Dodaj do ulubionych

Ultimo po raz kolejny

01.07.09, 12:49
Witajcie, przekopałem forum pod kątem podobnych wątków, ale takiego przypadku
jak mój nie znalazłem.. Więc proszę o poradę :)
Sprawa wygląda następująco:
W 2001, w zasadzie zaraz po pierwszej wypłacie kupiłem na raty komputer. Po
pewnym czasie moja sytuacja materialna się pogorszyła, przestałem spłacać
kredyt, do spłaty wówczas pozostawało ok 2000zł.
Próbowałem negocjować z bankiem, zgodzili się na spłatę w kwotach, jakie byłem
stanie spłacać. Mój błąd, NIC poza ustnymi ustaleniami nie miałem.. Regularnie
wpłacałem niewielkie kwoty rzędu 100zł. W międzyczasie dostałem pracę na pół
etatu, oficjalnie za pół minimalnej kwoty wynagrodzenia. Bardzo się zdziwiłem,
kiedy parę miesięcy później do zakładu pracy przyszło pismo od komornika z
informacją o zajęciu wynagrodzenia. Z racji dochodu w kwocie nie podlegającej
zajęciu DOBROWOLNIE zgodziłem się na potrącanie 150zł miesięcznie. Po jakiś
dwóch latach, kiedy w zasadzie niewiele już do spłaty zostało, komornik
umorzył postępowanie egzekucyjne (pewnie co swoje to ściągnął, a reszty mu się
nie chciało - nie wiem).

Spokój był do tego roku. Zaczęły przychodzić (listami zwykłymi, oczywiście)
wezwania do zapłaty z firmy Ultimo. Jako, że dla mnie były to zwykłe świstki -
wyrzucałem je do kosza. W kwietniu zaczęły się telefony. Rozmawiałem w paroma
nawiedzonymi paniami, wg nich w grudniu 2008 nabyli mój dług od banku.

Każdą z rozmówczyń prosiłem o przesłanie mi listem poleconym dokładnego
wyliczenia kwot, ile kapitału, ile odsetek, oraz przede wszystkim
jakiegokolwiek dowodu na to, że to oni są właścicielem wierzytelności (kopia
cesji, cokolwiek). Oczywiście z każdą z windykatorek cała śpiewka zaczynała
się od początku. Generalnie: kiedy zapłacę kwotę taką i taką, czy wpłacę na
poczcie czy w banku oraz próbowano mnie skłonić, abym w rozmowie uznał
roszczenie. Ja cały czas spokojnie mówiłem, że owszem, miałem problem z
kredytem i rzeczywiście on nie jest do końca spłacony, jednak w żadnym wypadku
nie uznaję Ultimo za wierzyciela. I standardowo informowałem o tym, że czekam
na list polecony z informacjami, o które proszę od samego początku.

Jakiś miesiąc temu zadzwoniła o dziwo tym razem Pani całkiem miła i jak
wydawało się - sensowna. Dowiedziałem się, że należność (ok 3tys składa się ze
stu paru złotych kapitału i ponad dwóch tysięcy odsetek (?????) ) i że w
przypadku jednorazowej spłaty umorzą mi 20% należności. Poprosiłem o
przesłanie mi (poleconym, oczywiście) propozycji ugody wraz z materiałami, o
które prosiłem już parokrotnie wcześniej. Cały czas tylko padały pytania, czy
uznaję wierzytelność, czego oczywiście nie zrobiłem.

Myślałem, że trafiłem kogoś kompetentnego i uda mi się rozwiązać sensownie ten
problem, choćby dlatego, że choć dochód mam obecnie nieregularny, ale godziwy
i zależy mi na wyczyszczeniu długów, które się za mną ciągną.
Chciałem tylko po doświadczeniach z pierwotnym wierzycielem, mieć wszystko
elegancko na piśmie, z dokładnym rozpisaniem przede wszystkim skąd wytrzasnęli
te odsetki.

No cóż, zawiodłem się. Przyszedł list zwykły :)
A w kopercie: koperta zwrotna, ugoda licząca 8 paragrafów i mieszcząca się na
2/3 kartki A4, na której zamiast odręcznego podpisu mam imię i nazwisko oraz
nadrukowany podpis tej osoby (czy faksymile ma w tym wypadku w ogóle
jakąkolwiek moc prawną??). Nie ma rozpiski, o którą prosiłem (bo coś czuję, że
kwota "odsetek" jest wzięta z sufitu) ani też żadnego dowodu na to, że Ultimo
jest wierzycielem (poza informacją w ww. ugodzie, że nabyli mój dług od banku).
Uznałem, że są niepoważni i póki co olałem sprawę, zanim nie dowiem się jak
dalej postępować nie odbieram od nich telefonów (nr zastrzeżony, różne dziwne
pory, dziś 7:10 rano).

Uff.. Tak to wygląda. Pytanie co teraz robić? Jak już napisałem, sprawę
chciałbym zamknąć.
Zamknąć - nie znaczy dać się wyrolować. Któtko mówiąc: oddać prawowitemu
wierzycielowi dokładnie tyle, ile mu się należy i koniec kropka.
Co radzicie?
1. Przejść do kontrataku i zarządać od nich na piśmie dokumentów, o jakie
bezskutecznie proszę?
2. Poczekać na tytuł wykonawczy i spokojnie rozwiązać sprawę z komornikiem?
3. Olać Ultimo ciepłym moczem i nie robić nic?
4. Spłacić im dokładnie tyle ile chcą? :)

Z góry dzięki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Ultimo po raz kolejny IP: *.jmdi.pl 01.07.09, 23:31
      Nie wysyłają, bo nie mają żadnych rozpisek. Od banku kupili hurtowo
      długi, gdzie była podana kwota (ewentualnie z podziałem na kapitał i
      odsetki, ale wątpie) i oświadczeniem banku, że dług jest bezsporny i
      wymagalny. Radzę udać się do banku po szczegóły. Albo zaczekać na
      pozew, złożyć sprzeciw i czekać na zwykłą rozprawę w sądzie i tam
      zażądać szczegółów.
      • michu_wuj Re: Ultimo po raz kolejny 02.07.09, 14:41
        Wygląda na to, że masz rację, dziś rozmawiałem z jedną z kobietą, z którą
        myślałem, że się dogadałem ostatnio.
        Pani oczywiście zaczęła palić niemca, że ona nic nie wie o żadnych rozpiskach i
        że doskonale pamięta, że nic o tym nie wspominałem :) Żarty.
        Stwierdziłem, że dopóki nie otrzymam od nich kopii rzekomej cesji (swoją drogą
        dziwne, bank mnie nie poinformował o niczym) oraz pisma z rozbiciem długu na
        kapitał i odsetki wraz ze sposobem ich naliczenia długu wobec Ultimo nie uznaję
        i nie zapłacę im ani grosza. Pani w tym momencie rzuciła mi słuchawką.
        No nic, kończę smarować pismo, czekam na odpowiedź i telefonów od tej kobiety
        już nie odbieram.
        • real_mr_pope Re: Ultimo po raz kolejny 03.07.09, 11:07
          > Stwierdziłem, że dopóki nie otrzymam od nich kopii rzekomej cesji
          > (swoją drogą dziwne, bank mnie nie poinformował o niczym)

          Nie ma w tym nic dziwnego. W momencie cesji bank przestaje być
          stroną zobowiązania, zatem nie ma podstaw aby w ogóle interesować
          się informowaniem Ciebie o sprzedaży długu. Informowanie dłużnika
          leży w interesie tego, kto dług kupuje.

    • mordimer.madderdin Re: Ultimo po raz kolejny 02.07.09, 07:04
      michu_wuj napisał:
      > Co radzicie?
      > 1. Przejść do kontrataku i zarządać od nich na piśmie dokumentów, o jakie
      bezskutecznie proszę?

      Możesz, tyle, że jedynie poniesiesz koszt korespondencji. Nie mają w zwyczaju
      odpisywać na takie pisma. Chociaż nie - wyślij poleconym ze zwrotnym potw.
      odbioru. W razie czego, w sądzie będziesz miał dowód, że usiłowałeś coś zrobić.
      Zatem kierowanie sprawy na drogę sądową nie było konieczne, a tym samym
      obciążanie ciebie kosztami tejże sprawy jest bezzasadne.

      > 2. Poczekać na tytuł wykonawczy i spokojnie rozwiązać sprawę z komornikiem?

      Przed tytułem wykonawczym musi być sprawa w sądzie. I na tym etapie będą
      musieli przedstawić wszystkie dokumenty, o które do tej pory prosiłeś
      bezskutecznie.

      > 3. Olać Ultimo ciepłym moczem i nie robić nic?

      Ano, nie robić nic. Może oprócz pisma o którym mowa w pkt.1.

      > 4. Spłacić im dokładnie tyle ile chcą? :)

      Jeśli masz tak dobre serducho i za wiela pieniondzów, to why not? Inaczej =
      frajerstwo.

      Tak, czy śmak - sprawa wygląda na przedawnioną, o ile od uprawomocnienia decyzji
      komornika o umorzeniu egzekucji minęły min. 3 lata, a egzekucja prowadzona była
      na podstawie BTE. O korzystaniu z przedawnienia poczytaj na forum.
      ____
      "m", tyle, że logowany.
      • michu_wuj Re: Ultimo po raz kolejny 02.07.09, 08:04
        Super, dzięki bardzo za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że dobrze robię ;)

        Smaruję w takim razie pisemko z prośbą o rozpiskę i kopię cesji i czekam co dalej.
        No i muszę dokładnie ustalić kiedy komornik umorzył postępowanie. Wiem na 100%,
        że była prowadzona na podstawie BTE.

        Dzięki raz jeszcze.
        • Gość: Gość123 Re: Ultimo po raz kolejny IP: *.ultimo.pl 02.07.09, 09:09
          co do ULTIMO, to pewnie kupili twój dług, co do odsetek - to pewnie narosły
          przez lata, co do spłaty - próbuj się dogadać bo im dłużej zwlekasz tym więcej
          tych odsetek narastać będzie - no chyba, że jesteś pewny, że w sądzie wygrasz sprawę
          • michu_wuj Re: Ultimo po raz kolejny 02.07.09, 10:03
            Przepraszam Cię bardzo, mam świadomość, że odsetki narastają w czasie.
            Ale prawie 3tys odsetek od kapitału w wysokości 150zł???

            Dlatego żądam od nich rozpiski skąd je wytrzasnęli.
            • follow_white_rabbit Re: Ultimo po raz kolejny 02.07.09, 10:51
              Z obserwacji u znajomych to podobną taktykę stosują od lat dzięki
              nieświadomości prawnej społeczeństwa i dziwnego prawa.
              Jeśli chcesz pozbyć się problemu to poza pismem poleconym z żądaniem
              wyliczenia zadłużenia możesz samemu spróbować obliczyć wysokość zadłużenia,a
              kwotę która wyjdzie ci z obliczeń wpłać na depozyt sądowy.
              Jeśli jest to 150 pln to nie powinna być to jakaś horrendalna kwota-odsetki
              ustawowe to jakieś 10-13% rocznie,trochę to się zmieniało.
              Inna sprawa,że jeśli od umorzenia egzekucji komorniczej opłynęło
              3 lata to możesz w zasadzie ignorować Ultimo-w razie wystąpienia do
              sądu o nakaz zapłaty w zarzutach powołujesz się na przedawnienie.
      • zauber07 Re: Ultimo po raz kolejny 29.09.09, 15:34
        mordimer.madderdin napisał:

        > Tak, czy śmak - sprawa wygląda na przedawnioną, o ile od
        uprawomocnienia decyzj
        > i
        > komornika o umorzeniu egzekucji minęły min. 3 lata, a egzekucja
        prowadzona była
        > na podstawie BTE. O korzystaniu z przedawnienia poczytaj na forum.
        > ____
        > "m", tyle, że logowany.

        Jeżeli dobrze rozumiem to roszczenie jest orzeczone prawomocnym
        wyrokiem,czyli przedawnia sie po 10 latach,nie rozumiem dlaczego
        piszesz że przedawnia sie po 3 latach od czasu umorzenia przez
        komornika(to juz drugi Twój post na ktory trafiłem).Przeciez
        wierzyciel moze skierowac do ponownej egzekucji i tym przerwie bieg
        przedawnienia i tak w "kółko",czyli krotko mowiąc w praktyce nigdy
        sie nie przedawni.Wyjasnij na jakiej podst.prawnej wspominasz o
        trzyletnim terminie przedawnienia od czasu umorzenia przez komore...
    • michu_wuj Re: Ultimo po raz kolejny 02.07.09, 14:59
      Rzućcie proszę okiem na wyprodukowane pismo (zamieszczam, bo może jeszcze przyda
      się komuś w podobnej jak moja sytuacji).

      Dotyczy sprawy nr xxxxxxxxx

      Szanowni Państwo!

      W związku z chęcią polubownego uregulowania należności wynikającej z umowy
      xxxxxxx zawartej dnia xx.yy.2001 roku z "nazwa banku" oraz nawiązując do kilku
      bezskutecznych rozmów telefonicznych z pracownikami firmy Ultimo wnoszę o
      przedstawienie mi następujących dokumentów:

      • rozliczenie należności z rozbiciem na kapitał i odsetki, ze szczególnym
      uwzględnieniem wysokości, sposobu i podstawy ich naliczenia
      • kopia cesji wierzytelności z "Nazwa banku" na Ultimo Sp. z o.o.

      Wierzę, że powyższa prośba zostanie rozpatrzona pozytywnie i pozwoli nam to
      rozwiązać pomyślnie zaistniałą sytuację z korzyścią dla obu stron.
      Jednocześnie oświadczam, że wg mojego stanu wiedzy na dzień 2.07.2009 długu
      wobec ULTIMO Sp. z o.o. nie uznaję.

      Oświadczam także, że ze względu na niemożność porozumienia się z Państwa
      pracownikami (np. rzucanie słuchawką przez Panią Xxxxx Yyyyy w połowie mojego
      zdania w dniu dzisiejszym) będę z Państwem kontaktował się wyłącznie w formie
      pisemnej.

      Z poważaniem
      • Gość: Gość Re: Ultimo po raz kolejny IP: *.jmdi.pl 02.07.09, 22:44
        Nie pisz tak:
        W związku z chęcią polubownego uregulowania należności wynikającej z
        umowy
        xxxxxxx zawartej dnia xx.yy.2001 roku z "nazwa banku"

        bo tym samym uznajesz dług.

        Napisz, że w związku z bezpodstawnymi roszczeniami wobec Ciebie
        żądasz:
        1.
        2.
        3.

        W przypadku niezrealizowania żądania uważasz dalsze kontakty w tej
        sprawie za bezcelowe.
        • michu_wuj Re: Ultimo po raz kolejny 03.07.09, 01:17
          Dzięki!
          • Gość: michu_wuj Re: Ultimo po raz kolejny IP: 81.95.202.* 29.09.09, 10:25
            Temat wraca :)
            Oczywiście zgodnie z przypuszczeniami - odpowiedzi żadnej nie
            otrzymałem na piśmie, zaczęły się natomiast od nowa telefony.
            W końcu z jedną wydaje się normalną osobą udało się ustalić tyle, że
            moje pismo "Dotarło do działu prawnego", a skoro nie mam odpowiedzi
            (Pani sama przyznała, że nic w temacie nie wyszło) to mój wniosek
            "został odrzucony" i mogę ewentualnie zadzwonić do "biura prawnego"
            i "prosić ponownie na odpowiedź", bo "oni nie mają obowiązku
            informować mnie skąd żądana kwota się bierze" (sic!).

            Co najśmieszniejsze, gdyby przesłali mi dokumenty, o które proszę,
            to sprawa byłaby załatwiona już gdzieś w okolicach lutego, kiedy to
            zaczęli do mnie wydzwaniać :)

            W tej sytuacji chyba zaprzestanę jakichkolwiek rozmów z nimi i
            poczekam na sąd.. Jak myślicie?
            • follow_white_rabbit Re: Ultimo po raz kolejny 29.09.09, 13:30
              To dobra taktyka.Ignorowanie ich w twojej sytuacji spowoduje,że stracą
              chęci na takie głupie zagrywki.Również w przypadku skierowania sprawy
              do sądu buta ich zdecydowanie opuszcza i przestają przysyłać nawet
              głupawe pisemka z oderwanymi od rzeczywistości kwotami i w przedawnionych lub
              spornych sprawach.
            • Gość: .. Re: Ultimo po raz kolejny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 13:47

              Może i nie maja obowiązku informować Cię skąd wzięly sie odsetki,
              ale gdyby wynikało to z prostego wyliczenia, dlaczego nie mieliby
              tego zrobic? Najważniejsze to, jak wszyscy piszą, świadomość z czego
              wynika kwota zadłużenia. Nie wiem czy wiesz, ale często wystraszeni
              ludzie wpłacają niewielkie kwoty czym powodują przerwanie biegu
              przedawnienia. To tak jakbyś uznał dług. Dla mnie akurat jest to
              przydatne, jestem z "drugiej" strony:)

              Apropo, masz zwrotkę z wysłanego listu?
              • Gość: Michu_Wuj Re: Ultimo po raz kolejny IP: 81.95.202.* 01.10.09, 08:26
                Tak, zwrotkę oczywiście mam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka