sasser.g
27.03.06, 17:21
O ile obecna ustawa dopuszczająca w trzech uzasadnionych przypadkach aborcję
jest dość dobra o tyle takie manifestacje są złe, żałosne i bezcelowe.
Proponuje by zająć się promocją antykoncepcji oraz zasad świadomego
macierzyństwa, a nie bezmyślnego hasłowego upraszczania problemu aborcji.
Cholera człowieka zżera, że zamiast przeciwdziałać profilaktyką, pośrednio
promuje się nieodpowdzialnie spór między zwolennikami liberalizacji obecnej
ustawy, a zagorzałymi przeciwnikami jakiejkolwiek aborcji. Dla mnie takie
manifestacje to ugrzecznione zadymy mentalnościowe. Konsensus między Państwem
a KK został w sprawie aborcji osiągnięty i nie widzę sensu by w ten tutaj
opisany sposób reagować, gdyż niesie to ze sobą zagrożenie dla takiej
wartości jak ład społeczny. "Tworzenie środowisk propagujących idee ochrony
życia poczętego", a otwarte manifestacje to różnica i moim zdaniem
wypaczanie oraz instrumentalizacja poglądu Jana Pawła II.