Dodaj do ulubionych

Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra

19.08.09, 07:17
jakie, kurde, schody z pochylnią? tak samo trzeba usypać mini-nasyp,
dosłownie kilka cm, żeby na chodniku nie stała woda, co dobrze widać na zdjęciach:

www.zm.org.pl/?a=slodowiec_chodniki-098&img=2
www.zm.org.pl/?a=slodowiec_chodniki-098&img=3

ale coś jest na rzeczy z tymi schodami - Warszawa jest miastem w zasadzie
idealnie płaskim, a chyba nigdzie indziej nie ma tylu schodów na ciągach
pieszych. Jakaś mania nieudolnych drogowców, może wychowali się w parterowych
chałupach i niczym Tewje Mleczarz schody uważają za wielki szyk...
Obserwuj wątek
    • Gość: okradany Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: 77.252.146.* 19.08.09, 07:17
      ZTM nie od dzisiaj lekceważy ludzi. To spotyka się z akceptacją ratusza
      który za to ich nagradza. Więc takie postępowanie mnie nie dziwi. Ruta
      ze swoją bandą kradnie... I jest bezkarny, ratusz ma w tym udział. Ale
      co też nie dziwi wielu mieszkańców - pasażerów broni. Dlatego inni mają to co
      mają a on z nimi ma się nadzwyczaj dobrze. Kradzione w jego
      ich przypadku tuczy.
      • Gość: x Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.09, 08:25
        > ZTM nie od dzisiaj lekceważy ludzi

        W artykule nie ma nic o ztm ale ty wiesz lepiej, chory człowieku.
        • Gość: 2@ Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.chello.pl 19.08.09, 08:48
          Zarząd Transportu Miejskiego uznał, że "wszystko jest zgodne z projektem"-to
          jest zdanie z artykułu,którego nie przeczytałeś,zdrowy człowieku.

    • Gość: Maciek Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.09, 07:57
      Też zwróciłem na to uwagę, absurd. A oto inne pomysły dla p. Osowskiego
      na ciekawe artykuły:
      1. Polecam przejechanie się samochodem do węzła Młociny - światła dla
      samochodów są tak ustawione, że nie sposób sensownie przejechać, dajmy
      na to, Nocznickiego od Wólczyńskiej w stronę Wisły. Piesi nie mają
      lepiej: ostatnio jechałem z dzieckiem rowerem południowym chodnikiem
      Nocznickiego na parking P&R - i stałem na każdych (czterech) światłach
      dla pieszych. Jak miałem czerwone, wszędzie indziej były zielone -
      nadaje się na youtube.
      2. Kto, ile i po co zapłacił za te beznadziejne tablice mówiące o
      godzinie przyjazdu następnego metra? Dlaczego nie można było
      wykorzystać starych zegarów? A tak mamy nieudolne graficznie,
      bezsensowne rozwiązanie, które zostanie z nami na lata. Nie mogę na to
      patrzeć bez złości.
      • Gość: pieszy Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: 213.17.181.* 19.08.09, 08:44
        A ja jeszcze proponuje jakiemuś urzędasowi przejść się na Pl. Zawiszy i
        spróbować przejść przez przejscie dla pieszych (przez Aleje, z dworca Ochota na
        drugą stronę, lub w odwrotnym kierunku) za jednym razem. Albo trzeba wejść na
        czerwonym świetle, ale na czerwonym się schodzi, albo nawet biegnie. Paranoja jakaś.
        • simon_r Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra 19.08.09, 09:40
          To i ja dodam coś od siebie..

          Nowy wiadukt wybudowano w ulicy Księcia Janusza nad przyszła autostradą i
          zamiast zrobić z niego zjazd do parku wybudowano barierkę oddzielającą chodnik
          od parku oraz kawał chodnika kończącego się ślepo kawałek dalej w trawie. A
          wystarczyło robiąc nasyp przewidzieć zjazd dla rowerów do parku gdzie dokładnie
          na końcu wiaduktu zaczyna się alejka... zabrakło myślenia więc teraz piesi i
          rowerzyści zapieprzają po trawie.
        • tomoleoncio Rondo Waszyngtona 19.08.09, 16:40
          To samo się tyczy ronda Waszyngtona. Chodzi o przejście dla pieszych
          przez ul. Francuską. Zielone są za krótkie, więc piesi przechodzą na
          czerwonym, bo samochody i tak jeszcze z 10 sekund mają czerwone.
          Niezwykle serdeczne pozdrowienia dla projektanta! Mam nadzieję, że
          istnieje paragraf dla kogoś, kto przyczynia się do wypadków.
        • Gość: Tomo Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.merinet.pl 19.08.09, 20:26
          Gość portalu: pieszy napisał(a):
          A ja jeszcze proponuje jakiemuś urzędasowi przejść się na Pl.
          Zawiszy i spróbować przejść przez przejscie dla pieszych (przez
          Aleje, z dworca Ochota na drugą stronę, lub w odwrotnym kierunku) za
          jednym razem. Albo trzeba wejść na czerwonym świetle, ale na
          czerwonym się schodzi, albo nawet biegnie. Paranoja jakaś.


