ekan13
28.09.08, 11:21
Pięknie, pięknie i radosnie, że w końcu doczekaliśmy wpisania Go w poczet błogosławych.
Dla mnie to taki współczesny św. Józef, który był w cieniu św. Faustyny, pierwszy jej uwierzył, otoczył opieką ale dzięki Jego wielkiemu zaangażowaniu i gorącej wierze, dzieło mogło zostać doprowadzone do finału.