Dodaj do ulubionych

Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony,

04.09.07, 13:48
nie mający siły ustać na nogach przybłąkał się na Osiedlu Malarzy.
Makabrycznie wychudzony i osłabiony. Przewraca się przy próbie
chodzenia.
JAK MU POMÓC - PORADźCIE, bo nie mam zbytniego doświadczenia z takim
przypadkiem. Boję się zawieść do schroniska bo w tym stanie mogą go
zakwalifikować do uśpienia.
Na początek dostał mleka i dwa kęsy białej kiełbasy. Ale boję się
dać więcej żeby mu nie zaszkodziło.
Obserwuj wątek
    • Gość: had_zio Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.07, 13:58
      Zgłoś się do inicjatywy dla zwierząt. Jak ja się do nich zgłosiłem w
      podobnej sprawie to mi nie pomogli. Może tym razem się
      zrechabilitują.

      Powinieneś też odwiedzić jakiegoś weterynarza jednak nie wiem czy
      któryś pomoze Ci bez opłaty. Ja ostatnio pszedłem do Zachorskiej i
      za 4 tabletki odrobaczające skasowała mnie na 20 zł. Piesek ważył 7
      kg, dalmatyńczyk pewnie sporo więcej więc jeśli kierować sie
      proporcjami (tak się podaje takie tabletki) wyjdzie strasznie drogo.

      Do schroniska zgłoś telefonicznie bo może właściciel psa szuka go.
      Tam zwykle kieruje się pierwsze kroki w takich sytuacjach. Spiszą
      numer kontaktowy i będą odsyłać wszystkich którzy będą poszukiwać
      takiego psa.
      • Gość: Marmoladama Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: 212.160.210.* 04.09.07, 16:15
        Nieco off topic ale czytam i przecieram ze zdumienia oczy... Miałam
        wystarczający kontakt ze schroniskiem dla zwierząt by przekonać się,
        że nie jest ono synonimem rzeźni lecz miejscem gdzie zwierzęta
        czekają na swojego nowego właściciela i gdzie - na ile to w tych
        warunkach możliwe - zatrudnieni tam ludzie robią wszystko by w
        dobrej kondycji ów zły dla nich czas przeżyły. Pomysł, że schronisko
        dla zwierząt trudni się usypianiem zwierząt jest tak absurdalny, że
        aż trudno z nim dyskutować. Dziwię się, że nikt z personelu
        schroniska nie próbuje prostować tych głupot bo - jak widzę - wielu
        z forumowiczów stąpa w ciemnościach. Przydałoby się może odwiedzić
        to forum od czasu do czasu i niektórych tu obecnych "oświecić". Otóż
        w schronisku poza tym co wyżej napisałam zwierzęta się leczy. Zatem
        jeżeli pies jest chory na pewno obejrzy go weterynarz a następnie
        podejmie leczenie. Wszystko. Dziwi mnie też, że w topic'ach w
        których tak licznie reprezentowana jest Inicjatywa dla Zwierząt
        straszy się forumowiczów schroniskiem. Co to ma być? Licytacja kto
        bardziej przejęty jest losem zwierząt? Konkurencja? Dziwne to bardzo.
        • Gość: had_zio Słuszne spostrzeżenia. IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.07, 16:35
          Mam podobne odczucia. IDZ przedstawia schronisko jak rzeźnię.

          Jednak jeśli pies może przez jakiś czas mieszkać i zdrowieć wśród
          dobrych ludzi to chyba lepiej niż w klatce? Dlatego , na schronisko
          zawsze jest czas, po co się spieszyć.
          • Gość: Marysia Re:Jakie słuszne spostrzeżenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:27
            Kilka lat temu wzięłam ze schroniska pieska - miał pełną michę w swoim kojcu (co
            mnie trochę zdziwiło), a jeden z pracowników poinformował mnie przed odjazdem,
            że piesek ma prawdopodobnie chorobę lokomocyjną, bo "tak powiedzieli ludzie,
            którzy go tam przywieźli". Śmiech na sali, że tak powiem, bo po pierwszej
            wizycie u weterynarza (w celu zaszczepin) okazało się, że piesek ma nosówkę.
            Mimo kilkutygodniowego leczenia - zastrzyków, leków, karmienia łyżeczką pieska
            nie udało się uratować. Podejrzewam, że gdybym go nie wzięła to zdechł by w
            kojcu posądzany o chorobę lokomocyjną!
            • Gość: had_zio Re:Jakie słuszne spostrzeżenia? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.07, 08:02
              Lepiej jakby zdechł gdzieś na śmietniku niż w schronisku?
              • Gość: Lu Re:Jakie słuszne spostrzeżenia? IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.07, 15:51
                Lepiej jakby w ogóle nie zdechł...
    • Gość: sara Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.07, 16:44
      mleko raczej nie, może dostać biegunki i sie odwodnić. No i pewnie
      lepsza jakaś karma. Polecam weterynarza, wiem że to kosztuje ale na
      pewno warto. Kto ratuje 1 psie zycie, ten ratuje.........
      • Gość: Ewa Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zielman.pl 04.09.07, 17:01
        dobre masz serce :-)to cudownie ,że są tacy ludzie :-))
        ja bym poszła do jakiegoś weterynarza , jak się dowie , że to
        przybłęda nie powinien brać kasy ..na pewno nie mleko i nie
        kiełbasa :-) jakiś gotowany kurczak chudy ,może twarożek , woda
        albo odpowiednia karma wzmacnająca , dobry weterynarz ma różne
        próbki karmy i może dać . Życzę powodzenia !!!!
        • Gość: had_zio Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.07, 17:22
          Ciekawe który nie weźmie? Niestety tu nie ma sentymentów.
          Nawet "szlachetna" IDZ podsyła nr konta :))) Takie życie.
          • Gość: sara Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.09.07, 17:31
            had_zio nie nudź!!! O tym koncie już było.
    • Gość: omg Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: 212.244.79.* 04.09.07, 18:12
      nie jestem z Zielonej Gory, ale u mnie w miescie w niektorych
      przypadkach (chodzi o bezdomne zwierzeta) gmina pokrywa koszty
      leczenia. Moze u was tez takie cos istnieje, nie wiem... Ale nie
      zostawiaj go w takim stanie. Moze znajdzie sie jakis domek dla
      niego, moze wlasciciel sie znajdzie? powodzenia
    • Gość: Zielony Gorz Ludzie poczytajcie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:12
      A ja przecieram oczy ze zdumienia,ze sa jeszcze w tym kraju
      ignoranci naiwniacy ktorzy wola wierzyc ze schroniska w Polsce to
      przytuliska gdzie bezpiecznie piesek poczeka na nowego
      pana i jeszcze go wylecza:))))))
      ludzie!!!!!!!!
      litosci!!!!!!!!
      Schroniska to zwykle zaklady oczyszczania miasta!poprostu..
      sa po to aby gmina czy miasto moglo pozbywac sie bezdomnych niechcianych
      zwierzat.
      O zielonogorskim schronisku pisala prasa ok 4 lat temu.
      Kontrola TOZ wykazala okolo 370 uspien,bodajze w 2002 roku(do sprawdzenia)!!
      ile tysiecy poszlo do piachu lata wstecz ,kiedy nikt nie kontrolowal
      schroniska,lepiej sobie nie wyobrazac.........:(

      Hycel to jest proceder dajacy duzo zarobic.
      a dzierzawca ktory panuje na naszym schronisku od jakis 16 lat swietnie
      wie jak sie robi ten biznes.

      Wytlumacze prosto:
      1.lapie psa
      2.dostaje kase od miasta -o ile wiem ok 100zl teraz
      3.usypia,i robi miejsce dla nastepnego.
      i tak bez konca.
      A po za tym gminy z ktorymi maja podpisana umowe placa za dzien pobytu jak za
      dobry hotel.
      Nie znam teraz stawek ale do sparwdzenia w UM.

      Fakt,ze gmina zielona gora przez kilka miesiecy placila za psy ktorych od dawna
      fizycznie nie bylo w schronisku -zostala przez wojta Zalewskiego zatuszowana.Nie
      chcial wyjsc na idiote ,ze placil a nie wysylal swoich pracownikow na kontrole!
      To zatuszowal a co:)
      a dzierzawca wystawil korekty do faktury,robiac maslane oczy ze "nie zauwazyl ze
      mu psy zeszly ze stanu kilka tygodni wstecz"!!!!!!
      NIEZLY BURDEL CO?:))
      Jak sie ma burdel w papierach i nie ma sie ponumerowanych psow i klatek to jak
      sie polapac z 250-psami????????

      Od kiedy wolontariusze zaczeli patrzec jemu na rece,facet lekko spasowal.
      Zeby nie stracic biznesu zaczal udawac przyjaciela zwierzat:))
      Pozoruje prawidlowe zachowania.
      Ale to absurd.
      zobaczcie na strone schroniska.
      Nie uaktualniana od konca 2006 roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


      Gdyby nie wolontariusze i osoby ktore rozdmuchaly sprawe -nie zawacham sie
      powiedziec zwyrodnialcow ze Szwajcarskiej,to Urzad Miasta dalej by sie cieszyl
      ze ma spokoj.
      A tak za Ronowicz musieli zainteresowac sie warunkami tam panujacymi itp.
      Jednak..niewiele sie zmienilo na lepsze.
      Nie ma gabinetu weterynaryjnego.
      Nie ma lekarza na calym etacie .
      nie ma izolatek z prawdziwego zdarzenia.
      Nie ma sali operacyjnej ani porzadnego gabinetu!!!
      I nie czarujmy sie.
      Facet gdyby mu sie chcialo robic cos dla tych psow to dawno juz mialby wzorowe
      przykladne schronisko.
      sa takie w Polsce!!!!!!!!!!!!!
      Gdzie zabiega sie o unijna kase itp.

      Ja sie juz w swoim zyciu nagadalem na ten temat...i nie wierze w zmiany bo
      politycy nie maja czasu na zajmowanie sie prawem chroniacym zwierzeta.
      Dlatego schronisk prowadzonych przez zwyrodnialcow jest bez liku.
      Organizacje probuja cos robic,ale nie maja zadnego wsparcia ze strony
      panstwa,wiec ile mozna,robic cos bez kasy?????????

      a tobie ktory znalazles psa...poprostu radze sie nim zajac i wyleczyc .
      A jesli cie na to nie stac,to poprostu go uspij ale za zadne skarby nie skazuj
      na smierc czy cierpienia w schronisku,gdzie nawet zastrzyk
      usypiajacy, nie zawsze podawany jest z "glupim jasiem.."
      To pewnie oskazenie z mojej strony,ale wiem co mowie a ci ktorzy to robia
      doskonale wiedza ze to oszczednosc prawda??:)
      a na psach nalezy przede wszystkim oszczedzac...:(
      taki kraj........
      chory..:(


      • Gość: had_zio Re: Ludzie poczytajcie !! IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.07, 08:16
        Odradzić oddanie psa do schroniska każy potrafi, tylko co dalej? Jak
        znajdę kolejnego psa, to co mam z nim zrobić? Może dać Tobie? Do
        schroniska nie, bo tam dręczą psy. Usypiać też nie, bo żaden
        weterynarz nie uśpi psa, który może wyzdrowieć. Ci Twoi
        wolontariusze olali mnie gdy poprosiłem ich o pomoc. Jedyne co mi
        powiedzieli to to, aby nie oddawać psa do schroniska. Tyle to każdy
        potrafi. Takie akcje oczerniania schronisk skończą się tak, że każy
        będzie omijał bezpańskie psy z daleka aby nie robić im większej
        krzywdy (schronisko). Nie każdy może i nie każdy chce mieć psa. Są
        jeszcze tacy, którzy już mają i nie wezmą następego.

        Skoro wolontarusze tak prężnie działają to dlaczego nikt nie mówi o
        konieczności regulacji handlu psami? Każdy właściciel zbowiązany do
        rejestracji psiaka oraz nowonarodzonych szczeniąt i podpisania umowy
        kupna/sprzedaży bądź darowizny , odpowiadałby za dalszy los
        szczeniaka. Wtedy łatwo byłoby dojść do kogo należy pies i od kogo
        dochodzić odpowiedzialnosći za porzucenie psa. Brak umowy skutkuje
        odpowiedzialnością tego u kogo przyszły na świat. Za
        niezarejestrowanego psa kara. Za oddanie do schroniska pobierać
        wysokie opłaty, za porzucanie wysokie kary. Wtedy każdy "miłośnik"
        psów zastanowi się pięć razy zanim sprawi sobie zabawkę. Taki system
        sam na siebie zarobi.

        Wolontariusze do dzieła ! Zamiast utyskiwać jak to strasznie jest w
        schroniskach, zacznijcie naciskać tych, którzy mogą coś w tej
        sprawie zrobić.
    • Gość: Zielony Gorz sami zobaczcie....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:15
      ligota.webhost.pl/
      tam sa petycje do kaczorow...
      Proponuje sie wysilic i wyslac petycje ,ale przede wszytskim pojsc do wyborow!]

    • Gość: Z Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:44
      www.psianiol.org.pl/ligota/index.htm
      • Gość: Corba Verde Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: 212.160.210.* 05.09.07, 11:09
        He, he, he... Takie "Inicjatywy" zawsze wydawały mi się mocno
        podejrzane. Piękne hasła na sztandarach a pod spodem małe i brudne
        interesiki niespełnionych brzydkich ludzi. Tu donosik, tam anonim,
        brudne pomówionko na forum i "biznesik" obrońców zwierząt się kręci.
        Elaborat popełnić na forum n/t schroniska to owszem ale jak się pies
        błąka to jedyna rada "radź sobie sama". Gleba... Niedługo Cara
        Mikołaja będą ścigać, że zsyłał psy do kopalń gdzie ciągnęły wózki z
        węglem i tak powstała rasa sznaucer... ;)

        Może by tak do rzeczy, co? Ktoś wie co się z tym dalmatyńczykiem
        stało?
    • szukajaca6 Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, 05.09.07, 13:59
      Napisz co dalej z tym psem-co postanowiłeś.
      Ja moze mogę Ci jakos pomóc, chociaż narazie nie wiem jak. Napisz na moją pocztę, podaj jakiś kontakt- moze razem mu pomożemy
      • Gość: pitbull Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.07, 14:18
        Nie wiesz jak ale wiesz że możesz? :)))
        • szukajaca6 Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, 05.09.07, 15:55
          NIektórzy tu sie bardzo nudzą...
          Bo niewiem jakiego rodzaju pomocy gość by potrzebował. Jeśli auta-to pomogę, jeśli zaadoptowania psa to nie...
    • Gość: personel Schronisk Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:25
      Dla zainteresowanych losem Dalmatyńczyka kilka faktów:
      - 04.09., ok. godz. 13.30 telefon od Pana, który zainteresował się losem
      błąkającej się suczki rasy Dalmatyńczyk. Po rozmowie z nami zdecydował się
      przywieźć sunie do schroniska
      - 04.09. ok. godz. 14.30 rzeczywiście sunia jest przywieziona do schroniska i
      natychmiast zbadana przez weterynarza, który sprawuje opiekę nad zwierzętami w
      schronisku. Pan doktor zaaplikował jej leki w obecności Pana, który ją
      przywiózł. Sunia została umieszczona w boksie i nakarmiona - wszystko zjadła z
      apetytem.
      - 04.09. ok. godz. 15.30 dzwoni Pani, poszukuje swoją suczkę rasy Dalmatyńczyk,
      która w południe zginęła z przydomowego ogródka. W trakcie rozmowy ustaliliśmy
      wspólnie, że jest to Dalmatynka opisywana jako maksymalnie wygłodzona,
      przywieziona do nas ok. 14.30
      - 04.09 ok. godz. 16.00 przyjeżdża właścicielka Dalmatynki z wszystkimi jej
      dokumentami wraz z książeczką aktualnego jej leczenia.
      Szczęśliwe (właścicielka i sunia) jadą do domu.
      Na pozostałe zarzuty nie odpowiadamy bo są absurdalne i nieprawdziwe.
      Pozdrawiamy wszystkich i zapraszamy do odwiedzenia naszych podopiecznych,
      personel Schroniska w Zielonej Górze
      PS prosimy Pana, który przywiózł sunie do schroniska i właścicielkę suni o
      potwierdzenie w/w faktów.
      • Gość: sara Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.07, 17:07
        No to mamy happy end. Ale uaktualnić strone schroniska to by sie
        przydało.
      • Gość: :) Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.ztpnet.pl 05.09.07, 18:42
        a ciekawi mnie jedna sprawa... czy rzeczywiście ten pies był tak
        zagłodzony skoro uciekł kilka godzin przed odnalezieniem? I dlaczego
        przez 15 lat nie ma tam gabinetu
        weterynryjnego/zabiegowego/operacyjnego skoro przywozi sie tam np.
        psy potrącone przez samochód?
        • odpowiedzialny_za_napar_kawowy Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, 05.09.07, 19:07
          Ad 2) Spisek układu.

          Litości...!!! Niech jeszcze miasto za publiczne pieniądze postawi w
          schronisku klinikę dla bezdomnych zwierząt. Zaiste interesujące...
          Mamy w Zielonej Górze chyba większe problemy. Masz psa to o niego
          dbaj. A jak go potrąci samochód bierz pod pachę i do weterynarza. A
          za zabieg płać z własnej kieszeni. Zaś od publicznej - w tym mojej -
          kasy łapy precz!!!

          Ad 1) Własna mu micha nie smakowała i postanowił zmienić lokal.
          Symulował wyczerpanie bo wybrał metodę "na Rumuna". ;)

    • alfajar Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, 06.09.07, 23:35
      Po rozmowie telefonicznej, rzeczywiście odwiosłem Dalmatyńczyka do
      schroniska ponieważ był w tak tragicznym stanie, że co kilka kroków
      się przewracał i nie mógł się podnieść. Trzeba przyznać że w mojej
      obecności pies został zbadany, dostał dwa zastrzyki i został
      umieszczony w kojcu. Dziwi mnie tylko że znalazła się właścicielka,
      twierdząca że uciekł jej pies.
      Ja bym też uciekł gdyby mnie tak karmiła jak tego psa,
      który miał już zanik mięśni.
      Dziękuję wszystkim życzliwym za porady.
      • Gość: Zg Pytanie do personelu schroniska.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 23:42
        Interesuje mnie w jaki sposob tlumaczyla sie wlascicielka?
        Dlaczego pies byl w takim stanie?

        Kto zaplacil za zastrzyki?
        i co to byly za zastrzyki?..na jak chorobe??
        Prosze o odpowiedz.
        z gory dziekuje.
        • Gość: Ponury Skrzat Re: Pytanie do personelu schroniska.. IP: 80.51.245.* 07.09.07, 07:36
          A ja radzę - zmień zainteresowania bo wsadzasz swój długi nos w nie
          swoje sprawy.

          ...że niby jak mi pies ucieknie to będę się musiał tłumaczyć? Z
          czego? Z tego że uciekł, nie jadł przez kilka dni i słaniał się na
          nogach? Tu wystarczy umiejętność kojarzenia faktów.
          A już najbardziej rozwala mnie pytanie o to kto zapłacił za
          zastrzyki... Nie ty. I kto ty jesteś? Filipiński uzdrowiciel?
          Udzielasz porad przez internet? A jeśli tak to czy prowadzisz
          dzialalność gospodarczą i odprowadzasz od swej szlachetnej
          działalności podatki. Nie? Bo ty pewnie "z odruchu serca" zaglądasz
          ludziom w portfele a psom w budy, co?
          • Gość: :) Re: Pytanie do personelu schroniska.. IP: *.ztpnet.pl 07.09.07, 08:31
            Według postu od kogos podającego się za personel schroniska
            właścicielka psa powiedziała, że pies uciekł jej kilka godzin przed
            znalezieniem go przez forumowicza. Przez kilka godzin pies nie mógł
            bardzo wychudnąć. Byc może jest chory, nieodrobaczony, zaniedbany,
            nie widziałem tego psa, ale jeśli rzeczywiście był wychudzony to
            schronisko powinno przekazac sprawę do TOZ a psa zatrzymać na
            obserwację co jest przyczyną wychudzenia i nie oddawać właścicielce
            do czasu wyjaśnienia sprawy (inspektor TOZ ma takie prawo)
            zaniedganie psa jest oczywiście przestępstwem... co do zastrzyków
            dostał standardowo przeciwwściekliźnie i coś jeszcze, może glukozę
            na wzmocnienie jesli był wychudzony:)
    • Gość: gość Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 09:52
      Ludzie! To żenujące....
      Czy tylko ja potrafię czytać?
      Jeśli napisali, że pies miał aktualną książeczkę leczenia to znaczy ni mniej ni
      więcej tylko, że JEST W TRAKCIE LECZENIA.
      I ten gość, który sugeruje aby nie oddawać właścicielce jej pieska. JESTEŚCIE
      CHORZY "NIE SPEłNIENI BRZYDCY LUDZIE",
    • Gość: Ewa Inicjatywa dla zwierząt IP: *.ztpnet.pl 07.09.07, 10:19
      Post andre, zamieszczony w podanym przeze mnie linku, naświetli sprawę pomocy
      dla Pana had_zio i postawa tego Pana budzi wątpliwości.Ciekawe, że po tych
      wyjaśnieniach sam Pan had_zio umilkł.

      Dla wszystkich którym tak łatwo jest krytykować innych a samemu nie robić nic,
      proponuję lekturę linku i pracę w organizacji, choćby przez miesiąc, po to żeby
      naocznie przekonać się jak to wygląda naprawdę, a nie wypowiadanie się na temat,
      o którym nie ma się zielonego pojęcia. Mam nadzieję,że osoby krytykujące będą na
      tyle uczciwe, że się zgłoszą do pomocy i będą z nami pracować.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=68079232
      • Gość: had_zio Re: Inicjatywa dla zwierząt IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.09.07, 10:58
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=68079232&a=68661426
        • Gość: Ewa Re: Inicjatywa dla zwierząt IP: *.ztpnet.pl 14.09.07, 00:27
          To rady na przyszłość, telefon przecież Pan miał,a maile nie zawsze niestety
          docierają. Zarzuca Pan koledze brak kultury, ale to Panu niestety jej brakuje,
          bo najpierw wypadałoby wyjaśnić całą sytuację osobiście, a nie w tak brzydki
          sposób oskarżać kogoś na forum.
          forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=73&w=68500247&a=68661540&rep=1
          • Gość: had_zio Re: Inicjatywa dla zwierząt IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.07, 08:01
            Przez telefon to nie jest osobiście? Nikt ani słowem nie wspomniał,
            że mam się pofatygować osobiście. Jedyne co usłyszałem, to że mają
            dużo psów i najlepiej jak pies zostanie ta gdzie jest obecnie.
            Rewelacyjne podejście :))) I proszę mi tu nie wmawiać, że to ja się
            nie postarałem. Z problemem zgłosiłem się do instytucji, która
            promuje się jako miłośnicy zwierząt. Niestety Ci miłośnicy są
            miłośnikami tylko na listach dyskusyjnych i pikietach przeciw
            jedzeniu mięsa :)))))) Jak trzeba prawdziwej pomocy okazuje sie, że
            człowiek póbuje od nich wyłudzić dotacje. Jakby tego byo mało nie
            potrafią odróżnić dotacji od rabatu. Wydawać datki pewnie potrafią.
    • szukajaca6 Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, 07.09.07, 12:17
      Zaniepokoiłam się losem psiaka, który w tak złym stanie został odebrany przez rzekomą właścicielkę i zadzwoniłam do schroniska.
      I faktycznie powiedziano mi, że pies jest bardzo chory, nawet sam weterynarz chyba dokładnie nie potrafi określić co to za choroba.
      Pies jest w trakcie leczenia i wymnknął sie przez niedomnkniętą bramkę. Stąd to całe zamieszanie...
      • Gość: :) Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.ztpnet.pl 07.09.07, 18:07
        No to sprawa wyjaśniona
    • Gość: Zg Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 18:40
      sprawa dalmatynczyka wyjasniona owszem.

      Ale ja na swoje pytania nie dostalem odpowiedzi od personelu schroniska.
      Interesuje mnie co zdiagnozowal weterynarz ze schroniska u dalmatynczyka.
      i na co byly te zastrzyki?

      Przeciez schronisko i jego personel utrzymywane jest z budzetu miasta i mam
      prawo wiedziec na co ida rowniez moje pieniadze!!!





      • odpowiedzialny_za_napar_kawowy Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, 07.09.07, 20:18
        Taaak... Mamy oto ciąg dalszy tej uroczej groteski. :)

        Nie życzę sobie żeby personel schroniska utrzymywany także za moje
        pieniądze przesiadywał na zielonogórskim forum i odpowiadał na
        pytania rzekomych "obrońców zwierząt".

        Proponuję zapoznanie się ze znaczeniem słowa "obrona". Mam
        graniczące z pewnoscią przeczucie, że tzw. Inicjatywa dla zwierząt
        dopuszcza się przestępstwa prowadząc prostacką agitację przeciwko
        informowaniu schroniska o wałęsających się pieskach. Pytam się w ilu
        przypadkach "dzięki" działaniom tzw. Inicjatywy zrozpaczeni
        właściciele psów nie odnaleźli swych psów w schronisku dla zwierząt
        a w konsekwencji nie wróciły one do swych domów? A to dlatego, że
        położyła na nich swoje brudne łapy Inicjatywa dla... Właśnie, dla
        kogo? W tej sprawie fakty są takie, że gdyby osoba która znalazła
        dalmatyńczyka posłuchała rad "obrońców zwierząt" jego właścicielka
        nigdy by go nie odnalazła bo pies albo błąkałby się nadal albo
        trafił w uznane za "godne" przez "obrońców zwierząt" ręce nowego
        właściciela albo wreszcie - co najbardziej prawdopodobne - padłby
        pod płotem. Czy się to komuś podoba czy nie ten pies był czyjąś
        własnością. Ktoś go nabył, utrzymywał i wreszcie - gdy zachorował -
        prowadził terapię (a ściśle ponosił jej koszty). Gdy ktoś ukradnie
        mi samochód idę na policję, gdy zostawię ksiażkę w pociągu szukam
        jej w biurze rzeczy znalezionych, gdy ucieknie mi pies dzwonię do
        schroniska. W tym ostatnim przypadku szansa na jego odnalezienie
        zależy od tego czy wcześniej nie "zaadoptuje" go jakiś "obrońca
        zwierząt".

        "Obrońcy zwierząt" - ręce precz od cudzej własności!

        A panu "dociekliwemu" polecam kilka pożytecznych linków:
        www.pf.pl/serwis/index.html
        www.pkt.pl/
        Skoro ma czas dzielić się swymi wypocinami na forum to powodowany
        troską zdoła chyba wykręcić numer telefonu i zapytać u źródła. Choć
        osobiście nie życzyłbym sobie by ktokolwiek udzielał informacji n/t
        mojej prywatnej własności.

        Pozdrawiam z tego miejsca mojego psa, który patrzy na mnie z kanapy.
        Uważaj bracie, żeby Cię "obrońcy" nie dopadli... ;)
        • Gość: she Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.09.07, 15:05
          Co za smut....całkowicie bezsensowana filozofia. Gdyby w ten sposób rozumować, to od najgorszych mozna wyzwać również czerwony krzyż itd...
          NIe dość ,że ludzie z inicjatywy robią coś pozytecznego, prosząc sie ciagle o datki, bo nasze poj... miasto ma w d... taką działalność to jeszcze się znajdzie taki debil, któremu sie to nie podoba.
          A właścicielom psów proponuję bardziej pilnować swoich pupili!
      • Gość: she Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.09.07, 14:56
        pie..nie...
    • Gość: Y Do poprzednika....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 01:13
      HEHE:)
      ale z ciebie dziwak!!!!!!!!:))
      skad sie urwales?
      • Gość: :) Re: Do poprzednika....... IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 09:22
        Hmmm według kodeksu wykroczeń osoba, która znajdzie wałęsającego się
        psa i zehce sie nim zaopiekować pod własnym dachem powinna zgłosic
        fakt jego odnalezienia schronisku lub policji aby nie byc posądzona
        o kradzież, po upływie dwóch tygodni od zgłoszenia sprawy o ile nikt
        nie zgłosi sie po takiego psa zwierzę staje się własnością osoby,
        która go znalazła i przygarnęła. Za niedopełnienie tego obowiązku
        grozi bodajrze grzywna. Nie wiem czy Inicjatywa znajdując jakies
        bezpieczne domy stosuje sie do pożyszego przepisu.
    • Gość: ela Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 15:36
      Myślę,że osoba, która w ten sposób wypowiada się o schronisku nie ma
      pojęcia o czym pisze!!!Sama jak i moi znajomi są godni podziwu dla
      zaangażowania osób pracujących w schronisku w Zielonej Górze.Dzięki
      ich pomocy (bezinteresownej!) udało się znależć dom dla suczki
      bokserki.Jeszcze raz za pomoc bardzo dziękuję!
      Od kiedy to do schroniska wiezie się psy do uśpienia?
      • Gość: Yoyo jak zarabia hycel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 02:05
        www.izg.pl/?page=aktualnosci&id=2866
        hycel wylapuje wszystko co sie rusza:)
        za to bierze kase podwojnie.
        od miasta za zlapanego psa 150z?prosze mnie poprawic jesli sie myle.
        dodatkowo dostaje od wlasciciela:"przypadkowo"zlapanego psa-JESLI TEN PO NIEGO
        WROCI 70zL.;.

        Lapanki urzadzane kilka razy w roku przynosza duzy dochod.
        Sek w tym ze z takich lapanek,do schroniska zwykle trafiaja psy majace
        niefrasobliwych wlascicieli.

        W innych miastach nie wyrzuca sie tak pieniedzy na hycli.
        TAM SIE JEZDZI DO KONKRETNYCH INTERWECJII!!!!!!!!!

        gdzie naprawde jest bezdomne psisko.

        Ja uwazam -(a mam prawo jako obywatel)-ze okresowe lapanki
        nic nie daja oprocz nabijania kasy dzierzawcy.
        Trzeba jezdzic interwencyjnie.
        Tylko ze naprawde dzikie psy sa trudne do zlapania.
        I schroniskowcy takie interwencje olewaja.





    • Gość: Yoyo Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 01:55
      czy ty naprawde wierzysz w to co piszesz,czy jestes personelem schroniska??:)

      a moze faktycznie jestes jedna z niewielu osob na tym swiecie,ktora miala szczescie
      zobaczyc te dobra twarz dzierzawcow schroniska.

      Dalbym wiele aby okazalo sie ze ci ludzie pod wplywem cudu zmienili sie na lepsze.
      Dla mnie dowodem zmiany bedzie schronisko z prawdziwego zdarzenia a nie falszywe
      robienie sie na przyjaciol zwierzat.


      A jak odkupia swoje zle uczynki popelniane lata wstecz?
      Pewnie nijak.
      Raczej zrezygnuja z tego biznesu niz doprowadza do cywilizowanego schroniska.
      Chciec to moc.
      tam sie zawsze tylko chcialo robic kase dla siebie a nie pomagac.
      To nie tego radzaju ludzie.
      No przykro mi "drogi" personelu schroniska ale gro ludzi ma swiadomosc co sie u
      was przez lata dzialo i w dalszym ciagu dzieje.

      Nie chcecie nawet odpowiadac tu ludziom na pytania,mimo ze mamy wszyscy prawo
      wiedziec bo wkoncu z naszych podatkow macie pensje!!!!!!!!!!
      Pewnie trzeba zapytac UM.
      To wkoncu miasto wam placi-czyli my.
      A ze wy milczycie ..zainteresowanych odsywalam do urzedu miasta.
      • Gość: Corba Verde Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: 212.160.210.* 11.09.07, 10:04
        Ale tu jest wyraźnie napisane...

        Właściciele psów musza pilnować bacznie swoich zwierząt. W Zielonej
        Górze rozpoczęło się wyłapywanie bezpańskich psów. Pracownicy
        schroniska objeżdżają całe miasto w poszukiwaniu bezdomnych
        czworonogów. Podczas pracy towarzyszy im policjant. Podczas akcji
        wyłapywania do schroniska trafia kilkanaście psów. Dzięki temu w
        mieście ma być bezpieczniej, natomiast zwierzęta na zimę znajdują
        schronienie. Pracownicy schroniska proszą też o pomoc mieszkańców -
        jeśli w danym rejonie miasta biegają bezpańskie psy, taki fakt
        należy zgłosić w schronisku. Dodajmy, że właściciel złapanego
        czworonoga, za jego odzyskanie będzie musiał zapłacić w schronisku
        około 70 złotych. Akcja potrwa do 15 listopada.

        "Podczas pracy towarzyszy im policjant." Policja też jest elementem
        układu? Ja rozumiem, że wyłapywane są wałęsające się psy.
        Najczęściej zresztą na podstawie zgłoszenia mieszkańców To co mają
        się wałęsać nadal? Zresztą na tym forum widziałem kilka wątków n/t
        psów, które są przez ich właścicieli puszczane wolno a które sieją
        popłoch wsród okolicznych mieszkańców. To chyba dobrze, że w takm
        przypadku na miejsce przyjedzie pracownik schroniska z policjantem...

        Rozwala mnie zresztą ta retoryka. "Hycel"... Może
        jeszcze "rakarz"...? :) Taaak, to musi być niesamowity biznes
        jeździć przez trzy miesiące po mieście, złapać kilkanaście psów i za
        każdego wziąć 150 PLN. Jak dla ciebie Yoyo vel "miasto to ja" to
        jest taka mega kasa to boję się mysleć jakie ty podatki płacisz.
        Żeby tylko na papier do d... w urzędzie miejskim wystarczyły.
        • Gość: Yoyo Re: Dalmatyńczyk - maksymalnie zagłodzony, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 11:55
          nie znasz realiow.
          ale nie zamiarzam cie uswiadamiac,bo ile mozna.
          Poczytaj w necie na czym polega prowadzenia schronisk w Polsce.
          Potem zabieraj sie do dyskusji ok?
          ja poprostu nie zgadzam sie aby schroniska w kraju przypominaly Oswiecim i
          Treblinke.

          wydaje mi sie ze Polska jest jednak bardziej cywilizowana niz
          np.Chiny.
          Jednak sparwa schronisk wciaz kuleje co wykorzystuja wlasnie hycle.

        • Gość: Yoyo poczytajcie a potem dyskutujcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 12:02
          www.biuro.psianiol.org.pl/raport2005/zorganiz.htm
          www.biuro.psianiol.org.pl/raport2005/publiczhttp://www.biuro.psianiol.org.pl/schroniska.htm















    • bolivia666 Dla niezorientowanych: 11.09.07, 12:38
      www.biuro.psianiol.org.pl/sch/ls.htm
      www.biuro.psianiol.org.pl/raport2005/zorganiz.htm
      • Gość: Corba Verde Re: Dla niezorientowanych: IP: 212.160.210.* 11.09.07, 13:27
        Wszystko to bardzo przykre tylko - przy max. dobrej woli z mojej
        strony - nie uważam, by uzasadniało wypisywanie bzdur na forum. W
        najlepszym razie można Cię brać za pięknoducha. Rzeczywistość jest
        nieco bardziej skomplikowana niż się tobie prawdopodobnie wydaje.
        Idąc tokiem twojego - pożal się Boże - rozumowania należałoby
        również walczyć ze szpitalami ponieważ umierają w nich ludzie.
        Opieka nad bezdomnymi zwierzętami prawdopodobnie nigdzie w Polsce
        nie znajduje się na liście priorytetów lokalnych władz bo mają
        dziesiątki innych - z całą pewnością ważniejszych - problemów do
        rozwiązania (ochrona zdrowia mieszkańców, utrzymanie szkół i tym
        podobne drobiazgi).

        Zalecałbym też ostrożność wobec takich manifestów jaki polecacie w
        linkach. Wystarczą pierwsze akapity tego "raportu" by przekonać się
        jaki to bełkot - "zorganizowana przestępczość urzędników", "układ
        instytucjonalno-prawny". Ktoś kto tworzy podobne "raporty" sam
        kwestionuje ich wiarygodność. To jest pisane przez wyznawców dla
        wyznawców - jedynie słusznych obrońców zwierząt w ich niedoli. Kto
        to spłodził? Macierewicz? To już raport o likwidacji WSI jest
        lżejszą lekturą.

        A jak cię problem boli to przygarnij bezdomnego kotka i daj mu
        dobrze zjeść.
        • Gość: Ula Re: Dla niezorientowanych: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 23:38
          Na twoje wywody mam tylko jedna odpowiedz.
          Opieka nad zwierzatami świadczy o nas.

          Jeśli widzisz na podwórku u kogoś psa zakutego w łańcuch przy
          budzie
          dziurawej i beyle jakiej to juz wiesz kim jest właściciel.
          Ignorant bez wyobrazni i leń z którym nie warto gadać.

          Jeśli państwo ma w d..zwierzęta i opieke nad nimi to jest to
          dokładnie to samo..

          p.s
          a personel schroniska jakos nie kwapi się do odpowedzi na zadane tu
          pytania.
          Można byoby powiedzieć że broni sie winny:)
          ale wszyscu wiedzą,że co by nie napisali to i tak każdy wie,że do że
          to hohsztaplerzy.
          • odpowiedzialny_za_napar_kawowy Re: Dla niezorientowanych: 15.09.07, 09:25
            Ale świństwo... No cóż... Wszyscy wiedzą, że autorka powyższego
            postu najlepiej czuje się w błocie i przyjemność z bryzgania nim na
            oślep czerpie bliską seksualnej.
            • Gość: Zg Re: Dla niezorientowanych: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 12:36
              hehe
              a ty nadal nic nie kumasz??:)
              jestes ze schroniska????
              czy umysl nie pozwala ci logicznie myslec?:)
              • Gość: :))) Re: Dla niezorientowanych: IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.09.07, 13:39
                No to wytłumacz. Na razie wygąda na to ze schroniska to rzeźnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka