Gość: bramka
IP: *.aster.pl
25.01.07, 12:38
Z góry przepraszam za nieporadne pytanie, ale cóż, nie znam się na tym.
Wczoraj moja komórka spędziła kilka godzin w śniegowo-solnej brei. Nie
zauważyłam, że mi upadła. Odnalazłam ją, próbowałam reanimować.
Porozbierałam, osuszyłam, delikatnie oczyściłam metalowe styki z zielonych
wykwitów (najgorzej wyglądały styki baterii)i rozbebeszoną zostawiłam na noc.
Rano poskładałam do kupy i spróbowałam naładować. Bez skutku. Przełożyłam
więc SIM do nowego telefonu (na szczęśćie działa), ale korci mnie, żeby
sprawdzić, czy wymiana baterii przywróciłaby do życia mój stary telefon.
Bateria z nowego telefonu jest kompatybilna z tym starym, ale boję się, czy
włożenie jej w ten zmasakrowany aparat jej nie uszkodzi. Byłoby mi szkoda, bo
żadnej zapasowej baterii nie mam, a nowa kosztuje jakieś 120 zl. To jak?
Zaryzykować i przełożyć czy lepiej nie? Nie wiem, czy to ma jakiekolwiek
znaczenie, ale na wszelki wypadek podaję, że ten uszkodzony telefon to nokia
6610, a ten nowy to nokia 6610i.