kokolores 09.03.04, 01:21 Prosze o potrawy (typowe)Na Wielkanoc - zarowno zimne jak i cieple.No i oczywiscie przepisy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pichciarz Re: Na Wielkanoc?? IP: *.proxy.aol.com 09.03.04, 02:08 Chyba coś tu znajdziesz: odr.zetobi.com.pl/rodzina/domp004.htm wielkanoc.opoka.org.pl/swiatecznystol/pascha.html www.plurix.com.pl/wielkanoc.ohp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Na Wielkanoc?? IP: *.proxy.aol.com 09.03.04, 02:12 www.plurix.com.pl/wielkanoc.php Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Na Wielkanoc?Zurek?Jaja w roznych postaciach? 19.03.04, 02:04 Jajka z kolorowym farszem sa pyszne polecam, ja nadal czekam na sprawdzony przepis na zurek wielkanocny.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Na Wielkanoc?? 09.03.04, 22:09 Dziekuje serdecznie za te adressy.Wolalabym jednak sprawdzone (100 razy) przepisy ,ktore z pewnoscia sie udaja i smakuja.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Na Wielkanoc?? IP: *.proxy.aol.com 09.03.04, 22:54 No niestety, z gotowaniem to nigdy żadnej absolutnej pewności nie ma: jednym się udaje, drugim nie, jednym smakuje, innym nie. Ale jeśli coś zrobisz to poinformuj nas byśmy to coś mogli zaliczyć do sprawdzonych. Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Na Wielkanoc?? 09.03.04, 23:58 masz racje,ale mialam nadzieje ,ze dostane np. rozne przepisy na jaka wielkanocne lub np. na zurek.Jak cos wyprobuje to dam znac.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Na Wielkanoc?? IP: *.proxy.aol.com 10.03.04, 00:35 oj, oj oj: ZUREK WIELKANOCNY wpisany w Googla i linków bez liku! Nawet po angielsku, taki on sławny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: Na Wielkanoc?? IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 09.03.04, 23:13 Ojej, to juz pytania o Wielkanoc? Mam jeszcze uczte sw. Patryka po drodze, po 17-tym zaczne sie organizowac "Wielkanocnie". Poczekaj troszke, niedlugo beda same swiateczne tematy, zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 do P. 10.03.04, 08:16 Drogi Panie, linki na Wielkanoc swietne, jak zwykle :)) juz mi w domu pachnie jajami i chrzanem:))zaczynam od jutra eksperymentowac. dzis caly dzien nie moglam otworzyc 'gazety', bo serwer byl 'busy' ??? przechytrzylam ich jednak, wlazlam po prostu na 'History', a tam wylapalam jedno z wejsc na 'gazete' i oto jestem Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Przynajmniej jakis zurek??? 10.03.04, 22:08 No co jest ????Ja tu rodzine na swieta zaprosilam i nie bedzie nic na stole??? Mam nadzieje,ze mnie nie zawiedziecie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Przynajmniej jakis zurek??? IP: *.proxy.aol.com 10.03.04, 23:48 A linki otworzyłaś? No bo wybierać i gotować to już musisz sama. Przepisów na żurek jest bez liku, sama się przekonaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys Re: Na Wielkanoc?? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.03.04, 16:25 No dla mnie koniecznie musi byc wiejska kielbasa i cwikla: buraki ugotowac,zetrzec na grubym tarle,dodac chrzan(moze byc ze sloika),sok cytrynowy ,sol i pieprz. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Na Wielkanoc?? 