Dodaj do ulubionych

komornik, aig

IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.09, 00:34
Witam.
Sprawa wygląda następująco.
Mam zaciągniętą pożyczkę w AIG. Nie było mnie troche w kraju i spłaty rat
powierzyłem osobie trzeciej. Dała ciała i raty nie były spłacane.Dostałem
pismo z banku odnośnie skierowania sprawy na drogę sądową z uwagi na brak
kontaktu ze mną i brak spłat.
Dwa pytania.
1. Czy jest jeszcze szansa na dogadanie się z bankiem??
2. Czy jeżeli sprawa trafi do komornika, skontaktuje się on najpierw ze mną
przed wszczęciem egzekucji i zaproponuje polubowne rozwiązanie sprawy czy też
od razu wejdzie mi na pensje i konto?? (niedawno wróciłem i podjąłem prace w
kraju i głupio tak od razu w łapy windykacji wpadać przed pracodawcą,
zwłaszcza że mam możliwość stopniowo spłacić zadłużenie)
Obserwuj wątek
    • aniol_stroz1 Re: komornik, aig 27.01.09, 11:09
      Jeżeli jest wola spłaty z Twojej strony, a sprawa nie trafiła
      jeszcze do sądu, to myślę, że dogadanie się z AIG ma jak najbardziej
      sens. A jeżeli trafi do sądu, to po otrzymaniu sądowego nakazu
      zapłaty również można zaproponować ugodę, zanim sprawa trafi w
      łapska komornika. Tylko dziwne jest to, że straszą Ciebie sądem, a
      nie chcą skorzystać z BTE (bankowego tytułu egzekucyjnego).

      Pozdrawiam











      • Gość: zadluzony Re: komornik, aig IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.09, 11:42
        No właśnie jest coś o BTE ale nie wiedziałem, że to jakaś różnica.
        Z czym się taki tytuł egzekucyjny wiąże??
        Pismo nie przyszło do mnie listem poleconym tylko zwykłym (ale nie wiem czy to
        jakaś różnica).
        I jak to się ma w przypadku wszczęćia egzekucji przez komornika - czy najpierw
        kontaktuje się on ze mną celem ustalenia jakiegoś harmonogramu spłaty czy od
        razu wchodzi na pensje??
        Z góry dzięki za odpowiedź.
        • aniol_stroz1 Re: komornik, aig 27.01.09, 16:39
          Nic z Tobą nie ustala, wysyła do pracodawcy, wierzyciela i do Ciebie
          informację o rozpoczęciu egzekucji i że wchodzi Tobie na pensję,
          jeżeli oczywiście pracujesz legalnie. A może zająć do 50 %.

          Pozdrawiam
      • Gość: mąż zajączka ugoda IP: *.centertel.pl 27.01.09, 13:56
        Przypomnę, bo jak widać umknęło: ugoda polega na tym, że strony czynią sobie
        wzajem ustępstwa. Jakie ustępstwo miałby uczynić względem wierzyciela
        dysponującego tytułem wykonawczym dłużnik?
        • aniol_stroz1 Re: ugoda 27.01.09, 16:36
          Może z innej beczki, skoro dłużnik ze swojej strony nie ma nic do
          zaoferowania i dysponuje tylko wolą spłaty zadłużenia, to dla czego
          dużo wierzycieli zgadza się na propozycję ugody mając tytuł
          wykonawczy i komornika, odstępując od egzekucji komorniczej?

          Pozdrawiam
          • Gość: mąż zajączka Re: ugoda IP: *.centertel.pl 28.01.09, 18:55
            Być może po to, by uniknąć opłaty egzekucyjnej i kosztów zastępstwa wierzyciela
            w egzekucji. Pewnie w zamian za to, że wierzyciel odstąpi, część tej kasy
            dostanie. Tylko - jak dokumentuje jej wyjście dłużnik i jak jej przyjście
            wierzyciel? Nie pachnie to najlepiej.
        • Gość: m Re: ugoda IP: 213.155.165.* 28.01.09, 06:42
          Gość portalu: mąż zajączka napisał(a):
          Jakie ustępstwo miałby uczynić względem wierzyciela dysponującego tytułem
          wykonawczym dłużnik?

          1. Może to być propozycja jednorazowej spłaty całości zadłużenia w zamian za
          umorzenie części długu.
          2. Może to być propozycja spłat ratalnych w kwotach wyższych niż te, które może
          ściągnąć komornik w zamian jak wyżej.

          Oczywiście pozycja negocjacyjna dłużnika będzie mocniejsza w sytuacji
          np. wcześniejszego umorzenia egzekucji, niskich zarobków oficjalnych etc. Tym
          niemniej chyba odpowiedziałem na Twoje pytanie.
          • Gość: mąż zajączka Re: ugoda IP: *.centertel.pl 28.01.09, 18:59

            > 1. Może to być propozycja jednorazowej spłaty całości zadłużenia w zamian za
            > umorzenie części długu.2. Może to być propozycja spłat ratalnych w kwotach
            wyższych niż te, które może
            > ściągnąć komornik w zamian jak wyżej.

            Co do pierwszego primo - jeśli wiem, że dłużnik ma całą kasę, to wnoszę by organ
            egzekucyjny ją od niego odebrał. Co do drugiego primo, jak wyżej.
            • Gość: wanda Re: ugoda IP: *.net87.citysat.com.pl 28.01.09, 19:16
              No i oczywiście wierzyciel majacy tytuł wykonawczy
              ma ..dziesiacioletni okres czasu na ściganie wierzyciela. Juz o tym
              pisałam , prawomocny nakaz zapłaty czy prawomocny wyrok to swego
              rodzaju...dozywocie. wanda
              • unhappy Re: ugoda 29.01.09, 11:26
                > prawomocny nakaz zapłaty czy prawomocny wyrok to swego
                > rodzaju...dozywocie. wanda

                I po to właśnie jest instytucja upadłości :)
            • real_mr_pope Re: ugoda 28.01.09, 19:50
              Co do jedynego primo: robisz tak, jeżeli wiesz, że ma. A jeżeli
              wiesz, że nie ma i otrzyma je w formie pożyczki lub darowizny? Czy
              wówczas wnosisz by organ egzekucyjny zajął kasę osoby trzeciej?
            • Gość: m --> mąż zajączka Re: ugoda IP: 213.155.165.* 29.01.09, 06:05
              Co do pierwszego primo - odpowiedział już real_mr_pope. Dokładnie taką sytuację
              miałem na myśli. Może być też tak, że poszukiwanie majątku dłużnika będzie mniej
              opłacalne, aniżeli pójście na kompromis.

              Co do drugiego primo:
              1. Dłużnik ma dochody np. 10 000. Komornik może mu zabrać 50%. Do wierzyciela
              trafia 5000 minus działka komornika. Jeśli dłużnik deklaruje spłatę większych
              kwot bez pośrednictwa komornika w zamian za pewne ustępstwa - to chyba warto się
              dogadywać?

              2. Dłużnik osiąga oficjalnie dochody w kwocie wolnej od zajęcia a dorabia w
              sposób nieopłacalny do namierzenia - znam takiego, utrzymuje się z masaży.
              Konsekwencje jak wyżej.
        • Gość: Gość Re: ugoda IP: *.jmdi.pl 30.01.09, 19:07
          Co za bzdury. Podałeś definicję kompromisu a nie ugody.
          • Gość: m Re: ugoda IP: 213.155.165.* 31.01.09, 06:08
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > Co za bzdury. Podałeś definicję kompromisu a nie ugody

            Czym się różnią, mądrusiu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka