kotech2
31.07.07, 10:43
Oddałam spodnie do reklamacji. W sklepie powiedziano mi, że ta zostanie
rozpatrzona dopiero po powrocie z urlopu osoby za to odpowiedzialnej. Kiedy
podaparłam się ustawą, sprzedawczyni wykrzyczała, że jeśli wcześniej zostanie
ustalony termin urlopu, to rozpatrzenie reklamacji może sie przedłużyć.
Reasumując: na rozpatrzenie reklamacji czekam już miesiąc. Czy faktycznie
ustawa została w tak dziwny sposób znowelizowana?