          Tu akurat nie masz racji. Przejście o którm piszesz jest dość długie
          i gdyby chcieli ustawić światła tak by każdy mógł zdążyć przejść
          przez całe skrzyżowanie to czerwona faza dla ruchu poprzecznego
          byłaby baaardzo długa. I nie chodzi tu jedynie o samochody, ale
          również o pieszych. Patrzysz ze swojego punktu widzenia, bo pewnie
          najczęściej pokonujesz właśnie to przejście. Gdybyś był na miejscu
          tego, który chce przejść przez Raszyńską pisałbyś zapewne co
          innego...
          Zresztą z czasem zmiany świateł i tak wszystkim się nie dogodzi. To
          co dla Ciebie jest za krótkie, dla kogoś innego może być za długie,
          a dla staruszka nawet opcja optymalna dla Ciebie będzie zbyt krótka.


          • Gość: as Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: 213.17.181.* 20.08.09, 13:39
            ja rozumiem że chodzi o zieloną falę, miałem inż. komunikacyjną na studiach, ale
            przez połowę tego przejścia trzeba dosłownie przebiec, żeby nie wpakować się pod
            samochód. Nie chodzi tu o jakieś staruszki, tylko naprawdę, nawet szybki
            marszowy krok nie jest wystarczający.
            • Gość: Tomo Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.merinet.pl 20.08.09, 22:24
              Gość portalu: as napisał(a):
              ja rozumiem że chodzi o zieloną falę, miałem inż. komunikacyjną na
              studiach, ale przez połowę tego przejścia trzeba dosłownie przebiec,
              żeby nie wpakować się pod samochód. Nie chodzi tu o jakies
              staruszki, tylko naprawdę, nawet szybki marszowy krok nie jest
              wystarczający.


              Bo skrzyżowanie jest wyjątkowo duże, a przejście dla pieszych
              długie. Musisz pokonać dwa razy po trzy pasy ruchu i trzy równoległe
              (jeżeli dobrze pamiętam to trzy, bo może nawet cztery) torowiska.
              Ile czasu musiałoby trwać zielone światło by spokojnym krokiem
              pokonać za "jednym strzałem" to skrzyżowanie?
              Wyobrażasz sobie jaki paraliż nastałby w całej (i tak już
              zakorkowanej) okolicy? Po prostu musisz się pogodzić z pokonywaniem
              tego przejścia na dwa razy lub biegać.
    • switonemsi Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra 19.08.09, 08:03
      Wg mnie takie wymuszanie nic nie da...
    • koszmarekopalek chodniki w Warszawie to mega temat 19.08.09, 08:33
      i ktoś powinien się tym zająć. sposób, w jaki są robione i miejsca,
      którymi sa poprowadzone przyprawia o ból głowy ponad moje siły.
      przykładów jest mnóstwo. w każdym z nich ni z gruchy ni z piedruchy
      poprowadzony chodnik lub jakiś udziwniacz, paraliżujący ruch pieszy.
      zawsze zrobiony "prostopadle" ale nigdy zgodnie z tym, co sobie
      ludzie wydeptali. w efekcie chodnik jest, a obok wydeptany piach:
      metro marymont - przejście z metra do pętli autobusowej. już na
      pierwszych światłach chodnik położony tak, że ludzie i tak pędzą na
      ukos do busów ścinając trawę, znaczy się miejsce, gdzie miała być
      trawa. na drodze do wejścia do metra z kolei od pętli busowej
      pierdyknięty wydzielony kawałek, który miał niby być paskiem
      zieleni, w domyśle pijanego inżyniera pewnie miał rozdzielać pędzącą
      lawinę pieszych na dwie ścieżki. w efekcie nie ma trawy i nie ma
      chodnika. a może ktoś podczas robót ukradł kilka płyt i dlatego tak
      wyszło? przystanek autobusowy na Żeraniu i ścieżka prowadząca do
      Auchan. jedno wielkie klepisko - ułożenie płyt chodnikowych na całej
      powierzchni wydeptanej szerokiej alei przekracza możliwości
      finansowe i wyobraźnię urzędasów. kończę, bo się zagotuję
      • tarantula01 Re: chodniki w Warszawie to mega temat 19.08.09, 14:09
        koszmarekopalek napisał:

        > metro marymont - przejście z metra do pętli autobusowej. już na
        > pierwszych światłach chodnik położony tak, że ludzie i tak pędzą na
        > ukos do busów ścinając trawę, znaczy się miejsce, gdzie miała być
        > trawa. na drodze do wejścia do metra z kolei od pętli busowej
        > pierdyknięty wydzielony kawałek, który miał niby być paskiem
        > zieleni, w domyśle pijanego inżyniera pewnie miał rozdzielać
        > pędzącą lawinę pieszych na dwie ścieżki. w efekcie nie ma trawy i
        > nie ma chodnika. a może ktoś podczas robót ukradł kilka płyt i
        > dlatego tak wyszło.

        No wiesz, takie insynuacje :) . Chodnik został zbudowany zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym:
        radny.com.pl/pisma/ztm/ztm-marymont080930_ztm.jpg Echh..

        Powyższe to odpowiedz na:
        radny.com.pl/pisma/ztm/ztm-marymont080812.doc
        radny.com.pl/pisma/ztm/ztm-marymont080812_zal.jpg
        Pozdrawiam
        www.radny.com.pl
        • koszmarekopalek Re: chodniki w Warszawie to mega temat 19.08.09, 17:31
          wow. to mam jeszcze jeden patent a propos nieszczęsnej lokalizacji
          przystanku autobusowego dla wysiadających z Białołęki lub Łomianek.
          skoro busy czekają na zielone światło dla skrętu w prawo właśnie na
          ten przystanek, dlaczego by nie stworzyć również zatoczki przed tymi
          światłami, gdzie kierowcy autobusów mogliby rotacyjnie wysadzać
          pasażerów czekając właśnie na zielone światło? pewnie nie było kasy
          na takie rozwiązanie, trzeba by było zrobić kolejny pas dla
          skręcających. ale nie jest ono wbrew pozoru głupie. a idąc dalej,
          szkoda że przejścia podziemnego nie ma z metra aż do pętli, wtedy w
          ogóle nie trzeba by było przejścia na pasach, i wtedy cały odcinek
          skrętu w prawo byłby dla busów ;)
    • Gość: Czteropak Czy można poznać personalia urzędnika IP: *.chello.pl 19.08.09, 08:40
      który wydał polecenie,aby chodnik poprowadzić w ten sposób?
      Zapewne nie,bo naruszenie dóbr osobistych,itp,itd...,po prostu nic się nie
      stało.Kolejna kasa w błoto,ale przecież wspólna,z podatków,więc "niczyja".Taka
      do rozpie...nia i przytulania pod siebie.


    • Gość: Happy Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.frontex.europa.eu 19.08.09, 09:20
      Podobnie sytuacja wyglada przy stacji metra Marymont. Na srodku
      chodnika idac od przejscia dla pieszych do wejscia do metra jest
      wydeptany "trawnik" (trawy jakos nie widac), ktory od jesieni do
      wiosny zamienia sie breje i utrudnia dojscie do stacji, bo powoduje
      zwezenie przejscia (dlatego wszyscy na niego wchodza). Chyba warto
      bylo by go zlikwidowac i polozyc w tym miejscu kostke
    • Gość: Brumby Urzędnicy sobie poradzą z motłochem IP: *.chomiczowka.waw.pl 19.08.09, 10:00
      Zaraz po wyjściu ze stacji Słodowiec ustawią zółte barierki w
      miejscu, gdzie ludzie wchodzili na ścieżkę i "zmuszą" ludzi do
      przejścia nowym chodnikiem, dzięki czemu życzenia Pani Urszuli
      Nelken się spełnią. Albo jeszcze lepiej. Stanie tam patrol Straży
      Miejskiej i każdemu kto wejdzie na ścieżkę zamiast na chodnik -
      mandat, mandat... o i dla Pana mandat, mandat się należy. Urzędnicy
      to DEBILE!!!
    • pavle Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra 19.08.09, 10:12
      > jakie, kurde, schody z pochylnią?

      Ruchome, jak sądzę. Jak trzeba znaleźć wytłumaczenie własnej
      nieudolności, nie masz mistrza nad warszawskiego urzędnika
      i drogowca!
    • Gość: wentor czysty wandalizm IP: 193.46.186.* 19.08.09, 11:04
      deptanie trawników - powinny być za to kary (mandaty) za niszczenie
      zieleni. Kidyś były modne hasła: "Szanuj zieleń", "Szanujmy
      roślinność" - widać, co niektórym trzeba to stale przypominać...
      • Gość: awi2 Re: czysty wandalizm IP: *.chello.pl 19.08.09, 11:07
        Wszystko zrozumiałeś.Kary i mandaty-tego,wg.Ciebie tam trzeba,a nie logicznie
        poprowadzonego chodnika.Gratuluje,półgłówku.
      • Gość: kk Re: czysty wandalizm IP: 89.108.216.* 25.08.09, 08:53
        ales Ty durny!
    • nil739 Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra 19.08.09, 14:56
      olecky napisał:

      > jakie, kurde, schody z pochylnią? tak samo trzeba usypać mini-nasyp,
      > dosłownie kilka cm, żeby na chodniku nie stała woda, co dobrze widać na zdjęcia
      > ch:
      >
      > www.zm.org.pl/?a=slodowiec_chodniki-098&img=2
      > www.zm.org.pl/?a=slodowiec_chodniki-098&img=3
      >
      > ale coś jest na rzeczy z tymi schodami - Warszawa jest miastem w zasadzie
      > idealnie płaskim, a chyba nigdzie indziej nie ma tylu schodów na ciągach
      > pieszych. Jakaś mania nieudolnych drogowców, może wychowali się w parterowych
      > chałupach i niczym Tewje Mleczarz schody uważają za wielki szyk...

      Sprawa jest prosta, zapewne w cenniku schody są znacznie wyżej wycenione. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o..... ;)))
      • Gość: ciekawy_świata Re: Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: 62.140.211.* 19.08.09, 17:57
        to samo przy stacji metra wilanowska (wyjscie od strony boisk do
        koszykowki) wydeptana MEGA sciezka... chodnikiem w ogole poruszac
        sie nie warto - nawet przy mini deszczu woda po kostki.
    • man35 Polska nigdy nie będzie normalnym krajem. Kawałek 23.08.09, 23:05
      chodnika za 50 tys., schody za 100 tys. Nic, tylko się nachapać za publiczną
      kasę..
    • Gość: xsanka Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 21:26
      Halo POLITYCY: zagłosuję na każdego kto powstrzyma tych debili!!! Namówię
      rodzinę i znajomych. Czy jest tam ktokolwiek kto może nad tym zapanować?
      HELP!!!!!!!!!!!
    • tylko.tu Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra 25.08.09, 10:28
      "Kosztem 50 tys. zł drogowcy układają chodnik z dala od ścieżki, którą przez
      ponad rok wydeptali sobie pasażerowie..."

      czesi mieli kiedys taki sposob, ze gdy budowali cos dla ludzi, to potem wokol
      siali trawe. chodniki robili po jakims czasie w miejscach wydeptanych sciezek.
    • Gość: Mieszkaniec Jak drogowcy chcą wychować pasażerów metra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 09:40
      50tys za chodnik długości 20m?!?! ale faktycznie jeśli biorąc pod uwagę
      długość robót (około miesiąca) i ilość pracowników a także ciężkiego sprzętu,
      który tam był to cena może nie dziwić. w końcu czy się siedzi czy się leży...a
      i jeszcze trzeba zrobić specjalny projekt tego chodnika (w biurze
      architektonicznym trochę sobie liczą), wydać decyzje środowiskową...
      Kilka stacji metra zostało zaprojektowanych bez sensu: Ratusz Arsenał,
      Słodowiec, pl.Wilsona no i może Świętokrzyska, gdzie wyjścia nie sprzyjają
      pasażerom...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka