Dodaj do ulubionych

Powiedzonka:)

IP: *.toya.net.pl 24.01.04, 11:30
Na pewno w kazdym domu uzywane sa charakterystyczne powiedzonka-a to na
uzytek dziecka-niejadka, albo okreslajace pewne potrawy.
U mnie babcia mowila "Bole oczy,popie gardlo, co zobaczy-to by zjadlo"-
zawsze wtedy to slyszalam, gdy upieralam sie,ze konicznie musze cos zjesc, o
czym babcia z gory wiedziala, ze mi smakowac nie bedzie:) lub gdy chcialam
dostac wiecej, niz mogla bym zjesc:)
"dlugie zeby"-okreslenie na brak apetytu na konkretna potrawe.Trzymanie w
ustach godzinami jakiegos kesa, memlanie.
Podzielicie sie swoimi powiedzonkami?
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Powiedzonka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:32
      to wprawdzie nie jest powiedzonko, ale ja zawsze "jeom oczami" - tzn zawsze
      gdy dotyczy to makaronu np. Nakladam sobie ogromna porcje, ktorej potem nie
      zjadam;-)
      • karmilla Re: Powiedzonka:) 24.01.04, 14:09
        to z dawnych czasów, ze wspomnień mojej mamy, kiedy dorsz był najtańszą rybą:
        jedzcie dorsze, gówno gorsze
        o gustach: jeden woli flaczki, drugi d... z kaczki
        o barszczu - ulubione mojej babci: jedz barszcz, pija barszcz, d... zamrszcz,
        by nie uciekł barszcz

        nie wiem, czy to dokładnie na temat, ale tak mi się jakoś skojarzyło
        • byhanya Re: Powiedzonka:) 24.01.04, 14:29
          jak marudzilam, i wymyslalam niemozliwosci co bym to ja zjadla mama zawsze
          mowila - wiem cobys zobie zjadla - dupke z dzieciola
    • wedrowiec2 Re: Powiedzonka:) 24.01.04, 14:37
      Na określenie żarłoków mamy powiedzenie "kięże oczy, popie gardło, co zobaczy
      to by żarło". O potrawach trudnych do zjedzenia (czasami tylko w danej chwili)
      mówimy, że "rosną w ustach".
      Z przyjemnieszych rzeczy - pieczemy rodzaj placuszków z mąki pszennej, zytniej,
      gryczanej, płatków owsianych, ziół, twardego sera i ziaren słonecznikowych,
      które nazywamy "gniotami". Nikt w rodzinie nie pamięta jak była nazwa
      oryginalnego przepisu.
    • Gość: pn Re: Powiedzonka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:03
      "kiełbie we łbie", czyli głupoty w głowie a kiełb to mała rybka.
      • ekstradycja Re: Powiedzonka:) 24.01.04, 16:30
        Było już wspomniane u założycielki tematu, ale mam własną, wersję rodzinną.
        KIedy nie chcieliśmy z bratem jeść czegoś to mama nazywała nas Tadkami
        niejadkami :-) A kiedy brat był niegrzeczny mama nazywała go Tomaszkiem. Przez
        długie lata nie wiedziałam skąd to się wzięło. Okazało się, że wzorem był
        Tomasz ze słynnego serialu "Noce i dnie" hehe... Pozdrawiam...
    • edeka5 Re: Powiedzonka:) 24.01.04, 17:24
      Wiele razy tu cytowane "popie oczy, popie gardło co zobaczy to by żarło"
      przywędrowało z moją babcią zza Buga. A nasze własne domowe, to leniwe nazywane
      są "pyszne kluseczki". Wzięło się to z tego, że dziadek całe życie nie jadł nic
      z twarogiem, śmietaną i mama zrobiwszy leniwe, chcąc go "oszukać", powiedziała
      że to takie kluseczki. Na co dziadek, że to pyszne kluseczki i tak już zostało.
      • Gość: IZZI Re: Powiedzonka:) IP: *.pikonet.pl 24.01.04, 21:06
        "Co się nie najesz, to się nie naliżesz"(o wylizywaniu ).
    • kubajek u mnie.. 24.01.04, 21:38
      mówiło się: 'KOCIE oczy, popie gardło...'
      :)
      • Gość: Krewetka Re: u mnie.. IP: 213.131.78.* 25.01.04, 11:57
        Widze, ze duzo wersji tego powiedzonka istnieje. U mnie to bylo: "popie oczy,
        wilcze gardlo..."
    • brunosch mimry z mamrami 26.01.04, 11:22
      na pytanie : co będzie na obiad? babcia najczęściej odpowiadała "mimry z
      mamrami z kokocim mlekiem"
      "gryzizupka" - ekstremalny niejadek
      "oczy by jeszcze jadły" - chęć dołożenia repety, mimo że już nie można ani kęsa
      "jaki do roboty, taki do jedzenia" - robotny i ze zdrowym apetytem
      • sabba Re: mimry z mamrami 26.01.04, 11:31
        a moja babcia odpowiadala na nasze marudzenie "a co dzis bedzie na ooooobiad? "
        -zupa z trupa
        -kluski z mydlem, groch z powidlem, kocie gowno z pieprzem
        Smacznego:)))
    • Gość: Bilala Re: Powiedzonka:) IP: *.uz.zgora.pl 27.01.04, 11:26
      W moim domu rodzinnym mówiło się "wole oko", gdy ktoś nabierał sobie bardzo
      dużą porcję, a potem nie mógł jej zjeść.
      A poza tym zawsze funkcjonowały różne przekręcone nazwy rozmaitych potraw i
      produktów, do tego stopnia, że dzieci trzeba było uczyć, jak to się naprawdę
      nazywa...
      • marghot Re: Powiedzonka:) 27.01.04, 11:42
        "zupa ze ścierek" - krupnik tę nazwę zawdzięcza w naszym domu swemu kolorkowi
        "ślepe ryby" - zupa ziemniaczana
        tadek niejadek
        "mieć długie zęby" - nie lubic jakiejś potrawy
        gdy nie chciałam jeść, mo dziadek naciskał mój nos mówiąc że jest miękki, a to
        znaczy że jestem głodna, tylko o tym nie wiem
        drugi dziadek, gdy nie chciałam jeść mówił, że myszy mnie na strych wciągną ;))
    • xkropka Re: Powiedzonka:) 27.01.04, 14:08
      Dwa powiedzonka książkowe, które się na stale już u mnie zadomowiły:
      Z Jeżycjady M. Musierowicz: Kto mlaszcze dostanie w paszcze i z Chmielewskiej:
      wołoduch (na określenie łakomczucha).
      Z domowych włsnych: zupa śmieciowa = jarzynowej, placki pankracki = kotlety
      ziemniaczane. No i jeszcze regionalne określenie kartaczy (zeppelinów) - bycze
      jaja.
      • vilia Re: Powiedzonka:) 27.01.04, 14:25
        Na cos nieapetycznego mowimy, ze zygliwe. na rzeczy dobre - dobroci.
        jako dziecko mowilam na herbatke z konfiturami z wisien (moje ulubione z
        dziecinstwa), ze to chlapka z kluseczkami.
        • Gość: moniska Re: Powiedzonka:) IP: *.tele2.pl 27.01.04, 14:35
          U mnie w domu jak komus bardzo smakowalo mowilo sie:
          "Niebo w gebie"
          • Gość: Paulina Re: Powiedzonka:) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 14:47
            a u mmnie w rodzinie jak ktoś jadł bardzo powoli to mówi się ..ale glimie..
    • roseanne Re: Powiedzonka:) 28.01.04, 15:28
      moj dzïadek na pytanie o to, co na obiad powtarzal:
      "zupa z trupa i nagla smierc z kartofelkami"

      inne powiedzonko to... "czego sie nie naje to i nie nalize"


      do dzieci - ciamkaj, ciamkaj...
    • loginka1 Re: Powiedzonka:) 28.01.04, 15:46
      Niejadka w kazdym wieku jedzenie "kłuje w ząbki".
      A kiedy mamy ochote na coś dobrego, to chcemy "pomaszkiecić" (to akurat
      naleciałośc śląska).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka