Dodaj do ulubionych

Sok z winogron

11.10.11, 12:52
Witam. Winogrona obrodziły - klęska urodzaju nas dopadła. Wino już nastawione, postanowiłam zrobić sok. Nie mam sokownika. Zamierzam zasypać winogrona cukrem a potem zlewać sok i pasteryzować. Ile czasu mam trzymać te winogorona (by nie sfermentowały? Ile dać cukru? Trzeba je wcześniej myć, czy traktować tak samo jak na wino? Czy mogę zasypać je w misce lub garnku, bo gasiory i duze sloiki juz zajete_
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Sok z winogron 11.10.11, 15:56
      umyj, przemiel przez maszynkę do mięsa, odciśnij sok, dosłódź wedle uznania.
      zabutelkuj i pasteryzuj.
      jak zasypiesz cukrem, zaczną fermentować, a nie o to ci chodzi.
        • dorasia1 Re: Sok z winogron 12.10.11, 08:33
          Dzięki. Zrobiłam 2 wersje. Jedną, tak jak radziła doral2. Tylko zamiast maszynki do mięsa użyłam wiertarki. To patent mojego męża przy "produkcji" wina. Na wiertarkę nakłada się takie mieszadło do farb lub betonu (oczywiście nowe i czyste) i jazda - po chwili już masz zmielone całe wiadro. Potem to odciskasz przez starą, gęstą firankę (też oczywiście czystą). Idzie momentalnie. Z maszynką do mięsa za dużo roboty.
          Druga wersja - zagotowałam z odrobiną cukru i wody. Potem przeciranie przez sitko. Dość upierdliwe, ale wychodzi fajny przecier (kolor średni, ale smak i zapach super). Pije się jak Kubusia, prawie nie trzeba rozcieńczać wodą. Pozdrawiam.
        • qubraq Re: Sok z winogron 12.10.11, 16:50
          trypel napisał:

          > win sie nie choduje ani nawet nie hoduje :)

          przepraszam! oj, wtydzę się za ortografię ;-/ czasem tak jakos człowiekowi odbija - sam nie wiem czemu...
          • doral2 Re: Sok z winogron 12.10.11, 17:14
            o kurde <pac_w-czoło>, że też zapomniałam o wiertarce!!
            a sposób odcedzania przez firankę zapiszę sobie, bo do tej pory męczę się przecedzając przez płótno..marnie to idzie :/
      • dorasia1 Re: Sok z winogron 12.10.11, 12:22
        A kto tu mówi o "winnicy"? Dwa krzaki mamy, ale rosną jak głupie, a że mają dobrą ekspozycję na słońce i są dodatkowo od północy osłonięte przez garaż, rosną przy kompoście, to mają się bardzo dobrze. W ubiegłym roku nie było z nich pożytku, ale 2 lata temu już tak. Są słodkie, pachną miodem, mają dość duże soczyste owoce - jaki to gatunek pojęcia nie mam, bo dostałam od mamy. W każdym razie polecam sadzenie winogron przy domach, bo roboty przy nich nie ma, fajnie się można nimi poodgradzać - a takie winobranie to sama frajda.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka