Gość: tatiana Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? IP: *.class144.petrotel.pl 30.04.04, 13:54 Koniecznie przerzuć się na kapustę włoską. Tak zrobiła moja mama i od tej pory innych gołąbków nie ruszam. Gotuje się ją krócej niż białą. I nie ma żadnych ciągnących się włókien. Fuj! Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anula lazania! IP: *.dialup.warszawa.pl 30.04.04, 14:31 nigdy jeszcze nie udalo mi sie lazanii zrobic tak, zeby sie nie rozsypala... nie da sie jej pokroic na takie sliczniutkie kawaleczki - zawsze sie oslica pasiasta rozlazi :( podobno to kwestia odpowiednio gestego sosu miesnego - tylko jak to osiagnac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: lazania! IP: 64.213.238.* 30.04.04, 16:35 Bo lasagne musi troche odstac przed serwowanie. Oczywiscie musisz tez doddac spora ilosc sosu i sera.Czy makaron gotujesz przed pieczeniem? Ale jak mowie, po upieczeniu, wystaw i poczekaj z pietnascie minut.Noz musi tez byc ostry. Nalepsza lasagne jest jednak na drugi dzien, kroisz zgrabny kwadrat, podgrzewasz w kuchence mikro i jesz. Tak robie wszyscy, ktorzy ja sprzedaja w fast food.Powodzenie, musisz popraktykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pauli leniwa baba IP: *.chello.pl 02.05.04, 09:49 ja mam jeszcze pytanko dot. leniwej baby -prosze sie nie smiac, ja z potraw gotowanych umiem spreparowac glownie herbate:); czy pomiedzy punktem 5 i 6 (czyli przed wsypaniem maki) mam wszystko wymieszc? czy te drozdze maja tak postac tylko posypane cukrem i zalane mlekiem? i pytanie numer dwa (juz sie pojawilo zreszta;)) co to jest srednio nagrzany piekarnik? 180-200 stopni? pomozcie, moze sie wciagne w gotowanie (jestem lasuchem, wiec chce zaczac od pieczenia) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: leniwa baba 02.05.04, 18:19 nic sie nie miesza, sypie/wlewa/ wg.podanej kolejnosci jedno na drugie. bardzo leniwie:) nic sie nie martw, potem wszystko samo ze soba 'przereaguje'. a do pieczenia drozdzowych 180 C jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekisk Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.05.04, 13:56 coś za mało się starasz , niemożliwe , żeby nic Ci nie wychodziło . Spróbuj może zrobić gołąbki w kapuście pekińskiej lub włoskiej . ( ja , wodę , w której parzę kapustę , zawsze solę ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekisk Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.05.04, 14:01 ja mam kłopot z kluskami na parze , nigdy nie wychodzą mi takie , jakie jadałam u mojej teściowej . a honor nie pozwolił mi zapytać , jak to robi , że kluski są takie donbre ? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? 02.05.04, 18:24 chowam wszystkie humory do kieszeni jak idzie o dobry smak. na Twoim miejscu natychmiast zapytalabym swiekre o przepis i sekrety robienia parowancow. po pierwsze - zdobedziesz jej sympatie /dyplomatycznie w zyciu czasem tez trzeba:), po drugie - staniesz sie od jej 'wyrobow' niezalezny, odtad kluski stana sie Twoim dzielem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? 02.05.04, 22:42 kwieta4, wielkie dzieki za info, ciekawa jestem strasznie, co mi wyjdzie i czy da sie to polknac:)) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? 05.05.04, 17:56 krem do tortu czy innej karpatki, ktory robi sie ucierajac maslo i laczac z zoltkami czy budyniem; mnie nie wyjdzie przenigdy, zawsze sie owarzy; wiem ze temperatura musi byc jednakowa, ze nie z lodowki, ze powoli i cierpliwie -nic z tego, juz nawet nie probuje; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 23:14 mnie nigdy nie wychodzi sernik !!!! kilka razy juz robilismy na swięta z różnych przepisów : wiedeński , krakowski etc i zawsze z pieca wychodził ... zbity niski papuć płakać mi sie chce bo bardzo lubię serniczek buuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? 03.05.04, 10:31 Podwoj ilosc sera lub zmnijesz forme. Sernik nie rosnie tak, jak inne ciast, a do tego lubi troche opasc. Odpowiedz Link Zgłoś
dethy Re: Co Wam nigdy nie wychodzi?sernik 04.05.04, 13:22 A robilas sernik z budyniem i olejem? On zawsze wychodzi i jest pyszny!! Gdybys nie miala przepisu to daj znac,a napisze go. Odpowiedz Link Zgłoś
lilimarlene1 Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? 04.05.04, 00:09 ...pasztet. Jest za suchy. Bardzo lubię pasztety,ale poluję na nie w sklepach do których mam zaufanie,że sprzedają świeży i jakościowo dobry.Wolałabym jednak upiec domowy. Cóż z tego,skoro postępując zgodnie z przepisem i stosując sekrety- jak smarowanie wierzchu tłuszczem-otrzymuję twardy i suchy beton. Lili Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: pasztet musi sie udac! 04.05.04, 08:15 Lili, a dodajesz do masy wywar, w ktorym gotowalo sie mieso, a potem watrobka? sprobuj wartobke drobiowa. mozesz tez zmielic warzywa, ktore gotowaly sie z miesem. jajka, namoczona w wywarze bulka - obowiazkowo. moze za dlugo pieczesz? moze to przepis na pieczenie 'w kapieli wodnej? nie moge uwierzyc!! albo dawaj tu ten Twoj przepis:))- ja pasztety robie z zamknietymi oczami od stu lat. nie wyobrazam sobie zrezygnowac z tego!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilimarlene1 Re: pasztet musi sie udac! 05.05.04, 00:38 Kwieta4 witaj! Ostatnio robiony przeze mnie pasztet robiłam dokładnie wg przepisu. Nie dodawałam wywaru,wątróbka była wieprzowa-wagowo dostosowana do ilości mięsa, namoczona w wywarze i odciśnięta kajzerka,cztery jajka(zamiast pięciu) plus przyprawy. Mięs było cztery gatunki:40 dag łopatki(dość chudej)tyleż polędwicy wołowej i mięsa z indyka. Myślę,że w skład wchodziło za dużo chudego mięsa,a za mało tłuszczu. Pasztet był zgodnie z zaleceniem pieczony w elektrycznym piekarniku przez ponad godzinę w temp.180. Jedyny tłuszcz to ok.20 dkg wędzonego podgardla,pociętego na paski,którym wyłożyłam formę. Tyle serca włożyłam w jego przygotowanie,było mi przykro kiedy poniosłam fiasko. A podobno taki sprawdzony przepis. W latach kryzysu robiłam pasztet wg przepisu starszej koleżanki z pracy i on zawsze wychodził. Co prawda poza wątrobą,słoniną,jajkami i przyprawami,mięsa w nim nie było,ale był smarowny i smaczny. Jeśli masz uwagi do wykonanego przeze mnie pasztetu,to czekam na nie. Może z Twoją pomocą wreszcie uda mi się pozbyć tej "pięty Achillesowej". Któryś z Panów na forum podawał przepis na pasztet swojej mamy,który podobno zawsze wychodzi-i ostatnio do tego przepisu się przymierzam.A nuż wyjdzie. Pozdrawiam Cię Lili Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: pasztet musi sie udac! 05.05.04, 06:09 podgardle, albo boczek/surowe/ trzeba koniecznie dodac do gotowania z miesem i to sporo, szczegolnie jak jest taki przepis jak ten, ktory podalas. Twoje mieso bylo stanowczo za chude:(, poledwica, indyk - zero tluszczu, nie dziw sie, ze nie wyszlo jak oczekiwalas. poza tym, jak widze, ze masa jest zbyt ciezka, wlewam wywar z gotowania - tyle, zeby zrobila sie konsystencja wyraznie 'lepka':). mozna tez na poczatku pieczenia przykryc foremke folia, dopiero jakies ostatnie 20 minut piec pasztet odkryty. koniecznie sprobuj, moze na zupelnie malej ilosci, tez sie oplaca:) powodzenia. ps. czesto razem z miesem wkladam do gotowania suszone grzyby. i koiecznie cebule! i nie zapomnij zetrzec /przy dosmaczaniu, jak juz wszystko zmielone ze 2-3razy i dobrze wymieszane z jajkami/ troche galki muszkatolowej - pasztety ja b.lubia:) Odpowiedz Link Zgłoś
lilimarlene1 Re: pasztet musi sie udac! 05.05.04, 14:33 Kwieta4 cebula tam była,liść laurowy,pieprz i gałka muszkatołowa -jak się zapewne domyślasz- recepturę podawałam z pamięci,a przepis dostałam od znajomych jako;"chudy,delikatny pasztet wielokrotnie wypróbowany". Na mój gust to on miał za mało tłuszczu i wywaru-czyli wilgoci. Nie przepadam za mięsem,szynką czy polędwicą-wolę sałatki,sery.Jestem na diecie to fakt,ale uwielbiam domowe pasztety. Będę więc próbować nadal.Twoje wskazówki wezmę pod uwagę i jak mi się uda to dam znać. Lili Odpowiedz Link Zgłoś
dethy Re: Co Wam nigdy nie wychodzi?ryba panier. 04.05.04, 13:26 Mnie nigdy,a wlasciwie od dluzszego czasu nie wychodza filety rybne panierowane.Takie zwyklaki,z mintaja lub morszczuka panierowane w mace i jajku. Panierka odlazi ,a filety sie rozwalaja :(( Grrr,juz mialam ich nie robic,ale mam nowa patelnie i dzis je znow robie.Nie dam sie jakims glupim rybom ! ;) Nie takie potrawy robilam,nawet tarte tatin:O Jezeli ktos ma pomysl co moge zrobic,aby panierka na filetach wyszla chrupiaca,to oczywiscie czekam na wskazowki.Bede bardzo wdzieczna ! Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: Co Wam nigdy nie wychodzi?ryba panier. 04.05.04, 13:33 ryba musi byc w miare sucha (osuszona papierowym recznikiem). Oprosz mąką (przyprawioną solą) i nadmaiar strząsnij. Obtocz w jajku, bulce i na GORĄCY tłuszcz. Nie ma prawa odpaść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dethy Re: Co Wam nigdy nie wychodzi?ryba panier. IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.05.04, 19:04 Czyli mam ja najpierw odmrozic?? Dzis zrobilam ta rybe,tzn filety.Na nowej patelni :) Wyszly lepsze niz na starej,tzn panierka jako tako lezala na rybie,ale to nie to czego oczekiwalam.Smazylam zamrozone filety,wiec moze nalezy je przed smazeniem odrozic? Dethy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: Co Wam nigdy nie wychodzi?ryba panier. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 14:39 sa dwie szkoly - jedna sugeruje zamrozone, druga rozmrozone. Ja preferuje te druga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rudzik Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? IP: *.nitronet.pl / *.nitronet.pl 04.05.04, 22:51 Kapustę na gołąbki trzeba tylko lekko obgotować - wrzucić na wrzątek (niesolony) i gotować 2-3 min. Po tym czasie wyjąć, oddzielić wierzchnie (już miękkie) liście, a resztę kapusty znowu krótko obgotować, wyjąć, zdjąć miękkie liście i tak w kółko do skutku. Zbyt długo parzone liście robią się twarde. Z przestudzonych liści ostrym nożem ściąć grube nerwy i już można nadziewać i zwijać gołąbki do duszenia. Na spód garnka można włożyć niewykorzystane liście. Nadzienie można robić z ryżem (ja nie lubię) lub dać farsz taki, jak do kotletów mielonych - z namoczoną w mleku i zmieloną bułeczką i odpowiednio przyprawiony - czosnek, majeranek, gałka muszkatałowa, sól, pieprz. Dusić z dodatkiem przecieru pomidorowego. Dosmaczyć odrobiną cukru. Smacznego i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekisk Re: Co Wam nigdy nie wychodzi? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.05.04, 17:19 nie przepadam za smażoną rybą , ale jeśli już zdecydujęsię ją usmażyć , nigdy jej nie rozmrażam . Posolę i odrazu panieruję lub otaczam w mące i smażę . Odpowiedz Link Zgłoś