szpak_z_brystolu
24.04.08, 21:18
Ciekawe, czy jest to przemyślany przetarg. Wydaje się, że tak - na przykład
ogłoszenie tuż przed długim weekendem, po to, żeby nikt z oferentów nie zdążył
oprotestować specyfikacji - na co jest siedem dni.
Ale- jeśli ktoś jednak zdąży ją przejrzeć - i będą w niej dziury (no bo jak ma
ich nie być: nie ma projektu wykonawczego, a trzeba złożyć ofertę na
wykonawstwo: według jakich kosztorysów? przecież skoro nie ma projektu, to nie
może być kosztorysów?) - to przetarg znów zostanie wywrócony. A podstawy do
unieważnienia będą jeszcze mocniejsze, niż w przetargach unieważnianych dotąd.
Ale może jestem czarnowidzem? Oferenci z pewnością nie znają się na prawie
zamówień publicznych i już żyją urokami długiego weekendu ;).
A prezydent jest przecież nieomylny i nieuwikłany ;)