Dodaj do ulubionych

KARP! CO ROBIĆ?!

08.12.09, 12:48
Z treści Waszych postów wnioskuję, że jedyną kuchenną debiutantką to jestem
tutaj JA :(.
W związku z tym pytanie, które zadam może wywołać w Was znużenie - chodzi mi o
karpia. Wrobiłam się w Wigilę, a co za tym idzie kwestia karpia spędza mi sen
z powiek. Chciałabym, żebyście mi poradziły/li co się robi z karpiem, ale tak
od początku, czyli jakiego kupować, jak ukatrupić (odrąbać łeb siekerą czy
walnąć młotkiem)jak się skrobie, kroi, smaży. Chodzi mi o jak najmniej
wymyślną wersję. Help!
Obserwuj wątek
    • arribeth Re: KARP! CO ROBIĆ?! 08.12.09, 13:34
      Może taką zupełną debiutantką nie jestem, ale przyznam że karpia nigdy w życiu
      nie robiłam. W moim rodzinnym domu jadało się inne ryby, karpia mama usmażyła
      raz i to była porażka - tłusta, mazista ryba o mulistym posmaku. W twojej
      sytuacji kupiłabym inną rybę:)
      • kretynofil A moze olac karpia i zrobic bigos? 24.12.09, 12:18
        Na cholere dreczyc biedne zwierze, na dodatek niesmaczne?
        • irneriusz Re: A moze olac karpia i zrobic bigos? 24.12.09, 13:14
          Jak nie umiesz robi karpa to meczysz biedna i niesmaczna rybe. Rybka ta jest
          bardzo smaczna, ale widac nie umie sie robic to dyrdymaly sie opowiada. CHyba
          jestem niesamowitym szczesciarzem, bo zona, mama, ciocie umieja go robic.
          • kretynofil No dobrze... 24.12.09, 15:14
            To Ty meczysz biedne zwierze, ktore jest (dla Ciebie) calkiem
            smaczne. Jak dla mnie to smaczny jest losos, ale o gustach podobno
            sie nie dyskutuje...

            Nadal - warto? Przeciez nieludzkie warunki w ktorych te ryby sa
            maltretowane w hiper-super nie wynika ze zboczen wlascicieli tych
            hiper-super, tylko z oczekiwan spolecznych, z popytu. Gdyby chociaz
            10% ludzi zrezygnowalo z barbarzynstwa, te ryby moglyby byc
            traktowane znacznie bardziej po ludzku...

            Jakos nie widzialem zeby ktos tak maltretowal sledzie, pangi,
            lososie, okonie, plotki, makrele...

            Naprawde nie rozumiem - po co?
            • misiaszm Naprawde jestes tak naiwny czy tylko udajesz ??? 25.12.09, 08:45
              Zdecydowanie makrele, sledzie etc sa bardziej humanitarnie traktowane,
              wyciagniete siecia na statek przetwornie sa patroszone zywcem bo nikt nie bedzie
              sie bawil w oglusznie tysiecy ryb wiec poprostu zywej rybie rozcina sie brzuch.
              Polecam tez pange rybka ktorej 40% pozywienia stanowia odchody po hodowli
              bardziej szlachetnych gatunkow (byl jakis czas temu program na Discovery). Super
              humanitarne jest tez usmiercanie kurczakow przez wsadzanie glowy do wody pod pradem
    • kaga9 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 08.12.09, 18:04
      Mogę Ci powiedzieć, ze w moim domu rodzinnym preferuje się karpie królewskie
      (sama nie jadam, ale tata się zajada). Ilość zależy od ilości chętnych do
      spożycia tego zwierzęcia oraz od ilości potraw.

      Powiem Ci też, jak się zabija: <dzieci prosimy o odejście od monitorów;)> mój
      padre wyławia karpia z wanny za pomocą ściereczki kuchennej, okręca nią biedną
      rybę i wali jej w tył głowy młotkiem lub takim drewnianym ustrojstwem do
      ucierania. Potem ogłuszonego zwierzaka pozbawia głowy BARDZO ostrym nożem,
      rozcina mu brzuch wzdłuż i patroszy. Odcina płetwy. Skrobie. Myje. Kroi w
      dzwonka. Potem już następują przygody kulinarne, w których nie biorę udziału,
      więc nie wiem, co dalej;) Aha, mama gotuje łby na wywar do galarety, a dzwonka
      częściowo przeznacza do galarety, a częściowo smaży w klasycznej panierce.
      • jufox Re: KARP! CO ROBIĆ?! 08.12.09, 21:23
        To chyba mnie przerasta... Może sobie walnę setkę przed morderstwem, to szybciej
        pójdzie.
        A martwych nie sprzedają?!?!
        • maniaczytania Re: KARP! CO ROBIĆ?! 08.12.09, 21:44
          Chyba sprzedaja.
          A nei ma w domu chlopa jakiego??? Oni jakos mniej mietcy som ;)
          • annal74 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 09.12.09, 00:19
            Od lat kupuję wyfiletowane a mam i tak sporo kłopotów z odcięciem
            płetw . Karpia smażę w mące opanierowanego , bo takiego najbardziej
            lubi moja rodzinka.
          • maszmi Re: KARP! CO ROBIĆ?! 21.12.09, 18:55
            Co ty,chlopy to mieczaki i jeszcze by jakis zemdlal przy trupieniu
            ryby ;-))
        • kaga9 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 09.12.09, 01:41
          Jufox, sprzedają martwe, sprzedają. Ludzie kupują żywe chyba dlatego, żeby mieć
          gwarancję świeżości. Acz -tu nie wiem, czy nie tworzę bajek- chyba gdzieniegdzie
          jest opcja kupienia żywego karpia z ubiciem na miejscu. No, ale zostaje jeszcze
          oporządzenie;/

          Tak czy inaczej, mnie by setka nie pomogła.;) Dobrze, że nie lubię karpi (i
          większości ryb w ogóle;)).
          • jufox Re: KARP! CO ROBIĆ?! 09.12.09, 10:59
            Chłop,jest ale faktycznie miętki i romąticzny :)
            To ja będę Lady Makbet.
        • nutus1 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 22.11.10, 15:58
          idzierz do marketu kupujesz zywego karpa krolewskiego(ma malo lusek) i kazesz obsludze zkilerowac, nie ma ztym problemu przynajmniej bedzie swiezy,idziesz do domu skrobiesz ,odcinasz leb,pozniej patroszysz,pluczesz,tniesz w dzwonki ,solisz ,skrapiasz sokiem z cytryny i odstawiasz na jakies 45 minut.Pozniej obtaczasz w mace i rzucasz na rozgrzany olej i smazysz przekrecajac.Jak sie troche podsmazy zmniejsz ogien.To tak w duzym skrocie,tylko go nie spal rybki trzeba pilnowac na patelni.
    • chantal10 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 09.12.09, 12:13
      Ja osobiście karpia też nie robiłam, ale podpatrzyłam jak robi to moja mama>
      Morderstwo zleca ojcu :D Tata z duszą na ramieniu w roli kata schodzi do piwnicy
      i zajmuje się rybami, tj. w jakiś sposób pozbawia je głów, łusek i płetw oraz
      wnętrzności. Mama muje te karpie, kroi w dzswonki, a dzwonki jeszcze przekrawa
      na pół, że wychodzą dość płaskie kawałki ryb. układa je warstwami w misce,
      przyprawia solą i pieprzem, okłada cebulą i wkładana 24 godziny przed smażeniem
      do lodówki. Smaży w dzień wigilii otaczają rybę w mące.
    • asfo Re: KARP! CO ROBIĆ?! 10.12.09, 14:09
      Hihi, właśnie zamówiłam sobie martwego suma w celach świątecznych.
      Jeszcze nie wiem, co z nim zrobię. ;-O

      Nie daj się wrobić w kupowanie żywego karpia, kup martwego, w ostateczności
      niech Ci go zabiją w sklepie. Bo potem może się okazać, że potrzebne Ci... duże
      akwarium.
      • jufox Re: KARP! CO ROBIĆ?! 10.12.09, 18:06
        Wiecie co mi poradziła koleżanka? Żeby go wsadzić na jeden dzień do
        zamrażalnika! :) Znaczy żywego! Nie wiem co gorsze czy rąbnąć go w łeb, czy mieć
        świadomość, że on sobie tam zasypia zamarzając.


        • kaga9 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 10.12.09, 20:17
          O matko! Nieee:( On nie zaśnie, tylko się udusi. Zamarzając. Niech Ci go zabiją
          w sklepie. Jednym ciosem, humanitarnie.
          • jufox Re: KARP! CO ROBIĆ?! 10.12.09, 20:39
            No dobra, a na jaki czas przed spożyciem dokonać tej egzekucji? Tzn
            ile czasu może upłynąć o tego jak go zamordują w sklepie do
            spożycia? Może tak sobie leżeć w lodówce zabity?
            • kaga9 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 12.12.09, 01:03
              W lodówce nie. Zabić, wypatroszyć, oskrobać, pokroić (nie wiem, czy jeszcze nie
              natrzeć solą, dowiedz się od fachowców) i do zamrażalnika. Ludzie już kupują,
              więc sądzę, że wytrzyma zamrożony.
              • mamma-mia66 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 19.12.09, 21:14
                Nie jednego karpia mam na sumieniu, znaczy zabitego. Kobiety nie
                przesadzajcie, to nie jest aż takie dramatyczne. Nie róbmy z siebie
                takich sierotek ;) Karpia najlepiej owinąć ściereczką żeby się nie
                ślizgał. I bardzo ostrym nożem odcinam łeb w miękkim miejscu za tyłem
                łba i za skrzelami. Najlepiej jednym cięciem. Dla mnie niehumanitarne
                jest walenie ryby młotkiem ileś razy po łbie, czasem aż do
                zmiażdżenia. Miękkie miejsce gdzie kończy się łeb można najpierw
                wyczuć sobie palcami. Jedną ręką mocno trzymasz, drugą tniesz. Jak
                masz ostry nóż i wyczułaś wcześniej palcami linię cięcia to cała
                operacja trwa dosłownie kilkanaście sekund.
                • jufox Re: KARP! CO ROBIĆ?! 20.12.09, 14:21
                  Brawo! :)
                  Nareszcie czuję, że są jakieś inne zabójczynie karpia oprócz mnie (in spe).
                  My hero! :)
                  • maszmi Re: KARP! CO ROBIĆ?! 21.12.09, 18:58
                    W zyciu bym nie zabila,zawsze kupuje filety lub tuszki
                • kaga9 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 22.12.09, 02:34
                  mamma-mia66 napisała:
                  Dla mnie niehumanitarne
                  > jest walenie ryby młotkiem ileś razy po łbie, czasem aż do
                  > zmiażdżenia.

                  Ależ kto tu mówi o wielokrotnym uderzaniu karpia? Cios ma służyć ogłuszeniu, a
                  nie zabiciu.
                  • mamma-mia66 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 23.12.09, 20:18
                    widziałam już wielokrotnie jak "ogłuszano" karpia. Nigdy nie udało się
                    za pierwszym razem.
                    • kaga9 Re: KARP! CO ROBIĆ?! 23.12.09, 23:04
                      Ja z kolei przez kilkanaście lat uczestniczyłam w tych obrzędach i mój tata
                      zawsze trafia za pierwszym razem. Być może to kwestia wprawy, ale to jest zawsze
                      jeden cios, a potem cięcie. A już na pewno nie ma mowy o jakimś masakrowaniu
                      zwierzaka, miażdżeniu go.
    • straszny_nudziarz Re: KARP! CO ROBIĆ?! 21.12.09, 04:29
      Karpia do stawu, a w sklepie filet z sandacza - najlepsza ryba (zazwyczaj jest tylko mrożony), lub pstrąga, ewentualnie jesiotr, sum, dziki łosoś.
      Brać filet bez skóry lub dzwonka,na dzień dwa wsadzić do wina lub brandy (z przyprawami), można też do octu winnego - też z przyprawami (to do ryb - które mają zbyt intensywny własny "zapach"), potem upiec lub usmażyć.
      • straszny_nudziarz Re: KARP! CO ROBIĆ?! 21.12.09, 04:35
        To wygląda ciekawie: www.kucharz1935.republika.pl/ryby.html
    • aeromonas Re: KARP! CO ROBIĆ?! 24.12.09, 13:17
      Odpuść biedakowi! Jest obrzydliwy, tłusty, słodki, bleee. W dodatku
      strasznie pracochłonny: trzeba go wypatroszyć, oskrobać (nawet
      lustrzeń jakieś tam łuski ma), poćwiartować. Krew się leje, zewłok
      cały w śluzie wyślizguje się z rąk, łatwo się przy tym pochlastać.
      Nie mówiąc już o zabijaniu. Jak już koniecznie upierasz się przy
      karpiuchu, to poproś żeby od razu zabili ci go w sklepie. Pod żadnym
      pozorem nie dręcz zwierzaka!!!
      Jeśli już musi być ryba - najprostszy w obsłudze jest łosoś w
      postaci oskórowanego fileta - posypuje się go przyprawą do ryb,
      wsadza na pół godziny do piekarnika, potem koperek, cytrunka i
      gotowe.
    • xolaptop Re: KARP! CO ROBIC?! 24.12.09, 13:49
      Przede wszystkim potrzebny bedzie duzy, _ostry_ noz. Nie ma sensu meczyc karpia
      bijac go mlotkiem albo czekajac, az sie udusi. Najszybciej bedzie, jesli odkroisz
      tym nozem glowe karpia. Podobnie, jak w przypadku drobiu, tulow moze potem
      sie troche jeszcze wyginac, ale to normalne.
      Wczesniej kup dobry olej, pieczarki (nie wiem jak duzy karp, wiec pamietaj
      tylko, ze pieczarki po przemyciu i lekkim oskrobaniu trzeba troche pokroic, ale
      nie za drobno, bo i tak wiekszosc wody z nich wyparuje, potem wrzucic na
      patelnie z rozgrzanym olejem i zarumienic / podpiec)
      Do lba karpia dokup jeszcze z dwa albo jeden, aby bylo na zupe (tutaj tez
      odpowienio do ilosci osob). Zupe robisz podobnie, jak jarzynowa, jednoczesnie
      oddzielnie gotujesz oczyszczone z oczu i od srodka lby, odcedzasz wode i
      podgotowane mieso z lbow (niewiele, ale jest) wybierasz i wrzucasz do zupy.
      Doprawiasz do smaku i jedno danie juz masz.
      Pozostala czesc karpia patroszysz, tzn. nie zostawiasz wnetrznosci ani szkieletu,
      nastepnie przecinasz w poprzek uzyskujac takie 10 - 13 cm fragmenty, (ogon mozesz
      zostawic i tez usmarzyc). Teraz wazna sprawa. Karpie czesto smierdza mulem, wiec
      trzeba sie tego zapachu pozbyc z tego miesa, ktore bedzie smarzone. W tym celu
      mozesz uzyc plastrow cytryny, albo wycisnac na miesa troche cytryny i zostawic
      na 20 min., w kazdym razie dobrze jest uzyc czegos kwasnego.
      Potem te pokrojone czesci pieczesz na patelni. Gdy sa juz upieczone, wtedy
      dodajesz pieczarki. Na koncu dekoracja. Tu juz bedziesz sama widziala, jak trzeba
      to dokonczyc.
      • xolaptop Re: KARP! CO ROBIC?! 24.12.09, 13:50
        acha, podczas patroszenia, trzeba tez obrac te kawalki z zewnatrz, to znaczy z
        lusek. Tu najbardziej sie przydaje ostrosc noza, bo jesli jest tepy, bardzo sie
        nameczysz.
        • gilgotkaa Re: KARP! CO ROBIC?! 25.12.09, 14:16
          Już po wigilii i pewnie wszyscy mają karpie "za sobą", mam nadzieję że się jakoś
          wam udało :) Ja tak na marginesie mogę polecić na przyszłość wymoczenie go przez
          pare godzin w mleku :) a później usmażyć obtaczając bułką z mąką :)
          • jufox Re: KARP! CO ROBIC?! 27.12.09, 10:37
            Jako autorka wątku chciałabym złożyć na ręce Was wszystkich
            serdeczne podziękowania! Karp wyszedł super, nie pachniał błotem i
            swój debiut uważam za udany. Wesołego sylwestra dla wszystkich!
            • kaga9 Re: KARP! CO ROBIC?! 27.12.09, 16:09
              Jufox, nie mogę się powstrzymać: sama zabiłaś czy zatrudniłaś mordercę?
              Również udanego sylwestra!
              • jufox Re: KARP! CO ROBIC?! 11.01.10, 21:40
                Nie zabiłam - kupiłam filety :).
                Oporządziłam zgodnie z jednym z obecnych na tym wątku pomysłów i wyszedł super.
                Tylko mimo, że w nazwie miał "filet" to miał pełno ości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka