andrzej76yz
10.03.07, 15:40
moja opowiesc bedzie dosc dluga.
4 lata temu zawarłem umowe z polsatem cyfrowym (na 2lata) po tym czasie
jeszcze korzystałem z ich usług przez kilka miesięcy po tym czsie zgłosiłem
telefonicznie rezygnację a oni kazali napisa pismo co uczyniłem ( na moje
nieszczęscie nie był to list polecony i z perspektywy czasu wynika iż do nich
nie dotarł). Odłączono mi sygnał zaprzestano wysyłania druków do płacenia
jednym słowem kontakt się urwał wiec uznałem sprawę za zamknieta. Po ok. 9
miesiacach zadzwoniłem gdyz chciałem wznowic umowę i ku mojemu zdziwieniu
Pani poinformowała iz mam do zapłaty 600 zlzaległegoabonamentu który był mi
przez ten okres 9 m-cy naliczany byłem tym nie ukrywam zbulwersowany gdyz
nikt mnie nie poinformował o zaistniałej sytuacji ktorej byłem nieświadomy
mało tego Pani powiedziała iż telefoniczna rezygnacja sie nie liczy a pismo
nie dotarło. Tym razem napisałem ponownie (polecony) ale ponieważ nie był
podpisany własnoręcznym podpisem nie uznali rezygnacji zwlekając z tym
kolejne 2 tygodnie. Teraz napisałem po raz trzeci i czekam na odp.
czy mam jakiekolwiek szanse by nie płacic tych naliczonych abonamentów?
Nie mogę zrozumie jednego jak mozna tak naciagac ludzi przeciez gdybym nie
zadzwonil kwota urosła by wkrotce do kilku tys. złotych
dziekuje