buttergirl 20.09.11, 09:58 Chyba nikt jeszcze nie zaczął wątku o nowej serii. Trafiłam na końcówkę drugiego odcinka, jakoś tak słabo rozreklamowane było. Terrina z buraka, hmmm... O co chodziło z tym kożuchem z mleka i co tam robił? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alinka_li Re: Ugotowani sezon 3 20.09.11, 13:48 Niestety nie oglądałam, czy wiesz coś na temat powtórek? Chętnie bym obejrzała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 14:26 proszę: tvnplayer.pl/odcinek,ugotowani,S02E01,3103.html Odpowiedz Link Zgłoś
alinka_li Re: Ugotowani sezon 3 20.09.11, 16:01 Dzięki, pewnie wkrótce pokaże się ten 2 odcinek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 16:32 Chyba trzeci:) Drugi już jest: tvnplayer.pl/odcinek,ugotowani,S02E02,3104.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaryma Re: Ugotowani sezon 3 IP: 195.94.207.* 20.09.11, 13:52 Czekałam kiedy ktos zacznie temat! W kożuch z mleka Pan zawinął guacamole...A przedtem jeszcze miał połaczyć sardele z masłem, masło było za twarde, więc włożył (juz z tymi sardelami) do piekarnika, oczywiście wszystko sie rozpuscilo, ale nic to, dzielny pan włozył całośc do zamrażalnika! Nie wiem, czy ten wytwór był potem składnikiem teriny z buraków. Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Ugotowani sezon 3 22.09.11, 14:22 O cholera, co z kombinacje z tym masłem... :D Anchovis z burakami brzmią interesująco ale to topione i mrożone masło... Uuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
selica Re: Ugotowani sezon 3 21.09.11, 09:05 Zawijanie guacamole w kożuch z mleka wyglądało wyjątkowo odstręczająco. Po co robi sę coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.icpnet.pl 12.10.11, 20:07 nikt nie skomentuje nawet carpaccio wieprzowego z żółtym serem z poprzedniego odcinka? Odpowiedz Link Zgłoś
annjen Re: Ugotowani sezon 3 12.10.11, 20:54 po ostatnich odcinkach odnoszę wrazenie, że tvn celowo wybiera takie indywidua, żeby program był mniej przewidywalny, jak to reality show. tak czy inaczej, porzuciłam już nadzieję, ze znajdę tam kulinarne inspiracje... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Ugotowani sezon 3 12.10.11, 23:09 Gość portalu: ida napisał(a): > nikt nie skomentuje nawet carpaccio wieprzowego z żółtym serem z poprzedniego o > dcinka? Ja do dziś trwam w stuporze. Ciekawe czy nikt nie odczul skutków ubocznych Odpowiedz Link Zgłoś
klaryma Re: Ugotowani sezon 3 13.10.11, 08:17 nie rozumiem jaki sens ma ten program, skoro zgłaszaja się do bniego ludzie, niemający zielonego pojecia o gotowaniu. Moze to o to chodzi, żeby się widzowie oburzali i myśleli "ja bym to zrobiła lepiej"? Jednak mnie to zoraz bardziej nuży, wolałabym oglądać "prawdziwe" gotowanie, a nie taka zabawę w kuchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Ugotowani sezon 3 13.10.11, 15:34 Carpaccio z serem nie widziałam, za to widziałam właśnie jedną z uczestniczek tej serii w jakiejś reklamie. To odpowiedź na pytanie jacy ludzie się tam zgłaszają... Tacy z parciem na szkło w czymkolwiek. Gdyby nie było BB to pewnie i Jola Rutowicz by nam coś ugotowała. Zapewne z dodatkiem buraków, bo byłoby ładnie na różowo. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
floress Re: Ugotowani sezon 3 14.10.11, 12:34 Już dawno przestałam wierzyć, że to są ich przepisy. W jednym z odcinków pan muzyk, który chwalił się ile to krajów zwiedził i gdzie to on nie był, robił pudding na deser. Pierwszy raz w życiu. Bo niby nie lubi deserów i ich nie robi. Nie wierzę, że ktoś kto nie robi deserów, wybiera sobie pudding jako danie pokazowe w telewizji. Poza tym, skoro zjeździł cały świat, to na pewno natknął się gdzieś na jakiś prosty deser. Pan, który tak chciał zabłysnąć kuchnią molekularną, pierwszy raz w życiu podawał czerninę. Jak się zaprasza gości, to podaje się rzeczy sprawdzone, pewniki. A nie nie dość, że bardzo ryzykowne, to jeszcze takie, których się w życiu nie robiło czy nie jadło. Ten program to po prostu ściema. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Ugotowani sezon 3 20.11.11, 18:37 a ja się dopiero zapoznaję z formułą :) widziałam kiedyś kilka fragmentów, a dopiero dzisiaj pierwszy raz oglądam porządnie i od początku i szkoda mi, że się już nie obgaduje każdego odcinka, bo mam na świeżo mnóstwo uwag :) no ale nie będę się wyrywać, skoro to już 3 sezon i nie ma zainteresowania Odpowiedz Link Zgłoś
bobralus Re: Ugotowani sezon 3 20.11.11, 19:09 Ja też dopiero zaczęłam oglądać polskie wydanie, ale raczej nie budzi mojego zachwytu. Bardziej podchodze do sprawy etnograficznie i i z ciekawością patrzę, co różni ludzi w różnych rejonach Polski uznają za "wyjściowe" dania. Często zdarza się makaron na drugie danie, co mi jakoś wybitnie nie pasuje, raczej powinien stanowić pierwsze danie albo chociaż być jakoś ciekawiej podany (w sensie z jakimś dodatkiem warzywnym, sałatką, dobrym pieczywem, mięsem lub rybą w kawałku) a często to jest góra kluch np. z łososiem i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Ugotowani sezon 3 20.11.11, 19:31 Te programy, w jakiejkolwiek telewizji by nie istnialy to dosc ordynarne "targowisko proznosci. Szpan, przy najczesciej ewidentnie zlym guscie uczestnikow, ktorzy biora niemal udzial w licytacji nieszczerosci. Zupelnie tez nie wiem, po co w programie badz co badz kulinarnym uczestnicy zagladaja sobie do roznych zakamarkow mieszkania, do szafek i pod narzute na lozku (no, dzis chociaz znalezli tam dochodzace w ciepelku potrawy). To tak jak z Mc Donaldem i innymi fast-foodami:programy gatunku "smietnik" - od wspomnianego tu wczesniej BB przez slawetne (ooo! i nawet nagrodzone) Kuchenne rewolucje po ugotowanych (niewymienionych przepraszam, po prostu sie nie znamy, bo na ogol nie ogladam). Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ugotowani sezon 3 08.12.11, 20:53 Kiedy oglądam kolejne odcinki, to łapię się na myśli, że chętnie skorzystałabym z niektórych-większości zaproszeń, jacy by ludzie poza tym nie byli, ale sama zaprosić większości bym nie chciała - bałabym się, brr. Co mnie dziwi, może niepotrzebnie, bo czasem warto zaryzykować, pójść krok dalej, gdzie nikt nie był, ale to to, że niektórzy podają potrawy, w przypadku których istnieje duże prawdopodobieństwo, że wzbudzą wątpliwy entuzjazm u karmionych, mało wyrobionych zwłaszcza, a takich sporo, także przed telewizorami myślę. Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Ugotowani sezon 3 20.11.11, 19:50 ,,skoro to już 3 sezon i nie ma zainteresowania" to dopiero 2-gi sezon, ale co tu dużo komentować, jak w każdym odcinku jest festiwal dwulicowości, nieszczerości, zawiści, zadufania, marudzenie a pasji i radości z gotowania prawie nie uświadczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.man.tk-internet.pl 20.11.11, 19:44 Zdecydowanie w tym sezonie uczestnicy nisko oceniają swoich konkurentów, myślą że to sposób na wygraną. Kawy, Herbaty, Przyprawy, Zioła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki202 Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.nat0.sta.nsm.pl 21.11.11, 08:31 Otóż to. Oglądałam do czasu, gdy się zorientowałam, że oceny nijak się mają do potraw. Wyjątkowych kretynów tam wybierają, to nie może być przypadek. Ale w wersji angielskiej jest dość podobnie, tyle że tam jednak jawnie niesprawiedliwych ocen mniej. Jakby im ciutkę przyzwoitości zostało. Podobał mi się angielski odcinek z celebrytami. Błaznowali, aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Zielona Góra 29.11.11, 14:11 Co to za dziwni ludzie tam mieszkają? ;) Przesympatyczny odcinek, pierwszy raz widziałam tak wysokie notowania, chyba pierwszy raz widziałam jak ktoś daje 10 punktów. Już nawet nie pamiętam co kto gotował, poza tym, że królowała polędwiczka wieprzowa ale jak widać, nie trzeba super wymyślnie i wystawnie, nie musi być miecznik ;) by było dobrze. To chyba przez wino ludzie są tam tacy życzliwi. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Zielona Góra 29.11.11, 14:35 I na dodatek, jak mają to wino odróżnić od wina z innego regionu, to od razu podejrzliwie szukają przesadnej kwasowości albo cierpkości :) Czyli skromni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaryma Re: Zielona Góra IP: 195.94.207.* 29.11.11, 15:18 Mam takie odczucia, aż sobie podejrzliwie pomyślałam, że pewnie się wcześniej umówili, poswięcili włąsne ambicje, zeby dobrze zaprezentować Zieloną Górę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Zielona Góra 29.11.11, 15:40 Albo producent lub reżyser jest z ZG :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki202 Re: Zielona Góra IP: *.nat0.sta.nsm.pl 29.11.11, 17:03 Albo to po prostu miłe miasto. Pluszowe takie.Faktycznie, z polędwiczkami przesadzili. Dziwne, że nie zmienili menu. Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Zielona Góra 29.11.11, 17:29 Teraz chyba takie pospolite ruszenie z tymi polędwiczkami wieprzowymi, są chyba w każdym odcinku. To smaczne mięso i bardzo proste w przygotowaniu, można je zrobić na milion sposobów. Trudno zepsuć. Kiedyś takim hitem była pierś z kurczaka, robiono z niej wszelkie możliwe przepisy z mięsem i zawsze wychodziła, jakoś. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gingers73 Re: Zielona Góra 29.11.11, 17:56 Ja też z przyjemnościa obejrzałam dziwne miasto dziwni ludzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Zielona Góra IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.11, 18:15 Zgadzam się z przedmówcami :) Nawet sobie pomyślałam oglądając ten odcinek, że mogłabym się przeprowadzić do Zielonej Góry :) Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Warszawa 05.12.11, 13:34 Zaskoczył mnie apple pie Jerrego - nie dodał do niego keczupu. :D Aż na stronie Ugotowanych sprawdziłam co takiego było w tym jego klopsie, że wszyscy się nim tak zachwycali. I nie ma tam nic czego my byśmy nie dodawali do naszego mielonego... Dlatego wciąż jestem zaskoczona, że wszyscy tak się zachwycili tym daniem. Podobnie z koktajlem z krewetek, wersja fast foodowa, keczup z majonezem i tabasco. Z pewnością było smaczne ale w takim programie oczekiwałabym nieco bardziej wyrafinowanych smaków. Zdziwiło mnie narzekanie na połączenie ryby i grzybów oraz ryb i boczku. Widać było po uczestnikach, że jedzą coś takiego pierwszy raz. Ale może dlatego tak im smakowała amerykańska kuchnia zalana keczupem? Niemniej kolejny sympatyczny odcinek. A! Narrator coraz bardziej złośliwy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.11, 14:52 Narrator był moim faworytem do nagrody głównej! Widać, że goście lubili takie typowe, solidne smaki, bez "wynalazków". Pewnie dlatego klops i szarlotka tak im przypadła do gustu, a skrytykowali połączenie grzybów i ryby. Moim zdaniem akurat te smaki bardzo do siebie pasują - a już w kuchni polskiej, to wręcz się prosi, żeby je połączyć. Ogólnie odcinek i goście normalni - sympatyczni warszawiacy, a nie "warsiaffka" prześcigająca się w udowadnianiu sobie, kto jest bardziej trendy, "zajefajny" i awangardowy, jak to już wcześniej w warszawskich odcinkach bywało. Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Warszawa 05.12.11, 15:08 Ja właśnie bardzo lubię grzyby do ryby a także boczek, chociaż teoretycznie ssak i ryba się nie komponują. ;) Do takich smaków się trzeba przekonać, przełamać, czasami potrzeba kilku prób... Ci warszawiacy woleli smak keczupu a mi się przypominają wszystkie opowieści o wizytach gości z USA, którzy wszystko od śniadania po kolację polewali właśnie ketchupem. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.11, 16:12 buttergirl napisała: > Ja właśnie bardzo lubię grzyby do ryby a także boczek, chociaż teoretycznie ssa > k i ryba się nie komponują. ;) No bo grzyby się z rybą lubią. I to nie tylko w wersji śledzik i grzybki w occie pod wódeczkę ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Warszawa 05.12.11, 16:21 > > No bo grzyby się z rybą lubią. I to nie tylko w wersji śledzik i grzybki w occi > e pod wódeczkę ;)) > ;) Ale tym bardziej się dziwię, że tak bardzo narzekali na takie połączenie. Zwyczajnie zaczynam wierzyć w durnego reżysera, który nakazał to zdziwienie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.11, 16:26 buttergirl napisała: > Ale tym bardziej się dziwię, że tak bardzo narzekali na takie połączenie. > Zwyczajnie zaczynam wierzyć w durnego reżysera, który nakazał to zdziwienie. :) :) Zwłaszcza, że cała trójka, jak jeden mąż, skrytykowała to połączenie, podczas gdy przy innych smakach - vide marynowana wołowina - mieli skrajnie różne opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki202 Re: Warszawa IP: *.nat0.sta.nsm.pl 05.12.11, 18:44 A propos marynowanej wołowiny. Guła pierwszy raz widziała surowe mięso? Dziwne. Równie dziwne były zachwyty nad coctailemz krewetek, który wyszedł z mody jakie 10 lat temu. A klops? Tzw. rzymskiej pieczeni już nikt nie robi, faktycznie mogli to widzieć pierwszy raz w życiu. Opowiadanie, że ryby nie idą do grzybów, świadczy o tym, że o gotowaniu nie mają bladego pojęcia. Dość żałośnie się mądrzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Warszawa IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 18:54 Ale oni są chyba w ten sposób dobierani do programu, żeby byli zwykłymi ludźmi o prostych smakach. Nie oglądałam wszystkich odcinków, ale z tych które oglądałam, to tylko w jednym z pierwszych odcinków pierwszej serii wystąpiła dziewczyna, która jakieś pojęcie o gotowaniu miała. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Warszawa 05.12.11, 19:14 Jest to program rozrywkowy, ale bez przesady, ludzie występujący pojęcie o gotowaniu mają. Wielu kieruje się modą, ceną. Stąd łosoś i polędwica królują. Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Warszawa 07.12.11, 13:48 coralin napisała: > Jest to program rozrywkowy, ale bez przesady, ludzie występujący pojęcie o goto > waniu mają. No nie wiem. ;) Kolejny program gdzie ludzie chcą się za wszelką cenę wypromować, jak niedawno pewien rockowiec albo inny koleś, który serwował mrożonki. Ludzie w tym programie mają przede wszystkim parcie na szkło a my mamy nadzieję zobaczenia jakichś fajnych potraw. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Warszawa 07.12.11, 15:58 Pojęcie o gotowaniu i on miał. Co do wypromowania się, pokazania w tv to pełna zgoda. Ale punktem wyjścia jest rozrywka. Żadne danie nie było dla mnie inspirujące. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Warszawa 08.12.11, 20:40 buttergirl napisała: > coralin napisała: > > > Jest to program rozrywkowy, ale bez przesady, ludzie występujący pojęcie > o goto > > waniu mają. > > No nie wiem. ;) Kolejny program gdzie ludzie chcą się za wszelką cenę wypromowa > ć, jak niedawno pewien rockowiec albo inny koleś, który serwował mrożonki. > Ludzie w tym programie mają przede wszystkim parcie na szkło a my mamy nadzieję > zobaczenia jakichś fajnych potraw. A ja pomyślałam, że może są tak dobierani odgórnie, bo to program z cyklu Big Brother, czyli gotowanie mimo wszystko na drugim planie, za stylem życia, nazwijmy to tak. Ktoś choć odrobinę ponadprzeciętny, odstający od normy plus jako takie umiejętności w kuchni i już, gotowe, byle się kręciło. Tylko że to odstawanie od normy takie skromne coś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Warszawa IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.11, 20:53 mi się wydaje, że dobierani są tak, żeby było pół na pół: 2 kobiety, 2 mężczyzn, 2 młode osoby, 2 trochę starsze, 2 bardzo konserwatywne w kuchni (w sensie typowa kuchnia domowo-stołówkowa bez udziwnień), 2 nieco bardziej otwarte na nowe smaki. Chociaż nie widziałam wszystkich odcinków, więc nie wiem, czy w każdym jest tak samo. A tę panią zbulwersowaną dodaniem gałki muszkatołowej do ziemniaków też pamiętam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Warszawa 08.12.11, 20:42 Gość portalu: miki202 napisał(a): > Opowiadanie, że ryby nie idą do grzybów, > świadczy o tym, że o gotowaniu nie mają bladego pojęcia. Dość żałośnie się mądrzyli. Mnie w jednym z odcinków zaskoczyła kobita mówiąc, że ziemniaki z gałką nie idą, że co to niby ma być, a taka raczej w ponad średnim wieku i obyta z gotowaniem, nawet nie były bardzo nudne te jej propozycje, choć w tej chwili już nie pamiętam, co to było. Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Warszawa 08.12.11, 21:00 buttergirl napisała: > Z pewnością było smaczne ale w takim programie oczekiwałabym nieco bardziej wyr > afinowanych smaków. ja co prawda obejrzałam dopiero kilka odcinków ale moje oczekiwania są skrajnie różne oczekuję po nim inspiracji do potraw dla przyjaciół, domowego gotowania, bez wyrafinowania i ze składnikami, po które nie trzeba jechać na drugi koniec Polski :) nie wiem jak z wersjami zagranicznymi, jaki był zamysł na ten program, jaki klient docelowy i czy chodziło o wprowadzanie trendów, pokazywanie przepisów czy tylko o szoł kulinarno-towarzyskie, macie może jakieś linki? a poza tym tefałen nastawia się raczej na masówkę niż wyrafinowanie, co bywa w pewnych momentach bardzo męczące niestety Odpowiedz Link Zgłoś
chixi Re: Ugotowani sezon 3 12.12.11, 08:06 Mnie najbardziej irytuje powtarzana jak mantra w każdym odcinku formułka o tym jak to uczestnika/ uczestników "nic nie zaskoczyło". Może to reżysera sugestia albo wychodzi polaczkowatość - jak się nie ma do czego przyczepić to trzeba coś wymyślić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorusia Re: Ugotowani sezon 3 ŁÓDŹ IP: *.internetia.net.pl 12.12.11, 08:59 Jak wam się podobała Pani windykator? Odpowiedz Link Zgłoś
buttergirl Re: Ugotowani sezon 3 ŁÓDŹ 12.12.11, 10:49 Gość portalu: Dorusia napisał(a): > Jak wam się podobała Pani windykator? Liczyłam, że z takimi wymaganiami to sama zaszaleje. A tu nic zaskakującego. Ta kaczka wyglądała rewelacyjnie. Kucharz zaskoczył, bo zrobił ją bardzo profesjonalnie, mimo zerowej wiedzy czym jest tortilla lub soczewica (krem z soczewicy? ciekawe z czego... ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.icpnet.pl 12.12.11, 15:45 a mnie w ostatnim odcinku zastanowiło coś innego, co już chyba zresztą było kiedyś poruszane na forum. Skąd ci wszyscy ludzie mają takie wypasione chaty prosto od architektów? Naprawdę nie jestem zakompleksiona i nie mam nikomu za złe jak mu się powodzi, ale żeby jak jeden mąż cała czwórka nówki mieszkania wypieszczone jak nie wiem co, no dla mnie to podejrzanie wygląda bo przecież nie wszyscy ludzie tak mieszkają. Czyżby gotowanie odbywało sie jednak w cudzych domach? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ugotowani sezon 3 12.12.11, 16:09 Raczej dobierają uczestników pod kątem warunków mieszkaniowych. Bo, jak się nad tym zastanowić, to w kawalerce 25 mkw. nawet trudno byłoby upchnąć ten cały sprzęt telewizyjny i nakręcić program. Odpowiedz Link Zgłoś
pamana Re: Ugotowani sezon 3 12.12.11, 16:58 Owszem, metraż jest brany pod uwagę. I są domy w starym stylu,bezgustne i wypasione. p. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Ugotowani sezon 3 12.12.11, 17:19 Niekoniecznie - były odcinki kręcone w cudzych wnetrzach ,właśnie ze względu na brak warunków .Nie wiem ,czy akurat w tej serii . Czego nie lubię u nas ? Tych wymyślnych nazw,które nic nie mówią . Dziwaczna kreatywnosć . I ocen . Wychodzi chora ambcja . Wiadomo,że jak dam 3 lub 4 ,to nie ma szans wygrać . No to dawaj . Nie wiem ,jak by musiało być okropnie i drętwo ,żebym komuś dała 3 przy 10 możliwych punktów - żywy przykład windykatorka . Oglądam wersję angielską na BBC . Żrą się ,kłócą,ale oceniają sprawiedliwie i wysoko. Pani windykator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.11, 17:58 No niestety jak się chce być dobrym windykatorem, to trzeba mieć trochę wredny charakter ;) Inaczej nie dałoby się wykonywać tego zawodu i jeszcze robić "karierę" - bo zdaje się, pani była kierowniczką ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Ugotowani sezon 3 12.12.11, 19:36 rozumiem, że windykatorką była pani namber łan? pytam, bo włączyłam dopiero na 2 gotującego i do końca programu wyjść z podziwu nie mogłam, że pierwszej babie nic nie pasuje, grymasi i z wielką łaską daje 4 pkt.. masakra, zero zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.11, 20:41 tak, to była ta pierwsza.. Stanowczo bardziej odpowiadała mi atmosfera w Zielonej Górze... pomimo "krytyzmu dydaktycznycznego" ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kocila Re: Ugotowani sezon 3 12.12.11, 21:44 A w Bydgoszczy chętnych znaleźć nie mogli długo, wydzwaniali po firmach i namawiali. Do koleżanki też dzwonili (ma sklep z dość oryginalnym asortymentem) i pani rekrutująca narzekała, że nie mogą tam zrealizować programu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.icpnet.pl 12.12.11, 22:19 metraż metrażem, ale oni wszyscy mieli dość niewielkie mieszkania w obskurnych blokach, za to wyglądające jakby wczoraj oddane do użytku po gruntownym remoncie. Obowiązkowo urządzane przez architektów, bo widać że nie samodzielnie. Dla mnie dziwne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.aster.pl 13.12.11, 09:04 No przecież ten pan od kaczki był właśnie projektantem wnętrz. Chociaż z tymi halogenami w przedpokoju przesadził ;). Ta ładna pani była projektantką akurat torebek, ale niewątpliwie ma wykształcenie i zmysł plastyczny. Pozostali uczestnicy mieli mało gustowne chaty, a np. pokazywany u któregoś z nich dziecięcy pokój był wręcz koszmarny. Takiej kakofonii wrzaskliwych kolorów dawno nie widziałam. Nie wiem, jak przebiega selekcja uczestników, ale wyobrażam sobie, że wnętrza też selekcji podlegają. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 20:11 To bylo doprawdy okropne, zwlaszcza, ze menu pani nic-mnie-nie-zaskoczylo bylo mocno trywialne. Zero blysku, oryginalnosci, pomyslu. Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: Ugotowani sezon 3 22.12.11, 15:17 bene_gesserit napisała: > To bylo doprawdy okropne, zwlaszcza, ze menu pani nic-mnie-nie-zaskoczylo bylo > mocno trywialne. Zero blysku, oryginalnosci, pomyslu. > no jak to?!!... a krewetki!! ;) ostatnio mam wrażenie, że najbardziej oryginalne byłoby w obecnych czasach zrobienie schabowego z kapustą... a faktem jest, że robienie zupy TomYum czy innych krewetek stało się tak modne, że aż oklepane. Pani dostała dużo punktów przypuszczalnie dlatego, że była pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ugotowani sezon 3 22.12.11, 15:32 To regula w polskiej edycji: zazwyczaj wygrywaja ci, ktorzy byli pierwsi. Uczestnicy zapewne mysla, ze im pojdzie o niebo lepiej i są łaskawi. Swoją droga - zadziwiające, jak wiele osob probuje wykorzystac ten program do nabijania swojego ego. Pani nic-mnie-nie-zaskoczylo probowala sie przedstawic jako niemozliwie wyrobiona, oryginalna i otwarta - w rezultacie, chyba przez to powtarzanie do znudzenia, ze 'nie bylo tam nic zaskakujacego' sprawiła jednak wrazenie kobieciny dosc zamkniętej i zakompleksionej. Pamiętam z pierwszej chyba serii handlarkę nagrobków, która wszystkich niemozliwie niegrzecznie komentowala - a chodziło jej o brak dobrych manier u pozostalych osob :) Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 20:01 grrrrrr - generalnie pani prawnik generalnie przyprawiła mnie o generalny ból głowy . Można znielubić wegetarian ,generalnie oczywiście . No i generalnie ,jak się bywa na wystawnych przyjęciach ,to powinno się ,generalnie nauczyć jak odkładać sztućce . Generalnie oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.11, 20:12 hahaha:) ja po obejrzeniu tego odcinaka, a także po przeanalizowaniu zachowania moich znajomych wegetarian, no i tych działających na tym forum (...), doszłam do wniosku, że brak białka zwierzęcego jednak bardzo negatywnie wpływa na mózg ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 20:22 Córka mojej przyjaciółki jest wegetarianką . Ratuje ich wizerunek :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.11, 20:37 Widocznie jest wyjątkiem potwierdzającym regułę... Ale swoją drogą, chwała wegetarianom za kreatywne podejście do warzyw i wiele fajnych przepisów :) Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 20:41 o tak :) trzeba przyznać ,że te muszle fajne były . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.11, 21:02 pietnacha40 napisała: > No i generalnie ,ja > k się bywa na wystawnych przyjęciach ,to powinno się ,generalnie nauczyć jak od > kładać sztućce . Generalnie oczywiście. No można nie zdążyć prawidłowo odłożyć, bo się akurat wystawnie dłubie palcem w zębach albo elegancko wyciera nos w serwetkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
klaryma Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 21:16 ale przyznacie, ze dzieki takim irytujacym osobom program jest ciekawszy. Ale to ostatnie ujecie, to juz jej tvn zlosliwie zrobil :) Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 21:15 Nie-no... pani wegetarianka dała popis godny występów wege na tym forum :-))) Dzięki niej można znielubić wszystkich a priori... Dobrze, że istnieją jednak "zwyczajni" wegetarianie, przeczący regule o negatywnym wpływie braku białka zwierzęcego na mózg :-) Swoją drogą, ciekawe zjawisko, prawda? Że istnieją odporni na ten domniemany brak... Oby jak najwięcej takich! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.11, 21:44 Z tym domniemanym wpływem braku białka zwierzęcego na mózg, to oczywiście była ironia z mojej strony ;) Przeważnie kolejność reakcji jest odwrotna.. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 21:52 Gość portalu: gość napisał(a): [...] > Przeważnie kolejność reakcji jest odwrotna.. To znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.11, 22:19 Sama zostałam wegetarianką w wieku 13 lat, to taki wiek, kiedy człowiek jest dość rozchwiany emocjonalnie i bardzo podatny na emocje. Szkoda mi było zwierzątek... Potem dorosłam i uznałam, że z biologicznego punktu widzenia, jestem zwierzęciem wszystkożernym i potrzebującym białka zwierzęcego. I mięso po prostu lubię. Nie chcę generalizować, ale mam wrażenie, że wegetarianie, to często właśnie takie niedojrzałe emocjonalnie osóbki, którym się wydaje, że zbawią świat, wyrzekając się przyjmowania aminokwasów pochodzenia zwierzęcego... Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Ugotowani sezon 3 18.12.11, 22:36 Znaczy, jesteś z tych "normalnych", którym trudno jest cokolwiek zarzucić :-) Myślę, że większość wszystkożerów (i mięsożerców też!) nie ma nic przeciwko innym, niż ich własne zwyczaje żywieniowe... Powiem za siebie wyłącznie - dla mnie wegetarianizm nie jest powodem do niechęci czy wręcz dyskryminacji. Byle nie forsować swoich zwyczajów na siłę... KAŻDYCH zwyczajów, nie tylko żywieniowych :-) Jak inni na to patrzą - nie wiem... "Wojujący" wegetarianie nie osiągną niczego, oprócz niechęci - z pewnością nie przekonają nikogo do zmiany diety. Odpowiedz Link Zgłoś
white_millana1 Re: Ugotowani sezon 3 19.12.11, 10:02 Pierwsza dziewczyna była porażająca, zarozumiała i fałszywa. Takiego mega syfu w mieszkaniu jeszcze nie widziałam w tym programie. Kulturalny człowiek, gdy zaprasza do swego domu gości, to w imie szacunku dla tych ludzi powinien zadbać o schludny wygląd mieszkania. Sadząc po panującym bałaganie jedzenie tam było bardzo ryzykowne. A fe dziewczyno, wstydź się !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.11, 20:44 zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości :) Wczoraj mnie trochę poniosło z tą oceną wegetarian, chyba ta laska z programu tak na mnie podziałała... Swoją drogą, gdybym była wegetarianką, to nie zgłosiłabym się do programu, w którym z dużym prawdopodobieństwem zaserwują mi mięso. Chyba że miałabym zapewnienie od producenta, że "mój" odcinek będzie z samymi wegetarianami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.11, 22:29 Wiecie co, przede wszystkim na moje to z niej była taka wegetarianka jak z koziej d... trąba. Wielka mi wegetarianka, a ser w każdej postaci młóciła z talerza aż miło! Szyneczki nie zje, bo be, ale podpuszczka z krowiego żołądka już jej nie przeszkadza? Pewnie nawet nie wie, że coś takiego istnieje. Poza tym wegetarianie kojarzą mi się nie tylko z niejedzeniem mięsa, ale ogólnie z dbałością o zdrowe odżywianie (czasem aż do przesady, ale to inna sprawa), a wszystkie przepisy tej pani zawierały i "przyprawę uniwersalną" i bulion w kostce. Warzywny oczywiście, żeby było zdrowo i wegetariańsko... Pozerka i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bobralus Re: Ugotowani sezon 3 19.12.11, 22:55 jej bardziej generalnie chodzilo o to o to, żeby nie "pachniało mięsem, nie smakowało mięsem i żeby nie czuć było tłuszczu", bo była 'specyficzną osobą", która lubi zjeść "estetycznie". Pani była żywym stereotypem nadętej Krakowianki, skądinąd bardzo krzywdzącym, a takie "Krakowianki" można pewnie w każdym miejscu Polski znaleźć. Ogólnie zgrzyt pomiędzy jej wyobrażeniami o sobie (zgaduję: diablo inteligentna, seksowna - ach te stroje! -, wysublimowana, wrażliwa) a wrażeniem, jakie rozsiewała był tak duży, że aż nieśmieszny. Myślę, że zawinił też brak faceta - 4 konkurujące babki, zero chemii, zdawkowe uprzejmości... Za to mam smak na moje ukochane langosze! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Ugotowani sezon 3 19.12.11, 23:26 "Słodyczy to ja nie jadam" "strasznie mały ten deser" "liczę na przynajmniej 7 trufelek" "zjadłam te trufle i nie wydawały mi się słodkie, ale po jakimś czasie jednak okazały się być bardzo słodkie" że sobie tak zacytuję, nie dosłownie, rzecz jasna.. Wyjątkowo niesympatyczny typ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.11, 23:35 O tak i jeszcze mój przebój w jej wykonaniu - wypowiedziane z politowaniem po przyjściu na kolejną kolację: "Gospodyni...no co, no gospodyni jak gospodyni..." Szczyt elokwencji prawniczej i dobrych manier. A langosze też za mną chodzą jak szalone! :) Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Ugotowani sezon 3 19.12.11, 23:42 Panienka po prostu osiagnela szczyt: skarykaturowala sama siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorusia Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.internetia.net.pl 20.12.11, 09:30 jakbym zdecydowała sie podać ciasto francuskie to bym je sama zrobiła.że tak złośliwie zacytuję ulubioną Panią Adwokat in spe. Natomiast nie działa to jak sie zdecyduje człowiek podać makaron... Odpowiedz Link Zgłoś
chixi Re: Ugotowani sezon 3 20.12.11, 10:35 Najlepsza postać tego sezonu. cytaty powinny wejść do kanonu, zaraz obok tych Ani z Tap Madl. Tylko patent z piaskiem z orzeszków fajny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.11, 18:08 chixi napisała: > Najlepsza postać tego sezonu. cytaty powinny wejść do kanonu, zaraz obok tych A > ni z Tap Madl. Tylko patent z piaskiem z orzeszków fajny :) U mnie już weszły! Trawestacja jej "W moim towarzystwie uchodzę za osobę ładnie jedzącą" jest już na porządku dziennym, w "moim towarzystwie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.11, 21:48 :)))))))))))) Lubię to! :) Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Ugotowani sezon 3 21.12.11, 09:47 Gość portalu: pasqda napisał(a): > > U mnie już weszły! Trawestacja jej "W moim towarzystwie uchodzę za osobę ładni > e jedzącą" jest już na porządku dziennym, w "moim towarzystwie" :) Rozumiem, że wypowiadając te słowa dłubiecie w zębach jak pani adwokat :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.11, 21:29 > a wszystkie przepisy tej pani zawierały i "przyprawę uniwersalną" i bulion w ko > stce. Warzywny oczywiście, żeby było zdrowo i wegetariańsko... Z tym Kucharkiem to chyba muszą, bo jest sponsorem programu. Więc nawet jak ktoś nie używa, to przed kamerą musi chociaż odrobinę dorzucić przynajmniej do jednego dania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.11, 21:44 Ale nie chodzi mi o to co przed kamerą, bo wiadomo, że na wizji to Kucharka nawet do kompotu muszą dodać :) Przepisy uczestników podawane na stronie Ugotowani są już "normalne", takie jak faktycznie robią. No i tam u pani prawnik była i przyprawa uniwersalna i kostki warzywne (no i zioła prowansalskie w połączeniu z imbirem prawie w każdej potrawie, ale to już inna historia...) . Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ugotowani sezon 3 22.12.11, 15:26 Gość portalu: pasqda napisał(a): > są już "normalne", takie jak faktycznie robią. No i tam u pani prawnik była i > przyprawa uniwersalna i kostki warzywne (no i zioła prowansalskie w połączeniu > z imbirem prawie w każdej potrawie, ale to już inna historia...) . Z moich obserwacji zwyczajów kulinarnych przecietnie gotujących znajomych wynika, ze tego typu łączenie to reguła: coś swojskiego i ulubionego (czyli u tradycjonalistow bedzie to np majeranek, a u tych 'swiatowych' - wlasnie ziola prowansalskie) i coś egzotycznego - curry, imbir albo piec smaków. To nieszczegolnie razi, bo niewyrobieni kulinarnie z reguly przechowuja przyprawy latami w otwartych torebkach, więc mają kiedy wywietrzec - w efekcie czuc imbir, sól i pieprz, reszty niemal wcale :) Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Ugotowani sezon 3 22.12.11, 21:15 ogłosili na swojej stronie zasady zgłoszeń do III edycji. część ogłoszenia brzmi: ,,Pamiętaj, że nie musisz dobrze gotować." czyli ważne, żeby ludziska były medialne, a z gotowaniem zupełnie nie musi być im po drodze. eh... Odpowiedz Link Zgłoś
anthonyb Re: Ugotowani sezon 3 12.01.12, 14:24 a gdyby zaproponowano Wam udzial w tym programie? co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Ugotowani sezon 3 12.01.12, 14:51 anthonyb napisała: > a gdyby zaproponowano Wam udzial w tym programie? co Wy na to? > Zdecydowanie NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anthonyb Re: Ugotowani sezon 3 IP: 2.158.129.* 13.01.12, 21:20 Tylko marghe na nie? Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Ugotowani sezon 3 13.01.12, 21:37 Po to, żeby ktoś mi zaglądał pod łóżko? To jest program z cyklu reality show i jest przeznaczony dla ludzi chcących się pokazać w tv. Nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ugotowani sezon 3 14.01.12, 10:26 Ja nie bardzo rozumiem, czemu ten program - w sensie udzial w nim - mialby sluzyc. W wersji brytyjskiej czesto, mam wrazenie, uczestnikow motywuje chec przygody, zdobycia nowego doswiadczenia, rzadko - chec rywalizacji. W polskiej natomiast bardzo czesto chodzi o rywalizację, narcyzm, nadmuchane do przerazliwych granic ego. I dlatego wlasciwie nie ma odcinka, ktorego nie ogladaloby sie z zazenowaniem. Nie zmierzam do konkluzji, ze Polacy sa gorsi od Anglikow, po prostu podejrzewam ze przy selekcji uczestnikow producenci kierują sie innymi wytycznymi. Jednym slowem: polscy producenci sa glupsi od angielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Ugotowani sezon 3 15.01.12, 19:42 Mam podobne odczucia . Już to gdzieś wcześniej pisałam ,że w wersji angielskiej się kłócą bardzo często przy stole , wyśmiewają, potrafią w oczy powiedzieć ,że się nie lubią , ale dają konkretne oceny . Nie ma różnicy - jeden 7 ,drugi 4 przez co mam wrażenie ,że oceny są sprawiedliwe .W ostatniej edycji królowały 4 . Zawsze się znalazł ambitny typ ,który dobrze wyliczył,że jak da 3 albo 4 ,to konkurencja bez szans .Zastanawiałam się jak by mi musiało być niedobre,źle podane i nudne,żebym dała 4 . Był jeden fajny odcinek - bez żenady i nadęcia .Chyba Zielona góra . Albo Wrocław . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chocochipcookie Re: Ugotowani sezon 3 IP: *.ipa.com.pl 16.01.12, 12:41 zielona góra :) Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: Ugotowani sezon 3 16.01.12, 15:41 Żeby było uczciwiej, powinno być inaczej oceniane. Lata gdzieś w eterze taki program (angielski? amerykański) "cztery wesela". Tam dziewczyny oglądają swoje śluby i wesela i oceniają na końcu, przyznając nie punktu tylko pozycje. Na zasadzie: Ania pierwsze miejsce, Gosia drugie, Dżesika trzecie. Tylko że w kilku kategoriach. Wtedy się nie da przekombinować. Odpowiedz Link Zgłoś