Mleko prosto od krowy

01.04.04, 14:09
mam możliwośc kupowania mleka prosto od krowy - mieszkam na wsi, więc o to
nie trudno.
czy orientujecie się jak dlugo takie mleko może stać w lodówce nie kisnąc?
noi czy przy użyciu blendera bądź miksera latwo uzyskac masło? wydaje mi się,
że po prostu wystarczy długo ubijać, ale wolę spytać o poradę :)
    • jottka Re: Mleko prosto od krowy 01.04.04, 14:20
      ta wieś to poznań? :)


      a co do reszty, to chyba zalezy i od tego, w jakich warunkach chowana jest owa
      krówka (siermiężna obórka + wiadro czy np. nowoczesna machineria do udoju i
      dalszego przechowywania mleka); w każdym razie o papiery od weterynarza bym sie
      pytała

      a masło do śniadania mama koleżanki robiła, potrząsając słoikiem ze śmietaną
      zebraną z mleka - na jakie pare minut przed śniadaniem, acz nie wykluczam, że
      są i bardziej zmodernizowane sposoby :)
    • default Re: Mleko prosto od krowy 01.04.04, 14:24
      Ja kiedyś uzyskłama masło rytmicznie potrząsając słoikiem wypełnionym tłustym
      mlekiem :)) Potrząsanie jednak trochę trwało, ok. godziny, mikserem pewnie
      szybciej , ale trzeba zastosować odpowiednią końcówkę, żeby to było faktycznie
      ubijanie, a nie roztrzepywanie. Starożytna maselnica miała formę wąskiego
      ceberka w którym rytmicznie ubijało się drewnianym kołkiem.
      A mleko skiśnie najdalej na 3 dzień chyba?
    • brunosch Re: Mleko prosto od krowy 01.04.04, 14:26
      1. Mleko w lodówce postoi najwyżej 2 dni.
      2. Z mleka nie zrobisz masła. Musisz najpierw postawić je na kwaśne, zebrać
      śmietanę, potem dopiero ubijać z niej masło. Obawiam się, że gra niewarta
      świeczki - potrzeba chyba wanny mleka, na zrobienie kostki masła.No jeśli nie
      wanny, to może 3 wiader ;)
      3. Zrobienie masła ponoć zależy od temperatury śmietany - z zimnej deser, a z
      ciepłej - masło
      4. Ale prawdziwego białego sera to ci zawiszczę... ;)
      • marghot Re: Mleko prosto od krowy 01.04.04, 14:38
        wieś pod poznaniem, tam mieszkam
        a pracuje w stolicy wielkopolski

        tak, z tym weterynarzem hmmm
        bede musiała sobie chyba te krówke obejrzeć ;))
        dzięki
        • jottka maaaaa 01.04.04, 14:45
          rghot, nie mieszkasz przypadkiem w kórniku albo bninie??? no ja wiem, że to nie
          wioski, ale może ty tak pieszczotliwie :)
          • marghot Re: maaaaa 01.04.04, 14:47
            ciepło, ciepło
            mieszkam w kamionkach
            znasz te rejony?
            czyżbyśmy sąsiadkami były Jotttko?
            • jottka Re: maaaaa 01.04.04, 14:52
              nieno, ja z krakowa pisze

              ale swego czasu sporo bywałam w kórniku, więc nagle zapałałam nadzieją, że może
              znasz tam pare osób, konkretnie chodzi mi o pracowników zamku :) jak znasz, daj
              znać, to sie przełącze na priva
              • marghot Re: maaaaa 01.04.04, 14:56
                a ja mam męża z krakowa ;)))

                znalam, ale bardzo dawno temu, wiem ze ten pan juz tam nie pracuje
                obecnie - nikogo
                jedynie w zakladzie pan
              • brunosch Re: maaaaa 01.04.04, 14:59
                Duch Giertychów ciągle unosi się nad Kórnikiem.
                • jottka Re: maaaaa 01.04.04, 15:02
                  itam, pamiętam, że pracownicy bibl szczycili sie faktem, ze pracują u nich
                  przedstawiciele wszystkich opcji oraz frakcji politycznych, całe 8 osób :)

                  a poza tym tenskniem za pewną kobietą
                • marghot Re: maaaaa 01.04.04, 15:05
                  nawet nie pytaj, kuzynka onego mieszka niedaleko mnie
                  brrrr
                  • brunosch Re: maaaaa 01.04.04, 15:06
                    marghot napisała:

                    > nawet nie pytaj, kuzynka onego mieszka niedaleko mnie
                    > brrrr

                    - promieniuje giertyszyzmem?
                    • marghot Re: maaaaa 01.04.04, 15:09
                      jak jasna ch****a, ale ja się nie daję :)
        • Gość: Pichciarz Re: Mleko prosto od krowy IP: *.proxy.aol.com 01.04.04, 15:12
          Weterynarz i zaświadczenie koniecznie bo krowy miewają gruźlicę. Jako dziecko
          nieświadomie piłem takie mleko i jak się okazało zostałem na nią wystawiony.
          Skończyło się dobrze, ale mogło być bardzo źle. Dlatego mleko w sklepach jest z
          zasady pasteryzowane.
      • xkropka Re: Mleko prosto od krowy 01.04.04, 15:18
        > 2. Z mleka nie zrobisz masła. Musisz najpierw postawić je na kwaśne, zebrać
        > śmietanę, potem dopiero ubijać z niej masło. Obawiam się, że gra niewarta
        > świeczki - potrzeba chyba wanny mleka, na zrobienie kostki masła. No jeśli
        > nie wanny, to może 3 wiader ;)

        No troszkę, Brunoszu, przesadziłeś - żeby zebrać śmietanę mleko nie musi być
        kwaśne - wystarczy, że postoi jedną noc w lodówce. Najlepiej mi się śmietanę
        zbierało ze słoja z dużą pokrywką łyżką do sosów - widać, dokąd śmietanowa
        warstwa sięga, a łyżka na pionowym drążku była wygodniejsza od normalnej.
        O produkcji masła nie będę się wymądrzać, bo sama nigdy nie robiłam (nie licząc
        tego, co mi dwa razy wyszło zamiast bitej śmietany, ale raczej do późniejszego
        użytku się nie nadawało).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja