Dodaj do ulubionych

Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!!

IP: 83.1.235.* 04.01.10, 15:11
Witam... poprosze o przepisy na ZUPY, ale takie smaczne domowe różnego rodzaju
, wstyd przyznac ale NIE POTRAFIE ugotować DOBREJ zupy!!!! Dziewczyny pomózcie
, napiszcie mi krok po kroku jak dla ułoma , moze ja jestem taka dupna
kucharka po prostu , tylko tutaj moge znalezc pomoc wiec PROSZE....
Obserwuj wątek
    • Gość: yśty Witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 15:30
      Zmień warunki to trochę pomogę,a przynajmniej powiem jak ja
      robię zupy,które są zjadane do końca i nie dlatego,że rodzina
      nie ma wyjscia ani kateringu pod bokiem.
      Problem,w tym,że nie jestem dziewczyną...
      • Gość: ELIZA Re: Witaj IP: 83.1.235.* 04.01.10, 15:45
        DZIEKI ..... FACECI TEZ dobrze gotuja ,,,, zwracam sie teraz do WSZYSTKICH
        >>>>> POMOCY!!!!!!!!!!!!
    • vandikia Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 04.01.10, 15:40
      musisz do zupy mieć bazę
      1. to baza warzywna - tzw. bulion warzywny
      2. baza wywar z mięsa, rosół

      dla mnie podstawą jest też dobra woda - w którymś moim wątku to
      określenie wywołało burzę, więc odrazu napiszę, że dobra znaczy
      niechlorowana, np. oligoceńska

      zupy na wywarze warzywnym (warzywa w całości - 3 marchwie,
      pietruszkę, pół dużego selera, pora, listek laurowy, ziele
      angielskie, sól, pieprz gotuję w 3-4 litrach wody na malym ogniu
      przez 2-3 godziny):

      - chłopska
      2 duże cebule, pasek boczku wędzonego, puszka pomidorów bez skórki,
      puszka czerwonej fasoli, opcjonalnie śmietana 18%

      cebulę kroisz w drobną kostkę i szklisz na oleju na patelni,
      dodajesz pokrojony w drobną kostkę boczek, podsmażasz i wrzucasz
      wszystko do garnka, dodajesz puszkę pomidorów bez skórki (możesz je
      najpierw na patelni podsmazyć) i puszkę wypłukanej z soku czerwonej
      fasoli, zalewasz wszystko bulionem - ja lubię na gęsto ale lejesz
      ile uważasz za stosowne, gotujesz ok 20 minut
      możesz zaprawić śmietaną - do kubka łyzka smietany, do tego 3-4
      łyżki gorącej zupy, mieszasz aż nie będzie grudek, wrzucasz do garnka

      - zupa marchewkowo-pomidorowa
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,101998817,101998817.html
      - zimowy krem z pomidorów - rosół można zastąpić bulionem
      warzywnym
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89376687,89376687.html
      zupa dyniowa


      >
      >200 g miąższu dyni bez pestek
      >5 średnich ziemniaków
      >1 szklanka mleka
      >3/4 szklanki śmietanki 36%
      >szczypta curry
      >kilka gałązek pietruszki
      >sól i pieprz do smaku

      >
      >Jak to zrobić:
      1. przygotuj bulion warzywny

      >>2. Pokrój dynię i ziemniaki w kostkę o boku 1 cm i wrzuć je do
      >bulionu.
      >3. Dodaj 3/4 szklanki mleka. Gotuj zupę na małym ogniu 20-30min.
      >4. Odlej 4 chochelki płynu, resztę zmiksuj.
      >5. Wymieszaj ze śmietanką. Jeśli zupa jest zbyt gęsta, rozrzedź ją
      >odlanym uprzednio bulionem. Zagotuj jeszcze raz. Sprawdź czy
      warzywa
      >są ugotowane.
      >6. Dodaj sól, pieprz i szczyptę curry do smaku.
      >7. Przed podaniem ozdób posiekaną
      >pietruszką.
      >


      barszczyk czerwony, najprostsza zupa świata dla mnie
      obierasz dużo buraków, kroisz w grube plastry, zalewasz zimną wodą,
      dodajesz ziele ang i listek laurowy i na wolnym ogniu gotujesz ok 2
      godziny nie doprowadzając do wrzenia, pod koniec dodajesz soli,
      pieprzu - niewielkie ilości i sok z cytryny albo ocet winny w
      niewielkiej ilości do zakwaszenia, możesz też zabielić śmietaną

      zupy na rosole, wywarze mięsnym

      rosół - na zimną wodę kładę mięso, ja preferuję golonki
      indycze, udźce z indyka z kością, szponder wołowy, generalnie im
      więcej części tym lepiej, po zagotowaniu i wybraniu szumowin dodaję
      to co do wywaru warzywnego plus opalona cebulka

      pomidorowa:
      do rosołu wlewam litr soku pomidorowego, trochę koncentratu i
      zaprawiam śmietaną 18%, w sezonie świeże duszone pomidory

      żurek:
      gotuję wędzone żeberka i kawałek wędzonego boczku z listkiem
      laurowym i zielem angielskim, dodaję warzywa w całości, po
      ugotowaniu mięsa wywar przecedzam, dodaję ziemniaki i gotuję do
      miękkości, później zalewam wszystko zakwasem do żurku, gotuję, na
      koniec sypię majeranek i dodaję śmietany, podaję z jajkiem i
      ewentualnie kiełbaską

      grochówka - baza jak do żurku, po przecedzeniu dodaję
      namoczone połówki grochu i podsmazoną cebulkę i gotuję do miękkości
      (dość długo), na koniec dodaję kiełbasę pokrojoną w cienkie
      plasterki, majeranek i 2-3 ząbki wyciśniętego czosnku



      no to tyle mi przyszło do głowy obecnie, ogólnie dla mnie dzień bez
      zupy, to dzień stracony, często gotuję zupy śmieciuchy, po prostu to
      co jest w lodówce i w miarę do siebie pasuje
      • Gość: Ala Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 16:32
        Dziś zrobiłam chłopską, rwewlacja!
        Mężowi baaaardzo smakowała.
        Tylko te kalorie:)
    • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 16:29
      Moja szanowna przedmówczyni wprowadziła Cię w temat,więc
      ograniczę się do kilku zasad,które ja przestrzegam od lat.
      1.Zupy gotuję bardzo wolno na małym ogniu.Niektóre kilka
      godzin-np rosół czy krupnik z pęczaku
      2.Gotuję na oliwie(dwie trzy łyzki),ale rosół na wołowinie
      rosołowej(pręga,anhtrykot i domowej kurze(nie kurczaku).Nie
      dodaję indyka ani innych miąs.Niektóre zupy gotuje na maśle
      (grzybowa,z zielonego groszku,brokułowa,jarzynowa),ale do
      niektórych dodaję zasmażkę zrobioną na smalcu(
      fasolowa,grochowa,kapusniak,flaki)
      3.Zupy zabielam porządną słodką 30% smietaną
      (ogórkowa,pomidorowa,z zielonego groszku,brokułowa)Śmietanę
      wlewam na samym końcu,przed zieleniną. Nie rozrabiam jej niczym i
      niczego do niej nie dodaję. Leję ot tak do zupy. Nigdy sie nie
      warzy.
      4.Do kapusniaku,grochówki dodaję coś wędzonego(boczek,kiełbasę
      polską).Wówczas nie daje oliwy.
      5.Grzyby i wszystko co kwaśne(kapusta,ogórki) gotuje oddzielnie.
      Grzyby siekam po wyjeciu z wywaru,wywar delikatnie odcedzam by
      pozbyc sie piasku. Kapuste kiszoną czasami siekam na drobniejsze
      cżęści. Jak bedziesz gotować pomidory(przecier),kwaszone
      ogórki,szczaw,kapustę z warzywami i ziemniakami to zawsze
      bedziesz miała problem z ugotowaniem ziemniaków. Bedą twarde i
      dla mnie nieapetyczne .Dlatego wszystko co kwaśne dodaję do
      bulionu warzywnego i ziemniaków na samym końcu ,jak jarzyny i
      ziemniaki są już ugotowane.
      Warzywa do zupy zawsze gotuję z tłuszczem. Raz,że się lepiej
      gotuja ,są smaczniejsze i tłuszcz wydobywa z nich prowitaminy.
      6.Niekiedy posiekane warzywa,a nawet ogórki kwaszone czy
      przecier pomidorowy zasmażam na tłuszczu,a potem dodaję do zupy.
      Zupa ma bardziej intensywny smak i zapach.
      7.Warzywa do zupy ścieram na wiórki obieraczka do ziemniaków i
      warzyw. Nie wszystkie,ale powiedzmy 1/3. Resztę wrzucam w
      całości.
      8.Do zup uzywam wyłącznie rozlatujące sie gatunki ziemniaków.
      Przez to zupy sa zawiesiste. Ziemniaków nie kroje w kostke
      tylko tnę na ósemki.One i tak rozlecą się w zupie.
      9.Jesli uzywam warzywa z puszki(groszek,fasola biała,fasola
      czerwona) to zawsze wlewam do zupy całość,włącznie z woda w
      jakiej fasola czy groszek pływały. Zupa jest przez to bardziej
      aromatyczna
      10.Czasami,niektóre zupy zaciągam kaszą manną (np brokułową bez
      smietany) sypiąc ją na wrzącą zupę w ilości 2-3 łyżek
      11.Bardzo ostrożnie daje do zupy groch połówkowy,ryż,kaszę,lane
      kluski. Po prostu mozna przedobrzyć,dać za dużo i wyjdzie kitówa
      Mam swoje miarki(filiżanki) i ich nie przekraczam. To musisz
      sama wypróbować. Lepiej dać mniej niż za dużo.
      12. Zupy gotuję pod przykryciem,ale przykrywam dopiero po
      zawrzeniu, bo lubia kipieć i wyłazic z garnka. Kipi
      krupnik,grochowa,fasolowa,kipią grzyby.Po kilku minutach gotowania
      przechodzi im ochota na kipienie,wówczas je przykrywam,ale pod
      pokrywkę daje patyczek do szaszłyków. Powstaje szczelina,dzieki
      której z zupy uchodzi część pary i pokrywka nie brzęczy.
      13 zielenine daje pod koniec gotowania,ale zawsze ja przegotuje
      bo licho wie co na niej siedzi.
      14.Zupy solę po części w połowie , by ziemniaki i warzywa nie
      były takie mdłe,na sam koniec zupe dosalam i traktuje ziołami w
      proszku(majeranek,prowansalskie,czasmi bazylia do pomidorowej.
      Majeranku i prowansalskich nie żałuję do krupniku,grochowej.
      15.Do kapuśniaku dodaję kminek.Do grzybowej nie dodaję nic poza
      masłem
      16.Do niektórych zup dodaję liść laurowy,pieprz w kulkach.
      Nawet jak dodaje zioła sproszkowane to minutę,dwie je
      przegotowuję razem z zupą. Dla ostrozności.
      17.Grzyby dodaję do kapuśniaku,krupniku i grzybowej. Do tych
      pierwszych mała garstka,do grzybowej trzy garści.
      18.Krytyki jakiejkolwiek nie przyjmuję.
    • marghe_72 Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 04.01.10, 17:29
      W Galerii Potraw jest sporo przepisów na zupy.
      Zerknij i zadawaj pytania gdybyś czegoś nie rozumiała :)
    • z_plus_z Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 04.01.10, 19:43
      Jakieś 60% problemów z zupami wynika z "oświecenia" - panicznego unikania zwykłej SOLI (oraz pieprzu, naturalnych ziół takich jak lubczyk) i zastępowania ich wynalazkami takimi jak kostki rosołowe, ziarenka smaku, vegety, bulionetki. Zawierają one i tak w sporej części sól, ale dodatkowo nadają zupom charakterystyczny, "gotowcowy" posmak.

      Pomijam patologiczną sytuację, gdy wywar-baza składa się tylko z rozpuszczonej w wodzie kostki bulionowej. Wtedy zupa nie ma już żadnych szans smakować "jak u babuni". Babunia bowiem doprawiała solą i pieprzem.
      • jacek1f po tym punkcie: 04.01.10, 19:53
        18.Krytyki jakiejkolwiek nie przyjmuję.

        i po zasadach robienia bazy dla zup wczesniej podanych, pozostaje
        jedynie dodac:
        - po zrobieniu wywaru/bulionu/bazy warzywnej - usuwamy wloszczyzne i wyrzucamy.

        Jeslibys chciala jarzynowke, to dopiero odpowiednio rozdrobnione warzywa dodajemy i obgotowujemy w tej bazie.

        • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 20:05
          jasne,dlatego 2/3 warzyw daję w całości.Ta sieczka zostaje w
          zupie i nadaje jej barwy impresjonistyczne.
    • iwu Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 05.01.10, 23:58
      A koperkowa? Jak zrobić dobrą koperkową? Zawsze mi ten koperek pływa
      jakoś na wierzchu, a cała zupa bardziej przypomina rosół z szaloną
      ilością kopru niz koperkową... :( Poratujcie łamagę...
      • Gość: yśty Witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 09:23
        ja ją robię tak(co nie znaczy,że wyłącznie tak ją należy
        robić,albo, że nie robi się jej inaczej).
        Młode jarzyny z młodymi ziemniakami gotuję razem z łyżeczką masła
        i powiedzmy płaską łyżką posiekanego kopru.Żadnych kostek,żadnych
        miąs. Gotuję do miękkości jarzyn i ziemniaków(pokrojonych w
        kostkę).Koperek gdzieś tam się zatraca.Traci barwę,jędrność,ale
        oddaje smak i po części zapach.Gdy wszystko się ugotowało do
        zupy daję ze trzy łyżki kopiaste posiekanego koperku,zalewam
        zupę śmietana 30% i gotuję 2-3 minuty. Koperek pozostaje
        zielony,jędrny,pachnący i niestety, pływa po wierzchu,ale to
        nikomu nie wadzi.
        Dla mnie koperkowa wymaga śmietany więc nie mam efektu rosołu.
        • ania1022 Re: Witaj 12.01.10, 16:58
          Gość portalu: yśty napisał(a):

          > ja ją robię tak(co nie znaczy,że wyłącznie tak ją należy
          > robić,albo, że nie robi się jej inaczej).
          > Młode jarzyny z młodymi ziemniakami gotuję razem z łyżeczką
          masła
          > i powiedzmy płaską łyżką posiekanego kopru.Żadnych
          kostek,żadnych
          Zawsze myslalam ze zupa koperkowa to na bazie rosolu wiec bez
          zadnych ziemniakow z duza iloscia kopru i smietany.
          Twoja koperkowa to raczej jarzynowa z koprem ale moge sie myslic :)
    • floress długo gotować 06.01.10, 11:42
      Najprostsza rada: gotować długo i na wolnym ogniu. Zupa jest wywarem, a więc to
      na czym się ją gotuje musi oddać swój smak i swoje własności wodzie.
      Podstawowa baza to mięso, włoszczyzna, pieprz ziarnisty, liście laurowe, ziele
      angielskie, sól. Potem w zależności od zupy, jarzynowa i wszelkie jej odmiany
      solo (kalafiorowa, brokułowa, kartoflana itp.) to dodatek koperku i pietruszki
      (świeżych, w gałązkach, wrzuconych do gotowania). Zupy ciężkie, zawiesiste, z
      mięsem (grochówka, fasolowa, klops-zupa, krupnik), to koniecznie majeranek i
      tymianek, kapuśniak z kminkiem. Rosół najlepiej na wołowinie i kurze (z braku
      kury - raczej ciężko teraz zdobyć - indyk) i żadnych dodatkowych ziół, tylko
      koperek i pietruszka.
      Tak naprawdę wszelkie potrawy to kwestia smaku i doświadczenia.
      • mhr-cs nareszcie napisalas prawde, 06.01.10, 12:48

        ale czy kazdy to zrozumie?
    • zebza Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 06.01.10, 13:33
      zawsze bałam się robic zupy wszelkiej maści po nieudanej próbie wykonania rosołu
      i przerobienia go na pomidorową ;]
      skusiłam się potem na ten przepis-
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,94386719,94386719.html , bo wydawał mi się
      prosty i powiem Ci, że na dobry początek jest całkiem fajny :)
      Potem uparcie uczyłam się robic dobry rosół- jako bazę do maści innych pysznych
      tworów. Teraz mam fazę na kremy- kalafiory, marchewki itd :)
      Nie zrażaj się jak kilka razy Ci coś nie wyjdzie. Jakieś dwa lata temu
      wyśmiałabym kogokolwiek kto powiedziałby, że będę piec i gotowac a co więcej-
      odczuwac przy tym szaloną satysfakcję ;)
      • onthelake Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 06.01.10, 22:06
        A jak to jest z tymi warzywami z zupy,maja wartosc czy to jakos do
        zupy idzie?Nie jecie ze wzgledow smakowych czy dlatego,ze
        bezwartosciowe.
        • aiczka Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 07.01.10, 12:44
          Dla mnie gotowana włoszczyzna smakowo nadaje się tylko do sałatki. Nie
          zastanawiam się nad wartościami - i nie lubię i w domu rodzinnym nie było
          zwyczaju zostawiac tego w zupie. Wyjątkiem jest drobno pokrojona marchewka w
          zupach typu pieczarkowa, ogórkowa, koperkowa - ładnie wygląda a przy drobnych
          kawałkach smaku się tak bardzo nie czuje.
          • Gość: yśty Witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 13:01
            troche takiego wypełniacza trzeba jednak jeść bo inaczej byśmy
            tabletkami sie odżywiali.Te błonniki są po prostu potrzebne,a
            przy okazji jeszcze trochę Tablicy Mendelejewa do nich sie
            przykleja,a więc należy to zjadać,mimo iż ugotowane.Na pewno
            jednak nie bezwartościowe.
            Ja radze sobie w ten spoób,że część włoszczyzny siekam na talarki
            (por),kroję w kostke(cebula ) albo szatkuję na wiórki
            obieraczką.Powstają takie płatki z marchewki,selera czy pietruszki,
            a raczej pasternaku.Te płatki,talarki czy kosteczki podczas
            gotowania prawie rozlatuja się.
            • qubraq Re: Witaj 07.01.10, 15:00
              yśty napisał:

              > Ja radze sobie w ten spoób,że część włoszczyzny siekam na
              > talarki (por),kroję w kostke(cebula ) albo szatkuję na wiórki
              > obieraczką.Powstają takie płatki z marchewki,selera czy
              > pietruszki, a raczej pasternaku.Te płatki,talarki czy kosteczki
              > podczas gotowania prawie rozlatuja się.

              Też tak robie ale mnie sie nie rozlatuja bo gotuje krotko 15-20 minut
              Przyjacielu, skąd bierzesz pasternak?! zdradź mi tę tajemnicę bo
              chodze po bazarkach i niektórzy nawet nie wiedzą o co pytam - horror
              istny! pomyłka z pietruszką raczej wykluczona przy moim "nosie" :-)

              • Gość: Bożena Re: Witaj IP: *.zone8.bethere.co.uk 11.01.10, 18:44
                A ja warzywa w pomidorowej traktuję nogą miksującą i wychodzi
                poezja, taka gęsta przepyszna zupka, mniam.
                • qubraq Re: Witaj 12.01.10, 16:44
                  pytanie: czy smaczna będzie pomidorowa z warzywami w środku ale nie
                  jako krem tylko jako jeszcze jedna postac zupy wielowarzywnej?
                  Myślę że tak :-)
          • mhr-cs szkoda ze rodzice nie nauczyli ? 07.01.10, 13:31
            bo jak mozesz teraz na ten temat pisac,
    • ania_m66 Re: no ale gdy bys ..... 09.01.10, 16:20
      > hoping the author gets of the high horse (it is ambarassing)
      senin, skorzystam i sie z czystej ciekawosci zapytam. macie w australi inna
      gramatyke, czy po prostu zjadlas literke?
    • mamagnoma Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 12.01.10, 22:40
      A ja do Szacownych Fachowcow mam pytanie:
      - wloszczyzna dobierana na targu wlasnoręcznie czy paczka?
      - mnie jakos odrzucają paczki, ale nie wiem w jakich proporcjach
      dobrac warzywa? czy to mam znaczenie? (w paczkach jest zawsze
      najwiecej marchewki, czy to dlatego ze najtansza czy faktycznie w
      pakiecie - do granka, ma byc jej wiecje w stosunku do innych warzyw?)
      • miriam08 Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 12.01.10, 22:50
        Ja na garnek 5 litrowy kupuję: 3 spore marchewki, dwie pietruszki też spore,
        małego selera, zdrowego, średniego pora. Włoszczyzna w siatce ma gorsze warzywa
        niż wybierana na bazarze osobiście, a mrożona smakuje okropnie.
      • miriam08 Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 12.01.10, 22:51
        Dodam, że oczywiście osobiście wybrane jarzyny na bazarze. Jeśli mieszkasz w
        Warszawie, to polecam Szembeka
        • mamagnoma Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 12.01.10, 23:11
          ha, ha! Przy tej samej ulicy!!!! Na bazerek chodze piechota, bo mam
          pod domem i inni nie moga sie zaparkowac ;-)))
    • Gość: aniakin Re: no ale gdy bys ..... IP: *.dhcp.inet.fi 13.01.10, 09:33
      senin1 napisała:

      > hoping the author gets of the high horse (it is ambarassing)

      A coz to za potworek? Chyba dodatkowe lekcje angielskiego by sie przydaly.
    • mhr-sc Re: Zupy- zawsze mam z tym problem POMOCY!!! 16.01.10, 17:01
      zupy sa wspaniale
    • mamagnoma Pytanie do Vandikia 26.01.10, 23:23
      A poza oligocenska, jaka zrodlana jest dobra?
      W te mrozy nie usmiecha mi sie pielgrzymka do wodopoju, ktorego i tak
      blisko nie mam.
      Pytam, bo sprobowalam i faktycznie na minerlanej z butelki byla lepsza
      niz na kranowie. Niestety wywar wyszedl metny :-( Moze dlatego, ze
      uzylam Cisowianki (minerlalna a nie zrodlana?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka