Dodaj do ulubionych

Przytanek Woodstock

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.01, 16:39
Moje zdanie odnosnie liczby ochroniarzy na Przystanku Woodstock jest
nastepujace: wiem, ze wielu ludziom sama impreza sie nie podoba, ale jest ona
nasza (oczywiscie kazdy moze na nia przyjechac - ci, ktorym sie nie podoba
takze) i przykro mi sie robi, gdy chce sie ja za wszelka cene odwolac i
zniszczyc. Rozumiem, ze rozne rzeczy moga sie stac w ciagu az tak masowej
imprezy, ale doswiadczenie mowi, ze jest ona bardzo spokojna i bezpieczna.

Wymyslanie ciagle nowych i ciezkich (niemozliwych?!) do zrealizowania warunkow
byc moze ma celu odwiedzenie organizatorow od realizacji tej wspanialej
imprezy.

Minimum bezpieczenstwa jest konieczne, ale bez przesady. 12,5 tys. ochroniarzy -
moze jeszcze czolgi i mysliwce?

Zepsuc mozna wszystko bardzo latwo, a zorganizowac...

Pozdrawiam

Konrad

zarek@poczta.fm
Obserwuj wątek
    • Gość: Vaterlan Re: Przytanek Woodstock IP: *.twi.tudelft.nl 18.04.01, 17:01
      Zgadzam sie w calej rozciaglosci. Ludzie na tej imprezie wcale nie sa mniej
      przyjaznie nastawieni niz Ci, ktorzy uczestnicy mszy sw z Papiezem (juz widze
      miny niektorych, ktorym nie w smak takie porownania). Nie mozna sie poddac. 2
      lata temu tez sie znalazl taki glab, ktory impreze anulowal na tydzien przed
      jej rozpoczeciem, ale wybito mu ten pomysl z glowy. Teraz tez bedzie dobrze.
      Mlodziez sama udowodni, ze nie niosa ze soba "podwyzszonego ryzyka".
      • Gość: Miguel Przystanek Woodstoch IP: *.usal.es 19.04.01, 11:15
        W tym miejscu nie moge sie z Toba zgodzic. Otoz mialem watpliwa przyjemnoscia byc przez jeden dzien na ostatnom zarskim "Woodstocku" i dopiero
        wtedy zrozumialem, dlaczego niektorzy tak goraco protestowali przeciw jego organizacji. Nigdy nie zapomne tej sceny: Jurek na scenie zapowiada
        kolejnego wykonawce (ledwo, ledwo, bo stracil glos), a tu z tlumu nagle leci w jego strone kamien. W tym momencie Owsiak momentalnie
        odzyskuje glos i wykrzykuje w strone tlumu: "Lapcie sk...syna!!! A jak go zlapiecie, to dajcie mu nauczke!" (napisalem "nauczke", zeby uniknac
        kolejnych soczystych okreslen...). Wygladalo to jak w scenie z Mrozka, bo za plecami Owsiaka na scenie widnialy wielkie napisy o milosci, przyjazni i
        tolerancji...

        Poza tym smieszy nastepujaca idea lansowana przez Owsiaka. Mowi do tlumu: " Jestescie wspaniali, wyjatkowi, to ONI sa zli, bo Was nie rozumieja!".
        Tak wiec przez trzy dni w roku "zbuntowana" mlodziez moze czuc sie doceniana i akceptowana przez kogos trzy razy starszego od nich i to ich kreci.
        Jak wspaniale! W teorii to wszystko wyglada pieknie, cala ta ideologia... Ale tak naprawde sprowadza sie ta impreza do tego, ze uczestnicy
        "Przystanku" ponizej 18 roku zycia przyjezdzaja tam tylko, zeby wreszcie "schlac sie" z dala od domu i sprobowac trawki lub tez jakichs chemicznych
        wynalazkow ubarwiacych wieczor (nie myslcie, ze jestem jakims zgredem, bo tez bardzo lubie ubarwiac sobie wieczory ;-), ale nie dokladam do tego
        ideologii. ..) Widzialem to wszystko na wlasne oczy. To, ze do tej pory nic sie nie stalo w opini jednych zawdzieczamy wyjatkowo pokojowemu
        charakterowi tej imprezy, a w mojej opini tylko i wylacznie szczesciu. Tylko ktos pozbawiony wyobrazni moze uwazac, ze pijany i upalony tlum ponad
        100 ludzi jest niegrozny i mozna go kontrolowac tak skromnymi srodkami, jakie zaproponowal Owsiak. Wystarczy jeden impuls, a moze dojsc do
        tragedii. A przeciez chyba wszystkim zalezy na bezpieczenstwie ludzi,
        • Gość: w tempo Re: Przystanek Woodstock IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.04.01, 13:43
          Idea tej imprezy bierze się z chęci wynagrodzenia trudu tym wszystkim, którzy
          czynnie wspomagali Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Są lansowane hasła o
          przyjaźni, miłości i tolerancji. Jurek Owsiak jest człowiekiem impulsywnym i
          gwałtownym - tylko ktoś taki może trzymać w ryzach tak wielkie przedsięwzięcie
          jakim jest WOSP. Nic dziwnego, że wyrwało mu się kilka słów pod adresem
          jakiegoś typa o nieskoordynowanych odruchach. Zwróć uwagę, że do Żar przyjeżdża
          ileś tam set tysięcy ludzi, co przy tych kilku indydentach, jakie miały
          miejsce, jest naprawdę fenomenem na skalę światową, jeśli chodzi o pokojowy,
          naprawdę integrujący (w imię właśnie wspomnianych haseł) charakter imprezy.
          Klimat się udziela, nie robi różnicy, czy ktoś zapali trawkę (fakt, że hasło
          stop narkotykom - często staje się tylko hasłem), czy wypije parę piw, w tym
          trzeba uczestniczyć - wczuć się, a nie tylko przyjechać i zerknąc na bandę
          zbydlęconych nastolatków, bo tak to na pierwszy rzut oka wygląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka