Gość: giezik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 13:03 chodzi o Twojego indyka. Skóra..., co ze skórą - której nie znosze (usuwasz, czy nie). Dodam jeszcze figi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brunosch Re: @ brunosch 16.01.04, 13:15 Skórki nie usuwam, bo sam bardzo lubię i do głowy by mi nie przyszło :))) Ale jak musisz, to zdejmij po upieczeniu bo jak się kładzie na rozgrzanym tłuszczu, to gołe mięso mogłoby... No nie wiem, co by mogło, ale skóra chyba jest formą zaizolowania (???) przed strrraszną temperaturą. Z figami nigdy nie próbowałem. Pestki mogą zgrzytać w zębach. Zjedz je na deser :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: @ brunosch IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 13:44 ja akurat lubie te chrzeszczace pesteczki. Jest taki niezly deser z figami gotowanymi w winie, podawany niegdys przez Pioro w Przekroju, ale nie otym... zwroc uwage, ze wiele chinszczyzny bazujacej na udach drobiu pozbawia sie skory. W czasie smazenia nic sie nie stanie, poza wyschnieciem - ale pozniej w piekarniku czy szybkowarze dojdzie Odpowiedz Link Zgłoś
baky Panowie, indyk kupiony!!! :o)) 16.01.04, 14:10 Owoce - śliwki i morele też. Cztery średnie udźce zostały natarte solą, pieprzem ziołowym i majerankiem (nie za dużo), obłożone plasterkami czosnku i od wczorajszego wieczoru grzecznie czekają w lodóweczce - zaciekawione swego jutrzejszego towarzystwa w szybkowarze. Jutro "ich" wielki dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Panowie, indyk kupiony!!! :o)) 16.01.04, 14:17 W poniedziałek poprosimy o relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Oczywiście! 16.01.04, 14:24 brunosch napisał: > W poniedziałek poprosimy o relacje. > Owszem, piekłem indyka w brytfannie, w piekarniku, ale nigdy z owocami w szybkowarze. Sam jestem ciekaw, bo ewidentnie mi szybkowar konweniuje z tym ptaszkiem. Jestem prawie pewien, że będzie "kompatibilny" :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
baky No, więc... 19.01.04, 09:43 brunosch napisał: > W poniedziałek poprosimy o relacje. ... tu nie ma co strzępić języka po próżnicy :o)) Udźce były tak zadowolone ze swego towarzystwa w szybkowarze, iż zrobiły się g e n i a l n e! Do nich jeszcze był ryż Basmati i kalifornijskie czerwone półwytrawne. Z jednym nie trafiłem. Pudło! Mianowicie surówka z pekińskiej i dodatkiem grubo startej marchewki w sosie włoskim (Knorra - niestety). Cosik nie pasowała. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: No, więc... 19.01.04, 09:55 Nie zaczyna się od "no więc" ;D)))) Cieszę się, że Ci wyszło, bo choć z jednej strony - przepis jest wielokrotnie wypróbowany (lata praktyki, można rzec), to jednak mnie też zdarzył się kiks jak to przygotowywałem onego udźca i świątecznie rąbnąłem tyle owoców, że całość była nie-ja-dal-na. Na marginesie - któż dodaje marchew?! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: No, więc... IP: *.wgt.com.pl 19.01.04, 10:07 ja zrobilem dwa dni pod rzad - bo (planowalem na przyjazd gosci), i mi sie dni pomylily. Pierwszego dnia niemal zjadlem polowe, zanim wystawilem na stol. Moje dziecko orzeklo, ze to jedno z najlepszych mies jakie jadlo (a za miesem nie przepada). Do tego byl peczak zrobiony jak risotto i sorowka z kapusty pekinskiej (rowniez ;)) ) ale z musztarda ziolowa i rodzynkami. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Tak więc... :o))) 19.01.04, 10:25 ... wielkie dzięki Panowie. Przede wszystkim Tobie Bruno za przepis. Zagości on u mnie na stałe. Tylko ta surówka. W sosach i dressingach jestem kiepski - kupuję, niestety. Marchew? Chyba masz rację, bo ta Giezikowa surówka (wg. opisu) smaczniejsza :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: Tak więc... :o))) IP: *.wgt.com.pl 19.01.04, 10:28 dolaczam sie do podziekowan za niemal mistyczne przezycie i figi... pamietajcie o figach. Po ugotowaniu (a wczesniejszycm napmoczeniu) pestek nie czuc absolutnie. No i oczywiscie pod koneic smazenia podlac winem, i niech troche w tym sie posmazy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: Panowie, indyk kupiony!!! :o)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 15:31 moj natarty czeka do jutra w lodówce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Panowie, indyk kupiony!!! :o)) IP: *.it-net.pl 16.01.04, 18:53 Wszystkie ptaszyska nadziewane farszami z dodatkiem suszonych owocow sa genialne! A zwlaszcza z figami. A ja sie dowiedzialam, ze moja mama szykuje na jutro ges z farszem z duzym dodatkiem wyzej wymienionych! Ach...nie moge sie doczekac!!! Odpowiedz Link Zgłoś