Gość: miska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 12:41 jak czytam z jaka pasja piszecie o jedzeniu i gotowaniu, to zastanawiam sie , czy miescicie sie w dzwiach.....? ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghot Re: jestescie grubi? 20.04.04, 12:46 wszyscy sie miescimy :)) po prostu nie stresujemy sie jedzeniem, jemy, to co nam smakuje, ale sie nie obzeramy. holdujemy kuchni domowej, bez zbednych konserwantow. i tyle tego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miska Re: jestescie grubi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 12:48 pozdrowienia z konina :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: jestescie grubi? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.04, 12:50 Jedzenie to taka przyjemność. Rozsądek mile widziany. M. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: jestescie grubi? 20.04.04, 13:06 przeczytaj kilka wątków. To nie Klub Obżartuchów, więc Twoja troska o nas jest chybiona. A że wolimy potrawy tradycyjne, z dobrych produktów, a nie śmieciożarcie z proszków - to znaczy że lubimy zjeść smacznie, a nie tylko zeżreć paszę. Zresztą sztuka kulinarna w niczym nie ustępuje innym dziedzinom sztuki. Też trzeba miec talent i radość z tworzenia, dlatego dobrze się tu rozumiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Niby czemu? :o)) 20.04.04, 13:11 Od pisania się nie tyje. Swoją drogą, cóż za wdzięk, gracja i dyskrecja jest w tym lapidarnym pytaniu! PS. Miską czego jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniel Re: Niby czemu? :o)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 13:47 moje BMI jest jak u modelki, a uwielbiam gotować i dobrze (czyt: z glowa) jeść, więc nie musisz sie o mnie martwic :) Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: Niby czemu? :o)) 20.04.04, 14:01 Gość portalu: aniel napisał(a): > moje BMI jest jak u modelki, a uwielbiam gotować i dobrze (czyt: z glowa) jeść, > > więc nie musisz sie o mnie martwic :) Ja się o Ciebie nie martwię. Niby czemu miałbym sie martwić? Skąd taki wniosek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Re: jestescie grubi? IP: *.zefa.pl 20.04.04, 13:46 Hi hi... coż za subtelność ;o)) Nie, nie jesteśmy. Tu pisze sie o przygotowaniu finezyjnych potraw, aby sie nimi delektować, a nie o obżeraniu się czymkolwiek. Nie ma tu przepisów w stylu dużo, tłusto i treściwie. Raczej opisywane są perełki kulinarne. Je sie po to żeby żyć, a nie żyje żeby jeść. Na tym forum przeważa jednak hedonizm i dobry smak, ale prosze nie mylić tego z obżarstwem..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: jestescie grubi? IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 20.04.04, 13:50 ona jest miską dzwi:)))) myśle, ze wszyscy spokojnie mieśćimy sie w drzwiach:)) pozdrowienia dla wszystkich D. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Aaaa... 20.04.04, 14:06 ...może jest miską sałaty? ****** Swoją drogą - łazi za mną sałata z ogromnie czosnkowym winegrettem. Jeśli jutro padnie monitor, to znak, że zabiłem go oddechem. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: Aaaa... 20.04.04, 14:21 brunosch napisał: > Swoją drogą - łazi za mną sałata z ogromnie czosnkowym winegrettem. Jeśli jutro padnie monitor, to znak, że zabiłem go oddechem. O to to, Szzanowny. Sałata z czosnkowym winegretem! Ja poczekam jednak do soboty i nie o monitor mi tu idzie, najwyżej zrobiłby się wklęsły, ale... W zimie (którejś soboty - wieczorem) zrobiłem do pstrąga pietruchę (nać) z czosnkiem, solą, pieprzem w oliwie... Następnego dnia rano poszedłem do sklepu... Stanąłem w kolejce (5 osób), gdy nagle, facetowi przede mną stanął kołnierz. Nie minęła chwila, a pierwszej pani w kolejce fryzura się rozjechała i omal nie sfilcowała!!! Taką miałem moc! Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch :D 20.04.04, 14:26 baky napisał: pierwszej pani w kolejce fryzura się rozjechała > i omal nie sfilcowała!!! Taką miałem moc! :"D))) Może to metoda na robienie dredów? Ludziska tak się męczą żeby zrobić sobie mopa, a tu przyjemne (pstrążek, sałatka) z pożytecznym (jakby nie spojrzeć dział usług płatnych) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: :D 20.04.04, 14:35 brunosch napisał: > :"D))) Może to metoda na robienie dredów? Ludziska tak się męczą żeby zrobić > sobie mopa, a tu przyjemne (pstrążek, sałatka) z pożytecznym (jakby nie > spojrzeć dział usług płatnych) :))) O, to to. Pan Szanowny, to ma głowę! Interesik unijny? Na ulicach Paryża, Madrytu... Ups, Madrytu nie. Zapuszkowaliby... PS. A'propos winniczków, nie jestem pewien, sprawdzę, ale coś mi się obiło, że są (lub może jakaś ich odmiana) pod ochroną? Wcale bym się nie zdziwił mimo, iż jeszcze niedawno byliśmy największym ich eksportetem na zachód. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: :D 20.04.04, 14:39 baky napisał: > PS. A'propos winniczków, nie jestem pewien, sprawdzę, ale coś mi się obiło, że są (lub może jakaś ich odmiana) pod ochroną? Wcale bym się nie zdziwił mimo, >iż jeszcze niedawno byliśmy największym ich eksportetem na zachód. Może jakaś rzadka odmiana, ale kilka dni temu przeczytałem, że zaczęły się winniczkowe żniwa i wielkopolanie uganiają się do zadyszki za ślimarami. A ślimaki tylko myk! myk! myk! I w krzaki! Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: :D 20.04.04, 14:53 brunosch napisał: > Może jakaś rzadka odmiana, ale kilka dni temu przeczytałem, że zaczęły się > winniczkowe żniwa i wielkopolanie uganiają się do zadyszki za ślimarami. Czyli chyba się mylę. Winniczki można tak: najpierw trzeba je na dobę, dwie (jak raki) w mleku zostawić. Nastepnie na maśle z cebulką i kurkami na pateli podsmażyć, przyprawić oczywiście i śmietaną na koniec podlać. Winem białym wytrawnym podlać należy ciut wcześniej. > A ślimaki tylko myk! myk! myk! I w krzaki! Ba! Bez kondycji, sprytu i drygu, zamiast ślimaków możesz se Pan tylko motyle łapać na łące! Winniczek zwierz nocny i przeciwnik niełatwy! Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: :D 20.04.04, 15:01 Zapomniałem o marynowanych, jak grzyby, są doskonałe! PS. Już dawno miałem zapytać: Jako "straszliwy piwosz", jakie Szanowny Pan pyfko preferujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: :D 20.04.04, 15:04 baky napisał: > PS. Już dawno miałem zapytać: Jako "straszliwy piwosz", jakie Szanowny Pan > pyfko preferujesz? takie, po których wielkie ssaki rzewne melodyjki nucą... Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: :D 20.04.04, 15:09 brunosch napisał: > takie, po których wielkie ssaki rzewne melodyjki nucą... Mam podobnie. Mnie po pięciu "Portjerach łódzkich" przychodzi to bez trudu, choć nie nucę nawet przy goleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch baky! odpowiedz 21.04.04, 10:50 baky napisał: > Mam podobnie. Mnie po pięciu "Portjerach łódzkich" przychodzi to bez trudu, > choć nie nucę nawet przy goleniu. Baky, czy to prawda, że po wyzwoleniu Łodzi w browarnej kadzi utopił się przez nieuwagę dzielny krasnoarmiejec a znaleźli go ze dwadzieścia lat później w czasie remontu - to znaczy została po nim jedynie pepesza, hełm i guziki od szynela. :))) Podobno przez cały powojenny okres piwo łódzkie słynęło swym smakiem i aromatem Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: baky! odpowiedz 21.04.04, 11:50 brunosch napisał: > Baky, czy to prawda, że po wyzwoleniu Łodzi w browarnej kadzi utopił się przez > nieuwagę dzielny krasnoarmiejec a znaleźli go ze dwadzieścia lat później w > czasie remontu - to znaczy została po nim jedynie pepesza, hełm i guziki od > szynela. :))) > Podobno przez cały powojenny okres piwo łódzkie słynęło swym smakiem i aromatem > Tak, to prawda. Do 95 roku piwo łódzkie miało ten szczególny smak i aromat. Co wprawniejszym piwoszom (mnie także) wydawało się, że to piwo z grochu i pokrzyw. Niemniej jednak, kopało w beret tak, że antenka odpadała. Dzisiaj, w dobie wszechobecnego surogatu trudno o normalne piwo - np. kup 5 gatunków polskiego piwa, tych popularnych, wstaw do lodówy, jak chłodne, to bierz po łyku każdego i próbuj określić markę... powodzenia. "Porter łódzki", jak go nazywam "Portjer nocny" na tym tle, to piwo wyraziste na wskroś i jest najlepszym porterem na świecie. Wiem co mówię! Żywiec się wycofał z produkcji portera (był niezły, ale gdzie mu tam), Dojlidy, to karmel dla dzieci (za słodki), Okocim do bani, jeszcze słodszy (zaw, cukru 1000 proc.) EB - padło. Hi... i z czym do gosci? PS. Niezłe piwo robi browar Sierpc - Strzelec, Kasztelan (zapomniałem kto), Zwierzyniec... z polskich i w Polsce rozlewanych wszycho. No, Dębowe może jeszcze i Warka Pstrąg, Hevelusz - to też wyraziste pyffka. Tyskie? Eeeee... Mało tego trochę. Reszta nadaje się do ciast. Oczywiście pewnie gdzieś jeszcze w lokalnych browarach coś dobrego powstaje, ale gdzie to kupić? Tylko na miejscu. Ot i trudność. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: baky! odpowiedz 21.04.04, 12:07 baky napisał: > "Porter łódzki", jak go nazywam "Portjer nocny" na tym tle, to piwo wyraziste > na wskroś i jest najlepszym porterem na świecie. Wiem co mówię! A piłeś Belfast? Robiony pod Guinessa, całkiem niezły > Oczywiście pewnie gdzieś jeszcze > w lokalnych browarach coś dobrego powstaje, ale gdzie to kupić? Tylko na > miejscu. Ot i trudność. Tjaaa, kłopot - małe browarki nie są w stanie przebić się na rynek, istnieją tylko w swoich sklepikach geesowskich. Ale czasem zdarza się coś nietypowego namierzyć w Bardzo Wielkich Marketach. Kilka puszek, czy butelek gdzieś w kącie pokrytym kurzem... Niekiedy zdarza się jakaś rewelacha, ale bez oszustw - częściej są to końskie szczyny, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: baky! odpowiedz 21.04.04, 12:27 brunosch napisał: > A piłeś Belfast? Robiony pod Guinessa, całkiem niezły Piłem. Może być. Nie przepadam za Guinessem, więc i Belfast jest dla mnie surogatem portera. Ale, jak napisałem, może być. Zresztą (zdaje mi się) Guiness nie jest porterem, cóż dopiero Belfast. Potocznie jest uznawany i uważany za porter, lecz nim nie jest. To, że ciemny? > Tjaaa, kłopot - małe browarki nie są w stanie przebić się na rynek, istnieją > tylko w swoich sklepikach geesowskich. Ale czasem zdarza się coś nietypowego > namierzyć w Bardzo Wielkich Marketach. Kilka puszek, czy butelek gdzieś w kącie pokrytym kurzem... Niekiedy zdarza się jakaś rewelacha, ale bez oszustw - > częściej są to końskie szczyny, niestety. Pozostaja jeszcze piwka zagraniczne. Czeskie, Słowackie - Gambrinus, Urquel, Złoty bażant... Niemieckie - Paulaner, Krumbacher. Miałem okazje niedawno pić w pubie Paulanera z kija. Doskonały. Za dawnych czasów i pobytu w Szkocji piłem Tunnents Special. To był kop!!! Calsberg Special Brew niech się chowa! Zresztą to zajzajer. Miało toto prawie 10 volt, a piło się to, jak niskoprocentowe czeskie goryczkowate (ekstrakt) piweczko. PS. Teraz liczy się ilość. Niepasteryzowanych piwek (Zwierzyniec, Grodziskie) nie uświadczysz. Przez hipermarkety, piwo zeszło na psy... Coraz mniej ekstraktu, coraz mniej alkoholu, bo cena musi być jak najniższa... Niebawem będziemy wzdychać za normalnym piwem. Mam to szczęście, że dostaję czasami (jak coś uwarzy) parę butelek od znajomego domorosłego piwowara. No! Inna bajka! Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: :D 20.04.04, 15:02 baky napisał: > Winniczki można tak: najpierw trzeba je na dobę, dwie (jak raki) w mleku > zostawić. Nastepnie na maśle z cebulką i kurkami na pateli podsmażyć, > przyprawić oczywiście i śmietaną na koniec podlać. Winem białym wytrawnym > podlać należy ciut wcześniej. Chyba sie przemogę i odszukam tej ubiegłorocznej (jak ten czas leci!) dyskusji. Tam wyglądało to o wiele straszniej - 2 tygodnie trzyma się bestie nie karmiąc (jedni mówią - żeby im się otwory zwapniły, a jednak myślę, że chodzi o osłabienie bestii - jak głodna, to mniej agresywna) a potem sie je wielokrotnie płucze gotuje etc., a potem chyba agrafką wyciąga denata ze skorupki. I przyżądza z przyprawami. Tam jeszcze coś było o wywlekaniu z niego czarnych jelit. No to dzięki! Jeszcze flaki z niego wypruwać... Dziwisz się, że znagła atakują zbieraczy? Chytre bestyje są. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Polowanie na czarownice! 20.04.04, 15:30 brunosch napisał: > Dziwisz się, że znagła atakują zbieraczy? Chytre bestyje są. Istny horror!!! Już widzę te tłumy z pochodniami, kosami, widłami, grabiami, łańcuchami... i nagle słuchać przerażający krzyk... Panika! Popłoch i chaos zmieniają las w piekło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiona Re: jestescie grubi? IP: 213.17.230.* 20.04.04, 14:55 Absolutnie - nie. Chyba problem polega na tym, że należy jeść smacznie, ale nie do oporu. Nooooo, chyba, że placki ziemniaczane, ale to raz na kilka tygodni. Poza tym opisywana przez nas kuchnia jest przecież lekka, więc tradycyjne wyskoki świąteczne mijają właściwie bezkarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: jestescie grubi? 20.04.04, 15:42 Mam ok 5 kg nadwagi. Niezwlocznie przestaje czytac to forum. to na pewno od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
egipcjanka15 Re: jestescie grubi? 20.04.04, 15:50 Pytanie bije rekordy wszelkie, zwlaszcza subtelnosci. Ale kolezance Misce pomylilo sie chyba smakoszostwo z obzarstwem. My raczej reprezentujemy ten pierwszy nurt. Malo wsrod nas wielbicieli chipsow i innego smieciowego zarcia, a wiadomo, ze przy paczce chipsow to spagetti, nawet z sosem smietanowo-serowym jest daniem leciutkim. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: jestescie grubi? 20.04.04, 15:55 a mnie się wydaje, że założycielka tego wątku pisała raczej z uśmiechem niźli złośliwością. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Niestety 20.04.04, 16:00 Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wiem, co to "dzwi", więc jak mam wiedzieć, czy się w nich mieszczę? Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: jestescie grubi? 20.04.04, 16:53 My idziemy w jakość a nie ilość! W wysmakowanie a nie w napychactwo! Celebrujemy! A pewnie jak wszędzie są między nami ...misy, miski i miseczki. Choc generalnie jesteśmy masterkami i masterami de la Cuisine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agusia A co rozumiesz przez grubi??????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.04, 17:24 A mnie pytanie nie przeszkadza. Jeszcze 15 miesięcy temu ważyłam 23 kg więcej. A wtedy nie miałam Internetu... A kilka tygodni temu odkryłam to forum i ....... nadal mieszczę sie w drzwiach! Jeszcze dwie takie by weszły ze mna. Szkoda mi tylko, że z tylu przepisów nie mogę jeszcze skorzystać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: jestescie grubi? IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 20.04.04, 17:59 Skadze grubi! Jak sie je na "jakosc" a nie na "ilosc" to sie nie jest grubym! Slyszalas o takim powiedzeniu-co tanie to drogie, co drogie to tanie? Odnosi sie to bardzo do jedzenia, szczegolnie w dzisiejszych czasach McDonaldow, modyfikowanej zywnosci, wegety, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu Re: jestescie grubi? IP: *.miechow.com / *.miechow.com 20.04.04, 18:11 No ale tak wsyscy nalaz to na pewno się nie zmieścimy w te dzwi plose pani... No chyba zeby nas ślimaki goniły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vino_tinto Re: jestescie grubi? IP: 5.5.* / 80.58.40.* 20.04.04, 18:21 JA bym powiedziala nawet , ze od czasu gdy sie obzeram tym co lubie , moja waga stoi na tym samym poziomie, raczej niskim 53kg, chociaz na pewno spadnie jakies 3 kg wkrotce bo sie robi cieplo (mam mniej zapalu do jedzenia no i ruchu wiecej- wiadomo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vino_tinto Re: jestescie grubi? IP: 5.5.* / 80.58.40.* 20.04.04, 18:24 kiedys moja przyjaciolka powiedziala , ze jedzenie jest jak seks, daje mnostwo przyjemnosci i same korzysci , a jak sie jeszcze uprawia z pasja ... nie od tego sie nie tyje ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
no-suprises Re: jestescie grubi? 20.04.04, 18:56 Nie jestem, choć mi się tak wydawało. Dziś mi dzieci (nie moje) w wieku, gdy się krytykuje, powiedziały, że jestem szczupła. Hurrra! A jak jeść lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: jestescie grubi? IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 21.04.04, 12:37 sie nie mieszcze, dwa dni mi zajelo, zeby sie dopchac do kompotera. Chlop mi powiedzial ze mnie przepychal ani przeciagal nie bedzie i kropka! mowi, za mam przebywac w kuchni, gotowac i najlepiej, to tak ja u mealnezyjczykow nie zasiadac do stolu poki on nie skonczy posilku ( jak wiadomo, nie bedzie wtedy do czego zasiadac). podchodzac do sprawy filozoficnie jestem w niezwykle uprzywilejowanej sytuacji - moje poczucie wlasnej wartosci rosnie w nieslychanym tempie. Po pierwszwe: moje kulinarne wysilki sa doceniane po drugie: moj rozmiar kaszalota stwarza warunki do spelnenia punktu pierwszego czy o to Ci chodzilo, zlotko? lepiej Ci teraz czy goorzej? I jak to wplywa na Twoja chec zajecia sie dobrym domowym gotowaniem?? Czekam na odpis senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Królowa Re: jestescie grubi? IP: 78.10.206.* 20.06.22, 08:07 Co ty ja mam w talii 2 cm, a w reszcie ciała podobnie. Gotuję codziennie po kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś