Dodaj do ulubionych

Mieso hermetycznie zamkniete

03.09.11, 16:44
Kupilam we wtorek mieso na steki, rzeznik zamknal mi je hermetycznie, mialy byc jutro na obiad, okazalo sie, ze jutrzejszy obiad zjemy gdzie indziej i teraz mam pytanie jak dlugo moze tak zamkniete mieso lezec, czy lepiej je zamrozic? Czy niech lezy i dojrzewa? Mieso bylo wczesniej tez zamkniete hermetycznie (argentynskie) nie bylo mrozone, u rzeznika widzialam jak wyjmowal i odkroil mi sluszne kawalki miesa.
Wg mnie moze lezec i niech sobie dojrzewa, ale nie jestem pewna na 100% dlatego pytam Was
Obserwuj wątek
    • Gość: pies-li-kot Re: Mieso hermetycznie zamkniete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 17:02
      Właśnie kilka dni temu wyrzuciłam, wcześniej hermetycznie zamknietą, polędwicę wołową z datą przydatności do 9 września. Mięso specyficznie śmierdziało, jakby sfermentowało i wylądowało w koszu. Tak więc radzę zamrozić, jeśli nie chcesz w najbliższym czasie robić steków.
      • sylwia1607 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 03.09.11, 17:22
        Mieso ma specyficzny zapach po wyjeciu z opakowania, poniewaz w nim dojrzewalo:-)no chyba ze bylo zepsute, nie moge oceniac bo nie widzialam Twoich stekow.
        • qubraq Re: Mieso hermetycznie zamkniete 03.09.11, 18:11
          Co to znaczy że mięso "dojrzewało"? ja jednak bym zamroził i to szybko! Jedna z firm dostawczych dla Olewnika robi pyszne sznki dlugodojrzewajace wędzone na zimno pod nazwą "Szyneczka aromatyczna" i ona jest zaspawana na okrągło w plastykowej koszulce i tak sprzedawana w Carrefourze, u mnie przeleżala w lodowce (niezamrozona) kilka miesioęcy i była okej ale nie wiem czy to znaczy ze była hermetycznie zamknieta - plastyk nie jest absolutnie szczelny - tak naprawdę jest porowaty - mikropory...
          radze zamrozic i juz! :-)
          • megasceptyk Re: Mieso hermetycznie zamkniete 03.09.11, 21:15
            mięso gnije i kruszeje ale tego juz nikt nie pamięta, jak ogórki kiszone :), zrób sobie bażanta, zobaczysz o czym mowa, długo by gadać.
          • sylwia1607 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 03.09.11, 23:19
            Qubraq, mieso wolowe dojrzewa , oczywiscie musi byc odpowiednia temp i wilgotnosc, czym bardziej dojrzale tym smaczniejsze steki. Tylko z tego co wiem w De sa jakies przepisy zabraniajace odpowiednio dlugo dojrzewac miesu, dokladnie nie wiem ile i co i jak:-)
            Mi chodzi o to czy przetrzyma to moje mieso zawakuowane do nastepnej niedzieli, ot co;-)
            Dopiero w poniedzialek bede mogla zapytac sie rzeznika na ten temat.
            • Gość: senin Re: Mieso hermetycznie zamkniete IP: *.dyn.iinet.net.au 04.09.11, 06:41
              mnie sie przydarzylo raz przechowac w lodowce wolowine na steki przez kilka dni z powodu naglego wyjazdu (2-3 dni ? nie pamietam) troche bylam tym zestresowana, bo bylo wlasciwie odkryte...no wlasciwie tylko przykryte pokrywka w naczyniu szklanym, ale niezbyt szczelnie...
              po powrocie i wczesniejszym 'obwachaniu ' zdecydowalam sie jednak te steki przyrzadzic, byly to najlepsze steki w moim zyciu - kruche miekkie i soczyste jednoczesnie

              nigdy wiecej tego sposobu nie probowalam, bo zwykle kupuje wolowine na steki w dzien spozycia, lub zamrazam. Mysle, ze zaczne jednak praktykowac te metode. Kiedy kupowalam tamta wolowine, byla zwyczajnie zapakowana w folie spozywcza, nawet nie prozniowo. Mam jakies niejasne uprzedzenie do mies pakowanych prozniowo, wiec ich nie kupuje...

              nastepnym razem, jak bede miala taka okazje to tez przechowam w lodowce lekko odkryta, ot tak by sprawdzic te metode..

              mam nadzieje ze ta opowiastka bedzie w jakis sposob pomocna
              • jackk3 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 18:22
                Senin
                Bo tak sie 'dojrzewa' tradycyjnie mieso. Jest u mie kilka sklepow (nawet duze supermarkety) gdzie w specjalnym pomieszczeniu (przeszklonym aby mozna bylo zobaczyc) wisza wielkie kawaly miesa. Musze powiedziec ze niespecjalnie wygladaja (bo w koncu mieso gnije). Oczywiscie potem odkraja sie te ciemne/czarne miejscz. Mieso tez traci sporo wody i stad cena wyzsza. Niestety tradycyjna metode wypieraja nowe ('mokre') ale smak juz nie ten.
                Jesli kiedykolwiek bedziesz robic 'roast' z dobrego miesa (np. 'Prime Rib') mozesz go 'postarzec' w lodowce. Ja zawijam w kilka warstw gazy, klade na talerzu bez przykrycia. Po paru dniach przewijam i zpowrotem do lodowki. Ale zmiany beda raczej subtelne.
                Pzdr

            • qubraq Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 10:45
              sylwia1607 napisała:

              > Qubraq, mieso wolowe dojrzewa , oczywiscie musi byc odpowiednia temp i wilgotnosc,
              > czym bardziej dojrzale tym smaczniejsze steki.

              Kiedys przed laty moj kumpel architekt, z ktorym razem projektowałem nową Mennice w-wską,
              umarł na chorobę Creutzfeldta-Jakoba, ktorą sie zaraził na Adriatyku wożąc swoim jachtem uchodźców jugosłowiaskich w tym złym czasie; od tej pory praktycznie nie jadam wołowiny - no jakos tak wyszło... dopiero ostatnio sprobowalem zrobic sobie bitki w sosie grzybowym;
              • ania_m66 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 14:48
                qubraq napisał:


                >
                > Kiedys przed laty moj kumpel architekt, z ktorym razem projektowałem nową Menni
                > ce w-wską,
                > umarł na chorobę Creutzfeldta-Jakoba, ktorą sie zaraził na Adriatyku wożąc swoi
                > m jachtem uchodźców jugosłowiaskich w tym złym czasie; od tej pory praktycznie
                > nie jadam wołowiny - no jakos tak wyszło... dopiero ostatnio sprobowalem zrobic
                > sobie bitki w sosie grzybowym;

                ???? a kolega architekt konsumowal tych uchodzcow jugoslowianskich wraz z tkanka kostna z zarazonymi prionami w rdzeniu kregowym?
                nie slyszalam o wybuchu vCJD u jugoslawii w latach 80tych i 90tych. ani BSE.
                CJD moglby sie zarazic jedynie, gdyby wszczepili mu kawalek kosci w celu zamkniecia dziury w czaszce, podczas transfuzji krwi (choc tu szansa minimalna) i poprzez preparaty z hormonami wzrostu uzyskanymi z chorych cielat. innaczej nie mogl sie zarazic.
                w sumie nie wiadomo dlaczego niektorzy, a dokladnie zdaje sie 1-2 na milion osobnikow w populacji choruja na CJD. niech bedzie 4. cukrzykow jest duzo wiecej.
                takze w przypadku vCJD nie ma do tej pory 100% pewnosci, ze zrodlem zakazenia w UK bylo mieso krow chorych na BSE.
                co do mnie, cala ta "epidemia" nie za bardzo mnie obeszla. cale lata 90te bylam bowiem wegetarianka. w tej chwili wolowina to moje ulubione mieso. w szczegolnosci w postaci rozowego w srodku steka :)
                • qubraq Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 15:09
                  ania_m66 napisała:

                  > ???? a kolega architekt konsumowal tych uchodzcow jugoslowianskich wraz z tkanka kostna
                  > z zarazonymi prionami w rdzeniu kregowym?

                  Nie znam sie na tym, nie interesowałem sie zbytnio tymi sprawami - mówiło sie tak w naszym otoczeniu ze czlowiek odszedł z tego powodu wiec przyjąłem to jako prawdę ...
                  Aniu, czy mogę zaufac Twojej wiedzy w tej sprawie?
                  • ania_m66 cytujac za wikipedia 04.09.11, 17:07
                    w podpunkcie epidemiologia:
                    Sporadyczna CJD

                    90% wszystkich przypadków choroby Creutzfeldta-Jakoba stanowi sCJD. Częstość sCJD szacuje się na 0,5-1:1 000 000 populacji. W Polsce wyliczono częstość na 0,25:1 000 000, co przypuszczalnie odzwierciedla niedodiagnozowanie choroby[8].
                    [edytuj] Jatrogenna CJD

                    Jatrogenne przypadki CJD występowały po podawaniu zanieczyszczonego hormonu wzrostu otrzymanego z przysadek mózgowych człowieka. Pojedyncze przypadki wystąpiły po podaniu gonadotropin, przeszczepie opony twardej, zabiegach neurochirurgicznych, przeszczepie rogówki i użyciu elektrod stereotaktycznych. Do dziś przedstawiono na całym świecie około 200 przypadków jCJD.
                    [edytuj] Wariant CJD

                    vCJD jest najprawdopodobniej skutkiem przeniesienia encefalopatii gąbczastej bydła (BSE) na człowieka. Wedle konsensusu specjalistów od pasażowalnych chorób prionowych (Spongiform Encephalopathy Advisory Committee, SEAC): "Wobec braku jakiejkolwiek wiarygodnej alternatywy najbardziej prawdopodobne jest, że przypadki tego schorzenia są związane z narażeniem na kontakt z BSE przed wprowadzeniem zakazu stosowania określonych podrobów bydlęcych [ang. Specified Bovine Offal, SBO] w 1989 roku".
                    [edytuj] Rodzinna postać CJD

                    Rodzinna postać CJD (fCJD) spowodowana jest mutacjami w genie PRNP. Za fenotyp fCJD odpowiada kilkanaście mutacji genu PRNP; inne mutacje w tym samym genie powodują chorobę Gertsmanna-Strausslera-Scheinkera (GSS) oraz śmiertelną rodzinną bezsenność (FFI).

                    jak widac mylilam sie, bo mialam w pamieci, ze ten hormon wzrostu jest z cielat, a tu sie okazuje, ze z ludzi.
                    priony odpowiedzialne za chorobe BSE u krow siedza glownie w mozgu i rdzeniu kregoslupa. jesli wiec nie ugotujesz zupy na kosciach kregowych i nie bedziesz zajadal sie mozdzkiem, szanse na zarazenie sie vCJD masz praktycznie zerowe.
    • jackk3 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 03.09.11, 18:27
      Jesli mieszkasz w Polsce to argentyskie mieso bylo chyba mrozone wczesniej? Ja bym nie zamrazal ponownie i trzymal w lodowce poprostu.
      • sylwia1607 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 03.09.11, 23:14
        Mieso nie bylo mrozone wczesniej, tego jestem pewna, mam mieso z bardzo pewnego zrodla, po za tym nie mieszkam w Pl.

        • ania_m66 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 00:32
          sylwio w ogole sie nie przejmuj. zawakuumowane mieso wolowe trzymam 10-16 dni w lodowce zeby sobie dojrzalo.
          nauczyl mnie tego rzeznik w marktkaufie. sam mi pakuje prozniowo porcje niemieckiego bio rosbefu i potem lezakuje sobie w mojej lodowce. zreszta juz o tym tu kiedys pisalam.
          mysle, ze twoje moze bez zadnego strachu doczekac przynajmniej nastepnego weekendu.
          • jackk3 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 18:05
            Mieso zapakowane prozniowo praktycznie nie dojrzewa (o ile w ogole). Dlatego pakuje sie prozniowo aby ten proces przerwac/spowolnc.
            • ania_m66 Re: Mieso hermetycznie zamkniete 04.09.11, 18:39
              dojrzewa na pewno. z tym, ze na pewno duzo wolniej. stopniowo zmienia kolor (ciemnieje) i kruszeje.
              zareczam z autopsji, ze takie odlezale smakuje duzo lepiej. oczywiscie pisze tu o swiezym, niedostatecznie odlezalym miesie krow niemieckich.
              eksperymentow z miesem z wyzszej polki nie przeprowadzalam na taka skale, aby moc sie autorytatywnie wypowiadac.
            • Gość: x mięso zapakowane próżniowo dojrzewa oczywiście IP: *.unitymediagroup.de 04.09.11, 19:38
              i nie traci tyle na wadze, co dojrzewane na powietrzu.
              Po rozpakowaniu i kilkunastu minutach powraca naturalny kolor, zapach i smak mięsa.
              W opakowaniu próżniowym odsysane jest ok. 85 % powietrza i dodawany gaz.
              Wołowina przebywa w takim opakowaniu do 12 tygodni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka