Dodaj do ulubionych

Wczorajszy Pascal..

16.05.04, 23:31
Nie znam sie na chinszczyźnie ... ale ta zupa jakaś bidna mi sie wydała.
Skomentujcie prosze ten odcinek.

Ja sie ponownie przyczepię do "hartowania" makaronu żeby był al dente (Pascal
wspomina o tym podczas gotowania NAsi Goreng). Czysta herezja!
M.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 23:35
      nie ogladalam, ale gosc sie zna - to widac. Sledze jego strone w necie. Tylko,
      ze ja nie lubie makaronu al dente............
      • Gość: Marghe_72 Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.05.04, 23:50
        No własnie nie wiem czy sie zna. Ma pomysły, temu nie przeczę. Lubię Go oglądać.

        Ale włoski makaron musi byc al dente. Przelewanie go lodowata wodą , gotowanie
        z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, zalewanie zimnego oliwą nie ma nic wspolnego z
        włoską kuchnią

        Stąd moje wątpliwosci. Skoro popełnia tak kardynalne błedy w zakresie
        włoszczyzny, to czy w chinszczyźnie jest nieomylny?
        Nadal bede Go ogladać, ale wątpliwosci pozostają.

        www.poprostugotuj.pl
        M.
        • giezik Re: Wczorajszy Pascal.. 17.05.04, 07:07
          tak zupelnie technicznie. Przelanie makaronu zimna woda ma sens, jesli sie go robi na pozniej (np. do salatek). jesli ma byc na "juz" to przelanie go woda spowoduje, ze sos nie bedzie sie tak dobrze "kleil" do makaronu. I w takich momentach, przelewanie nie ma sensu.
          • bnew Re: Wczorajszy Pascal.. 17.05.04, 08:14
            Popieram, jeśli makaron był na później to oczywiście trzeba go było zahartować
            bo inaczej do wieczora zrobiła by się z tego niezła klucha bo gorący makaron
            jeszcze dochodzi (dlatego gotując makaron al dente trzeba go zawsze wyjąć parę
            chwil wcześniej bo jeszcze dojdzie w durszlaku i na talerzu), zresztą jak
            będziecie gotowali sobie makaronik na spaghetti to zostawcie pare gorących
            nitek na później i spróbujcie jak wystygnie (bedzie danie z baru mlecznego)
      • Gość: senin Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 17.05.04, 10:25
        Gość portalu: kaska napisał(a):

        > nie ogladalam, ale gosc sie zna - to widac.

        Na czyms sie tam pewnie zna...
        Z cala pewnoscia nie na nasi goreng - hartowanie ryzu, skad on to wytrzasnal???
        na pweno nie z Indonezji na ktora sie powoluje.

        I: indonezyjski nasi goreng nie bedzie zawieral sproszkowanej koledry ani cuminu
        Moze w Singapurze chindusi sobie z nasi gorengiem tak folguja, ale nie w kuchni
        malajskiej czy Indonezji.
        Nie bede sie czepiac do obgotowywania kurczaka (no niby po co to robic)

        Ale w przepisie na kurczaka tandoori wyraznie sie poprawil

        pewnie czyta forum (albo mu czytuja ;))
    • hania55 Re: Wczorajszy Pascal.. 17.05.04, 09:14
      Chyba hartował też tagliatelle przed wrzuceniem do sosu grzybowego (kwietniowy
      odcinek).
    • Gość: Marghe_72 Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.04, 10:32
      Zgadza sie, hartować makaron mozna a nawet należy jesli potrawa ma byc
      serwowana na zimno - sałatki makaronowe itp.
      Ugotowanie makaronu nie jest specjalnie pracochłonne, zatem nie rozumiem
      gotowania go z wyprzedzeniem.

      Pascal hartował ryż, makaron i mięso.. A moze to jakaś hobby?:))
      M.
      • giezik Re: Wczorajszy Pascal.. 17.05.04, 10:33
        Moze mu sie sama czynnosc "hartowania" podoba.
    • Gość: senin Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 17.05.04, 10:34
      marghe_72 napisała:

      > Nie znam sie na chinszczyźnie ... ale ta zupa jakaś bidna mi sie wydała

      wszystkie prawie chinskie zupy to cieniachy - Wzbogacane sa tylko dodatkami. A
      to krewetki, a to wontons a to cos tam jeszcze

      nasi goreng, raczej marna podrobka

      tandoori kurczak wydaje mi sie dobry - ale ja rzadko to robie (i przyznam sie
      dosc srednio sie znam na Tandoori) z tym ze ta suszona cebula (mial pewnie na
      mysli smazona na chrupko cebule) to juz klimaty bardziej rodem z indonezji,
      Tajlandii i calego Dalekiego Wschodu, nie Indii

      ale troche sie podciaga ;)))
      • groszek19 Re: Wczorajszy Pascal.. 17.05.04, 12:09
        Zajrzałam na stronę www, chciałam obejrzeć poprzednie przepisy. Niestety,
        znalazłam tylko bieżące.
        • Gość: N.C. Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 17.05.04, 12:18
          Wszystkie dotychczasowe przepisy są na stronie, trzeba poszukać, bo bieżące
          dania są w dziale pamiętnik. Spróbuj przejść na kuchnię, i dalej książka
          kucharska. Są wszystkie.
        • masia27 Re: Wczorajszy Pascal.. 17.05.04, 12:20
          poszukaj w archwium przepisow, sa tam przepisy ze wszystkich wczesniejszych
          odcinkow
          • groszek19 dziękuję:)) n/t 17.05.04, 22:34
    • Gość: Marghe_72 Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.04, 12:25
      www.poprostugotuj.pl -> pamiętnik -> rozwin archiwum pamiętnika (tam sa tytuły
      wszystkich odcinków + menu + jeden przepis w prezencie:))
      M.

      Ps. jak na razie jestem pod duzym wrazeniem wszystkich deserów
      Ciastro przetesowane. Mniam
      Truskawki w karmelu również - mniam
      w kolejce czekają: clafutis, to coś z brzoskwiniami:) i owoce w ciescie
      kokosowym
      • Gość: senin Re: Wczorajszy Pascal.. IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 17.05.04, 13:52
        > Ps. jak na razie jestem pod duzym wrazeniem wszystkich deserów

        jak sprobujesz inne potrawy, to tez bedziesz pod wrazeniem, bo widze ze beda w
        stanie zachwycic przecietnego zjadacza przecietnego chleba

        mozna je wszystki sepokojnie wykorzystywac - glowe za to daje

        Tylko, bardzo prosze nie powolywac sie na "indyjska" chinska" itd tradycje
        kulinarna - to co robi pascal, to raczej improwizacje zainspirowane kuchnia
        Indii, Chin , itd..

        Mozesz spokojnie wyprobowac przepisy - nie bedda wprawdzie tak dobrae jak
        oryginalne, ale niejdnego powala na kolana


        z drugiej strony - znam swietnych kucharzy chinczykow, ktorzy zaczynali
        ambitnie, i prawrziwie po chinsku, ale szybko musieli sie dostosowac do
        lokalnych smakow, bo nikt nie docenial prawdziwej kuchni chinskiej w australii -
        zbyt daleko od fish and chips, pizzza hut i KFC
        Przez to nie chodz juz do chinskich restauracji w AU - moje gotowanie jest
        znacznie lepsze (od tegoco w okolicy)

        odobnie sprawy sie maja z kuchnia hinduska - kompromisy, kompromisy, kompromisy


        moze ta oryginalna i tak by sie w PL nie przyjela, moze "chwala Pascalowi" za
        modyfikacje

        who knows...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka