Dodaj do ulubionych

oszczędność w kuchni

02.05.04, 15:23
Jak wiadomo jedzenie w Polsce tanie nie jest, a będzie jeszcze drożej. Macie
jakieś sposoby na niemarnowanie resztek?
Obserwuj wątek
    • kociamama Re: oszczędność w kuchni 02.05.04, 15:42
      Bardzo nie lubie resztek, szczegolnie odgrzewanych. Moj sposob wiec to kupowac
      tyle ile zjem(y) tego dnia.

      Pozdrawiam,
      Kociamama.
    • kociamama Re: oszczędność w kuchni 02.05.04, 15:42
      Bardzo nie lubie resztek, szczegolnie odgrzewanych. Moj sposob wiec to kupowac
      tyle ile zjem(y) tego dnia.

      Pozdrawiam,
      Kociamama.
    • kitty Re: oszczędność w kuchni 02.05.04, 17:39
      Kupowanie odpowiednich ilości to jest dobry sposób. Ale.. ja nie posiadam tej
      cennej umiejętności, więc po prostu wiele rzeczy zamrażam na zaś. Np mroże sery
      żółte i inne razem w woreczku, potem wykorzystuje ile mi trzeba do sosu do
      makaronu. Resztki wędliny mrożę do wykorzystania w zapiekankach, tartach,
      pizzach. W ogóle w zamrażalniku posiadam pojemniczki, np z pieczarkami,
      wędliną, zieleniną. Dokładam każdą resztkę, aż uzbiera się ilość np na sos czy
      coś innego. Nie przepadam za potrawami "na winie" (co sie nawinie) czy przegląd
      tygodnia, więc wolę w miarę świeże zamrażać.
      • Gość: Dziadzio Mróz Re: oszczędność w kuchni IP: *.proxy.aol.com 02.05.04, 17:41
        Nie przesadzać z zamrażalką! Lodówka często wystarcza.
        • kitty Re: 02.05.04, 19:28
          Masz racje, ale ... Zbyt wiele rzeczy wyrzuciłam z lodówki w zyciu. A
          szczególnie małe porcje ...
          • Gość: wini3 Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 08:07
            Nie mam zwyczaju gotować za dużo ale też nie lubię niczego wyrzucać. Nadmiar
            czegoś jest dla mnie inspiracją . Lubię to, bo normalnie nie chciałoby mi się
            np. gotować specjalnie ziemniaków, ale jak zostaną to ruskie muszę zrobić. To
            samo z mięsem itp. Nie grzebię w przepisach ale samo nasuwa się jak
            spożytkować i najczęściej jest to udany pomysł, czasem wychodzi z tego coś
            nowego. Bardzo lubię coś z niczego, natomiast nie lubię jeść ,,na siłę, bo się
            zmarnuje".
    • Gość: senin Re: oszczędność w kuchni IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 03.05.04, 09:14
      sandra75 napisała:

      > Jak wiadomo jedzenie w Polsce tanie nie jest, a będzie jeszcze drożej. Macie
      > jakieś sposoby na niemarnowanie resztek?

      to zalezy, jak zostanie mi kawalek pieczeni wieprzowej i ryzu (bo ryz to nasz
      glowny "wypelniacz, to nastepnego dnia po prostu podsmazam to pokrojone w
      cieniutkie plasterki, dodaje swiezych zielonych lisci, brokulow lub fasolki i
      robie zasmazany ryz (z pozostalego od wczoraj) lub makaron.
      Warzyw z dnia poprzedniego zazwyczaj nie wykorzystuje.
      Ziemniaki, owszem.
      ugotowane zamieniam w aloo sag (czyli podsmazam w przyprawach typu curry, na
      uprzednio zeszklonej cebulce, z zielonym warzywem jakims, cytryna i koledra)

      cala rzecz w tym by nie robic potrawy z samych resztek, lecz by wykorzystywac
      resztki z jednej, co najwyzej dwu potraw do przyrzadzania nowej, z nowymi
      swiezymi skladnikami...

      zreszta, moje gotowanie jest zupelnie inne niz typowe gotowanie po polsku, bo
      dzieki orientalnym sposobom gotowania wiele przewartosciowalo sie w mojej
      kuchni, i to co moglam dawniej uwazac za resztke, dzis nie jest resztka lecz
      skladnikiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka