Dodaj do ulubionych

wrobić w kredyt?

12.08.07, 23:20
Uprzejmie proszę o odpowiedź, bo zaczynam zamieniać się powoli w paranoika.
Moi rodzice chcą wziąć kredyt na moje nazwisko (jestem studentem). Oczywiście
się na to nie zgadzam. Ale znam ich i podejrzewam, że i tak będą chcieli to
zrobić. Są koszmarnie zadłużeni i wpadli w chorobowy ciąg kredytów. Utrzymuję
z nimi kontakt tylko telefoniczny (i jest to "zły kontakt"). Znają moje
wszystkie dane. Czy jest jakaś możliwość, że wrobią mnie w kredyt? Czy bez
mojej zgody, ktoś mający moje dane może wziąć na mnie pożyczkę?
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: wrobić w kredyt? 13.08.07, 19:39
      wzięcie kredytu wiąże sie ze złożeniem podpisu na kilku dokumentach. Jesli ktoś
      podpisze się na nich za ciebie więc automatycznie popełnia przestępstwo. Jeśli
      rodzice zatem wezmą kredyt na ciebie bez twojej wiedzy popełnią przestępstwo a
      ty nie będziesz za to przecież odpowiadał.
      • Gość: gringo Re: wrobić w kredyt? IP: *.supermedia.pl 13.08.07, 20:16
        tylko wpierw musi udowodnić że to nie jego podpis, co może być karkołomnym
        zajęciem w przypadku niektórych banków.
        Należy pamiętać że ewentualna masa spadkowa która będzie należała się autorowi
        artykułu będzie się należała pod warunkiem przejęcia zobowiązań jakie rodzice
        zostawili w bankach. Jeżeli jesteś w jakiejś części właścicielem nieruchomości
        wyodrębnij swoją własność.

        • Gość: ala Re: wrobić w kredyt? IP: *.infinity.net.pl 13.08.07, 22:19
          wszystkie dokumenty typu dowód osobisty itp. masz chyba u siebie?
          • nikifor_24 Re: wrobić w kredyt? 14.08.07, 01:03
            Dowód oczywiście trzymam u siebie. I tak naprawdę moje pytanie powinno brzmieć
            inaczej. Doskonale wiem, że sfałszowanie podpisu jest przestępstwem. Ale mam
            wątpliwości, czy wszystkie firmy stosują się do procedur? Jeżeli czytam jakieś
            artykuły, że branie pożyczek jest sportem ekstremalnym Polaków i firmy, które
            się tym zajmują, robią przekręty to bardziej niepokoi mnie fakt,czy wyłudzenie
            kredytu na czyjeś nazwisko jest możliwe, niż jak to wygląda prawnie. Przecież,
            gdyby się to stało, nie pójdę zgłosić przestępstwa, żeby jeszcze bardziej
            pogrążyć rodziców. Pytanie: czy wrobienie w kredyt jest możliwe realnie? Czy
            ktoś był w takiej sytuacji? Zna firmy, które do tego stopnia omijają procedury?
            Przerażają mnie telefony: przyjedź, podpisz, wszystko jest załatwione...
            • majkel01 Re: wrobić w kredyt? 14.08.07, 18:41
              obawiam się że jesli rodzice podpisali by za ciebie umowe to nie zostaje nic
              innego jak prokuratura. Albo bedziesz placil w razie czego i sie nie wyda albo
              sprawa pojdzie do prokuratury z wniosku kredytodawcy. Zapewne na rynku jest
              wiele podmiotow a wlaściwie przedstawicieli ktorzy udziela kredytu bez zerkania
              w dane klienta.
              • Gość: gringo Re: wrobić w kredyt? IP: *.supermedia.pl 14.08.07, 23:35
                nikifor sądząc po nicku masz 24 lub więcej lat.
                Zajmij się swoim życiem i nie rozmyślaj co by było gdyby, jeżeli sam
                nie złożysz podpisu jesteś clear.
                Rodzicom pokaż na tym forum wątki zrozpaczonych dłużników
            • sauber1 Re: wrobić w kredyt? 16.08.07, 10:59
              nikifor_24 napisała:

              > Pytanie: czy wrobienie w kredyt jest możliwe realnie? Czy
              > ktoś był w takiej sytuacji? Zna firmy, które do tego stopnia omijają procedury?

              W myśl zasady mówisz i masz, ja byłem w takiej sytuacji,(możliwe że to magia
              siódemki sprawiła, że wszystko zostało mi zwrócone po kilku miesięcznym procesie
              w sądzie), ale kolejny 9 kredyt wyłudzony na tego ślepego starego człowieka,
              przez tą samą osobę dopuszczającą się drobnych występków, nie doczekał się
              podobnego finału. Nie wiem po co pytasz?, jeżeli obawiasz się o swoje to bardzo
              słusznie, ale jak chcesz robić szybka kasę na pewnych lukach w tym ustrojstwie
              to masz wielkie szanse drugiego legalnego kapitału dorobić sie uczciwie, tak że
              zawsze są dwa wyjścia, nawet z najgorszej sytuacji... Z czystej grzeczności nie
              wymienię firm tu, chyba nie wypada? Doskonale wiem że ich przedstawiciele
              uczestniczą razem z Nami tu na tym forum i wiedzą doskonale kto ja jestem i o
              czym piszę - prawda???
              • Gość: nikifor_24 Re: wrobić w kredyt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:09
                to właśnie Twój wcześniejszy wątek mnie przestraszył. Moja sytuacja jest
                dokładnie taka, jak opisałem - to nie ja kogoś chcę wrobić, tylko ja mogę być
                wrobiony. To jest tylko forum i wiem, że i tak niczego nie udowodnię, zresztą
                nie muszę. Dzięki za odpowiedź!
                • sauber1 Re: wrobić w kredyt? 16.08.07, 12:43
                  Gość portalu: nikifor_24 napisał(a):

                  > To jest tylko forum i wiem, że i tak niczego nie udowodnię, zresztą
                  > nie muszę. Dzięki za odpowiedź!

                  No to jesteś w wielkim błędzie, tak się składa, że to Ty w razie co musisz
                  udowodnić, że nie brałeś, to że nie Ty podpisywałeś to nie jest żaden dowód,
                  pomyśl nim będzie za późno...
    • agulha zmienić dowód? 16.08.07, 01:59
      Chyba rozumiem sytuację. Może zrobić coś takiego, żeby móc później udowodnić, że
      to nie Ty? Zmienić dowód? (zawsze mogłeś go zgubić...). Wystąpić o zmianę
      nazwiska pod jakimś pozorem? Swoją drogą ciekawe. Powinna być możliwość
      zgłoszenia do czegoś w rodzaju Banku Informacji Kredytowej, że się z góry nie
      zgadza człowiek na żadne kredyty. Tak jak można zablokować połączenia z telefonu
      na 0-700 albo zgłosić sprzeciw przeciwko pobraniu narządów po śmierci...
      • Gość: Krzysiek Re: zmienić dowód? IP: *.nsm.pl 16.08.07, 07:07
        A nie pomyślałeś Nikifor, aby pomóc staruszkom, gdyby chcieli nim
        spłacić resztę bagna w którym się znaleźli??? Przecież to są Twoi
        rodzice. No chyba, ze ten kredyt jest kolejnym w spirali, który nic
        nie zmieni w ich sytuacji.
        • Gość: Tomek Re: zmienić dowód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 09:51
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          > A nie pomyślałeś Nikifor, aby pomóc staruszkom, gdyby chcieli nim
          > spłacić resztę bagna w którym się znaleźli??? (...)
          > No chyba, ze ten kredyt jest kolejnym w spirali, który nic
          > nie zmieni w ich sytuacji.

          Przecież napisał wyraźnie:
          "Są koszmarnie zadłużeni i wpadli w chorobowy ciąg kredytów."
          • sauber1 Re: zmienić dowód? 16.08.07, 10:42
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Przecież napisał wyraźnie:
            > "Są koszmarnie zadłużeni i wpadli w chorobowy ciąg kredytów."

            Miałem nic nie pisać ale wobec takich głosów nie mogę inaczej.
            Skoro "wpadli w chorobowy ciąg kredytów", to już jest nieuniknione, że za lat
            kilka zdziwisz się jak ktoś zastuka po dużą kasę. Jeżeli znają Twoje dane, to z
            uzyskaniem na Twoje dane różnego rodzaju kredytów nie będą mieli żadnych
            problemów i Ty nic nie zrobisz. Wątpię bardzo czy da coś składanie zastrzeżeń we
            wszystkich bankach i w pozostałych przedziwnych tworach chcących pozyskać
            łatwego grosza. Z doświadczenia wiadomym mi jest, że jak realnym stanie się
            najgorszy scenariusz, będzie ciężko Ci uchronić swoje korzyści, choć nie masz
            dziś na to wpływu. Ale możesz się jeszcze zabezpieczyć, pozmieniaj dokumenty i
            pod żadnym pozorem nie udostępniaj temu uzależnionemu środowisku i nie miej
            sentymentów, że to rodzina, jak dziś tego nie uczynisz, możesz kiedyś mieć ich
            jako największego wroga (nie pytaj dlaczego?. Pamietaj tonący brzydko się chwyta...
            • Gość: nikifor_24 Re: zmienić dowód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:43
              Napiszę jeszcze tylko, że dziękuję wszystkim za odpowiedź. Może przesadzam i mam
              trochę paranoiczne podejście do życia, bo przecież ta sytuacja nie miała jeszcze
              miejsca. Chciałem wiedzieć na ile jest prawdopodobna, czy mam to olać, czy brać
              pod uwagę. Dzięki wielkie i chcę zakończyć ten wątek.
              • Gość: Tomek Re: zmienić dowód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:45
                Gość portalu: nikifor_24 napisał(a):

                > Dzięki wielkie i chcę zakończyć ten wątek.

                Za późno, kochany, wątek poszedł w świat :))
                • Gość: Gość Re: zmienić dowód? IP: 80.51.192.* 17.08.07, 16:50
                  "Za późno, kochany, wątek poszedł w świat :))"

                  A jakie to ma znaczenie? wszyscy doskonale wiemy,że na lewe papiery idzie
                  wszystko załatwić, ludzie składają fałszywe zaświadczenia o dochodach, gdzie na
                  pierwszy rzut widać gołym okiem że to pic wielki (np.za układanie papierów w
                  biurze pensja ponad 5tyś, dyrektor handlowy to rozumiem ;))Ale jak obydwie
                  strony nie miały by interesu w tym to byłoby nudno tu na forum... Pozdrówko:)))
                • nikifor_24 Re: zmienić dowód? 17.08.07, 19:23
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):

                  > Gość portalu: nikifor_24 napisał(a):
                  >
                  > > Dzięki wielkie i chcę zakończyć ten wątek.
                  >
                  > Za późno, kochany, wątek poszedł w świat :))


                  Napisałem, że chcę zakończyć ten wątek, bo widzę, że forum chyba nie jest
                  najlepszym miejscem na zasięganie rad. Gdy pytałem znajomych, to mówili to, co
                  gringo:

                  "nikifor sądząc po nicku masz 24 lub więcej lat.
                  Zajmij się swoim życiem i nie rozmyślaj co by było gdyby, jeżeli sam
                  nie złożysz podpisu jesteś clear."

                  Może to najrozsądniejsze podejście do życia. Zawsze zazdrościłem tym, którzy tak
                  potrafią.
                  Na forum nie udowodnię swoich intencji i raczej nie opiszę swojej sytuacji z
                  detalami, bo chcę być anonimowy.
                  Dzięki wszystkim i pozdrawiam!
            • agulha brzytwy! 17.08.07, 09:34
              Przepraszam, że poza tematem, ale "tonący brzytwy się chwyta", a nie "brzydko
              się chwyta". Jaki to byłby chwyt "brzydki"? Chyba za (...).
              • sauber1 Re: brzytwy! 22.08.07, 14:12
                agulha napisała:

                > Przepraszam, że poza tematem, ale "tonący brzytwy się chwyta", a nie "brzydko
                > się chwyta". Jaki to byłby chwyt "brzydki"? Chyba za (...).
                - Lepszy wróbel w garści niż skrzypek na dachu.
                - Gdzie kucharek sześć tam zero zero siedem zgłoś się.;)
                • agulha Re: brzytwy! 25.08.07, 00:56
                  A, to jest inna rozmowa. Był nawet taki wątek ostatnio na Forum Humorum, z
                  zabawnymi przekręceniami przysłów. Zachęcam. Mnie się podobało np. mało wytworne:
                  Kto rano wstaje, ten leje jak z cebra ;-).
              • Gość: Tomek Słomki ! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 08:43
                agulha napisała:

                > Przepraszam, że poza tematem, ale "tonący brzytwy się chwyta",

                Ale to tylko w Polsce. Bo np. po angielsku chwytają się słomki (clutching at
                straw) :))
                • sauber1 Re: Słomki ! :) 25.08.07, 12:02
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):


                  > clutching atstraw :))

                  Nieważne czy nachwytem czy podchwytem, ważne by skutecznie, chodzenie po bagnie
                  też wciąga, nie ma uniwersalnej recepty na życie, często uśmiech więcej wart
                  jest, niż worek pieniądzorow, może nie jest lepiej, ale jest inaczej, a żyć
                  trzeba ...
            • Gość: Tomek Są 'zastrzeżenia' i 'zastrzeżenia' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:44
              sauber1 napisał:

              > Wątpię bardzo czy da coś składanie zastrzeżeń we
              > wszystkich bankach i w pozostałych przedziwnych tworach chcących pozyskać
              > łatwego grosza.

              Ostatnio był opisywany przypadek faceta, któremu skradziono dowód. Oczywiście od
              razu zgłosił to na policji oraz w banku, żeby ktoś z jego konta nie wybrał lub
              nie wziął na niego kredytu. Po jakimś czasie zaczęto go nękać o... spłatę
              kredytów i rat wziętych na podstawie tego skradzionego dowodu. Okazało się, że w
              jego banku nie powiedzieli mu, że są dwa rodzaje zastrzeżeń d.o. w bankach:
              jedno wazne tylko na jego bank i drugie, przy którym bank informuje o tym inne
              banki. To drugie zastrzeżenie jest więcej płatne. Wg mnie ktoś w takiej sytuacji
              nie będzie oszczędzać na takich zabezpieczeniach, ale... najpierw musi o nich
              wiedzieć! Pan był przekonany,że skoro zastrzegł dowód w banku, to będzie
              bezpieczny, a pracownik banku nie wyprowadził go z błędu.
        • Gość: nikifor_24 Re: zmienić dowód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:16
          tak, ten kredyt byłby tylko kolejnym w spirali. Jako student dzienny pracujący
          na umowę zlecenie mam chyba małą zdolność kredytową. Z tego wyjdzie pokoleniowa
          spirala długów. Oni też wychodzą z założenia, że to mój obowiązek. Zresztą cały
          świat ma wobec nich obowiązek pomocy. To taki typ ludzi. Tylko oni nie mają
          obowiązku spłacania swoich długów ani żadnych obowiązków wobec dzieci. Nie pisz
          moralniaków, jak nie znasz sytuacji.
          • Gość: nikifor_24 Re: zmienić dowód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:18
            to było do Krzyśka.
      • unhappy Re: zmienić dowód? 16.08.07, 18:21
        agulha napisała:

        > Swoją drogą ciekawe. Powinna być możliwość
        > zgłoszenia do czegoś w rodzaju Banku Informacji Kredytowej, że się z góry nie
        > zgadza człowiek na żadne kredyty. Tak jak można zablokować połączenia z telefon
        > u
        > na 0-700 albo zgłosić sprzeciw przeciwko pobraniu narządów po śmierci...

        Wystarczyłoby żeby go wpisali do BiK'u ale gdyby poszedł do nich z taką prośbą
        toby pospadali z krzeseł ;)

        No i to by zadziałało na banki ale nie na instytucje parabankowe, które żyją z
        "bikowców".
        • Gość: Krzysiek Re: zmienić dowód? IP: *.nsm.pl 17.08.07, 00:09
          Nie piszę moralniaków, wiec wyluzuj, z treści można to wywnioskować.
          Uderzyło mnie tylko Twoje podejście do rodziców, tak jakby byli kimś
          gorszym niż obcy.
          • Gość: Nuska Re: zmienić dowód? IP: 91.109.4.* 17.08.07, 15:28
            Oj Krzyśku,czasem w zyciu tak bywa ,że rodzice sa gorsi niz
            OBCY.Mnie w zycie wszystko co dobre spotkało od obcych ludzi.Moi
            rodzice kojarzą mi sie tylko z czymś czarnym,grożnym i pełnym
            obłudy.Uważam ze nie ma Obowiazku kochania i szanowania rodziców.To
            rodzice mają obowiązek zapracowania sobie na miłośc swoich
            dzieci.Jeżeli tego nie zrobią,cóż nie maja prawa wymagać żadnej
            pomocy od dzieci.Koniec i kropka.Moje dzieci jeżeli nie bedą mnie
            chciały znać to będzie MOJA wina.
    • Gość: Ktoś Re: wrobić w kredyt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 21:02
      Witam. Musze przyznać, ze wasze opinie bardzo mną wstrząsneły.
      Dowód osobisty, osobista obecność kredytobiorcy podczas sporządzania
      umowy i rozmowa z kredytobiorcą ...to wstępna weryfikacja.To
      podstawa by podjąć jakiekolwiek rozmowy. Sporzadzenie umowy bez
      fizycznej obecnosci klienta jest powaznym naruszeniem ...
      dyscyplinarne zwolnienie natychmiastowe. Wiec chyba nie wszystkich
      należy tak surowo oceniać.Troszkę optymizmu.
      • Gość: Gość Re: wrobić w kredyt? IP: 80.51.192.* 20.08.07, 22:30
        Tak masz słuszną rację, ja też tu trochę dolałem oliwy do ognia, ale myślę że
        teraz takie przypadki nie maja już miejsca, (to co pisałem dotyczyło przedziału
        2000 - 2006 r), teraz takie wielkie porządkowanie świata i prawość nadchodzi i
        nie wydaje mi się by ktoś ośmielił sie takowych praktyk, chociaż ...
      • Gość: s-1 Re: wrobić w kredyt? IP: 80.51.192.* 25.08.07, 22:17
        Ludzie nie bądźcie śmieszni na lewych kredytach można dorobić się fortuny i
        życie przyjemnym się staje. cdn...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka