Dodaj do ulubionych

Winobranie 2007

08.09.07, 15:01
Zalozylem ten temat zeby mozna bylo podyskutowac o tegorocznym Winobraniu. Proponuje wpisywac plusy i minusy tegorocznych dni Zielonej Gory.

Jesli chodzi o mnie to na plus:
- program obchodow Dni Zielonej Gory, ktory dostalem do skrzynki pocztowej (nie jest to jakis brzydki swistek papieru, program prezentuje sie dosc ladnie)
- program "Dzien Dobry TVN" prowadzony na zywo z ZG (moim zdaniem zrobil on dla promocji ZG wiecej niz prezentowanie miasta na targach przez kilka lat)

Minusow na chwile obecna brak.
Obserwuj wątek
    • Gość: gora Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 15:28
      Pewnie mlody jestes,można mniemać ż jestes zamieszany w org.te
      swieta,nie wiesz.ze po co innego promuje sie na targach ,a poco
      innego w TVNrESZTE PRZEMILCZE
    • Gość: wwwwwww Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 15:45
      Moim zdaniem BEZNADZIEJA
      Dlaczego?
      1.Wywalenie sprzedawców ciuchów spowodowało, że na deptaku są
      miejsca gdzie po prostu nic nie ma, idziesz idziesz a tu nic.
      2.Wprowadzenie na deptak tak około 50 miejsc z winem i piwem
      spowodowało, że nie ma w nich ludzi (Jesteśmy Zieloną Górą a nie
      Nowym Jorkiem, więc po co aż tyle tych miejsc).
      3.Na deptaku tak od Apteki pod Filarami do Pomnika jest chyba tylko
      5 miejsc z jedzeniem a to jest za mało.(Koło Muzeum zawsze było
      mnóstwo knajp a dzisiaj jest tam tylko jedna).
      4.Przed Winobraniem czytałem, że wszystkio to co nie jest piciem,
      jedzeniem i pamiątkami będzie poza deptakiem, ale jednak na deptaku
      są garnki patelnie deski itp. duperele.
      5.Karuzele miały być na placu Wielkopolskim, ale jednak część
      pozostała kolo Pomnnika.
      6.Starocie----tak mało nie było chyba nigdy.(Być może zafundowali im
      taką cenę że po prostu nas o.....
      7.Postawienie koło Aldemedu jakiejś konstrukcji to katastrofa---tam
      po prostu teraz nie można przejść.
      8.Scena koło banku BGŻ---ludzie cisną się na małym podejściu dla
      niepełnosprawnych bo inaczej nie da tam się przejść.
      Jestem Zielonogórzaninem od ho ho ho albo i jeszcze dłużej i zawsze
      czekam na Winobranie ale po tym co zobaczyłem dzisiaj na deptaku to
      mam juz dosyć naszego Święta.
      Jakie mam życzenie na przyszły Rok.
      Wrócić do przeszłości czyli:
      1.Cofnąć scenę koło banku BGŻ
      2.Wino koło informacji turystycznej w Ratuszu.
      3.Wywalić to coś koło Aldemedu.
      4.Starocie na Kupiecką.
      5.Ciuchy(chociaż nie koniecznie majtki)na Deptak od Teatru do Szkoły
      Muzycznej).
      6.Namiot koło Centrum Biznesu.
      7.Karuzele na postój taksówek na Placu Wielkopolskim a nie z drugiej
      strony, aby nie przechodzić prze ulicę).