12.03.04, 22:17 na Wielkanoc? koniecznie po swieceniu w sobote fitek koniecznie babka wielkanocna sniadanie wielkanocne z cala swoja obfitoscia stolu i rodzina przy stole Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: jaja - malowanie 19.03.04, 04:21 skopiowane zywcem, czeka w kolejce na sprawdzenie:)) Wielkanocne kraszanki (pisanki) www.plurix.com.pl/wielkanoc.php Podobno, rzymianie mawiali, że jeżeli przestaną barwić jaja na czerwono, to świat zginie (pod nawałą barbarzyństwa). Dzisiaj, w dobie gotowego majonezu i gotowego chrzanu i gotowe... - no właśnie, kto dziś jeszcze krasi jaja w łupinach z cebuli na pomarańczowo-złoty kolor (a to jest doskonała okazja, żeby przeglądnąć całą cebulę w piwnicy, zbyt wyrośniętą ściąć do przepisów wielkanocnych, i przy okazji obrać z łusek. Można też barwić w obierkach z buraków na purpurowo (sporo tego powstanie przy okazji przepisów) lub szpinakuna bladozielono, liściach czerwonej kapusty, łupinach orzechów na matowożółty czy soku grapefruita na lilioworóżowo albo kawie na brązowo. Metoda jest zawsze taka sama - surowe, umyte (można w płynie do naczyń - odtłuszcza) jaja, o w miarę jednakowym kolorze skorupek, wkładamy do garnka z "naturalnym barwnikiem", dodajemy soli (żeby nie popękały) i octu (żeby barwnik "nadgryzł" skorupkę). Ja - dziurkuję końce jajek nakłuwaczem. Potem gotujemy ok. 8..10 minut (nie 20 - bo będzie ciemna obwódka wokół żółtka) i OSTROŻNIE (żeby nie zadrapać wybarwienia) wyjmujemy łyżką na papierowy ręcznik. Uzdolnieni artystycznie mogą zastosować któryś ze sposobów kraszenia skorupki - malowanie stearyną ze świeczki PRZED lub skrobanie żyletką / igłą PO malowaniu. Farbkami kupnymi barwi się jaja JUŻ UGOTOWANE (to jest napisane na torebce), najlepiej w szklanych słojach po miodzie (mają szerokie gardło). Do wyciągania ja mam kilka starych, cynowych łyżek (bo zabarwiają się od zanurzania). Jaja o różnych kolorach nie powinny się stykać po wyciągnięciu (bo przebarwią się). Po wyschnięciu nacieram skórką odciętą z boczku wędzonego (żadnym tam masłem ani oliwą). Nie jestem zwolennikiem "opakowywania" ich w samokurczliwe ubranka z plastyku we wrzątku, choć mogę to zrozumieć. Wkładania do koszyka ze święconym jajek z czekolady (w kolorowym staniolu) - nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Na Wielkanoc?? 19.03.04, 04:24 skopiowane zywcem, czeka na 'swoj czas' Wielkanocne kraszanki (pisanki) www.plurix.com.pl/wielkanoc.php Podobno, rzymianie mawiali, że jeżeli przestaną barwić jaja na czerwono, to świat zginie (pod nawałą barbarzyństwa). Dzisiaj, w dobie gotowego majonezu i gotowego chrzanu i gotowe... - no właśnie, kto dziś jeszcze krasi jaja w łupinach z cebuli na pomarańczowo-złoty kolor (a to jest doskonała okazja, żeby przeglądnąć całą cebulę w piwnicy, zbyt wyrośniętą ściąć do przepisów wielkanocnych, i przy okazji obrać z łusek. Można też barwić w obierkach z buraków na purpurowo (sporo tego powstanie przy okazji przepisów) lub szpinakuna bladozielono, liściach czerwonej kapusty, łupinach orzechów na matowożółty czy soku grapefruita na lilioworóżowo albo kawie na brązowo. Metoda jest zawsze taka sama - surowe, umyte (można w płynie do naczyń - odtłuszcza) jaja, o w miarę jednakowym kolorze skorupek, wkładamy do garnka z "naturalnym barwnikiem", dodajemy soli (żeby nie popękały) i octu (żeby barwnik "nadgryzł" skorupkę). Ja - dziurkuję końce jajek nakłuwaczem. Potem gotujemy ok. 8..10 minut (nie 20 - bo będzie ciemna obwódka wokół żółtka) i OSTROŻNIE (żeby nie zadrapać wybarwienia) wyjmujemy łyżką na papierowy ręcznik. Uzdolnieni artystycznie mogą zastosować któryś ze sposobów kraszenia skorupki - malowanie stearyną ze świeczki PRZED lub skrobanie żyletką / igłą PO malowaniu. Farbkami kupnymi barwi się jaja JUŻ UGOTOWANE (to jest napisane na torebce), najlepiej w szklanych słojach po miodzie (mają szerokie gardło). Do wyciągania ja mam kilka starych, cynowych łyżek (bo zabarwiają się od zanurzania). Jaja o różnych kolorach nie powinny się stykać po wyciągnięciu (bo przebarwią się). Po wyschnięciu nacieram skórką odciętą z boczku wędzonego (żadnym tam masłem ani oliwą). Nie jestem zwolennikiem "opakowywania" ich w samokurczliwe ubranka z plastyku we wrzątku, choć mogę to zrozumieć. Wkładania do koszyka ze święconym jajek z czekolady (w kolorowym staniolu) - nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Na Wielkanoc?? 19.03.04, 04:35 przepraszam, ze katuje Was tym samym tekstem, ale pastwie sie wprost nad komputerem/i na odwrot - on sie nade mna zneca/ - wypluwa mi wszystko, mowiac, ze nie ma polaczenia:((, a jak sie okazalo jest. juz mi pare listow wcielo:((, a ten akurat przeszedl i to dwa razy... chcialam cos napisac od siebie, o zurku, o bialej kielbasie, o serniku z brzoskwiniami, ktory zrobie na pewno, bo wysmienity i taki'inny', o jakichs mieskach, moze z owocami?, pasztecie /te ostatnie poszukiwania na forum i mnie zainspirowaly do eksperymentow:)/, obowiazkowo mazurki na tradycyjnym kruchym spodzie z zoltkami'na twardo', galaretka z nozek, rozmaite sosy do jaj i mies itd, ale musze juz leciec. pozdrawiam wielkanocnie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: Na Wielkanoc?? IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 20.03.04, 04:34 Mam dosc ciekawy przepis na pasztet ktory czasem robie. Mysle,ze na Wielkanoc bedzie pasowal - troche inny, bo z wolowiny, ale smaczny i elegancki. Pasztet Gerwazy- 50dkg miesa wolowego z udzca 20dkg sloniny 3 cebule 4 jajka 15dkg sliwek suszonych/kalifornijskich/ 5 dkg luskanych orzechow pistacjowych kieliszek winiaku 2 liscie laurowe pare ziaren ziela angielskiego sol, pieprz galka muszkatolowa olej do smazenia Rozgrzac olej w garnku, wlozyc pokrojone w kawalki mieso, podsmazyc na brazowo. Dodac pokrojona w kawalki slonine, cebule przekrojone na pol, liscie laurowe, ziele angielskie.Zalac 2 szklankami zimnej wody i gotowac do miekkosci. Suszone sliwki pokroic w paseczki i zalac winiakiem, odstawic na pol godziny. Uduszone mieso wraz ze slonine zemlec w maszynce do miesa. Dodac cale jajka, sos od miesa/wyrzuciwszy wczesniej liscie alurowe i ziele angielskie/, sol, pieprz, galke muszkatolowa. Zmiksowac na gladka mase. Dodac sliwki razem z winiakiem oraz pistacje i wymieszac wszystko razem. Piec ok 40 minut w nagrzanym wczesniej piekarniku do 180C, w brytfance ktora stoi w wiekszej brytfance wypelnionej goraca woda. Wystudzic. Sugeruja, zeby podawac z konfitura z borowek. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Na Wielkanoc?? 20.03.04, 05:51 juz lubie Gerwazego!!:)i go wkrotce zrobie, bo mam sliwki i pistacje w zapasach...winiak sie nie utrzymal, ale dokupie, bedzie wesolo:))dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś