Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.11.04, 19:57
tak , byłem na mszy , słuchałem z calą powagą.Słyszałem jak proboszcz wrócił
wspomnieniami do Księżnej Lubomirskiej , która w swoim pamiętniku pisała o
dniu 11 listopada , święcie kolorowym i pełnym radości.A co u nas było w
Zielonej. Tylko trochę flag wokół ratusza,a tak szarość , i cisza.Miasto nie
udekorowane. wszystko pozamykane , jeszcze smutniej niż 1 listopada.,a to ma
być radość za wolność i niepodległość.
Apel na przyszły rok.