mama303 30.07.11, 09:36 Sotykam sie z opinią, że paczkowana wędlina jest mniej zdrowa niż nie-paczkowana, że zawiera wiecej soli i konserwantów. Ja częściej kupuje paczkowaną bo ta krojona na drugi dzień jest obźlizła. Co sądzicie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akabe Re: wędlina paczkowana 30.07.11, 10:23 Większość wędlin sklepowych, także tych nie paczkowanych ma konserwanty, jednak moim zdaniem jest jeden podstawowy argument na to, by kupować wędlinę "luzem": cena. W sklepie pod ceną za 1 opakowanie powinna być podana cena za kilogram, a w przypadku wędlin paczkowanych jest to zazwyczaj 40 zł/kg wzwyż. Za tę samą cenę za kg można kupić na wagę kilka plasterków naprawdę dobrej jakościowo wędliny, możliwe, że produkowanej metodą w miarę naturalną (w prawdziwie naturalną nie wierzę - poza małymi masarniami). Taka wędlina prędzej się wysuszy, niż zrobi oślizgła i śmierdząca. Pozdrawiam serdecznie akabe Odpowiedz Link Zgłoś
katrin3783 Re: wędlina paczkowana 03.10.11, 19:07 Ja kupuję wędlinę własnej roboty na Koszykowej 20 w Wasz Sklep. Jest naprawdę dobra i może trochę poleżeć.. Nie robi sie obślizgła i nie pleśnieje.. Polecam wszystkim:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x wędlina niby niepaczkowana też jest IP: *.unitymediagroup.de 30.07.11, 10:39 paczkowana, tyle że w całości. W sklepie jest potem plasterkowana :) Osobiście kupuję plasterkowaną na potrzeby bieżące, tzn. na jedną kolację plus ew. śniadanie. W rezerwie trzymam w lodówce kilka opakowań paczkowanej i zużywam w miarę daty przydatności do spożycia. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: wędlina paczkowana 30.07.11, 10:51 mama303 napisała: > bo ta krojona na drugi dzień jest obźlizła. > Co sądzicie na ten temat? nie wiem co Ty kupujesz ale te co my kupujemy leżą w lodówce po 5-6 dni bez żadnych efektów ubocznych. a jeden kawałek niekrojony to mam od miesiaca i zastanawiam sie co zrobic z polędwicą co wyschła na kamień a dalej pachnie cudnie i żal wyrzucić. Nóż wymiękka taka twarda Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: wędlina paczkowana 30.07.11, 14:05 To raczej powiedz, co Ty kupujesz że tak długo może poleżeć. Ja kupuje normalną wędlinę: szynkę, polendwicę itd.i dłużej niż jeden dzień nie poleży. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: wędlina paczkowana 30.07.11, 15:05 Ja kupuję w plasterkach najwyżej na 2 - 3 dni, krojoną przy mnie. Przechowuję wędliny w lodówce na półmiskach pod folią i nic im nie jest. A tej krojonej paczkowanej nie jadam, bo mam po niej cholerną zgagę. Nie wiem, czym jest konserwowana, ale na pewno czymś paskudnym. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: wędlina paczkowana 04.10.11, 13:13 > A tej krojonej paczkowanej nie jadam, bo mam po niej cholerną zgagę. Nie wiem, > czym jest konserwowana, ale na pewno czymś paskudnym Mam tak samo, ale jedynie po tych paczkowanych tanich podróbach wędlin. Jeśli zapłacę 2-3 razy tyle (zazwyczaj w paczce jest 4-6 plastrów porzadnej niefarbowanej na różowo szynki) - jest ok:) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: wędlina paczkowana 31.07.11, 07:53 mama303 napisała: > To raczej powiedz, co Ty kupujesz że tak długo może poleżeć. > Ja kupuje normalną wędlinę: szynkę, polendwicę itd.i dłużej niż jeden dzień nie > poleży. Jesli już polędwicę to wędzoną zimnym dymem. Głownie suszone sezonowane szynki. Salami. Kindziuka. Leżą i leżą i leżą. A stary kawałek zagospodorowałem. Żurek na nim powstał :) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: wędlina paczkowana 31.07.11, 11:55 Paczkowany przez PMB kumpiak jest bardzo smaczny i wyjątkowo cienko pokrojony; tak cienko pokroić kumpiak przywieziony od prywaciarza spod Supraśla nie jestem niestety w stanie; sam nie dałbym rady zrobić ani uwędzić tych podlaskich cudeniek więc po prostu przywoże sobie co jakis czas z Suprasla kilka rodzajów mięcha surowego dłogodojrzewającego wędzonego na zimno w ziołach a dodatkowo kumpela mi tez podsuwa trochę własnych pieczonych przysmaczków ktore jednak musze po powrocie do domu "zamrozic na zaś"; Raz w sklepie przyfabrycznym PMB w Białymstoku pani mi skroiła elegancko i cieniuteńko swój własny kumpiak "spod lady" ... podzieliłem zakup na paczki po 150 gramow i mialem go prawie na cały rok :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: wędlina paczkowana 31.07.11, 17:21 tez korzystam z PMB ale tylko jak kroją na miejscu. A kindziuk jest nawet niezły i tez leży i leży i sie nie psuje Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: wędlina paczkowana 07.10.11, 15:49 Ja kupuję szynki i kiełbasy na Olimpi w niedzielę... przyjeżdża tam jeden gość, nie wiem nawet skąd, który ma genialne wędliny. Szynka od niego może leżeć w lodówce i się raczej zeschnie niż zrobi obślizgła. Tak samo z innymi wędlinami. Podobnie jak sie robi jajecznicę podsmażając szynkę, to ta szynka sie smaży a nie rozłazi po patelni w formie dziwnej mięsnej brei tak jak wyroby szynkopodobne z marketów. Nie wiem tylko jak tu opisać, jak do niego trafić... inne stoiska oferują niestety produkty wędlinopodobne takie jak w zwykłych sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: wędlina paczkowana- tatar 30.07.11, 23:47 ostatnio kupiłam wołowinę na tatar paczkowaną. do tataru żółtka po bokach cebula, ogórek. Oprócz soli i pieprzu dodajecie maggi ? ja po raz pierwszy dodałam i na pewno będę juz zawsze dodawać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: wędlina paczkowana 31.07.11, 13:26 nie kupuję w ogole paczkowanej, tylko krojoną. (mięsa paczkowanego też nie) krojona na drugi dzien obślizgła? zmien sklep może! Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: wędlina paczkowana 31.07.11, 15:22 joanna_poz napisała: > nie kupuję w ogole paczkowanej, tylko krojoną. > (mięsa paczkowanego też nie) miałem na mysli wędlinę krojoną i paczkowaną w porcje po ok. 100 gramów... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: wędlina paczkowana 02.08.11, 23:20 joanna_poz napisała: > krojona na drugi dzien obślizgła? > zmien sklep może! Próbowałam juz z róznych sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: wędlina paczkowana 01.08.11, 10:21 Nie wiem po czym poznajecie - kupując wędlinę na wagę, w plastekach - że nie była ona "paczkowana". Niepaczkowane to są chyba tylko wędliny kupowane u lokalnych, niedużych producentów, takie wędzone domowymi sposobami, wyróżniają się czarną skórką i bladym kolorem w przekroju. Cała reszta jest paczkowana, w sklepie obdzierana z plastiku i krojona. Jeśli chodzi o wędliny zapaczkowane w plasterkach - to moim zdaniem najlepsze są lidlowe "Pikok", aczkolwiek kupowałam zawsze tylko te trwalsze, typu kindziuk, sucha krakowska czy surowa dojrzewająca, nie wiem nic o szynkach. Ale "schab tradycyjny" jest dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: wędlina paczkowana 02.08.11, 23:23 default napisała: > Jeśli chodzi o wędliny zapaczkowane w plasterkach - to moim zdaniem najlepsze s > ą lidlowe "Pikok", aczkolwiek kupowałam zawsze tylko te trwalsze, typu kindziuk > , sucha krakowska czy surowa dojrzewająca, nie wiem nic o szynkach. Ale "schab > tradycyjny" jest dobry. Schabu nie próbowałam, szynki chyba nie mają. Kindziuka nie lubię, zapach mi nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: wędlina paczkowana 06.08.11, 12:58 Jest zasadnicza różnca między wędliną zafoliowaną w całości, a paczkowaną w plasterkach. Ta plasterkowana ma dużo więcej konserwantów. I plasterkowane dają się jeść właśnie te trwałe, którym konserwantów nie trzeba (a w każdym razie nie aż tyle). Szynka bardziej tradycyjna paczkowana w plasterkach nie jest dla mnie jadalna. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: wędlina paczkowana 06.08.11, 16:34 horpyna4 napisała: > Jest zasadnicza różnca między wędliną zafoliowaną w całości, a paczkowaną w > plasterkach . Ta plasterkowana ma dużo więcej konserwantów. I plasterkowane dają się > jeść właśnie te trwałe, którym konserwantów nie trzeba (a w każdym razie nie > aż tyle). Szynka bardziej tradycyjna paczkowana w plasterkach nie jest dla mnie > jadalna. Jak będę na jesieni w PMB w Białymstoku to sie dowiem od kumpeli jak jest naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: wędlina paczkowana 02.08.11, 23:45 Do paczkowanych wędlin trzeba dołożyć dużo więcej konserwantów, żeby się nie zepsuły w czasie pobytu w foliowych warunkach beztlenowych. Niech ktoś się nie łudzi, że to tylko pasteryzacja. O czym wy tutaj piszecie. A czy ktoś pamięta te wstrętne wędliny z czasów PRL. Paskudne szynki w których było mało wody. Suche schaby, kiełbasy w których było tylko 50-60 % mięsa zamiast obecnych 5%. Teraz są wspaniałe paczkowane wędliny, które mogą leżeć w temp. pokojowej miesiącami i nic się złego z nimi nie stanie. Szynka w której jest 50 % soi modyfikowanej genetycznie. Kiełbasy, które zawierają 5 % mięsa. Wszyscy pędza do marketu, żeby to draństwo kupić, a później piszą czemu to takie złe. Wystarczy przestać kupować takie badziewie. Kupujmy wyroby małych tradycyjnych masarni, przestańmy kierować się reklamami, przestańmy kupować Constarowe wyroby. Gdy "wielcy" zobaczą, że tracą rynki zbytu, to może zaczną robic lepsze wyroby. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: pie...sz głupoty jarku, 03.08.11, 01:03 Z kimś niezalogowanym zwykle nie dyskutuję w takich sprawach. Skąd przybyszu z DDR możesz wiedzieć co się dzieje w Polsce. Dyskutujesz i czepiasz się innych, jakbyś wszystkie rozumy pozjadał. Popatrz sobie na receptury wędlin, które wiszą w porządnych sklepach. No ale, żeby o tym wiedzieć trzeba mieszkać i żyć tutaj, w DDR być może tego nie ma. Teraz sprawa soi, może o tym nie wiesz, bo skąd miałbyś wiedzieć, że sejm dopuścił sprowadzanie GMO do Polski. W DDR chyba o tym nie mówili. Od dawna w Polsce uprawia się GMO i sprowadza się GMO do Polski, ale o tym się głośno nie mówi. Teraz skąd znam procenty? odpowiadam: Z receptur poszczególnych zakładów mięsnych, bo niestety, od momenty od wejścia do unii przestały obowiązywać polskie normy branżowe. Obudź się i poczytaj fachową literaturę, a później dyskutuj. Niestey nie znajdziesz tych informacji w internecie, tylko w konkretnych punktach sprzedaży. No ale o tym w DDR nie wiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: pie...sz głupoty jarku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 19:39 Od kiedy uprawia się GMO w Polsce? Może ty zyjesz w innej rzeczywistości, takiej spiskowej? > sprowadza się GMO do Polski, ale o tym się głośno nie mówi. Z 5% kielbasy w kielbasie to już przegiąłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: wędlina paczkowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.11, 14:52 mama303-podkręć swoją lodówkę na max! a jak masz starą-to najwyższy czas wymienić na nową!!!! to niemożliwe aby wędlina na drugi dzień była "oślizgła"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: wędlina paczkowana 05.08.11, 11:01 > to niemożliwe aby wędlina na drugi dzień była "oślizgła"!!! dokladnie. no chyba ze w momencie zakupu już byla oślizgla czy nadpsuta. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 nie wiem gdzie ty spotykasz sie z opinia, 06.08.11, 12:49 mama303 napisała: > Sotykam sie z opinią, że paczkowana wędlina jest mniej zdrowa niż nie-paczkowan > a, że zawiera wiecej soli i konserwantów. ale czy to wazne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: wędlina paczkowana IP: *.play-internet.pl 04.10.11, 22:45 Jak juz ktos napisal: kazda wedlina w duzych sklepach jest paczkowana. W wiekszosci malych sklepikow jest dokladnie tak samo. Tyle tylko, ze wedliny sprzedawne na wage sa otwierane w sklepie i tam dzielone na porcje wg upodoban klientow, zas te "paczkowane" ukladane w paczkach na polkach sa drozsze, bo trzeba zaplacic za opakowanie jednostkowe, reklame, zabieraja wiecej miejsca w transporcie, trzeba je ukladac na polkach, itd. Swieze wedliny, nienafaszerowane chemia mozna kupic w malych masarniach, tylko czeasem takie produkty trafiaja tez do wiekszych delikatesow lub wybranych sklepow i niestety zwykle sa drogie. Kto mieszka w malej miejscowosci i ma w okolicy dobrego masarza (a nie sklepy z wedlinami z wielkich fabryk jak Morliny, Constar vel Krakus, Sokolow, Indykpol), ten ma szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 nie mam z tym problemu, zyjemy dzisiaj 07.10.11, 16:27 Gość portalu: Y. napisał(a): > Rany, naprawdę jesteście zdesperowani, skoro nawet na e-mamie trollujecie ;-) nie wczoraj, Odpowiedz Link Zgłoś