Dodaj do ulubionych

dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę

10.07.11, 21:24
Znowu proszę o pomoc... Na obiedzie mamy mieć starsze małżeństwo, w tym jedna z osób po usunięciu woreczka żółciowego. Dowiedziałam się, ze na pewno odpadają rzeczy smażone, kapusta i fasolka szparagowa (ta ostatnia z powodu osobistych preferencji). Menu nie może też być zbyt "dziwaczne", to są ludzie otwarci, świetnie gotują, ale raczej tradycyjnie, więc myślę raczej o jakiejś klasyce, jednak z jakimś lekkim przekrętem. Chodziły po głowie małe porcje warzyw faszerowanych jagnieciną (papryka, cukinia, pomidor) podane z ryżem basmati i sałatą z delikatnym dressingiem albo coś z królika (choć w śmietanie lub piwie byłoby chyba za ciężkie), albo roladki z piersi kurczaka/indyka pieczone w folii tylko czym nadziane? Zupa, moze jakiś krem z warzyw, bo to jednak lato. Ja uwielbiam zupę vichyssoise, ale te pory...
Deser, chyba sernik z malinami, powinno być ok.
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę 11.07.11, 10:44
      Pory w zupie będą ok, myślę, bardziej bałabym się śmietany, jeśli pani ortodoksyjna. Pomyślałabym chyba jednak o zupie wybitnie jarzynowej albo o kremie, bez dodadków nabiałowych.
      Zamiast kurczaka pomyślałabym o indyku (lepszy na wątrobę - a może upieczone/ duszone golonki z indyka? Jak je natrzesz pieprzem, obłożysz warzywami do duszenia, sypniesz przyprawami, obsmarujesz łyżką soku z cytryny, położysz na to koper włoski, to są obłędne.), Jagnięcina albo cielęcina wydają mi się fajnym pomysłem - można upiec albo poddusić, nawet takie gołe, lekko podmarynowane w mało intensywnych ziołach, jeśli masz dobrej jakości mięso. Roladek bym nie robiła, skoro państwa nie znasz, bo nadzienie jest dodadkowym elementem, na którym się można wtopić - co to znaczy w ich ujęciu (albo w ujęciu osoby, która Ci przekazywała info) "tradycyjnie"? Ja też myślę o sobie, że gotuję tradycyjnie, a niedawno się dowiedziałam od koleżanki, że u mnie w kuchni to taki postmodernizm:P Może małe porce warzyw faszerowane innymi warzywami? Ja bardzo lubię ten patent: mam kilka warzyw, wydłubuję środki i dodaję parę innych + ryż/ ziemniaki, doprawiam, napełniam i podgrzewam albo i nie. Wtedy już odpuszczam ryże, ziemniaki i itd, bo nadzienie z warzyw jest wystarczająco sycące.

      Na deser bym dała jakieś ciepłe pieczone owoce albo kompot. Woda z długo gotowanych z cynamonem czereśni jest obłędna:). Albo galaretkę z kompotu.


      16%VOL
      22%VAT
      • znana.jako.ggigus wez smietane sojowa 11.07.11, 12:04
        do zupy i po klopocie
        • very.martini Re: wez smietane sojowa 11.07.11, 12:27
          "Śmietana" roślinna to jeszcze gorsze rozwiązanie, imho. Wszystkie te cuda i tak mają po minimum kilkanaście procent tłuszczu, a żeby miały konsystencję zbliżoną do śmietany, sypie się do nich różne rzeczy.

          16%VOL
          22%VAT
          • znana.jako.ggigus nie taki diabeł straszny 11.07.11, 12:46
            skład śmietany provamel:
            woda, olej słoecznikowy, soja, syrop pszeniczny (ehm sorek tłumaczę z niem. i nie chce mi się sprawdzać dokłdnych odpiwiedników), lecytyna sojowa, mączka z chleba świętojańskiego, sól.
            śmietana ma 187 kcal na 100g, 0 cholesterolu, jest CO2 neutralna.
            zajrzyj na opakowanie zwykłej śmietany, ile tam polepszaczy, to się zdziwisz

            ja mam lepsze wyniki, niż kiedy jadłam mleko, śmietanę itepe.
            Moja lekarka jest zachwycona, kiedy robię sobie co 2 lata badania krwi. - to tylko na marginesie.
            • beczka.prochu Re: nie taki diabeł straszny 15.07.11, 15:49
              CO2 neutralna? Co za politycznie poprawna bzdura. Nie nawozono plantacji? Nie transportowano soi? W ch...olere CO2 przy tym powstalo, czy chca czy nie chce tego wege oszolomy ze swoja nowomowa. A i zapomnialas wspomniec, ze cala soja produkowana obecnie na swiecie jest GMO i jest glowne hodowana na pasze, a przy okazji dla ludzi. Na zdrowie.
              • bobralus Re: nie taki diabeł straszny 15.07.11, 20:29
                dziękuję za rady, starsze małżeństwo ma 80+, 55 to wiek sredni jak dla mnie? Myślałam o kleftiko, jednak stwierdziłam, że zrobię coś co już umiem na pewno, stanęło na zupie-kremie z cukinii, szpinaku i zielonego groszku, warzywach faszerowanych jagnięciną (w zalezności jakie warzywa będą jutro ładne na bazarku) podanych z ryżem i sałatką z roszponki, na deser brzoskwinie z malinami pod migdałową kruszonką podane z lodami waniliowymi i sernik dietetyczny na zimno na biszkoptach "awaryjnie".
      • malosia06 pory 15.07.11, 09:09
        Pory to krewniacy cebuli - skoro z cebulą trzeba ostrożnie, por też nie radziłabym używać.
        Żywiłam przyjaciółkę w pierwszym okresie po usunięciu woreczka. Najmilej wspomina różne pulpety. Z tym, że jestem w posiadaniu naczyń pozwalających na obróbkę beztłuszczową i nie było problemu z potrawami smażonymi. Smażone bez tłuszczu to raczej duszone w sosie własnym.
    • very.martini Re: dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę 11.07.11, 10:52
      > Znam kilka osób bez woreczka i żadna z nich nigdy nie stosowala się do diety ,
      > nie mialy te osoby żadnych problemów zdrowotnych z tym związanych ! Daleko nie
      > szukając moja żona miala usunięty woreczek.

      Twoja żona nie musi/ nie chce się stosować, co nie zmienia faktu, że tamta pani może musi/ chce.

      16%VOL
      22%VAT
    • chicarica Re: dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę 11.07.11, 14:31
      Żółtka jaj odpadają. Ale muszę Ci powiedzieć że sama jestem po wycięciu woreczka (18 maja) i miesiąc po operacji jadłam już wszystko. Tylko po grillu miałam (lekkie) pobolewanie, ale po nospie przeszło jak ręką odjął.
      Nie można smażonego, tłuszczu, cebuli, żółtek jaj i czekolady. Cała reszta spokojnie.
      • morelka80 Re: dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę 13.07.11, 08:33
        Ja jestem przed operacją i w tej chwili moje menu to tylko sucha bułka i jogurt... tylko wtedy nie cierpię.
        Po operacji obojętnie co byście mi zaserwowaly, to będzie dla mnie wykwintne :)))
        • Gość: AnkaKw Re: dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę IP: *.ennet.pl 13.07.11, 12:36
          Jestem tez po takiej operacji i jem...wszystko tyle że w rozsądnych ilościach.
          Jajka,czekoladę i inne "zakazane" też.
          I nic się nie dzieje.To po prostu zależy od organizmu.
          • pocztufka Re: dieta "woreczkowa" - wykwintnie w miarę 13.07.11, 17:05
            zamiast zupy podałabym przystawkę (sałata, pomidory, oliwki (mogą jeść???)-coś w tym stylu)
            danie główne, kleftiko:
            ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Kleftiko__mieso_z_warzywami_pieczone_w_pergaminie,,5408428,9495.html
            efektowne i chyba goscie mogą zjeść

            deser:
            sałatka owocowa z sezonowych owoców
            lub lody waniliowe/śmietankowe (mogą?) z sosem ze świeżych malin/jagód
    • Gość: senin kij w mrowisk IP: *.dyn.iinet.net.au 15.07.11, 13:57
      jestem czescia tw. starszego malzeenstwa (55+) jedna z osob (ja)po usunieciu woreczka zolciowego jakies 14 lat temu...diety nie zmienilam, jem smazone, grilowane i czasami tluste, jadam kapuste kiedy tylko moge, fasolke itd


      i wciaz zyje...ale gdyby mi przyszlo zejsc z tego padolA, to wole zez powodu woreczka zolciowego lub jego braku ..niz z powodu niedoleznosci i braku pomocy w wieku lat 95-ciu...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka