Dodaj do ulubionych

kto je te rzeczy z blogów?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 12:04
Czytam, przeglądam, podziwiam, ślinka cieknie. Czasem się skuszę na
naleśniki z kremówką czy gofry z bitą śmietaną. Są pyszne, na
zdjęciach piękne, ale to wszystko to po prostu bomby kaloryczne. I
tak się zastanawiam - kto to wszystko je? Przecież przeciętny
człowiek nie piecze co kilka dni tortów, serników, babeczek,
bułeczek, bo by nie wyrobił wagowo. Może to do jakiś restauracji
idzie? Nie sądzę, by piec tort tylko po to, by zjeść pół kawałeczka,
obfotografować i wywalić.
Obserwuj wątek
    • gladys_g Re: kto je te rzeczy z blogów? 31.08.10, 12:09
      Jesli masz np meza i dwoch dorastajacych synow oraz buirwowy zwyczaj
      przynoszenia do pracy ciasta, to nie widze problemu.
      • 0yotte Re: kto je te rzeczy z blogów? 31.08.10, 12:25
        dokładnie!
        poza tym jak się lepiej przyjrzeć, to czesto widac, ze np. ciasta,
        czy tarty sa przez blogerki pieczone w małych foremkach, a nie
        wielkich blachach na cały piekarnik :)
    • dorota20w Re: kto je te rzeczy z blogów? 31.08.10, 13:45
      a poza tym czasami (co by prąd oszczędzać i ekologiczną być) jak już
      załączam piekarnik to za jednym zamachem pieke kurczaka na obiad,
      ciasto na deser i lazanię na kolację = 3 wpisy, które publikowane są
      przez 3 dni a rodzina dania pochłania przez jeden.
      • annajustyna Re: kto je te rzeczy z blogów? 31.08.10, 14:18
        Musi ciekawie pachniec taki miks...
      • krzysztofsf Re: kto je te rzeczy z blogów? 31.08.10, 14:19
        Rownoczesnie?????????
        • Gość: marciasek Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.ghnet.pl 31.08.10, 14:37
          No jeszcze kurczak z lasagne ujdzie, ale ciasto do kompletu? O_O
          • Gość: agniesia Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.adsl.alicedsl.de 01.09.10, 07:59
            jakby upiec najpierw ciasto to chyba pieczonemu pozniej kurczakowi zapach nie
            zaszkodzi :)
            • marciasek Re: kto je te rzeczy z blogów? 02.09.10, 02:38
              nie no, pewnie - ale z tresci posta wydedukowalismy że istnieje możliwość że autorka piecze to wszystko jednocześnie...
    • dorota20w Re: kto je te rzeczy z blogów? 31.08.10, 22:45
      pysznie smakuje :)
      moje podniebienie zadowolone, domowników też :)
    • lashqueen Re: kto je te rzeczy z blogów? 01.09.10, 08:53
      Nie należy się niczym sugerować. Czasami coś, co pojawia się na blogu dziś, mogło zostać przyrządzone i obfotografowane kilka dni wcześniej ;)
    • marghe_72 Re: kto je te rzeczy z blogów? 02.09.10, 00:35
      to co pojawia się na moim blogu ląduje w naszych (trzech)
      żołądkach :)
      Ciastami dzielę się np z teściami. Mąz czasami zabiera do pracy a
      córka do szkoły.
    • n_ina Re: kto je te rzeczy z blogów? 02.09.10, 00:55
      no tak, są blogi "słodkie", gdzie wypieki są non-stop

      u mnie rzadko bywają, bo rzadko piekę, nigdy sama nie zjadam tego,
      co zrobię, zazwyczaj kawałeczek tylko, ale ja o linię muszę dbać
      ;)

      ja się nie zastanawiam gdzie na przykład dorotus z moich wypieków
      utylizuje swoje ciasta, bo mnie - jako jej czytelniczce - pasuje
      bardzo częstotliwość wpisów :) choćby oddawała ciasta do kawiarni
      - oj, szczęściarze, którzy mogliby to jeść...
    • krysia2000 "kto je?" 02.09.10, 07:44
      Tak niedługo będzie wyglądać pytanie. Albo "kto je własne?"

      Kulinarne blogi to chyba najklarowniejszy przejaw żywnościowego nierządu. Ich
      istota zasadza się nie na głodzie, a na chęci zaimponowania innym swoimi
      umiejętnościami. Techniczne środki w postaci taniego, szybkiego internetu i
      równie taniej, cyfrowej fotografii tylko to umożliwiają, choć zjawiska nie generują.

      Zjawisko generuje... powszechna nieumiejętność. Nieumiejętność, lub może
      bardziej pozytywnie, zanikająca umiejętność przygotowywania potraw. To jest
      właśnie paliwo dla rzesz twórców pamiętników ze zdjęciami "cudów", które się w
      kuchni wyprawia - te tłumy wychudłych obserwatorek, niedożywionych duszyczek
      artystycznych, posiadaczek za małych garnków w za ciasnych kuchenkach i
      zabieganych mrówek-robotnic, które wlepiają ślepia w ekran, jak dzieci uliczne w
      szybę cukierni; i wszystko dla nich to miraculum jakowe.

      Łe jeny, jakie to piękne! I ileż tego wszystkiego! A to się je?

      I obwołał lud dwuleworęczny boginią... Najdżelę.
      • Gość: zagga Re: "kto je?" IP: 212.160.148.* 02.09.10, 14:32
        sie tez czasem zastanawiam kto zjada to co codziennie produkuje dorotus?
        hmmm
        dla mnie ten blog to sciema
        • najma78 Re: "kto je?" 02.09.10, 19:57
          Gość portalu: zagga napisał(a):

          > sie tez czasem zastanawiam kto zjada to co codziennie produkuje dorotus?
          > hmmm
          > dla mnie ten blog to sciema


          Nie koniecznie, ja co prawda nie prowadze bloga, ale duzo gotuje i pieke, akurat
          przepisy z bloga dorotus bardzo sobie cenie i jesli ma sie troche doswiadczenia
          mozna z powodzeniem wykorzystac. Moja znajoma piecze na zamowienia, zeby nabyc
          praktyki oprocz kursow np. ozdabiania, bardzo duzo piecze dla rodziny, przeciez
          formy sa w roznych rozmiarach. Dorotus wydala tez ksiazke z przepisami, dla niej
          to nie tylko przyjemnosc czy hobby, ale i praca. Dopracowanie przepisow wymaga
          czasu i doswiadczenia, czesto mozna cos udoskonalic lub stworzyc rozne wariacje
          na podlozu podstawowych przepisow.
        • mania_28 Re: "kto je?" 02.09.10, 20:40
          Nie zgadzam się z tobą - ja tez mam rodzinę 4 os. i jak upiekę ciasto ucierane z owocami w takiej blaszce, to zjedzone zostanie w jeden dzień.
          A mój facet to ciastowy niejadek. Ale np. karpatkę z blachy od piekarnika kuchennego potrafi w 90% wciągnąć sam :) - znam też facetów, którzy potrafią zjeść sami niemal całą blachę ciasta i wcale nie są otyli.
          tort piekłam może ze dwa razy, bo fanów tego typu ciast nie mam, więc dwa razy w małej formie. Dorotus zaznacza b. często, że robi cos z 3/4 przepisu.
          Takie brownie np. piecze się w małej, kwadratowej blaszce, samo ciasto jest niziutkie, więc dla ciastojadów może być i tak za mało.
          Moja teściowa np. z upodobaniem piecze duże torty (orzechowy biszkopt + krem kakaowy) i połowę zawsze zamraża.
          Mam koleżankę, która ma 2 dorosłych synów i jednego młodszego - jak gotuje zupę to od razu n 2 dni i zawsze w 8 litrowym garze.
          • n_ina Re: "kto je?" 02.09.10, 23:51
            hehe "w przeciwieństwie do kilku "uduchowionych" blogerek kuchennych" - fajnie to ujęłaś, ja też wolę
            konkrety, a nie opisy pogody za oknem ;)

            cieszmy się, że mamy dorotus i inne bloggerki, bo gdyby nie one, nasza [a na pewno moja] znajomość ciast
            byłaby dużo węższa

            zgodzę się, że dorotus jest autentyczna. I fajna. Pomimo tak popularnego bloga, znalazła czas by
            odpowiedź mi mailem na jedno pytanie. Ujęła mnie tym, bardzo. Ja za to, że tak wspaniale piecze, cierpliwie
            tłumaczy, odpowiada na pytania i wyszukuje fajne przepisy, kupiłam jej książkę i teraz dumnie leży na
            półce.
      • misself Re: "kto je?" 12.09.10, 18:06
        Piękny post! Bardzo trafne spostrzeżenia.
        Choć wiele jeszcze czasu upłynie, zanim tę powszechną nieumiejętność zrozumiem, tak jak nie pojmuję powszechnej niechęci do mycia rąk w toalecie.
    • Gość: Anka Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 01:17
      Nie chciałam, by doszło do oceniania Autorki mojego ulubionego bloga;( Ale dałam ciała, przyznaję,
      bo powołałam się na jeden z ostatnich wpisów - ale to dlatego, że się od tych ch*olernych gofrów
      po prostu uzależniłam;) Przepraszam, Dorotus! Wybacz mi i pozwól nadal zerkać przez szybkę na te
      piękne serniki i inne cudeńka, których nie mogę piec, bo ja mam zrzuać, a nie przybierać;)

      Bardziej tak naprawdę chodziło mi o inną Panią, która była perzentowana na łamach poczytnego,
      bajkowego pisma - Pani wygląda pięknie i jest szczuplutka, a w nocy zamiast spać piecze torty z
      tuzina jajek. Ja tortów nie piekę nocami, ani nawet za dnia, a do figury Liski mi daleko:( No qrczę,
      nie mogę uwierzyć, że to jest zjadane - Asia z Kwestii smaku ma tak małe dzieci, że trudno je liczyć
      za osobniki biorące udział w tych rozpasanych ucztach;), a sama też chudzinka.
      Hm, może powinnam zająć się gotowaniem zamiast jedzenia??? :)
    • rudyocicat ja jem:) 03.09.10, 13:34
      i mąż też je:) nie wszystko.... ale np pieczemy chleb dzięki przepisowi Liski,
      robimy własną pizze.... są dla mnie inspiracją, niektóre oglądam bo lubię ładne
      zdjęcia, podziwiam każdego kto ma chęci dzielić się swoimi spostrzeżeniami i do
      tego jeszcze robi ładne zdjęcia...

      niektóre blogi to dzieła sztuki, inne to warsztat z żarciem...
    • Gość: pasqda Re: "kto je?" IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 18:57
      A różnicę między codziennym publikowaniem postów, a codziennym pieczeniem widzisz?

      Co do dorotus, to kiepsko by ta jej cukiernia prosperowała gdyby zasilała ją tym co na blogu - raz
      na trzy dni ciasto w małej foremce, nadgryzione dwa gofry pozostałe ze śniadania, kubek kisielu...


      A tak na marginesie - to świetną reklamę jej robisz, kto jeszcze jej nie znał na pewno zajrzy na jej
      bloga. Wiadomo, że negatywna reklama jest skuteczniejsza niż wszelkie peany, z góry podejrzane.
      Jesteś z jej wydawnictwa?

    • citrouille Re: kto je te rzeczy z blogów? 07.09.10, 22:14
      Ja jem, lubie sobie blogi poogladac i czasami cos tam upichce, jak mi wpadnie w oko.

      A tak a propo, nie macie wrazenia, ze coraz wiecej sie trafia grafomanstwa i jakas moda konkursow pseudo literackich zapanowala ? I to sie robi srednio strawne...
    • blue.berry Re: kto je te rzeczy z blogów? 08.09.10, 16:52
      nie widzę kompletnie problemu ze zbytem często pieczonych ciast.
      wystarczy je ze sobą zabrać do pracy albo dać mężowi do pracy albo dzieciom do szkoły.
      każda, nawet największa ilość w takich środowiskach się zutylizuje.
      nikt z was nigdy nie zabierał niczego do firmy? wystarczy pokroić, postawić na recepcji / pomieszczeniu kuchennym / pokoju z karteczką "częstujcie się". po 15 minutach nie ma ani śladu.
    • Gość: Lalka Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.acn.waw.pl 12.09.10, 16:48
      Ukrainka, która piecze/gotuje rzeczy pokazywane na blogu, zabiera to, co niedojedzone. Wynajmuje mieszkanie z koleżankami, więc te ciasta się przydają:-)
      • Gość: Lalka Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.acn.waw.pl 14.09.10, 16:11
        Mowa oczywiśie o jednej z przylansowanych blogerek (nie Dorotus). Jest to tajemnicą poliszynela.
        • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 14.09.10, 16:37
          Nie rozumiem. Komus potrawy na blogu robi ktos inny?
          • Gość: Ania Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 19:12
            tia, spiskowa teoria dziejów, podobna do tej, że samolot prezydencki strącili kosmici
            • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 14.09.10, 19:17
              Zadnych dziejow :) - raczej netowej popularnosci. Proznosc dytkuje rozne wybory. Mielismy tu wszak na forum specjaliste od jedzenia, ktory jako swoje podal mrozonkowe sakiewki pierogowe z tesco ;)
              • Gość: Ania Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 23:30
                pojedyncze przypadki zapewne się zdarzają, jak w życiu realnym. Mnie przeraża kilka rzeczy - jad i rzucanie oskarżeń pod adresem innych. Gdyby nie anonimowość internetu, byłoby trudniej... Przeraża mnie też zazdrość, a raczej zawiść. Bo zazdrość jest dobra,może powodować, że będziemy starali się być lepszymi w tym co robimy - na przykład w gotowaniu, a tu jest klasyczna zawiść- chcę by sąsiadowi działo się gorzej niż mi, dlaczego to nie ja jestem w Twoim Stylu czy innej prasie, dlaczego nie mam kampanii billboardowej, dlaczego nie jestem tak popularna. W głowie mi się nie mieści, że można tak postępować i chcieć szargać czyjąś dobrą opinią tak po prostu. Popraw mnie jeśli pomyliłam się odnośnie blogerki, co do której rzucono oskarżenie.

                APELUJĘ: zostawcie w spokoju ludzi, którzy mają pasję, którzy są dobrzy w tym, co robią. Rozwijajcie swoje hobby, jest do czego równać, a poprzeczkę warto mieć zawieszoną wysoko :)
                • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 14.09.10, 23:47
                  Nie mam pojecia, czy chodzi o ten blog, zdaje sei popularnych to jest sporo.
                  Ale tez i wkurza mnie ten nakaz, zeby cudzej pracy nie krytykowac. Jak sie komus nie podoba, to chyba moze o tym napisac, skoro juz mowa na temat konkretnego bloga.
                  • Gość: Ania Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 00:17
                    oczywiście, że coś może się nie podobać, przecież to jest święte prawo

                    tylko, że ma się wybór - nie trzeba danego bloga czytać, blog jest prywatną sprawą danego bloggera
                    • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 01:04
                      > tylko, że ma się wybór - nie trzeba danego bloga czytać, blog jest prywatną spr
                      > awą danego bloggera

                      Alez skąd.
                      Bylby, gdyby jak np blog Lashqueen byl dostepny dla wybranych ogladaczy. Jesli nie ma bramki na wejsciu, prywatna sprawa być przestaje. Publiczna publikacja oznacza zgode na wyrazanie opinii nt jakosci dziela, przychylnych lub krytycznych.
                      • Gość: Ania Re: kto je te rzeczy z blogów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 08:53
                        tylko, że trzeba odróżnić krytykę od obrzucania kogoś błotem
                        • blue.berry Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 10:55

                          > tylko, że trzeba odróżnić krytykę od obrzucania kogoś błotem

                          dokładnie!

                          dlaczego Lalka nie napisze:
                          "wiem z takiego i innego źródła ze blogerka X tak naprawdę sama nie gotuje tylko robi to za nią opłacona Ukrainka a ona tylko potem wrzuca zdjęcia na bloga i pisze ze sama ugotowała.

                          nie. tutaj trzeba pisać o przylansowanej blogerce i tajemnicach poliszynela. a to nie jest krytyka tylko właśnie obrzucanie błotem.
                          niestety przy jakiejkolwiek dyskusji o polskich kulinarnych blogach pojawia się cała masa osób które tak naprawdę nie mają nic sensownego do napisania ale za to jad litrami ścieka im z kącików ust.

                          • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 12:49
                            Wee no bez przesady. Gdyby bylo wiadomo, o kim mowa, to by bylo jadowite, a skoro nie wiadomo, to nie jest. No ludzie.
                            • rudyocicat Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 13:04
                              to ja chyba jestem z innej bajki... bo dla mnie jad jest jadem, bez względu na to czy napisane kogo dotyczy...

                            • rudyocicat Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 13:13
                              dodam, że mimo iż nie padło o kogo chodzi a wszyscy wiedzą albo większość wie, to chyba jednak nie jest to anonimowe obrzucanie błotem...

                              od siebie dodam, że żeby krytykować trzeba się coś na tym znać, i wiedzieć ile pracy kosztuje założenie bloga, mam na myśli bloga z dobrymi zdjęciami i ciekawymi przepisami... bo wiadomo blog blogowi nie równy... może zamiast pastwić się blogami z ładnymi zdjęciami i ciekawymi przepisami, które mają rzesze fanów, sami popracujecie nad tym, żeby zdobyć czyjeś zaufanie i zachwyt....
                              • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 13:45
                                Ja nie mam pojecia nadal, wiec z ta tajmnica poliszynela to jakas sciema chyba.
                                Noi nie wiem dokladnie o co chodzi z tymi radami, zeby 'sie nie pastwic'. Jak mi sie cos nie podoba, to krytykuje, ale nie kazda krytyka to pastwienie sie. Stanowczo i od lat domagam sie na tym forum prawa do wyrazenia wlasnego zdania, nawet jesli odbiega ono od 'o jakie sliczne, musi byc pyszne' ew. 'masz slicznego blogusia, gratulacje'.
                                • rudyocicat Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 16:06
                                  bene a ja nie wiem o co chodzi z prawem do wyrażania własnego zdania, ktoś tego na forum nie robi? ktoś komuś każe pisać z przyłożonym pistoletem do skroni? jakoś nie zrozumiałam... i jest coś pomiędzy kącikiem wzajemnej adoracji a pastwieniem się nad autorem...

                                  i co do wyrażania własnego zdania, jest taka delikatna granica pomiędzy wyrażaniem własnego zdania, krytyką a obrzucaniem błotem... nie nazwałabym obrażanie kogoś kto ma blog z kilkutysięcznymi wejściami krytyką...
                                  krytyka blogu bo o takiej mowa powinna obejmować ten blog, a nie autorkę, jej rodzinę, koneksje i co tam komu do głowy wpadnie....

                                  żeby chociaż krytykować jakość zdjęć czy wpisów... ale tutaj jest krytykowana osoba za to, że ma chęci wyjść ponad przeciętność... doszukiwanie się, co ona robi z tymi ciastami...
                                  • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 15.09.10, 16:42
                                    > bene a ja nie wiem o co chodzi z prawem do wyrażania własnego zdania, ktoś tego
                                    > na forum nie robi? ktoś komuś każe pisać z przyłożonym pistoletem do skroni?

                                    Uwazasz, ze przymus musi sie tylko tak objawiac?
                                    Na forum sposoby nacisku sa subtelniejsze, co nie oznacza, ze nie istnieja. Wisza te watki w archiwum, mozna sprawdzic.

                                    j
                                    > akoś nie zrozumiałam... i jest coś pomiędzy kącikiem wzajemnej adoracji a pastw
                                    > ieniem się nad autorem...

                                    I wlasnie o tym piszę.

                                    > i co do wyrażania własnego zdania, jest taka delikatna granica pomiędzy wyrażan
                                    > iem własnego zdania, krytyką a obrzucaniem błotem...

                                    Granica wcale nie jest delikatna, ale bardzo wyrazna.

                                    nie nazwałabym obrażanie k
                                    > ogoś kto ma blog z kilkutysięcznymi wejściami krytyką...

                                    To akurat jest argument jak kulą w plot, cos w rodzaju Slowacki wielkim poetą był.
    • misself Re: kto je te rzeczy z blogów? 12.09.10, 18:12
      Przeciętny człowiek ma najczęściej rodzinę, pracę i znajomych. Lekko licząc, kilkadziesiąt gąb, które na pewno chętnie zutylizują nadprogramowe torty, serniki i babeczki.

      Przeciętny człowiek z rodziną daleko, bez pracy i z małą ilością znajomych (=> ja) piecze raz na 3-4 dni i przez ten czas zjada to, co napiekł.

      Ergo: żeby być blogerem cukierniczym, muszę znaleźć pracę, w której ludzie będą zjadać to, co upiekę, i/lub powiększyć sobie rodzinę ;-)
    • bene_gesserit Re: kto je te rzeczy z blogów? 13.09.10, 13:45
      Kosz jest widoczny niestety tylko wtedy, kiedy czyta sie jeden post, a nie rozwinieta liste. A takich spamerow najlepiej zglosic do forum@gazeta.pl z prosba o interwencję.
      • mhr-cs Re: kto je te rzeczy z blogów? 13.09.10, 13:50
        bene_gesserit napisała:

        > Kosz jest widoczny niestety tylko wtedy, kiedy czyta sie jeden post, a nie rozw
        > inieta liste.

        ja widze zawsze
        ten czerwony koszyk,
        • easz Re: kto je te rzeczy z blogów? 14.09.10, 20:23
          mhr-cs napisała:

          > bene_gesserit napisała:
          >
          > > Kosz jest widoczny niestety tylko wtedy, kiedy czyta sie jeden post, a nie rozwinieta liste.
          >
          > ja widze zawsze
          > ten czerwony koszyk,

          Ja też.
    • maddalena81 Re: kto je te rzeczy z blogów? 14.09.10, 08:49
      Anka ja zaczelam pisac bloga nie dawno, nie gotuje zeby wrzucic cos na bloga, ale wrzucam przepisy na to co ugotuje i sfotografuje :) a gotuje tyle, zeby zjesc.
      Jesli zdarza sie, ze mamy gosci i zrobie antipasto, piersze, drugie i deser to i 4 przepisy mozna wyczarowac jesli akuat byly to jakies potrawy, ktorych nie bylo jeszcze na blogu.

      cucinissima.wordpress.com/
    • rudyocicat ja jem:) 15.09.10, 08:30
      widocznie jeśli ktoś robi tyle ciasta to je potem zjada, zresztą nie wiem o jaki blog chodzi, który tak często wrzuca te przemysłowe ilości, że nie można wyrobić z jedzeniem i trzeba to wywalać...

      i teraz napiszę coś szokującego dla osób, które potrafią tylko krytykować...

      są osoby, którym prowadzenie bloga sprawia przyjemność, są osoby którym pieczenie lub gotowanie sprawia przyjemność.... i co najgorsze są osoby, które mają talent lub znają kogoś kto ma talent i dryg do zdjęć i się tym dzielą.... i potem na blogu można znaleźć przepisy i piękne zdjęcia...

      i zdradzę wam tajemnicę, że ktoś kto piecze ciasta nie musi się zaraz nimi opychać, żeby utrzymać wagę ponad 100kg... niektórzy robią ciasta, aby dzielić się z innymi, aby odwiedzić znajomych z kawałkiem ciast, lub żeby wziąć do pracy... niektóre czynności robi się dla nich samych a nie tylko żeby naładować brzuch... ale nie wiecie o tym, bo nigdy dla nikogo nic nie zrobiliście, lub nikt was nie lubi i dlatego nikt z wami się nie dzieli... proponuję założyć nowy wątek, wątek nienawiści w stosunku do osób wystających ponad przeciętność, którą tworzycie....
      • blue.berry :)) 15.09.10, 10:56
        tak, tutaj najwyraźniej paru osobom kompletnie nie jest w stanie przyjść do głowy że jedzeniem można się dzielić. a gotować i piec dla samej frajdy tych czynności. trochę to smutne w sumie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka