Gość: gulczaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:31 KTO zadowolony....? PRZecież nie mozna nawet sciagnąć dzwonków czy tapet... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blq tylko kto znalazł, ukradł lub dostałw w prezencie. 20.10.05, 11:45 Nikt KUPUJĄCY taki telefon nie może być zadowolony - chyba że przez ostatnie 10 lat żył na pustyni i nie wie, jak obecnie wyglądają telefony komórkowe. Ten model to jakaś pomyłka. Totalne wsteczniactwo Nokii dla kompletnych laików i dzieci do lat 10. Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: NOKIA 1600 20.10.05, 13:53 Po to oferuje się coś takiego, jak Nokia 1600 (w cenie do 550 złotych brutto), by łatwo znaleźć uzasadnienie dla dość wygórowanych cen innych modeli tego producenta ("no bo jak mają nie być droższe, jeśli mają kilkanaście dodatkowych funkcji"). A dyskusja typu "kto to kupuje" jest śmieszna. Jeśli ktoś potrzebuje telefon do dzwonienia, a w dodatku nie zamierza co miesiąc wkładać operatorowi siedemdziesięciu i więcej złotych w postaci abonamentu - prosty telefonik za 1 zł w promocji + abonament za 2-3 dychy jest dobrym rozwiązaniem. Myślę, że niedługo będzie mocnym punktem w ofertach prepaidowych. Rynek tanich telefonów to zbyt łakomy kąsek, by największy producent go zignorował. Odpowiedz Link Zgłoś
blq Re: NOKIA 1600 20.10.05, 14:03 Wystarczyło dodać w tym telefonie NORMALNY wyświetlacz, WAP i MMS i byłoby ok. Czy naprawde tak dużo to kosztuje? Myśle że nie. Ale Nokia to jedyny producent tak agresywnie nastawiony na maksymalizację zysków. A zysk zawsze odbywa się kosztem końcowego odbiorcy - tutaj mamy dowód jak na dłoni. A za 550zł brutto to ja proponuję kupić na aukcji internetowej nowy i na gwarancji SE k500i lub nawet k700i - przepaść technologiczna między nimi a nokią 1600 jest niemalże nie do ogarnięcia. Nokia po raz kolejny zarabia na laikach. Aż żal patrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: NOKIA 1600 20.10.05, 14:42 "Czy naprawde tak dużo to kosztuje? Myśle że nie." - bardzo dobrze myślisz. Przy tej skali produkcji, jaką osiąga Nokia, jest to zapewne koszt krańcowo zbliżony do zera. Ale, jak już pisałem, chodzi tylko o marketingowy zabieg segmentacji rynku - muszą być telefony tanie, średnie i drogie (+ wersje kobiece, dziecięce, sportowe etc.). Po to robi się tanie telefony, pozbawione wielu funkcji (bez przyczyny technicznej), by móc żądać więcej za aparaty posiadające te (w gruncie rzeczy podstawowe, czasem wręcz bezużyteczne) funkcje. A jeśli chodzi o marketing, to Nokia ma wyraźnie najlepszych specjalistów. Kolejnym ciekawym zabiegiem jest numeracja serii: przyjęło się, że 3xxx to podstawowa, 6xxx to klasa średnio-wyższa, 8xxx to modele topowe, 9xxx komunikatory, teraz doszło 1xxx jako wersje zubożone. I tu też Nokia robi klienta w wała - bo jak inaczej nazwać model 6030? Szóstka sugerowałaby klasę wyższą, tymczasem model ten jest uboższy nawet od 3120, że o 3200 i 3220 nie mówię. Odpowiedz Link Zgłoś