      • Gość: autorytet Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 16:43
        Skończ wać pan, bo hańbę niektórymi postulatami niesiesz. Po co te
        starocie - pierdoły ? Nie róbmy na zachodzie rynków moskiewskich.
        Ciuchy na środku ? - Przez te cholerne stragany nie szło się
        przecisnąć (nie czerpie przyjemności z tego, że ktoś mnie
        notorycznie dotyka i hucha w twarz), pozatym masz za małą ilość
        sklepów w Zielonej Górze, żeby się porządnie ubrać ?
        • Gość: wwwwwwww Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 16:53
          Do autorytetu
          Siedż po prostu w domu.
          • Gość: autorytet Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 17:09
            Czemu mam siedzieć w domu ? Lubię winobranie: koncerty, występy,
            szaszłyki, piwko, ale nie masowa sprzedaż kiczu w samym centrum.
          • Gość: ziutek Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 17:13
            Siedz Ty. W koncu Tobie nie pasi winobranie.
            • Gość: wwwwwwwww Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 17:51
              Do autorytetu
              Owszem, piwka i wina jest pełno ale ciężko ci będzie znależć szaszłyk
              Do Ziutka
              Winobranie mi pasi ale nie takie jak w tym roku ale takie jakie było
              zawsze
          • Gość: Do Autorytetu Re: Winobranie 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 12:21
            I nadrabiaj zaległości w ortografii i gramatyce polskiej, a jak się to stanie,
            wtedy wróć na forum.
      • Gość: Bartek Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 21:13
        Nie byłem dzisiaj w ZG, ale to co stoi koło Aldemedu to chyba studio TVN, które pewnie zniknie jutro przed południem :)
      • Gość: ZG Re: Winobranie 2007 IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.09.07, 21:22
        Ja jestem Zielonogórzaninem od urodzenia i :

        1. Wywalenie ciuchów z al. Niepodl. to duży plus. Jak komuś tego
        brakuje - co tydzień może kupić to samo na giełdzie samochodowej i
        pewnie po niższych cenach.

        2. Jeśli rzeczywście 50 miejsc z winem to może i za dużo.

        3. Jedzenia może rzeczywiście za mało.

        4. Czepiasz się.

        5. Plac z karuzelami obecnie wygląda jak złomowisko i graciarnia. To
        co widać z ulicy, zwłaszcza w dzień gdy nie ma światełek, nie
        zachęca do odwiedzin. Obok Centrum Biznesu, wszystko prezentowało
        się dużo lepiej.

        6. Być może to dopiero się rozkręca.

        7. Nie mam zdania. Wszystko zależy co tam będzie się odbywac.

        8. Można obejść inną drogą.

        9. Po co namiot obok centrum biznesu jeśli większośc imprez tam
        odbywających się , zwykle była płatna.

        10. Być może pomysł z karuzelami obok filaharmonii byłby
        nienajgorszy.


    • Gość: bss Re: Winobranie 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 19:02
      Ciuchy i starocie to Wasz problem winobraniowy niczym skup butelek w
      czasach czerwonych baronów. Nooo, jaka stolica powiatu - takie i jej
      nabrzmiałe problemy. Powiedzcie mili zielonogórzanie, a właściwie
      panujący nam lubuszanie - czy jest taka kraina zwana Śląsk Lubuski?
      Czy wystawa w lubuskim(?????) muzeum pod nazwą "Galeria piastowskich
      książąt Śląska Lubuskiego" odnosi się do histori prawdziwej tych
      ziem , czy tylko do jestestwa Z.Góry ? Pomimo wszystko pozdrawiam i
      życzę udanego winobrania... A jak tam kwasior zwany winem
      zielonogórskim, którego nie możecie sprzedawać. Cholera - Jankowski
      swoje poświęcone potrzxykroć sprzedaje.
      • Gość: bss Re: Winobranie 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 19:03
        "Galeria piastowskich książąt Śląska Lubuskiego" - w programie
        winobraniowym...
        • Gość: ktoś Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 08.09.07, 20:36
          ty bsss czy jak ci tam pajacu ,wal sie ...
          • Gość: bss Re: Winobranie 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 22:06
            Te "lubuski ktoś" tam, ale zabłysnąłeś z tym "wal sie ..." - no no,
            naprawdę dużo potrafisz. Jeszcze jeden myszowaty z lubuskiego
            labolatorium po doświadczeniach... Może za 100 i twój portret
            zawiśnie w podobnej galeryji wielkich lubuszan 21-go wieku.
            • Gość: rrr Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:15
              laboratorium, laboratorium... ehhhhh
      • Gość: ziutek Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 09.09.07, 17:11
        Skieruj swoje pytania do odpowiedzialnych za te nazwy.
    • Gość: winiarz Winobranie to porażka czerwonego mączniaka IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.09.07, 22:43
      Niestety, nie widac ogromnych pieniędzy przeznaczonych przez Miasto
      na organizację naszego zielonogórskiego święta.
      1. reklamy w telewizji pojawiły się za późno, a dżwięk, który im
      towarzyszy zacheca raczej do wyłaczenia telewizora aniżeli skupienia
      się na reklamie naszego miasta.
      2.Brak calkowity promocji naszego Winobrania u Niemców.
      3. Reklamy w zasadzie wogóle nie potrzebowalismy, bo ktoś
      nierozwaznie przesunął termin Winobrania na czas zjazdu Polskiego
      Towarzystwa Socjologicznego(600- 800 osób), które rezerwowalo
      noclegi i sale wykładowe wczesną jesienią 2006 roku. Nawet wiec
      jesli kyoś zdecydowałby sie na przyjazd, to spałby chyba na dworcu.
      4. Dworzec cuchnący- służby miejskie mimo alarmu w mediach nic nie
      zrobiły w tym wzgledzie.
      5.Mizerne akcenty typowo winne- żal , że zrezygnowano z Targów
      Winiarskich( Kubicki podobno nie może znieśc, że to wprowadziła
      Winogronowa Prezydent)
      5.Artsci z demobilu, na których idzie sporo pieniędzy nijak się maja
      do tradycji winobraniowej
      5.Częśc imprez artystycznych, na które wydajęmy tyle kasy będzie
      odbywac się poza Zieloną Górą, np. w Przylepie. Promujemy zatem
      Z.Górę czy wioskę z gminy Zielona Gora, która w dodatku nie chce sie
      do miasta przyłączyc.
      6. porozstawianie kiczowatych wesołych miasteczek w samym centrum
      miasta jest większą "rewelacją " niż dwa stragany z majtkami na
      Niepodległości. Znakomicie "nawiązują" te miasteczka do tradycji
      winobraniowych; szkoda, że jeszcze jednego nie postawil Kubicki na
      parkingu przed Urzędem Miasta. Jakby kazdego dnia rano pojeździł w
      kółko na różowym króliku na karuzeli, to może miałby lepsze pomysły
      na organizację Winobrania.
      • Gość: Znudzony Wczoraj mówiliśmy tej pani Haręźlak po koncercie w IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.09.07, 08:33
        katedrze, ze po mieście łążą spore patrole neonazistów. Do tego dla
        osób młodych nic się nie dzieje, hip-hop zone to raczej dla smyków
        jest. Przecież ludzie słuchają densholu, d'n'b', jungli. A tam to co
        jest niby? Ten jedyny didżej to jakiś no-name, nie ma nawet line-
        upu. Co za brak profeski.

        Jakim poje**em trzeba być żeby jeszcze mieć czelność reklamować to
        jako "didżej", jaby tylko jeden był. Czy ci ludzie co to organizują
        mają coś w tych głowach? Sorry, ale jak dla mnie walą na chama i na
        bezczela ściemę.

        Przecież nie ma czegoś takiego jak jeden rodzaj muzyki! Jedni lubią
        rap, inni oldchool jungle, dramy, inni reggae, inni punka i indy-
        rocka. A tu nawet nie wiadomo.

        ku**wa ta impreza jest dla młodych ludzi tak zrobiona że nawet komuś
        z nowej soli czy czerwieńska się nie będzie chciało przyjechać na
        jakąś imprezę o której nawet nie wiadomo jaki rodzaj muzyki jest
        grany i jacy artyści wystapią. To megaprowincjonalna kicha na
        poziomie mniej niż powiatowym a nie żadna poważna impreza. Wielkie
        buuu dla organizatorów i niech wy***ają!
        • Gość: zielona ola Re: Winobranie IP: *.ztpnet.pl 09.09.07, 10:54
          Rewelacja to dzien dobry tvn w Zielonej Gorze,dzis było o winie i
          winiarzach,troche o znanych z Zielonej Góry,Ewa Minge,wczoraj
          Urszula Dudziak to był swietny pomysł.Takiej promocji w Polsce nie
          było odkad Winobranie trwa.Duży plus za ładnie zrobiony program
          obchodów,miłe zaskoczenie ze znalazłam go w skrzynce pocztowej.
          Jestem ciekawa dzisiejszego korowodu.Mam nadzieje ze bedzie na co
          popatrzec.
          Jestem za ,że nie ma straganow z ciuchami na deptaku,nie mozna było
          spokojnie przejsc przez tłumy ludzi.To samo jest na giełdzie
          Jak ktos jest zainteresowany przezyciem ciekawie tego winobrania
          znajdzie cos dla siebie ,a jak ktos potrafi tylko negowac ,to nikt i
          nic go niezadowoli.Znam ten typ ludzi.Okropność!!!!
          Targi kolekcjonerskie to nie stare graty,to przedmioty z historią.
          • Gość: gość Re: Winobranie IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.09.07, 14:25
            Bardzo ładnie "Dzień dobry TVN" promowała Zieloną Góre.Swietni
            goście,bardzo ładnie opowiadali o swoich pasjach,miescie.Prowadzacy
            super ,luz,usmiech bez sztywniactwa.Bardzo mi się podobało.
            • Gość: ela Re: Winobranie IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.09.07, 15:59
              W sobotę wieczorem po deptaku rzucano sie butelkami. Strach było
              przechodzic.
        • Gość: staropunkista Re: Wczoraj mówiliśmy tej pani Haręźlak po koncer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 11:10
          Rzeczywiście walają się po mieście hordy agresywnych i pijanych
          gó..arzy, nie wiem, czy to neonaziści, czy nie, ale przeczytałem,
          że mają być dodatkowe patrole policji!
          W związku z tym proponuję, aby te dodatkowe patrole przyjrzały się
          młodzieży pijącej alkohol (prawdopodobnie nie tylko, bo chyba to nie
          jest marlboro co palą po kolei w pięciu) w następujących miejscach:
          zakamarki placu słowiańskiego, przestrzenie między pocztą główną a
          ulicą chopina, park tysiąclecia.
          Część z nich to na pewno nieletni. PRzypominam tragiczny raport o
          młodzieży zielonogórskiej, pijaństwie gimnazjalistów i jego
          konsekwencjach.
          • Gość: Znudzony do staropunkisty IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.09.07, 18:30
            chyab bardzo stary punk z ciebei jak żądasz od policji by ścigała
            młodzież. Ja ich wezmę w obronę- niech zrobią lepiej porzadne
            imprezy aby mieli się gdzie pobawić. Wówczas nie będą musieli kitrac
            się z dżointem po katach, po prostu będą się dobrze bawić bez
            potrzeby palenia by zabić nudę.
            • Gość: staropunkista Re: do staropunkisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 18:41
              Stary, stary (w przeciwieństwie do neonazistów), pod czterdzieche,
              dzieciaty. To że nie ma imprez, nie znaczy, że mogą bezkarnie pić
              gdzie popadnie i tłuc butelki w miejschach, gdzie przebywają inni.
              Poza tym, ta młodzież to w dużej mierze dzieci, niektórzy z
              gimnazjum - czy mają prawo pić i kurzyć? Niekoniecznie.
              Dwadzieścia parę lat temu były imprezy dla młodzieży? Nie sądzę,
              żeby było ich więcej, wręcz przeciwnie. A kiedy kupowało się wino,
              to konsumpcja odbywała się w miejscach, gdzie nikt nas na oczy nie
              widział (a butelki zabierało się, żeby oddać do sklepu czy skupu, bo
              każdy grosz się liczył). Gdybym wtedy robił to, co te dzieciaki
              teraz, to byłbym wylegitymowany i byłyby kłopoty. A teraz jest
              przyzwolenie na wszystko. Co gorsza - nawet ze strony policji.
      • Gość: ole Re: Winobranie to porażka czerwonego mączniaka IP: *.ztpnet.pl 16.09.07, 11:39
        belkoczesz winiarz ! tyle
      • Gość: goscina Re: Winobranie to porażka czerwonego mączniaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 13:10
        nie chce i się nie przyłączy, bo nie macie NIC do zaoferowania ... bycie Zieloną
        Górą to 1/3 sukcesu, ale wam się wydaje, ze 100%. A gdzie chciałbyś taki koncert
        w ZG walnąć? bo mi sie zdaje, ze organizatorzy się cieszyli, że mają gdzie, zg
        to nędza z biedą, nie macie miejsc, gdzie można taką masówkę zrobić. I z tymi
        pretensjami ni do wiosek tylko do włodarzy, którzy wam tych miejsc żałują..
    • Gość: MAXX Re: Winobranie 2007 IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.07, 23:15
      Duzy plus - TVN
      Duzy minus -brak zlotu i parady motocykli w Zielonej GÓrze ,ponoc
      była w Krosnie,co dla mnie jest paranoją ........
      • Gość: 40latek Re: Winobranie 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 23:30
        Mam kumpla w tym klubie(zielonogórskim) motocyklowym Bachus. Mówił mi, że władze
        naszego miasta nie chciały mieć tego zlotu, więc poszli tam, gdzie ich chętnie
        przyjęli.
        Popieram Staropunkistę. Dodam, że dziwi mnie ten nieustająco powracający temat w
        spr.młodych, którzy nic, tylko się muszą bawić, no i problem,że nie ma dla nich
        imprez. Kiedy ja byłem młody, to wagę przykładało się raczej do nauki. A na brak
        imprez nikt nie narzekał, tylko je sami sobie wymyślaliśmy.
        • Gość: Znudzony Winobranie 2007 to prowincjonalna kicha IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.07, 00:28
          z tym zlotem to istotnie- wladze tego miasta przegiely pale.

          a ty kolego 40-latku. Nikt ci tu w tym nudnym grajdole siedziec nie
          musi z rozmaitymi przemadrzalymi tetrykami. Jestes ignorantem, po
          nie znasz wspolczesnosci. Dzis to ja moge pograc na bebnach i
          pospiewac, co robilem dzisiaj i wczoraj. By zrobic porzadna impreze
          musisz miec gramofony za pare kola, paczki za nastepne pare kola,
          plyt za pare kola i czas by nauczyc sie co gdzie jest na winylach.
          Jak sadzisz ze sam ktos to zrobi to jestes w bledzie.
          Wage do nauki to ty przykladales i teraz masz chyba problem bo sie
          uczyles nie tego co powinienes.
          • Gość: staropunkista Re: Winobranie 2007 to prowincjonalna kicha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 17:44
            Znudzony, bo już dzisiaj skręta pewnie wypalił, i zdania nie umie
            sklecić po polsku? A może, cytuję: Nikt ci tu w tym nudnym grajdole
            siedziec nie
            > musi z rozmaitymi przemadrzalymi tetrykami
            Po nie znam współczesności, hmmm Widzę, że prócz piątej klepki
            brakuje znudzonemu głownie "parę kola". To może się warto wziąć do
            roboty? Zarobić i urządzać imprezy, zamiast walić w bębny, co jest
            niewątpliwie kształcące i wyrabia zmysł smaku.
    • Gość: ziutek Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 11.09.07, 11:54
      Minus: organizatorzy zapomnieli zamowic slonecznej pogody!

      Przez pogode moja wizyta na winobraniu ograniczy sie pewnie do sobotniego meczu
      i do srodowego :)
      • Gość: mama Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:09
        koło muzeum miało być rękodzieło, jedzonko. Stoi jedna buda z
        jedzeniem, troche rekodzieła, patelnie - tez pewnie robione ręcznie,
        majtki i skarpetki - na drutach dziergane??? A gdzie winogrona. co
        roku mnóstwo stoisk, w tym jedno zauważyłam :(((((
    • aski68 Re: Winobranie 2007 11.09.07, 14:15
      Minus... i to WIELKI
      to ta pseudo ochrona w pomarańczowych kamizelkach
      zastanawiam się kto to jest ?
      co to za ochrona która wygląda jak męty (sorki za słownictwo) pije wino (w sumie
      to w godzinach pracy) łazi stadami by chyba nie zabłądzić
      gdyby nie kamizelki MPGKiM to można ich pomylić z jakimś gangiem ;)

      drugi minus... to WINO ... tragedia, że żal słów, chyba na drugi raz przyjdę ze
      swoim na rynek ;)

      plusy...
      w tym roku wszystko jest jakby... bardziej poukładane,co cieszy, nie czuć
      wszędzie dymu z grila, wreszcie gacie i galoty wyszły z deptaku
      -fajny był koncert Maryli
      -czekam na przedstawienie na Urzędzie Miasta

    • Gość: kch Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 20:49
      zaglądnij do fotorelacji www.winobranie.bloog.pl/
    • Gość: Zielonogórzanka Re: Winobranie 2007 IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.07, 00:08
      Bardzo podoba mi się tegoroczne winobranie. Mam wrażenie, że
      wszystko zorganizowane jest z głową. Świetny pomysł, że na deptaku
      są stragany z rękodzielnictwem, można wreszcie przejśc swobodnie.
      Wielki trud organizacyjny, świetnie!!!
      Jedynym minusem jest pogoda, ale na nią nikt nie ma wpływu. Wielkie
      dzięki organizatorom!!!
    • lewy_bez_druzyny Re: Winobranie 2007 12.09.07, 13:25
      Winobranie powinno trwać max 3 dni, bo 9 to spora przesada.
      Szacuneczek dla władz za wyrzucenie handlarzy gaciami poza deptak –
      Do tej pory Dni Zielonej Góry miały więcej wspólnego z ruskim
      rynkiem niż z lokalnym świętem wina.
      • Gość: BOO Re: Winobranie 2007 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 10:14
        lokalne święto wina bez lokalnego wina.......
    • Gość: zielonogórzanka Re: Winobranie 2007 IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.09.07, 04:29
      minus i to spory ... ciekawe co za madra glowa wymyslila zeby stragany i
      karuzele pospychac na wszelkie mozliwe parkingi w ZG, cholera czlowieka bierze
      jak musi parkingu godzine szukac
      po drugie - TVN, znani zielonogórzanie i swietna pani Minge, ktora twierdzi ze
      nasze miasto jest taaakie super bo tyle sie tu dzieje ... co konkretnie? az
      winobranie ... no i kiedys festiwal piosenki ... szkoda slow
      ogolnie trzeba sie nalatac po miescie zeby wiedziec co gdzie stoi bo mam
      wrazenie ze i tak wszystkie stragany pomieszane tu gacie, tam ser, to jakies
      rekodzielnictwo ... mydlo i powidlo jak co roku, tyle ze luzniej bo na wiekszej
      przestrzeni
      • Gość: RP Re: Winobranie 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 07:55
        Słyszałem, że za organizację całej imprezy odpowiada firma z Poznania, powiązana
        z SLD i kuzynem naszego szanownego prezydenta miasta. I to chyba trzeba by
        zaliczyć na minus Winobrania.
        • Gość: robert Re: Winobranie 2007 IP: *.ztpnet.pl 13.09.07, 14:26
          bardzo podobal mi sie pokaz tancow szkol tanca w zielonej gorze
          • lew.org.pl Re: Winobranie 2007 17.09.07, 09:49
            źle nie było, a w zasadzie lepiej niż przed laty.

            Plusy
            -dwie sceny, jedna dla młodych, druga dla starszych
            -korowód winobraniowy z platformami i z bębniarzami, pokazujący
            lokalne środowiska (w poprzednich latach tego nie było)
            -widowisko tańczące kamienice- bardzo dobre.
            -rampa- wielki plus.

            Minusy
            -dwie sceny to wciąż za mało- przecież gatunków muzyki jest
            kilkanaście, obyte w świecie muzyki osoby nie będą się bawić "jak im
            zagrają".
            -Brak soundsystemów, które zapełniłyby lukę dla fanów dramów, indy-
            rocka, ragga, minimali, housów, freeteku. W przyszłym roku powinno
            być kilka soundsystemów, jak w innych krajach na takich imprezach.
            -gdzie w tym roku międzynarodowy festiwal folkloru, tego folku
            robionego przez dorosłych? Zawsze towarzyszył winobraniu, część
            kapel była świetna!
            -korowód inny niż "norma europejska" przewiduje. Ktoś się zna na
            wszystkim, więc bierze się też za korowód i robi go jak uważa
            zamiast brać wzorce np. z Berlina (karnawal kultur) czy Londynu
            (korowod w notting hill). Efekt jest taki, że tam ludzie tańczą , bo
            każda platforma wiezie didżeja grajacego inną muzykę, a u nas jest
            jeden rodzaj muzyki, i to kiepskiej. Tam korowód to najważniejszy
            event całej imprezy, u nas ma niewielkie znaczenie. Tam trwa dzień
            lub 2, u nas 40 minut.
            -słabo opisane albo nieopisane poszczególne punkty programu- na
            każdym normalnym festiwalu każdy wykonawca ma swój biogram i opis na
            stronie organizatora, można sobie przeczytać co to za rodzaj muzyki
            etc.
            -Poprzesuwane koncerty, do tego nieopisane. Scena hip-hopowa wcale
            nie miała żadnej reklamy, nie wiadomo kto gra i kiedy. A grało np.
            tutejsze raggowe MZK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka