozę globalną. Najnowsza prognozy wzrostu światowej gospodarki w tym roku
                                                    to 3,2 proc., o 0,3 proc. więcej niż przewidywano.

                                                    Lepsza ocena sytuacji przez EIU wynika m.in., z dobrych wyników gospodarki
                                                    japońskiej (prognoza 2 proc. wzrostu w 2003 r.) oraz USA - gdzie gospodarka
                                                    może zwiększyć się o 2,4 proc., a w 2004 r. nawet o 3,3 proc. Zdaniem
                                                    ekonomistów EIU oddala się groźba krachu dolara i regresu w rozwoju gospodarki
                                                    USA. EIU ma też bardzo dobre prognozy dla gospodarek "w przebudowie", wśród
                                                    nich dla Polski. Zdaniem ekonomistów EIU, tegoroczny wzrost tej grupy krajów
                                                    może osiągnąć 3 proc., napędzany silnym eksportem.

                                                    CIEKAWIE,ZE NIC NIE PISZA O "WZROSCIE" W EU.
                                                  • komentator Widmo krachu 29.08.03, 07:46
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Lepsza ocena sytuacji przez EIU wynika m.in., z dobrych wyników gospodarki
                                                    > japońskiej (prognoza 2 proc. wzrostu w 2003 r.) oraz USA - gdzie gospodarka
                                                    > może zwiększyć się o 2,4 proc., a w 2004 r. nawet o 3,3 proc. Zdaniem
                                                    > ekonomistów EIU oddala się groźba krachu dolara i regresu w rozwoju
                                                    >gospodarki USA.
                                                    > CIEKAWIE,ZE NIC NIE PISZA O "WZROSCIE" W EU.

                                                    A co powiesz o grozbie krachu dolca? Jakas grozba jest tylko sie oddala??
                                                    Co to za grozba???
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Widmo krachu W TROJKACIE BERMUDZKIM IP: *.ny325.east.verizon.net 29.08.03, 16:11
                                                    komentator napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Lepsza ocena sytuacji przez EIU wynika m.in., z dobrych wyników gospodarki
                                                    >
                                                    > > japońskiej (prognoza 2 proc. wzrostu w 2003 r.) oraz USA - gdzie gospodark
                                                    > a
                                                    > > może zwiększyć się o 2,4 proc., a w 2004 r. nawet o 3,3 proc. Zdaniem
                                                    > > ekonomistów EIU oddala się groźba krachu dolara i regresu w rozwoju
                                                    > >gospodarki USA.
                                                    > > CIEKAWIE,ZE NIC NIE PISZA O "WZROSCIE" W EU.
                                                    >
                                                    > A co powiesz o grozbie krachu dolca? Jakas grozba jest tylko sie oddala??
                                                    > Co to za grozba???

                                                    Ta grozba istnieje TYLKO w trojkacie bermudzkim Prechter-Pryzmont -Kuczynski.
                                                    Chyba widzisz,ze dolar sie umacnia.
                                                  • komentator Maciej W BLACK HOLE 30.08.03, 21:53
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > > ....
                                                    > > > Zdaniem
                                                    > > > ekonomistów EIU oddala się groźba krachu dolara i regresu w rozwoju
                                                    > > >gospodarki USA.
                                                    > > > CIEKAWIE,ZE NIC NIE PISZA O "WZROSCIE" W EU.
                                                    > > A co powiesz o grozbie krachu dolca? Jakas grozba jest tylko sie oddala??
                                                    > > Co to za grozba???
                                                    > Ta grozba istnieje TYLKO w trojkacie bermudzkim Prechter-Pryzmont -Kuczynski.
                                                    > Chyba widzisz,ze dolar sie umacnia.

                                                    Hehe, cytujesz ekonomistow EIU ktorzy PISZA o grozbie krachu dolca. Grozba co
                                                    prawda ma sie oddalac, to znaczy ze chyba byla blisko? A w ogole ta grozba
                                                    gdzies jednak musi byc skoro sie o niej pisze co? Czyli EIU to TROJKAT
                                                    BERMUDZKI? Wiec po czorta ich cytujesz? Chyba wpadamy W BLACK HOLE panie
                                                    Macieju.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Maciej W BLACK HOLE IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:52
                                                    komentator napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > > > ....
                                                    > > > > Zdaniem
                                                    > > > > ekonomistów EIU oddala się groźba krachu dolara i regresu w rozw
                                                    > oju
                                                    > > > >gospodarki USA.
                                                    > > > > CIEKAWIE,ZE NIC NIE PISZA O "WZROSCIE" W EU.
                                                    > > > A co powiesz o grozbie krachu dolca? Jakas grozba jest tylko sie odda
                                                    > la??
                                                    > > > Co to za grozba???
                                                    > > Ta grozba istnieje TYLKO w trojkacie bermudzkim Prechter-Pryzmont -Kuczyns
                                                    > ki.
                                                    > > Chyba widzisz,ze dolar sie umacnia.
                                                    >
                                                    > Hehe, cytujesz ekonomistow EIU ktorzy PISZA o grozbie krachu dolca. Grozba co
                                                    > prawda ma sie oddalac, to znaczy ze chyba byla blisko? A w ogole ta grozba
                                                    > gdzies jednak musi byc skoro sie o niej pisze co?

                                                    CIEKAWE DLACZEGO NIE PISZE SIE O RECESJI W EU??????????????
                                                    CZYZBY NIE BYLO W TEJ RECESJI NAWET ZIARNA PRAWDY?????????


                                                    > Czyli EIU to TROJKAT
                                                    > BERMUDZKI? Wiec po czorta ich cytujesz? Chyba wpadamy W BLACK HOLE panie
                                                    > Macieju.

                                                    JAKBY W STANACH NIE BYLO,NIGDY WAS(EU) Z ILOSCIA I GLEBOKOSCIA RECESJI NIE
                                                    DOGONIMY!!!!!!!
                                                  • komentator Gonitwa w pietke 01.09.03, 19:19
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > > Hehe, cytujesz ekonomistow EIU ktorzy PISZA o grozbie krachu dolca. Grozba
                                                    > co
                                                    > > prawda ma sie oddalac, to znaczy ze chyba byla blisko? A w ogole ta grozba
                                                    > > gdzies jednak musi byc skoro sie o niej pisze co?
                                                    > CIEKAWE DLACZEGO NIE PISZE SIE O RECESJI W EU??????????????
                                                    > CZYZBY NIE BYLO W TEJ RECESJI NAWET ZIARNA PRAWDY?????????

                                                    Pisze sie az za duzo. Nic sie nie pisze o grozbie krachu dolca, tylko EIU
                                                    o niej wspomina.

                                                    > > Czyli EIU to TROJKAT
                                                    > > BERMUDZKI? Wiec po czorta ich cytujesz? Chyba wpadamy W BLACK HOLE panie
                                                    > > Macieju.
                                                    > JAKBY W STANACH NIE BYLO,NIGDY WAS(EU) Z ILOSCIA I GLEBOKOSCIA RECESJI NIE
                                                    > DOGONIMY!!!!!!!

                                                    Haha, tak jak MY NIE MAMY SZANS DOGONIC WAS W DEFICYTACH. Jakby tak deficyt
                                                    handlowy EU byl 500 mld € rocznie to ile towaru ludzie by mogli nakupic, nie?
                                                  • maksimum Re: Gonitwa w pietke 01.09.03, 19:48
                                                    komentator napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > > > Hehe, cytujesz ekonomistow EIU ktorzy PISZA o grozbie krachu dolca. G
                                                    > rozba
                                                    > > co
                                                    > > > prawda ma sie oddalac, to znaczy ze chyba byla blisko? A w ogole ta g
                                                    > rozba
                                                    > > > gdzies jednak musi byc skoro sie o niej pisze co?
                                                    > > CIEKAWE DLACZEGO NIE PISZE SIE O RECESJI W EU??????????????
                                                    > > CZYZBY NIE BYLO W TEJ RECESJI NAWET ZIARNA PRAWDY?????????
                                                    >
                                                    > Pisze sie az za duzo. Nic sie nie pisze o grozbie krachu dolca, tylko EIU
                                                    > o niej wspomina.
                                                    >
                                                    > > > Czyli EIU to TROJKAT
                                                    > > > BERMUDZKI? Wiec po czorta ich cytujesz? Chyba wpadamy W BLACK HOLE pa
                                                    > nie
                                                    > > > Macieju.
                                                    > > JAKBY W STANACH NIE BYLO,NIGDY WAS(EU) Z ILOSCIA I GLEBOKOSCIA RECESJI NIE
                                                    >
                                                    > > DOGONIMY!!!!!!!
                                                    >
                                                    > Haha, tak jak MY NIE MAMY SZANS DOGONIC WAS W DEFICYTACH. Jakby tak deficyt
                                                    > handlowy EU byl 500 mld € rocznie to ile towaru ludzie by mogli nakupic,
                                                    > nie?

                                                    Na deficyt moga pozwolic sobie TYLKO ci,ktorzy maja zaufanie swiata(czyli nie
                                                    EU,szczegolnie z Polska).
                                              • maksimum Re: DZIS 1,11 ZA EURO 24.09.03, 22:47
                                                feezyk napisał:

                                                > Ciekawe, czy ktos jeszcze pamieta swoje
                                                > prognozy o 1.25 USD/EU.
                                                >
                                                > No, dla zabawy zapytam, czy racje bedzie
                                                > mial Hydraulik i USD osiagnie niedlugo
                                                > parytet, czy lepiej trafi facet, ktory cos
                                                > wspominal o korytarzu 1.1 - 1.2.
                                                >
                                                > Pozdrowka
                                                > F.

                                                Dzisiaj MDF euro jest po 1,15 doll.
      • Gość: jarek Re: Yankesi widza przez rurke IP: *.fastres.net 23.10.03, 06:27
        A ty chyba widzisz przez otwor w T---U,
    • komentator Japonia subsydiuje $ za 5mld $ dziennie 08.09.03, 17:26

      DowJonesNewswires / 08.09.2003

      Acting on behalf of Japan's Ministry of Finance, the BOJ is suspected to have
      bought as much as $5 billion to help lift the dollar to an intraday high of
      Y117.72 from around Y116.80 early in Tokyo trade. That followed a similar-
      sized intervention last Thursday.

      Pytanie gdzie bylby $ gdyby nie azjatyckie subsydia?
      • maksimum Re: Japonia subsydiuje $ za 5mld $ dziennie 16.09.03, 02:09
        komentator napisała:

        >
        > DowJonesNewswires / 08.09.2003
        >
        > Acting on behalf of Japan's Ministry of Finance, the BOJ is suspected to have
        > bought as much as $5 billion to help lift the dollar to an intraday high of
        > Y117.72 from around Y116.80 early in Tokyo trade. That followed a similar-
        > sized intervention last Thursday.
        >
        > Pytanie gdzie bylby $ gdyby nie azjatyckie subsydia?

        A KTORE SLOWO Z TEXTU ANGIELSKIGO RACZYLES PRZEKLAMAC JAKO SUBSYDIA???????????
        • Gość: jr Re: Japonia subsydiuje $ za 5mld $ dziennie IP: *.sydny.datafast.net.au / *.sydny.dft.com.au 16.09.03, 02:18
          > > Pytanie gdzie bylby $ gdyby nie azjatyckie subsydia?

          Pytanie gdzie bylaby azja gdyby nie amerykanski konsument???

          to sie nazywa symbioza o ile dobrze pamietam z lekcji biologi ;)
          • maksimum Re: Japonia subsydiuje $ za 5mld $ dziennie 22.09.03, 23:11
            My man Jr ,ale juz niedlugo rachunki krzywd sie wyrownaja.
            USA nie pozwoli im skupowac doll.
            • maksimum DOLLAR FALLS ON G7 FLEXIBILITY AGREEMENT 22.09.03, 23:16
              MOZE DLA NIEZORIENTOWANYCH JAK KOMENTATOR I HYDRAULIK,ZE O INNYCH SZAMANACH NIE
              WSPOMNE,CO TO ZNACZY FLEXIBILITY AGREEMENT.
              NO WIEC ZNACZY TO,ZE WARTOSC WALUTY MA BYC USTALANA NA RYNKU ,BEZ INTERWENCJI
              RZADOWYCH W JAPONII ,CHINACH I EU POLEGAJACYCH NA SKUPOWANIU DOLAROW,CO PODNOSI
              WARTOSC DOLARA A TYM SAMYM ULATWIA EXPORT DO USA.


              September 22, 7:00 AM: EUR/$..1.1477 $/JPY..111.63 GBP/$..1.6471 $/CHF..1.3536
              AUD/$..1.3386 $/CAD..0.6792

              Dollar Falls on G7 Flexibility Agreement by Jes Black

              At 8:30:00 AM Canada July Retail Sales m/m (exp n/f, prev n/a) Canada July
              Retail Sales y/y (exp n/f, prev n/a)

              The dollar added to Friday's losses at the outset of Asian trade as follow
              through selling triggered a sharp drop across the board and a similar spike
              higher in gold to $388. Helping the dollar lower was this weekend's statement
              by G7 finance ministers meeting in Dubai, that there is a need for flexibility
              in the foreign exchange markets.

              Dollar Falls on G7 Flexibility Agreement

              The G7 finance ministers reached an agreement that more flexible exchange rates
              would be desirable for major countries or economic areas to promote smooth and
              widespread adjustments in the financial system, based on market mechanisms.
              Although the statement fell short of singling out any particular countries, it
              was clear the message was intended for both China and Japan. Meanwhile, US
              Treasury Secretary John Snow acknowledged a change in the tone of the
              statement, suggesting it marked a milestone change in which the G7 viewed the
              world.

              Nikkei Plunges on Yen Rise

              The sharp rise in the Japanese yen, absent any intervention, may well mark a
              milestone for the Japanese monetary authorities, now under the helm of Japan's
              new finance minister, Sadakazu Tanigaki, who replaced Shiokawa. Mr. Tanigakis
              said Japan's FX policy remains unchanged despite the calls for flexibility. Yet
              the broad based yen buying, and the lack of intervention, heralded the second
              largest stock market decline in two years. The Nikkei fell 4.25% to a one month
              low of 10,475 as a higher yen value lowered the prospects for repatriated
              earnings by Japanese manufacturers.

              Dollar Index Breaks Support, Confirms Gold's Rise

              The dollar index broke below the previous low of 94.70 adding pressure to the
              breach of trendline support at 97 last week and the rejection at the 200-day MA
              at the end of August. Meanwhile, since late August, gold rose above its
              downtrend resistance mark at $367.50 rising to a high of $388, just below its
              previous high of $388.50 in February. The technical breakout in gold could
              carry it to new highs above $400 which would likely put further pressure on the
              dollar, especially against the commodity currencies such as the Australian and
              Canadian dollars.

              EUR/USD

              The euro rallied to a high of 1.1495, stopping right at the 61.8% retracement
              of the 1.1930-1.0760 decline. Above here opens the way for the previous highs
              and support at 1.1550 and 1.1650 as it targets the 1.1930 level over the coming
              weeks. Intermediate support is seen at 1.14, 1.13 and 1.1250.

              USD/CHF

              The dollar plunged on Friday after it failed to overcome resistance at 1.3860,
              which marked both Fibonacci and trendline resistance. This led to a sharp
              pullback to 1.35 this morning, just above an important low at 1.34. The renewed
              decline likely means that further weakness is possible in the medium term after
              the dollar retreated sharply from 3 failed attempts at the 1.4250 mark last
              week. This level will continue to mark key resistance, but a sustained move
              below T/L support at 1.3800 should open the way for further losses targeting
              1.3350/1.3400

              GBP/USD

              Sterling added to recent gains, reaching a session high of 1.65, up 6.5 cents
              in four days. The rally above resistance at the previous high of 1.6310 now
              serves as support. A sustained move above 1.63 now targets the 1.6745 and
              1.6905 highs.

              USD/JPY

              As expected both China and Japan's forex policy was a topic of discussion at
              the coming G7 meeting. But with the G7 meeting in Dubai now over, Japanese
              monetary officials may feel free to intervene in the markets similar to their
              actions following US Treasury Sec Snow's visit 3 weeks ago.

              Previous key support at 115.50 has been breached and is the dollar is now
              struggling to hold above the 1.12 mark after reaching a new 2-1/2 year low of
              1.1140 in Tokyo trade this morning. The major source of technical weakness
              comes from the break of 117.60, which marks the trendline support from the
              April 1995, 79.75 low through the March 2000 low of 102. With Japanese
              officials allowing the markets to determine the FX rate, upward pressure on the
              yen has led to a sharp reversal. Nevertheless, traders are likely to heed
              government warnings and exhibit greater caution in bidding the yen higher. The
              pair remains buoyed near 112.15, with resistance seen at 112.50, followed by
              113 and 113.60. Additional gains will target 114, followed by 114.30 and
              114.70. On the downside, support is eyed at 112, followed by 111.70 a previous
              peak from Feb 25, 2000 and 111.30. Subsequent floors are seen at 111 and 110.65.

              AUD/USD

              The Australian dollar rose to a new 2-month high of 0.6835, just below the
              previous 5 year high of 0.6845. Above here will likely take the Australian
              dollar to new 6 year highs targeting the 0.71 level. Support is seen at 0.6765
              and 0.6665.

              USD/CAD

              The dollar added to Friday's losses after it fell back from the 1.37 level
              against the Canadian dollar and took out key support at 1.3630 which marked the
              61.8% of the 1.33 to 1.4190 move. It appears to be only a matter of time before
              the dollar falls to new 5 year lows below 1.33, opening the way for support at
              1.3075 initially.
      • komentator Ile za $ bez subsydiowania? 23.09.03, 06:06

        Kraje azjatyckie subsydiuja kurs $ kolosalnymi sumami.
        Przyczynia sie to do gigantycznych deficytow USA.

        Pytanie ile wynosilby kurs $ bez susbydiowania? Jak widac
        nawet plotka o zaprzestaniu subsydiow powoduje blyskawiczny
        spadek. Calkowite zaprzestanie subysdiowania spowodowaloby
        gigantyczny krach USA co najmniej na skale Argentyny. Oczywiscie
        pociagneloby to za soba klopoty na calym swiecie ale zmiana
        obecnego systemu jest nieunikniona bo swiata nie stac na finansowanie
        USA.
        • Gość: jr Re: ciekawe... IP: *.sydny.dft.com.au / *.sydny.dft.com.au 23.09.03, 06:27
          oj ciekawe czasy nadchodza. jesli usa 'wyprosilo' japoncow i chinoli by ci
          zmniejszyli zakupowanie USD to co dali w zamian??? a moze to byl szantarz? cos
          tu smierdzi... a moze azjaci doszli do wniosku ze nie wazne jaki kurs bo
          amerykanie i tak nie sa w stanie konkurowac z azjatami...
          • Gość: pawel-l Re: ciekawe... IP: *.com.pl 23.09.03, 12:07
            - In early trading in Asia, after the weekend meeting, the
            dollar fell to its lowest level against the yen since
            Christmas 2000. What does that say for the imperial
            currency, dear reader? The greenback is falling against
            another specie backed by unpayable public debts, a rapidly
            aging population, near insolvent banks and insurers and
            zero percent interest rates! Wait... that kind of sounds
            like the dollar itself... hmmmnnn...
          • maksimum BARDZO CIEKAWE CZASY JR. EURO 1,1484 YEN-111,44 23.09.03, 12:28
            Gość portalu: jr napisał(a):

            > oj ciekawe czasy nadchodza. jesli usa 'wyprosilo' japoncow i chinoli by ci
            > zmniejszyli zakupowanie USD to co dali w zamian??? a moze to byl szantarz?

            Sprawa jest prosta jak konstrukcja gwozdzia.
            TO JEST NIEUCZCIWY HANDEL,A WSZYSTKIE KRAJE O KTORYCH MOWIMY SA W WTO.
            Jesli panstwo skupuje dolary,by podniesc wartosc dolara a tym samym moc
            exportowac wiecej do USA TO JEST TO NIEUCZCIWY HANDEL.
            KAZDA DECYZJA SKUPOWANIE DOLAROW PRZEZ RZADY JAPONII,CHIN,EU MUSI BYC
            ZASKARZANA DO WTO.


            > cos
            > tu smierdzi... a moze azjaci doszli do wniosku ze nie wazne jaki kurs bo
            > amerykanie i tak nie sa w stanie konkurowac z azjatami...

            CHYBA ZARTUJESZ MY MAN?
    • komentator Baks na podtrzymaniu 25.09.03, 08:34

      MACIEJ is s-ka twierdza sila amerykanskiej ekonomii decyduje
      o potedze baksa :^).

      Prawda zas jest taka ze baks jest na podtrzymaniu przez banki
      centralne Azji. Stad obserwujemy dziwne spadki a potem nagle
      wzrosty kursu. A najlepszy dowod jest w ostatnich dniach.
      Japonczycy odpuscili dawny poziom i dolar spadl od nowego ale
      jakby magicznie zatrzymal sie na poziomie 1.15 euro. Kursem
      rzadza wiec teraz azjaci i moga robic z nim co im sie podoba
      a zasoby kasowe maja bardzo duze.

      To nie jest juz rynek tylko waluta centralnie sterowana hehe.

      Pytanie gdzie bylby baks gdyby nie podtrzymanie? Wydaje sie ze
      granica bylaby podloga. Tylko gdzie jest ta sila amerykanskiej
      ekonomii panie Macieju?
      • maksimum GOSPODARKI AZJATYCKIE NA SZTUCZNYM ODDYCHANIU 25.09.03, 16:38
        komentator napisała:

        >
        > MACIEJ is s-ka twierdza sila amerykanskiej ekonomii decyduje
        > o potedze baksa :^).
        >
        > Prawda zas jest taka ze baks jest na podtrzymaniu przez banki
        > centralne Azji. Stad obserwujemy dziwne spadki a potem nagle
        > wzrosty kursu. A najlepszy dowod jest w ostatnich dniach.

        KTO KOGO PODTRZYMUJE I ZA ILE?
        SKUPOWANIE DOLARA PRZEZ AZJATOW CZYNI GO WALUTA DROGA,A WALUTY AZJATYCKIE TANIMI
        I TYLKO PRZY TAKIEJ RELACJI WALUT,EXPORT AZJATYCKI JEST OPLACALNY DO USA.
        GDYBY AZJACI PRZESTALI SKUPOWAC DOLARA,TO ICH EXPORT DO USA BY USTAL I ICH
        GOSPODARKI ROWNIEZ BY STANELY W MIEJSCU,LUB ZACZELY SIE COFAC.
        TYM RAZEM JUZ POWINIENES ZROZUMIEC,DLACZEGO AZJACI SKUPUJA DOLARA.
        JESLI NIE,TO TO WSZYSTKO POWTORZE PRZY OKAZJI.

        > Japonczycy odpuscili dawny poziom i dolar spadl od nowego ale
        > jakby magicznie zatrzymal sie na poziomie 1.15 euro.
        > Kursem
        > rzadza wiec teraz azjaci i moga robic z nim co im sie podoba
        > a zasoby kasowe maja bardzo duze.

        DOBRZE BY BYLO,ZEBYS ROWNIEZ ZROZUMIAL NEGATYWNE SKUTKI DLA AZJATOW WYNIKAJACE
        ZE SKUPOWANIA DOLAROW.

        > To nie jest juz rynek tylko waluta centralnie sterowana hehe.

        WLASNIE TEN TEMAT BYL PORUSZANY NA NIEDAWNYM SPOTKANIU G-7.
        PEWNO PRZEGAPILES?

        > Pytanie gdzie bylby baks gdyby nie podtrzymanie?

        SKUPOWANIEM PRZEZ AZJATOW DOLARA,AMERYKANIE SA BARDZO PRZECIWNI,CZEMU DALI WYRAZ
        W OSTATNIM SPOTKANIU G-7.
        BO TO SKUPOWANIE DOLARA PRZEZ AZJATOW,TO JEST PODTRZYMYWANIE GOSPODAREK
        AZJATYCKICH POPRZEZ SZTUCZNE ODDYCHANIE.

        > Wydaje sie ze
        > granica bylaby podloga. Tylko gdzie jest ta sila amerykanskiej
        > ekonomii panie Macieju?
        • maksimum EURO 1,1686 I CO TY NA TO FIZYK ? 01.10.03, 07:11
          September 30, 11:00 PM: EUR/$..1.1686 $/JPY..111.19 GBP/$..1.6634 $/CHF..1.3155
          AUD/$..1.3486 $/CAD..0.6835

          European Forex Trading Preview by Korman Tam

          At 2:00 AM Germany August Retail Sales m/m (exp n/f, prev -1.6%) Germany August
          Retail Sales y/y (exp n/f, prev -2.2%) At 2:45 AM France August Consumer
          Confidence Survey (exp -26.5, prev -27.0) France September Consumer Confidence
          Survey (exp -26.0, prev n/a) At 3:45 AM Italy September Manufacturing PMI (exp
          n/f, prev 48.8) At 3:55 AM Germany September Manufacturing PMI (exp n/f, prev
          48.8) At 4:00 AM E-12 September Manufacturing PMI (exp 49.7, prev 49.1) At 4:30
          AM UK September CIPS Manufacturing PMI (exp 52.0, prev 51.9) At 6:00 AM UK
          September CBI Dist-RPT Sales (exp 19.0%, prev 12.0%) E-12 August Unemployment
          Rate (exp 8.9%, prev 8.9%)

          The dollar was little changed in the Asian session, continuing to trade on weak
          footing against the majors. In the session ahead, economic data will be at the
          fore, as traders digest manufacturing data from the Eurozone, UK and the US. In
          addition, markets will also keep a close eye on the BoJ, following their
          repeated attempts to weaken the yen in the previous session.

          Market wary of intervention, yen little changed on data

          The yen displayed a muted response to economic data released earlier as traders
          exhibited caution following the BoJ's repeated efforts to sell yen. The
          quarterly Tankan business sentiment survey improved in Q3 as economic
          conditions in Japan continue to point upward. The diffusion index for large
          manufacturers exceeded consensus forecasts of a rise to 0, climbing instead
          into positive territory at plus 1 for the first time since Dec 2000 and up from
          the previous quarter at minus 5. Large manufacturers expect improving
          conditions for Q4, calling for a DI of plus 3. Also worth noting is that large
          manufacturers expected an average dollar/yen exchange rate of 117.99 for 2003-
          2004, significantly higher than the current level. Meanwhile, capex among large
          manufacturers is seen up 4.4% in the current fiscal year, slightly lower than
          the expected 5.7%.

          Separately, Japan's September manufacturing PMI climbed at its highest level in
          15 months, rising to 53.0, staying above the key 50-level for the fourth
          consecutive month, and up from August at 52.5. A reading above the 50-mark
          distinguishes between contraction and expansion.

          Japan MoF's Mizoguchi admitted to intervening in the forex markets, saying it
          was aimed at correcting overshooting exchange rates. He said that stability is
          important, and overshooting is inappropriate, which is why the government opted
          to step in. Moreover, Mizoguchi added that the MoF was considering various
          points of view, with intervening via overseas central banks as one option.
          Meanwhile, FinMin Tanigaki reiterated the MoF's stance to take appropriate
          action to curb irregular moves on the forex market. Adding that the recent rise
          was too rapid with current conditions not warranting further yen appreciation.

          USDJPY consolidated in Tokyo amid heightened wariness over intervention. Gains
          will face interim resistance at 111.30, backed by 111.70 and 112. Additional
          gains will target 112.50, followed by 113 and 113.60. A move beneath 111 will
          target 110.65, followed by 110.30 and 110. Subsequent floors are eyed at
          109.55, backed by 109.10 and 108.80.

          Euro creeps higher

          The euro edged higher against the dollar, inching up to 1.1685. Markets will
          examine manufacturing PMI for the Eurozone, which is expected to climb to 49.7
          in September, from the previous month at 49.1. Despite the increase, the
          manufacturing index is seen staying beneath the key 50-level for the seventh
          consecutive month, marking further contraction in the manufacturing sector.

          EURUSD faces resistance at 1.17, followed by 1.1735 - yesterday's multi-month
          high and 1.1750. A breach above will target 1.18, backed by 1.1840 and 1.19. On
          the downside, support begins at 1.1640, followed by 1.16 and 1.1550. Additional
          losses will target 1.15, backed by 1.1460 and 1.1420.

          Cable buoyed above 1.66

          UK September CIPS/Reuters PMI is forecasted to edge up slightly to 52.0, versus
          the previous month at 51.9 - marking its fourth consecutive monthly
          improvement. Yesterday's record current account deficit failed to deter the
          sterling bulls, as the currency ran up to a fresh three-month high at 1.6760.
          Meanwhile, Q2 GDP was upwardly revised to 0.6%, up from the preliminary 0.3%.

          Cable consolidated within a narrow range, drifting slightly lower to 1.66.
          Gains will face resistance at 1.6640, followed by 1.67 and 1.6760 - yesterday's
          multi-month high. Additional gains will target 1.68 and 1.6840. Interim support
          begins at 1.66, followed by 1.6550 and 1.65. Subsequent floors are eyed at
          1.6460 and 1.64.

          AUDUSD

          The Aussie held steady near its highs, trading at 0.6835. Gains will face
          resistance at 0.6868 - yesterday's multi-year high, followed by 0.69 and
          0.6940. Subsequent ceilings are seen at 0.6980 and 0.70. Losses will be
          tempered at 0.68, followed by 0.6780 and 0.6740. Additional floors will emerge
          at 0.67, backed by 0.6640 and 0.66.

          USDCHF remains heavy

          The pair remained mired beneath the 1.32-mark, drifting towards 1.3155. Support
          starts at 1.3120, followed by 1.3090 - yesterday's three-month low and 1.30.
          Additional losses will target 1.2930 and 1.2860. On the upside, resistance is
          eyed at 1.3250, followed by 1.33 and 1.3370. Additional ceilings are seen at
          1.3425, backed by 1.3620 and 1.37.
          • komentator Piwnica 01.10.03, 07:16

            Spadek dolara powoduje ze eksport z Azji do USA jest mniej oplacalny
            dlatego kraje azjatyckie interweniuja.

            Pytanie gdzie bylby dolar gdyby nie interwencje? Chyba juz nie na podlodze
            a w piwnicy.
            • Gość: MACIEJ NIZSZA WARTOSC DOLARA ZMNIEJSZA BEZROBOCIE. IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.03, 18:30
              Tych interwencji,jak to nazywasz,nie dokonuje USA lecz Japonia ,Chiny i inne
              kraje.
              Na ostatnim spotkaniu G-7 wlasnie USA nawolywaly kraje azjatyckie by
              zaprzestaly skupowania dolarow i pozwolily rynkowi na ustalenie wartosci dolara.
              Nizsza wartosc dolara powoduje zwiekszenie ilosci miejsc pracy w Stanach,a o to
              nam przeciez chodzi.
              • komentator Do kiedy? 01.10.03, 19:02
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Tych interwencji,jak to nazywasz,nie dokonuje USA lecz Japonia ,Chiny i inne
                > kraje.
                > Na ostatnim spotkaniu G-7 wlasnie USA nawolywaly kraje azjatyckie by
                > zaprzestaly skupowania dolarow i pozwolily rynkowi na ustalenie wartosci
                >dolara.
                > Nizsza wartosc dolara powoduje zwiekszenie ilosci miejsc pracy w Stanach,a o
                > to nam przeciez chodzi.

                Dopoki nie trzeba bedzie placic za import dewizami bo bezwartosciwowych baksow
                nikt nie bedzie chcial brac.
                • maksimum Re: Do kiedy? 01.10.03, 19:42
                  komentator napisała:

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Tych interwencji,jak to nazywasz,nie dokonuje USA lecz Japonia ,Chiny i in
                  > ne
                  > > kraje.
                  > > Na ostatnim spotkaniu G-7 wlasnie USA nawolywaly kraje azjatyckie by
                  > > zaprzestaly skupowania dolarow i pozwolily rynkowi na ustalenie wartosci
                  > >dolara.
                  > > Nizsza wartosc dolara powoduje zwiekszenie ilosci miejsc pracy w Stanach,a
                  > o
                  > > to nam przeciez chodzi.
                  >
                  > Dopoki nie trzeba bedzie placic za import dewizami bo bezwartosciwowych baksow
                  > nikt nie bedzie chcial brac.

                  Skad u ciebie to komunistyczne myslenie komentator?
                  Za import placisz czym chcesz i jest to TYLKO I WYLACZNIE kwestia umowy miedzy
                  importerem a exporterem.
                  Przeciez jak Polska handluje z Niemcami,to nie rozlicza sie w dolarach.
                  Moga to byc zlotowki lub euro,chyba ze sie umowia na dolary,choc nie wiem czy
                  jest to prawnie dozwolone by w ramach EU rozliczac sie w innej walucie niz euro.
                  Za to w handlu z Rosja juz Polska ma wiecej mozliwosci do
                  wyboru:rubel,zloty,euro,dolar lub funty brytyjskie czy tez szwajcary.
                  • komentator Nie kapujesz 03.10.03, 07:18
                    maksimum napisał:

                    > > Dopoki nie trzeba bedzie placic za import dewizami bo bezwartosciwowych ba
                    > ksow
                    > > nikt nie bedzie chcial brac.
                    > Skad u ciebie to komunistyczne myslenie komentator?
                    > Za import placisz czym chcesz i jest to TYLKO I WYLACZNIE kwestia umowy
                    >miedzy importerem a exporterem.

                    Zgadza sie. Tylko twoje myslenie nie bierze pod uwage faktu ze $ obecnie
                    trzyma sie jedynie na wsparciu azjatow. A USA produkuja tyle $ na pokrycie
                    deficytow ze moze dojsc do sytuacji kiedy $ nikt nie bedzie chcial brac jako
                    zaplaty. Cos w tym stylu jak zlotowki tez nikt nie chce brac i zeby cos
                    w Polsce mozna bylo zakupic zagranica trzeba sie najpierw dobrze napocic
                    zeby zdobyc dewizy.

                    Kapujesz teraz?
    • komentator Ile kosztuje podtrzymywanie $ ? 01.10.03, 15:18

      quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aKKZONm4yn.c&refer=home
      The yen declined yesterday after the Bank of Japan sold yen for dollars
      through the Federal Reserve Bank of New York. Japan sold a record 4.46
      trillion yen ($40.1 billion) in the month to Sept. 26, separate figures
      released by the finance ministry late yesterday showed.

      40 miliardow na miesiac. Tego nawet Japonia nie wytrzyma.

      • maksimum Re: Ile kosztuje podtrzymywanie $ ? 01.10.03, 23:03
        komentator napisała:

        >
        > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aKKZONm4yn.c&refer=home
        > The yen declined yesterday after the Bank of Japan sold yen for dollars
        > through the Federal Reserve Bank of New York. Japan sold a record 4.46
        > trillion yen ($40.1 billion) in the month to Sept. 26, separate figures
        > released by the finance ministry late yesterday showed.
        >
        > 40 miliardow na miesiac. Tego nawet Japonia nie wytrzyma.

        To dlaczego Japonia to robi?
        Przeciez nikt Japonii do tego nie namawia.
        Bo jak Japonia sprzedala 4,46 tryliona Yenow,tzn ze Japonia kupila za to 40,1
        mld doll.

        Przede wszystkim,musze cie pochwalic komentator,ze przytoczyles bardzo dobry
        link.
        Jedyne co wypada,to przeczytac go jeszcze raz z wiekszym zrozumieniem.


        • komentator Dlaczego podtrzymuja? 03.10.03, 07:35
          maksimum napisał:

          > To dlaczego Japonia to robi? Przeciez nikt Japonii do tego nie namawia.
          > Bo jak Japonia sprzedala 4,46 tryliona Yenow,tzn ze Japonia kupila za to 40,1
          > mld doll.

          Oczywiscie ze nikt Japonii i innych krajow azjatyckich nie namawia. Przeciwnie,
          teraz ich sie namawia by przestaly sztucznie podtrzymywac za niski kurs swoich
          walut.

          A dlaczego to robia? W ostatecznym rachunku robia to dlatego zeby uniknac
          reform strukturalnych w swoich ekonomiach. W ekonomiach azjatyckich wewnetrzna
          konsumpcja jest zbyt niska, systemy finansowe sa na slabym poziomie (banki w
          fatalnym stanie), w Japonii jest deflacja, masa zlych kredytow a zadluzenie na
          poziomie 140% PKB. Jedyna szansa jest eksport i przemysly eksportowe opanowuja
          swiat dzieki temu ze rzady kontroluja kursy walut. Powoduje to gromadzenie sie
          ogromnych nadwyzek, gor dolarow. Za te dolary kupuje sie glownie obligacje USA.
          Slaba ekonomia wewnetrzna powoduje ze ludzie oszczedzaja zamiast kupowac. I
          kolko sie zamyka bo jedyna szansa jest eksport.

          Ten system jest paranoidalny bo dziala jak narkotyk na USA umozliwiajac coraz
          wieksze deficyty. Ale oczywiscie nie moze to trwac bez konca. Rzady azjatyckie
          nie beda mogly podtrzymywac dolara bez konca tak jak USA nie beda mogly
          zadluzac sie bez konca. Musi nastapic korekta. Normalnie taka korekta polega
          na gwaltownym obnizeniu kursu waluty. W przypadku USA sprawa nie jest taka
          prosta bo USA placi za duza czesc importu dolarami. A wiec spadek wartosci
          waluty nie powoduje zmian cen w USA. Dopiero odejscie od dolara w platnosciach
          przywrociloby w USA realna ekonomie. Na przyklad gdyby za importowana rope
          trzeba bylo placic w euro to te euro trzeba by bylo najpierw kupic albo zdobyc
          za eksport.

          > Przede wszystkim,musze cie pochwalic komentator,ze przytoczyles bardzo dobry
          > link.Jedyne co wypada,to przeczytac go jeszcze raz z wiekszym zrozumieniem.

          Zawsze bazujemy na nalepszych zrodlach informacji.
          • maksimum EURO 1,1781 YEN 109,57 08.10.03, 06:15
            Te wartosci walut mowia same za siebie.
            Dluuuuuuuuuuga i ciezka zima(RECESJA) w EUropie i Japonii.

            I pomyslec ze u nas 3q 2003 wychodzi na +5%.
            • komentator Re: EURO 1,1781 YEN 109,57 08.10.03, 07:05
              maksimum napisał:

              > Te wartosci walut mowia same za siebie.
              > Dluuuuuuuuuuga i ciezka zima(RECESJA) w EUropie i Japonii.

              To moze byc poczatek odcinannia nowotworu pasozytujacego na
              ekonomii swiatowej. Operacja boelsna ale niezbedna.

              > I pomyslec ze u nas 3q 2003 wychodzi na +5%.

              Zobaczymy na ile subsydiowali Azjaci, i ile deficytu nabilo.
              Za caly rok laczne deficyty na 1 000 mld $ to bedzie niezly rozwoj.
              • maksimum Re: EURO 1,1781 YEN 109,57 08.10.03, 15:39
                komentator napisała:

                > maksimum napisał:
                >
                > > Te wartosci walut mowia same za siebie.
                > > Dluuuuuuuuuuga i ciezka zima(RECESJA) w EUropie i Japonii.
                >
                > To moze byc poczatek odcinannia nowotworu pasozytujacego na
                > ekonomii swiatowej. Operacja boelsna ale niezbedna.

                NIE WIEM CO MASZ NA MYSLI MOWIAC O NOWOTWORZE,ALE ZGADZAM SIE Z TOBA,ZE RECESJA
                W EU I JAPONII WYDAJE SIE BYC ZE WSZECH MIAR PERMANENTNA.

                > > I pomyslec ze u nas 3q 2003 wychodzi na +5%.
                >
                > Zobaczymy na ile subsydiowali Azjaci, i ile deficytu nabilo.

                AZJACI POPRZEZ KUPOWANIE DOLAROW SUBSYDIAJA SWOJ EXPORT DO USA,ALE ICH
                MOZLIWOSCI SA IDENTYCZNIE NA WYCZERPANIU JAK EU I JAPONII.

                > Za caly rok laczne deficyty na 1 000 mld $ to bedzie niezly rozwoj.

                1Q 2003 +1,4 , 2Q + 3,3% , 3Q + 5% GDP , CZEGO TY JESZCZE CHCESZ?
                • komentator Cold shower 12.10.03, 14:58
                  maksimum napisał:

                  > > To moze byc poczatek odcinannia nowotworu pasozytujacego na
                  > > ekonomii swiatowej. Operacja boelsna ale niezbedna.
                  > NIE WIEM CO MASZ NA MYSLI MOWIAC O NOWOTWORZE,ALE ZGADZAM SIE Z TOBA,ZE
                  >RECESJA W EU I JAPONII WYDAJE SIE BYC ZE WSZECH MIAR PERMANENTNA.
                  > > > I pomyslec ze u nas 3q 2003 wychodzi na +5%.
                  > > Zobaczymy na ile subsydiowali Azjaci, i ile deficytu nabilo.
                  > AZJACI POPRZEZ KUPOWANIE DOLAROW SUBSYDIAJA SWOJ EXPORT DO USA,ALE ICH
                  > MOZLIWOSCI SA IDENTYCZNIE NA WYCZERPANIU JAK EU I JAPONII.
                  > > Za caly rok laczne deficyty na 1 000 mld $ to bedzie niezly rozwoj.
                  > 1Q 2003 +1,4 , 2Q + 3,3% , 3Q + 5% GDP , CZEGO TY JESZCZE CHCESZ?

                  Deficyt handlowy 550 mld baksow

                  Deficyt budzetu 450 mld baksow

                  Razem 1000 mld baksow

                  No ale masz jankeska slepote, deficytow nie widac bo drukuje sie $ i nimi
                  placi.

                  A moze to cie otrzezwi?

                  www.moscowtimes.ru/stories/2003/10/10/001.html
                  ... Dollar-based global oil trade now gives the United States carte blanche to
                  print dollars without sparking inflation
                  • Gość: k Re: Cold shower w moscowtimes IP: *.ny325.east.verizon.net 12.10.03, 22:39


                    Cold shower
                    Autor: komentator
                    Data: 12.10.2003 14:58 + odpowiedz na list



                    --------------------------------------------------------------------------------
                    maksimum napisał:

                    > > To moze byc poczatek odcinannia nowotworu pasozytujacego na
                    > > ekonomii swiatowej. Operacja boelsna ale niezbedna.
                    > NIE WIEM CO MASZ NA MYSLI MOWIAC O NOWOTWORZE,ALE ZGADZAM SIE Z TOBA,ZE
                    >RECESJA W EU I JAPONII WYDAJE SIE BYC ZE WSZECH MIAR PERMANENTNA.
                    > > > I pomyslec ze u nas 3q 2003 wychodzi na +5%.
                    > > Zobaczymy na ile subsydiowali Azjaci, i ile deficytu nabilo.
                    > AZJACI POPRZEZ KUPOWANIE DOLAROW SUBSYDIAJA SWOJ EXPORT DO USA,ALE ICH
                    > MOZLIWOSCI SA IDENTYCZNIE NA WYCZERPANIU JAK EU I JAPONII.
                    > > Za caly rok laczne deficyty na 1 000 mld $ to bedzie niezly rozwoj.
                    > 1Q 2003 +1,4 , 2Q + 3,3% , 3Q + 5% GDP , CZEGO TY JESZCZE CHCESZ?

                    Deficyt handlowy 550 mld baksow

                    Deficyt budzetu 450 mld baksow

                    Razem 1000 mld baksow

                    No ale masz jankeska slepote, deficytow nie widac bo drukuje sie $ i nimi
                    placi.

                    A moze to cie otrzezwi?

                    Rosjanie od dawna skutecznie otrzezwiali Polakow i tobie widac nie przeszlo.

                    www.moscowtimes.ru/stories/2003/10/10/001.html
                    ... Dollar-based global oil trade now gives the United States carte blanche to
                    print dollars without sparking inflation
                    • komentator Ignorant k... 13.10.03, 20:34
                      Gość portalu: k napisał(a):

                      > KOMENTATOR,DLACZEGO TY NIE ROZUMIESZ,ZE ROPA JEST WARTOSCIA SAMA W SOBIE I
                      > WARTOSC TA NIE ZMIENIA SIE OD DENOMINACJI WALUTY ZA JAKA JEST SPRZEDAWANA.
                      > ZALOZMY ZE BARYLKA JEST PO 30 DOLL A 1 EURO PO 1,20 DOLL ,TO GDY BARYLKE
                      > SPRZEDAMY ZA EURO BEDZIE WTEDY KOSZTOWALA 30:1,2= 25 EURO.
                      > i GDY WARTOSC EURO BEDZIE ROSLA,TO CENA NOMINALNA ROPY W EURO BEDZIE MALALA.
                      > SPROBUJ POPRACOWAC NAD TYM.

                      HAHAHA to jest styl myslenia jankesa, paranoja totalna. Pomysl ze jesli cena
                      ropy bedzie ustalana w euro to NIE BEDZIE malala bo bedzie w euro. I
                      wtedy chcac kupic rope z USA trzeba bedzie ZAKUPIC €€€ bo za $$$ nie da sie
                      zaplacic. A skad bedzie mozna zakupic €€€? Zakupic na rynku albo jak w
                      normalnych krajach zdobywac dewizy przez EXPORT towarow. Ale jezeli USA beda
                      zmuszone do tego majac juz teraz 500 mld $ deficytu to nie ma innej mozliwosci
                      niz spadek kursu $ do poziomu w ktorym nie bedzie deficytu handlowego a
                      jeszcze na dodatek zgromadzi sie gore € zeby bylo czym placic. Kurs $ musialby
                      spasc na skale argentynska.

                      > 68% TRANSAKCJI NA FOREX WYKONYWANYCH JEST W DOLARZE,BO TRANSAKCJE W DOLARZE
                      >SA TANSZE NIZ W KAZDEJ INNEJ WALUCIE. kTO BEDZIE CHCIAL ZMIENIAC WALUTE
                      >TRANSAKCJI,TYLKO PO TO ZEBY WIECEJ ZAPLACIC ZA SAMA TRANSAKCJE???
                      >POMYSL NAD TYM TEZ.

                      No to pomysl ze transakcje sa dokonywane w $$$ bo choc jest to papier to
                      ludzie wierza ze stoi za nim potezna ekonomia w ktorej $$$ ma pokrycie. Ale
                      jezeli ta ekonomia robi 1 000 mld $$$ deficytu na rok to cos tu sie nie zgadza
                      z tym pokryciem, nie? Pytanie przez ile lat mozna robic deficyt 1 000 mld zeby
                      ludzie dalej wierzyli ze pokrycie jest???
                      • maksimum Re: Ignorant komentator 13.10.03, 22:09
                        komentator napisała:

                        > Gość portalu: k napisał(a):
                        >
                        > > KOMENTATOR,DLACZEGO TY NIE ROZUMIESZ,ZE ROPA JEST WARTOSCIA SAMA W SOBIE I
                        >
                        > > WARTOSC TA NIE ZMIENIA SIE OD DENOMINACJI WALUTY ZA JAKA JEST SPRZEDAWANA.
                        > > ZALOZMY ZE BARYLKA JEST PO 30 DOLL A 1 EURO PO 1,20 DOLL ,TO GDY BARYLKE
                        > > SPRZEDAMY ZA EURO BEDZIE WTEDY KOSZTOWALA 30:1,2= 25 EURO.
                        > > i GDY WARTOSC EURO BEDZIE ROSLA,TO CENA NOMINALNA ROPY W EURO BEDZIE MALAL
                        > A.
                        > > SPROBUJ POPRACOWAC NAD TYM.
                        >
                        > HAHAHA to jest styl myslenia jankesa, paranoja totalna. Pomysl ze jesli cena
                        > ropy bedzie ustalana w euro to NIE BEDZIE malala bo bedzie w euro.

                        Cena ropy bedzie mala i rosla niezaleznie od tego w jakiej walucie jest
                        kupowana.
                        Identycznie jak to jest z cena mieszkan w Warszawie i rowerow w Finlandii.
                        Chyba ze tesknisz za cenami sztywnymi jak za komuny.U ciebie czesto takie
                        przeblyski widac,ze brak ci komuny.

                        > I wtedy chcac kupic rope z USA trzeba bedzie ZAKUPIC €€€ bo za
                        > $$$ nie da sie zaplacic.

                        Znowu ek polit socjalizmu przez ciebie przemawia.
                        Niby Irak tez przechodzi na euro? A jesli tak ,to sprzedaje sie dolary za euro
                        i kupuje rope.Gdzie tu widzisz problem?

                        > A skad bedzie mozna zakupic €€€? Zakupic na rynku albo jak w
                        > normalnych krajach zdobywac dewizy przez EXPORT towarow. Ale jezeli USA beda
                        > zmuszone do tego majac juz teraz 500 mld $ deficytu to nie ma innej
                        mozliwosci
                        > niz spadek kursu $ do poziomu w ktorym nie bedzie deficytu handlowego a

                        PRZECIEZ CALY CZAS AMERYKANIE WALCZA O OSLABIENIE DOLARA,A TY TEGO NIE WIDZISZ.
                        JUZ NAPIETNOWALI NIEETYCZNA POLITYKE SKUPOWANIA DOLAROW PRZEZ EU I JAPONIE,A
                        TERAZ DOBIERAJA SIE DO CHINCZYKOW,KTORZY TO W DALSZYM CIAGU STOSUJA.

                        > jeszcze na dodatek zgromadzi sie gore € zeby bylo czym placic. Kurs $ mus
                        > ialby spasc na skale argentynska.

                        MOZE IDZ SOBIE KOMENTATOR WYPIJ NA SKALE ARGENTYNSKA I PO PIJAKU ZATANCZ TANGO!

                        > > 68% TRANSAKCJI NA FOREX WYKONYWANYCH JEST W DOLARZE,BO TRANSAKCJE W DOLARZ
                        > E
                        > >SA TANSZE NIZ W KAZDEJ INNEJ WALUCIE. kTO BEDZIE CHCIAL ZMIENIAC WALUTE
                        > >TRANSAKCJI,TYLKO PO TO ZEBY WIECEJ ZAPLACIC ZA SAMA TRANSAKCJE???
                        > >POMYSL NAD TYM TEZ.
                        >
                        > No to pomysl ze transakcje sa dokonywane w $$$ bo choc jest to papier to
                        > ludzie wierza ze stoi za nim potezna ekonomia w ktorej $$$ ma pokrycie. Ale
                        > jezeli ta ekonomia robi 1 000 mld $$$ deficytu na rok to cos tu sie nie
                        zgadza
                        > z tym pokryciem, nie? Pytanie przez ile lat mozna robic deficyt 1 000 mld
                        zeby ludzie dalej wierzyli ze pokrycie jest???

                        LUDZIE MYSLA INACZEJ NIZ TY I DLATEGO JESTES NA CALY SWIAT OBRAZONY.
                        LUDZIE MYSLA,ZE JAK GOSPODARKA USA ROZWIJA SIE W TEMPIE +5% ROCZNIE,TO NIE MA
                        POWODU O JAKAKOLWIEK PANIKE O DOLARA CZY GOSPODARKE AMERYKANSKA.
                        A TOBIE KOMENTATOR,KTOS MACHNIE CZERWONA PLACHTA PRZED NOSEM PT DEFICYT I CALE
                        ZYCIE MASZ PRZECHLAPANE Z TEGO POWODU.
                        BRON DZIELNIE RECESJI W EU I JAPONII I ZAPOMNIJ ZE STANY MAJA JAKIEKOLWIEK
                        PROBLEMY.
                        • komentator Maksimum ignorancji 14.10.03, 07:43
                          maksimum napisał:

                          > > HAHAHA to jest styl myslenia jankesa, paranoja totalna. Pomysl ze jesli ce
                          > na
                          > > ropy bedzie ustalana w euro to NIE BEDZIE malala bo bedzie w euro.
                          > Cena ropy bedzie mala i rosla niezaleznie od tego w jakiej walucie jest
                          > kupowana.Identycznie jak to jest z cena mieszkan w Warszawie i rowerow w
                          > Finlandii. Chyba ze tesknisz za cenami sztywnymi jak za komuny.U ciebie
                          > czesto takie przeblyski widac,ze brak ci komuny.

                          To jest maksimum ignorancji. Za rope placi sie $ i jest oczywiste ze cena
                          zmienia sie zaleznie od sytuacji na rynku. Ale jezeli ktos ma € to dodatkowo
                          cena ropy zalezy od kursu wymiany!!! Czyli jezeli bylo tak ze 1€=0.85$ to
                          ropa byla o wiele drozsza w € niz gdy 1€ = 1.17$. Natomiast dla USA ryzyko
                          kursowe i koniecznosc zdobycia waluty na pokrycie importu ropy nie istnieje.


                          > > I wtedy chcac kupic rope z USA trzeba bedzie ZAKUPIC €€€
                          > > bo za $$$ nie da sie zaplacic.
                          > Znowu ek polit socjalizmu przez ciebie przemawia.
                          > Niby Irak tez przechodzi na euro?

                          No, Irak na pewno nie przechodzi na € bo to juz zabezpieczono hehe. Zobaczymy
                          czy da sie zabezpieczyc w przypadku Saudi, Iranu i Rosji.

                          > A jesli tak ,to sprzedaje sie dolary za euro i kupuje rope.Gdzie tu widzisz
                          > problem?

                          HaHa tylko ktos slepy na maksimum nie widzi problemu. Koniecznosc placenia
                          za rope w € spowodowalaby gwaltowny wzrost zapotrzebowania na € wiec kurs
                          5 musialby dramatycznie spasc.

                          > PRZECIEZ CALY CZAS AMERYKANIE WALCZA O OSLABIENIE DOLARA,A TY TEGO NIE
                          >WIDZISZ. JUZ NAPIETNOWALI NIEETYCZNA POLITYKE SKUPOWANIA DOLAROW PRZEZ EU I
                          >JAPONIE,A TERAZ DOBIERAJA SIE DO CHINCZYKOW,KTORZY TO W DALSZYM CIAGU STOSUJA.

                          Oczywiscie bo deficyt handlowy jest kolosalny. Ale USA nie czuja zadnego
                          oslabienia bo i tak placi sie $. Szczegolnie za rope.

                          > LUDZIE MYSLA INACZEJ NIZ TY I DLATEGO JESTES NA CALY SWIAT OBRAZONY.
                          > LUDZIE MYSLA,ZE JAK GOSPODARKA USA ROZWIJA SIE W TEMPIE +5% ROCZNIE,TO NIE
                          > MA POWODU O JAKAKOLWIEK PANIKE O DOLARA CZY GOSPODARKE AMERYKANSKA.
                          > A TOBIE KOMENTATOR,KTOS MACHNIE CZERWONA PLACHTA PRZED NOSEM PT DEFICYT I
                          > CALE ZYCIE MASZ PRZECHLAPANE Z TEGO POWODU.

                          Te +5% to rozwoj subsydiowany przez reszte swiata. Ten stan nie moze trwac bez
                          konca i trzeba bedzie zaczac placic. 1 000 mld $$$ deficytu rocznie to nie
                          powod do paniki?

                          > BRON DZIELNIE RECESJI W EU I JAPONII I ZAPOMNIJ ZE STANY MAJA JAKIEKOLWIEK
                          > PROBLEMY.

                          USA maja najwiekszy problem i wciagaja w cala ekonomie swiatowa w bagno.
                          Tylko na powierzchni zycie na kredyt wyglada atrakcyjnie, jak sie sprawdzi
                          rachunki wszystko zaczyna wygladac bardzo ponuro.
                          • Gość: , jednej rzeczy nie dostrzegasz, komentator. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.10.03, 08:25
                            Europa jest skostnialym tworem, rzadzonym przez gosci, majacych podobne poglady
                            do podrecznikow w szkolach srednich sprzed 100 lat.

                            I jezeli dojdzie kiedykolwiek to przejecia rozliczen przez wspaniale i wieczne
                            Euro, to jego kurs poszybuje do sufitu. I co wtedy zrobicie? Europejczycy?

                            Przeciez wy nawet na wlasnym podworku nie potraficie wycelowac w inflacje, a co
                            dopiero kontrolowac ekonomicznie swiat poprzez kurs Euro?

                            Wy nawet jeszcze pol roku temu nie mieliscie swiadomosci waznosci problemu
                            wymiany walutowej w transakcjach eksportowych, a teraz medrkujecie jak
                            Jasio z Kolobrzega po wyjezdzie na saksy.


                            Osobiscie lezy w naszym interesie aby Euro bylo jak najdrozsze.
                            Przynajmiej teraz. Potem sie zobaczy. Jak bedziecie za bardzo kwiczec.
                            • komentator Przecinek i nic 14.10.03, 11:16
                              Gość portalu: , napisał(a):

                              > Europa jest skostnialym tworem, rzadzonym przez gosci, majacych podobne
                              >poglady do podrecznikow w szkolach srednich sprzed 100 lat.

                              Haha, jesli myslisz ze jak ktos nie zyje na poteznych deficytach to
                              jest nowoczesny to sie z tego wyleczysz.

                              > I jezeli dojdzie kiedykolwiek to przejecia rozliczen przez wspaniale i
                              > wieczne Euro, to jego kurs poszybuje do sufitu. I co wtedy zrobicie?
                              > Europejczycy? Przeciez wy nawet na wlasnym podworku nie potraficie wycelowac
                              > w inflacje, a co dopiero kontrolowac ekonomicznie swiat poprzez kurs Euro?
                              > Wy nawet jeszcze pol roku temu nie mieliscie swiadomosci waznosci problemu
                              > wymiany walutowej w transakcjach eksportowych, a teraz medrkujecie jak
                              > Jasio z Kolobrzega po wyjezdzie na saksy.

                              Hehe, ekonomia USA stala sie nowotworem na ekonomii swiatowej. Ssie towar
                              a w zamian daje zielone papiery. Swiat bedzie musiala sie dostosowac do
                              leczenia nowotworu ale operacja jest nieunikniona.

                              > Osobiscie lezy w naszym interesie aby Euro bylo jak najdrozsze.
                              > Przynajmiej teraz. Potem sie zobaczy. Jak bedziecie za bardzo kwiczec.

                              Hihi, interes w jak najdrozszym € jest jak sie placi $ i nie widac wzrostu
                              cen. A co bedzie jak trzeba bedzie najpierw kupic € zeby zaplacic z rope
                              a € bedzie baardzo drogie i na gas pump to zobaczycie?
                          • maksimum Re: Maksimum ignorancji 19.10.03, 17:23
                            komentator napisała:

                            > maksimum napisał:
                            >
                            > > > HAHAHA to jest styl myslenia jankesa, paranoja totalna. Pomysl ze jes
                            > li ce
                            > > na
                            > > > ropy bedzie ustalana w euro to NIE BEDZIE malala bo bedzie w euro.
                            > > Cena ropy bedzie mala i rosla niezaleznie od tego w jakiej walucie jest
                            > > kupowana.Identycznie jak to jest z cena mieszkan w Warszawie i rowerow w
                            > > Finlandii. Chyba ze tesknisz za cenami sztywnymi jak za komuny.U ciebie
                            > > czesto takie przeblyski widac,ze brak ci komuny.
                            >
                            > To jest maksimum ignorancji. Za rope placi sie $ i jest oczywiste ze cena
                            > zmienia sie zaleznie od sytuacji na rynku. Ale jezeli ktos ma € to dodatk
                            > owo
                            > cena ropy zalezy od kursu wymiany!!! Czyli jezeli bylo tak ze 1€=0.85$ to
                            > ropa byla o wiele drozsza w € niz gdy 1€ = 1.17$. Natomiast dla USA
                            > ryzyko
                            > kursowe i koniecznosc zdobycia waluty na pokrycie importu ropy nie istnieje.
                            >
                            > > > I wtedy chcac kupic rope z USA trzeba bedzie ZAKUPIC €€&#
                            > 8368 bo za $$$ nie da sie zaplacic.
                            > > Znowu ek polit socjalizmu przez ciebie przemawia.
                            > > Niby Irak tez przechodzi na euro?
                            >
                            > No, Irak na pewno nie przechodzi na € bo to juz zabezpieczono hehe. Zobac
                            > zymy czy da sie zabezpieczyc w przypadku Saudi, Iranu i Rosji.

                            Bez zadnego problemu.Caly space program w Rosji jest za amerykanskie pieniadze.
                            Poza tym USA DAJE Rosji 1 mld doll rocznie na rozbrojenie broni atomowej w Rosji
                            ze o innych subsydiach nie wspomne.

                            > > A jesli tak ,to sprzedaje sie dolary za euro i kupuje rope.Gdzie tu widzi
                            > sz problem?
                            >
                            > HaHa tylko ktos slepy na maksimum nie widzi problemu. Koniecznosc placenia
                            > za rope w € spowodowalaby gwaltowny wzrost zapotrzebowania na € wie
                            > c kurs 5 musialby dramatycznie spasc.

                            I o to nam przeciez chodzi!

                            > > PRZECIEZ CALY CZAS AMERYKANIE WALCZA O OSLABIENIE DOLARA,A TY TEGO NIE
                            > >WIDZISZ. JUZ NAPIETNOWALI NIEETYCZNA POLITYKE SKUPOWANIA DOLAROW PRZEZ EU I
                            >
                            > >JAPONIE,A TERAZ DOBIERAJA SIE DO CHINCZYKOW,KTORZY TO W DALSZYM CIAGU STOSU
                            > JA.
                            >
                            > Oczywiscie bo deficyt handlowy jest kolosalny. Ale USA nie czuja zadnego
                            > oslabienia bo i tak placi sie $. Szczegolnie za rope.
                            >
                            > > LUDZIE MYSLA INACZEJ NIZ TY I DLATEGO JESTES NA CALY SWIAT OBRAZONY.
                            > > LUDZIE MYSLA,ZE JAK GOSPODARKA USA ROZWIJA SIE W TEMPIE +5% ROCZNIE,TO NIE
                            >
                            > > MA POWODU O JAKAKOLWIEK PANIKE O DOLARA CZY GOSPODARKE AMERYKANSKA.
                            > > A TOBIE KOMENTATOR,KTOS MACHNIE CZERWONA PLACHTA PRZED NOSEM PT DEFICYT I
                            > > CALE ZYCIE MASZ PRZECHLAPANE Z TEGO POWODU.
                            >
                            > Te +5% to rozwoj subsydiowany przez reszte swiata. Ten stan nie moze trwac
                            bez konca i trzeba bedzie zaczac placic. 1 000 mld $$$ deficytu rocznie to nie
                            > powod do paniki?

                            USA caly czas zwalcza to "subsydiowanie" czyli skupowanie waluty amerykanskiej
                            w celu podniesienia jej kursu.

                            > > BRON DZIELNIE RECESJI W EU I JAPONII I ZAPOMNIJ ZE STANY MAJA JAKIEKOLWIEK
                            > > PROBLEMY.
                            >
                            > USA maja najwiekszy problem i wciagaja w cala ekonomie swiatowa w bagno.
                            > Tylko na powierzchni zycie na kredyt wyglada atrakcyjnie, jak sie sprawdzi
                            > rachunki wszystko zaczyna wygladac bardzo ponuro.

                            Ja wlasnie obserwuje jak EU i Japonie odseparowaly sie od rozwoju swiatowego i
                            preferuja recesje o zdrowych podstawach ekonomicznych jako najlepsze
                            rozwiazanie ekonomiczne na jakie ich stac.
                            Pozdrowienia dla "ksiegowego"
                            • komentator Slepota zza oceanu 19.10.03, 21:08
                              maksimum napisał:
                              > > 8368 bo za $$$ nie da sie zaplacic.
                              > > > Znowu ek polit socjalizmu przez ciebie przemawia.

                              To jest typowe podejscie yankee, oni juz zapomnieli ze normalnie zeby
                              cos kupic zagranica trzeba najpierw zdobyc na to dewizy.

                              > > > Niby Irak tez przechodzi na euro?
                              > >
                              > > No, Irak na pewno nie przechodzi na € bo to juz zabezpieczono hehe.
                              > Zobaczymy czy da sie zabezpieczyc w przypadku Saudi, Iranu i Rosji.
                              > Bez zadnego problemu.Caly space program w Rosji jest za amerykanskie
                              > pieniadze. Poza tym USA DAJE Rosji 1 mld doll rocznie na rozbrojenie broni
                              > atomowej w Rosji ze o innych subsydiach nie wspomne.

                              No spokojnie, program kosmiczny to po prostu za tanie pieniadze kupuje sie,
                              w tej chwili USA nie ma nawet transportu kosmicznego na chodzie.

                              > > HaHa tylko ktos slepy na maksimum nie widzi problemu. Koniecznosc placenia
                              > > za rope w € spowodowalaby gwaltowny wzrost zapotrzebowania na €
                              > ; wiec kurs 5 musialby dramatycznie spasc.
                              > I o to nam przeciez chodzi!

                              Haha, za importowany towar trzeba by placic znacznie wiecej co spowodowaloby
                              kolaps systemu ekonomicznego USA.
                              >> Te +5% to rozwoj subsydiowany przez reszte swiata. Ten stan nie moze trwa
                              >> bez konca i trzeba bedzie zaczac placic. 1 000 mld $$$ deficytu rocznie to
                              >>nie powod do paniki?
                              > USA caly czas zwalcza to "subsydiowanie" czyli skupowanie waluty
                              >amerykanskiej w celu podniesienia jej kursu.

                              Nic nie zwalcza tylko oprocz deficytu handlowego zaciaga ogromne kredyty
                              na pokrycie deficytu budzetowgo. Jest to calkowicie nieodpowiedzialna
                              polityka obrabiania swiata z kapitalu.
                              > > USA maja najwiekszy problem i wciagaja w cala ekonomie swiatowa w bagno.
                              > > Tylko na powierzchni zycie na kredyt wyglada atrakcyjnie, jak sie sprawdzi
                              > > rachunki wszystko zaczyna wygladac bardzo ponuro.
                              > Ja wlasnie obserwuje jak EU i Japonie odseparowaly sie od rozwoju swiatowego
                              >i preferuja recesje o zdrowych podstawach ekonomicznych jako najlepsze
                              > rozwiazanie ekonomiczne na jakie ich stac.
                              > Pozdrowienia dla "ksiegowego"

                              EU nie zyje na kredyt z zagranicy, Japonia ma koloslane nadwyzki. Problemy
                              strukturalne wewnetrzne to nie to samo co zalewanie swiata dlugami.
                              • maksimum NIE WIDZISZ I GRZMISZ KOMENTATOR. 20.10.03, 01:43
                                komentator napisała:

                                > maksimum napisał:
                                > > > 8368 bo za $$$ nie da sie zaplacic.
                                > > > > Znowu ek polit socjalizmu przez ciebie przemawia.
                                >
                                > To jest typowe podejscie yankee, oni juz zapomnieli ze normalnie zeby
                                > cos kupic zagranica trzeba najpierw zdobyc na to dewizy.

                                Wytlumacz mnie komentator jak ty zdobywasz dewizy.Czy jak chcesz kupic
                                dolara,to idziesz po prostu do banku ze zlotowkami i zadasz wymiany po
                                obowiazujacym kursie,czy moze jakies inne wygibasy wyprawiasz?

                                > > > > Niby Irak tez przechodzi na euro?
                                > > >
                                > > > No, Irak na pewno nie przechodzi na € bo to juz zabezpieczono h
                                > ehe.
                                > > Zobaczymy czy da sie zabezpieczyc w przypadku Saudi, Iranu i Rosji.
                                > > Bez zadnego problemu.Caly space program w Rosji jest za amerykanskie
                                > > pieniadze. Poza tym USA DAJE Rosji 1 mld doll rocznie na rozbrojenie broni
                                >
                                > > atomowej w Rosji ze o innych subsydiach nie wspomne.
                                >
                                > No spokojnie, program kosmiczny to po prostu za tanie pieniadze kupuje sie,
                                > w tej chwili USA nie ma nawet transportu kosmicznego na chodzie.

                                Transport jest ,nie boj zaby,z tym ze rosyjski jest tanszy i tak juz oplacony
                                przez USA,to czemu nie skorzystac.Przeciez Ruscy juz dawno oglosili,ze nie stac
                                ich na utzrymanie lotow do ISS.

                                > > > HaHa tylko ktos slepy na maksimum nie widzi problemu. Koniecznosc pla
                                > cenia
                                > > > za rope w € spowodowalaby gwaltowny wzrost zapotrzebowania na &
                                > #8364;
                                > > ; wiec kurs 5 musialby dramatycznie spasc.
                                > > I o to nam przeciez chodzi!
                                >
                                > Haha, za importowany towar trzeba by placic znacznie wiecej co spowodowaloby
                                > kolaps systemu ekonomicznego USA.

                                Moze najpier sobie wytlumacz,dlaczego za import trzeba by bylo placic wiecej.
                                Widzisz jakies problemy z zamiana dolarow na euro???

                                > >> Te +5% to rozwoj subsydiowany przez reszte swiata. Ten stan nie moze t
                                > rwa
                                > >> bez konca i trzeba bedzie zaczac placic. 1 000 mld $$$ deficytu roczni
                                > e to
                                > >>nie powod do paniki?
                                > > USA caly czas zwalcza to "subsydiowanie" czyli skupowanie waluty
                                > >amerykanskiej w celu podniesienia jej kursu.
                                >
                                > Nic nie zwalcza tylko oprocz deficytu handlowego zaciaga ogromne kredyty
                                > na pokrycie deficytu budzetowgo. Jest to calkowicie nieodpowiedzialna
                                > polityka obrabiania swiata z kapitalu.

                                Przeciez Polska ma rowniez deficyt budzetowy,tak jak Niemcy i Francja i nie
                                slysze zebys grzmial na ten temat.
                                A JAK POLSKA LATA SWOJ DEF BUDZETOWY KOMENTATOR??
                                NIE OBRABIA SWIATA Z KAPITALU????
                                A NIEMCY I FRANCJA,TEZ NIE OBRABIAJA???????

                                COS TY LENIWY Z MYSLENIEM JESTES KOMENTATOR.


                                > > > USA maja najwiekszy problem i wciagaja w cala ekonomie swiatowa w bag
                                > no.
                                > > > Tylko na powierzchni zycie na kredyt wyglada atrakcyjnie, jak sie spr
                                > awdzi
                                > > > rachunki wszystko zaczyna wygladac bardzo ponuro.
                                > > Ja wlasnie obserwuje jak EU i Japonie odseparowaly sie od rozwoju swiatowe
                                > go
                                > >i preferuja recesje o zdrowych podstawach ekonomicznych jako najlepsze
                                > > rozwiazanie ekonomiczne na jakie ich stac.
                                > > Pozdrowienia dla "ksiegowego"
                                >
                                > EU nie zyje na kredyt z zagranicy, Japonia ma koloslane nadwyzki. Problemy
                                > strukturalne wewnetrzne to nie to samo co zalewanie swiata dlugami.

                                A NIE CHCIAL BYS MOZE KSIAZKI NA TEN TEMAT NAPISAC,JAK TO USA SWOIM 5% WZROSTEM
                                GDP WCIAGAJA SWIAT W KRYZYS,A EU I JAPONIA SWOIMI RECESJAMI PRZODUJA W
                                SWIATOWEJ MYSLI EKONOMICZNEJ?????

                                I MOZE IDZ DO BANKU I ZACIAGNIJ KREDYT NA PISANIE TEJ KSIAZKI I DAJ JEJ JAKIS
                                CIEKAWY TYTUL,NP :"SWIAT OCZAMI KOMENTATORA"
                                • komentator MAKSIMUM yankee style 20.10.03, 18:53
                                  maksimum napisał:

                                  > Wytlumacz mnie komentator jak ty zdobywasz dewizy.Czy jak chcesz kupic
                                  > dolara,to idziesz po prostu do banku ze zlotowkami i zadasz wymiany po
                                  > obowiazujacym kursie,czy moze jakies inne wygibasy wyprawiasz?

                                  Haha maksimum: A skad biora sie dewizy w banku?

                                  > Transport jest ,nie boj zaby,z tym ze rosyjski jest tanszy i tak juz
                                  >oplacony
                                  > przez USA,to czemu nie skorzystac.Przeciez Ruscy juz dawno oglosili,ze nie
                                  >stac ich na utzrymanie lotow do ISS.

                                  Tylko nie mow ze Rosja ma teraz problemy z kasa. Ma nadwyzki.

                                  > > Haha, za importowany towar trzeba by placic znacznie wiecej co spowodowalo
                                  > by kolaps systemu ekonomicznego USA.
                                  > Moze najpier sobie wytlumacz,dlaczego za import trzeba by bylo placic wiecej.
                                  > Widzisz jakies problemy z zamiana dolarow na euro???

                                  Nie, problemow jeszcze nie ma. Nie bedzie ich dotad gdy dolary beda przyjmowane
                                  jako zaplata za towar. Gdy to sie zmieni beda potezne problemy.
                                  > > Nic nie zwalcza tylko oprocz deficytu handlowego zaciaga ogromne kredyty
                                  > > na pokrycie deficytu budzetowgo. Jest to calkowicie nieodpowiedzialna
                                  > > polityka obrabiania swiata z kapitalu.
                                  > Przeciez Polska ma rowniez deficyt budzetowy,tak jak Niemcy i Francja i nie
                                  > slysze zebys grzmial na ten temat.
                                  > A JAK POLSKA LATA SWOJ DEF BUDZETOWY KOMENTATOR??
                                  > NIE OBRABIA SWIATA Z KAPITALU????
                                  > A NIEMCY I FRANCJA,TEZ NIE OBRABIAJA???????

                                  I wlasnie z tego powodu w Polsce, Niemczech i Francji jest potezny halas. Oraz
                                  ogromna presja by deficyt zmniejszyc. Bo nie da sie zyc na kredyt. I branie
                                  kredytow przez panstwo psuje system finansowy. Tylko w USA nikt sie nie
                                  przejmuje, kredyt jest symbolem szybkiego rozwoju hehe. Dlaczego? Bo ten
                                  kredyt jest finansowany z zagranicy.

                                  > COS TY LENIWY Z MYSLENIEM JESTES KOMENTATOR.

                                  Masz totalnie zyankesiale myslenie.

                                  > > EU nie zyje na kredyt z zagranicy, Japonia ma koloslane nadwyzki. Problemy
                                  > > strukturalne wewnetrzne to nie to samo co zalewanie swiata dlugami.
                                  > A NIE CHCIAL BYS MOZE KSIAZKI NA TEN TEMAT NAPISAC,JAK TO USA SWOIM 5%
                                  >WZROSTEM GDP WCIAGAJA SWIAT W KRYZYS,A EU I JAPONIA SWOIMI RECESJAMI PRZODUJA
                                  >W SWIATOWEJ MYSLI EKONOMICZNEJ?????
                                  > I MOZE IDZ DO BANKU I ZACIAGNIJ KREDYT NA PISANIE TEJ KSIAZKI I DAJ JEJ
                                  >JAKIS CIEKAWY TYTUL,NP :"SWIAT OCZAMI KOMENTATORA"

                                  Hehe o tym ze "rozwoj" USA jest unsustainable mowia wszyscy profesjonalisci
                                  lacznie z Grynszpanem, to nic odkrywczego. Pytanie tylko kiedy to walnie.
    • Gość: oracz Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.tele2.pl 14.10.03, 08:48
      1,3897
      • Gość: pawel-l Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.com.pl 14.10.03, 11:55
        Nasi forumowi Amerykanie najpierw receptę widzieli w niskich stopach%. Po 13
        obniżkach stopy są na poziomie 1%. I są wielce zdziwieni że gospodarka stoi,
        długi rosną, deficyt handlowy rośnie a zwykli obywatele których oszczędności
        przestały przynosić dochód masowo inwestują w ryzykowne interesy co zakończy
        sie finansową katastrofą.
        Teraz modne jest obniżanie kursu dolara. A za jakiś czas ich zdziwienie jeszcze
        wzrośnie że gospodarka nadal stoi, długi monstrualne, koszty obsługi długów
        rosną, podatki na obsługę coraz bardziej rozdętego rządu i spłatę długów rosną,
        ceny w sklepach też zaczną rosnąc, tylko pensje będą maleć, a bezrobocie rosnąć.
        Najśmieszniejsze że to są te same poglądy jak u nas ma Miller i Lepper, ale
        nasi Amerykanie uchodzą za światowców. Ha, ha ,ha...

        P.S. Chyba skrzywdziłem Millera bo on ostatnio coś mówi o podatku liniowym, o
        ograniczaniu deficytu, więcej wolności. A u was o czym się dyskutuje ?
        Gdzie by tu jeszcze pożyczyć ?
    • Gość: JOrl Przecinek a silny/slaby $ IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 11:58
      > do podrecznikow w szkolach srednich sprzed 100 lat.
      >
      > I jezeli dojdzie kiedykolwiek to przejecia rozliczen przez wspaniale i
      wieczne
      > Euro, to jego kurs poszybuje do sufitu. I co wtedy zrobicie? Europejczycy?
      >
      > Przeciez wy nawet na wlasnym podworku nie potraficie wycelowac w inflacje, a
      co
      >
      > dopiero kontrolowac ekonomicznie swiat poprzez kurs Euro?
      >
      > Wy nawet jeszcze pol roku temu nie mieliscie swiadomosci waznosci problemu
      > wymiany walutowej w transakcjach eksportowych, a teraz medrkujecie jak
      > Jasio z Kolobrzega po wyjezdzie na saksy.
      >
      >
      > Osobiscie lezy w naszym interesie aby Euro bylo jak najdrozsze.
      > Przynajmiej teraz. Potem sie zobaczy. Jak bedziecie za bardzo kwiczec.


      Ostatnio uslyszalem wypowiedz jakiegos "skostnialego" Europejczyka, ze wy
      Amerykanie chcecie aby $$$ byl JEDNOCZESNIE silny i slaby. Ciekawe, co?
      I nasi forumowi Amis cierpia na ta sama chorobre. Tak da sie tylko z
      interpretowac co pisze np. MACIEJ. Czy ,.
      Ale ja tak mysle, ze NIE odstapicie od tego osiagniecia zycia na koszt swiata.
      Mimo ze skonczy sie to dla was zle. Ale to bedzie kiedys. A co pozyje teraz to
      moje, prawda? To jest ta nowoczesna ekonomia. Tak naprawde nieglupia.

      Co do kontrolowania Swiata przez jedna walute to tak nie bedzie. Tak jak nie
      bedzie jednego Wladcy Swiata jak w 90 latach mysleliscie. Bedzie wiecej
      osrodkow wladzy, Swiat bedzie wielobiegunowy. I te wasze wojenki wam nic nie
      dadza. Chociaz przeciez przez nie usilujecie swoich najproduktywniejszych
      dotychczasowych wasali, EU (Niemcy) i Japonie utrzymac w poddanstwie poprzez
      kontrole zloz ropy dla nich niezbednych.
      Pozdrowienia
      • Gość: Edek Re: Przecinek a silny/slaby $ IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 18:38
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > > do podrecznikow w szkolach srednich sprzed 100 lat.
        > >
        > > I jezeli dojdzie kiedykolwiek to przejecia rozliczen przez wspaniale i
        > wieczne
        > > Euro, to jego kurs poszybuje do sufitu. I co wtedy zrobicie? Europejczycy?
        > >
        > > Przeciez wy nawet na wlasnym podworku nie potraficie wycelowac w inflacje,
        > a
        > co
        > >
        > > dopiero kontrolowac ekonomicznie swiat poprzez kurs Euro?
        > >
        > > Wy nawet jeszcze pol roku temu nie mieliscie swiadomosci waznosci problemu
        >
        > > wymiany walutowej w transakcjach eksportowych, a teraz medrkujecie jak
        > > Jasio z Kolobrzega po wyjezdzie na saksy.
        > >
        > >
        > > Osobiscie lezy w naszym interesie aby Euro bylo jak najdrozsze.
        > > Przynajmiej teraz. Potem sie zobaczy. Jak bedziecie za bardzo kwiczec.
        >
        >
        > Ostatnio uslyszalem wypowiedz jakiegos "skostnialego" Europejczyka, ze wy
        > Amerykanie chcecie aby $$$ byl JEDNOCZESNIE silny i slaby. Ciekawe, co?
        > I nasi forumowi Amis cierpia na ta sama chorobre. Tak da sie tylko z
        > interpretowac co pisze np. MACIEJ. Czy ,.
        > Ale ja tak mysle, ze NIE odstapicie od tego osiagniecia zycia na koszt swiata.
        > Mimo ze skonczy sie to dla was zle. Ale to bedzie kiedys. A co pozyje teraz to
        > moje, prawda? To jest ta nowoczesna ekonomia. Tak naprawde nieglupia.
        >
        > Co do kontrolowania Swiata przez jedna walute to tak nie bedzie. Tak jak nie
        > bedzie jednego Wladcy Swiata jak w 90 latach mysleliscie. Bedzie wiecej
        > osrodkow wladzy, Swiat bedzie wielobiegunowy. I te wasze wojenki wam nic nie
        > dadza. Chociaz przeciez przez nie usilujecie swoich najproduktywniejszych
        > dotychczasowych wasali, EU (Niemcy) i Japonie utrzymac w poddanstwie poprzez
        > kontrole zloz ropy dla nich niezbednych.
        > Pozdrowienia

        Masz racje.?Zwlaszcza ze Niemcy tylko 20% swego zaopatrzenia na rope realizuja na bliskim wschodzie.Z tendencja malejaca.Za 10 lat nie beda z bliskiego wschodu zadnej ropy importowac.I co bedzie z Arabami??
    • Gość: JOrl MACIEJ, Kosmos i deficyty handlowe IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 18:04
      MACIEJ, Twoje slowa na temat tego ze Amis NIE maja czym latac w Kosmos:
      >Transport jest ,nie boj zaby,z tym ze rosyjski jest tanszy i tak juz oplacony
      >przez USA,to czemu nie skorzystac.Przeciez Ruscy juz dawno oglosili,ze nie
      >stac ich na utzrymanie lotow do ISS.

      A gdzie ta zaba, tzn transport w Kosmos? Columbie uziemione, i jak slysze coraz
      dluzej. Juz nie w marcu 2004 a moze jesien, albo jeszcze dalej. I jak czytam
      zaczynacie konstruowac czesci zamienne do promow. Dokladnie jak mowilem. I
      pierwsze loty jak beda to tylko testowe.
      A do rakiet kupujecie silniki rosyjskie. RD180.
      Nawet ostatnio moja cora dostala zlecienie takie biochemiczne na badania dla
      firmy amerykanskiej. Wy to tam niedlugo bedziecie tylko $$$$$$ produkowali!!
      Nic innego nie bedziecie potrafili.
      I dobrze tak. Potem nmale embargo i kwiczycie.

      Znowu Ty:
      >Przeciez Polska ma rowniez deficyt budzetowy,tak jak Niemcy i Francja i nie
      >slysze zebys grzmial na ten temat.
      >A JAK POLSKA LATA SWOJ DEF BUDZETOWY KOMENTATOR??
      >NIE OBRABIA SWIATA Z KAPITALU????
      >A NIEMCY I FRANCJA,TEZ NIE OBRABIAJA???????

      Polska to jak taka mala Ameryka. Naturalnie finansuje swoje deficyty doplywem
      gotowki i z tym zwiazane i WAZNIEJSZE towarow z zagranicy.
      Bo jak USA ma negatywny i ogromniy skumlowany deficyt handlowy.
      Dlatego te obydwa kraje zyja na koszt innych.
      A Niemcy i Francja maja pozytywny bilans handlowy. Czyli NIE zyja na koszt
      innych. Bo wlasnie handel ZAGRANICZNY jednoznaczene okresla kto jest pasozytem,
      a kto nie.
      I USA jak i Polska ma zwijanie sie przemyslu. Zapewne sa dlatego sojusznikami w
      Iraqu. I tak samo skoncza. Ale zawsze sie pohula. Jak zabawa to zabawa.
      Pozdrowienia
      • Gość: jarek Re: MACIEJ, Kosmos i deficyty handlowe IP: *.fastres.net 20.10.03, 19:47
        ak Brzezinski i Cartnen byli przy wladzy, nie byl jeden dolar 1,3 DM wart i cos nikt z tego powodu nie umarl.
      • komentator Spoko JOrl 21.10.03, 08:23
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Polska to jak taka mala Ameryka. Naturalnie finansuje swoje deficyty
        >doplywem gotowki i z tym zwiazane i WAZNIEJSZE towarow z zagranicy.
        > Bo jak USA ma negatywny i ogromniy skumlowany deficyt handlowy.
        > Dlatego te obydwa kraje zyja na koszt innych.
        > A Niemcy i Francja maja pozytywny bilans handlowy. Czyli NIE zyja na koszt
        > innych. Bo wlasnie handel ZAGRANICZNY jednoznaczene okresla kto jest
        >pasozytem,

        Spoko JOrl bo wpadniesz w pulapke absurdu.

        Germania i Galia maja duze deficyty budzetowe ktore sa finansowane z pozyczek
        wiec tez sa pasozytami hehe.

        Problem USA polega na tym ze laczne deficyty sa na 1 000 mld bucksow rocznie
        co jest poteznym nawisem w skali swiatowej.

        Polska ma deficyt handlowy ale nie jest on obecnie niczym szczegolnym bo
        jest ustabilizowany. Deficyt platniczy jest calkime rozsadny.

        Deficyty budzetowe Niemiec, Francji i Polski sa niedobre ale jest bardzo duzo
        halasu na ten temat wiec tak czy owak beda one musialy byc pod kontrola. W
        USA ten sam deficyt jest przedstawiany jako bardzo pozytywny rozwoj ekonomii.
        Dlaczego? Bo dulary spokojnie sie drukuje i nie ma problemu z dewizami.
        • maksimum Re: Spoko JOrl. ABSURDY NA CODZIEN 21.10.03, 20:34
          komentator napisała:

          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > Polska to jak taka mala Ameryka. Naturalnie finansuje swoje deficyty
          > >doplywem gotowki i z tym zwiazane i WAZNIEJSZE towarow z zagranicy.
          > > Bo jak USA ma negatywny i ogromniy skumlowany deficyt handlowy.
          > > Dlatego te obydwa kraje zyja na koszt innych.
          > > A Niemcy i Francja maja pozytywny bilans handlowy. Czyli NIE zyja na koszt
          >
          > > innych. Bo wlasnie handel ZAGRANICZNY jednoznaczene okresla kto jest
          > >pasozytem,
          >
          > Spoko JOrl bo wpadniesz w pulapke absurdu.

          Wielki absurd tu promujesz komentator.
          Jak Polska ma deficyt handlowy i budzetowy,to jest OK,ale Stanom nie mozna.

          > Germania i Galia maja duze deficyty budzetowe ktore sa finansowane z pozyczek
          > wiec tez sa pasozytami hehe.
          >
          > Problem USA polega na tym ze laczne deficyty sa na 1 000 mld bucksow rocznie
          > co jest poteznym nawisem w skali swiatowej.

          No i GDP USA jest tez potezny,zapomniales dodac.
          A 5% deficytu czy tu czy tam ,to zawsze TYLKO 5% ,a nie wiecej.

          > Polska ma deficyt handlowy ale nie jest on obecnie niczym szczegolnym bo
          > jest ustabilizowany. Deficyt platniczy jest calkime rozsadny.
          >
          > Deficyty budzetowe Niemiec, Francji i Polski sa niedobre ale jest bardzo duzo
          > halasu na ten temat wiec tak czy owak beda one musialy byc pod kontrola. W
          > USA ten sam deficyt jest przedstawiany jako bardzo pozytywny rozwoj ekonomii.

          Czyli ty tu jestes od tego,zeby nam przestawic sposob myslenia na 3-cio
          swiatowo-pomroczny.

          > Dlaczego? Bo dulary spokojnie sie drukuje i nie ma problemu z dewizami.

          Dulary sie drukuje i inflcyi ni mo,a euro sie nie drukuje i inflacyjo je.
          • komentator Maksimum na max 22.10.03, 11:38
            maksimum napisał:

            > Wielki absurd tu promujesz komentator.
            > Jak Polska ma deficyt handlowy i budzetowy,to jest OK,ale Stanom nie mozna.

            Nie gazuj na max maksimum. Kto mowil ze deficyty Polski sa OK?


            > > Problem USA polega na tym ze laczne deficyty sa na 1 000 mld bucksow roczn
            > ie co jest poteznym nawisem w skali swiatowej.
            > No i GDP USA jest tez potezny,zapomniales dodac.
            > A 5% deficytu czy tu czy tam ,to zawsze TYLKO 5% ,a nie wiecej.

            1000 mld baksow na rok swiat nie udzwignie bez konca.

            > > Polska ma deficyt handlowy ale nie jest on obecnie niczym szczegolnym bo
            > > jest ustabilizowany. Deficyt platniczy jest calkime rozsadny.
            > > Deficyty budzetowe Niemiec, Francji i Polski sa niedobre ale jest bardzo d
            > uzo
            > > halasu na ten temat wiec tak czy owak beda one musialy byc pod kontrola. W
            > > USA ten sam deficyt jest przedstawiany jako bardzo pozytywny rozwoj ekonom
            > ii.
            > Czyli ty tu jestes od tego,zeby nam przestawic sposob myslenia na 3-cio
            > swiatowo-pomroczny.

            Hehe, USA to extra przyklad zycia na kredyt w beztrosce.

            > > Dlaczego? Bo dulary spokojnie sie drukuje i nie ma problemu z dewizami.
            > Dulary sie drukuje i inflcyi ni mo,a euro sie nie drukuje i inflacyjo je.

            Hoho, tylko ze to drukowanie sie kiedys przykro skonczy dla baksa.
            • maksimum Re: Maksimum na max 22.10.03, 14:43
              komentator napisała:

              > maksimum napisał:
              >
              > > Wielki absurd tu promujesz komentator.
              > > Jak Polska ma deficyt handlowy i budzetowy,to jest OK,ale Stanom nie mozna
              > .
              >
              > Nie gazuj na max maksimum. Kto mowil ze deficyty Polski sa OK?

              Nie widze twojego zaniepokojenia sytuacja w Polsce i EU.

              > > > Problem USA polega na tym ze laczne deficyty sa na 1 000 mld bucksow
              > roczn
              > > ie co jest poteznym nawisem w skali swiatowej.
              > > No i GDP USA jest tez potezny,zapomniales dodac.
              > > A 5% deficytu czy tu czy tam ,to zawsze TYLKO 5% ,a nie wiecej.
              >
              > 1000 mld baksow na rok swiat nie udzwignie bez konca.

              Dawno juz to mowisz,przepowiadales kilka katastrof i smiejemy sie z tego caly
              czas.

              > > > Polska ma deficyt handlowy ale nie jest on obecnie niczym szczegolnym
              > bo
              > > > jest ustabilizowany. Deficyt platniczy jest calkime rozsadny.
              > > > Deficyty budzetowe Niemiec, Francji i Polski sa niedobre ale jest bar
              > dzo d
              > > uzo
              > > > halasu na ten temat wiec tak czy owak beda one musialy byc pod kontro
              > la. W
              > > > USA ten sam deficyt jest przedstawiany jako bardzo pozytywny rozwoj e
              > konom
              > > ii.
              > > Czyli ty tu jestes od tego,zeby nam przestawic sposob myslenia na 3-cio
              > > swiatowo-pomroczny.
              >
              > Hehe, USA to extra przyklad zycia na kredyt w beztrosce.

              Bo duuuuuuzo lepsze jest zycie na kredyt zatroskanym.

              > > > Dlaczego? Bo dulary spokojnie sie drukuje i nie ma problemu z dewizam
              > i.
              > > Dulary sie drukuje i inflcyi ni mo,a euro sie nie drukuje i inflacyjo je.
              >
              > Hoho, tylko ze to drukowanie sie kiedys przykro skonczy dla baksa.

              Zeby sie "przykro" skonczylo,to najpierw musi byc inflacja.
              I co ty na to komentator?
              • Gość: pawel-l Re: Maksimum na max IP: *.com.pl 22.10.03, 15:03
                maksimum napisał:
                > Zeby sie "przykro" skonczylo,to najpierw musi byc inflacja.
                > I co ty na to komentator?

                A pamiętasz jak nieprzyjemna może być deflacja ?

                Ja sobie potrafię wyobrazić nawet stabilizację cen w okresie depresji gosp.
                Tylko co ci z tego przyjdzie jak nie będziesz miał ani kasy ani roboty ?
              • komentator Maksimum wiary 23.10.03, 10:41
                maksimum napisał:

                > > Nie gazuj na max maksimum. Kto mowil ze deficyty Polski sa OK?
                > Nie widze twojego zaniepokojenia sytuacja w Polsce i EU.

                Pisze o tym nizej i pisano wiele razy.

                > Dawno juz to mowisz,przepowiadales kilka katastrof i smiejemy sie z tego
                >caly czas.

                Smiej sie zdrowo, zobaczymy kto sie bedzie smial ostatni hehehe.

                > > > > Deficyty budzetowe Niemiec, Francji i Polski sa niedobre

                No tu to pisze.

                > Bo duuuuuuzo lepsze jest zycie na kredyt zatroskanym.

                Do czasu, do czasu.

                >> > Hoho, tylko ze to drukowanie sie kiedys przykro skonczy dla baksa.
                > Zeby sie "przykro" skonczylo,to najpierw musi byc inflacja.
                > I co ty na to komentator?

                Haha, to jest wlasnie ten crazy fenomen USA. Inflacji w USA nie ma bo nawis
                drukowanego zielonego papieru przejmuje reszta swiata. Szczegolnie Azjaci
                zgromadzili fantastyczne gory baksow ale w Europie banki centralne tez maja
                qpe. Czyli USA drukuje, za ten papier kupuje towar a papier ten nie wraca na
                rynek, czesc wraca ale w formie kupowania obligacji i akcji. I inflacji nie
                ma!

                Czyli USA bazuje na WIERZE w baksa. Czesto powtarzamy pytanie czy wiara ta moze
                byc wieczna jesli dofinansowanie z zewnatrz jest na 1 000 mld $ rocznie?

                I ty tez masz maksimum wiary hehe.
                • maksimum Maksimum wiary A +6% WZROST GDP W USA W 3 Q 2003 23.10.03, 15:01
                  komentator napisała:

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > > > Nie gazuj na max maksimum. Kto mowil ze deficyty Polski sa OK?
                  > > Nie widze twojego zaniepokojenia sytuacja w Polsce i EU.
                  >
                  > Pisze o tym nizej i pisano wiele razy.
                  >
                  > > Dawno juz to mowisz,przepowiadales kilka katastrof i smiejemy sie z tego
                  > >caly czas.
                  >
                  > Smiej sie zdrowo, zobaczymy kto sie bedzie smial ostatni hehehe.
                  >
                  > > > > > Deficyty budzetowe Niemiec, Francji i Polski sa niedobre
                  >
                  > No tu to pisze.
                  >
                  > > Bo duuuuuuzo lepsze jest zycie na kredyt zatroskanym.
                  >
                  > Do czasu, do czasu.
                  >
                  > >> > Hoho, tylko ze to drukowanie sie kiedys przykro skonczy dla baksa
                  > .
                  > > Zeby sie "przykro" skonczylo,to najpierw musi byc inflacja.
                  > > I co ty na to komentator?
                  >
                  > Haha, to jest wlasnie ten crazy fenomen USA. Inflacji w USA nie ma bo nawis
                  > drukowanego zielonego papieru przejmuje reszta swiata. Szczegolnie Azjaci
                  > zgromadzili fantastyczne gory baksow ale w Europie banki centralne tez maja
                  > qpe. Czyli USA drukuje, za ten papier kupuje towar a papier ten nie wraca na
                  > rynek, czesc wraca ale w formie kupowania obligacji i akcji. I inflacji nie
                  > ma!

                  Ladny wywod przeprowadzieles KOMENTATOR z tym obiegiem dolara dookola
                  swiata,TYLKO NIE WIDZE,GDZIE JEST TAM WIARA,BO WSZEDZIE JEST PIENIADZ LUB TOWAR
                  LUB OBLIGACJE I AKCJE.

                  > Czyli USA bazuje na WIERZE w baksa. Czesto powtarzamy pytanie czy wiara ta
                  moze
                  > byc wieczna jesli dofinansowanie z zewnatrz jest na 1 000 mld $ rocznie?
                  >
                  > I ty tez masz maksimum wiary hehe.

                  MOGLBYS CHOC RAZ WSKAZAC,GDZIE W TYM OBIEGU JEST WIARA???????????????
                  • komentator Wiara i wzrost 25.10.03, 08:21
                    maksimum napisał:

                    > > byc wieczna jesli dofinansowanie z zewnatrz jest na 1 000 mld $ rocznie?
                    > > I ty tez masz maksimum wiary hehe.
                    > MOGLBYS CHOC RAZ WSKAZAC,GDZIE W TYM OBIEGU JEST WIARA???????????????

                    To maksymalnie proste maksimum. Wystarczy sprawdzic jakie zasoby $ zgromadzily
                    banki centralne Azji i Europy. Oraz to ze na przyklad za surowce (rope itd.)
                    placi sie baksami. Oraz to wysokosc deficytow USA.

                    BTW, czy wiesz ze rezerwa walutowa USA jest mniejsze niz Polski? Dlaczego,
                    hehe? Jakie to ma znaczenie dla USA?

                    A wzrost USA jest typowym wzrostem na kredyt. W tym roku jest wzrost bo
                    deificyt budzetu wybalonowal. W przyszlym bedzie jeszcze wyzszy bo dojda
                    wieksze wydatki wojenne.
                    • maksimum Re: Wiara i wzrost 25.10.03, 16:36
                      komentator napisała:

                      > maksimum napisał:
                      >
                      > > > byc wieczna jesli dofinansowanie z zewnatrz jest na 1 000 mld $ roczn
                      > ie?
                      > > > I ty tez masz maksimum wiary hehe.
                      > > MOGLBYS CHOC RAZ WSKAZAC,GDZIE W TYM OBIEGU JEST WIARA???????????????
                      >
                      > To maksymalnie proste maksimum. Wystarczy sprawdzic jakie zasoby $ zgromadzily
                      > banki centralne Azji i Europy.

                      A PO CO TE BANKI GROMADZA DOLARY?????????
                      PRZECIEZ USA NIE CHCE ZEBY TE BANKI GROMADZILY DOLARY.


                      > Oraz to ze na przyklad za surowce (rope itd.)
                      > placi sie baksami. Oraz to wysokosc deficytow USA.

                      KTORYCH DEFICYTOW?
                      DEFICYT BUDZETOWY W USA NIE JEST WIEKSZY NIZ W POLSCE.

                      > BTW, czy wiesz ze rezerwa walutowa USA jest mniejsze niz Polski? Dlaczego,
                      > hehe? Jakie to ma znaczenie dla USA?
                      >
                      > A wzrost USA jest typowym wzrostem na kredyt. W tym roku jest wzrost bo
                      > deificyt budzetu wybalonowal. W przyszlym bedzie jeszcze wyzszy bo dojda
                      > wieksze wydatki wojenne.

                      CHCESZ UDOWODNIC,ZE POZA USA KREDYTOW SIE NIE ZACIAGA?
                      • Gość: WUJ CHŁODEK "ORŁY" BUSHA - US KOŁODKO DZIAŁA !!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.03, 22:50
                        "USA mają wyjątkowo udanego sekretarza skarbu. J.Snow powiedział w wywiadzie,
                        że „wyższe stopy procentowe są wskaźnikiem wzmacniającej się gospodarki. Byłbym
                        sfrustrowany i zakłopotany gdyby stopy nie wzrosły”. Nic dziwnego, że Biały Dom
                        musiał zareagować stwierdzając, że administracja wcale nie czeka na podwyżki
                        stóp, a sekretarz nie miał na myśli podwyższenia stóp przez Fed. Ale J.Snow
                        upierał się mówiąc, że twierdzenie, iż Fed nie podwyższa stóp w roku wyborczym
                        (takim będzie przyszły rok) jest „zabawnym mitem”. W ten sposób zapowiedział w
                        imieniu Fed (sic!), że podwyżki stóp wkrótce nastąpią. Nic dziwnego, że jeden z
                        członków zarządu PIMCO (największy fundusz obligacji na świecie) powiedział,
                        że „był zaskoczony niekompetencją” sekretarza. I taka administracja ma
                        wyprowadzić USA z kryzysu. To się po prostu nie może udać. Na szczęście dla USA
                        akcja dementowania wypowiedzi sekretarza skarbu udała się i ceny obligacji nie
                        wpadły w korkociąg."

                        GRATULACJE MACIEJU VEL MAKSIMUM - PROWADZĄ WAS SAME ORŁY, A JUŻ NAJWIĘKSZY TO
                        TEN Z TEXASU.
                        • maksimum Re: "ORŁY" BUSHA - STOPY A STOPY 26.10.03, 01:13
                          Gość portalu: WUJ CHŁODEK napisał(a):

                          > "USA mają wyjątkowo udanego sekretarza skarbu. J.Snow powiedział w wywiadzie,
                          > że „wyższe stopy procentowe są wskaźnikiem wzmacniającej się gospodarki.
                          > Byłbym sfrustrowany i zakłopotany gdyby stopy nie wzrosły”.

                          Widze,ze nie rozumiesz tego zdania,tak jak ta osoba ktora tu cytujesz,bo caly
                          text jest chyba cytatem jakiegos polskiego "geniusza" od ekonomii.

                          No wiec wyzsze stopy procentowe juz sa na rynku.
                          I sa to :
                          1-wyzsze st% na obligacje,
                          2-jak rowniez na kredyty zaciagane w bankach.

                          choc nie zmieniona pozostaje stopa federalnych funduszy.

                          > Nic dziwnego, że Biały Dom
                          > musiał zareagować stwierdzając, że administracja wcale nie czeka na podwyżki
                          > stóp, a sekretarz nie miał na myśli podwyższenia stóp przez Fed.

                          Zgadza sie,bo wzrost st% na :
                          1-obligacje
                          2-kredyty bankowe

                          nie musi za soba pociagac podniesienia st% fed funduszy.

                          > Ale J.Snow upierał się mówiąc, że twierdzenie, iż Fed nie podwyższa stóp w
                          roku wyborczym
                          > (takim będzie przyszły rok) jest „zabawnym mitem”. W ten sposób zap
                          > owiedział w
                          > imieniu Fed (sic!), że podwyżki stóp wkrótce nastąpią.

                          Niczego absolutnie Snow nie zapowiedzial,stwierdzil tylko,ze podwyzka st% w
                          roku wyborczym jest mitem,bo rzeczywiscie jest.


                          > Nic dziwnego, że jeden z członków zarządu PIMCO (największy fundusz obligacji
                          na świecie) powiedział,
                          > że „był zaskoczony niekompetencją” sekretarza. I taka administracja
                          > ma wyprowadzić USA z kryzysu.

                          Dlaczego wlasnymi slowami nie sprobujesz wytlumaczyc na czym ten kryzys polega?
                          Bo jesli GDP w 2Q 2003 byl + 3,5% a w 3Q 2003 bedzie +6% ,to napisz mnie wiecej
                          o tym kryzysie.

                          > To się po prostu nie może udać. Na szczęście dla USA
                          > akcja dementowania wypowiedzi sekretarza skarbu udała się i ceny obligacji
                          nie wpadły w korkociąg."

                          Bardzo ci dziekuje za ciekawy komentarz.

                          > GRATULACJE MACIEJU VEL MAKSIMUM - PROWADZĄ WAS SAME ORŁY, A JUŻ NAJWIĘKSZY TO
                          > TEN Z TEXASU.

                          Pewno ci troche glupio,ze Polska rozwija sie wolniej niz Stany,bo 3-ci swiat
                          powinien gonic USA a nie oddalac sie od niego.
                          MACIEJ
                  • Gość: jarek Re: Maksimum wiary A +6% WZROST GDP W USA W 3 Q 2 IP: *.fastres.net 25.10.03, 23:30
                    Jak dlugo nie bedzie innej waluty swiatowej, tak dlugo USA bedzie mogla
                    kontynuowac tak zyc jak zyja, bo moze mi ktos wytlumaczy jaki interes moze miec
                    dawca kredytu, aby dluznik upadl...
                    Koniec GB skonczyl sie z Funtem jak sie pojawil po pierwszej wojnie dollar, USA
                    moze sie skonczyc, jak Euro bedzie waluta atrakcyjna do trzymania w domu....
                    Potega Hiszpani skonczyla sie nie zbraku pieniedzy ale z oddania w rece
                    bankierow wloskich (glownie z Genovy, Zydow wyrzucili) ich spraw monetarnych.
                    Upadek Polski zaczal sie tez w XVII wieku z upadkiem Zlotego Czerwonego i
                    inflacja innych walut na terenie Rzeczypospolitej. Juz w XV wieku pisal o tym
                    Kopernik i Federyk Wielki to przeciwko Rzeczypospolitej doskonale wykorzystal.
                    • maksimum PAUL MCCARTNEY'S WIFE GIVES BIRTH TO GIRL 31.10.03, 01:29
                      Bogaci to maja klawe zycie.
                      Paul 61,Heather 35 maja wlasnie brand new daughter.Oh Sir!


                      Paul McCartney's Wife Gives Birth to Girl
                      Oct 30, 7:23 AM EST

                      Paul McCartney's wife Heather Mills has given birth to a girl, the couple said
                      Thursday.

                      Beatrice, the couple's first child, was born Tuesday at a London hospital and
                      weighed 7 pounds, her parents said in a statement.

                      "She is a little beauty. We couldn't be prouder," the 61-year-old former Beatle
                      McCartney and Mills, 35, said, adding that they were "ecstatic."

                      A spokeswoman for the Hospital of St. John and St. Elizabeth said Beatrice
                      Milly McCartney was born three weeks premature and delivered by Caesarean
                      section.

                      Spokeswoman Claire Hornick said the baby and mother were doing "very well," and
                      added that Mills and McCartney were still in the hospital Thursday.

                      The Daily Mirror newspaper had reported earlier Thursday that the child was a
                      boy.

                      The baby is Mills' first child. McCartney has three adult children Stella, Mary
                      and James, and a stepdaughter, Heather, from his marriage to first wife Linda
                      McCartney, who died in 1998 from breast cancer.

                      The baby was named after Mills' late mother Beatrice and McCartney's aunt
                      Milly, Hornick said.

                      Mills, a former model who lost a leg in a motorcycle accident and raises money
                      for children disabled in war, married McCartney at an Irish castle in June 2002.

                      Earlier this year, she expressed fears she would never have a child because of
                      a series of health problems.

                      "The chances of me getting pregnant are about that much," she said in a
                      television interview, holding up her thumb and finger an inch apart.

                      But the couple announced in May that Mills was pregnant.




                      • maksimum ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU.ZLOTY/DOLL 04.11.03, 04:13
                        Slepy widzi golym okiem,ze gospodarka USA umacnia sie szybciej niz st% w EU i
                        stad tez dolar rosnie,a euro nurkuje razem z europejska gospodarka,co wg
                        staromodnych teorii mogloby ta EUnuchowata gospodarke przebudzic z uspienia.
                        Niestety tego sie nie doczekamy,a euro na pochod 1 majowy 2004 bedzie 1,05 doll.

                        Polscy majsterkowicze od gospodarki oslabia tez zlotego do 5 za euro.
                        • komentator Ile bedzie deficytow? 04.11.03, 16:08
                          maksimum napisał:

                          > Slepy widzi golym okiem,ze gospodarka USA umacnia sie szybciej niz st% w EU
                          >i stad tez dolar rosnie,a euro nurkuje razem z europejska gospodarka,co wg
                          > staromodnych teorii mogloby ta EUnuchowata gospodarke przebudzic z uspienia.
                          > Niestety tego sie nie doczekamy,a euro na pochod 1 majowy 2004 bedzie 1,05
                          >doll.

                          Zobaczymy ile deficytow nabije ekonomia USA w tym roku. Lacznie z 1 000 mld
                          baksow moze byc. Ta liczba moze spowodowac otrzezwienie rynku.

                          > Polscy majsterkowicze od gospodarki oslabia tez zlotego do 5 za euro.

                          Dodatni bilans platniczy oznacza ze w kraju jest duzo walut czyli nie ma
                          powodu by zlotowka oslabiala sie.
                          • Gość: Smutny Re: Ile bedzie deficytow? IP: 195.117.95.* 04.11.03, 19:16
                            Nie ma powodu na osłabienie zł a jednak się osłabia. I idalej będzie się
                            osłabiać zarówno do euro jak i dolara. Tylko czy potrzebnie, mam dużo
                            wątpliwości. Już obecnie część zakładów eksporterów, które cieszyły się ze
                            zwiększonych zysków z eksportu, zaczyna płacić zwiększone sumy za import
                            półproduktów i części zamiennych do swojej produkcji co za chwilę spowoduje
                            wzrost kosztów produkcji a więc i wzrost ceny produktów finalnych. Osłabienie
                            złotówki w stosunku do dolara spowoduje za chwilę wzrost cen paliw, a co to
                            znaczy wszyscy już chyba wiemy, nieprawdaż? W moim mieście jeden ze znaczących
                            zakładów w skali kraju (firaneczki, koroneczki itp) stoi na skraju bankructwa
                            po osłabieniu złotówki. Na początku była euforia bo sprzedaż wzrosła niemal 2
                            krotnie, teraz przyszła kolej na redukcje w zatrudnieniu. Brawo, piękny sukces.
                            5 zł za euro dla majsterkowiczów to pestka, zreszta zawsze mieliśmy tedencję do
                            majsterowania przy pieniądzach i teraz mimo rynku dzieje się tak samo.
                          • maksimum Re: Ile bedzie deficytow? 04.11.03, 22:20
                            komentator napisała:

                            > maksimum napisał:
                            >
                            > > Slepy widzi golym okiem,ze gospodarka USA umacnia sie szybciej niz st% w E
                            > U
                            > >i stad tez dolar rosnie,a euro nurkuje razem z europejska gospodarka,co wg
                            > > staromodnych teorii mogloby ta EUnuchowata gospodarke przebudzic z uspieni
                            > a.
                            > > Niestety tego sie nie doczekamy,a euro na pochod 1 majowy 2004 bedzie 1,05
                            >
                            > >doll.
                            >
                            > Zobaczymy ile deficytow nabije ekonomia USA w tym roku. Lacznie z 1 000 mld
                            > baksow moze byc. Ta liczba moze spowodowac otrzezwienie rynku.

                            A rynek jak "otrzezwieje" to pojdzie w wyznaczonym przez ciebie kierunku,czyli
                            w USA nastapi "umocnienie gospodarcze" takie jak miejsce wlasnie teraz w EU.

                            > > Polscy majsterkowicze od gospodarki oslabia tez zlotego do 5 za euro.
                            >
                            > Dodatni bilans platniczy oznacza ze w kraju jest duzo walut czyli nie ma
                            > powodu by zlotowka oslabiala sie.
                        • Gość: , 1.05 IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.11.03, 20:09
                          Slepy widzi golym okiem, ze czerwiec lipiec i sierpien zwala trwala.

                          To pasuje jak piesc do oka, aby teraz zwala trwala az do lutego.
                          Jak przeleci przez 1.08 to mamy prezent dla niemcow i faktycznie dalej
                          zobaczymy 1.05. Ale jak nie zobaczymy 1.08 to po kolejnych 2-3 miesiacach
                          zobaczymy 1.18. I mam nadzieje, bo UE nie cieszy sie moja sympatia.

                          marzec kwiecien i maj to bedzie kolejne oslabienie dolara...

                          A wszystko to jest tak pewne, jak francuski program kosmiczny.

                          • maksimum Re: 1.05 TRWALA ZWALA 10.11.03, 19:02
                            Gość portalu: , napisał(a):

                            > Slepy widzi golym okiem, ze czerwiec lipiec i sierpien zwala trwala.
                            >
                            > To pasuje jak piesc do oka, aby teraz zwala trwala az do lutego.
                            > Jak przeleci przez 1.08 to mamy prezent dla niemcow i faktycznie dalej
                            > zobaczymy 1.05. Ale jak nie zobaczymy 1.08 to po kolejnych 2-3 miesiacach
                            > zobaczymy 1.18. I mam nadzieje, bo UE nie cieszy sie moja sympatia.
                            >
                            > marzec kwiecien i maj to bedzie kolejne oslabienie dolara...
                            >
                            > A wszystko to jest tak pewne, jak francuski program kosmiczny.

                            Miala byc trwala zwala,a euro jest 1,1500 a biedny Yen juz tylko 108.
                            • maksimum MARCEE RZECZE:TRWALA ZWALA NIEDOWIARKOW 10.11.03, 22:00
                              Ja tu sie niezle mecze piszac od ponad dwoch lat,ze inwestowac nalezy w tych i
                              tam gdzie przyszlosc widac,a te niedowiarki jak Hydraulik i inne scisle Fizyki
                              ,ze o pawle-l nie wspomne,mieli swoja wizje ZWARTEJ I SILNEJ EU-ROPY ,ktora juz
                              miala pokonywac popadajaca w zapasc gospodarke USA,no i oczywiscie DOLAR mial
                              byc zastapiony ,powiedz czym KOMENTATOR,bo cie nie slysze..........
                              euro mowisz cos niesmialo moj komentatorku.

                              Zylo wam sie z gieldy jako tako,a teraz stara dala kopa w dupe i do roboty
                              wygnala,bo dzieci maja to do siebie,ze kryzysow nie kumaja i zrec chca niemal
                              na okraglo.
                              Jedynie komentator dzieciow sie nie dorobil,bu planety nie zaszpecac i caly
                              czas na recznym jedzie,a jak go Marcee na wycieczke namawia,to ze strachu przed
                              baba robi w gacie.
                              • komentator Maksimum odbicia 11.11.03, 08:13
                                maksimum napisał:

                                > Ja tu sie niezle mecze piszac od ponad dwoch lat,ze inwestowac nalezy w tych
                                >i tam gdzie przyszlosc widac,a te niedowiarki jak Hydraulik i inne scisle
                                >Fizyki,ze o pawle-l nie wspomne,mieli swoja wizje ZWARTEJ I SILNEJ EU-
                                >ROPY ,ktora juz miala pokonywac popadajaca w zapasc gospodarke USA,no i
                                >oczywiscie DOLAR mial byc zastapiony ,powiedz czym KOMENTATOR,bo cie nie
                                >slysze.......... euro mowisz cos niesmialo moj komentatorku.

                                Hehe maksimum masz odbicia. Deficyty i kredyty USA przechodza granice zdrowego
                                rozsadku a dolar trzyma sie bo subsydiuja go Azjaci. Jak tylko na chwile
                                przestaja to leci na leb na szyje. I tak ma byc wiecznie???

                                • maksimum Re: Maksimum odbicia u komentatora 11.11.03, 19:53
                                  komentator napisała:

                                  > maksimum napisał:
                                  >
                                  > > Ja tu sie niezle mecze piszac od ponad dwoch lat,ze inwestowac nalezy w ty
                                  > ch
                                  > >i tam gdzie przyszlosc widac,a te niedowiarki jak Hydraulik i inne scisle
                                  > >Fizyki,ze o pawle-l nie wspomne,mieli swoja wizje ZWARTEJ I SILNEJ EU-
                                  > >ROPY ,ktora juz miala pokonywac popadajaca w zapasc gospodarke USA,no i
                                  > >oczywiscie DOLAR mial byc zastapiony ,powiedz czym KOMENTATOR,bo cie nie
                                  > >slysze.......... euro mowisz cos niesmialo moj komentatorku.
                                  >
                                  > Hehe maksimum masz odbicia. Deficyty i kredyty USA przechodza granice zdrowego
                                  > rozsadku a dolar trzyma sie bo subsydiuja go Azjaci. Jak tylko na chwile
                                  > przestaja to leci na leb na szyje. I tak ma byc wiecznie???

                                  Przeciez to Bush i Snow jezdza po calym swiecie ostrzegajac Japonie,EU i Chiny
                                  by nie skupowaly dolarow promujac tym samym swoj export.
                                  To co robia Chiny,przywiazujac swoja walute na sztywno do dolara jest wrecz
                                  nielegalne.
                                  WARTOSC WALUTY POWINNA BYC USTALANA NA RYNKU BEZ INTERWENCJI RZADOW JAPONII,EU,
                                  CHIN.
                                  A przywiazywanie Yuana na stale z dolarem jest interwencja rzadowa.
                                  • komentator Maksimum pytan 11.11.03, 20:04
                                    maksimum napisał:

                                    > Przeciez to Bush i Snow jezdza po calym swiecie ostrzegajac Japonie,EU i
                                    >Chiny by nie skupowaly dolarow promujac tym samym swoj export.
                                    > To co robia Chiny,przywiazujac swoja walute na sztywno do dolara jest wrecz
                                    > nielegalne.
                                    > WARTOSC WALUTY POWINNA BYC USTALANA NA RYNKU BEZ INTERWENCJI RZADOW
                                    >JAPONII,EU,CHIN.
                                    > A przywiazywanie Yuana na stale z dolarem jest interwencja rzadowa.

                                    No bez odbic maksimum, EU nie interweniuje. Dolar swobodnie sie waha
                                    do euro i jest na poziomie gdy euro zostalo wprowadzone.

                                    Teraz pytania maksimum: Co sie stanie gdy dolar przestanie byc subsydiowany i
                                    przestanie byc waluta rezerwowa? O ile spadnie wartosc i jak to wplynie na
                                    ekonomie USA?
                                    • maksimum Re: Maksimum pytan.CO TO JEST SUBSYDIOWANIE? 11.11.03, 20:13
                                      komentator napisała:

                                      > maksimum napisał:
                                      >
                                      > > Przeciez to Bush i Snow jezdza po calym swiecie ostrzegajac Japonie,EU i
                                      > >Chiny by nie skupowaly dolarow promujac tym samym swoj export.
                                      > > To co robia Chiny,przywiazujac swoja walute na sztywno do dolara jest wrec
                                      > z
                                      > > nielegalne.
                                      > > WARTOSC WALUTY POWINNA BYC USTALANA NA RYNKU BEZ INTERWENCJI RZADOW
                                      > >JAPONII,EU,CHIN.
                                      > > A przywiazywanie Yuana na stale z dolarem jest interwencja rzadowa.
                                      >
                                      > No bez odbic maksimum, EU nie interweniuje.

                                      Teraz nie interweniuje,ale jeszcze pare miesiecy temu to robila.

                                      > Dolar swobodnie sie waha
                                      > do euro i jest na poziomie gdy euro zostalo wprowadzone.
                                      >
                                      > Teraz pytania maksimum: Co sie stanie gdy dolar przestanie byc subsydiowany

                                      TY NIE ROZUMIESZ SLOWA SUBSYDIOWANY.
                                      Chiny skupujac dolara SUBSYDIUJA SWOJ EXPORT DO USA,a w zaden sposob nie
                                      subsydiuja gospodarki USA,lecz ja oslabiaja przez swoj tani export.


                                      > i przestanie byc waluta rezerwowa? O ile spadnie wartosc i jak to wplynie na
                                      > ekonomie USA?

                                      Gdy wartosc chinskiej waluty wzrosnie,to export chinski do USA zmaleje a import
                                      chinski z USA wzrosnie.
                                      Jaki to bedzie mialo wplyw na gospodarke USA?
                                      Zacznie sie jeszcze szybciej rozwijac.
                                      • komentator To proste 12.11.03, 13:57
                                        maksimum napisał:

                                        > > No bez odbic maksimum, EU nie interweniuje.
                                        > Teraz nie interweniuje,ale jeszcze pare miesiecy temu to robila.

                                        Nie oszukuj.

                                        > TY NIE ROZUMIESZ SLOWA SUBSYDIOWANY.
                                        > Chiny skupujac dolara SUBSYDIUJA SWOJ EXPORT DO USA,a w zaden sposob nie
                                        > subsydiuja gospodarki USA,lecz ja oslabiaja przez swoj tani export.

                                        Na dluzsza mete tak mozna powiedziec. Ale ten import z Azji konsumenci i
                                        ekonomia USA po prostu maja w formie tanich towarow co znacznie podnosi
                                        poziom zycia i napedza rozwoj na kredyt.

                                        > > i przestanie byc waluta rezerwowa? O ile spadnie wartosc i jak to wplynie
                                        > > na ekonomie USA?
                                        > Gdy wartosc chinskiej waluty wzrosnie,to export chinski do USA zmaleje a
                                        >import chinski z USA wzrosnie.
                                        > Jaki to bedzie mialo wplyw na gospodarke USA?
                                        > Zacznie sie jeszcze szybciej rozwijac.

                                        Nie tak bardzo. Zanim ekonomia USA przeszlaby od poteznego chronicznego
                                        deficytu do rownowagi musialaby przejsc potezny wstrzas. Tu nie chodzi tylko
                                        o Chiny ale o cala Azje, i rowniez Europe. Ekonomia USA jest malo
                                        konkurencyjna. To znaczy jest w takich dziedzinach ze nie ma konkurencji
                                        i wszyscy musza kupowac (Windows, Pentium) a w innych nie bardzo jest.

                                        Czyli znaczny spadek kursu $ wplynalby na zahamowanie rozwoju bo nie daloby
                                        sie tyle towaru kupowac i sprzedawac. A gdyby ceny surowcow przestano ustalac
                                        w dolarach to bylaby kolosalna katastrofa bu USA musialoby najpierw zarobic
                                        dewizy na zakup. BTW, czy wiesz ze zasoby dewizowe USA sa mniejsze niz Polski?
                                        Czyli biedna Polska musi trzymac rownowartosc ok 30 mld $ w dewizach zeby miec
                                        pokrycie na handel zagraniczny a USA maja mniej bo nie potrzebuja?
                                        jesli dodatkowo ceny sruowcow
                                        • maksimum Re: To proste 12.11.03, 15:22
                                          komentator napisała:

                                          > maksimum napisał:
                                          >
                                          > > > No bez odbic maksimum, EU nie interweniuje.
                                          > > Teraz nie interweniuje,ale jeszcze pare miesiecy temu to robila.
                                          >
                                          > Nie oszukuj.

                                          To sa jawne dane i byly podawane na forex.

                                          > > TY NIE ROZUMIESZ SLOWA SUBSYDIOWANY.
                                          > > Chiny skupujac dolara SUBSYDIUJA SWOJ EXPORT DO USA,a w zaden sposob nie
                                          > > subsydiuja gospodarki USA,lecz ja oslabiaja przez swoj tani export.
                                          >
                                          > Na dluzsza mete tak mozna powiedziec. Ale ten import z Azji konsumenci i
                                          > ekonomia USA po prostu maja w formie tanich towarow co znacznie podnosi
                                          > poziom zycia i napedza rozwoj na kredyt.

                                          Tanie towary z Chin podnosza poziom zycia w USA,ale odbieraja prace ludnosci
                                          miejscowej.

                                          > > > i przestanie byc waluta rezerwowa? O ile spadnie wartosc i jak to wpl
                                          > ynie na ekonomie USA?
                                          > > Gdy wartosc chinskiej waluty wzrosnie,to export chinski do USA zmaleje a
                                          > >import chinski z USA wzrosnie.
                                          > > Jaki to bedzie mialo wplyw na gospodarke USA?
                                          > > Zacznie sie jeszcze szybciej rozwijac.
                                          >
                                          > Nie tak bardzo. Zanim ekonomia USA przeszlaby od poteznego chronicznego
                                          > deficytu do rownowagi musialaby przejsc potezny wstrzas. Tu nie chodzi tylko
                                          > o Chiny ale o cala Azje, i rowniez Europe. Ekonomia USA jest malo
                                          > konkurencyjna.

                                          Przyznaj sie komentator,ze nauke ekonomii odbierales razem z Leszkiem M. na
                                          WSNS.
                                          TE GOSPODARKI SA NAJMNIEJ KONKURENCYJNE,GDZIE SA NAJWYZSZE CLA.
                                          JAK ROWNIEZ TE,KTORE ZANIZAJA WARTOSC SWOJEJ WALUTY BY EXPORTOWAC DO USA.
                                          EU,JAPONIA,CHINY I AZJA.

                                          > To znaczy jest w takich dziedzinach ze nie ma konkurencji
                                          > i wszyscy musza kupowac (Windows, Pentium) a w innych nie bardzo jest.

                                          Zaloz sobie,ze nic nie musisz i zamiast windows zainstaluj Linux'a.
                                          Wolny wybor komentator.

                                          > Czyli znaczny spadek kursu $ wplynalby na zahamowanie rozwoju bo nie daloby
                                          > sie tyle towaru kupowac i sprzedawac.

                                          Nie teoretyzuj za mocno moj drogi komentatorku,bo znowu wspolne studia z
                                          Leszkiem wychodza z Ciebie.
                                          euro i Yen sa mniej wiecej tam gdzie powinny byc.
                                          chinska waluta jest zanizona o okolo 30-40% i to jest obecnie glowny problem
                                          USA.
                                          Ale Chinczycy juz wychodza na zero w H-Z.

                                          > A gdyby ceny surowcow przestano ustalac
                                          > w dolarach to bylaby kolosalna katastrofa bu USA musialoby najpierw zarobic
                                          > dewizy na zakup. BTW, czy wiesz ze zasoby dewizowe USA sa mniejsze niz Polski?
                                          > Czyli biedna Polska musi trzymac rownowartosc ok 30 mld $ w dewizach zeby miec
                                          > pokrycie na handel zagraniczny a USA maja mniej bo nie potrzebuja?
                                          > jesli dodatkowo ceny sruowcow

                                          Rezerwy walutowe sa na splaty kredytow i taka Pomroczna musi je miec,zeby byla
                                          wiarygodna na rynkach swiatowych.
                                          USA JEST NAJBARDZIEJ WIARYGODNYM KRAJEM NA SWIECIE I DLATEGO NIE POTRZEBUJE
                                          ZADNYCH REZERW.

                                          • Gość: MACIEJ TOWARZYSKIE MAMY SA LEPSZE IP: *.ny325.east.verizon.net 14.11.03, 04:06
                                            Margit Kossobudzka 13-11-2003, ostatnia aktualizacja 13-11-2003 17:38

                                            Pogaduszki z koleżankami, wzajemne czesanie włosów i wspieranie się w grupowych
                                            kłótniach zwiększają szanse na odchowanie zdrowego potomstwa. Przynajmniej u
                                            pawianów.

                                            Ten eksperyment jest chyba jednym z najdłuższych w historii badania zachowań
                                            zwierząt. Od ponad trzydziestu lat naukowcy z różnych krajów podglądają życie
                                            rodzinne pawianów mieszkających u podnóża góry Kilimandżaro w Kenii. Pawiany
                                            należące do gatunku Papio cynocephalus są znakomitym obiektem badań, ponieważ
                                            żyją w licznych grupach złożonych z osobników różnej płci i w różnym wieku.
                                            Samice przez całe życie pozostają w swojej rodzinie, podczas gdy dorosłe samce
                                            zazwyczaj opuszczają dom i szukają szczęścia w innej grupie.

                                            Badacze z University of California podglądali swoje stado "zaledwie" przez 16
                                            lat. Bardzo dokładnie odnotowywali wszystkie ciąże, narodziny nowych osobników,
                                            ważniejsze fakty dotyczące ich dojrzewania oraz śmierć zwierząt. W sumie
                                            badaniami objęto 108 samic, które łącznie przeżyły 633 lata. Na łamach
                                            najnowszego "Science" amerykańscy badacze prezentują wyniki swojej pracy.

                                            Chodzenie na plotki

                                            Miarą sukcesu rozrodczego samicy jest liczba urodzonych i wprowadzonych w
                                            dorosłość dzieci. Naukowcy notowali więc losy każdego malucha do czasu jego
                                            pierwszych urodzin (odpowiada to piątemu rokowi życia u ludzi). U pawianów jest
                                            to niemal magiczna granica wieku. Dochowanie małpiątka do roku w dobrym zdrowiu
                                            znacznie zwiększa jego szansę na przetrwanie i późniejsze rozmnażanie się.

                                            Naukowcy twierdzą, że ochota pawianic na "pogawędki" i przebywanie z innymi
                                            samicami ma świetny wpływ na ich dzieci. Te małpy, które lubiły towarzystwo,
                                            odchowały więcej zdrowych maluchów.

                                            Stopień zażyłości kontaktów między samicami pawianów określano na podstawie
                                            czułości, jakie sobie wzajemnie okazują. Do niewątpliwych pieszczot należą:
                                            iskanie się, przytulanie (siedzenie ciasno koło siebie) i wzajemne wspieranie
                                            się w przypadku sprzeczki z innymi pawianami. Iskanie się zwalnia u małp tempo
                                            bicia serca i przyczynia się do uwalniania endorfin - hormonów szczęścia.
                                            Koleżeńskie samice zazwyczaj mają dobrą pozycję w grupie i są lepiej tolerowane
                                            przez wyżej postawione pawianice. Jak wynika z badań, częste "bywanie w
                                            towarzystwie" zapewnia małpiątkom lepszy start w życiu. Są one akceptowane
                                            przez grupę i mało narażone na stres. Dobre układy w rodzinie mogą dawać samicy
                                            i związanemu z nią maleństwu konkretne korzyści materialne, np. dostęp do
                                            wartościowego pokarmu lub ochronę dominujących samic. To oczywiście ma ścisły
                                            związek ze zdrowiem i samopoczuciem ich potomstwa.

                                            Człowiek też małpa

                                            - Wyniki naszych obserwacji pokrywają się z badaniami ludzkich zachowań -
                                            podkreśla kierująca badaniami Joan Silk.

                                            Pomoc ze strony społeczeństwa ma ogromny wpływ na zdrowie i kondycję psychiczną
                                            człowieka przez całe życie. Izolacja zwiększa ryzyko różnych chorób (w tym
                                            zaburzeń psychicznych) oraz wypadków. Ludzie, którzy nie utrzymują kontaktów z
                                            innymi, częściej mają problemy małżeńskie, rozwodzą się lub żyją w separacji.
                                            Samotność jest źródłem stresu i w skrajnych przypadkach może nawet przyczynić
                                            się do śmierci. Istnieją już badania, które dowodzą, że przyszłe mamy żyjące w
                                            marnych warunkach materialnych zwiększają swoją szansę na urodzenie dużego,
                                            zdrowego dziecka, jeśli lubią towarzystwo innych ludzi.

                                            - Istnieją zasadnicze różnice między organizacją społeczną pawianów i
                                            człowieka. U ludzi dużą część inwestycji rodzicielskiej (opieka, dostarczanie
                                            zasobów) biorą na siebie ojcowie i ich rodziny. Pawiany są matrylokalne (samice
                                            zostają w rodzinie, a samce migrują). Tworzą więc grupy, w których samice są ze
                                            sobą spokrewnione - tłumaczy dr Bogusław Pawłowski z Katedry Antropologii
                                            Uniwersytetu Wrocławskiego.

                                            - A jednak w niektórych społeczeństwach tradycyjnych stwierdzono podobne
                                            zależności, jak u pawianów. Np. u rolników w Gambii prawdopodobieństwo
                                            przeżycia dziecka też jest większe, jeśli żyje jego babcia od strony matki lub
                                            starsze siostry matki. Jest nawet hipoteza, że tak działający mechanizm mógł
                                            być ewolucyjną przyczyną wynalazku długowiecznej "babci" u człowieka - dodaje
                                            uczony.

                                          • komentator Bredzenie na maksimum 14.11.03, 07:46
                                            maksimum napisał:

                                            > > > > No bez odbic maksimum, EU nie interweniuje.
                                            > > > Teraz nie interweniuje,ale jeszcze pare miesiecy temu to robila.
                                            > > Nie oszukuj.
                                            > To sa jawne dane i byly podawane na forex.

                                            Bzdura, ECB interweniowal tylko raz gdy euro spadlo do najnizszego poziomu.

                                            > > Na dluzsza mete tak mozna powiedziec. Ale ten import z Azji konsumenci i
                                            > > ekonomia USA po prostu maja w formie tanich towarow co znacznie podnosi
                                            > > poziom zycia i napedza rozwoj na kredyt.
                                            > Tanie towary z Chin podnosza poziom zycia w USA,ale odbieraja prace ludnosci
                                            > miejscowej.

                                            Tak. Ale jak na razie konsumpcja w USA rosnie w ogromnym tempie bo ludnosc
                                            ma dostep do kredytu na ujemny relany procent.

                                            > > Nie tak bardzo. Zanim ekonomia USA przeszlaby od poteznego chronicznego
                                            > > deficytu do rownowagi musialaby przejsc potezny wstrzas. Tu nie chodzi tyl
                                            > ko o Chiny ale o cala Azje, i rowniez Europe. Ekonomia USA jest malo
                                            > > konkurencyjna.
                                            > Przyznaj sie komentator,ze nauke ekonomii odbierales razem z Leszkiem M. na
                                            > WSNS.
                                            > TE GOSPODARKI SA NAJMNIEJ KONKURENCYJNE,GDZIE SA NAJWYZSZE CLA.
                                            > JAK ROWNIEZ TE,KTORE ZANIZAJA WARTOSC SWOJEJ WALUTY BY EXPORTOWAC DO USA.
                                            > EU,JAPONIA,CHINY I AZJA.
                                            >
                                            > > To znaczy jest w takich dziedzinach ze nie ma konkurencji
                                            > > i wszyscy musza kupowac (Windows, Pentium) a w innych nie bardzo jest.
                                            >
                                            > Zaloz sobie,ze nic nie musisz i zamiast windows zainstaluj Linux'a.
                                            > Wolny wybor komentator.
                                            >
                                            > > Czyli znaczny spadek kursu $ wplynalby na zahamowanie rozwoju bo nie dalob
                                            > y
                                            > > sie tyle towaru kupowac i sprzedawac.
                                            >
                                            > Nie teoretyzuj za mocno moj drogi komentatorku,bo znowu wspolne studia z
                                            > Leszkiem wychodza z Ciebie.
                                            > euro i Yen sa mniej wiecej tam gdzie powinny byc.
                                            > chinska waluta jest zanizona o okolo 30-40% i to jest obecnie glowny problem
                                            > USA.
                                            > Ale Chinczycy juz wychodza na zero w H-Z.
                                            >
                                            > > A gdyby ceny surowcow przestano ustalac
                                            > > w dolarach to bylaby kolosalna katastrofa bu USA musialoby najpierw zarobi
                                            > c
                                            > > dewizy na zakup. BTW, czy wiesz ze zasoby dewizowe USA sa mniejsze niz Pol
                                            > ski?
                                            > > Czyli biedna Polska musi trzymac rownowartosc ok 30 mld $ w dewizach zeby
                                            > miec
                                            > > pokrycie na handel zagraniczny a USA maja mniej bo nie potrzebuja?
                                            > > jesli dodatkowo ceny sruowcow
                                            > Rezerwy walutowe sa na splaty kredytow i taka Pomroczna musi je miec,zeby
                                            >byla wiarygodna na rynkach swiatowych.

                                            Bredzisz jak przystalo na przecietneo yankee sixpacka. Kazdy kraj na swiecie
                                            musi miec rezerwy dewizowe dla finansowania handlu i zabezpieczenia
                                            stabilnosci waluty. Dlatego banki centralne maja kolosalne gory $ co oznacza
                                            bezplatny kredyt dla USA. To jest forma subsydiowania ekonomii USA.

                                            > USA JEST NAJBARDZIEJ WIARYGODNYM KRAJEM NA SWIECIE I DLATEGO NIE POTRZEBUJE
                                            > ZADNYCH REZERW.

                                            A wlasnie, jest wiarygodny bo rynki wierza w $ i to slepo. Na konto tej wiary
                                            USA jada na gigantycznych deficytach. Czy rynki beda wierzyly w nieskonczonosc?


                                            • Gość: polonia komentator-czekam IP: *.proxy.aol.com 14.11.03, 09:47
                                            • maksimum Re: Bredzenie na maksimum.HANDELEK ZA KOMUNY 14.11.03, 15:39
                                              komentator napisała:

                                              > > Rezerwy walutowe sa na splaty kredytow i taka Pomroczna musi je miec,zeby
                                              > >byla wiarygodna na rynkach swiatowych.
                                              >
                                              > Bredzisz jak przystalo na przecietneo yankee sixpacka. Kazdy kraj na swiecie
                                              > musi miec rezerwy dewizowe dla finansowania handlu

                                              Przestan bredzic komentator,bo sie osmieszasz.
                                              Kraj nie finansuje handelku jak to bylo za KOMUNY,tylko indywidualni importerzy
                                              i exporterzy to robia.

                                              > i zabezpieczenia
                                              > stabilnosci waluty. Dlatego banki centralne maja kolosalne gory $

                                              Banki centralne maja gory dolarow,bo ich waluty sa gowno warte i musza miec
                                              zabezpieczenie w normalnej walucie jaka jest dolar.

                                              > co oznacza
                                              > bezplatny kredyt dla USA. To jest forma subsydiowania ekonomii USA.

                                              Nie odwracaj kota ogonem.Jak benki centralne chca byc wiarygodne-to trzymaja
                                              dolary,jakby nie chcialy byc wiarygodne-to trzymalyby ruble,czy tez inny
                                              horseshit.
                                              Ponial kommie?

                                              > > USA JEST NAJBARDZIEJ WIARYGODNYM KRAJEM NA SWIECIE I DLATEGO NIE POTRZEBUJ
                                              > E ZADNYCH REZERW.
                                              >
                                              > A wlasnie, jest wiarygodny bo rynki wierza w $ i to slepo. Na konto tej wiary
                                              > USA jada na gigantycznych deficytach. Czy rynki beda wierzyly wnieskonczonosc?

                                              Na wiare ,to ty morzesz z baba zyc.
                                              Bedziesz dymal przez 10 lat,a ona bedzie wierzyla,ze jej sie to oplaca.
                                              • komentator Kuku na maksimum. 14.11.03, 20:00
                                                maksimum napisał:
                                                > > Bredzisz jak przystalo na przecietneo yankee sixpacka. Kazdy kraj na swiec
                                                > ie musi miec rezerwy dewizowe dla finansowania handlu
                                                > Przestan bredzic komentator,bo sie osmieszasz.
                                                > Kraj nie finansuje handelku jak to bylo za KOMUNY,tylko indywidualni
                                                >importerzy i exporterzy to robia.

                                                To jest skrajna glupota: Indywidualni handlowcy wymieniaja walute a bank
                                                centralny zapewnia ze jest pokrycie.

                                                > > i zabezpieczenia
                                                > > stabilnosci waluty. Dlatego banki centralne maja kolosalne gory $
                                                > Banki centralne maja gory dolarow,bo ich waluty sa gowno warte i musza miec
                                                > zabezpieczenie w normalnej walucie jaka jest dolar.

                                                Haha, to znaczy wszystkie waluty swiata sa nienormalne. To dolar jest
                                                nienormalny bo jest waluta rezerwowa nie majaca pokrycia.

                                                > Nie odwracaj kota ogonem.Jak benki centralne chca byc wiarygodne-to trzymaja
                                                > dolary,jakby nie chcialy byc wiarygodne-to trzymalyby ruble,czy tez inny
                                                > horseshit.Ponial kommie?

                                                A pewnie rednecku. Tyle ze za dolarem stoi w tej chwili papier wiec to sie
                                                musi skonczyc.

                                                > > USA jada na gigantycznych deficytach. Czy rynki beda wierzyly wnieskonczon
                                                > osc?
                                                > Na wiare ,to ty morzesz z baba zyc.
                                                > Bedziesz dymal przez 10 lat,a ona bedzie wierzyla,ze jej sie to oplaca.

                                                Hehe prymitywku zobaczysz jak to bedzie: Argentyna w USA.
                                                • Gość: MACIEJ KOMENTATOR JAK OSAMA I SADDAM NISZCZY USA IP: *.ny325.east.verizon.net 14.11.03, 20:17
                                                  Powinienes komentator skorzystac z pomocy Osamy i Saddama,bo oni probowali
                                                  identycznie tak jak ty.
                                                  Chcieli zniszczyc gospodarke USA,ze o ludziach nie wspomne.
                                                  Nawysylali tutaj sporo terrorystow I POPATRZ NIE UDALO SIE IM.
                                                  TERAZ TWOJA KOLEJ KOMENTATOR.
                                                  Nienawidzisz USA i powinno ono byc zniszczone przy twojej pomocy.

                                                  Nie przejmuj sie ze deprecha w EU,bo za to "podstawy makro maja mocne".
                                                  • komentator Yankeska megalomania 17.11.03, 20:57
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Powinienes komentator skorzystac z pomocy Osamy i Saddama,bo oni probowali
                                                    > identycznie tak jak ty.
                                                    > Chcieli zniszczyc gospodarke USA,ze o ludziach nie wspomne.
                                                    > Nawysylali tutaj sporo terrorystow I POPATRZ NIE UDALO SIE IM.
                                                    > TERAZ TWOJA KOLEJ KOMENTATOR.
                                                    > Nienawidzisz USA i powinno ono byc zniszczone przy twojej pomocy.
                                                    > Nie przejmuj sie ze deprecha w EU,bo za to "podstawy makro maja mocne".

                                                    Walnelo ci na umysl od yankeskiej megalomanii.

                                                    Patrz na fakty: USA zyje na deficytach, kredytach i wierze w zielony papier.
                                                    Co bedzie jak to sie skonczy?

                                                    Byloby wspaniale i bez przerwy chwalenie gdyby USA mialo dodatnie bilansy.
    • wolo Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 17.11.03, 11:55
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > To bardzo ciekawe pytanie.
      > USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,25
      > doll za euro.
      > Ale fachowcy przepowiadaja,ze jeszcze w tym miesiacu spadnie ponizej 1,16.
      >
      > 1,40 ustalil komentator po krotkiej naradzie z GABBI.
      > Fizyk i BUFFET vel Houdini przylanczaja sie do nich.

      Post datowany 19 maja. Pół roku temu.
      W zasadzie nikt nie trafił, mieliśmy zadeklarowanych obstawiaczy mocne euro-
      słaby dolar (m. in. ja) i zadeklarowanych przeciwników.
      Od tamtej pory wiele się zmieniło i tylko kurs pozostaje na mniej więcej tym
      samym poziomie. Euro kolejny raz przekroczyło 1,18 ale coraz mniej wierzę w to
      (wiara to dobre słowo), że uda się przekroczyć 1,2. Dolar jest co prawda
      wyjątkowo słaby ale cała słabość dolara poszła w inne waluty (CAD, YEN, AUD,
      GBP i inne mają swoje wieloletnie maksy do USD). EUR wiele na tym nie
      skorzystało.
      Czytałem niedawno jakiś poll na temat, która z walut jest najbardziej straci w
      najbliższych miesiącach: 33% wskazań to USD, 28% wskazań to EUR. Pytanie
      pozostaje więc aktualne: Ile będzie eur/usd za pół roku?
      • maksimum Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 17.11.03, 19:04
        wolo napisał:

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > To bardzo ciekawe pytanie.
        > > USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,2
        > 5
        > > doll za euro.
        > > Ale fachowcy przepowiadaja,ze jeszcze w tym miesiacu spadnie ponizej 1,16.
        > >
        > > 1,40 ustalil komentator po krotkiej naradzie z GABBI.
        > > Fizyk i BUFFET vel Houdini przylanczaja sie do nich.
        >
        > Post datowany 19 maja. Pół roku temu.
        > W zasadzie nikt nie trafił, mieliśmy zadeklarowanych obstawiaczy mocne euro-
        > słaby dolar (m. in. ja) i zadeklarowanych przeciwników.
        > Od tamtej pory wiele się zmieniło i tylko kurs pozostaje na mniej więcej tym
        > samym poziomie. Euro kolejny raz przekroczyło 1,18 ale coraz mniej wierzę w
        to
        > (wiara to dobre słowo), że uda się przekroczyć 1,2. Dolar jest co prawda
        > wyjątkowo słaby ale cała słabość dolara poszła w inne waluty (CAD, YEN, AUD,
        > GBP i inne mają swoje wieloletnie maksy do USD). EUR wiele na tym nie
        > skorzystało.
        > Czytałem niedawno jakiś poll na temat, która z walut jest najbardziej straci
        w
        > najbliższych miesiącach: 33% wskazań to USD, 28% wskazań to EUR. Pytanie
        > pozostaje więc aktualne: Ile będzie eur/usd za pół roku?

        Ja bym chcial,zeby pozostalo na tym samym poziomie.
        Przewidywanie,ze dolar straci na wartosci oparte jest na tym,ze Chiny odwiaza
        swoja walute od dolara,do czego Stany mocno pra.
        • komentator To nie tylko Chiny 17.11.03, 21:02
          maksimum napisał:

          > Ja bym chcial,zeby pozostalo na tym samym poziomie.

          Chciejstwo nie pomoze jak nie ma kasy.

          > Przewidywanie,ze dolar straci na wartosci oparte jest na tym,ze Chiny
          >odwiaza swoja walute od dolara,do czego Stany mocno pra.

          Z Chinami USA ma deficyt 100 mld baksow ale laczny deficyt jest blizej
          500 mld wiec same Chiny nie rozowiaza problemu.

          Dodaj do tego 500 mld deficytu budzetu i zobaczysz ze sytuacja bylaby alarmowa
          dla kazdego normalnego kraju.

          Dolar musi stracic na wartosci wobec wszystkich walut.
          Ale to jeszcze nie wystarczy zeby bylo normalnie.
          Do tego ceny surowcow musza przestac byc ustalane w dolarach.
          • Gość: , KOMENTATOR! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 17.11.03, 21:38
            "Bredzisz jak przystalo na przecietneo yankee sixpacka."
            "A pewnie rednecku."
            "Hehe prymitywku"

            Co to za jezyk? Komentator, tobie potrzebna aspiryna i lewatywa. Albo po ryju
            raz i dobrze.

            Do Wolo:

            Dolar sie umocnil po danych, lecz mam wrazenie, ze to umocnienie przyszlo z
            duzym opoznieniem sugerujacym niedowierzanie na rynku. Myslalem, ze sie
            bardziej wzmocni. Nawet na to liczylem, przeliczylem sie. Mialem wrazenie, ze
            umocnienie sie dolara bedzie 2-3 miesieczne. Wydaje mi sie, ze czeka nas jednak
            konsolidacja i wybicie z pulapu 1.15-1.18. Przypomina mi to troche trojkat
            rozbiezny. Ale to nic pewnego.

            Niepokoi mnie ruch na zlocie W TYM MOMENCIE. To dziwne. Martwi mnie mozliwosc,
            ze BOJ kupuje zloto. Dzisiaj troche spadlo, lecz na wykresach wyglada, ze rynek
            z wielka determinacja wchodzi w metale, na chama, bez opamietania, wala ciazka
            kasa w to, jakby mial byc koniec swiata. To nie ludzie kupuja.

            390, to cena, o jakiej marzyli bankruci przez lata. Teraz jest i CO DALEJ?

            Boje sie, ze $ do Eur bedzie 1.3 za pol roku. Zacznie sie po Nowym Roku.
            Do tej pory liczylem, ze to sie przeciagnie do lutego i marca, ze sie bardziej
            umocni, ze bedzie maly oddech i 1.1 do moze 1.12. Ale chyba czas zmienic
            zdanie. Bedzie efekt stycznia na walucie, he he he he.

            Powodzenia Wolo.

            • komentator PRZECINEK???!!!! 17.11.03, 22:07
              Gość portalu: , napisał(a):

              > "Bredzisz jak przystalo na przecietneo yankee sixpacka."
              > "A pewnie rednecku."
              > "Hehe prymitywku"
              > Co to za jezyk?

              A w odpowiedzi na co bylo to napisane? Masz amnezje?

              >Komentator, tobie potrzebna aspiryna i lewatywa. Albo po ryju raz i dobrze.

              No widzisz, znowu potrzebna odpowiedz na twoim poziomie: po mordzie by ci sie
              nalezalo a do tego viagry i prozacu.

              > Dolar sie umocnil po danych, lecz mam wrazenie, ze to umocnienie przyszlo z
              > duzym opoznieniem sugerujacym niedowierzanie na rynku. Myslalem, ze sie
              > bardziej wzmocni. Nawet na to liczylem, przeliczylem sie. Mialem wrazenie,
              >ze umocnienie sie dolara bedzie 2-3 miesieczne.

              No i jakie glupoty tu mamy: fundamenty sa tak slabe ze gadanie o umacnianiu
              dolar to absurd. Dolar jest calkowicie na lasce i podtrzymaniu azjatow.

              Stad te skoki, dolar traci i nagle cudownie sie odbija. A to przeciez dlatego
              ze japonczycy znowu kupili kilkadziesiat miliardow. Zreszta ostatnio nieco
              odpuscili i ustalili nowy kurs baksa do jena na 110. Gdyby nie te manipulacje
              to dolar bylby dawno na podlodze.

              Dolar jest waluta kompletnie manipulowana przez azjatow ktorzy swoje problemy
              strukturalne zalatwiaja eksportem do USA. I tak to sie toczy, pytanie tylko
              do kiedy.
              • maksimum KOMENTATOR NA PLUCO-SERCU JEDZIE! 18.11.03, 08:47
                komentator napisała:

                > Gość portalu: , napisał(a):
                >
                > > "Bredzisz jak przystalo na przecietneo yankee sixpacka."
                > > "A pewnie rednecku."
                > > "Hehe prymitywku"
                > > Co to za jezyk?
                >
                > A w odpowiedzi na co bylo to napisane? Masz amnezje?
                >
                > >Komentator, tobie potrzebna aspiryna i lewatywa. Albo po ryju raz i dobrze.
                >
                > No widzisz, znowu potrzebna odpowiedz na twoim poziomie: po mordzie by ci sie
                > nalezalo a do tego viagry i prozacu.
                >
                > > Dolar sie umocnil po danych, lecz mam wrazenie, ze to umocnienie przyszlo
                > z
                > > duzym opoznieniem sugerujacym niedowierzanie na rynku. Myslalem, ze sie
                > > bardziej wzmocni. Nawet na to liczylem, przeliczylem sie. Mialem wrazenie,
                >
                > >ze umocnienie sie dolara bedzie 2-3 miesieczne.
                >
                > No i jakie glupoty tu mamy: fundamenty sa tak slabe ze gadanie o umacnianiu
                > dolar to absurd. Dolar jest calkowicie na lasce i podtrzymaniu azjatow.

                A twoje wiadomosci z ekonomii juz od dawna na pluco-sercu jada!

                > Stad te skoki, dolar traci i nagle cudownie sie odbija. A to przeciez dlatego
                > ze japonczycy znowu kupili kilkadziesiat miliardow. Zreszta ostatnio nieco
                > odpuscili i ustalili nowy kurs baksa do jena na 110. Gdyby nie te manipulacje
                > to dolar bylby dawno na podlodze.

                i TY BYS JE WTEDY ZLIZYWAL Z PODLOGI I DO BANECKU NOSIL.

                > Dolar jest waluta kompletnie manipulowana przez azjatow ktorzy swoje problemy
                > strukturalne zalatwiaja eksportem do USA. I tak to sie toczy, pytanie tylko
                > do kiedy.

                DO ZAWSZE!
                Nie ma silniejszej ekonomii niz amerykanska i po co ci zmiany,ktorych bys nie
                zrozumial?
                • Gość: , Komentator2 IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 19.11.03, 16:08
                  "Stad te skoki, dolar traci i nagle cudownie sie odbija."

                  Skoro ma takie wspaniale odpowiedzi na wszystkie watpliwosci, to czemu nie
                  zarabia kasy? Teraz mozna grac na malych lotach i po 100 dolcow, a slyszalem
                  tez ze i po 50 sie da. Sa nawet takie miejsca, ze nie mozna konta zdebetowac,
                  bo goscie pilnuja i jak sie cos potknie, to wywalaja automatycznie.

                  To powinien byc raj dla wszechwiedzacego komentatora.
                  Takie zabezpieczenie przed luka, to ma malo kto. Nawet SLD nie ma.

                  Chcialbym, zeby mi ktos codziennie wszystko co i jak wyjasnial.
                  Np. dzisiaj. Chetnie dowiedzialbym sie, kto co i gdzie kupil i sprzedal.
                  Czemu takie jazdy tam i spowrotem? Kto z azjatow dzisiaj podtrzymywal rynek na
                  dolarze? I czemu takie podniecenie panuje? Co jest grane?

                  No, komentator?


                  • maksimum Re: Komentator2 19.11.03, 20:22
                    Gość portalu: , napisał(a):

                    > "Stad te skoki, dolar traci i nagle cudownie sie odbija."
                    >
                    > Skoro ma takie wspaniale odpowiedzi na wszystkie watpliwosci, to czemu nie
                    > zarabia kasy? Teraz mozna grac na malych lotach i po 100 dolcow, a slyszalem
                    > tez ze i po 50 sie da. Sa nawet takie miejsca, ze nie mozna konta zdebetowac,
                    > bo goscie pilnuja i jak sie cos potknie, to wywalaja automatycznie.
                    >
                    > To powinien byc raj dla wszechwiedzacego komentatora.
                    > Takie zabezpieczenie przed luka, to ma malo kto. Nawet SLD nie ma.
                    >
                    > Chcialbym, zeby mi ktos codziennie wszystko co i jak wyjasnial.
                    > Np. dzisiaj. Chetnie dowiedzialbym sie, kto co i gdzie kupil i sprzedal.
                    > Czemu takie jazdy tam i spowrotem? Kto z azjatow dzisiaj podtrzymywal rynek
                    na
                    > dolarze? I czemu takie podniecenie panuje? Co jest grane?
                    >
                    > No, komentator?

                    Na kurso-konferencje pojechal!
                    Jak wroci,to zda relacje.
                  • komentator ,2 19.11.03, 21:46
                    Gość portalu: , napisał(a):

                    > Chcialbym, zeby mi ktos codziennie wszystko co i jak wyjasnial.
                    > Np. dzisiaj. Chetnie dowiedzialbym sie, kto co i gdzie kupil i sprzedal.
                    > Czemu takie jazdy tam i spowrotem? Kto z azjatow dzisiaj podtrzymywal rynek
                    > na dolarze? I czemu takie podniecenie panuje? Co jest grane?
                    > No, komentator?

                    Hehe chcialbys kaske zrobic co?

                    A ignorancie powinienes wiedziec ze Bank Japonii podaje dane o interwencjach
                    w nastepnym miesiacu, biezace interwencje sa okryte scisla tajemnica i
                    widac je tylko po magicznych odbiciach baksa. W tym roku bylo interwencji na
                    150 mld $, a jeszcze zostal listopad i grudzien.

                    • maksimum IDZIE W DOBRA STRONE I MOJE 1,25 SIE SPRAWDZI 19.11.03, 22:30
                      • maksimum KOMENTATOR:CZY MOCNE EURO JEST DOBRE DLA EU? 20.11.03, 02:52
                        Wyjasnij nam wszystkim,jak to jest z mocna waluta.
                        • komentator MOCNE EURO JEST BARDZO DOBRE DLA EU 20.11.03, 07:57
                          maksimum napisał:

                          > Wyjasnij nam wszystkim,jak to jest z mocna waluta.

                          Jest bardzo dobre, tak jak USA zawsze podkreslalo ze mocny
                          dolar jest dobry.

                          Czy slaba waluta jest dobra? Na dluzsza mete jest niedobra.

                          Natomiast jest zasadniczy fakt dlaczego slaby dolar jeszcze nie
                          rozwiazuje problemow z ekonomia USA:

                          Ogromna czesc zakupow zagranicznych USA jest dokonywana za dolary,
                          przede wszystkim ropa. A wiec spadek kursu dolara nie zmienia cen!
                          W dolarach sa dalej takie same! Yankesi w ogole nie moga pojac ze
                          moze byc inaczej! Tymczasem w reszcie swiata zmiana kursu waluty
                          od razu odbija sie na cenach np. gasu na stacjach!

                          A wiec aby przywrocic normalne dzialanie ekonomii USA musi nastapic
                          odejscie od platnosci dolarowych bo USA ma za duze deficyty.

                          Drugi fakt to ze jak sie powszechnie uwaza spadek kursu dolara wplynie
                          negatywnie na rozwoj ekonomii swiatowej, bo na przyklad w strefie
                          euro i w Azji towary exportowane do USA podrozeja. To dlatego kraje
                          azjatyckie podtrzymuja kursy walut zeby utrzymac export. Uklad ten
                          jest jednak obledny i wynika z problemow strukturalnych: zbyt malej
                          konsumpcji wewnetrznej. USA eksportuje na poziomie 10%PKB a reszta
                          swiata na poziomie 50%PKB. USA importuje placac zielonymi ktore
                          laduja w bankach centralnych, przy okazji generujac ogromne deficyty
                          bez inflacji.

                          Czyli USA jest nowotworem w ekonomii swiatowej, wchlania towar i wydala
                          zielone.

                          Dlaczego wiec mocne euro jest dobre? Bo prowadzi do eliminacji tego
                          systemu: w EU potrzebne sa reformy strukturalne zeby zmniejszyc zaleznosc
                          od eksportu do USA poprzez zwiekszenie konsumpcji wewnetrznej. A w USA
                          potrzebny jest powrot do zycia na miare mozliwosci.
                          • Gość: , Re: MOCNE EURO JEST BARDZO DOBRE DLA EU IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 20.11.03, 08:16
                            "A wiec spadek kursu dolara nie zmienia cen!
                            W dolarach sa dalej takie same! Yankesi w ogole nie moga pojac ze
                            moze byc inaczej! Tymczasem w reszcie swiata zmiana kursu waluty
                            od razu odbija sie na cenach np. gasu na stacjach!"

                            No to swietnie. Wtedy gas na stacjach tanieje! Nie komentator?
                            Przeciez powinienes sie z tego cieszyc! Cieszysz sie? Gas tanieje? Co?
                            He he he he.

                            I znowu dzieki Ameryce. Bo dolar polecial...

                            "A wiec aby przywrocic normalne dzialanie ekonomii USA musi nastapic
                            odejscie od platnosci dolarowych bo USA ma za duze deficyty."

                            Musi.musi.musi he he he.

                            "Czyli USA jest nowotworem w ekonomii swiatowej, wchlania towar i wydala
                            zielone."

                            He he he. Dobrze powiedziane. Europa jest zas Swietym Mikolajem. Placi procent,
                            a nawet przyjmuje nowych placacych procent. Dziwnym trafem placacy procent
                            jakos nie dorownuja w rozwoju tym, ktorzy nie chca placic procentu.

                            USA nie placi procentu. I jakos nam sie dobrze zyje. Europa placi. Polska placi
                            i jak wam sie zyje?

                            Co jest musi.musi? Musi.musi.musi? Byc lepiej? Niedoczekanie twoje!

                            Jak sie chce byc bogatym, to trzeba sie nauczyc ekonomii i oszczednosci.
                            Trzeba rozumiec te lekcje. I NIE PLACIC. Czyli to co zamierza zrobic z Polska
                            Europa. Tylko jeszcze tego nie dostrzegasz, musi.musi.

                            "w EU potrzebne sa reformy strukturalne zeby zmniejszyc zaleznosc
                            od eksportu do USA poprzez zwiekszenie konsumpcji wewnetrznej."

                            Czyli co? Tak z ciekawosci pytam co tym razem wymyslisz.












                            • komentator Mocno jest 20.11.03, 14:20
                              Gość portalu: , napisał(a):

                              > "A wiec spadek kursu dolara nie zmienia cen!
                              > W dolarach sa dalej takie same! Yankesi w ogole nie moga pojac ze
                              > moze byc inaczej! Tymczasem w reszcie swiata zmiana kursu waluty
                              > od razu odbija sie na cenach np. gasu na stacjach!"
                              > No to swietnie. Wtedy gas na stacjach tanieje! Nie komentator?
                              > Przeciez powinienes sie z tego cieszyc! Cieszysz sie? Gas tanieje? Co?
                              > He he he he.

                              Oczywiscie ze tanieje hahaha.

                              > I znowu dzieki Ameryce. Bo dolar polecial...
                              >
                              > "A wiec aby przywrocic normalne dzialanie ekonomii USA musi nastapic
                              > odejscie od platnosci dolarowych bo USA ma za duze deficyty."
                              > Musi.musi.musi he he he.

                              Prawa ekonomii dzialaja, nie ma obawy.

                              > "Czyli USA jest nowotworem w ekonomii swiatowej, wchlania towar i wydala
                              > zielone."
                              > USA nie placi procentu. I jakos nam sie dobrze zyje. Europa placi. Polska
                              >placi i jak wam sie zyje?

                              Spoko, USA zyje na kredyt. Bedzie placilo jak trzeba bedzie splacac kredyty.

                              > Jak sie chce byc bogatym, to trzeba sie nauczyc ekonomii i oszczednosci.
                              > Trzeba rozumiec te lekcje. I NIE PLACIC. Czyli to co zamierza zrobic z
                              >Polska Europa. Tylko jeszcze tego nie dostrzegasz, musi.musi.

                              Glupoty pleciesz.

                              > "w EU potrzebne sa reformy strukturalne zeby zmniejszyc zaleznosc
                              > od eksportu do USA poprzez zwiekszenie konsumpcji wewnetrznej."
                              > Czyli co? Tak z ciekawosci pytam co tym razem wymyslisz.

                              Ten problem dotyczy w jeszcze wiekszym stopniu krajow azjatyckich.
                              Trzeba obnizac podatki i wydatki budzetu zeby ekonomia stala sie bardziej
                              plynna i zeby nastapil wzrost popytu wewnetrznego. W krajach azjatyckich
                              sektor bankowy jest na dodatek w fatalnym stanie i powinien byc kompletnie
                              zrestrukturyzowany ale na to brak woli politycznej. Wiec Bank Japonii
                              kupuje po 10 mld $ dziennie zamiast zajac sie sektorem bankowym, to sie
                              moze udawac do czasu.
                              • maksimum Re: Mocno jest TYLKO GDZIE? 20.11.03, 15:14
                                komentator napisała:

                                > Gość portalu: , napisał(a):

                                > > "w EU potrzebne sa reformy strukturalne zeby zmniejszyc zaleznosc
                                > > od eksportu do USA poprzez zwiekszenie konsumpcji wewnetrznej."
                                > > Czyli co? Tak z ciekawosci pytam co tym razem wymyslisz.
                                >
                                > Ten problem dotyczy w jeszcze wiekszym stopniu krajow azjatyckich.
                                > Trzeba obnizac podatki i wydatki budzetu zeby ekonomia stala sie bardziej
                                > plynna i zeby nastapil wzrost popytu wewnetrznego.

                                To juz napisal "," i to jest robione w USA,ale nie w EU.

                                > W krajach azjatyckich
                                > sektor bankowy jest na dodatek w fatalnym stanie i powinien byc kompletnie
                                > zrestrukturyzowany ale na to brak woli politycznej. Wiec Bank Japonii
                                > kupuje po 10 mld $ dziennie zamiast zajac sie sektorem bankowym, to sie
                                > moze udawac do czasu.

                                Jak ma wygladac restrukturyzacja?
                                • komentator USA to nie przyklad 21.11.03, 10:02
                                  maksimum napisał:

                                  > komentator napisała:
                                  > > > "w EU potrzebne sa reformy strukturalne zeby zmniejszyc zaleznosc
                                  > > > od eksportu do USA poprzez zwiekszenie konsumpcji wewnetrznej."
                                  > > > Czyli co? Tak z ciekawosci pytam co tym razem wymyslisz.
                                  No to:
                                  > > Ten problem dotyczy w jeszcze wiekszym stopniu krajow azjatyckich.
                                  > > Trzeba obnizac podatki i wydatki budzetu zeby ekonomia stala sie bardziej
                                  > > plynna i zeby nastapil wzrost popytu wewnetrznego.
                                  > To juz napisal "," i to jest robione w USA,ale nie w EU.

                                  W USA jest to robione na skale rozbojnicza: 1 000 mld $ na kredyt ze swiata.
                                  W EU jest robione na ile pozwala zdrowy rozsadek.

                                  > > W krajach azjatyckich
                                  > > sektor bankowy jest na dodatek w fatalnym stanie i powinien byc kompletnie
                                  > > zrestrukturyzowany ale na to brak woli politycznej. Wiec Bank Japonii
                                  > > kupuje po 10 mld $ dziennie zamiast zajac sie sektorem bankowym, to sie
                                  > > moze udawac do czasu.
                                  > Jak ma wygladac restrukturyzacja?

                                  Proste:

                                  W systemie bankowym japonskim i chinskim wisza kolosalne zle kredyty.
                                  Po prostu odracza sie platnosci albo i finansuje kredytobiorcow zeby nie
                                  upadli. To trzeba wyczyscic: pamietasz afere Savings&Loan?

                                  Ekonomia wewnetrzna krajow azjatyckich jest bardzo nieefektywna: monopole,
                                  wysokie ceny, mafijne powiazania w dystrybucji, protekcjonizm. Ceny wewnetrzne
                                  na przyklad zarcia w Japonii sa obledne. W Japonii ceny sa napompowane i od
                                  lat jest deflacja. Po prostu trzeba ustanowic wolny rynek i rozbic monopole.
                                  • maksimum USA to przyklad.WOLNY RYNEK POWALI JAPONIE I CHINY 21.11.03, 14:41
                                    komentator napisała:

                                    > maksimum napisał:
                                    >
                                    > > komentator napisała:
                                    > > > > "w EU potrzebne sa reformy strukturalne zeby zmniejszyc zaleznos
                                    > c
                                    > > > > od eksportu do USA poprzez zwiekszenie konsumpcji wewnetrznej."
                                    > > > > Czyli co? Tak z ciekawosci pytam co tym razem wymyslisz.
                                    > No to:
                                    > > > Ten problem dotyczy w jeszcze wiekszym stopniu krajow azjatyckich.
                                    > > > Trzeba obnizac podatki i wydatki budzetu zeby ekonomia stala sie bard
                                    > ziej
                                    > > > plynna i zeby nastapil wzrost popytu wewnetrznego.
                                    > > To juz napisal "," i to jest robione w USA,ale nie w EU.
                                    >
                                    > W USA jest to robione na skale rozbojnicza: 1 000 mld $ na kredyt ze swiata.
                                    > W EU jest robione na ile pozwala zdrowy rozsadek.
                                    >
                                    > > > W krajach azjatyckich
                                    > > > sektor bankowy jest na dodatek w fatalnym stanie i powinien byc kompl
                                    > etnie
                                    > > > zrestrukturyzowany ale na to brak woli politycznej. Wiec Bank Japonii
                                    > > > kupuje po 10 mld $ dziennie zamiast zajac sie sektorem bankowym, to s
                                    > ie
                                    > > > moze udawac do czasu.
                                    > > Jak ma wygladac restrukturyzacja?
                                    >
                                    > Proste:
                                    >
                                    > W systemie bankowym japonskim i chinskim wisza kolosalne zle kredyty.
                                    > Po prostu odracza sie platnosci albo i finansuje kredytobiorcow zeby nie
                                    > upadli. To trzeba wyczyscic: pamietasz afere Savings&Loan?
                                    >
                                    > Ekonomia wewnetrzna krajow azjatyckich jest bardzo nieefektywna: monopole,
                                    > wysokie ceny, mafijne powiazania w dystrybucji, protekcjonizm. Ceny wewnetrzne
                                    > na przyklad zarcia w Japonii sa obledne. W Japonii ceny sa napompowane i od
                                    > lat jest deflacja. Po prostu trzeba ustanowic wolny rynek i rozbic monopole.

                                    Oni sie boja wolnego rynku,bo wdarlyby sie tam towary amerykanskie.
                                    • Gość: , Re: USA to przyklad.WOLNY RYNEK POWALI JAPONIE I IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.11.03, 02:55
                                      "Ceny wewnetrzne na przyklad zarcia w Japonii sa obledne. W Japonii ceny sa
                                      napompowane i od lat jest deflacja. Po prostu trzeba ustanowic wolny rynek i
                                      rozbic monopole."

                                      Ciekawe, komentator zaczyna trzezwiec. To jest wrecz zaskakujace.
                                      W Polsce jest natomiast ZBYT tanio. Wiec inflacja jest niejako zagwarantowana
                                      odgornie. KAZDE "polepszenie sytuacji makroekonomicznej" wymusi wzrost cen.

                                      Zaczynasz Komentator dostrzegac pewne zaleznosci. Ciekawe kiedy zaczniesz
                                      myslec o inflacji jako zjawisku rynkowym a nie jedynie prostym "spadku sily
                                      nabywczej" pieniadza.



                                      • komentator Co ci puknelo? 22.11.03, 07:15
                                        Gość portalu: , napisał(a):

                                        > Ciekawe, komentator zaczyna trzezwiec. To jest wrecz zaskakujace.
                                        > W Polsce jest natomiast ZBYT tanio. Wiec inflacja jest niejako
                                        >zagwarantowana odgornie. KAZDE "polepszenie sytuacji makroekonomicznej"
                                        >wymusi wzrost cen.

                                        Cos ci puknelo? W Polsce grozba inflacji jest duza wskutek deficytu budzetu.
                                        Inflacja moze pojawic sie wszedzie, z wyjatkiem USA bo nadmiar drukowanych
                                        baksow jest przejmowany przez banki centralne innych krajow.

                                        > Zaczynasz Komentator dostrzegac pewne zaleznosci. Ciekawe kiedy zaczniesz
                                        > myslec o inflacji jako zjawisku rynkowym a nie jedynie prostym "spadku sily
                                        > nabywczej" pieniadza.

                                        ???
                                        • Gość: , Re: Co ci puknelo? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.11.03, 08:51
                                          No przemysl to sobie dziecko. To nie jest takie glupie. A deficyt akurat nie ma
                                          bezposredniego znaczenia.

                                          Pomysl tez o tym, ze jednak dolary na rynek wracaja a w USA jest niewatpliwie
                                          deficyt. To dlaczego nie ma inflacji? Co? To jest zagadka dla komentatora!

                                          No to cofam to co napisalem wczesniej o dostrzeganiu zaleznosci.
                                          Jeszcze jednak dla ciebie za wczesnie.



                                          • komentator Kropka przecinek 24.11.03, 07:35
                                            Gość portalu: , napisał(a):

                                            > No przemysl to sobie dziecko. To nie jest takie glupie. A deficyt akurat nie
                                            > ma bezposredniego znaczenia.

                                            Deficyt nie ma znaczenia? Hehe to swiadczy ze ekonomia USA bazuje na cudach.

                                            > Pomysl tez o tym, ze jednak dolary na rynek wracaja a w USA jest
                                            > niewatpliwie deficyt. To dlaczego nie ma inflacji? Co? To jest zagadka dla
                                            > komentatora!
                                            > No to cofam to co napisalem wczesniej o dostrzeganiu zaleznosci.
                                            > Jeszcze jednak dla ciebie za wczesnie.

                                            Typowy styl myslenia yankee: Nie ma inflacji bo ekonomia USA jest INVINCIBLE
                                            haha.

                                            Tymczasem prawda jest zupelnie inna. Inflacji nie ma bo:

                                            - placenie za import $ powoduje ze wahania kursu nie przenosza sie na ceny
                                            bo nie ma wahan kursu. Na dodatek kraje azjatyckie podtrzymuja kurs $.

                                            - $ ktore plyna zagrancie sa w duzej czesci magazynowane w bankach centralnych
                                            ktore maja co najmniej 1 000 mld baksow. Czyli masa $ nie wraca na rynek.

                                            Wniosek stad ze brak inflacji w USA opiera sie na wierze w baksa. Ale ta wiara
                                            sie wyczerpuje w miare jak rosna gory $$$ ktorymi USA pokrywa swoje deficyty.
                                            • Gość: , Re: Kropka przecinek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.11.03, 07:56
                                              "Czyli masa $ nie wraca na rynek."

                                              Sluchaj, musisz nad soba popracowac. Zacznij od tego, zeby PAMIETAC co piszesz
                                              i CO SIE DO CIEBIE PISZE. Przestan mieszac. Jak nie pamietasz to rob sobie
                                              notatki.

                                              Uparty jestes jak osiol, (choc to akurat nie jest wada), zapamietaj sobie raz
                                              na jutro, ze "masa $" WRACA NA RYNEK.

                                              Cieszyles sie z rzekomej "recesji w USA" kilka miesiecy temu, ta rzekoma
                                              recesja to bylo po prostu spowolnienie objawiajace sie spadkiem obrotow w
                                              handlu itp.

                                              Mniejsza z tym co spowodowalo spadek, wazne ze rownoczesnie zaistnialy
                                              nastepujace zjawiska:

                                              Spadek kursu dolara (znaczny), pewien wzrost bezrobocia. I NIE WYSTAPILA
                                              DEFLACJA.

                                              Lapiesz?

                                              Nastapil spadek stop procentowych i powrot pieniadza na rynek.
                                              To jest oczywiste, ze dolary wracaja skad wyszly. Do USA. Bo nikt ich nie chce.

                                              Ile razy na watek trzeba ci to powtarzac?
                                              Za ktorym razem zalapiesz?

                                              • komentator Wykrzyknik przecinek 25.11.03, 08:23
                                                Gość portalu: , napisał(a):

                                                > "Czyli masa $ nie wraca na rynek."
                                                > Uparty jestes jak osiol, (choc to akurat nie jest wada), zapamietaj sobie
                                                >raz na jutro, ze "masa $" WRACA NA RYNEK.

                                                Hahaha a co sie dzieje z 1000 mld baksow ktore trzymaja same banki centralne?
                                                I ta gora baksow szybko rosnie.

                                                > Mniejsza z tym co spowodowalo spadek, wazne ze rownoczesnie zaistnialy
                                                > nastepujace zjawiska:
                                                > Spadek kursu dolara (znaczny), pewien wzrost bezrobocia. I NIE WYSTAPILA
                                                > DEFLACJA.
                                                > Lapiesz?
                                                > Nastapil spadek stop procentowych i powrot pieniadza na rynek.
                                                > To jest oczywiste, ze dolary wracaja skad wyszly. Do USA. Bo nikt ich nie
                                                >chce. Ile razy na watek trzeba ci to powtarzac?
                                                > Za ktorym razem zalapiesz?

                                                No to powiedz jak wracaja te baksy z bankow centralnych, 1 000 mld.
                                    • komentator Jakie towary? 22.11.03, 07:12
                                      maksimum napisał:

                                      > Oni sie boja wolnego rynku,bo wdarlyby sie tam towary amerykanskie.

                                      Jakie towary?
                                      • maksimum Re: Jakie towary? DEFICYT A HANDEL DWUSTRONNY 22.11.03, 18:19
                                        komentator napisała:

                                        > maksimum napisał:
                                        >
                                        > > Oni sie boja wolnego rynku,bo wdarlyby sie tam towary amerykanskie.
                                        >
                                        > Jakie towary?

                                        Deficyt oznacza roznice miedzy exportem a importem.
                                        USA zawsze exportowaly do Chin i musisz popracowac nad soba i poszukac co USA
                                        wysylaja do Chin a nie pytac sie po ludziach.
                                        • komentator DO HANDLU TRZA MIEC TOWAR 24.11.03, 07:37
                                          maksimum napisał:

                                          > Deficyt oznacza roznice miedzy exportem a importem.
                                          > USA zawsze exportowaly do Chin i musisz popracowac nad soba i poszukac co USA
                                          > wysylaja do Chin a nie pytac sie po ludziach.

                                          No to ci wyjasnimy wprost: USA nie ma w tej chwili konkurencyjnego towaru na
                                          tyle zeby pokryc swoje deficyty.
                                          • maksimum TO DLACZEGO CHINY SKUPUJA TYLE TON DOLAROW? 24.11.03, 09:47
                                            komentator napisała:

                                            > maksimum napisał:
                                            >
                                            > > Deficyt oznacza roznice miedzy exportem a importem.
                                            > > USA zawsze exportowaly do Chin i musisz popracowac nad soba i poszukac co
                                            > USA
                                            > > wysylaja do Chin a nie pytac sie po ludziach.
                                            >
                                            > No to ci wyjasnimy wprost: USA nie ma w tej chwili konkurencyjnego towaru na
                                            > tyle zeby pokryc swoje deficyty.

                                            TO W JAKIM CELU CHINY SKUPUJA TYLE TON DOLAROW??????????
                                            • komentator Dlaczego chomikuja baksy? 25.11.03, 08:18
                                              maksimum napisał:

                                              > TO W JAKIM CELU CHINY SKUPUJA TYLE TON DOLAROW??????????

                                              Chinczycy maja kolosalna nadwyzke 100 mld baksow i utrzymuja sztywny
                                              kurs waluty. Podobnie jak reszta Azjatow.

                                              Dlaczego?

                                              Dlatego ze w ten sposob unikaja koniecznosci bardzo glebokiej restrukturyzacji
                                              jaka potrzebna jest ich ekonomiom. Taka restrukturyzacaj wstrzasnelaby calym
                                              systemem ekonomiczno-politycznym. Zamiast tego wladze utrzymuja sztywny kurs
                                              subsydiujac w efekcie USA co pozwala na utrzymywanie systemu poprzez ogromne
                                              nadwyzki handlowe generowane przez supersprawne przemysly eksportowe. Tak jest
                                              w Japonii, Korei, Taiwanie i w Chinach gdzie na dodatek rzadzi stary
                                              komunistyczny rezym ale to nikomu nie przeszkadza bo dzieki temu rezymowi
                                              konsumenci maja tani towar.

                                              W Japonii na dodatek politycy utrzymujacy stare struktury zadluzyli kraj do
                                              poziomu 140% PKB.

                                              Sa to oczywiste absurdy i paranoje ale tak sie to kreci.

                                              • feezyk Re: Dlaczego chomikuja baksy? 25.11.03, 14:43
                                                Japonczycy maja overcapacity i zal im zatrzymac maszyny.
                                                Czekaja az Chiny beda na tyle rozwiniete zeby moc duzo
                                                sprzedawac na ten rynek.

                                                Chinczycy obnizaja natomiast koszt wlasnej sily
                                                roboczej dzieki czemu zdobywaja coraz wiecej rynkow
                                                zbytu na swoje towary. W Chinach jest mnostwo miejsca
                                                na rozwoj konsumpcji i zapotrzebowanie na technologie,
                                                dlatego jest prawdopodobne, ze juz niedlugo zaczna
                                                wydawac skupowane bucksy.

                                                Rozwoj Chin bedziem mial powazne skutki dla USA.
                                                Wzrosnie cena ropy i spadnie sila nabywcza dolara co
                                                zahamuje wzrost najbardziej energochlonnej gospodarki
                                                swiata.

                                                Pozdrawiam
                                                F.
                                                • maksimum Re: Dlaczego chomikuja baksy? 25.11.03, 15:12
                                                  feezyk napisał:

                                                  > Japonczycy maja overcapacity i zal im zatrzymac maszyny.
                                                  > Czekaja az Chiny beda na tyle rozwiniete zeby moc duzo
                                                  > sprzedawac na ten rynek.
                                                  >
                                                  > Chinczycy obnizaja natomiast koszt wlasnej sily
                                                  > roboczej dzieki czemu zdobywaja coraz wiecej rynkow
                                                  > zbytu na swoje towary. W Chinach jest mnostwo miejsca
                                                  > na rozwoj konsumpcji i zapotrzebowanie na technologie,
                                                  > dlatego jest prawdopodobne, ze juz niedlugo zaczna
                                                  > wydawac skupowane bucksy.
                                                  >
                                                  > Rozwoj Chin bedziem mial powazne skutki dla USA.
                                                  > Wzrosnie cena ropy i spadnie sila nabywcza dolara co
                                                  > zahamuje wzrost najbardziej energochlonnej gospodarki
                                                  > swiata.
                                                  >
                                                  > Pozdrawiam
                                                  > F.

                                                  To sie Marcee ucieszy!
      • feezyk Sprostowanie 25.11.03, 14:16
        wolo napisał:

        > Post datowany 19 maja. Pół roku temu.
        > W zasadzie nikt nie trafił, mieliśmy zadeklarowanych obstawiaczy mocne euro-
        > słaby dolar (m. in. ja) i zadeklarowanych przeciwników

        Zdaje sobie sprawe ze niezbyt to byla precyzyjna prognoza:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=6101637&a=6155752
        "Wahania 1.10 - 1.20 USD/EU."

        ale sie niezle sprawdzila z wyjatkiem paru dni z kursem 1.08-1.09


        > Od tamtej pory wiele się zmieniło i tylko kurs pozostaje na mniej więcej tym
        > samym poziomie. Euro kolejny raz przekroczyło 1,18 ale coraz mniej wierzę w to
        > (wiara to dobre słowo), że uda się przekroczyć 1,2. Dolar jest co prawda
        > wyjątkowo słaby ale cała słabość dolara poszła w inne waluty (CAD, YEN, AUD,
        > GBP i inne mają swoje wieloletnie maksy do USD). EUR wiele na tym nie
        > skorzystało.

        Euro skorzystalo juz wczesniej. Zmiana kursu o 30%
        w ciagu poltora roku to naprawde duzo.



        > Czytałem niedawno jakiś poll na temat, która z walut jest najbardziej straci w
        > najbliższych miesiącach: 33% wskazań to USD, 28% wskazań to EUR. Pytanie
        > pozostaje więc aktualne: Ile będzie eur/usd za pół roku?

        Po amatorsku: 1.15-1.25

        Pozdrawiam
        F.
        • komentator Po ile baks za POL ROKU? 26.11.03, 07:39
          feezyk napisał:

          > > Czytałem niedawno jakiś poll na temat, kt
          > > najbliższych miesiącach: 33% wskazań to USD, 28% wskazań to EUR. Pytanie
          > > pozostaje więc aktualne: Ile będzie eur/usd za pół roku?
          > Po amatorsku: 1.15-1.25

          Przewidywania kursu baksa sa teraz niemozliwe bo kurs NIE odzwierciedla
          (bardzo slabych) fundamentow ekonomii USA. Kurs jest totalnie manipulowany
          przez Azjatow, sama Japonia wyda na podtrzymanie baksa w tym roku ze 200 mld
          $. Niedawno w jeden dzien wydano 9 mld. Dlatego nasze prognozy 1.40 na razie
          nie spelnily sie. Innymi slowy kurs $ odzwierciedla teraz slabosci systemowe
          ekonomii azjatyckich ktore nie maja ochoty na gleboka restrukturyzacje i
          zamiast tego wydaja kase na podtrzymanie systemow.

          Na pytanie wiec ile bedzie baks za pol roku sa dwie odpowiedzi:

          - jezeli dotychczasowy system nie padnie 1.10-1.35 zaleznie od ochoty
          Azjatow na wydawanie coraz wiekszych ilosci kasy

          - jezeli system padnie - to SKY IS THE LIMT na przyklad 2:1, a gdyby
          nastapilo tez odejscie od rozliczen za rope w $ to bylaby prawdziwa
          Argetyna w USA, kurs paniki 3:1

    • Gość: greenspanski Re: 2usd/1eur IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 24.11.03, 11:05
      Problemy mniejszosci religijnych w europie zachodniej zmusza wladze EBC do
      mocnego Euro aby propozycje prymy do wyjazdu byly konsekwentne.

      A USA dalej bedzie sie szarpalo z parytetem chinskiego yuanna.
      • maksimum Re: 2usd/1eur 24.11.03, 18:10
        Gość portalu: greenspanski napisał(a):

        > Problemy mniejszosci religijnych w europie zachodniej zmusza wladze EBC do
        > mocnego Euro aby propozycje prymy do wyjazdu byly konsekwentne.

        To dlaczego tlumacza sie,ze inflacja zmusza ich do wysokich st% ?

        > A USA dalej bedzie sie szarpalo z parytetem chinskiego yuanna.

        Bo powod rzeczywiscie jest.
        • komentator co jest 25.11.03, 08:20
          maksimum napisał:

          > > mocnego Euro aby propozycje prymy do wyjazdu byly konsekwentne.
          > To dlaczego tlumacza sie,ze inflacja zmusza ich do wysokich st% ?

          Wysokie stopy w Europie? To absurd. A inflacja jest ok. 2%. Wiec
          stop nie mozna za bardzo obnizyc.

          > > A USA dalej bedzie sie szarpalo z parytetem chinskiego yuanna.
          > Bo powod rzeczywiscie jest.

          Oczywiscie ze jest. Ale USA powinny tez ograniczyc swoj deficyt budzetowy.
          • Gość: , DLACZEGO??? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.11.03, 22:24
            "Wysokie stopy w Europie? To absurd. A inflacja jest ok. 2%. Wiec
            stop nie mozna za bardzo obnizyc."

            Stopy mozna obnizac do zera.
            • komentator Zero 26.11.03, 07:42
              Gość portalu: , napisał(a):

              > "Wysokie stopy w Europie? To absurd. A inflacja jest ok. 2%. Wiec
              > stop nie mozna za bardzo obnizyc."
              > Stopy mozna obnizac do zera.

              Mozna tylko inflacja sie rozpedzi i bedzie jeszcze wiekszy klopot. Na razie
              jest tak ze w EUropie nie da sie drukowac ile wlezie bo zagranica nie
              chomikuje euro.
          • maksimum Re: co jest 25.11.03, 23:19
            komentator napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > > mocnego Euro aby propozycje prymy do wyjazdu byly konsekwentne.
            > > To dlaczego tlumacza sie,ze inflacja zmusza ich do wysokich st% ?
            >
            > Wysokie stopy w Europie? To absurd. A inflacja jest ok. 2%. Wiec
            > stop nie mozna za bardzo obnizyc.
            >
            > > > A USA dalej bedzie sie szarpalo z parytetem chinskiego yuanna.
            > > Bo powod rzeczywiscie jest.
            >
            > Oczywiscie ze jest. Ale USA powinny tez ograniczyc swoj deficyt budzetowy.

            Juz zaraz bedziemy to robili,ale najpierw musielismy rozpedzic gospodarke.
            • komentator Rozpedzanie na deficytach 26.11.03, 07:45
              maksimum napisał:

              > > Oczywiscie ze jest. Ale USA powinny tez ograniczyc swoj deficyt budzetowy.
              > Juz zaraz bedziemy to robili,ale najpierw musielismy rozpedzic gospodarke.

              Im bardziej rozpedzacie tym macie wieksze deficyty. To jest rozpedzanie na
              deficytach i kredytach.
              • Gość: greenspanski Re: Rozpedzanie na deficytach !! BRAVO !! IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 26.11.03, 10:41
                Z wielka przyjemnoscia i radoscia czytam ze inteligencja i logika naszy rodakow
                czytelnikow nie idzie na marne.

                To jest wlasnie TA droga drodzy Polacy : Teraz albo nigdy !!

                Jeszcze tylko przekonac naszych sojusznikow do kupna naszej wydrukowanej
                jeszcze cieplej zlotoweczki : Teraz albo nigdy !!

    • wolo Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 28.11.03, 11:53
      miota się i miota ponad 1.1990 i ....
      czekam, czekam
      28 listopada to będzie dziś
      • Gość: MACIEJ SLOWO SIE RZEKLO W MAJU 1,20-1,25 IP: *.ny325.east.verizon.net 28.11.03, 15:01
        --------------------------------------------------------------------------------
        To bardzo ciekawe pytanie.
        USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,25
        doll za euro.
        --------------------------------------------------------------------------------
        To co napisalem w maju powoli zaczyna sie sprawdzac.
        • komentator Zjazd 29.11.03, 16:27
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > To bardzo ciekawe pytanie.
          > USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,25
          > doll za euro.
          > To co napisalem w maju powoli zaczyna sie sprawdzac.

          W maju to ty jak zwykle pisales glupoty o sile ekonomii USA.

          A teraz mozesz napisac co bedzi dalej: zjazd do 2:1 czy 3:1?
          • maksimum Re: Zjazd. NAIWNY KOMCIU 29.11.03, 23:47
            komentator napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > To bardzo ciekawe pytanie.
            > > USA chca jak najwyzszego euro,czyli w marzeniach sennych licza na 1,20-1,2
            > 5
            > > doll za euro.
            > > To co napisalem w maju powoli zaczyna sie sprawdzac.
            >
            > W maju to ty jak zwykle pisales glupoty o sile ekonomii USA.

            Ja przytoczylem,co napisalem w maju,a ty swoich glupot nie mozesz poprzec
            przykladem.

            > A teraz mozesz napisac co bedzi dalej: zjazd do 2:1 czy 3:1?
        • Gość: Edek Re: SLOWO SIE RZEKLO W MAJU 1,20-1,25 IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.03, 17:05
          Pisales bzdury.Pamietasz ta historie o eksporcir niemieckim i euro?I teraz,gdy euro tak wysokie,Niemcy wyprzedzily USA w eksporcie.Cos nie trafiasz...
          • Gość: MACIEJ Re: SLOWO SIE RZEKLO W MAJU 1,20-1,25 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.12.03, 04:45
            Juz nawet sie domyslam,ze EU mialo zaplanowane wyjscie z recesji.Przyjdzie im
            troche poczekac i zobaczymy ile jest wart ten potezny export niemiecki.
            Bo jak exportuja do Stanow lub gdziekolwiek poza EU a euro rosnie,to ceny
            niemieckich towarow rosna.
            NIEMCY SA NA DUZYM ZAKRECIE.THE CURVE.


            December 3, 5:00 PM: EUR/$..1.2109 $/JPY..108.26 GBP/$..1.728 $/CHF..1.2861 AUD/
            $..0.7369 $/CAD..1.3008

            Euro Leads Dollar Damage on Mixed US Data by Ashraf Laidi

            Another new landmark was reached for the euro today, as the single currency
            broke to a new all time high above the $1.21 mark, exploiting the escalating
            gloom in the US currency. A round of data releases further supporting the US
            recovery failed to inspire the dollar mainly because the figures proved weaker
            than expectations. The dollar also failed to get a boost from rallying US
            stocks, which attained their best levels in 1 years.

            The US productivity locomotive continued along the tracks of recovery,
            registering a 9.4% revision in Q3 from the prior 8.1% figure. But the high
            profile headline figure had little impact on the dollar as it stood below
            consensus forecasts of a 9.7% rise.
            • komentator Maciejowe bajeczki i prawda 04.12.03, 10:12
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Juz nawet sie domyslam,ze EU mialo zaplanowane wyjscie z recesji.Przyjdzie
              >im troche poczekac i zobaczymy ile jest wart ten potezny export niemiecki.
              > Bo jak exportuja do Stanow lub gdziekolwiek poza EU a euro rosnie,to ceny
              > niemieckich towarow rosna. NIEMCY SA NA DUZYM ZAKRECIE.THE CURVE.

              O curve, myslisz jak true yankee. Czyli myslisz ze jestes pepkiem swiata hehe.

              Problem Niemiec, EU, Azji i reszty ekonomii swiatowej vs. USofA jest taki jak
              nowotworu w stosunku do reszty organizmu.

              Jak patrzysz na nowotwor to widzisz obledny rozwoj, rosnie w oczach.

              Z punktu widzenia nowotworu jest to znakomita sytuacja, rewelacja.

              Reszta organizmu jest natomiast w dziwnym stanie: produkuje na rzecz nowotoworu
              wiec jak nowotwor zbiera to jest dobrze. Na dodatek nowotwor robi chytra
              przewalanke wysylajac sygnaly ze wszystko jest w najlepszym porzadku.
              Ale z drugiej strony nowotwor zaczyna zbierac takie zasoby ze niszczy
              organizm a na dodatek zatruwa go swoimi odpadami.

              I tak jest z USA, wysysa sie swiatowa ekonomie na gigantyczna skale produkujac
              zielony papier.

              Sytuacja jest w tej chwili taka ze rynki wreszcie zorientowaly sie co tu jest
              grane. Teraz musi zaczac sie kuracja ale bedzie ona bardzo trudna. Bo nie
              chodzi tu tylko o odciecie nowotworu od zasobow ale rowniez i przestawienie
              reszty organizmu z produkcji na nowotwor na produkcje na wlasne potrzeby.
              To jest kolosalny problem i na pewno nie pomoze tu tylko spadek kursu $ wobec
              €. Mozna nawet powiedziec ze ten spadek kursu nic nie zmieni wiec rynek bedzie
              musial zareagowac w ostrzejszy sposob przez odczepienie walut azjatyckich
              a byc moze i przez eliminacje platnosci w $ za rope. Oczywiscie mozna
              powiedziec ze USofA sa przygotowane na taka ewentualnosc bo ropa z Iraku
              jest zabezpieczona a do sasiadow dwa kroki ale to juz bedzie gra o super
              stawki.
              • maksimum SLOWO SIE RZEKLO W MAJU : 1,20-1,25 06.12.03, 05:35
                komentator napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > Juz nawet sie domyslam,ze EU mialo zaplanowane wyjscie z recesji.Przyjdzie
                > >im troche poczekac i zobaczymy ile jest wart ten potezny export niemiecki.
                > > Bo jak exportuja do Stanow lub gdziekolwiek poza EU a euro rosnie,to ceny
                > > niemieckich towarow rosna. NIEMCY SA NA DUZYM ZAKRECIE.THE CURVE.
                >
                > O curve, myslisz jak true yankee. Czyli myslisz ze jestes pepkiem swiata hehe.
                >
                > Problem Niemiec, EU, Azji i reszty ekonomii swiatowej vs. USofA jest taki jak
                > nowotworu w stosunku do reszty organizmu.

                USA jest jedyna zdrowa gospodarka,a EU i Japonia to nowotwor.

                December 5, 4:00 PM: EUR/$..1.2159 $/JPY..107.64 GBP/$..1.729 $/CHF..1.2744 AUD/
                $..0.7362 $/CAD..1.3049
                • Gość: MACIEJ Re: SLOWO SIE RZEKLO W MAJU : 1,20-1,25 IP: *.ny325.east.verizon.net 08.12.03, 17:52
                  Dzisiaj jest 1,2228 doll za euro i export niemiecki sie sypie do nas za pol ceny


                  USA jest jedyna zdrowa gospodarka,a EU i Japonia to nowotwor.

                  December 5, 4:00 PM: EUR/$..1.2159 $/JPY..107.64 GBP/$..1.729 $/CHF..1.2744 AUD/
                  $..0.7362 $/CAD..1.3049
                  • wolo Re: SLOWO SIE RZEKLO W MAJU : 1,20-1,25 08.12.03, 18:30
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Dzisiaj jest 1,2228 doll za euro i export niemiecki sie sypie do nas za pol
                    cen
                    > y

                    Czyżby? Dolar słaby a oni jeszcze obniżają ceny? Muszą mieć cholerny wzrost
                    wydajności.
                    • Gość: Edek Re: SLOWO SIE RZEKLO W MAJU : 1,20-1,25 IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.03, 18:52
                      Gospodarka niemiecka jednak w tym roku wzrosnie.O 0,5 %.Eksport wzrosnie niesamowicie.BMW pobije rekord sprzedazy samochodow.VW osiagnal w Listopadzie najwieksza sprzedaz aut w USA w ostatnich 30 latach.Niemiecka produkcja samochodow wynosila w Listopadzie 512.200 samochodow i byla najwyzsza od 1998 roku.Miejmy nadzieje,ze dollar dalej spadnie.Moze nareszcie gospodarka w Europie sie ruszy.Bo w ostatnich latach,jak dollar byl wysoki,nic sie nie dzialo.
                      • komentator Edek godny Macieja 08.12.03, 20:08
                        Gość portalu: Edek napisał(a):

                        > Gospodarka niemiecka jednak w tym roku wzrosnie.O 0,5 %.Eksport wzrosnie
                        niesam
                        > owicie.BMW pobije rekord sprzedazy samochodow.VW osiagnal w Listopadzie
                        najwiek
                        > sza sprzedaz aut w USA w ostatnich 30 latach.Niemiecka produkcja samochodow
                        wyn
                        > osila w Listopadzie 512.200 samochodow i byla najwyzsza od 1998 roku.Miejmy
                        nad
                        > zieje,ze dollar dalej spadnie.Moze nareszcie gospodarka w Europie sie
                        ruszy.Bo
                        > w ostatnich latach,jak dollar byl wysoki,nic sie nie dzialo.

                        Wnioski godne Macieja. Ekonomia niemiecka ma duze problemy strukturalne co
                        oznacza ze czesc eksportowa ma sie dobrze a reszta slabiutko. Zacytuj wyniki
                        Porsche to bedzie rewelacja. A Niemcy jako calosc wymagaja poteznych reform
                        socjalu, sektora bankowego, subsydiow, obnizenia kosztow pracy.

                        Duzy spadek dolara bedzie bardzo korzystny dla wszystkich NA DLUZSZA METE.
                        Dlatego ze zmniejszy uzaleznienie swiatowej ekonomii od dolara i przywroci
                        normalna ekonomie w USA.
                        • Gość: Edek Re: Edek godny Macieja IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.03, 20:15
                          Koszty produkcji sa w Niemczech tak niskie,ze ich produkty maga konkurowac nawet z produktami najtanszych krajow.Nieprzypadkowo Niemcy wyprzedzily w Pazdzierniku USA w eksporcie towarow.A to trucie o rentach,ubezpieczeniach itd to lanie wody.
                          To nie ma nic wspolnego z gospodarka.Niemcy oszczedzaja ponad 10% swej forsy.
                          Na rok jest tego 160 mld,euro.I tu jest problem,syte spoleczenstwo przekonac,zeby jeszcze cos kupowalo,a nie oszczedzalo.
                          • maksimum Re: Edek godny Macieja 15.12.03, 00:30
                            Gość portalu: Edek napisał(a):

                            > Koszty produkcji sa w Niemczech tak niskie,ze ich produkty maga konkurowac
                            nawet z produktami najtanszych krajow.Nieprzypadkowo Niemcy wyprzedzily w
                            Pazdzierniku USA w eksporcie towarow.A to trucie o rentach,ubezpieczeniach itd
                            to lanie wody.

                            Gdyby koszty produkcji w EU tak niskie,to po co sa w EU cla zaporowe i po co
                            moratoria na zywnosc amerykanska?

                            > To nie ma nic wspolnego z gospodarka.Niemcy oszczedzaja ponad 10% swej forsy.
                            > Na rok jest tego 160 mld,euro.I tu jest problem,syte spoleczenstwo
                            przekonac,ze by jeszcze cos kupowalo,a nie oszczedzalo.

                            Amerykanie sa bogatsi od Niemcow i w dalszym ciagu kupuja a biedniejsi Niemcy
                            nie wiedza na co pieniadze wydac.
                            Ciekawe ,co?
                            • Gość: Jas Re: Edek godny Macieja IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.03, 15:27
                              A ile zarabia srednio Amerykanin i ile ma zaoszczedzone?Bo patrzac na dane miesieczne podawane na Yahoo,to sredni zarobek robotnika wynosi 15 $.W Niemczech wynosi 15 euro,to jest 18$.
                              • Gość: MACIEJ Re: Edek godny Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 15.12.03, 19:17
                                To podaj link do tych danych.
                                Poza tym produkcja to tylko okolo 30% doch nar.
                                • maksimum ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU? 1,30 ? 30.12.03, 07:08
                                  Nie bede ukrywal,ze jestem jedynym,ktory odpowiedzial prawidlowo na to wlasnie
                                  pytanie zadane pol roku temu.
                                  Czy w MAJU 2004 doll/euro bedzie 1,30 ?

                                  Hydraulik obudz sie!
                                  • komentator Dolec nie jest juz waluta rynkowa 30.12.03, 08:13
                                    maksimum napisał:

                                    > Nie bede ukrywal,ze jestem jedynym,ktory odpowiedzial prawidlowo na to
                                    >wlasnie pytanie zadane pol roku temu.
                                    > Czy w MAJU 2004 doll/euro bedzie 1,30 ?

                                    1.30 moze byc za dwa tygodnie a w maju 2:1 bo fundamenty sa takie ze dolec
                                    staje sie waluta smieciem na rynku miedzynarodowym. Ale to nie ma znaczenia bo
                                    wszystko zalezy od tego ile kasy rzuca Japonczycy na podtrzymanie baksa. W tym
                                    roku bedzie tego na ok. 200 mld a Japonczycy deklaruja ze w roku 2004 maja
                                    limit ponad 1 000 mld na interwencje.

                                    Wniosek z tego taki ze dolec przestal byc waluta z kursem rynkowym tylko jest
                                    waluta manipulowana. Jezeli Japonczycy rzeczywiscie beda skupowali dolcow co
                                    miesiac srednio na 100 mld to kurs moze byc i 1:1. Po prostu USA maja deficyty
                                    na 1 000 mld dolcow rocznie a Japonia jest gotowa oplacic te deficyty. Wiec
                                    ogolny bilans bedzie w porzadku - tylko lepiej nie mowic o silnej ekonomii USA
                                    i super rozwoju a o tym jak Japonczycy finansuja USA.
                                    • maksimum Re: Dolec nie jest juz waluta rynkowa 31.12.03, 05:29
                                      komentator napisała:

                                      > maksimum napisał:
                                      >
                                      > > Nie bede ukrywal,ze jestem jedynym,ktory odpowiedzial prawidlowo na to
                                      > >wlasnie pytanie zadane pol roku temu.
                                      > > Czy w MAJU 2004 doll/euro bedzie 1,30 ?
                                      >
                                      > 1.30 moze byc za dwa tygodnie a w maju 2:1 bo fundamenty sa takie ze dolec
                                      > staje sie waluta smieciem na rynku miedzynarodowym. Ale to nie ma znaczenia
                                      bo wszystko zalezy od tego ile kasy rzuca Japonczycy na podtrzymanie baksa. W
                                      tym roku bedzie tego na ok. 200 mld a Japonczycy deklaruja ze w roku 2004 maja
                                      > limit ponad 1 000 mld na interwencje.

                                      To Japonczycy maja wiecej kaski od Amerykanow???????

                                      > Wniosek z tego taki ze dolec przestal byc waluta z kursem rynkowym tylko jest
                                      > waluta manipulowana.

                                      Widze,ze masz bardzo szeroko otwarte oczy,ale chyba sie wolowiny z BSE najadles.
                                      Dolar byl waluta manipulowana,a teraz przechodzi na wolny kurs.


                                      > Jezeli Japonczycy rzeczywiscie beda skupowali dolcow co
                                      > miesiac srednio na 100 mld to kurs moze byc i 1:1.

                                      A nie pomyslales jaki jest GDP Japonii?
                                      I jaki wplyw bedzie mial taki doplyw Yenow na gospodarke Japonii?


                                      > Po prostu USA maja deficyty
                                      > na 1 000 mld dolcow rocznie a Japonia jest gotowa oplacic te deficyty. Wiec
                                      > ogolny bilans bedzie w porzadku - tylko lepiej nie mowic o silnej ekonomii
                                      USA i super rozwoju a o tym jak Japonczycy finansuja USA.

                                      Nie slyszalem ,zeby ktokolwiek prosil Japonczykow o kupowanie dolarow.
                                      Idz sie moze dobrze upij komentator,to z nowym rokiem zaczniesz lepiej gadac.
                                      • komentator Dolec NIE jest juz waluta rynkowa 31.12.03, 10:56
                                        maksimum napisała:


                                        > > 1.30 moze byc za dwa tygodnie a w maju 2:1 bo fundamenty sa takie ze dolec
                                        > > staje sie waluta smieciem na rynku miedzynarodowym. Ale to nie ma znaczeni
                                        > a bo wszystko zalezy od tego ile kasy rzuca Japonczycy na podtrzymanie
                                        >baksa. W tym roku bedzie tego na ok. 200 mld a Japonczycy deklaruja ze w roku
                                        򗶴 maja limit ponad 1 000 mld na interwencje.
                                        > To Japonczycy maja wiecej kaski od Amerykanow???????

                                        Maja duze nadwyzki eksportowe, ich stopy procentowe sa zero a w ekonomii
                                        jest deflacja od wielu lat wiec moga generowac kasy ile wlezie.

                                        > > Wniosek z tego taki ze dolec przestal byc waluta z kursem rynkowym tylko
                                        > > jest waluta manipulowana.
                                        > Widze,ze masz bardzo szeroko otwarte oczy,ale chyba sie wolowiny z BSE
                                        > najadles.

                                        Hehe, BSE to u was jest na maksimum.

                                        > Dolar byl waluta manipulowana,a teraz przechodzi na wolny kurs.

                                        Walnelo ci po headzie:

                                        quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aITRwyxnuPFk&refer=home
                                        Against the dollar, the yen has climbed 11 percent this year even as Japan
                                        spent a record of more than 20 trillion yen ($187.1 billion) to stem the
                                        currency's appreciation.

                                        Dolar/euro spadlo do 1.26 bo Japonczycy zrobili swieta i nie interweniuja.
                                        Zaczna za tydzien i dolar magicznie wzrosnie. To jest czysta manipulacja.

                                        >- tylko lepiej nie mowic o silnej ekonomii
                                        > USA i super rozwoju a o tym jak Japonczycy finansuja USA.
                                        > Nie slyszalem ,zeby ktokolwiek prosil Japonczykow o kupowanie dolarow.
                                        > Idz sie moze dobrze upij komentator,to z nowym rokiem zaczniesz lepiej gadac.

                                        Majaczysz jak typical yankee. Japonczykow oczywiscie nikt nie prosi o kupowanie
                                        dolcow, robia to sami zeby wykrecic sie od reformowania swojej ekonomii (a maja
                                        najwyzsze zdaluzenie na swieciem 140% GDP). ALe to nie ma znaczenia bo w
                                        efekcie finansuja ekonomie USA.

                                        Niezwyklosc tej sytuacji polega na tym ze normalnie kraj manipuluje swoja
                                        waluta jezeli ma na to ochote. A w tym przypadku jest inaczej.

                                        A wiec poziom dolca bez japonskiej manipulacji to podloga jesli nie piwnica.
                                        A z japonska manipulacja moze byc ile sie da. 1.30 moze byc za tydzien ale
                                        japonczycy kupia drobne kilkadziesiat mld dolcow i kurs wzrosnie.
                                        • maksimum DOLL/EURO 1,35 ZA POL ROKU 31.12.03, 14:35
                                          komentator napisała:

                                          > > To Japonczycy maja wiecej kaski od Amerykanow???????
                                          >
                                          > Maja duze nadwyzki eksportowe, ich stopy procentowe sa zero a w ekonomii
                                          > jest deflacja od wielu lat wiec moga generowac kasy ile wlezie.
                                          >
                                          > > > Wniosek z tego taki ze dolec przestal byc waluta z kursem rynkowym ty
                                          > lko
                                          > > > jest waluta manipulowana.
                                          > > Widze,ze masz bardzo szeroko otwarte oczy,ale chyba sie wolowiny z BSE
                                          > > najadles.
                                          >
                                          > Hehe, BSE to u was jest na maksimum.

                                          W Stanach jedna krowa,kupiona zreszta w Kanadzie zaczela sie glupio
                                          usmiechac,to ja rabnelismy i nie bedziemy juz krow w Kanadzie kupowac.

                                          > > Dolar byl waluta manipulowana,a teraz przechodzi na wolny kurs.
                                          >
                                          > Walnelo ci po headzie:
                                          >
                                          > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aITRwyxnuPFk&refer=home
                                          > Against the dollar, the yen has climbed 11 percent this year even as Japan
                                          > spent a record of more than 20 trillion yen ($187.1 billion) to stem the
                                          > currency's appreciation.

                                          To przeciez niczego nie dowodzi.

                                          > Dolar/euro spadlo do 1.26 bo Japonczycy zrobili swieta i nie interweniuja.

                                          A co maja Japonczycy do euro ty chalupniku ekonomiczny,ktoremu nie starcza do
                                          pierwszego???????

                                          > Zaczna za tydzien i dolar magicznie wzrosnie. To jest czysta manipulacja.
                                          >
                                          > >- tylko lepiej nie mowic o silnej ekonomii
                                          > > USA i super rozwoju a o tym jak Japonczycy finansuja USA.
                                          > > Nie slyszalem ,zeby ktokolwiek prosil Japonczykow o kupowanie dolarow.
                                          > > Idz sie moze dobrze upij komentator,to z nowym rokiem zaczniesz lepiej gad
                                          > ac.
                                          >
                                          > Majaczysz jak typical yankee. Japonczykow oczywiscie nikt nie prosi o
                                          kupowanie dolcow, robia to sami zeby wykrecic sie od reformowania swojej
                                          ekonomii (a maja
                                          > najwyzsze zdaluzenie na swieciem 140% GDP). ALe to nie ma znaczenia bo w
                                          > efekcie finansuja ekonomie USA.

                                          To wytlumacz im ,zeby przestali kombinowac kursem Yena i zaczeli reformowac
                                          gospodarke!

                                          > Niezwyklosc tej sytuacji polega na tym ze normalnie kraj manipuluje swoja
                                          > waluta jezeli ma na to ochote. A w tym przypadku jest inaczej.

                                          Takie manipulacje powoduja export po cenach dumpingowych i TEGO NIE MOZNA ROBIC
                                          KIEDY SIEM MA OCHOTE!

                                          > A wiec poziom dolca bez japonskiej manipulacji to podloga jesli nie piwnica.
                                          > A z japonska manipulacja moze byc ile sie da. 1.30 moze byc za tydzien ale
                                          > japonczycy kupia drobne kilkadziesiat mld dolcow i kurs wzrosnie.

                                          TO TYPOWY OBJAW BSE ,KIEDY JAPONIA Z EURO CI SIE MYLI!
                                          • komentator DOLEC/EURO 3:1, 2:1 albo 1:1 ZA POL ROKU 31.12.03, 15:29
                                            maksimum napisał:

                                            > > Against the dollar, the yen has climbed 11 percent this year even as Japan
                                            > > spent a record of more than 20 trillion yen ($187.1 billion) to stem the
                                            > > currency's appreciation.
                                            > To przeciez niczego nie dowodzi.

                                            Haha trzeba byc yankeskim redneckiem zeby cos takiego napisac. Co by bylo
                                            gdyby Japonczycy nie rzucili tej kasy na podtzymanie? A na przyszly rok
                                            przygotowani sa do zakupu ponad 1000 mld baksow.

                                            > > Dolar/euro spadlo do 1.26 bo Japonczycy zrobili swieta i nie interweniuja.
                                            > A co maja Japonczycy do euro ty chalupniku ekonomiczny,ktoremu nie starcza
                                            >do pierwszego???????

                                            Jestes kompletnym balwanem. Waluty sa polaczone, jak jeny sa podtrzymywane to
                                            kapital ucieka do euro i euro przejmuje caly ciezar spadajacego dolca.

                                            > Takie manipulacje powoduja export po cenach dumpingowych i TEGO NIE MOZNA
                                            >ROBIC KIEDY SIEM MA OCHOTE!

                                            Haha tylko ze sa one USA na reke bo towary z Azji sa tanie.

                                            > TO TYPOWY OBJAW BSE ,KIEDY JAPONIA Z EURO CI SIE MYLI!

                                            Pleciesz glupoty bez sensu. Rynek walutowy gra GLOWNIE na zwyzke euro bo wie
                                            ze za jenem stoi kupa kasy na interwencje. Kazda interwnecja jena powoduje
                                            dalsze przesuwanie ealut na euro.

                                            Czyli ile bedzie dolec za pol roku zalezy od Japonczykow. Jezeli rzeczywiscie
                                            beda chcieli kupic za 1 000 mld dolce to moga podtrzymac dolca na poziomie
                                            jaki chca. Tylko ze dolec nie bedzie wtedy w ogole odzwierciedlal fundamentow
                                            USA.
                                            • maksimum DOLEC/EURO 3:1, 2:1 GLUPIS TY KOMENTATOR,GLUPIS 06.01.04, 05:25
                                              komentator napisała:

                                              > Jestes kompletnym balwanem. Waluty sa polaczone, jak jeny sa podtrzymywane to
                                              > kapital ucieka do euro i euro przejmuje caly ciezar spadajacego dolca.

                                              Glupis Ty komentator,glupis.
                                              Kapital idzie tam,gdzie mozna wiecej ZAROBIC.
                                              euro wzroslo w ciagu ostatniego roku o 20% a NASDAQ o 50%
                                              Glupie ludzie inwestujom w euro a madre z NASDAQ!
                                              • markk Re: DOLEC/EURO 3:1, 2:1 GLUPIS TY KOMENTATOR,GLUP 06.01.04, 15:29
                                                maksimum napisał:

                                                > komentator napisała:
                                                >
                                                > > Jestes kompletnym balwanem. Waluty sa polaczone, jak jeny sa podtrzymywane
                                                > to
                                                > > kapital ucieka do euro i euro przejmuje caly ciezar spadajacego dolca.
                                                >
                                                > Glupis Ty komentator,glupis.
                                                > Kapital idzie tam,gdzie mozna wiecej ZAROBIC.
                                                > euro wzroslo w ciagu ostatniego roku o 20% a NASDAQ o 50%
                                                > Glupie ludzie inwestujom w euro a madre z NASDAQ!

                                                W rzeczywistosci inwestycje w Euro sa zupelnie uzasadnione. Wystarczy poczytac
                                                jakiekolwiek dzisiejsze czasopisma finansowe gdzie okazuje sie ze Fed zamierza
                                                utrzymywac niskie stopy procentowe znacznie dluzej niz oryginalnie
                                                przewidywano czyli co najmniej do Lipca 2004 roku a prawdopodobnie jeszcze
                                                dluzej. Fed obawia sie deflacji poniewaz spadek wartosci dolara nie ma
                                                praktycznego wplywu na ceny towarow w USA. Ceny rodzime nie podnosza sie a
                                                ceny towarow importowanych spadaja poniewaz importerzy ustalaja ceny towarow w
                                                dolarach wiec cena powiedzmy Mercedesa czy Ferrari jest taka sama w dolarach w
                                                USA jak rok temu pomimo ze w Euro samochody te sa tansze o 18 procent. W
                                                praktyce mamy do czynienia z konkurencja wiec importerzy musza obnizac ceny
                                                jeszcze wiecej niz te 18 procent.

                                                money.cnn.com/2004/01/05/news/economy/fed/index.htm
                                                mk
                                                • komentator Dolec w rekach Azjatow 07.01.04, 09:31
                                                  markk napisała:


                                                  > Fed obawia sie deflacji poniewaz spadek wartosci dolara nie ma
                                                  > praktycznego wplywu na ceny towarow w USA. Ceny rodzime nie podnosza sie a
                                                  > ceny towarow importowanych spadaja poniewaz importerzy ustalaja ceny towarow
                                                  >w dolarach wiec cena powiedzmy Mercedesa czy Ferrari jest taka sama w
                                                  >dolarach w USA jak rok temu pomimo ze w Euro samochody te sa tansze o 18
                                                  >procent. W praktyce mamy do czynienia z konkurencja wiec importerzy musza
                                                  >obnizac ceny jeszcze wiecej niz te 18 procent.

                                                  Wlasnie. To pozwala USA zyc na gigantycznych deficytach i konsumowac
                                                  importowane towary w zamian za zielony papier. Na dodatek kurs dolca
                                                  podtrzymuja Azjaci.

                                                  Wszystko byloby pieknie tylko jest jeden drobny problem: Rynek pokapowal
                                                  ze jest to PRZEWALANKA: wysysanie zasobow swiata do USA w zamian za zielony
                                                  papier a wlasciwie zielone liczby na kontach bankowych.

                                                  Co bedzie wiec dalej? Rynek juz wie ze cos jest nie w porzadku i nie nabiera
                                                  sie na dane o wzroscie ekonomii USA.

                                                  Nastepnym etap przyjdzie gdy stanie sie jasne ze normalny spadek kursu dolca
                                                  nic nie zmienia a deficyty dalej rosna.

                                                  Wtedy nastapi gwaltowny odwrot i panika. Rynek w koncu wymusi na USA realna
                                                  ekonomie.
                                                  • maksimum PANIKA I KRYZYS OBEJMA CALY SWIAT JAK MIEDZYNARODO 07.01.04, 15:09
                                                    komentator napisała:

                                                    > markk napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Fed obawia sie deflacji poniewaz spadek wartosci dolara nie ma
                                                    > > praktycznego wplywu na ceny towarow w USA. Ceny rodzime nie podnosza sie a
                                                    > > ceny towarow importowanych spadaja poniewaz importerzy ustalaja ceny towar
                                                    > ow w dolarach wiec cena powiedzmy Mercedesa czy Ferrari jest taka sama w
                                                    > >dolarach w USA jak rok temu pomimo ze w Euro samochody te sa tansze o 18
                                                    > >procent. W praktyce mamy do czynienia z konkurencja wiec importerzy musza
                                                    > >obnizac ceny jeszcze wiecej niz te 18 procent.
                                                    >
                                                    > Wlasnie. To pozwala USA zyc na gigantycznych deficytach i konsumowac
                                                    > importowane towary w zamian za zielony papier. Na dodatek kurs dolca
                                                    > podtrzymuja Azjaci.
                                                    > Wszystko byloby pieknie tylko jest jeden drobny problem: Rynek pokapowal
                                                    > ze jest to PRZEWALANKA: wysysanie zasobow swiata do USA w zamian za zielony
                                                    > papier a wlasciwie zielone liczby na kontach bankowych.
                                                    > Co bedzie wiec dalej? Rynek juz wie ze cos jest nie w porzadku i nie nabiera
                                                    > sie na dane o wzroscie ekonomii USA.
                                                    >
                                                    > Nastepnym etap przyjdzie gdy stanie sie jasne ze normalny spadek kursu dolca
                                                    > nic nie zmienia a deficyty dalej rosna.
                                                    >
                                                    > Wtedy nastapi gwaltowny odwrot i panika. Rynek w koncu wymusi na USA realna
                                                    > ekonomie.

                                                    Panika to jest w Polsce i EU z powodu spadajacej stopy zyciowej ludnosci.
                                                    Cwani EUropejscy pseudointelektualisci wmowili wam,ze PANIKA I KRYZYS OGARNA
                                                    CALY SWIAT JAK KOLEJNA MIEDZYNARODOWKA.
                                                    I WTEDY KOLEJNY LENIN,CZYLI TYM RAZEM KOMENTATOR OGARNIE LUDZKI LUD.
                                              • markk Re: 06.01.04, 15:29
                                                maksimum napisał:

                                                > komentator napisała:
                                                >
                                                > > Jestes kompletnym balwanem. Waluty sa polaczone, jak jeny sa podtrzymywane
                                                > to
                                                > > kapital ucieka do euro i euro przejmuje caly ciezar spadajacego dolca.
                                                >
                                                > Glupis Ty komentator,glupis.
                                                > Kapital idzie tam,gdzie mozna wiecej ZAROBIC.
                                                > euro wzroslo w ciagu ostatniego roku o 20% a NASDAQ o 50%
                                                > Glupie ludzie inwestujom w euro a madre z NASDAQ!

                                                W rzeczywistosci inwestycje w Euro sa zupelnie uzasadnione. Wystarczy poczytac
                                                jakiekolwiek dzisiejsze czasopisma finansowe gdzie okazuje sie ze Fed zamierza
                                                utrzymywac niskie stopy procentowe znacznie dluzej niz oryginalnie
                                                przewidywano czyli co najmniej do Lipca 2004 roku a prawdopodobnie jeszcze
                                                dluzej. Fed obawia sie deflacji poniewaz spadek wartosci dolara nie ma
                                                praktycznego wplywu na ceny towarow w USA. Ceny rodzime nie podnosza sie a
                                                ceny towarow importowanych spadaja poniewaz importerzy ustalaja ceny towarow w
                                                dolarach wiec cena powiedzmy Mercedesa czy Ferrari jest taka sama w dolarach w
                                                USA jak rok temu pomimo ze w Euro samochody te sa tansze o 18 procent. W
                                                praktyce mamy do czynienia z konkurencja wiec importerzy musza obnizac ceny
                                                jeszcze wiecej niz te 18 procent.

                                                money.cnn.com/2004/01/05/news/economy/fed/index.htm
                                                mk
                                              • markk Co powiada FED? 06.01.04, 15:30
                                                maksimum napisał:

                                                > komentator napisała:
                                                >
                                                > > Jestes kompletnym balwanem. Waluty sa polaczone, jak jeny sa podtrzymywane
                                                > to
                                                > > kapital ucieka do euro i euro przejmuje caly ciezar spadajacego dolca.
                                                >
                                                > Glupis Ty komentator,glupis.
                                                > Kapital idzie tam,gdzie mozna wiecej ZAROBIC.
                                                > euro wzroslo w ciagu ostatniego roku o 20% a NASDAQ o 50%
                                                > Glupie ludzie inwestujom w euro a madre z NASDAQ!

                                                W rzeczywistosci inwestycje w Euro sa zupelnie uzasadnione. Wystarczy poczytac
                                                jakiekolwiek dzisiejsze czasopisma finansowe gdzie okazuje sie ze Fed zamierza
                                                utrzymywac niskie stopy procentowe znacznie dluzej niz oryginalnie
                                                przewidywano czyli co najmniej do Lipca 2004 roku a prawdopodobnie jeszcze
                                                dluzej. Fed obawia sie deflacji poniewaz spadek wartosci dolara nie ma
                                                praktycznego wplywu na ceny towarow w USA. Ceny rodzime nie podnosza sie a
                                                ceny towarow importowanych spadaja poniewaz importerzy ustalaja ceny towarow w
                                                dolarach wiec cena powiedzmy Mercedesa czy Ferrari jest taka sama w dolarach w
                                                USA jak rok temu pomimo ze w Euro samochody te sa tansze o 18 procent. W
                                                praktyce mamy do czynienia z konkurencja wiec importerzy musza obnizac ceny
                                                jeszcze wiecej niz te 18 procent.

                                                money.cnn.com/2004/01/05/news/economy/fed/index.htm
                                                mk
                                                • maksimum Re: Co powiada FED? 06.01.04, 20:43
                                                  The Fed ignored falling commodity prices and a rising dollar in 1999 and 2000,
                                                  tightening monetary policy anyway. The result was a recession and deflation,"
                                                  said Brian Wesbury, the conservative chief economist at Griffin Kubik Stephens
                                                  & Thompson in Chicago. "This time the Fed is making the same mistake, but in
                                                  the opposite direction. The result will be rising inflationary pressures and
                                                  bond yields."

                                                  INFLACJA WYSTEPUJE WTEDY,GDY JEST BRAK SILY ROBOCZEJ I PRESJA NA PLACE.
                                                  JESLI WZROST GOSPODARCZY NASTEPUJE Z POWODU WZROSTU WYDAJNOSCI PRACY,TO GROZBA
                                                  INFLACJI JEST ZNIKOMA.
                                                  GDY BEZROBOCIE SPADNIE PONIZEJ 5% TO ZACZNIE SIE INFLACJA,BO TRZEBA BEDZIE
                                                  NIEUDACZNIKOW DO ROBOTY TEZ BRAC.

                                                  Bernanke: Don't hold your breath
                                                  Even though their key federal funds rate is at 1 percent
                                                  • Gość: MACIEJ KOMENTATOR SIE WYGLUPIL ZE DOLL/EURO BEDZIE 3:1 IP: *.ny325.east.verizon.net 15.01.04, 06:26
                                                    A tu sie okazuje,ze ni z tego ni z owego doll nabiera sily!
                                                    Co ty na to komentator?
                                                  • komentator Lepiej czytac niz paplac glupoty 15.01.04, 07:20

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=10156578
                                                    Panika w stylu argentynskim i 3:1 bylyby juz blisko ale jesli Japonczycy
                                                    beda utrzymywac USA to najwyzej sami sie wykoncza hehe.
                                                  • maksimum paplac glupoty KOMENTATOR CYTUJE SAM SIEBIE 21.01.04, 05:48
                                                    komentator napisała:

                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=10156578
                                                    > Panika w stylu argentynskim i 3:1 bylyby juz blisko ale jesli Japonczycy
                                                    > beda utrzymywac USA to najwyzej sami sie wykoncza hehe.

                                                    Komentator,ja moge siebie cytowac,bo ja tu zawsze mam racje,ale nie radzilbym
                                                    Ci nasladowac mnie,bo Ty nie masz fundamentalnej wiedzy z zakresu ekonomii.
                                                    To 3:1 doll/euro to byl zwykly wyglup,kontroluj troche swoje zarty.
                                                    Widzisz ze doll nie moze dojsc do 1,30 i gdyby doszedl to bylby wielki sukces.
                                                    Nie moge sie na to doczekac!
                                                  • komentator MAKSIMUM IDIOTYZMU 21.01.04, 08:13
                                                    maksimum napisał:

                                                    > > Panika w stylu argentynskim i 3:1 bylyby juz blisko ale jesli Japonczycy
                                                    > > beda utrzymywac USA to najwyzej sami sie wykoncza hehe.
                                                    > Komentator,ja moge siebie cytowac,bo ja tu zawsze mam racje,ale nie
                                                    >radzilbym
                                                    > Ci nasladowac mnie,bo Ty nie masz fundamentalnej wiedzy z zakresu ekonomii.
                                                    > To 3:1 doll/euro to byl zwykly wyglup,kontroluj troche swoje zarty.
                                                    > Widzisz ze doll nie moze dojsc do 1,30 i gdyby doszedl to bylby wielki
                                                    >sukces. Nie moge sie na to doczekac!

                                                    Widac ze jestes typowym yankesem i jestes slepy na to ze Japonczycy kupili 50
                                                    mld dolcow to kurs spadl. Zobaczymy na ile starczy im kasy. Bez Japonczykow
                                                    3:1 byloby juz dawno. Dolec trzyma sie wylacznie na subsydiach
                                                    azjatyckich. Ale 1.30 sie doczekasz i wiecej tez hehe.
                                                  • Gość: MACIEJ PAPLAC GLUPOTY IP: *.ny325.east.verizon.net 21.01.04, 14:22
                                                    To widze teraz wyraznie ze 1,3 doll za euro pomylilo Ci sie z 3:1.
                                                    Ja mysle ,ze TYLKO Tobie to mozna wybaczyc.
                                                  • Gość: MACIEJ STRINGI ! IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.04, 07:19
                                                    • Re: STRINGI- za czy przeciw?
                                                    ikw1 17.01.2004 11:06 odpowiedz na list

                                                    za, chociaż ostatnio musiałam szybko nabyc zwykle majtki bo wybierałam się od
                                                    rehabilitanta i w stringach czulabym sie glupio zwłaszcza ze wg. standartów na
                                                    tym forum to jestem grubasem /42-44/178/
                                                    nie rozumiem tego wątku z uwieraniem stringów w d..., chodzę generalnie w
                                                    spodniach przez co majtki i tak zwijają mi się pomiędzy pośladkami chodząc w
                                                    stringach mniej materialu mi się tam "zjeżdza" = jest mi wygodniej

                                                    • Re: STRINGI- za czy przeciw? IP: *.spray.net.pl
                                                    Gość: obiektywnymen 17.01.2004 21:20 odpowiedz na list

                                                    A może tak zaczęłybyście myśleć głowami , a nie ...........?

                                                    • Re: STRINGI- za czy przeciw? IP: 212.76.37.*
                                                    Gość: Jacuniek 17.01.2004 22:23 odpowiedz na list

                                                    A ja jak widze stringi, to mi sie zbiera na wymioty i jak one musza ladnie
                                                    pachniec, zwlaszcza po kupce... Polecam dla nekrofilów !

                                                    • Re: STRINGI- za czy przeciw? IP: 155.158.61.*
                                                    Gość: nikt ważny 18.01.2004 12:35 odpowiedz na list


                                                    ludzkość rozwiązała już ten problem!wiesz? wymyślono papier toaletowy.
                                                  • komentator BLIND YANKEE MACIEY 22.01.04, 07:48
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > To widze teraz wyraznie ze 1,3 doll za euro pomylilo Ci sie z 3:1.
                                                    > Ja mysle ,ze TYLKO Tobie to mozna wybaczyc.

                                                    1.3 sie utrzyma jak Japonczycy beda dalej qpowali baksy na gigantyczna
                                                    skale. Bez Japonczykow dolec bedzie w Pearl Harbor czyli 3:1. Tylko
                                                    Yankesi nie widza ze sa finansowani przez Tokio.
                                                  • pit_b Trzy po trzy? 22.01.04, 20:40
                                                    Ze niby piecioprocentowy deficyt obrotow biezacych wymaga trzykrotnej
                                                    deprecjacji waluty, zeby doprowadzic do rownowagi? Polska miala ze 7% i co?
                                                  • maksimum WIDE OPENED EYES OF YANKEE MACIEY 22.01.04, 21:40
                                                    komentator napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To widze teraz wyraznie ze 1,3 doll za euro pomylilo Ci sie z 3:1.
                                                    > > Ja mysle ,ze TYLKO Tobie to mozna wybaczyc.
                                                    >
                                                    > 1.3 sie utrzyma jak Japonczycy beda dalej qpowali baksy na gigantyczna
                                                    > skale. Bez Japonczykow dolec bedzie w Pearl Harbor czyli 3:1. Tylko
                                                    > Yankesi nie widza ze sa finansowani przez Tokio.

                                                    A probowales porownac wielkosc gospodarki Japonii do gospodarki USA????????
                                                    To jest jak piesc do oka i Japonce maja wplyw TYLKO na kurs swojej waluty.
                                                  • komentator Bez Japonii bylby $Pearl Harbor 22.01.04, 22:06
                                                    maksimum napisał:

                                                    > A probowales porownac wielkosc gospodarki Japonii do gospodarki USA????????
                                                    > To jest jak piesc do oka i Japonce maja wplyw TYLKO na kurs swojej waluty.

                                                    Haha przez to ze Japonczycy i w ogole Azjaci sqpuja dolce i je magazynuja
                                                    USA moze sobie je drukowac bez obawy inflacji ani spadku kursu.

                                                    W r. 2003 Japonczycy qpili 190 mld $, w tym roku juz kilkadziesiat. Gdzie
                                                    bylby dolec bez tych interwencji?

                                                    A 3:1 jest mozliwe jezeli rynek zacznie masowo pozbywac sie dolcow tak ze
                                                    nawet interwencje nie pomoga. Dlatego Japonczycy oglosili ze sa przygotowani
                                                    do zqpu 1 000 mld czyli lacznie calego deficytu USA. To fantastyczna suma
                                                    i oczywiscie jezeli Japonia tak zrobi to po prostu zlikwiduje deficyty USA
                                                    i problemu nie bedzie. Ale problem jest w tym ze Japonia juz ma zadluzenie
                                                    na poziomie 145% PKB co jest tez fantastyczne.
                                                  • maksimum Re: Bez Japonii bylby $Pearl Harbor albo NAGASAKI 22.01.04, 23:07
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > A probowales porownac wielkosc gospodarki Japonii do gospodarki USA???????
                                                    > > To jest jak piesc do oka i Japonce maja wplyw TYLKO na kurs swojej waluty.
                                                    >
                                                    > Haha przez to ze Japonczycy i w ogole Azjaci sqpuja dolce i je magazynuja
                                                    > USA moze sobie je drukowac bez obawy inflacji ani spadku kursu.

                                                    Mylisz kolejnosc.
                                                    Dolary najpierw sa drukowane,a dopiero pozniej moga byc kupowane przez Japoncow.

                                                    > W r. 2003 Japonczycy qpili 190 mld $, w tym roku juz kilkadziesiat. Gdzie
                                                    > bylby dolec bez tych interwencji?

                                                    Yen bylby ok 100 za 1 doll.Export Japonski do strefy dolarowej by ustal i gdzie
                                                    by byla Japonia jakby nie kupila tych dolarow?

                                                    > A 3:1 jest mozliwe jezeli rynek zacznie masowo pozbywac sie dolcow tak ze
                                                    > nawet interwencje nie pomoga.

                                                    Czemu Ty sie komentator tak uwziales na gdybanie?

                                                    > Dlatego Japonczycy oglosili ze sa przygotowani
                                                    > do zqpu 1 000 mld czyli lacznie calego deficytu USA. To fantastyczna suma
                                                    > i oczywiscie jezeli Japonia tak zrobi to po prostu zlikwiduje deficyty USA
                                                    > i problemu nie bedzie. Ale problem jest w tym ze Japonia juz ma zadluzenie
                                                    > na poziomie 145% PKB co jest tez fantastyczne.
                                                  • komentator Maksimum to Hiroshima 23.01.04, 07:51
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Mylisz kolejnosc.
                                                    > Dolary najpierw sa drukowane,a dopiero pozniej moga byc kupowane przez
                                                    >Japoncow

                                                    A pewnie. Tylko ze sie je drukuje bo i tak zostana sciagniete z rynku.

                                                    > > W r. 2003 Japonczycy qpili 190 mld $, w tym roku juz kilkadziesiat. Gdzie
                                                    > > bylby dolec bez tych interwencji?
                                                    > Yen bylby ok 100 za 1 doll.Export Japonski do strefy dolarowej by ustal i
                                                    >gdzie by byla Japonia jakby nie kupila tych dolarow?

                                                    Wlasnie. Japonia ma swoje kolosalne problemy wewnetrzne i jest kompletnie
                                                    uzalezniona od handlu z USA. Zamiast rozwiazac te problemy politycy japonscy
                                                    utrzymuja to co jest i qpuja dolce co doprowadzilo ze kraj bedzie mial niedlugo
                                                    zadluzenie powyzej 150% PKB czyli rekord swiatowy. Pytanie jak dlugo moze to
                                                    trwac.

                                                    A gadanie o 1:100 yen/$ to brednia. Dolec z ledwoscia utrzymuje sie na 106
                                                    pomimo kolosalnych zaqpow. Bez interwencji bylby blyskawiczny zjazd w dol.


                                                    Qpujac dolce Japonia podtrzymuje USA ktore dzieki temu moga zyc na darmowy
                                                    kredyt. To ten kredyt jest zrodlem "wspanialego" rozwoju USA.

                                                    > > A 3:1 jest mozliwe jezeli rynek zacznie masowo pozbywac sie dolcow tak ze
                                                    > > nawet interwencje nie pomoga.
                                                    > Czemu Ty sie komentator tak uwziales na gdybanie?

                                                    Bo jest to scenariusz bardzo prawdopodobny. Rynek juz sie zorientowal ze
                                                    drukowanie dolcow to smierdzaca sprawa i nie ma ochoty na qpowanie.
                                                    Dolce sqpuja obecnie w wiekszosci banki centralne, rynek komercyjny od nich
                                                    ucieka.
                                                  • maksimum A CO TO ZA ROZNICA KTO KUPUJE ? 28.01.04, 05:12
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Mylisz kolejnosc.
                                                    > > Dolary najpierw sa drukowane,a dopiero pozniej moga byc kupowane przez
                                                    > >Japoncow
                                                    >
                                                    > A pewnie. Tylko ze sie je drukuje bo i tak zostana sciagniete z rynku.
                                                    >
                                                    > > > W r. 2003 Japonczycy qpili 190 mld $, w tym roku juz kilkadziesiat. G
                                                    > dzie
                                                    > > > bylby dolec bez tych interwencji?
                                                    > > Yen bylby ok 100 za 1 doll.Export Japonski do strefy dolarowej by ustal i
                                                    > >gdzie by byla Japonia jakby nie kupila tych dolarow?
                                                    >
                                                    > Wlasnie. Japonia ma swoje kolosalne problemy wewnetrzne i jest kompletnie
                                                    > uzalezniona od handlu z USA. Zamiast rozwiazac te problemy politycy japonscy
                                                    > utrzymuja to co jest i qpuja dolce co doprowadzilo ze kraj bedzie mial
                                                    niedlugo
                                                    > zadluzenie powyzej 150% PKB czyli rekord swiatowy. Pytanie jak dlugo moze to
                                                    > trwac.
                                                    >
                                                    > A gadanie o 1:100 yen/$ to brednia. Dolec z ledwoscia utrzymuje sie na 106
                                                    > pomimo kolosalnych zaqpow. Bez interwencji bylby blyskawiczny zjazd w dol.

                                                    Nie jestem pewien czy dobrze siebie rozumiesz.
                                                    Blyskawiczny zjazd w dol musialby sie odbyc poprzez 1:100 doll/yen.

                                                    > Qpujac dolce Japonia podtrzymuje USA ktore dzieki temu moga zyc na darmowy
                                                    > kredyt. To ten kredyt jest zrodlem "wspanialego" rozwoju USA.

                                                    Wez sobie cos na uspokojenie!
                                                    Japonia ratuje siebie,pograzajac USA.
                                                    Gdyby Japonia przestala kupowac doll-to export amerykanski by wzrosl.
                                                    Kogo ty probujesz oglupiac komentator?

                                                    > > > A 3:1 jest mozliwe jezeli rynek zacznie masowo pozbywac sie dolcow ta
                                                    > k ze
                                                    > > > nawet interwencje nie pomoga.
                                                    > > Czemu Ty sie komentator tak uwziales na gdybanie?
                                                    >
                                                    > Bo jest to scenariusz bardzo prawdopodobny. Rynek juz sie zorientowal ze
                                                    > drukowanie dolcow to smierdzaca sprawa i nie ma ochoty na qpowanie.
                                                    > Dolce sqpuja obecnie w wiekszosci banki centralne, rynek komercyjny od nich
                                                    > ucieka.

                                                    A co to za roznica kto kupuje?
                                                  • komentator Sie zobaczy 28.01.04, 08:25
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Nie jestem pewien czy dobrze siebie rozumiesz.
                                                    > Blyskawiczny zjazd w dol musialby sie odbyc poprzez 1:100 doll/yen.

                                                    Jasne, ale sadzenie ze dolec zatrzymalby sie na 1:100 przy kolosalnym
                                                    deifcycie handlowym to bajka.

                                                    > Wez sobie cos na uspokojenie!
                                                    > Japonia ratuje siebie,pograzajac USA.
                                                    > Gdyby Japonia przestala kupowac doll-to export amerykanski by wzrosl.
                                                    > Kogo ty probujesz oglupiac komentator?

                                                    Haha wzroslby o ile? To znaczy wzroslby jakby dolec spadl poteznie a
                                                    wtedy USA nie mialyby kasy na import.

                                                    > > Bo jest to scenariusz bardzo prawdopodobny. Rynek juz sie zorientowal ze
                                                    > > drukowanie dolcow to smierdzaca sprawa i nie ma ochoty na qpowanie.
                                                    > > Dolce sqpuja obecnie w wiekszosci banki centralne, rynek komercyjny od nic
                                                    > h ucieka.
                                                    > A co to za roznica kto kupuje?

                                                    To jest absolutnie zasadnicza roznica. Oznacza ze dolec smierdzi dla rynku.
                                                    Podtrzymywanie przez banki centralne w ostatecznym efekcie nie moze zlikwidowac
                                                    tego smrodu. Wiec sie zobaczy co z tego wyniknie.
                                                  • maksimum Sie zobaczy JAK USA JESZCZE ODSKOCZY 03.02.04, 05:36
                                                    Narazie sie widzi jaki kon jest.
                                                    Wzrost GDP w USA w 2003 +4% bezrobocie 5,7% i tak sie bedzie trzymac.
                                                    W EU wzrost -0,2% bezrobocie 10% i bedzie jeszcze gorzej.
                                                  • komentator USA ODSKAKUJE REKORDOWO 06.02.04, 08:18
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Narazie sie widzi jaki kon jest.
                                                    > Wzrost GDP w USA w 2003 +4% bezrobocie 5,7% i tak sie bedzie trzymac.
                                                    > W EU wzrost -0,2% bezrobocie 10% i bedzie jeszcze gorzej.

                                                    Tak, ekonomia USA rozwija sie fenomenalnie:

                                                    news.bbc.co.uk/1/hi/business/3430405.stm
                                                    US budget deficit reaches $500bn

                                                    The US Federal budget deficit could reach $2.4 trillion over the next 10
                                                    years, $1 trillion more than previously estimated, official estimates said.

                                                    A dolec tez trzyma sie mocno:

                                                    quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=ajDbEYJ5cNnw&refer=home
                                                    The yen weakened to as much as 106.25 against the dollar,

                                                    Japanese Finance Minister Sadakazu Tanigaki pledged to keep selling the
                                                    currency to limit damage to exports from its yearlong rally.

                                                    Record Yen Sales

                                                    His comments came as the Ministry of Finance said last year's sales of yen
                                                    totaled 20.4 trillion yen ($192.2 billion), five times those of 2002. The Bank
                                                    of Japan spent a monthly record of 7.15 trillion yen in the four weeks to Jan.
                                                    26.

                                                    Drobne 70 mld dolcow w 26 dni, po to zeby byl fenomenalny rozwoj w USA hehe.
                                                  • maksimum MASZ WYRAZNIE NAPISANE:"RECORD YEN SALES" 06.02.04, 15:15
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Narazie sie widzi jaki kon jest.
                                                    > > Wzrost GDP w USA w 2003 +4% bezrobocie 5,7% i tak sie bedzie trzymac.
                                                    > > W EU wzrost -0,2% bezrobocie 10% i bedzie jeszcze gorzej.
                                                    >
                                                    > Tak, ekonomia USA rozwija sie fenomenalnie:
                                                    >
                                                    > news.bbc.co.uk/1/hi/business/3430405.stm
                                                    > US budget deficit reaches $500bn
                                                    >
                                                    > The US Federal budget deficit could reach $2.4 trillion over the next 10
                                                    > years, $1 trillion more than previously estimated, official estimates said.
                                                    >
                                                    > A dolec tez trzyma sie mocno:
                                                    >
                                                    > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=ajDbEYJ5cNnw&refer=home
                                                    > The yen weakened to as much as 106.25 against the dollar,
                                                    >
                                                    > Japanese Finance Minister Sadakazu Tanigaki pledged to keep selling the
                                                    > currency to limit damage to exports from its yearlong rally.
                                                    >
                                                    > Record Yen Sales
                                                    >
                                                    > His comments came as the Ministry of Finance said last year's sales of yen
                                                    > totaled 20.4 trillion yen ($192.2 billion), five times those of 2002. The
                                                    Bank of Japan spent a monthly record of 7.15 trillion yen in the four weeks to
                                                    Jan. 26.
                                                    >
                                                    > Drobne 70 mld dolcow w 26 dni, po to zeby byl fenomenalny rozwoj w USA hehe.

                                                    Masz wyraznie napisane "Record Yen Sales" tzn. ze Japonczycy ratuja SIEBIE
                                                    poprzez oslabianie Yena.
                                                    Czytanie ze zrozumieniem sie klania.
                                                  • komentator O jeny maksimum jankesizmu 06.02.04, 20:50
                                                    maksimum napisała:

                                                    > > Drobne 70 mld dolcow w 26 dni, po to zeby byl fenomenalny rozwoj w USA heh
                                                    > e.
                                                    > Masz wyraznie napisane "Record Yen Sales" tzn. ze Japonczycy ratuja SIEBIE
                                                    > poprzez oslabianie Yena.
                                                    > Czytanie ze zrozumieniem sie klania.

                                                    O jeny to juz jest maksimum jankesizmu:

                                                    To znaczy jakby w styczniu nie sciagneli z rynku 70 mld dolcow to USA mialoby
                                                    sie rewelacyjnie a dolec by podskoczyl?

                                                  • maksimum CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM SIE KLANIA. 06.02.04, 22:53
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisała:
                                                    >
                                                    > > > Drobne 70 mld dolcow w 26 dni, po to zeby byl fenomenalny rozwoj w US
                                                    > A hehe.
                                                    > > Masz wyraznie napisane "Record Yen Sales" tzn. ze Japonczycy ratuja SIEBIE
                                                    >
                                                    > > poprzez oslabianie Yena.
                                                    > > Czytanie ze zrozumieniem sie klania.
                                                    >
                                                    > O jeny to juz jest maksimum jankesizmu:
                                                    >
                                                    > To znaczy jakby w styczniu nie sciagneli z rynku 70 mld dolcow to USA mialoby
                                                    > sie rewelacyjnie a dolec by podskoczyl?

                                                    Oczywiscie,ze USA mialoby sie rewelacyjnie,bo Yen by sie wzmocnil i japonski
                                                    export do USA ustal.
                                                  • komentator O jeny, jeny niepotrzebne? 07.02.04, 20:32
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Oczywiscie,ze USA mialoby sie rewelacyjnie,bo Yen by sie wzmocnil i japonski
                                                    > export do USA ustal.

                                                    Bez japonskiego finansowania nastapilby katastrofalny spadek dolca, USA nie
                                                    mialyby kasy na zaqp towarow z importu i ekonomia by sie zwijala, tyle rope
                                                    mozna by dowozic konwojami z Iraku.

                                                  • maksimum Re: O jeny, jeny niepotrzebne? 08.02.04, 03:03
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczywiscie,ze USA mialoby sie rewelacyjnie,bo Yen by sie wzmocnil i japons
                                                    > ki export do USA ustal.
                                                    >
                                                    > Bez japonskiego finansowania nastapilby katastrofalny spadek dolca, USA nie
                                                    > mialyby kasy na zaqp towarow z importu i ekonomia by sie zwijala, tyle rope
                                                    > mozna by dowozic konwojami z Iraku.

                                                    Katastrofalny tzn o 3% czy o 5% ?
                                                    I gdyby Yen sie wzmocnil,to export japonski do USA by ustal i kupowalibysmy
                                                    amerykanskie towary.
                                                    Proste, co?
                                                  • komentator Re: O jeny, jeny niepotrzebne? 08.02.04, 18:00
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Katastrofalny tzn o 3% czy o 5% ?

                                                    Haha, 3 czy 5% to dolec traci nawet z japonska interwencja. Wiesz co to
                                                    sa liczby dwucyfrowe bliskie liczbom trzycyfrowym?

                                                    > I gdyby Yen sie wzmocnil,to export japonski do USA by ustal i kupowalibysmy
                                                    > amerykanskie towary.
                                                    > Proste, co?

                                                    Haha, jakie towary?
                                                  • maksimum Re: O jeny, jeny niepotrzebne? JAKIE TOWARY ? 08.02.04, 18:19
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Katastrofalny tzn o 3% czy o 5% ?
                                                    >
                                                    > Haha, 3 czy 5% to dolec traci nawet z japonska interwencja. Wiesz co to
                                                    > sa liczby dwucyfrowe bliskie liczbom trzycyfrowym?

                                                    Widze komentator,ze nadszedl czas na okresowa wizyte u lekarza i nie zapomnij
                                                    dodac,ze masz przywidzenia.
                                                    Gospodarka japonska to okolo 1/3 gospodarki amerykanskiej i interwencje
                                                    japonskie maja TYLKO znaczenie dla gospodarki japonskiej i maja bardzo maly
                                                    wplyw na gospodarke amerykanska.
                                                    To tak komentator jakbys poszczul slonia psem.

                                                    > > I gdyby Yen sie wzmocnil,to export japonski do USA by ustal i kupowalibysm
                                                    > y
                                                    > > amerykanskie towary.
                                                    > > Proste, co?
                                                    >
                                                    > Haha, jakie towary?

                                                    Import w USA to TYLKO 10% GDP ,a 90% to produkcja wlasna.

                                                  • komentator O jeny, co za balwanstwo 09.02.04, 08:00
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Widze komentator,ze nadszedl czas na okresowa wizyte u lekarza i nie
                                                    zapomnij
                                                    > dodac,ze masz przywidzenia.
                                                    > Gospodarka japonska to okolo 1/3 gospodarki amerykanskiej i interwencje
                                                    > japonskie maja TYLKO znaczenie dla gospodarki japonskiej i maja bardzo maly
                                                    > wplyw na gospodarke amerykanska.
                                                    > To tak komentator jakbys poszczul slonia psem.
                                                    > Import w USA to TYLKO 10% GDP ,a 90% to produkcja wlasna.

                                                    www.economist.com/opinion/displayStory.cfm?story_id=2404984
                                                    However, America must bear much of the blame for its failure to do anything to
                                                    curb household and government borrowing and so boost saving. Its easy monetary
                                                    and fiscal policies are now beginning to look reckless. The dollar's slide has
                                                    rightly shifted some of the burden of economic adjustment on to other
                                                    economies. Sooner or later, though, America will have to face up to its own
                                                    responsibilities, too.



                                                  • maksimum Re: O jeny, co za balwanstwo. POMYSL TROCHE. 10.02.04, 02:41
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Widze komentator,ze nadszedl czas na okresowa wizyte u lekarza i nie
                                                    > zapomnij
                                                    > > dodac,ze masz przywidzenia.
                                                    > > Gospodarka japonska to okolo 1/3 gospodarki amerykanskiej i interwencje
                                                    > > japonskie maja TYLKO znaczenie dla gospodarki japonskiej i maja bardzo mal
                                                    > y
                                                    > > wplyw na gospodarke amerykanska.
                                                    > > To tak komentator jakbys poszczul slonia psem.
                                                    > > Import w USA to TYLKO 10% GDP ,a 90% to produkcja wlasna.
                                                    >
                                                    > www.economist.com/opinion/displayStory.cfm?story_id=2404984
                                                    > However, America must bear much of the blame for its failure to do anything
                                                    to curb household and government borrowing and so boost saving. Its easy
                                                    monetary
                                                    > and fiscal policies are now beginning to look reckless. The dollar's slide
                                                    has rightly shifted some of the burden of economic adjustment on to other
                                                    > economies. Sooner or later, though, America will have to face up to its own
                                                    > responsibilities, too.

                                                    Pomysl troche komentator.
                                                    Gdy zwiekszasz oszczednosci,to musisz zmniejszyc zakupy.
                                                    A jak zmniejszasz zakupy,to GDP maleje.
                                                  • pit_b Re: O jeny, jeny niepotrzebne? JAKIE TOWARY ? 09.02.04, 19:51
                                                    maksimum napisał:

                                                    > komentator napisała:
                                                    >
                                                    > > maksimum napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Katastrofalny tzn o 3% czy o 5% ?
                                                    > >
                                                    > > Haha, 3 czy 5% to dolec traci nawet z japonska interwencja. Wiesz co to
                                                    > > sa liczby dwucyfrowe bliskie liczbom trzycyfrowym?
                                                    >
                                                    > Widze komentator,ze nadszedl czas na okresowa wizyte u lekarza i nie zapomnij
                                                    > dodac,ze masz przywidzenia.
                                                    > Gospodarka japonska to okolo 1/3 gospodarki amerykanskiej i interwencje
                                                    > japonskie maja TYLKO znaczenie dla gospodarki japonskiej i maja bardzo maly
                                                    > wplyw na gospodarke amerykanska.
                                                    > To tak komentator jakbys poszczul slonia psem.

                                                    A slyszales cos kiedys o wartosciach marginalnych?

                                                    > > > I gdyby Yen sie wzmocnil,to export japonski do USA by ustal i kupowal
                                                    > ibysm
                                                    > > y
                                                    > > > amerykanskie towary.
                                                    > > > Proste, co?
                                                    > >
                                                    > > Haha, jakie towary?
                                                    >
                                                    > Import w USA to TYLKO 10% GDP ,a 90% to produkcja wlasna.
                                                    >

                                                    Niewiele ponad 20% PKB USA to produkcja, a deficyt handlowy - to 5% PKB USA.
                                                    Biorac pod uwage duzy udzial uslug w eksporcie USA, sadze, ze z 1/3 towarow
                                                    sprzedawanych w USA to import (netto).
                                                  • maksimum Re: O jeny, jeny niepotrzebne? JAKIE TOWARY ? 10.02.04, 07:22
                                                    pit_b napisała:

                                                    > Niewiele ponad 20% PKB USA to produkcja, a deficyt handlowy - to 5% PKB USA.
                                                    > Biorac pod uwage duzy udzial uslug w eksporcie USA, sadze, ze z 1/3 towarow
                                                    > sprzedawanych w USA to import (netto).

                                                    Tego co jest w sklepie i kupuje sie do domu jest rzeczywiscie duzo.
                                                    Ale!
                                                    Najwiecej pieniedzy wydaje sie na splate domu,samochodu,zywnosc,rozrywki
                                                    (kino,teatr) restauracje itd.
                                                    No wiec domy,zywnosc,filmy,restauracje ,hotele sa w 100% Made in USA.
                                                    Samochody moze w 90%.
                                                    Rzuc okiem na budzet domowy.
                                                    Ile pieniedzy idzie na splate domu,lub czynsz,dodaj do tego oplaty za
                                                    samochod,ubezpieczenie,benzyne,zywnosc,kino,gazety,internet,telefon,swiatlo,gaz
                                                    Are You with me?

                                                  • komentator O jeny, strzal w genitalia 10.02.04, 08:16
                                                    maksimum napisał:

                                                    > pit_b napisała:
                                                    >
                                                    > > Niewiele ponad 20% PKB USA to produkcja, a deficyt handlowy - to 5% PKB US
                                                    > A.
                                                    > > Biorac pod uwage duzy udzial uslug w eksporcie USA, sadze, ze z 1/3 towaro
                                                    > w
                                                    > > sprzedawanych w USA to import (netto).
                                                    >
                                                    > Tego co jest w sklepie i kupuje sie do domu jest rzeczywiscie duzo.
                                                    > Ale!
                                                    > Najwiecej pieniedzy wydaje sie na splate domu,samochodu,zywnosc,rozrywki
                                                    > (kino,teatr) restauracje itd.
                                                    > No wiec domy,zywnosc,filmy,restauracje ,hotele sa w 100% Made in USA.
                                                    > Samochody moze w 90%.
                                                    > Rzuc okiem na budzet domowy.
                                                    > Ile pieniedzy idzie na splate domu,lub czynsz,dodaj do tego oplaty za
                                                    >
                                                    >samochod,ubezpieczenie,benzyne,zywnosc,kino,gazety,internet,telefon,swiatlo,ga
                                                    >z. Are You with me?

                                                    To wynika z tego ze ekonomia USA jest w duzej czesci ekonomia pasozytnicza
                                                    finansowana z zewnatrz oraz korzystajaca ze statusu dolca. Lacznie mozna to
                                                    ocenic na tysiace mld dolcow rocznie. Japonia deklaruje oczywiscie ze bedzie
                                                    finansowala USA ale raczej nie da sie tego robic bez konca.
                                                  • maksimum IMPORT Z JAPONII NIE JEST NAM POTRZEBNY! 10.02.04, 13:48
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > pit_b napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Niewiele ponad 20% PKB USA to produkcja, a deficyt handlowy - to 5% P
                                                    > KB US
                                                    > > A.
                                                    > > > Biorac pod uwage duzy udzial uslug w eksporcie USA, sadze, ze z 1/3 t
                                                    > owaro
                                                    > > w
                                                    > > > sprzedawanych w USA to import (netto).
                                                    > >
                                                    > > Tego co jest w sklepie i kupuje sie do domu jest rzeczywiscie duzo.
                                                    > > Ale!
                                                    > > Najwiecej pieniedzy wydaje sie na splate domu,samochodu,zywnosc,rozrywki
                                                    > > (kino,teatr) restauracje itd.
                                                    > > No wiec domy,zywnosc,filmy,restauracje ,hotele sa w 100% Made in USA.
                                                    > > Samochody moze w 90%.
                                                    > > Rzuc okiem na budzet domowy.
                                                    > > Ile pieniedzy idzie na splate domu,lub czynsz,dodaj do tego oplaty za
                                                    > >
                                                    > >samochod,ubezpieczenie,benzyne,zywnosc,kino,gazety,internet,telefon,swiatlo
                                                    > ,ga
                                                    > >z. Are You with me?
                                                    >
                                                    > To wynika z tego ze ekonomia USA jest w duzej czesci ekonomia pasozytnicza
                                                    > finansowana z zewnatrz oraz korzystajaca ze statusu dolca. Lacznie mozna to
                                                    > ocenic na tysiace mld dolcow rocznie. Japonia deklaruje oczywiscie ze bedzie
                                                    > finansowala USA ale raczej nie da sie tego robic bez konca.

                                                    A kto normalny przejmuje sie problemami Japonii?
                                                    Czy Japonczycy przejmuja sie moimi problemami?
                                                    Pominmy splate raty za dom,samochod(Ford)zywnosc,kino,restauracje,wakacje,to
                                                    samo ubezpieczenie samochodu kosztuje 1,000 doll rocznie.
                                                    Te rozne telewizory,kamery,VCR,DVD players kupujemy raz na pare lat i kosztuja
                                                    one 400-300 doll.
                                                  • maksimum EURO 1,2891 -I CZY ZBLIZA SIE INTERWENCJA? 17.02.04, 17:59
                                                    2/13/2004 10:44:00 AM Euro drops by full cent after posting sharp jump to fresh
                                                    1-month high at $1.2891. Rumors of intervention unconfirmed.

                                                    Ciekawe czy Fizyk widzi interwencje EU w wartosc euro?
                                                  • komentator Interwencja haha 17.02.04, 19:52
                                                    maksimum napisał:

                                                    > 2/13/2004 10:44:00 AM Euro drops by full cent after posting sharp jump to
                                                    >fresh 1-month high at $1.2891. Rumors of intervention unconfirmed.
                                                    > Ciekawe czy Fizyk widzi interwencje EU w wartosc euro?

                                                    Interwencja w wartosc euro jest nieprawdopodobna, EU nie bedzie przeciez
                                                    subsydiowala USA. Natomiast EU powinna popierac proces odczepiania od dolara.
                                                    Na przyklad byloby bardzo korzystne dla ekonomii swiatowej odejscie od
                                                    rozliczen za rope i innych surowcow w dolarach.
                                                  • maksimum CO PIERWSZE? OBRONA EURO CZY ROZL W EURO ZA ROPE 17.02.04, 23:03
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > 2/13/2004 10:44:00 AM Euro drops by full cent after posting sharp jump to
                                                    > >fresh 1-month high at $1.2891. Rumors of intervention unconfirmed.
                                                    > > Ciekawe czy Fizyk widzi interwencje EU w wartosc euro?
                                                    >
                                                    > Interwencja w wartosc euro jest nieprawdopodobna, EU nie bedzie przeciez
                                                    > subsydiowala USA. Natomiast EU powinna popierac proces odczepiania od dolara.
                                                    > Na przyklad byloby bardzo korzystne dla ekonomii swiatowej odejscie od
                                                    > rozliczen za rope i innych surowcow w dolarach.

                                                    Co nastapi najpierw komentator?
                                                    Interwencyjne oslabianie wartosci euro czy rozliczanie za rope w euro?


                                                  • komentator O jeny maksimum 18.02.04, 08:43
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Co nastapi najpierw komentator?
                                                    > Interwencyjne oslabianie wartosci euro czy rozliczanie za rope w euro?

                                                    O jeny maksimum, interwencja jest nieprawdopodobna wiec rozliczanie za rope
                                                    jest bardziej. Klucz do sytuacji jest w Tokio. Jezeli beda dalej qpowac dolce w
                                                    skali jak dotad czyli 70 mld na miesiac to wyqpia caly deficyt USA i formalnie
                                                    problemu nie bedzie. Pozostanie tylko sentyment rynku ktory bedzie
                                                    lagodnie obnizal wartosc dolca. Nie bedzie wtedy zmiany, ani interwencji ano
                                                    odejscia od dolcow. Natomiast drugi scenariusz to kapitulacja Japonczykow.
                                                    Wtedy dolec gwaltownie sie zalamie i rozliczenia beda w euro. Ale Japonczycy
                                                    beda oczywiscie bronic dolca do konca i gotowi sa rzucic na to fantastyczne
                                                    sumy, jest to niezwykla sytuacja ktorej jeszcze w historii nie bylo.
                                                  • Gość: Fitzcarraldo Re: EURO 1,2891 INTERWENCJA? NIE! A po co??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 22:02
                                                    Interwencja niepotrzebna - na rynku WSZYSCY już widzą tylko DALSZY SPADEK USD
                                                    więc przy takim sentymencie USD wkrótce....ZDROŻEJE!!!!!To samo widać na
                                                    wykresach par AUDUSD i ZARUSD - dolar wkrótce wzrośnie, a teraz układa
                                                    bottoming formation.
                                                    Podstawą może być np. pomarcowy odczyt M3 lub MZM, który potwierdzi dalszy
                                                    spadek podaży pieniądza w USA, pomimo rozkręconej na pełny regulator przez Bena
                                                    Bernanke prasy drukarskiej(ciekawe, czy w tym samym tempie co od września 2003 -
                                                    spadek o 2pkt%, najwięcej od 65 lat - DEFLACJA U BRAM USA???? - pozyjemy
                                                    zobaczymy), lub odwrotnie - wzrost rynkowych stóp % na 10Y i 30Y T-bonds do
                                                    atrakcyjnych poziomów dla tych wszystkich PIMCO i Company
                                                  • maksimum Re: EURO 1,2891 INTERWENCJA? NIE! A po co??? 18.02.04, 04:34
                                                    Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

                                                    > Interwencja niepotrzebna - na rynku WSZYSCY już widzą tylko DALSZY SPADEK USD
                                                    > więc przy takim sentymencie USD wkrótce....ZDROŻEJE!!!!!To samo widać na
                                                    > wykresach par AUDUSD i ZARUSD - dolar wkrótce wzrośnie, a teraz układa
                                                    > bottoming formation.

                                                    To by tak z grubsza wygladalo,ale EU ma chec podniesc st% i co wtedy?

                                                    > Podstawą może być np. pomarcowy odczyt M3 lub MZM, który potwierdzi dalszy
                                                    > spadek podaży pieniądza w USA, pomimo rozkręconej na pełny regulator przez
                                                    Bena Bernanke prasy drukarskiej(ciekawe, czy w tym samym tempie co od września
                                                    2003 spadek o 2pkt%, najwięcej od 65 lat - DEFLACJA U BRAM USA???? - pozyjemy
                                                    > zobaczymy), lub odwrotnie - wzrost rynkowych stóp % na 10Y i 30Y T-bonds do
                                                    > atrakcyjnych poziomów dla tych wszystkich PIMCO i Company

                                                    Zdecyduj sie,czy prasy pracuja pelna para,czy deflacja?
                                                  • Gość: , Re: EURO 1,2891 INTERWENCJA? NIE! A po co??? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 18.02.04, 20:08
                                                    dolar doszedl do wniosku, ze trzeba sie wzmocnic. 1.2729 teraz i co?
                                                    czary-mary.
                                                  • Gość: Fitzcarraldo Re: EURO 1. 2672 - INTERWENCJA? NIE! A po co??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 23:22
                                                    No i popatrz Maciej - prorok ze mnie czy cuś??? :-)Dolar sie mię słucha ;-)
                                                    Taki sliczny zjazd dzisiaj na Eurosie - prawie 300 pipsów. Otwieram ci ja rano
                                                    długą pozycję jak Pan Bóg i trend przykazał, a tu już po 2 godzinach widzę, że
                                                    wczorajszy closing nie do obrony - puściłem długą w niepamięć, łyknąłem stratę
                                                    i czekam, co dalej. W miarę rozwoju sytuacji wszystko jasne - skracać
                                                    trzeba!!!!!Wsparcia pękają jak zapałki - wujaszek dolar się obudził z letargu i
                                                    zaatakował. Więc ustawiłem krótkoterminowe shorty, średnioterminówkę zamknąłem
                                                    i dalej jechać na tym niedźwiedziu. A jazda się szykuje ciekawa - na dziennym
                                                    wykresie EURUSD dziś piękne objęcie bessy, jak się jutro potwierdzi (closing
                                                    niższy niż dziś) to może być wstęp do ruchu do EUR:USD 1:1 ;-))).
                                                    Kto patrzył uważnie na złoto, ten widział, że tam ładny podwójny szczyt
                                                    zrobiony, a to jest często ostrzeżenie dla walut (Au chodzi często odwrotnie do
                                                    USD i odrobinę wyprzedza).

                                                    Ty tu coś Maciuś o stopach w EU, że niby mają rosnąć - A TOBIE CO SIĘ ŚNIŁO????
                                                    Toż dzisiejsza pobudka na USD (JPY wyłamał się w górę z klina spadkowego - to
                                                    także sygnał na umocnienie USD, jak się jutro potwierdzi, to....!!!!!)niech
                                                    mnie drzwi ścisną jeśli nie jest projekcją rynku walutowego co do posiedzenia
                                                    FOMC w marcu - waluty idą pod strach przed podwyżką stóp via FED, choć zawodowi
                                                    czytacze Greenspeak'u piali z zachwytu nad niedawnym speachem Green'iego, jak
                                                    to prorynkowo (NYSE) się wypowiadał. Może gadka G. gadką, a co w skarbonce to
                                                    nasze i tak na wszelki wypadek trochę kasy ze stołu trzeba by wziąć???

                                                    Wracając do deflacji - chcesz Maciuś, żebym się zdecydował....A nie przyszło Ci
                                                    na myśl, że jedno z drugim może się doskonale zgadzać (spadek inflacji i wzrost
                                                    rynkowych stóp %)? Jest taki jeden przypadek, gdy inflacja mierzona np. CPI
                                                    może spadać, a rynkowe st% rosnąć (zgadnij, kiedy??)
                                                    Pewnie nie trafiłeś - to jest wtedy, gdy rząd ma duże potrzeby pożyczkowe i
                                                    emituje T-notes i T-bonds PONAD POZIOM RYNKOWEGO POPYTU - wtedy inflacja może
                                                    spadać, a rynkowe stopy% rosnąć, prawda??? Nie twierdzę, że tak właśnie jest
                                                    teraz (za mało danych po temu), ale możliwość taka istnieje.
                                                    Na razie surowce drożeją (jaka jazda na Cu w lutym- aż żałuję, że mnie tam nie
                                                    ma :-)) więc o deflacji możemy tylko pogawędzić, ale gdy M3 i MZM będą dalej
                                                    spadać, a surowce zaczną lecieć na pysk to kto wie???
                                                    Patrz, patrz na M3 i/lub MZM, to ostatnio bardzo ciekawy wykres - STAMTĄD
                                                    PRZYJDZIE ODPOWIEDŹ NA TWOJE PYTANIE O DEFLACJĘ, potencjał deflacyjny macie w
                                                    USA (ta góra długu ma swoje ciążenie na systemie finansowym, oj ma...)więc jest
                                                    się czego bać. I jak już ta pani D. przyjdzie Was odwiedzić, to jakoś nie
                                                    wierzę, by Ben Bernanke dał jej radę ze swoją prasą do wyciskania zielonego
                                                    soku z Waszyngtonów ;-))))Ale póki co surowce drożeją, więc o deflacji możemy
                                                    jeszcze pogawędzić sobie trochę, bo jeszcze nie przyszła.
                                                    Bye.
                                                  • Gość: , Re: EURO 1. 2672 - INTERWENCJA? NIE! A po co??? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 18.02.04, 23:28
                                                    Ales sie dziecko podniecil. Zarabiaj zarabiaj. Byle prognozy byly tak trafne
                                                    jak dlugie.-)))

                                                    Jak sie dolary zawroca, to polski dlug zagraniczny wzrosnie i tak w dupe
                                                    zbierzecie i tak.
                                                  • maksimum BYLY INTERWENCJE W EU I JAPONII ?CZY NIE BYLY 19.02.04, 00:44


                                                    February 18, 7:00 AM: EUR/$..1.2863 $/JPY..105.74 GBP/$..1.909 $/CHF..1.2248
                                                    AUD/$..0.7977 $/CAD..1.3111

                                                    Euro, Sterling Push to New as Dollar Gloom Deepens by Ashraf Laidi

                                                    At 8.30 AM Jan Housing Starts (exp 2 bln, prev 2.08 bln)

                                                    There was no interruption for the euro or sterling this time as both currencies
                                                    hit new highs against the beleaguered US currency. While the Asian central
                                                    banks are reported to have intervened in order to stabilize the rapid
                                                    appreciation in their currencies against the dollar, the European Central Bank
                                                    seems to be joining its UK counterpart in keeping silence about the rise in its
                                                    own currency. With no major data reports due in the US this morning, the
                                                    negative-dollar status quo is set to continue unless there are sign of clear
                                                    shifts in policies. The dollar gloom is especially highlighted by its continued
                                                    weakness despite signs of continued foreign interest in US assets as the
                                                    December data have shown on Tuesday. The currency's failure to sustain any
                                                    strength from strong data reports has also underlined its gloom.

                                                    EURUSD breaches above $1.29 as ECB sees no pain

                                                    The euro was propelled to a new all time high of $1.2926 after ECB council
                                                    member (Luxembourg) Guy Quaden said the central bank has no pain threshold
                                                    where the currency's rise may need to be stemmed. Quaden's comments fuelled the
                                                    euro to new highs as they stand in line with ECB Chief Trichet whose lack of
                                                    preoccupation with the renewed currency strengthening is signaling the green
                                                    light to markets to rush in with fresh bids. Trichet said on Monday that he saw
                                                    the region's interest rates as appropriate'' without making any reference to
                                                    currency volatility or excessive movements.

                                                    EURUSD is now adrift around the $1.2880s, facing preliminary support at 1.2850,
                                                    followed by 1.28 and 1.2770-the support line of the upward channel extending
                                                    from 1.2382 low thru the 1.2683 low. Subsequent declines seen holding at 1.2710-
                                                    the 38% retracement of the 1.2382-1.2926 rise. A renewed breach above 1.29 sees
                                                    resistance at 1.2930 followed by 1.2955-60 and 1.30.

                                                    USDJPY still supported by BoJ

                                                    The USDJPY rate is bucking the trend in most dollar pairs courtesy of the Bank
                                                    of Japan, which is suspected to have intervened to support the greenback
                                                    following a stronger than expected Q4 GDP report from Japan. The figures showed
                                                    GDP to have risen 1.7% in the Oct-Dec period on q/q basis, exceeding forecasts
                                                    of a 1.1% rise. On an annual basis, the figure rose 7%, its highest rate in 14
                                                    years, surpassing even the 4% level seen in the US in the same period. Finance
                                                    minister Tanigaki said the nations' currency policy remained unchanged as long
                                                    as the currency continued to overshoot.

                                                    Former Finance Ministry of International Affairs Eisuke Sakakibara warned that
                                                    Tokyo must discontinue its interventionist approach indicating that an exit
                                                    policy was inevitable at some point. Mr Sakakibara, formerly known as Mr. Yen
                                                    is reputed for moving currency markets with his comments
                                                  • komentator O jeny co za qpa bredni day tradera 19.02.04, 07:56
                                                    Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

                                                    > No i popatrz Maciej - prorok ze mnie czy cuś??? :-)Dolar sie mię słucha ;-)
                                                    > Taki sliczny zjazd dzisiaj na Eurosie - prawie 300 pipsów. Otwieram ci ja
                                                    >rano długą pozycję jak Pan Bóg i trend przykazał, a tu już po 2 godzinach
                                                    >widzę, że wczorajszy closing nie do obrony - puściłem długą w niepamięć,
                                                    >łyknąłem stratę
                                                    > i czekam, co dalej. W miarę rozwoju sytuacji wszystko jasne - skracać
                                                    > trzeba!!!!!Wsparcia pękają jak zapałki - wujaszek dolar się obudził z letargu
                                                    >i zaatakował.

                                                    O jeny, wiekszych qp bredni niz day trader to wymyslic nie mozna. O jeny,
                                                    kadzy rozumie ze tu chodzi tylko o jeny bo dolec jest calkowicie zalezny
                                                    od jena a day trader bredzi o atakach. Japonczycy rzucili jakies kolosalne
                                                    kwoty wiec euro i jeny spadly.

                                                    Pytanie tylko ile jenow rzucili. W styczniu sciagneli 70 mld dolcow z rynku,
                                                    wiec ile bedzie w lutym?
                                                  • maksimum Re: O jeny co za qpa bredni day tradera 19.02.04, 11:08
                                                    komentator napisała:

                                                    > Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):
                                                    >
                                                    > > No i popatrz Maciej - prorok ze mnie czy cuś??? :-)Dolar sie mię słucha ;-
                                                    > )
                                                    > > Taki sliczny zjazd dzisiaj na Eurosie - prawie 300 pipsów. Otwieram ci ja
                                                    > >rano długą pozycję jak Pan Bóg i trend przykazał, a tu już po 2 godzinach
                                                    > >widzę, że wczorajszy closing nie do obrony - puściłem długą w niepamięć,
                                                    > >łyknąłem stratę
                                                    > > i czekam, co dalej. W miarę rozwoju sytuacji wszystko jasne - skracać
                                                    > > trzeba!!!!!Wsparcia pękają jak zapałki - wujaszek dolar się obudził z leta
                                                    > rgu
                                                    > >i zaatakował.
                                                    >
                                                    > O jeny, wiekszych qp bredni niz day trader to wymyslic nie mozna. O jeny,
                                                    > kadzy rozumie ze tu chodzi tylko o jeny bo dolec jest calkowicie zalezny
                                                    > od jena a day trader bredzi o atakach. Japonczycy rzucili jakies kolosalne
                                                    > kwoty wiec euro i jeny spadly.
                                                    >
                                                    > Pytanie tylko ile jenow rzucili. W styczniu sciagneli 70 mld dolcow z rynku,
                                                    > wiec ile bedzie w lutym?

                                                    Nawet komentator takie rzeczy kuma!
                                                  • Gość: Fitzcarraldo Gdyby to było takie proste, nie byłoby takie sko- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 21:41
                                                    mplikowane.
                                                    Pięknie - po prostu tylko mieć wtyki w Bank of Japan i słuchać ile i kiedy
                                                    rzucają jenów na rynek i równo z nimi grać...tylko, że nie wydaje Wam się
                                                    MACIUSIU i KOMENTATORSIU, że RYNEK to jest nieco bardziej skomplikowana maszyna?
                                                    Pewnie Wam się nie wydaje, bo notowania jedynie na ekranie CNBC lub innego
                                                    Bloomberga oglądacie i stąd te filozofie Wasze. Przyłóżcie choćby te 200$ do
                                                    rynku, a dowiecie się, czy to wszystko takie proste i czy to tak łatwo da się
                                                    wszystko wytłumaczyć.
                                                    Cóż - przywilej ignoranta, widzieć wszędzie łatwe i proste wyjaśnienia, nie mam
                                                    zamiaru pozbawiać Was tego przywileju - bajdurzcie dalej o jenach, euro i
                                                    dolarach.
                                                    Gdyby to było łatwe, to już dawno Japończycy sterowaliby kursem jena, a nie
                                                    rozpaczliwie BRONILI go przed rynkiem, wydając na ten cel fortunę.
                                                    Jeszcze jedno - historia uczy, że wszelkie interwencje tylko chwilowo odsuwają
                                                    problem - rynek i tak ZROBI SWOJE.
                                                  • komentator O jeny to proste 19.02.04, 22:43
                                                    Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

                                                    > Gdyby to było łatwe, to już dawno Japończycy sterowaliby kursem jena, a nie
                                                    > rozpaczliwie BRONILI go przed rynkiem, wydając na ten cel fortunę.
                                                    > Jeszcze jedno - historia uczy, że wszelkie interwencje tylko chwilowo
                                                    >odsuwają problem - rynek i tak ZROBI SWOJE.

                                                    O jeny to ´jasne, tylko nie gadaj ze to dolec atakuje. To jest takie samo
                                                    gadanie jak w USA ze dolec sie wzmacnia pod wplywem dobrego rozwoju ekonomii.
                                                    Potem sie okazuje ze to Japonczycy znowu rzucili halde jenow.

                                                    Akurat teraz jest to samo, euro i jeny magicznie polecialy w dol, podobno
                                                    dlatego ze jakies dane z USA byly dobre. Trzeba poczekac troche i zobaczyc
                                                    ile kasy rzucili Japonczycy, a musiala byc to potezna qpa.
                                                  • maksimum Re: Gdyby to było takie proste, nie byłoby takie 20.02.04, 06:06
                                                    Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

                                                    > mplikowane.
                                                    > Pięknie - po prostu tylko mieć wtyki w Bank of Japan i słuchać ile i kiedy
                                                    > rzucają jenów na rynek i równo z nimi grać...tylko, że nie wydaje Wam się
                                                    > MACIUSIU i KOMENTATORSIU, że RYNEK to jest nieco bardziej skomplikowana
                                                    >maszyna ?

                                                    Dla ciebie maszyna,a dla mnie mniej lub bardziej wystraszeni ludzie.

                                                    > Pewnie Wam się nie wydaje, bo notowania jedynie na ekranie CNBC lub innego
                                                    > Bloomberga oglądacie i stąd te filozofie Wasze. Przyłóżcie choćby te 200$ do
                                                    > rynku, a dowiecie się, czy to wszystko takie proste i czy to tak łatwo da się
                                                    > wszystko wytłumaczyć.

                                                    Duzo wiec mam zainwestowanych i jakbys sledzil to forum,to bys wiedzial ze
                                                    wygrywam.

                                                    > Cóż - przywilej ignoranta, widzieć wszędzie łatwe i proste wyjaśnienia, nie
                                                    mam zamiaru pozbawiać Was tego przywileju - bajdurzcie dalej o jenach, euro i
                                                    > dolarach.
                                                    > Gdyby to było łatwe, to już dawno Japończycy sterowaliby kursem jena, a nie
                                                    > rozpaczliwie BRONILI go przed rynkiem, wydając na ten cel fortunę.
                                                    > Jeszcze jedno - historia uczy, że wszelkie interwencje tylko chwilowo
                                                    >odsuwają problem - rynek i tak ZROBI SWOJE.

                                                    A rynek ,to ty i my patrzymy w ciebie jak w boga.
                                                    No wiec ile bedzie doll/euro za pol roku?
                                                  • Gość: Fitzcarraldo A ta dzisiejsza (20.02.)PANIKA? Też interwencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 22:30
                                                    Ale jazda na EDku (Euro/dollar)- 260 pipsów w dół - to też ma być interwencja
                                                    Japonii, co Maciuś i Komientatur???
                                                    Zapewne Japończycy kilkoma mld USD (bo przecież nie więcej dziennie mogą dawać
                                                    na interwencje,jeśli przez niecałe pół roku wydali na to ok. 200 mld i mają
                                                    dostać nadzwyczajne fundusze na następny kwartał dodatkowo 73 mld USD)
                                                    spowodowali takie umocnienie USD, przy dziennych obrotach CAŁEGO Forexu rzędu
                                                    800 - 1000 mld USD, a na jenie rzędu 100 - 150 mld, tak??? Chyba jednak musicie
                                                    przemyśleć od początku te Wasze teoryjki......
                                                    Tak jak pisałem wyżej - to jest STRACH (w tej jednej sprawie masz rację - rynek
                                                    to mieszanka strachu i chciwości), strach przed posiedzeniem FOMC w marcu i
                                                    PODWYŻKĄ BAZOWYCH STÓP W USA, Maciuś, a nie jak to Ci się biedaku wydawało w
                                                    UE - to też musisz przemyśleć od nowa....W ślad za tym poszłyby globalne
                                                    przepływy funduszy w papiery dłużne, co zmieniłoby zasadniczo układ walutowy,
                                                    przynajmniej na jakiś czas, nie???

                                                    Wracając do rynku jako MASZYNY - nazwałem to tak, bo rynek chodzi jak w
                                                    zegarku, a chciwość i strach czasem rysują piękne wzory - ot choćby dziś -
                                                    długości fal spadkowych (w pipsach) układały się IDEALNIE w wyrazy ciągu
                                                    Fibonacciego: 34, 89, 144 i dopiero ostatnia fala spadkowa zaburzyła trochę ten
                                                    obraz, ale pozostała z inną w matematycznym stosunku Fibonacciego (fi do
                                                    sześcianu + 1, gdzie fi = 0,61834...itd, czyli granicy stosunku dwóch
                                                    sąsiednich wyrazów ciągu do siebie) przekraczając matematycznie wyznaczony
                                                    punkt z tego związku zaledwie o trzy pipsy - czy to nie jest PIĘKNE?
                                                    Ilekroć coś takiego znajduję, nie mogę wyjść z podziwu dla rynku, a czasami to
                                                    wręcz dech zapiera.....
                                                  • maksimum FITZ POCZYTAJ SE KSIAZKI BO ZA BARDZO SIE GUBISZ. 21.02.04, 05:42
                                                    Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

                                                    > Ale jazda na EDku (Euro/dollar)- 260 pipsów w dół - to też ma być interwencja
                                                    > Japonii, co Maciuś i Komientatur???

                                                    Bardzo mnie milo,ze jak czegos nie wiesz,to przychodzisz potulnie i prosisz o
                                                    wyjasnienie.

                                                    > Zapewne Japończycy kilkoma mld USD (bo przecież nie więcej dziennie mogą
                                                    dawać
                                                    > na interwencje,jeśli przez niecałe pół roku wydali na to ok. 200 mld i mają
                                                    > dostać nadzwyczajne fundusze na następny kwartał dodatkowo 73 mld USD)
                                                    > spowodowali takie umocnienie USD, przy dziennych obrotach CAŁEGO Forexu rzędu
                                                    > 800 - 1000 mld USD, a na jenie rzędu 100 - 150 mld, tak??? Chyba jednak
                                                    >musicie przemyśleć od początku te Wasze teoryjki......

                                                    Nie mam pojecia dlaczego caly czas laczysz mnie z komentatorem?
                                                    Otuchy ci to dodaje?

                                                    > Tak jak pisałem wyżej - to jest STRACH (w tej jednej sprawie masz rację -
                                                    rynek to mieszanka strachu i chciwości), strach przed posiedzeniem FOMC w marcu
                                                    >i PODWYŻKĄ BAZOWYCH STÓP W USA,

                                                    I ten wlasnie strach bardzo dobrze dziala na niedouczonych jak ty.

                                                    > Maciuś, a nie jak to Ci się biedaku wydawało w
                                                    > UE - to też musisz przemyśleć od nowa....W ślad za tym poszłyby globalne
                                                    > przepływy funduszy w papiery dłużne, co zmieniłoby zasadniczo układ walutowy,
                                                    > przynajmniej na jakiś czas, nie???

                                                    Przeciez wzrost dolara jest efektem przeplywu funduszy.
                                                    TYLKO NIE PISZ TUTAJ,ZE SKONCZYLES UCZELNIE EKONOMICZNA,BO PEKNE ZE SMIECHU!
                                                    Mylisz przyczyny ze skutkami.

                                                    > Wracając do rynku jako MASZYNY - nazwałem to tak, bo rynek chodzi jak w
                                                    > zegarku, a chciwość i strach czasem rysują piękne wzory - ot choćby dziś -
                                                    > długości fal spadkowych (w pipsach) układały się IDEALNIE w wyrazy ciągu
                                                    > Fibonacciego: 34, 89, 144 i dopiero ostatnia fala spadkowa zaburzyła trochę
                                                    ten obraz, ale pozostała z inną w matematycznym stosunku Fibonacciego (fi do
                                                    > sześcianu + 1, gdzie fi = 0,61834...itd, czyli granicy stosunku dwóch
                                                    > sąsiednich wyrazów ciągu do siebie) przekraczając matematycznie wyznaczony
                                                    > punkt z tego związku zaledwie o trzy pipsy - czy to nie jest PIĘKNE?
                                                    > Ilekroć coś takiego znajduję, nie mogę wyjść z podziwu dla rynku, a czasami
                                                    >to wręcz dech zapiera.....

                                                    Skoro juz jestesmy przy st%,to mam dla ciebie zadanie domowe.
                                                    Kiedy podnosi sie st% i w jakim celu?
                                                  • Gość: , Re: A ta dzisiejsza (20.02.)PANIKA? Też interwenc IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.02.04, 05:59
                                                    "strach przed posiedzeniem FOMC w marcu i PODWYŻKĄ BAZOWYCH STÓP W USA,"

                                                    Nie zgadzam sie. To typowa jazda, na typowym rynku, w typowym momencie, o
                                                    typowym zasiegu. Musi byc jakies wyjasnienie. Koniecznie trzeba to kiedys
                                                    wytlumaczyc. Ale najpierw wyjmijmy z tego pieniadze, a potem bedziemy myslec o
                                                    teoriach strachu. Bo ja widze jak pekaja frajerom stopy, he he he.
                                                    To znaczy, ze jest jeszcze pelno komentatorow gotowych do obrony swoich teorii
                                                    o nieuchronnosci spadku dolara, przepraszam, koniecznosci korekty deficytow, he
                                                    he he.

                                                    Zarabiamy na kims. Kims kto wierzy. Wiara jest najgorsza. Bo slepa.
                                                    Rynek jedzie jak parowoz a komentator bredzi o interwencjach.
                                                    Zapamietaj sobie komentator raz na jutro, ze banki centralne owszem
                                                    interweniuja, lecz wtedy, kiedy rynek podaza wbrew planowanej polityce takiego
                                                    gremium. Interwencje BOJ jest obecnie BEZ SENSU. Bo dolar SAM Z SIEBIE
                                                    wypierdala do gory. Sorry, ale ja juz nawet nie moge tego czytac.

                                                    Zarabiajcie kase, im wiecej tym lepiej, i przestancie medrkowac.
                                                    Ja tam nie pytam po co dolar idzie do gory. Mnie to nie obchodzi.
                                                    Za tydzien, moze, bede sie pytal kiedy bedzie stacja.
                                                    Choc to i tak bez znaczenia, bo przeciez serfing polega na ruchu z fala.
                                                    Wiec co za roznica w ktora strone jedzie ten pociag?
                                                  • Gość: Fitzcarraldo I chyba najzdrowiej to podsumowałeś "," !!!! n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.04, 23:06
                                                  • Gość: MACIEJ A JAK SIE SPRAWA MACALA? IP: *.ny325.east.verizon.net 22.02.04, 00:13
                                                    Oczekiwany CPI za styczen byl 0,3% a rzeczywisty wyszedl 0,5% no i panika padla
                                                    na traderow,ze inflacja olaboga i juz beda podnosic st%.
                                                    Feds zachowali sie bardzo spokojnie wyjasniajac,ze po odliczeniukosztow paliw i
                                                    zywnosci,to ta inflacja nie jest taka wysoka jak wyglada.
                                                    0,5% w styczniu przekladaloby sie na 6% rocznie gdyby to byl trend.
                                                    Ale ceny donow i samochodow nie rosna tak szybko i paniki zadnej nie ma,bo w
                                                    grudniu CPI wzroslo o 0,1%.
                                                    Gdyby 3-4 miesiace z rzedu inflacja byla 0,5% ,to moze Feds by sie
                                                    zastanowili,ale niekoniecznie.
                                                    Przy okazji w Japonii byla panika spowodowana strachem przed atakami
                                                    terrorystycznymi i ludziska masowo zaczeli kupowac dolary.
                                                    St% podnosi sie zeby sciagnac pieniadz do kraju.
                                                    Jesli pieniadz pcha sie drzwiami,oknami-to po co podnosic st%.
                                                    Moze z powodu inflacji?
                                                    A moze te 0,5% w styczniu to byl jednomiesieczny wyskok?
                                                    Panika,to jest na swiecie spowodowana brakiem rozwoju gospodarczego,szczegolnie
                                                    w EU i dlatego ludziska rzucaja sie ze strachu na doll jak na ostatnia deske
                                                    ratunku.
                                                  • Gość: , Re: A JAK SIE SPRAWA MACALA? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.02.04, 00:34
                                                    Dzisiaj, nie wiadomo wlasciwie dlaczego, zaczalem myslec o tym, ze moze to jest
                                                    odwrot. Nie wiem jak szanowni dyskutanci lecz przeszla mi mysl przez glowe, ze
                                                    moze to byl szczyt, znaczacy, a nie jakies bajerowanie i czeka nas powrot do
                                                    wymian po 1:1. Bo wlasciwie dlaczego Euro mialobybyc takie drogie?
                                                    Nie mysle o tym bardzo powaznie, ale mysle. Moze te 1.4 na koniec roku to bujda
                                                    na resorach? Jak myslicie? Mocny dolar? Znowu? Why not? Skoro w economy USA tak
                                                    dobrze?
                                                  • komentator O yeny, znowu yankes z umytym mozgiem 22.02.04, 15:46
                                                    Gość portalu: , napisał(a):

                                                    > moze to byl szczyt, znaczacy, a nie jakies bajerowanie i czeka nas powrot do
                                                    > wymian po 1:1. Bo wlasciwie dlaczego Euro mialobybyc takie drogie?
                                                    > Nie mysle o tym bardzo powaznie, ale mysle. Moze te 1.4 na koniec roku to
                                                    > bujda na resorach? Jak myslicie? Mocny dolar? Znowu? Why not? Skoro w economy
                                                    > USA tak dobrze?

                                                    O yeny ale masz dobry brainwash biedny yankesie.

                                                    Ekonomia USA ma fundamenty ponizej wszelkich norm.

                                                    Trzyma ja tylko interwencja Japonczykow i innych Azjatow. Japonczycy skupuja
                                                    z rynku dolce a za czesc ich kupuja obligacje USA. Dzieki temu USA ma pokryty
                                                    podwojny deficyt ktory ma astronomiczne rozmiary.

                                                    Rynek komercyjny odwrocil sie juz od dolcow, dolec jest podtrzymywany
                                                    interwencjami panstwowymi.

                                                    Japonczycy skupili w styczniu 70 mld dolcow. Jezeli beda mieli ochote na
                                                    dalsze zakupy na taka skale to w calym roku pokryja deficyty USA i dolec bedzie
                                                    sie trzymal. Ale zeby gadac w tym ukladzie o dobrej ekonomii USA to trzeba miec
                                                    naprawde mozdzek yankesa. Ekonomia USA to dobrze rozwijajacy sie nowotwor.
                                                  • maksimum komentator GDZIE TWOJA PROGNOZA ? 24.02.04, 03:09
                                                    komentator napisała:

                                                    > Gość portalu: , napisał(a):
                                                    >
                                                    > > moze to byl szczyt, znaczacy, a nie jakies bajerowanie i czeka nas powrot
                                                    > do
                                                    > > wymian po 1:1. Bo wlasciwie dlaczego Euro mialobybyc takie drogie?
                                                    > > Nie mysle o tym bardzo powaznie, ale mysle. Moze te 1.4 na koniec roku to
                                                    > > bujda na resorach? Jak myslicie? Mocny dolar? Znowu? Why not? Skoro w econ
                                                    > omy USA tak dobrze?
                                                    >
                                                    > O yeny ale masz dobry brainwash biedny yankesie.
                                                    >
                                                    > Ekonomia USA ma fundamenty ponizej wszelkich norm.
                                                    >
                                                    > Trzyma ja tylko interwencja Japonczykow i innych Azjatow. Japonczycy skupuja
                                                    > z rynku dolce a za czesc ich kupuja obligacje USA. Dzieki temu USA ma pokryty
                                                    > podwojny deficyt ktory ma astronomiczne rozmiary.
                                                    >
                                                    > Rynek komercyjny odwrocil sie juz od dolcow, dolec jest podtrzymywany
                                                    > interwencjami panstwowymi.
                                                    >
                                                    > Japonczycy skupili w styczniu 70 mld dolcow. Jezeli beda mieli ochote na
                                                    > dalsze zakupy na taka skale to w calym roku pokryja deficyty USA i dolec
                                                    bedzie
                                                    > sie trzymal. Ale zeby gadac w tym ukladzie o dobrej ekonomii USA to trzeba
                                                    miec naprawde mozdzek yankesa. Ekonomia USA to dobrze rozwijajacy sie nowotwor.

                                                    Komentator,przestan pieprzyc jak baba na targu i daj swoja prognoze co do
                                                    wysokosci doll/euro za pol roku!
                                                    Przecinek powiedzial,ze doll bedzie sie wzmacnial,co jest bardzo prawdopodobne.
                                                    Fitz..... tez chyba tak mysli.
                                                    No i ja tak mysle,choc wolalbym zeby byl slaby dokladnie jak teraz.
                                                  • komentator O yeny maksimum dolec nie jest rynkowy 24.02.04, 08:55
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Komentator,przestan pieprzyc jak baba na targu i daj swoja prognoze co do
                                                    > wysokosci doll/euro za pol roku!
                                                    > Przecinek powiedzial,ze doll bedzie sie wzmacnial,co jest bardzo
                                                    > prawdopodobne.
                                                    > Fitz..... tez chyba tak mysli.

                                                    Haha, dolec PRZESTAL byc waluta rynkowa wiec nie mozna NIC powiedziec
                                                    o jego wartosci na podstawie FUNDAMENTOW. Z fundamentow wynikalby
                                                    dolec na poziomie 2:1 i wyzej.

                                                    ALE dolec jest manipulowany przez yena. Wiec za pol roku moze byc 1:1
                                                    1.25:1 albo inna dowolna liczba. Zalezy to wylacznie ile yenow rzuca
                                                    Japonczycy na zqpy dolca. Jezeli sami Japonczycy gotowi sa qpic 1 000 mld
                                                    dolcow w tym roku (w styczniu qpili 70 mld wiec chyba sa gotowi) to
                                                    po prostu sfinansuja deficyty USA. Jezeli na rynku nie bedzie wiekszej
                                                    paniki na ktora nawet i 1 000 mld nie wystarczy to dolec oraz ekonomia
                                                    USA beda sie mialy dobrze.

                                                    Tylko for hell's sake yankesi nie gadajcie o wspanialej ekonomii USA,
                                                    to jest zupelna sciema.

                                                    > No i ja tak mysle,choc wolalbym zeby byl slaby dokladnie jak teraz.

                                                    Haha z uwielbienia slabego dolca wyleczyloby was szybko odejscie od
                                                    dolca w rozliczeniach miedzynarodowych.


                                                  • maksimum Re: A JAK SIE SPRAWA MACALA? 23.02.04, 05:18
                                                    Gość portalu: , napisał(a):

                                                    > Dzisiaj, nie wiadomo wlasciwie dlaczego, zaczalem myslec o tym, ze moze to
                                                    jest odwrot. Nie wiem jak szanowni dyskutanci lecz przeszla mi mysl przez
                                                    glowe, ze
                                                    > moze to byl szczyt, znaczacy, a nie jakies bajerowanie i czeka nas powrot do
                                                    > wymian po 1:1. Bo wlasciwie dlaczego Euro mialobybyc takie drogie?

                                                    Rzeczywiscie powodow by euro bylo takie drogie nie ma za duzo,ale st% w EU sa
                                                    wyzsze i kto wie czy jeszcze nie wzrosna.
                                                    USA beda sie bronily przed podwyzka st% rekami i nogami,bo przeciez nam chodzi
                                                    o to by dolar byl slaby.
                                                    Czym slabszy dolar,tym wyzsze zatrudnienie.
                                                    W EU w dalszym ciagu pokutuje przeswiadczenie,ze mocna gospodarke buduje sie na
                                                    mocnym pieniadzu,dokladnie tak jak to bylo z marka niemiecka.
                                                    Tak mozna sobie oczywiscie experymentowac jak bezrobocie nie jest problemem,ale
                                                    gdy ten problem sie pojawia,to trzeba obnizac wartosc waluty,by moc konkurowac
                                                    z Chinami i innymi krajami o niskich kosztach sily roboczej.

                                                    > Nie mysle o tym bardzo powaznie, ale mysle. Moze te 1.4 na koniec roku to
                                                    bujda na resorach? Jak myslicie? Mocny dolar? Znowu? Why not? Skoro w economy
                                                    USA tak dobrze?

                                                    Dobrze jest tylko dlatego ,ze jest slaby dolar,a jak dolar wzrosnie to zaczna
                                                    sie klopoty.
                                                  • komentator O yeny, znowu maksimum bzdur 24.02.04, 09:02
                                                    maksimum napisał:



                                                    > Rzeczywiscie powodow by euro bylo takie drogie nie ma za duzo,ale st% w EU sa
                                                    > wyzsze i kto wie czy jeszcze nie wzrosna.
                                                    > USA beda sie bronily przed podwyzka st% rekami i nogami,bo przeciez nam
                                                    > chodzi o to by dolar byl slaby.
                                                    > Czym slabszy dolar,tym wyzsze zatrudnienie.

                                                    HAHAHA. Dodaj do tego 1 000 mld dolcow deficytu ktory finansuja Japonczycy.
                                                    Gdyby nie Japonczycy to dolar bylby na poziomie argentynskiego peso.


                                                    > W EU w dalszym ciagu pokutuje przeswiadczenie,ze mocna gospodarke buduje sie
                                                    >na mocnym pieniadzu,dokladnie tak jak to bylo z marka niemiecka.
                                                    > Tak mozna sobie oczywiscie experymentowac jak bezrobocie nie jest
                                                    >problemem,ale gdy ten problem sie pojawia,to trzeba obnizac wartosc waluty,by
                                                    >moc konkurowac z Chinami i innymi krajami o niskich kosztach sily roboczej.

                                                    HAHA, nowa ekonomia wymyslona USA. Rozwoj jest najlepszy na kredyt i ze slaba
                                                    waluta. Tylko nie pamieta sie ze dolca finansuja Japonczycy kolosalnymi
                                                    sumami.

                                                    > Dobrze jest tylko dlatego ,ze jest slaby dolar,a jak dolar wzrosnie to zaczna
                                                    > sie klopoty.

                                                    O yeny, maksimum ZNOWU POBIL REKORD BZDUR. Dobrze jest dlatego ze USA jest
                                                    finansowane przez Azje a szczegolnie przez bank centralny Japonii. Japonczycy
                                                    skupuja dolce i kupuja obligacje USA. Czyli finansuja cala ekonomie USA ktorej
                                                    fundamenty sa w oplakanym stanie.
                                                  • maksimum KOMENTATOR Z BYKA SPADL 24.02.04, 16:50
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Rzeczywiscie powodow by euro bylo takie drogie nie ma za duzo,ale st% w EU
                                                    > sa wyzsze i kto wie czy jeszcze nie wzrosna.
                                                    > > USA beda sie bronily przed podwyzka st% rekami i nogami,bo przeciez nam
                                                    > > chodzi o to by dolar byl slaby.
                                                    > > Czym slabszy dolar,tym wyzsze zatrudnienie.
                                                    >
                                                    > HAHAHA. Dodaj do tego 1 000 mld dolcow deficytu ktory finansuja Japonczycy.
                                                    > Gdyby nie Japonczycy to dolar bylby na poziomie argentynskiego peso.

                                                    Czys Ty komentator z byka spadl?
                                                    Przeciez nie ma zadnego przymusu,zeby Japonce kupowali doll.

                                                    > > W EU w dalszym ciagu pokutuje przeswiadczenie,ze mocna gospodarke buduje s
                                                    > ie na mocnym pieniadzu,dokladnie tak jak to bylo z marka niemiecka.
                                                    > > Tak mozna sobie oczywiscie experymentowac jak bezrobocie nie jest
                                                    > >problemem,ale gdy ten problem sie pojawia,to trzeba obnizac wartosc waluty,
                                                    > by moc konkurowac z Chinami i innymi krajami o niskich kosztach sily roboczej.
                                                    >
                                                    > HAHA, nowa ekonomia wymyslona USA. Rozwoj jest najlepszy na kredyt i ze slaba
                                                    > waluta. Tylko nie pamieta sie ze dolca finansuja Japonczycy kolosalnymi
                                                    > sumami.

                                                    To powiedz im wreszcie,zeby przestali!

                                                    > > Dobrze jest tylko dlatego ,ze jest slaby dolar,a jak dolar wzrosnie to zac
                                                    > zna sie klopoty.
                                                    >
                                                    > O yeny, maksimum ZNOWU POBIL REKORD BZDUR. Dobrze jest dlatego ze USA jest
                                                    > finansowane przez Azje a szczegolnie przez bank centralny Japonii. Japonczycy
                                                    > skupuja dolce i kupuja obligacje USA. Czyli finansuja cala ekonomie USA ktorej
                                                    > fundamenty sa w oplakanym stanie.

                                                    I popatrz,ze wszystkim z tym dobrze,tylko Ty wybrzydzasz.
                                                  • Gość: Fitzcarraldo MOJA PROGNOZA - czyli zamknijcie jedno oko. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 23:34
                                                    Skoro Przecinek pozwolił sobie na prognozę to i ja sobie pozwolę, a co...
                                                    To co opiszę poniżej, uważam za najbardziej prawdopodobne i zgodnie z tym
                                                    prowadzę swoje iwestycje, ale stale wypatruję sygnałów, które mogłyby temu
                                                    zaprzeczyć - cóż, jedynym nieomylnym jest rynek, i to on potwierdzi lub
                                                    zaprzeczy moim hipotezom.
                                                    Uważam iż rozpoczęliśmy korektę całej fali wzrostowej na EURUSD. Przypomnę: dno
                                                    na 0,8352 w 2001 r.; szczyt 1,2934 tj. ruch o ok. 4600 pipsów.
                                                    Dlaczego tak? Po pierwsze - istotny sygnał na rynku złota, które ZAWSZE
                                                    wyprzedza nieco trend na relacjach USD/inne waluty - podwójny szczyt na Au w
                                                    okolicach 422 USD/oz, otwarta luka bessy, korekcyjna nawrotka do niej bez jej
                                                    zamknięcia i ponowna jazda w dół - to sygnały jeśli nie odwrócenia trendu, to
                                                    przynajmniej głębszej korekty - wstępne ostrzeżenie dla walut więc było i ja
                                                    potraktowałem je poważnie. Taki sygnał mamy na Au po raz pierwszy od 2001 r.
                                                    Po drugie - na forum mojej platformy Forexowej pojawiło się ostatnio mnóstwo
                                                    nowych, głównie z USA, piszących o łatwych inwestycjach w waluty, shortach na
                                                    USD i prześcigających się w prognozach szczytu na EURUSD (rekordzista pisał
                                                    chyba o 2,5 USD za 1 EUR) - to także sygnał, że tłum zauważył Forex i uznał, że
                                                    są tu łatwe pieniądze do zrobienia - tak jest ZAWSZE przed istotnym szczytem.
                                                    Zakładam więc, że korygujemy cały prawie 3 letni wzrost.
                                                    Dokąd to może spaść?
                                                    Trochę teorii i statystyk:
                                                    Około 95% zniesien pierwszej fali wzrostowej to minimum 38% i więcej
                                                    poprzedniego ruchu w górę. 38% z owych 4600 pipsów to daje ruch do ok 1,10.
                                                    Ruch w okolice tego poziomu (lub nieco niżej, do dołka na 1,076)uważam za
                                                    niezwykle prawdopodobny.

                                                    Ponad 70% zniesień pierwszej fali znosi ok. 50% i więcej - czyli do okolic 1,05.
                                                    Wreszcie ok. 45 % korekt pierwszej fali to ok. 62% i więcej zniesienia - okolice
                                                    1:1.
                                                    Pozostają jeszcze rzadkie przypadki - ok 2% zniesień nie dociera nawet do owych
                                                    38%, (ale jednocześnie zdejmuje przynajmniej 23,5% z owych 4600 pipsów - jeśli
                                                    nie, to znaczy, że założenie o korekcie całego wzrostu od dna było błędne!!!) -
                                                    jeśli tak się dzieje, a potem w szybkim tempie, bez budowy tzw. bazy rynek
                                                    maszeruje do szczytu fali pierwszej i bez trudu się ponad niego dynamicznie
                                                    wybija, niejako z marszu, należy oczekiwać silnego przyspieszenia rynku - na
                                                    EURUSD odpowiadałoby to proroctwom Komentatora odnośnie załamania USD.
                                                    Drugi rzadki przypadek - zniesienia bardzo głębokie (powyżej 80% poprzedniego
                                                    wzrostu) - na ogół po takim zniesieniu rynek podlega jeszcze kilku krótszym
                                                    cyklom wzrost - głęboka korekta, wzrost - głęboka korekta, ale dna tych
                                                    kolejnych cykli są coraz wyżej, a amplitudy wahań stopniowo maleją - także ten
                                                    przypadek jest często wstępem do znacznego przyspieszenia rynku, ale już nie w
                                                    tak ostrej formie, jak w pierwszym z rzadkich przypadków.
                                                    Jeśli moje założenie o korekcie CAŁEGO wzrostu jest słuszne to powyższe
                                                    rozważania statystyczne sporo wyjaśniają, co mogę sądzić o rozwoju sytuacji.
                                                    Czasowo, o ile korekta nie przybierze formy paniki, powinna ona trwać
                                                    przynajmniej ok. 2 -3 kwartały - w końcu poprzedzający ją wzrost trwał ponad
                                                    2,5 roku.
                                                    Sygnałem, że korekta się kończy będą powszechnie głoszone przez gazety,
                                                    analityków i większość inwestorów poglądy, że wrócił król dolar, a Euro to
                                                    śmieć. Wtedy trzeba będzie ponownie zacząć wchodzić w długie na ED po jakimś
                                                    technicznym sygnale odwrócenia (wybicie z luką, objecie hossy, gwiazda poranna
                                                    itp). A potem - ku nowym szczytom, powyżej 1,30 :-))).
                                                  • maksimum Re: MOJA PROGNOZA - czyli zamknijcie jedno oko. 25.02.04, 02:46
                                                    Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

                                                    > Skoro Przecinek pozwolił sobie na prognozę to i ja sobie pozwolę, a co...

                                                    Dobrze,ze przygladasz sie Przecinkowi,bo komentator gada jakby z byka spadl.

                                                    > To co opiszę poniżej, uważam za najbardziej prawdopodobne i zgodnie z tym
                                                    > prowadzę swoje iwestycje, ale stale wypatruję sygnałów, które mogłyby temu
                                                    > zaprzeczyć - cóż, jedynym nieomylnym jest rynek, i to on potwierdzi lub
                                                    > zaprzeczy moim hipotezom.

                                                    Ja jestem pewien,ze rynek jest rzecza wtorna w tej calej zagrywce walutowej.
                                                    Rzad USA gra na znizke dolara,a rzady innych krajow graja na zwyzke dolara.
                                                    Gdy dolar spadnie ponizej 1,35 to EU zacznie interwencje na rynku walutowym i
                                                    wcale sie z tym nie kryje.


                                                    > Uważam iż rozpoczęliśmy korektę całej fali wzrostowej na EURUSD. Przypomnę:
                                                    >dno na 0,8352 w 2001 r.; szczyt 1,2934 tj. ruch o ok. 4600 pipsów.
                                                    > Dlaczego tak? Po pierwsze - istotny sygnał na rynku złota, które ZAWSZE
                                                    > wyprzedza nieco trend na relacjach USD/inne waluty - podwójny szczyt na Au w
                                                    > okolicach 422 USD/oz, otwarta luka bessy, korekcyjna nawrotka do niej bez jej
                                                    > zamknięcia i ponowna jazda w dół - to sygnały jeśli nie odwrócenia trendu, to
                                                    > przynajmniej głębszej korekty - wstępne ostrzeżenie dla walut więc było i ja
                                                    > potraktowałem je poważnie. Taki sygnał mamy na Au po raz pierwszy od 2001 r.
                                                    > Po drugie - na forum mojej platformy Forexowej pojawiło się ostatnio mnóstwo
                                                    > nowych, głównie z USA, piszących o łatwych inwestycjach w waluty, shortach na
                                                    > USD i prześcigających się w prognozach szczytu na EURUSD (rekordzista pisał
                                                    > chyba o 2,5 USD za 1 EUR)

                                                    To byl widocznie komentator pod innym pseudonimem.

                                                    > - to także sygnał, że tłum zauważył Forex i uznał, że są tu łatwe pieniądze
                                                    do zrobienia - tak jest ZAWSZE przed istotnym szczytem.
                                                    > Zakładam więc, że korygujemy cały prawie 3 letni wzrost.
                                                    > Dokąd to może spaść?
                                                    > Trochę teorii i statystyk:
                                                    > Około 95% zniesien pierwszej fali wzrostowej to minimum 38% i więcej
                                                    > poprzedniego ruchu w górę. 38% z owych 4600 pipsów to daje ruch do ok 1,10.
                                                    > Ruch w okolice tego poziomu (lub nieco niżej, do dołka na 1,076)uważam za
                                                    > niezwykle prawdopodobny.
                                                    > Ponad 70% zniesień pierwszej fali znosi ok. 50% i więcej - czyli do okolic
                                                    1,05
                                                    > Wreszcie ok. 45 % korekt pierwszej fali to ok. 62% i więcej zniesienia -
                                                    okolice 1:1.
                                                    > Pozostają jeszcze rzadkie przypadki - ok 2% zniesień nie dociera nawet do
                                                    owych 38%, (ale jednocześnie zdejmuje przynajmniej 23,5% z owych 4600 pipsów -
                                                    jeśli nie, to znaczy, że założenie o korekcie całego wzrostu od dna było
                                                    błędne!!!) -
                                                    > jeśli tak się dzieje, a potem w szybkim tempie, bez budowy tzw. bazy rynek
                                                    > maszeruje do szczytu fali pierwszej i bez trudu się ponad niego dynamicznie
                                                    > wybija, niejako z marszu, należy oczekiwać silnego przyspieszenia rynku - na
                                                    > EURUSD odpowiadałoby to proroctwom Komentatora odnośnie załamania USD.
                                                    > Drugi rzadki przypadek - zniesienia bardzo głębokie (powyżej 80% poprzedniego
                                                    > wzrostu) - na ogół po takim zniesieniu rynek podlega jeszcze kilku krótszym
                                                    > cyklom wzrost - głęboka korekta, wzrost - głęboka korekta, ale dna tych
                                                    > kolejnych cykli są coraz wyżej, a amplitudy wahań stopniowo maleją - także
                                                    ten
                                                    > przypadek jest często wstępem do znacznego przyspieszenia rynku, ale już nie
                                                    w tak ostrej formie, jak w pierwszym z rzadkich przypadków.
                                                    > Jeśli moje założenie o korekcie CAŁEGO wzrostu jest słuszne to powyższe
                                                    > rozważania statystyczne sporo wyjaśniają, co mogę sądzić o rozwoju sytuacji.
                                                    > Czasowo, o ile korekta nie przybierze formy paniki, powinna ona trwać
                                                    > przynajmniej ok. 2 -3 kwartały - w końcu poprzedzający ją wzrost trwał ponad
                                                    > 2,5 roku.
                                                    > Sygnałem, że korekta się kończy będą powszechnie głoszone przez gazety,
                                                    > analityków i większość inwestorów poglądy, że wrócił król dolar, a Euro to
                                                    > śmieć. Wtedy trzeba będzie ponownie zacząć wchodzić w długie na ED po jakimś
                                                    > technicznym sygnale odwrócenia (wybicie z luką, objecie hossy, gwiazda
                                                    poranna
                                                    > itp). A potem - ku nowym szczytom, powyżej 1,30 :-))).

                                                    Pamietasz ekonomie XX wieku,kiedy to caly swiat wchodzil w kryzys,a pozniej
                                                    caly swiat z tego kryzysu wychodzil??????
                                                    No wiec,to juz jest niepowtarzalna przeszlosc!
                                                    Tak samo jak niepowtarzalna przeszloscia sa wahania walut w gore i w dol wedlug
                                                    starych schematow.
                                                    Musisz otworzyc sie na XXI wiek.
                                                    Jest walka o miejsca pracy i ten kto ma slabsza walute zyskuje wiecej miejsc
                                                    pracy.
                                                    Nie licz na to,ze dolar bedzie rosl!
                                                    Nie ma powrotu do XX wieku.
                                                  • maksimum Re: MOJA PROGNOZA - czyli zamknijcie jedno oko. 02.03.04, 05:50
                                                    doll zatrzymal sie 1,2435 i jakos nie chce ani w te ani wewte.
                                                    zaczynam sie obawiac ,ze przecinek z Fitz... mnie przechytrzyli.
                                                  • komentator Maksimum daj se luzu 03.03.04, 13:23
                                                    maksimum napisał:

                                                    > doll zatrzymal sie 1,2435 i jakos nie chce ani w te ani wewte.
                                                    > zaczynam sie obawiac ,ze przecinek z Fitz... mnie przechytrzyli.

                                                    Daj se luzu maksimum. Dolec moze miec kazda wartosc, to zalezy od
                                                    Japonczykow. Od poczatku roku qpili 100 mld dolcow wiec dolec wzrosnie.

                                                    Na dodatek za te dolce qpuja obligacje USA wiec efektywnie wydaja kase
                                                    na totalne podtrzymywanie USA. Nic dziwnego ze USA ma sie dobrze.
                                                  • maksimum Re: Maksimum daj se luzu 03.03.04, 15:28
                                                    komentator napisała:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > doll zatrzymal sie 1,2435 i jakos nie chce ani w te ani wewte.
                                                    > > zaczynam sie obawiac ,ze przecinek z Fitz... mnie przechytrzyli.
                                                    >
                                                    > Daj se luzu maksimum. Dolec moze miec kazda wartosc, to zalezy od
                                                    > Japonczykow. Od poczatku roku qpili 100 mld dolcow wiec dolec wzrosnie.
                                                    >
                                                    > Na dodatek za te dolce qpuja obligacje USA wiec efektywnie wydaja kase
                                                    > na totalne podtrzymywanie USA. Nic dziwnego ze USA ma sie dobrze.

                                                    Ja jestem na luzie,ale twoje przewidywania o spadku wartosci dolara jakos sie
                                                    nie sprawdzaja.
                                                  • komentator Nie wal na maksimum 04.03.04, 07:30
                                                    maksimum napisał:

                                                    > > Daj se luzu maksimum. Dolec moze miec kazda wartosc, to zalezy od
                                                    > > Japonczykow. Od poczatku roku qpili 100 mld dolcow wiec dolec wzrosnie.
                                                    > > Na dodatek za te dolce qpuja obligacje USA wiec efektywnie wydaja kase
                                                    > > na totalne podtrzymywanie USA. Nic dziwnego ze USA ma sie dobrze.
                                                    > Ja jestem na luzie,ale twoje przewidywania o spadku wartosci dolara jakos sie
                                                    > nie sprawdzaja.

                                                    Przewidywania sprawdzaja sie w 100%, przeciez to pisze wyzej. Dolec moze miec
                                                    DOWOLNA wartosc, to zalezy tylko od Japonczykow. Kupili 100 mld dolcow w dwa
                                                    miesiace i na dodatek sfinansowali z nich deficyt budzetu USA. Kupia wiecej,
                                                    dolec wzrosnie, kupia mniej to spadnie. Dolec nie jest juz waluta rynkowa
                                                    tylko jest totalnie manipulowany. Rynek zdyskontowal juz ten fakt i nie
                                                    kieruje sie fundamentami tylko tym ze Japonia na pewno zaplaci.

                                                    W historii jeszcze sie nie zdarzylo by jeden kraj finansowal walute i deficyt
                                                    drugiego kraju na kolosalna skale. Fundamenty ekonomii USA sa na poziomie
                                                    argentynskim i gdyby nie wsparcie japonskie to byloby juz USofArgentina. Z
                                                    Japonia placaca rachunki USA i dolec beda sie mialy dobrze. Pytanie tylko do
                                                    kiedy Japonia bedzie mogla placic.



                                                  • Gość: , Re: Nie wal na maksimum IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.03.04, 18:34
                                                    "Fundamenty ekonomii USA sa na poziomie argentynskim i gdyby nie wsparcie
                                                    japonskie to byloby juz USofArgentina."


                                                    Boze!!! Ty to widzisz i nie grzmisz!
                                                  • komentator Amen , 05.03.04, 08:17
                                                    Gość portalu: , napisał(a):

                                                    > "Fundamenty ekonomii USA sa na poziomie argentynskim i gdyby nie wsparcie
                                                    > japonskie to byloby juz USofArgentina."
                                                    > Boze!!! Ty to widzisz i nie grzmisz!

                                                    Amen, man. Wy tam lepiej o przychylnosc do japonskiego Buddhy prejerujcie.
                                                  • przycinek.usa Re: MOJA PROGNOZA - czyli zamknijcie jedno oko. 03.03.04, 19:43
                                                    "na forum mojej platformy Forexowej pojawiło się ostatnio mnóstwo
                                                    nowych, głównie z USA,"

                                                    W sumie to jest bardzo interesujace. Gdzie jest to forum? Ja sie uwijam jak w
                                                    ukropie, wypytuje wszystkich co mysla, aby robic na odwrot, a ty masz takie
                                                    fajne zrodlo darmowych opinii holoty?

                                                    Dawaj to chlopie, to trzeba wykorzystac koniecznie!!!

                                                    A co do kursu, to ja widze jak to jedzie i przyznam, ze jak zwykle nawet nie
                                                    zamierzam wymyslac co sie dzieje. Ale 1.1 wyglada dobrze. Wyobrazam sobie te
                                                    panike wsrod glupkow z funduszy, po przeplywie do Europy. Ale musza w dupe
                                                    zbierac, nie do wiary. Nawet nie spodziewalem sie takiej jazdy.
                                                    Tak to 1.1 to tez sobie zarzucilem z przymruzeniem jednego oka i wyszlo.
                                                    Teraz target dla wiekszosci jest 1.1 ale to sie zatrzyma powyzej.
                                                    Sadze, ze jest spora szansa do 1.16. Kurcze ale zabawa. Ale nie myslcie sobie.
                                                    Ten ruch jest wykorzystany moze w 30% z trzesacymi sie rekami.
                                                    Znowu dostane nadkwasoty. No i papier toaletowy mam wykupiony na dwa miesiace
                                                    naprzod. Pozdrawiam.
                                                  • Gość: as Plastikowe centy? IP: *.pool.mediaWays.net 04.03.04, 21:27
                                                    Chodzi o 1 i 5-centowki.
                                                    W roku 2003 koszt produkcji 1 centa wynosil 0,98 centa.Cent zbudowany jest w
                                                    97,5% z cynku.Cena tego metalu wzrosla od 30.9.03 o 40%.Cynk w cencie bedzie
                                                    warty w tym roku okolo 1,30 centa.
                                                    5-centowka zrobiona jest z miedzi + domieszki.Koszt produkcji w zeszlym roku -
                                                    3,78 centa.
                                                    Od 30.9.03 cena miedzi wzrosla o 60% czyli w tym roku miedz zawarta w tej
                                                    monecie znacznie przekroczy wartosc 5 centow.

                                                    Madrej glowie dosc po slowie.Nie bede wyluszczal co najlepiej zrobic z zielonym
                                                    papierem.
                                                    Jest wysoce prawdopodobne ze rzad amerykanski zacznie bic plastikowe centowki
                                                    ktore po kilku latach, byc moze, wartosc materialu, nominal, inflacja itd.....
                                                    mozna bedzie sprzedawac z zyskiem w punktach skupu surowcow wtornych. :-).

                                                    Obysmy zdrowi byli :-)
                                                  • maksimum Re: Plastikowe centy? 05.03.04, 05:10
                                                    Gość portalu: as napisał(a):

                                                    > Chodzi o 1 i 5-centowki.
                                                    > W roku 2003 koszt produkcji 1 centa wynosil 0,98 centa.Cent zbudowany jest w
                                                    > 97,5% z cynku.Cena tego metalu wzrosla od 30.9.03 o 40%.Cynk w cencie bedzie
                                                    > warty w tym roku okolo 1,30 centa.
                                                    > 5-centowka zrobiona jest z miedzi + domieszki.Koszt produkcji w zeszlym roku -

                                                    > 3,78 centa.
                                                    > Od 30.9.03 cena miedzi wzrosla o 60% czyli w tym roku miedz zawarta w tej
                                                    > monecie znacznie przekroczy wartosc 5 centow.
                                                    >
                                                    > Madrej glowie dosc po slowie.Nie bede wyluszczal co najlepiej zrobic z
                                                    zielonym
                                                    >
                                                    > papierem.
                                                    > Jest wysoce prawdopodobne ze rzad amerykanski zacznie bic plastikowe centowki
                                                    > ktore po kilku latach, byc moze, wartosc materialu, nominal, inflacja itd.....
                                                    > mozna bedzie sprzedawac z zyskiem w punktach skupu surowcow wtornych. :-).
                                                    >
                                                    > Obysmy zdrowi byli :-)

                                                    Centowka jest z miedzi a 5 centowka z cynku.
                                                    Sprawdzasz nas czy tu mieszkamy?
                                                  • Gość: as Re: Plastikowe centy? IP: *.pool.mediaWays.net 05.03.04, 18:54
                                                    Centowka jest z miedzi a 5 centowka z cynku.
                                                    Sprawdzasz nas czy tu mieszkamy?

                                                    Nie sprawdzam.Wierze.
                                                    Mam dla Was nowe haslo.

                                                    "Jezeli gotowka to tylko w centach.Inwestuj w metale kolorowe".

                                                  • maksimum GRANDPA BENT OVER TO PICK-UP DIME FROM THE STRET A 05.03.04, 23:43
                                                    Gość portalu: as napisał(a):

                                                    > Centowka jest z miedzi a 5 centowka z cynku.
                                                    > Sprawdzasz nas czy tu mieszkamy?
                                                    >
                                                    > Nie sprawdzam.Wierze.
                                                    > Mam dla Was nowe haslo.
                                                    >
                                                    > "Jezeli gotowka to tylko w centach.Inwestuj w metale kolorowe".

                                                    Amerykanie maja taka maniere,ze jak na rachunku zostaje cent,to go czesto nie
                                                    biora.
                                                    A drugi sposob na pozbycie sie klopotu,to wyrzucenie centa i stad czesto mozna
                                                    spotkac na ulicy lezace centy.
                                                    Kto go podniesie,to go bierze razem z problemem.
                                                    Grandpa bent over to pick-up dime from the street and truck hit him.
                                                  • maksimum Re: MOJA PROGNOZA - czyli zamknijcie jedno oko. 05.03.04, 01:16
                                                    przycinek.usa napisał:

                                                    > "na forum mojej platformy Forexowej pojawiło się ostatnio mnóstwo
                                                    > nowych, głównie z USA,"
                                                    >
                                                    > W sumie to jest bardzo interesujace. Gdzie jest to forum? Ja sie uwijam jak w
                                                    > ukropie, wypytuje wszystkich co mysla, aby robic na odwrot, a ty masz takie
                                                    > fajne zrodlo darmowych opinii holoty?
                                                    >
                                                    > Dawaj to chlopie, to trzeba wykorzystac koniecznie!!!
                                                    >
                                                    > A co do kursu, to ja widze jak to jedzie i przyznam, ze jak zwykle nawet nie
                                                    > zamierzam wymyslac co sie dzieje. Ale 1.1 wyglada dobrze. Wyobrazam sobie te
                                                    > panike wsrod glupkow z funduszy, po przeplywie do Europy. Ale musza w dupe
                                                    > zbierac, nie do wiary. Nawet nie spodziewalem sie takiej jazdy.
                                                    > Tak to 1.1 to tez sobie zarzucilem z przymruzeniem jednego oka i wyszlo.
                                                    > Teraz target dla wiekszosci jest 1.1 ale to sie zatrzyma powyzej.
                                                    > Sadze, ze jest spora szansa do 1.16. Kurcze ale zabawa. Ale nie myslcie sobie.
                                                    > Ten ruch jest wykorzystany moze w 30% z trzesacymi sie rekami.
                                                    > Znowu dostane nadkwasoty. No i papier toaletowy mam wykupiony na dwa miesiace
                                                    > naprzod. Pozdrawiam.

                                                    Pewno dostales cynk,ze papier ma zdrozec?
    • Gość: Obywatel R.I. Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 15:35
      Po dzisiejszych danych o systuacji na rynku pracy w USA miedzy 1,25 do 1,30 i
      to do konca tego roku
      • maksimum Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? 08.03.04, 05:51
        Gość portalu: Obywatel R.I. napisał(a):

        > Po dzisiejszych danych o systuacji na rynku pracy w USA miedzy 1,25 do 1,30 i
        > to do konca tego roku

        Co gorsza,sytuacja na rynku pracy moze sie do konca roku nie poprawic.
        • komentator O yeny znowy blindy 08.03.04, 12:15
          maksimum napisał:

          > Gość portalu: Obywatel R.I. napisał(a):
          > > Po dzisiejszych danych o systuacji na rynku pracy w USA miedzy 1,25 do 1,3
          > 0 i to do konca tego roku

          Przeciez to kompletny nonsens. Kurs dolca bedzie zalezal od tego ile
          dolcow sqpia Japonczycy z rynku. Fundamenty ekonomii USA to deficyty
          lacznie na -10% PKB, kazdy normalny kraj juz by sie walil. ALE w przypadku
          USA Japonczycy finansuja deficyty. Najpierw qpuja dolce a potem za czesc
          qpuja obligacje. Kurs dolca moze wiec byc dowolna liczba, zalezy ile qpia.
          Mozliwe sa liczby od 0.9 do 2.5<-to jakby przestali qpowac.

          > Co gorsza,sytuacja na rynku pracy moze sie do konca roku nie poprawic.

          To tez zalezy od Japonczykow. Jak qpia wiecej dolcow to kurs bedzie dobry
          import wzrosnie dalej i bedzie wieksza sprzedaz. Wzrosna zyski i popyt i
          pracy tez bedzie wiecej.

          • maksimum Re: O yeny znowy blindy 08.03.04, 15:37
            komentator napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Gość portalu: Obywatel R.I. napisał(a):
            > > > Po dzisiejszych danych o systuacji na rynku pracy w USA miedzy 1,25 d
            > o 1,3
            > > 0 i to do konca tego roku
            >
            > Przeciez to kompletny nonsens. Kurs dolca bedzie zalezal od tego ile
            > dolcow sqpia Japonczycy z rynku. Fundamenty ekonomii USA to deficyty
            > lacznie na -10% PKB, kazdy normalny kraj juz by sie walil. ALE w przypadku
            > USA Japonczycy finansuja deficyty. Najpierw qpuja dolce a potem za czesc
            > qpuja obligacje. Kurs dolca moze wiec byc dowolna liczba, zalezy ile qpia.
            > Mozliwe sa liczby od 0.9 do 2.5<-to jakby przestali qpowac.

            Wlasnie o to chodzi komentator,zebys byl bardziej precyzyjny.

            > > Co gorsza,sytuacja na rynku pracy moze sie do konca roku nie poprawic.
            >
            > To tez zalezy od Japonczykow. Jak qpia wiecej dolcow to kurs bedzie dobry
            > import wzrosnie dalej i bedzie wieksza sprzedaz. Wzrosna zyski i popyt i
            > pracy tez bedzie wiecej.

            Jak import USA z Japonii wzrosnie,to pracy bedzie wiecej w Japonii a mnie w USA.
            Chyba o to ci chodzilo?
            • komentator O yeny maksimum nieqmania 09.03.04, 07:54
              maksimum napisał:


              > > qpuja obligacje. Kurs dolca moze wiec byc dowolna liczba, zalezy ile qpia.
              > > Mozliwe sa liczby od 0.9 do 2.5<-to jakby przestali qpowac.
              > Wlasnie o to chodzi komentator,zebys byl bardziej precyzyjny.

              Maksimum nieqmania. Cena dolca nie odzwierciedla fundamentow. Z fundamentow
              to dolec powinien leciec w przepasc. A skoro Japonczycy qpuja to sie trzyma.
              Przewidywania sa niemozliwe.

              > Jak import USA z Japonii wzrosnie,to pracy bedzie wiecej w Japonii a mnie w
              >USA
              > Chyba o to ci chodzilo?

              Hehe maksimum ale ty masz problemy z qmaniem. Pracy bedzie wiecej w USA bo ten
              towar z Japonii ktos musi przepakowac, zamarketignowac, zareklamowac,
              przewiezc, rozladowac i sprzedac. To jest teraz praca w USA: marekting, ads,
              sales.

              • maksimum Re: O yeny maksimum nieqmania 14.03.04, 04:33
                komentator napisała:

                > maksimum napisał:
                >
                >
                > > > qpuja obligacje. Kurs dolca moze wiec byc dowolna liczba, zalezy ile
                > qpia.
                > > > Mozliwe sa liczby od 0.9 do 2.5<-to jakby przestali qpowac.
                > > Wlasnie o to chodzi komentator,zebys byl bardziej precyzyjny.
                >
                > Maksimum nieqmania. Cena dolca nie odzwierciedla fundamentow. Z fundamentow
                > to dolec powinien leciec w przepasc. A skoro Japonczycy qpuja to sie trzyma.
                > Przewidywania sa niemozliwe.

                Wiekszosc jednak stawia na to ze sie wzmocni i sie wzmacnia,a ty nie qumasz!

                > > Jak import USA z Japonii wzrosnie,to pracy bedzie wiecej w Japonii a mnie
                > w
                > >USA
                > > Chyba o to ci chodzilo?
                >
                > Hehe maksimum ale ty masz problemy z qmaniem. Pracy bedzie wiecej w USA bo ten
                > towar z Japonii ktos musi przepakowac, zamarketignowac, zareklamowac,
                > przewiezc, rozladowac i sprzedac. To jest teraz praca w USA: marekting, ads,
                > sales.
                >
                • Gość: MACIEJ WORLD'S MOST EXPENSIVE HOTELS-SLIDE SHOW IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.04, 05:19
                  www.forbes.com/lifestyle/2004/02/26/cx_cv_0226feat.html?partner=netscape
                  • maksimum WHAT ABOUT BLIND DATE? 29.03.04, 03:36
                    channels.netscape.com/ns/love/disasters.jsp?disaster=92
                    • komentator Japonczycy nie qpuja, dolec doluje 01.04.04, 21:58

                      Japan sold 4.7 trillion yen ($45.2 billion) worth of yen in March alone. And
                      this amount, breathtaking as it is, was actually smaller than the average of
                      the prior two months. During the entire fiscal year that ended yesterday, Japan
                      sold 32.9 trillion yen ($316 billion) to try to retard the upward momentum of
                      its currency.

                      Wydac 45 mld w miesiac to fantastyczne szalenstwo. I chyba beznadziejne bo
                      gdy pojawila sie pogloska ze na razie Japonczycy maja dosc kupowania
                      dolec doluje ostro.
                      • maksimum Re: Japonczycy nie qpuja, dolec doluje 02.04.04, 23:03
                        komentator napisała:

                        >
                        > Japan sold 4.7 trillion yen ($45.2 billion) worth of yen in March alone. And
                        > this amount, breathtaking as it is, was actually smaller than the average of
                        > the prior two months. During the entire fiscal year that ended yesterday,
                        Japan
                        >
                        > sold 32.9 trillion yen ($316 billion) to try to retard the upward momentum of
                        > its currency.
                        >
                        > Wydac 45 mld w miesiac to fantastyczne szalenstwo. I chyba beznadziejne bo
                        > gdy pojawila sie pogloska ze na razie Japonczycy maja dosc kupowania
                        > dolec doluje ostro.

                        No i japonczyk sie wzmocnil do 104 a doll az do 1,2150.
                      • przycinek.usa Zapomniales Komentator o umiarze. 02.05.04, 06:25
                        Jak zwykle. Mylisz sie na calej lini.

                        Po pierwsze ilosc interwencji BOJ znacznie spadla. To sa dane za marzec, w
                        kwietniu calosc interwencji nie osiagnela nawet polowy tej kwoty.

                        Dodatkowo wiekszosc wydatkow kwietniowych przypada na ostatnie dwa dni marca,
                        cytuje: "April's figure, which actually covers transactions made between March
                        30 and April 28, to be less than half March, with virtually all of that amount
                        in the two last days of March."

                        Ponadto obejmuje to CALKOWITA kwote interwencji, z czego interwencja na dolarze
                        jest jedynie czescia. Wiekszosciowo, owszem, ale nie wszystko.

                        Co zas do kursu dolara, komentator, to za slabnieciem kursu dolara stoja banki
                        i spekulanci w Nowym Yorku oraz jeden z bankow centralnych Azji, ktory
                        postanowil wlasnie zdywersyfikowac rezerwy dewizowe i zamienil czesc dolarow na
                        euro w czwartek.

                        Cala reszta kupuje dolary. Nawet banki centralne we wschodniej europie kupuja
                        dolara. Jeden CB z Europy Wschodniej kupowal dolary w czwartek po zwyzce po
                        podaniu informacji o GDP. BOJ uznal najwyrazniej, ze kurs dolara do Jena jest
                        zadowalajacy. Popyt na dolary jest obecnie duzy i interwencja "Azjatow" jest
                        nieuzasadniona.

                        Tak wiec Komentator, jak zwykle slabo mi sie robi, jak cos wymyslisz.
                        Siedz juz lepiej w tej gazecie i komentuj wiadomosci kulturalne.
                        Albo zrob sobie przerwe urlopowa.
                        • maksimum Zapomniales Komentator o umiarze. MOTYLEK DLA 07.06.04, 05:14
                          przycinek.usa napisał:

                          > Jak zwykle. Mylisz sie na calej lini.
                          >
                          > Po pierwsze ilosc interwencji BOJ znacznie spadla. To sa dane za marzec, w
                          > kwietniu calosc interwencji nie osiagnela nawet polowy tej kwoty.
                          >
                          > Dodatkowo wiekszosc wydatkow kwietniowych przypada na ostatnie dwa dni marca,
                          > cytuje: "April's figure, which actually covers transactions made between
                          March
                          > 30 and April 28, to be less than half March, with virtually all of that
                          amount
                          > in the two last days of March."
                          >
                          > Ponadto obejmuje to CALKOWITA kwote interwencji, z czego interwencja na
                          dolarze jest jedynie czescia. Wiekszosciowo, owszem, ale nie wszystko.
                          > Co zas do kursu dolara, komentator, to za slabnieciem kursu dolara stoja
                          banki
                          > i spekulanci w Nowym Yorku oraz jeden z bankow centralnych Azji, ktory
                          > postanowil wlasnie zdywersyfikowac rezerwy dewizowe i zamienil czesc dolarow
                          na euro w czwartek.
                          > Cala reszta kupuje dolary. Nawet banki centralne we wschodniej europie kupuja
                          > dolara. Jeden CB z Europy Wschodniej kupowal dolary w czwartek po zwyzce po
                          > podaniu informacji o GDP. BOJ uznal najwyrazniej, ze kurs dolara do Jena jest
                          > zadowalajacy. Popyt na dolary jest obecnie duzy i interwencja "Azjatow" jest
                          > nieuzasadniona.
                          >
                          > Tak wiec Komentator, jak zwykle slabo mi sie robi, jak cos wymyslisz.
                          > Siedz juz lepiej w tej gazecie i komentuj wiadomosci kulturalne.
                          > Albo zrob sobie przerwe urlopowa.
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          ---www.hoomor.pl/swf/motylek.html

                          Przyloz se komentator,bo cie ludzie wezma za motylka.
                          • maksimum CRIME: ROSJA I POLSKA PRZED USA 28.06.04, 05:08
                            www.nationmaster.com/graph-T/cri_mur_cap
                            Kto by pomyslal,ze w Polsce jest wieksza przestepczosc niz w USA ????
                          • Gość: pawel-l Re: Zapomniales Komentator o umiarze. MOTYLEK DLA IP: 213.17.165.* 28.06.04, 09:35
                            To już wszystko jasne dlaczego M3 wzrosł o 20% w tym roku. Azja wycofuje się z
                            zakupu długów USA. Został ci się ino ...FED
                            • komentator Rekordy 29.06.04, 08:54
                              Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                              > To już wszystko jasne dlaczego M3 wzrosł o 20% w tym roku. Azja wycofuje się
                              >z zakupu długów USA. Został ci się ino ...FED

                              Rekordowe deficyty handlowy i budzetowy pompuja kase na rynek.
    • Gość: kombajnista Re: ILE BEDZIE DOLL/EURO ZA POL ROKU ? IP: *.dhcp.kabelnettet.dk 03.07.04, 20:21
      Ludzie nie bierzcie tego swinstwa do rak,kupujcie Bialoruskie Ruble,w
      CNN,powiedzieli ze na zachodzi i w usa bylo dobrze ijuz lepiej nie bedzie a
      bedzie gorzej, na Bialorusi jest barzo zle ze gorzej byc nie moze ale prognozy
      sa dobre mozna powiedziec ze bardzo dobre,dno osiagniete,zapowiada boom
      gospodarczy.
      • maksimum DEFICYT HANDLOWY A DOLAR 17.09.04, 23:22
        www.forexnews.com/ai/default.asp?f=A20040916A.mgn
        Deficyt handlowy nie ma zadnego znaczenia na gospodarke amerykanska i dolara
        tak dlugo jak naplyw kapitalu obcego jest wiekszy od tego deficytu.
        • bush_w_wodzie tak jak dlugi gierkowskie 19.09.04, 22:04
          tez nie mialy znaczenia dopoki nie trzeba bylo ich zwracac

          bzdura bo mialy. konsumpcja rosla na kredyt i rosly tez zobowiazania.
          identycznie jest w usa. dopoki ktos chce finansowac kosumpcje na kredyt jest
          fajnie. tylko ze wierzyciele pozyczaja po to zeby kiedys odebrac z nawiazka i
          wtedy okazuje sie niespodzianie ze konsumpcja pikuje w dol
          • maksimum Re: tak jak dlugi gierkowskie 20.09.04, 04:07
            bush_w_wodzie napisał:

            > tez nie mialy znaczenia dopoki nie trzeba bylo ich zwracac
            >
            > bzdura bo mialy. konsumpcja rosla na kredyt i rosly tez zobowiazania.
            > identycznie jest w usa. dopoki ktos chce finansowac kosumpcje na kredyt jest
            > fajnie. tylko ze wierzyciele pozyczaja po to zeby kiedys odebrac z nawiazka i
            > wtedy okazuje sie niespodzianie ze konsumpcja pikuje w dol

            Ja juz przywyklem do tego,ze ty nic nie rozumiesz.
            Wymiana handlowa,ty moj slodki tepaku polega na tym,ze za towar dostajesz
            pieniadz.
            Wytlumacze ci po raz ostatni jak niedorozwinietemu bekartowi.
            Idziesz do sklepu i kupujesz chleb za 2 zlote i to jest twoja transakcja
            handlowa.
            Ty masz chleb a piekarz twoje 2 zlote i nikt nikomu nie jest nic winien.
            Chyba nigdy nie zrozumiesz ciemniaczku moj maly,ze pieniadz jest towarem.
            • bush_w_wodzie trudno nie zauwazyc 20.09.04, 11:42
              ze juz w pietke gonisz i na nic wiecej niz inwektywy cie nie stac. mimo to
              wytlumacze ci po raz kolejny

              maksimum napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > tez nie mialy znaczenia dopoki nie trzeba bylo ich zwracac
              > >
              > > bzdura bo mialy. konsumpcja rosla na kredyt i rosly tez zobowiazania.
              > > identycznie jest w usa. dopoki ktos chce finansowac kosumpcje na kredyt j
              > est
              > > fajnie. tylko ze wierzyciele pozyczaja po to zeby kiedys odebrac z nawiaz
              > ka i
              > > wtedy okazuje sie niespodzianie ze konsumpcja pikuje w dol
              >
              > Ja juz przywyklem do tego,ze ty nic nie rozumiesz.
              > Wymiana handlowa,ty moj slodki tepaku polega na tym,ze za towar dostajesz
              > pieniadz.
              > Wytlumacze ci po raz ostatni jak niedorozwinietemu bekartowi.
              > Idziesz do sklepu i kupujesz chleb za 2 zlote i to jest twoja transakcja
              > handlowa.
              > Ty masz chleb a piekarz twoje 2 zlote i nikt nikomu nie jest nic winien.
              > Chyba nigdy nie zrozumiesz ciemniaczku moj maly,ze pieniadz jest towarem.

              zdaje sie ze znowu mowisz do swojego malego ciemniaczka. mniejsza z tym

              pieniadz jest takim towarem ktory rozni sie od papieru tylko zaufaniem do
              emitenta tego pieniadza. pieniadze dopoty maja wartosc dopoki maja pokrycie w
              towarach. gdybys na swiecie byl tylko ty i piekarz to jak dlugo on by ci dawal
              chlebus na kreche (zakladajac naturalnie ze by cie od razu nie zrzucil ze
              chodow)?

              jesli sie emituje papiery skarbowe i sprzedaje firmy to twoj majatek sie
              zmniejsza a zobowiazania rosna
              • maksimum Re: trudno nie zauwazyc 20.09.04, 20:14
                bush_w_wodzie napisał:

                > ze juz w pietke gonisz i na nic wiecej niz inwektywy cie nie stac. mimo to
                > wytlumacze ci po raz kolejny
                >
                > maksimum napisał:
                >
                > > bush_w_wodzie napisał:
                > >
                > > > tez nie mialy znaczenia dopoki nie trzeba bylo ich zwracac
                > > >
                > > > bzdura bo mialy. konsumpcja rosla na kredyt i rosly tez zobowiazania.
                > > > identycznie jest w usa. dopoki ktos chce finansowac kosumpcje na kr
                > edyt jest
                > > > fajnie. tylko ze wierzyciele pozyczaja po to zeby kiedys odebrac z
                > nawiazka i wtedy okazuje sie niespodzianie ze konsumpcja pikuje w dol
                > >
                > > Ja juz przywyklem do tego,ze ty nic nie rozumiesz.
                > > Wymiana handlowa,ty moj slodki tepaku polega na tym,ze za towar dostajesz
                >
                > > pieniadz.
                > > Wytlumacze ci po raz ostatni jak niedorozwinietemu bekartowi.
                > > Idziesz do sklepu i kupujesz chleb za 2 zlote i to jest twoja transakcja
                > > handlowa.
                > > Ty masz chleb a piekarz twoje 2 zlote i nikt nikomu nie jest nic winien.
                > > Chyba nigdy nie zrozumiesz ciemniaczku moj maly,ze pieniadz jest towarem.
                >
                > zdaje sie ze znowu mowisz do swojego malego ciemniaczka. mniejsza z tym
                >
                > pieniadz jest takim towarem ktory rozni sie od papieru tylko zaufaniem do
                > emitenta tego pieniadza. pieniadze dopoty maja wartosc dopoki maja pokrycie w
                > towarach. gdybys na swiecie byl tylko ty i piekarz to jak dlugo on by ci dawal
                > chlebus na kreche (zakladajac naturalnie ze by cie od razu nie zrzucil ze
                > chodow)?

                Zanim Fenicjanie zaczeli sie poslugiwac pieniadzem,to piekarzowi dawales
                pietruszke za chleb,albo pol zajaca za tygodniowe dostawy dla calej rodziny.
                Od kiedy wymyslono pieniadz ,to jest on towarem tak jak chleb.

                > jesli sie emituje papiery skarbowe i sprzedaje firmy to twoj majatek sie
                > zmniejsza a zobowiazania rosna

                O jakich zobowiazaniach ty mowisz jak dostales pieniadze za chleb???

                • bush_w_wodzie Re: trudno nie zauwazyc 21.09.04, 15:36
                  maksimum napisał:
                  >
                  > Zanim Fenicjanie zaczeli sie poslugiwac pieniadzem,to piekarzowi dawales
                  > pietruszke za chleb,albo pol zajaca za tygodniowe dostawy dla calej rodziny.
                  > Od kiedy wymyslono pieniadz ,to jest on towarem tak jak chleb.

                  no dobra. cos tam liznales z ekonomii 101 i klepiesz to tutaj w luznym zwiazku z
                  tematem.

                  moze w ten sposob sprobuje dotrzec do ciebie. jesli panstwo ma deficyt handlowy
                  czy tez obrotow biezacych to oznacza ze wydaje wiecej niz zarabia. towary kupuje
                  albo na kredyt albo sprzedajac czesc swojego majatku

                  >
                  > > jesli sie emituje papiery skarbowe i sprzedaje firmy to twoj majatek sie
                  > > zmniejsza a zobowiazania rosna
                  >
                  > O jakich zobowiazaniach ty mowisz jak dostales pieniadze za chleb???
                  >

                  zobowiazaniach fed do zagwarantowania sily nabywczej dolara. zobowiazaniach usa
                  do wykupu swoich obligacji. zobowiazaniach firm amerykanskich do wykupu ich
                  obligacji
                  • maksimum Re: trudno nie zauwazyc 22.09.04, 04:49
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > maksimum napisał:
                    > >
                    > > Zanim Fenicjanie zaczeli sie poslugiwac pieniadzem,to piekarzowi dawales
                    > > pietruszke za chleb,albo pol zajaca za tygodniowe dostawy dla calej rodzi
                    > ny.
                    > > Od kiedy wymyslono pieniadz ,to jest on towarem tak jak chleb.
                    >
                    > no dobra. cos tam liznales z ekonomii 101 i klepiesz to tutaj w luznym
                    >zwiazku z tematem.
                    >
                    > moze w ten sposob sprobuje dotrzec do ciebie.

                    Nigdy do mnie nie dotrzesz,bo masz za mala pojemnosc mozgu.

                    > jesli panstwo ma deficyt handlowy

                    Rozumiem ze to jest termonologia zaczerpnieta z "ek polit socjalizmu".

                    > czy tez obrotow biezacych to oznacza ze wydaje wiecej niz zarabia. towary
                    >kupuje albo na kredyt

                    Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.
                    Ale ten kredyt zaciagany jest w kraju importera,wiec co cie to obchodzi.
                    Nie zapominaj,ze Polska ma tez deficyt handlowy.

                    > albo sprzedajac czesc swojego majatku

                    Jesli Mercedes buduje fabryke w USA,to jest naplyw kapitalu z Niemiec,no i
                    rzeczywiscie my mu sprzedajemy ziemie pod te fabryczke.Mozliwe tez ,ze budowa
                    fabryczki bedzie zlecona firmie amerykanskiej.
                    I jesli Mercedesy produkowane w USA beda sprzedawane do Meksyku,to bedzie to
                    export z USA do Meksyku.
                    No i robolami w tej fabryczce beda Amerykanie,czyli w USA bezrobocie zmaleje a
                    w Niemczech wzrosnie.

                    > > > jesli sie emituje papiery skarbowe i sprzedaje firmy to twoj majatek sie
                    > > > zmniejsza a zobowiazania rosna
                    > >
                    > > O jakich zobowiazaniach ty mowisz jak dostales pieniadze za chleb???
                    > >
                    >
                    > zobowiazaniach fed do zagwarantowania sily nabywczej dolara. zobowiazaniach
                    usa do wykupu swoich obligacji. zobowiazaniach firm amerykanskich do wykupu ich
                    > obligacji

                    Obligacje sprzedawane sa na wolnym rynku i dostep do nich maja wszyscy,nie ma
                    wiec sensu na rozgraniczanie na obcokrajowcow i ziomali.
                    Nie ma zadnej paniki na rynku amerykanskim,gospodarka rosnie a bezrobocie
                    spada.
                    • bush_w_wodzie Re: trudno nie zauwazyc 22.09.04, 17:19
                      maksimum napisał:

                      > > moze w ten sposob sprobuje dotrzec do ciebie.
                      >
                      > Nigdy do mnie nie dotrzesz,bo masz za mala pojemnosc mozgu.
                      >

                      i z malo w nim wody?


                      > > jesli panstwo ma deficyt handlowy
                      >
                      > Rozumiem ze to jest termonologia zaczerpnieta z "ek polit socjalizmu".
                      >

                      nie. z wall street journal

                      > > czy tez obrotow biezacych to oznacza ze wydaje wiecej niz zarabia. towary
                      >
                      > >kupuje albo na kredyt
                      >
                      > Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.

                      nie ale nie lubie zapominalskich wierzycieli

                      > Ale ten kredyt zaciagany jest w kraju importera,wiec co cie to obchodzi.

                      o tyle o ile. rozmawiamy tu o skutkach deficytu handlowego a nie o mnie

                      > Nie zapominaj,ze Polska ma tez deficyt handlowy.
                      >

                      szybko malejacy. i my wiemy ile to kosztuje

                      >
                      > > albo sprzedajac czesc swojego majatku
                      >
                      > Jesli Mercedes buduje fabryke w USA,to jest naplyw kapitalu z Niemiec,no i
                      > rzeczywiscie my mu sprzedajemy ziemie pod te fabryczke.Mozliwe tez ,ze budowa
                      > fabryczki bedzie zlecona firmie amerykanskiej.
                      > I jesli Mercedesy produkowane w USA beda sprzedawane do Meksyku,to bedzie to
                      > export z USA do Meksyku.
                      > No i robolami w tej fabryczce beda Amerykanie,czyli w USA bezrobocie zmaleje a
                      > w Niemczech wzrosnie.
                      >

                      tego rodzaju inwestycje stanowia malenki odsetek tego deficytu

                      > > > > jesli sie emituje papiery skarbowe i sprzedaje firmy to twoj
                      > majatek sie
                      > > > > zmniejsza a zobowiazania rosna
                      > > >
                      > > > O jakich zobowiazaniach ty mowisz jak dostales pieniadze za chleb??
                      > ?
                      > > >
                      > >
                      > > zobowiazaniach fed do zagwarantowania sily nabywczej dolara. zobowiazania
                      > ch
                      > usa do wykupu swoich obligacji. zobowiazaniach firm amerykanskich do wykupu
                      ich
                      > > obligacji
                      >
                      > Obligacje sprzedawane sa na wolnym rynku i dostep do nich maja wszyscy,nie ma
                      > wiec sensu na rozgraniczanie na obcokrajowcow i ziomali.

                      no jesli wszystko jedno komu sie dzwignie a komu spadnie to ja nie mam wiecej
                      pytan

                      > Nie ma zadnej paniki na rynku amerykanskim,gospodarka rosnie a bezrobocie
                      > spada.

                      bo ciagle konsumujecie na kredyt i dlaczego nie mialoby byc teraz fajnie?
                      • bush_w_wodzie acha 22.09.04, 18:07
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > > Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.
                        >
                        > nie ale nie lubie zapominalskich wierzycieli
                        >

                        tylko ze takich jest malo. zdecydowanie bardziej nie lubie fantazjujacych
                        dluznikow ktorych jest o wiele wiecej

                        • maksimum Re: acha 23.09.04, 05:08
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > bush_w_wodzie napisał:
                          >
                          > > > Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.
                          > >
                          > > nie ale nie lubie zapominalskich wierzycieli
                          > >
                          >
                          > tylko ze takich jest malo. zdecydowanie bardziej nie lubie fantazjujacych
                          > dluznikow ktorych jest o wiele wiecej

                          OK,wiec mam obawy,ze za ten hotel ktory kupuje troche przeplacilem,ale nie
                          dadza mnie kredytu gdybym zupelnie z cena zwariowal.
                      • maksimum Re: trudno nie zauwazyc 23.09.04, 05:06
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > maksimum napisał:
                        > > > jesli panstwo ma deficyt handlowy
                        > >
                        > > Rozumiem ze to jest termonologia zaczerpnieta z "ek polit socjalizmu".
                        > >
                        > nie. z wall street journal

                        Wolny przeplyw kapitalu w komunie nie byl popularny,dlatego ekonomia dobrobytu
                        bazowala na tym ile sie exportuje.
                        Modne do tej pory sa w EU doplaty do exportu i tym podobny horseshit.

                        > > > czy tez obrotow biezacych to oznacza ze wydaje wiecej niz zarabia.
                        > towary kupuje albo na kredyt
                        > >
                        > > Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.
                        >
                        > nie ale nie lubie zapominalskich wierzycieli

                        Nie masz do czynienia z polska mentalnoscia,kiedy to tuz po otrzymaniu kredytu
                        ustawiasz sie w kolejce o jego umorzenie.
                        W Stanach ludzie wieksza swiadomoscia operuja.

                        > > Ale ten kredyt zaciagany jest w kraju importera,wiec co cie to obchodzi.
                        >
                        > o tyle o ile. rozmawiamy tu o skutkach deficytu handlowego a nie o mnie
                        >
                        > > Nie zapominaj,ze Polska ma tez deficyt handlowy.
                        > >
                        > szybko malejacy. i my wiemy ile to kosztuje

                        Czujesz sie w obowiazku przypomnienia A.Greenspanowi zeby nie przesadzal z
                        niskimi st% ?

                        > > > albo sprzedajac czesc swojego majatku
                        > >
                        > > Jesli Mercedes buduje fabryke w USA,to jest naplyw kapitalu z Niemiec,no
                        > i rzeczywiscie my mu sprzedajemy ziemie pod te fabryczke.Mozliwe tez ,ze bu
                        > dowa fabryczki bedzie zlecona firmie amerykanskiej.
                        > > I jesli Mercedesy produkowane w USA beda sprzedawane do Meksyku,to bedzie
                        > to export z USA do Meksyku.
                        > > No i robolami w tej fabryczce beda Amerykanie,czyli w USA bezrobocie zmal
                        > eje a w Niemczech wzrosnie.
                        > >
                        >
                        > tego rodzaju inwestycje stanowia malenki odsetek tego deficytu

                        Czy nie przypominasz sobie polowy lat 1980 tych kiedy to Japonczycy korzystajac
                        z mocnego Yena wykupywali Ameryke a zaraz potem popadli w stagnacje ,ktora trwa
                        do tej chwili.

                        > > > > > jesli sie emituje papiery skarbowe i sprzedaje firmy to
                        > twoj majatek sie zmniejsza a zobowiazania rosna
                        > > > >
                        > > > > O jakich zobowiazaniach ty mowisz jak dostales pieniadze za chleb??
                        > > ?
                        > > > zobowiazaniach fed do zagwarantowania sily nabywczej dolara. zobowi
                        > azaniach
                        > > usa do wykupu swoich obligacji. zobowiazaniach firm amerykanskich do wyku
                        > pu ich obligacji
                        > >
                        > > Obligacje sprzedawane sa na wolnym rynku i dostep do nich maja wszyscy,ni
                        > e ma wiec sensu na rozgraniczanie na obcokrajowcow i ziomali.
                        >
                        > no jesli wszystko jedno komu sie dzwignie a komu spadnie to ja nie mam wiecej
                        > pytan
                        >
                        > > Nie ma zadnej paniki na rynku amerykanskim,gospodarka rosnie a bezrobocie
                        >
                        > > spada.
                        >
                        > bo ciagle konsumujecie na kredyt i dlaczego nie mialoby byc teraz fajnie?

                        Powiem Ci w tajemnicy ,ze ja wlasnie niedlugo zamierzam zaciagnac spory kredyt
                        i nie czuje zadnych obaw.
                        • bush_w_wodzie Re: trudno nie zauwazyc 23.09.04, 18:44
                          maksimum napisał:

                          > bush_w_wodzie napisał:
                          >
                          > Wolny przeplyw kapitalu w komunie nie byl popularny,dlatego ekonomia dobrobytu
                          > bazowala na tym ile sie exportuje.

                          kiedy??? moz za gomulki ekonomia gierkowska bazowala na tym od kogo by jeszcze
                          pozyczyc. wolny przeplyw kapitalu ma to do siebie ze zostawia gluptasow w
                          skarpetkach

                          > Modne do tej pory sa w EU doplaty do exportu i tym podobny horseshit.

                          w ue modne sa raczej wygrane procesy przeciw mocarstwom doplacajacym
                          exporterom. jak bylo temu senatorowi co go ostatnnio wto napietnowalo? ptaszek
                          czy jakos tak?

                          >
                          > > > > czy tez obrotow biezacych to oznacza ze wydaje wiecej niz zar
                          > abia.
                          > > towary kupuje albo na kredyt
                          > > >
                          > > > Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.
                          > >
                          > > nie ale nie lubie zapominalskich wierzycieli
                          >
                          > Nie masz do czynienia z polska mentalnoscia,kiedy to tuz po otrzymaniu kredytu
                          > ustawiasz sie w kolejce o jego umorzenie.
                          > W Stanach ludzie wieksza swiadomoscia operuja.

                          o to sie ciesze ze zdajesz sobie sprawe ze za obecna konsumpcje bedzie trzeba
                          niedlugo zaplacic

                          > Czujesz sie w obowiazku przypomnienia A.Greenspanowi zeby nie przesadzal z
                          > niskimi st% ?

                          mnie sie zdaje ze on juz niewiele moze zrobic


                          > Czy nie przypominasz sobie polowy lat 1980 tych kiedy to Japonczycy
                          korzystajac
                          > z mocnego Yena wykupywali Ameryke a zaraz potem popadli w stagnacje ,ktora
                          trwa
                          > do tej chwili.

                          a tymczasem oni dalej wykupuja. pewnie z tej biedy

                          > > bo ciagle konsumujecie na kredyt i dlaczego nie mialoby byc teraz fajnie?
                          >
                          > Powiem Ci w tajemnicy ,ze ja wlasnie niedlugo zamierzam zaciagnac spory kredyt
                          > i nie czuje zadnych obaw.

                          zycze powodzenia w interesach ale w sekrecie zdradz mi prosze czemu kupujesz
                          dokladnie wtedy gdy ceny szczytuja i idzie wzrost stop?
                          • maksimum Re: trudno nie zauwazyc 24.09.04, 03:36
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > maksimum napisał:
                            >
                            > > bush_w_wodzie napisał:
                            > >
                            > > Wolny przeplyw kapitalu w komunie nie byl popularny,dlatego ekonomia dobr
                            > obytu
                            > > bazowala na tym ile sie exportuje.
                            >
                            > kiedy??? moz za gomulki ekonomia gierkowska bazowala na tym od kogo by jeszcze
                            > pozyczyc. wolny przeplyw kapitalu ma to do siebie ze zostawia gluptasow w
                            > skarpetkach
                            >
                            > > Modne do tej pory sa w EU doplaty do exportu i tym podobny horseshit.
                            >
                            > w ue modne sa raczej wygrane procesy przeciw mocarstwom doplacajacym
                            > exporterom. jak bylo temu senatorowi co go ostatnnio wto napietnowalo?
                            ptaszek
                            > czy jakos tak?
                            >
                            > >
                            > > > > > czy tez obrotow biezacych to oznacza ze wydaje wiecej n
                            > iz zar
                            > > abia.
                            > > > towary kupuje albo na kredyt
                            > > > >
                            > > > > Widze,ze jestes wrogiem zaciagania kredytow.
                            > > >
                            > > > nie ale nie lubie zapominalskich wierzycieli
                            > >
                            > > Nie masz do czynienia z polska mentalnoscia,kiedy to tuz po otrzymaniu kr
                            > edytu
                            > > ustawiasz sie w kolejce o jego umorzenie.
                            > > W Stanach ludzie wieksza swiadomoscia operuja.
                            >
                            > o to sie ciesze ze zdajesz sobie sprawe ze za obecna konsumpcje bedzie trzeba
                            > niedlugo zaplacic
                            >
                            > > Czujesz sie w obowiazku przypomnienia A.Greenspanowi zeby nie przesadzal
                            > z
                            > > niskimi st% ?
                            >
                            > mnie sie zdaje ze on juz niewiele moze zrobic
                            >
                            >
                            > > Czy nie przypominasz sobie polowy lat 1980 tych kiedy to Japonczycy
                            > korzystajac
                            > > z mocnego Yena wykupywali Ameryke a zaraz potem popadli w stagnacje ,ktor
                            > a
                            > trwa
                            > > do tej chwili.
                            >
                            > a tymczasem oni dalej wykupuja. pewnie z tej biedy
                            >
                            > > > bo ciagle konsumujecie na kredyt i dlaczego nie mialoby byc teraz f
                            > ajnie?
                            > >
                            > > Powiem Ci w tajemnicy ,ze ja wlasnie niedlugo zamierzam zaciagnac spory k
                            > redyt
                            > > i nie czuje zadnych obaw.
                            >
                            > zycze powodzenia w interesach ale w sekrecie zdradz mi prosze czemu kupujesz
                            > dokladnie wtedy gdy ceny szczytuja i idzie wzrost stop?

                            No wlasnie wczoraj cyknelo o 0,25 do gory ale to nie zmienia mojego
                            postanowienia,bo mam mozliwosc wykupienia mortgage(mortgage assumption) a poza
                            tym,to wlasnie teraz tak mnie cos tknelo,moze podswiadomie nie chce juz spedzac
                            nastepnej zimy w NYC.
                            • bush_w_wodzie Re: trudno nie zauwazyc 24.09.04, 11:47
                              w takim wypadku to ja nie mam wiecej pytan. floryda rzeczywiscie wyglada na
                              dosyc niewdzieczny cel
                              • maksimum Re: trudno nie zauwazyc 25.09.04, 03:44
                                bush_w_wodzie napisał:

                                > w takim wypadku to ja nie mam wiecej pytan. floryda rzeczywiscie wyglada na
                                > dosyc niewdzieczny cel

                                W okresie jesiennym jest tak rokrocznie kilka huraganow,ktore stanowia jakby to
                                grzecznie nazwac selekcje naturalna,bo niszcza domy biednych ludzi,zazwyczaj
                                stare i drewniane,ale czy to powod zebym ja mial plakac nad tym stanem rzeczy.
                                Solidne budownictwo kosztuje drozej i biednych na nie nie stac i lepiej niech
                                szukaja szczescia gdzie indziej.
                                Te same huragany przechodza przez Haiti,Cube i Floryde i zobacz ile gdzie jest
                                ofiar.
                                Huragan podnosi drewniana chalupke i przerzuca ja na druga strony drogi,ale dom
                                juz jest nie do poznania.
                                Jesli mieli indoor plumbing ,to bylo sie czego przytrzymac,zeby z domem nie
                                pofrunac,inaczej przechlapane.
                                • maksimum EURO 1,2750 CZYLI TAK SAMO JAK W LUTYM 27.10.04, 04:32
                                  www.forexnews.com/NA/defaultnew.asp?f=N20041026C&cm=&cy=&ad=&cd=
                                  Wg najtezszych glow dolar mial sie wzmacniac bo gospodarka USA rozwija sie
                                  szybciej od EUroprjskiej,a dzieje sie odwrotnie.
                                  No moze nie calkiem odwrotnie,bo w porownaniu z lutym dolar jest na tym samym
                                  poziomie,ale w lecie byl mocniejszy nieco,bo okolo 1,23.
    • Gość: jarek-Zyd ne telus Ales przewidzial i moze takze tym razem gabbi IP: *.fastres.net 29.10.04, 23:07
      ma racje.
      • Gość: MACIEJ Re: Ales przewidzial i moze takze tym razem gabbi IP: *.ny325.east.verizon.net 01.11.04, 04:56
        A niby dlaczego mialbym sie mylic?
        • Gość: MACIEJ DZIS 1,3458 DOLL ZA EURO A ILE ZA POL ROKU ? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.12.04, 23:01
          Sytuacja staje sie ciekawa bo dolar spada bez opamietania.
          Czy zatrzyma sie na 1,40 za euro?
          • Gość: ix Re: DZIS 1,3458 DOLL ZA EURO A ILE ZA POL ROKU ? IP: *.chello.pl 16.12.04, 13:43
            Dolar za pól roku od dzis??? Trudno rozpatrywac jedna wartosc, bo to zalezy od
            aktualnego stanu na rynku commodities, forsa Greenspana zmienia rynki, wiec to
            czysta spekulacja. Ale OK. Za pól roku obstawiam run na rope 70 USD/b, dolar w
            dole ale nie najnizszym, wiec jakies 1,45 po odbiciu gdzies na 1,53, zloto 725
            USD, NYSE max 1000 i czarne nastroje ze wszystkim innym: deficyty handlowe,
            budzetowe, dlug publiczny etc itp itd, stopy rosna 3%, inflacja faktycznie
            szaleje(CPI 0,1% , moze 0,3% oni zatracili sie tak, ze juz w ogóle zapomnieli o
            innych wartosciach,a GDP chw gdzie). W Chiny pozyczaja juz na 20%, strumyczek
            schnie.
            Generalnie jednak uwazam ze to jest wieszczenie z fusów, choc taki jest trend,
            ale nie wiem kiedy Chiny wreszcie sie pograza, moze dopiero za rok, jak USD
            bedzie juz =2 Euro, ale malo prawdopodobne bo Greenspan juz podnosi stopy.
            Spread pomiedzy ropa/zlotem a USD bedzie sie poszerzal, dolar bedzie jechal w
            dól. Wszyscy beda biadolic a ja bede na wakacjach na Kubie.

            www.financialsense.com/editorials/rostenko/2004/1206.html
            Crisis? What Crisis?
            by Mark M. Rostenko
            Editor, The Sovereign Strategist
            December 6, 2004

            For those of you who “live in a van down by the river” and didn’t hear the
            news, the dollar continued to skid lower last week. The U.S. Dollar Index hit a
            9-1/2 year low and now stands within easy striking distance of its lowest low
            ever. But there’s some good news: I suspect we won’t have a dollar crisis.

            Blasphemy! How can someone who has spent the better part of the past few years
            going on and on about how sorry the dollar is, how precarious and imbalanced is
            our financial situation, possibly suggest that the worst case scenario is not
            100% certain?

            I won’t dismiss the potential out of hand. We’re certainly poised for a crisis.
            But the nature of a crisis is that it’s usually unexpected. In fact, that’s a
            primary driver of a crisis. It takes folks by surprise and in their surprise
            they panic, thus feeding the crisis.

            What makes me more than a bit leery of the potential for a dollar crisis is
            that last week I could hardly read four sentences in the financial press
            without running across the phrase “dollar crisis.” Everyone’s a bear on the
            dollar and rightly so. Like I said, when the folks who print the stuff say it’s
            going down, it’s going down.

            But now there are too many folks trying to get on board the dollar crisis
            train. I’ve seen it all over the web. I’ve read it in the Financial Times. The
            Economist. The Boston Herald. The Japan Times. Stephen Roach of Morgan Stanley
            has talked about it. Paul Krugman of Princeton has written about it. Paul
            Volcker, Robert Rubin, even Alan Greenspan have voiced their concerns.

            Listen: everybody knows the dollar is on its way down. This is no secret
            anymore. It’s the only option the U.S. has left with which to balance its huge
            imbalances. But if everybody’s so bloody worried about a dollar crisis, how
            come we’re not in a dollar crisis? Everybody’s talking crisis save for one
            critical player: the dollar market. You’d think if a crisis were so bloody
            certain that everyone knows it’s coming, the market would have gotten a head
            start and had, well, a crisis.

            The reason we haven’t had a dollar crisis is fairly simple: right now, we can’t
            afford a dollar crisis. The dollar is the world’s reserve currency. If the
            dollar went into crisis mode, we’d all be in crisis. Punishing the U.S. for its
            excessively profligate ways would punish the entire global economy and the
            entire global economy doesn’t want to punish itself.

            Sure enough, plenty of foreigners hate the stuff and would love to see it sink.
            The Wall Street Journal reports that beggars don’t even want it. “Give us
            euros!,” they say. The Chinese are lining up outside the Bank of China to trade
            dollars for yuan. And converting dollars to gold.

            Regardless, central banks all over the world are still holding hundreds of
            billions of the darn things. And they’re not doing it so much by choice, but
            because they don’t want to hurt themselves. They’re playing the U.S. game
            because they have to play the game. If the U.S. leaves the party, the party’s
            over. For everyone. And who wants to end a good party? Who’s going to dump
            their largest holdings on the market in panic when doing so is certain to be a
            very expensive proposition?

            I know. I’ll be tossed out of the bear club straight onto my skinny white rump.
            These ideas are preposterous. I’m naive. Do I really have faith that the
            central bankers and powers that be can continue to manage a system that in all
            likelihood should careen out of control? Not really. These morons are the
            problem, not the solution.

            But I gotta’ hand it to them. These morons know how to say the right moronic
            things so that the various and sundry dingbats who listen to them actually have
            faith and act accordingly. Alan Greenspan, the man who has done more to
            separate Americans from genuine wealth than all the other Fed chiefs combined,
            is perceived as a hero. How do you explain that except to say the world is a
            very gullible place?

            I think it’s gullible enough to buy the story and continue
            being “psychologically managed” away from crisis. There’s a reason why “dollar
            crisis” is so oft repeated in the news today. To desensitize the financial
            world to fears of a dollar crisis, thereby nipping the problem in the bud.

            Make no mistake: The dollar is headed lower. Most likely a lot lower. To lows
            lower than any other lows ever. And then still a bit lower than that. I don’t
            doubt that for a second. The global fiat currency is based on nothing more than
            a lick and a promise and long-term it’s headed toward complete restructuring.

            But I do question whether a dollar crisis is inevitable. Had talk of a dollar
            crisis remained the exclusive dominion of us bears, I’d believe it was
            inevitable. But it’s not any longer. It’s practically on the verge of becoming
            polite cocktail banter. A crisis when so many expect a crisis? I doubt it.


            • maksimum Re: DZIS 1,3458 DOLL ZA EURO A ILE ZA POL ROKU ? 18.12.04, 05:27
              Gość portalu: ix napisał(a):

              > Dolar za pól roku od dzis??? Trudno rozpatrywac jedna wartosc, bo to zalezy
              od aktualnego stanu na rynku commodities, forsa Greenspana zmienia rynki, wiec
              >to czysta spekulacja. Ale OK. Za pól roku obstawiam run na rope 70 USD/b,

              Ja uwazam,ze spadnie do 35 doll.

              > dolar w dole ale nie najnizszym, wiec jakies 1,45 po odbiciu gdzies na 1,53,

              Mozliwe ze dolar jeszcze spadnie,ale chyba zauwazyles,ze Bush zapowiedzial
              ZAMROZENIE WYDATKOW FEDERALNYCH!!!

              > zloto 725 USD,

              475 doll max.


              > NYSE max 1000 i czarne nastroje ze wszystkim innym: deficyty handlowe,
              > budzetowe, dlug publiczny etc itp itd, stopy rosna 3%, inflacja faktycznie
              > szaleje(CPI 0,1% , moze 0,3% oni zatracili sie tak, ze juz w ogóle zapomnieli
              o innych wartosciach,a GDP chw gdzie). W Chiny pozyczaja juz na 20%, strumyczek
              > schnie.
              > Generalnie jednak uwazam ze to jest wieszczenie z fusów, choc taki jest
              trend,
              > ale nie wiem kiedy Chiny wreszcie sie pograza, moze dopiero za rok, jak USD
              > bedzie juz =2 Euro, ale malo prawdopodobne bo Greenspan juz podnosi stopy.
              > Spread pomiedzy ropa/zlotem a USD bedzie sie poszerzal, dolar bedzie jechal w
              > dól. Wszyscy beda biadolic a ja bede na wakacjach na Kubie.

              Uscisnij Fidela ode mnie i to tak,zeby juz oddechu nie mogl nabrac.
              • Gość: ix Re: DZIS 1,3458 DOLL ZA EURO A ILE ZA POL ROKU ? IP: *.chello.pl 18.12.04, 06:56
                Maksimum, to, ze wszystkie wskazniki przewartosciowalem i niedoszacowalem NYSE
                nie oznacza ze uwazam ze gospodarka amerykanska bedzie sie obsuwac w dól.
                Uwazam ze bedzie nakrecac swoje FUNDAMENTALS po to by wystrzelic w góre ze
                zdwojona sila. Nie musisz mi wiec polecac sciskania Fidela, natomiast Twój
                watek Chinski jest moze zgodny z ogólna i powszechna Chinomania, ale pozostaje
                w zasadniczym kontrascie do spojrzenia administracji Busha. Uwazam, ze ten
                zjazd bedzie kontynuowany (uwazaj!!) Z POZYTKIEM dla Ameryki i jestem wielkim
                zwolennikiem tej republikanskiej polityki. Krótko mówiac im bardziej
                amerykanska hustawka zostanie odciagnieta do tylu tym mocniejsze wychylenie
                bedzie do przodu. Ale zarabiac mozna równiez na wychylaniu sie do tylu, a nie
                czekac dwa kolejne lata na pierwsze drgniecie do przodu.
                Pozwole sobie zauwazyc ze:
                1. caly rynek mówi o tym ze ropa spadnie do 35 USD. Oznacza to, ze takie
                informacje na ten rynek naplywaja. Oznacza to równoczesnie ze ktos takie
                informacje na rynek puszcza. Jesli to nie sa: amerykanskie czyt. rzadowe
                agencje, Saudyjczycy, którzy daja do zrozumienia, ze nie zalezy im na
                powstrzymaniu spadku ropy, oraz Wenezuela, która przed szczytem OPEC zmienila
                zdanie z ograniczenia quotas wydobycia na korzystne dla USA to ja sie pytam
                czemu doslownie wszystkie informacje od miesiaca mówia o niskich cenach ropy.
                Podobnie jak trzy i dwa miesiace temu na rynku panowaly przekonania TYLKO o
                schnacych zródlach, braku zapasów, braku mocy produkcyjnych.
                Ty nie patrzysz na informacje jako na zródlo swoich wlasnych przekonan i to nas
                rozni w ocenie przyszlych trendów. Na informacje trzeba patrzec przez filtr
                celów które ktos przed soba stawia, a nie krótkoterminowych trendów. Dlatego
                pisalem "JESLI", bo jesli Chiny uwolnia juana to nie bedzie koniecznosci tak
                mocnego nakrecania sprezyny. Rozumiem wiec ze przy tych niskich cenach
                surowców, niezmienionym kursie dolara uznajesz ze wszystko pozostanie na
                poziomie obecnym czyli deficyty przestana narastac i zagraniczne banki
                centralne faktycznie przestana kupowac US Securities. To wszystko moze sie stac
                (most unlikely) jednak tylko wtedy gdy Chiny padna. Póki co jednak Chiny
                swietnie sobie radza, strumien naplywajacych zagranicznych pieniedzy za
                Chinskie bondy nie wysycha, wiec to jeszcze nie jest ten moment. A skoro tak
                zmiany cen beda gwaltowiejsze niz do tej pory bo Ameryka zeby przezyc musi
                walczyc z Chinami jak szatan, ale szatan który dokladnie wie jaki jest cel i za
                pomoca jakich instrumentów mozna swój cel osiagnac!
                2.
                > Bush zapowiedzial ZAMROZENIE WYDATKOW FEDERALNYCH!!!
                Tak??? To polecam stronke:
                www.gpoaccess.gov/usbudget/fy05/browse.html
                A co mial mówic jesli wszyscy rozdzieraja szaty nt. deficytów??? Przeciez
                musial cos powiedziec nie??? A pozyczanie nie skonczy sie dokad Chiny nie
                uwolnia juana i nie pograza swojego rynku finansowego.
                3.
                > Spread pomiedzy ropa/zlotem a USD bedzie sie poszerzal, dolar bedzie jechal w
                > > dól. Wszyscy beda biadolic a ja bede na wakacjach na Kubie.

                Na Kubie bede, bo na urlop na Kubie bede sobie mógl pozwolic.
                A czy Ty uwazasz, ze USA tak latwo poddadza sie Chinskiej dominacji i pozwola
                im nadal bezkarnie zarzynac ich wewnetrzna produkcje???
                Przeciez Chiny utrzymuja sztucznie swoja walute a handel ze Stanami oraz ROPA
                sa denominowane w USD. Czyli rentownosc gospodarki Chin maleje, rozumiesz???
                Wiesz kiedy Republikanie rozpoczeli slide USD w latach 80tych??? Wiesz, ze
                zwiekszyli wydatki militarne??? Wróc na stronke budzetu i patrz co sie dzieje w
                prognozach wydatków. I wiesz z kim wtedy walczyla Ameryka i jakimi srodkami???
                I co sie stalo w 89 roku??? To sobie mysl dalej, ale nie pozdrawiaj ode mnie
                chinskich przywódców, morderców i glupców, od roku uprawiajacych czysta
                propagande o uwolnieniu juana. Przypomne Ci tylko, ze dokladnie rok temu zes
                sie z tego cieszyl, bo tak podaly zródla chinskie. A chinczycy w ciagu
                ostatniego pól roku raportuja ze: FDI wzrastaly sredniomiesiecznie o 45%, w
                stosunku do roku ubieglego wzrastaja o 23%, a gospodarka wyhamowala z 9,6 do
                9,1% krótko mówiac do FDI to oni chyba musza zaliczac sprzedaz swoich bonów
                skarbowych!!!
                4. Zauwazylem jeden blad w mojej ocenie sytuacji. Jesli stosunek waluty contra
                gold&crude oil bedzie tak nisko NYSE bedzie wyzej np 1100. Genralnie jesli
                commodities pójda w góre o ok 70% NYSE wzrosnie max o 10%. Czyli realnie pójdze
                w dól(srednia P/E) ale technicznie sie umocni(1100 pkt).
                5. Wiekszosc mojej prognozy dotyczy trendów, a nie konkretnego dnia w którym
                wszystko bedzie takie jak napisalem. Jeszcze miesiac temu crude oil byla na
                poziomie 55 USD. Musialbym byc niespelna rozumu by przewidywac czy w srodku
                czerwca bedzie blizej sytuacji z poczatku listopada czy z dnia obecnego, ale
                100%, ze znacznie wzrosnie.
                • maksimum Re: DZIS 1,3458 DOLL ZA EURO A ILE ZA POL ROKU ? 25.12.04, 00:49
                  Zalozmy,ze ropa jest tez waluta,wiec jak dolar bedzie spadal,to ropa bedzie
                  rosla.
      • komentator Rewelacyjny rozwoj ekonomii USA 17.12.04, 11:15

        news.ft.com/cms/s/c04503ec-4f8f-11d9-86b3-00000e2511c8.html
        US deficit widens to record $164.71bn

        The US current account deficit widened to a fresh record of $164.71bn in the
        third quarter as import growth continued to exceed exports.

        Znakomity wzrost! Oby tak dalej.
        • Gość: ix Komentator ekonomii politycznej IP: *.chello.pl 18.12.04, 07:41
          Komentator, czyli piszesz ze zgadzasz sie z tymi wszystkimi co pisza JEST
          FATALNIE. Swietnie. To o czym piszesz widac golym okiem. Nihil novi sub sole.
          Pytanie czemu sie tak dzieje? Wiesz? Tylko cóz to za orginalne spojrzenie które
          niczego nowego nie wnosi! Nalezysz widac do tych 95% które zamist uczyc siebie
          i innych kapitalizmu komentuje glupio ze kapitalizm nie ma prawa bytu. Tak,
          zadluzajace sie panstwo to jest twór jak najbardziej zwiazany z kapitalizmem.

          Dam Ci podpowiedz: Jesli spólka emituje akcje i za pieniadze kupuje COS, to Ty
          mi powiedz: czy jej current deficit maleje czy rosnie? A outstending debt
          maleje czy rosnie? Dodajmy jeszcze, ze odkad akcje tej spólki trafiaja na rynek
          PERMANENTNIE traca na wartosci, a kazda nowa emisja i tak jest wykupywana na
          pniu. Myslisz ze to rozsadne przestac emitowac akcje w TAKIM momencie??? Mysle
          ze jestes STRASZNIE NIEROZSADNY, albo po prostu nie wiesz JAK rozsadnie
          pieniadze wydawac.
          Zastanawiales sie czemu zloto/ropa/nieruchomosci ida w góre a dolar
          spada/deficyt i dlug rosna? NYSE technicznie rosnie a realnie spada i robi
          odpisy inwestycji z okresu dotcomów? Zastanów sie, najpierw zanim zaczniesz
          odpisywac na ten post przemysl wszystko 10 razy bo to TOBIE nie miesci sie to w
          glowie, rozumiesz, TOBIE !!! Proponuje troche otrzezwiec i zaczac odrózniac
          zasady rzadzace gospodarka polska od zasad rzadzacych gospodarka USA. Nie
          rozwijamy sie i nie bedziemy sie rozwijac w takim tempie, bo nie mamy takich
          warunków, ale nie ma co mówic ze w taki sposób ktos inny rozwijac sie nie
          bedzie, bo ma cokolwiek inne warunki.Naprawde podziwiam ignorancje rynkowych
          monetarystów i neofitów. Po prostu nie macie bladego pojecia o rynku, a
          krytykujecie USA zamiast sie przygladac porównywac i uczyc sie JAK TO SIE ROBI.
          Pozjadaliscie rozumy i nie rozumiecie ze "Fundamentals can break the most
          beautiful charts
          • maksimum A DZIS JUZ EURO PO 1,3532 DOLL 25.12.04, 00:51
            www.forexnews.com/
            Ciekawe jak komentator oceni sytuacje,bo pan Andrzej Rzonca mowil o
            nieprzewidywalnosci kursu dolara.
            • komentator Dzis dolec nizej, Argentyna coraz blizej 27.12.04, 15:06

              www.forexnews.com/AI/defaultnew.asp?f=A20041215A.mgn
              Capital flows into the US tumbled 29% to a 12-month low of $48.1 billion in
              October after a revised $67.5 billion in September. This was the 7th monthly
              decline in net flows into the US out of the 10 months of data on hand. MORE
              IMPORTANTLY, the $48.4 billion in flows FELL BELOW THE TRADE DEFICIT OF $55
              billion for the same month, an ominous sign of the US’ inability to finance the
              swelling deficit.



              • maksimum % KREDYTOW SPADLO W USA MIMO WZROSTU ST% 19.02.05, 17:54
                komentator napisała:

                >
                > www.forexnews.com/AI/defaultnew.asp?f=A20041215A.mgn
                > Capital flows into the US tumbled 29% to a 12-month low of $48.1 billion in
                > October after a revised $67.5 billion in September. This was the 7th monthly
                > decline in net flows into the US out of the 10 months of data on hand. MORE
                > IMPORTANTLY, the $48.4 billion in flows FELL BELOW THE TRADE DEFICIT OF $55
                > billion for the same month, an ominous sign of the US’ inability to finan
                > ce the swelling deficit

                Dlatego wlasnie podnieslismy stopy procentowe,zeby przyciagnac zagraniczny
                kapital.
                I zgadnij co sie stalo wraz z podniesieniem st% ?
                Oprocentowanie kredytow SPADLO !
                • maksimum IMAGINE:500 MILES PER GALLON 28.02.05, 01:20
                  www.msnbc.msn.com/id/7037844/site/newsweek/
                  Jesli nawet samochody beda elektryczne,to emergie uzyskuje sie wlasnie z
                  ropy,wegla.atomowa.
                  Przy jakiej cenie ropa przestaje byc oplacalna?
                  • maksimum EURO 1,3232 ZAPOWIADA DLUGA RECESJE W EU 01.03.05, 19:08
                    www.msnbc.msn.com/id/7007188/
                    I ponawiam pytanie,ile bedzie euro za pol roku?
                    • maksimum Re: EURO 1,3232 ZAPOWIADA DLUGA RECESJE W EU 21.03.05, 04:28
                      maksimum napisał:

                      > www.msnbc.msn.com/id/7007188/
                      > I ponawiam pytanie,ile bedzie euro za pol roku?

                      3 tygodnie minelo a euro ani drgnelo.
                      • Gość: ix Re: EURO 1,3232 ZAPOWIADA DLUGA RECESJE W EU IP: *.chello.pl 23.03.05, 15:37
                        To normalne: nie można jednocześnie deprecjonować USD na rynkach i podwyższać
                        cen ropy, bo tylko idioci nie zapytaliby się KTO TO ROBI. Więc się robi po
                        kolei: najpierw srowce, potem dolar... Euro drgnie dopiero po tym jak ropa
                        przestanie zwyżkować. A jeszcze nas czeka ostatni akt: z 56 USD/b na 65-70
                        USD/b, dopiero później USD zacznie znowu tanieć, Euro się umacniać... Taka jest
                        logika rynku... Więc za 3 mc tak jak wróżyłem będzie 1,45-1,5 ale ropa
                        pozostanie chyba na poziomie 55 USD/b, musi mieć jeszcze jakiś margines spadku,
                        tak jak w listopadzie... i tak będzie wyżej czyli rentowność Chin będzie
                        spadać...
                        Pozdr
                        • maksimum Re: EURO 1,3232 ZAPOWIADA DLUGA RECESJE W EU 08.05.05, 06:33
                          Gość portalu: ix napisał(a):

                          > To normalne: nie można jednocześnie deprecjonować USD na rynkach i podwyższać
                          > cen ropy, bo tylko idioci nie zapytaliby się KTO TO ROBI.

                          Ciebie nie da sie tak latwo podejsc.

                          > Więc się robi po
                          > kolei: najpierw srowce, potem dolar... Euro drgnie dopiero po tym jak ropa
                          > przestanie zwyżkować. A jeszcze nas czeka ostatni akt: z 56 USD/b na 65-70
                          > USD/b,

                          No niestety musze doniesc,ze z 56 doll/b ropa spadla na 50 doll/b i bedzie
                          spadac dalej.


                          > dopiero później USD zacznie znowu tanieć, Euro się umacniać... Taka jest
                          > logika rynku... Więc za 3 mc tak jak wróżyłem będzie 1,45-1,5

                          Nie chce krakac,ale idzie w druga strone.


                          > ale ropa
                          > pozostanie chyba na poziomie 55 USD/b, musi mieć jeszcze jakiś margines
                          spadku,
                          > tak jak w listopadzie... i tak będzie wyżej czyli rentowność Chin będzie
                          > spadać...
                          > Pozdr

                          Ja jestem za tym,ze ropa bedzie w dalszym ciagu spadac,bo Irak,Libia i USA
                          zwieksza produkcje.
                          • maksimum EURO 1,2232 ZAPOWIADA KONIEC PODWYZEK ST% W USA 07.06.05, 00:17
                            www.forexnews.com/NA/default.asp?f=N20050605D.mgn
                            W czwartek A.Greenspan bedzie przepowiadal,ze podwyzek st % juz nie bedzie.
                            A tu niedawno jakis"fachowiec" na forum gospodarka wypowiadal sie,ze st% w USA
                            pojda w gore do 5,5% cytujac jakiego innego bardzo znanego "fachowca" ogolnie
                            znanego pod pseudonimem DOOMSDAY BOY ! podpowiem Stephen ......
                            • maksimum MUTUAL FUNDS HANDLUJACE WALUTAMI-B.CIEKAWE 22.06.05, 04:31
                              moneycentral.msn.com/content/P120514.asp?Rating=10&PageID=120514#Rating
                              Co sie okazuje,ze ostatnio rzadowe zakupy dolarow spadly i Chiny ,Japonia i UK
                              nie ganiaja tak za dolarami jak robia to hedge funds i to te stacjonujace na
                              Karaibach-Bermuda,Bahamas i Cayman Islands.
                              Hedge funds zakladaja wzrost wartosci dolara,biorac za podstawe,szybko
                              rozwijajaca sie gospodarke amerykanska oraz wysokie st% w stos do euro i yena.
                              Warren Buffett przegral grube miliardy dolarow,bo zakladal spadek wartosci
                              dolara patrzac na podwojny deficyt (handlowy i budzetowy).
                              Warrenowi trzeba juz wybaczyc ,bo stary dziadek jest i mnie nie czyta i nie
                              wie,ze obecnie NIKT nie zwraca uwagi na te podwojne deficyty jak to mialo
                              miejsce w XX wieku i do tej pory w EU nauczaja,a podstawa jest st% oraz
                              szybkosc rozwoju gospodarczego w danej chwili.
                              No wiec na dzis doll jest 1,2163
                              www.forexnews.com/
                              • maksimum JAKIE ODSZKODOWANIE ZA MOLESTOWANIE? 09.07.05, 00:22
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=25183566&a=26217807
                                • maksimum EURO 1,1972 I SLABNIE NA WIESC O BUDOWNICTWIE W US 20.10.05, 04:59
                                  www.forexnews.com/NA/default.asp?f=N20051019B.mgn
                                  Gospodarka trzyma sie mocno w USA i dolar nabiera sily,ale czy to pomoze EU ?
                                  Raczej nie.
                                  • maksimum ZIMNY PRYSZNIC DLA LEWAKOW.POPULARNOSC BUSHA ROSNI 10.12.05, 06:48
                                    www.msnbc.msn.com/id/10399472/
                                    Lewaki juz zacieraly rece,ze ta niemote Hilary pchna na prezydenta,ale ona
                                    bedzie miala powazne problemy,zeby zalapala sie ponownie do Senatu,bo
                                    republikanie wystawiaja przeciw niej kobiete mlodsza i ladniejsza.
                                    • Gość: MACIEJ CZY CHINSKI JEST JEZYKIEM PRZYSZLOSCI ? IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.02.06, 19:14
                                      funnyjunk.com/funny_pictures/553/Learn+Chinese%2C+Easy%21
                                    • Gość: viper39 ciekawe .... 1.19 USD za euro IP: *.nycmny.fios.verizon.net 20.02.06, 23:58
                                      dzis luty 20 -2006
                                      Waluty: EUR 3.7565 | USD 3.1456 (1.19 USD za euro)
                                      ten kurs mniej wiecej utrzymuje sie juz od dluzszego czasu, amerykanie z niego
                                      korzystaja maxymalnie, strefa euro dostaje w tylek
                                      to w zasadzie pokazuje jak slabe jest euro i jak mocny jest dolar gdzie moze
                                      obrac sobie dowolny praktycznie kurs i sie go trzymac


                                      maksimum napisał:

                                      > www.msnbc.msn.com/id/10399472/
                                      > Lewaki juz zacieraly rece,ze ta niemote Hilary pchna na prezydenta,ale ona
                                      > bedzie miala powazne problemy,zeby zalapala sie ponownie do Senatu,bo
                                      > republikanie wystawiaja przeciw niej kobiete mlodsza i ladniejsza.

                                      co do GWB nadal jest popularny i nadal jest popierany przez amerykanow, jak
                                      narazie nie ma mozliwosci aby demokraci objeli wladze, co jest napewno dobrze
                                      dla USA co nie jest zbyt dobre dla eu

                                      mam ostatnio od jakiegos czasu ubaw z przycinka (pig) gosc takie numery wali ze
                                      glowa boli na kopii waszego tematu
                                      • maksimum Re: ciekawe .... 1.19 USD za euro 20.07.06, 03:12
                                        Gość portalu: viper39 napisał(a):

                                        > dzis luty 20 -2006
                                        > Waluty: EUR 3.7565 | USD 3.1456 (1.19 USD za euro)
                                        > ten kurs mniej wiecej utrzymuje sie juz od dluzszego czasu, amerykanie z
                                        >niego korzystaja maxymalnie, strefa euro dostaje w tylek

                                        Dzis 20 lipca 2006 jest 1.2610 doll za euro bo gospodarka USA w dalszym ciagu
                                        pedzi.
                                        www.forexnews.com
                                        > to w zasadzie pokazuje jak slabe jest euro i jak mocny jest dolar gdzie moze
                                        > obrac sobie dowolny praktycznie kurs i sie go trzymac
                                        >
                                        >
                                        > maksimum napisał:
                                        >
                                        > > www.msnbc.msn.com/id/10399472/
                                        > > Lewaki juz zacieraly rece,ze ta niemote Hilary pchna na prezydenta,ale ona
                                        > > bedzie miala powazne problemy,zeby zalapala sie ponownie do Senatu,bo
                                        > > republikanie wystawiaja przeciw niej kobiete mlodsza i ladniejsza.
                                        >
                                        > co do GWB nadal jest popularny i nadal jest popierany przez amerykanow, jak
                                        > narazie nie ma mozliwosci aby demokraci objeli wladze, co jest napewno dobrze
                                        > dla USA co nie jest zbyt dobre dla eu

                                        Mozliwe ze Jeb Bush zostanie nastepnym prezydentem.

                                        > mam ostatnio od jakiegos czasu ubaw z przycinka (pig) gosc takie numery wali
                                        >ze glowa boli na kopii waszego tematu

                                        gdzie?
                                        • maksimum To jak to jest z terrorystami? Przybywa ich czy ub 03.09.06, 19:56
                                          ywa?

                                          www.msnbc.msn.com/id/14653529/
                                          • maksimum Po atakach na WTC gospodarka galopuje. 20.11.06, 06:46
                                            www.msnbc.msn.com/id/15788875/site/newsweek/
                                            "During this same period, the world economy has experienced its fastest five-
                                            year growth spurt in more than three decades. In fact, per capita GDP growth
                                            during these stormy years has been 3.2 percent, which is higher than any
                                            comparable period in recorded history"

                                            A w zamiarach bin Ladena mialo byc odwrotnie.
                                            I co ten biedaczek narobil?
                                            • maksimum Rosja prowadzi. 13.02.07, 03:37
                                              www.nationmaster.com/graph/hea_abo_percap-health-abortions-per-capita
                                              i to niezagrozenie.Druga w oddali jest wierna Bulgarnia.
                                              • caesar_pl Re: Rosja prowadzi. 13.02.07, 05:57
                                                to statystyka legalnych usuniec.Jesli doliczyc do tego nielegalne usuniecia to Polska bedzie najwyzej.W ponizszym artykule pt."Polska - straszny kraj" podaje sie liczbe 100 legalnych usuniec na cala Polske..!!
                                                www.freitag.de/2005/01/05011701.php
                                                A ponizej ile dzieci ma przecietnie kobieta.Zauwazcie,ze tam gdzie zakaz usuwania kobiety nie maja wiecej dzieci..!Polka ma srednio mniej dzieci niz Niemka.A wiecie czemu??Przeciez Niemka moze legalnie usuwac a Polka nie!
                                                www.svss-uspda.ch/de/facts/geburtenzahl.htm
                                                • maksimum Re: Rosja prowadzi. 15.03.07, 22:54
                                                  Ale czy nie dziwi was, ze gora tabeli jest zdominowana przez slowianskie
                                                  komuchy?
                                                  www.nationmaster.com/graph/hea_abo_percap-health-abortions-per-capita
                                                  Czy chca sobie w ten sposob poprawic poziom zycia,bo mniej bedzie geb do
                                                  wykarmienia?
                                                  • maksimum Nielegalni imigranci w USA placa podatki i IRS 14.04.07, 07:31
                                                    ich nie sciga !! Nawet ich nie wydaje do Immigration!

                                                    www.msnbc.msn.com/id/18077009/
                                                  • maksimum Geremek sprawdza,czy mu portfela nie ukradli. 15.05.07, 22:31
                                                    www.metacafe.com/watch/563028/lool/
                                                  • maksimum Niezla jazda. 26.05.07, 00:35
                                                    www.metacafe.com/watch/476450/cbr_600rr/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka