Gość: Piotr
IP: *.aster.pl
04.11.07, 11:08
Witam, moja sytuacja jest następująca:
17/02/07 (tak w w lutym!) złożyłem zamówienie na meble, z terminem realizacji
w połowie czerwca. Juz wtedy tj 17 lutego wpłaciłem znaczna kwote zaliczki. Po
niesamowitych przygodach, nie będę ich opisywał, cześć mebli w końcu dotarła w
czerwcu (z biblioteczki, której sie nie doczekałem, zrezygnowałem). Wśród
mebli był stół, który wyglądał całkiem OK, po miesiącu, prawdopodobnie nie był
dosuszony, blat zaczął strasznie pękać (szpary na 0.5 cm). Zgłosiłem to do
sklepu, sklep po 2 tygodniach wymienił blat (przyjechałem po niego do sklepu).
W domu okazało sie, ze blat nie pasuje do stołu. Od razu telefon do sklepu.
Sklep zobowiązał sie przyjechać po blat i naprawić prowadnice. Co więcej po
tygodniu ten blat również pękł. Od tego momentu nie mogę dodzwonić sie do
sklepu, ponieważ właściciel zaczął najzwyklej unikać kontaktu. Pracownicy
sklepu twierdza, ze są bezradni, nie chcą przekazać telefonu do właściciela.
Udało mi sie znaleźć w internecie telefon do męża właścicielki. Zadzwoniłem.
Człowiek zachował sie bardzo niekulturalnie i bez żenady stwierdził, ze sprawa
go nie dotyczy, choć jego podpis widniał na zamówieniu(!). Rozmowę skwitował
"Nie zawracaj mi pan głowy, baj,baj"
Bardzo proszę o poradę co zrobić w takiej sytuacji. A chciałbym w takiej
sytuacji już po prostu zwrot pieniędzy, bo nie chce mięć z tymi ludźmi więcej
do czynienia. Jakie kroki mam podjąć aby odzyskać pieniądze.
dzikuej za pomoc
Piotr