Dodaj do ulubionych

zniknął mój ulubiony blog...

24.10.11, 21:16
Italia od kuchni. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Nie udzielałam się w komentach, ale zaglądałam codziennie, nie było tygodnia, żebym nie wykorzystała przepisu albo jako inspiracji:( Strasznie przykro, najlepsza książka kucharska w sieci - twórcze, ale nieprzekombinowane przepisy, wiele ciekawych pomysłów na znane dania - risotto, bakłażana, różne inne warzywa, makarony.

Mam nadzieję, że to tylko jakiś błąd sieci albo "remanent"...
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: zniknął mój ulubiony blog... 24.10.11, 21:33
      a czy to nie lashquenn się kiedyś wpieniła i wykasowała całą, swoją galerię w naszej GP?
      może znowu się wpieniła
      jeśli tak, to znowu liczymy że jej przejdzie :)
      • bobralus Re: zniknął mój ulubiony blog... 24.10.11, 21:49
        Tak, Lashqueen. Mnie ta cała burza ominęła (pewnie akurat się odchudzałam albo miałam coś do roboty), widziałam, że zniknęła, ale pobudek nie znałam. Jeśli chodziło o zdjęcia (kradzieże, cokolwiek), to ja proszę chociaż o suchy tekst, wszystkie przepisy biorę w ciemno.
        • miss_coco Re: zniknął mój ulubiony blog... 24.10.11, 21:53
          A bo to pierwszy raz znika ?
          Ma dziewczyna wybitnie wloski temperament ;))
          Miejmy nadzieje, ze jej przejdzie.
          • bobralus Re: zniknął mój ulubiony blog... 24.10.11, 21:59
            Zatem czekam w nadziei! Tylko Ty "Belgio" nie znikaj, bo to kolejny blog, którego jestem namiętną podczytywaczką i wielbicielką!
            • mnemonique Re: zniknął mój ulubiony blog... 25.10.11, 13:18
              tak Belgio, nie znikaj - dołączam się do apelu. Italia od kuchni nic mi nie mówi ale Lashqueen owszem, kojarzę ten nick.
      • lashqueen Re: zniknął mój ulubiony blog... 16.11.11, 19:50
        vandikia napisała:

        > a czy to nie lashquenn się kiedyś wpieniła i wykasowała całą, swoją galerię w n
        > aszej GP?

        Tak, droga Vandikio, bo moje pyszne dania za bardzo drażniły tamtejsze kumoterstwo, więc wolałam się stamtąd wycofać. Tylko czyhali na to, by znaleźć jakiś szczegół, który można skrytykować, najczęściej niefotogeniczność. Zauważ, że Pookcook gotuje tak, że niejeden Włoch by się mógł od niego uczyć i też bardzo często mu się tam dostaje za idiotyczne szczegóły. Za to pod przepisami z grochówą czy potrójnie wymiętoszonym makaronem (rozgotowanym, usmażonym i zapieczonym w jednym) pieją z zachwytu.
    • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 25.10.11, 00:30
      Podpisuję się, wspaniały blog, mam go w ulubionych "od zawsze", piękne zdjęcia i naprawdę rewelacyjne przepisy. Lashqueen, wróć! :(
    • linn_linn Re: zniknął mój ulubiony blog... 25.10.11, 08:56
      Tez mnie to zaniepokoilo. Kilka dni temu nie moglam wstawic komentarza, a teraz zniknal.
    • Gość: ida Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.icpnet.pl 25.10.11, 12:50
      też lubię ten blog, nawet bardzo, ale przewrażliwienie lashqueen na swoim punkcie szalenie mnie razi. Pamiętam akcję z galerią, i pamiętam jak pisała że zamknie blog bo ktoś jej kradnie zdjęcia. No bez przesady, trochę dystansu, no i szacunku dla czytelników...
    • very.martini Re: zniknął mój ulubiony blog... 25.10.11, 13:14
      No to autorzy książek powinni wycofywać całe nakłady z rynku w prosteście przeciw kserowaniu albo nielegalnemu przekształcaniu w różnego rodzaju e-formy i wrzucaniu na różnego rodzaju chomiki itp.

      16%VOL
      22%VAT
    • Gość: anna Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.11, 16:10
      Co z tego ze blog fajny jak wlascicielka niezrownowazona, chyba nie dorosla jeszcze do tego wszystkiego, dziecinada.........
      Mi tam w ogole nie jest zal, pojawia sie i znika bo ma humory, kim ona jest zeby sie tak zachowywac? Jeszcze dogryza innym pod roznymi nickami, typowe dla kogos kto jest ciagle mala dziewczynka i ma fochy, zabrala swoje zabawki i poszla do innej piaskownicy, tez mi cos.
      • linn_linn Re: zniknął mój ulubiony blog... 25.10.11, 19:54
        Przyganial kociol garnkowi... Najpierw sie zaloguj, a potem wstawiaj takie krytyki.
        • Gość: anna Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.11, 14:56
          Obowiązku logowania nie ma, lepiej idź wypisywać swoje "mądrości" do innych wątków.
    • coralin Re: zniknął mój ulubiony blog... 25.10.11, 17:13
      Bardzo lubię ten blog, bo jest w moich klimatach kulinarnych.
    • ela.1977 Re: zniknął mój ulubiony blog... 26.10.11, 10:26
      Wielka szkoda!!Uwielbiam włoską kuchnię i często tam zaglądałam. Lashqueen ma bardzo fajny styl, chcialo się to czytać,ma dziewczyna talent. Nie osądzam decyzji, bo gdybym sama założyła bloga to chciałabym robić z nim co mi się zechce. Nie chciałabym żeby inni rościli sobie pretensję że cokolwiek muszę.
      • sabienne1989 Re: zniknął mój ulubiony blog... 06.11.11, 14:26
        > ji, bo gdybym sama założyła bloga to chciałabym robić z nim co mi się zechce. N
        > ie chciałabym żeby inni rościli sobie pretensję że cokolwiek muszę.

        Najwieksze pretensje maja zawsze ci niezyczliwi/zawistni??,konkurencja?/ co czytaja bloga z ukrycia. Nie klikna na facebooku w lubie to ani na obserwuj aby nie dac blogerowi satysfakcji a tylko zacieraja raczki kiedy pojawi sie kolejny wpis, zeby mogli przeczytac cos interesujacego.Wiem co mowie,bo tez mialam bloga i tez go skasowalam. Jak ktos sie produkuje za darmo na blogu to moze sobie go skasowac kiedy mu sie podoba. Nie jest nikomu nic winien. Winni mu sa ci co korzystali z bloga i powinni podziekowac,a nie wychodzic z pretensjami ze przestal dla nich za darmo pracowac niedobry, jak mogl!.
        • Gość: c kolejne wcielenie IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.11, 14:54
          I po co ci kolejny nick "królowo rzęs"? Że też ci się nie mylą, uważaj bo w końcu wpadniesz!!!
        • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 06.11.11, 15:22
          Zaraz zaraz, to bloga się pisze po to, żeby ludzie dodawali do obserwowanych, "lajkowali" itp? Przyznam, że gdybym pisała bloga z takim podejściem, to straciłabym radość pisania - raczej mi to nie grozi :-)
          • Gość: wawa Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: 212.160.148.* 16.11.11, 14:47
            oczywiscie, ze dla lajkow i dla klikow ;-) i statystyk i rankingow ;P
            • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 16.11.11, 16:57
              Jaki kto ma powód prowadzenia blogaska - jego sprawa. Ja mam inny, Dorotus ma inny, ktoś inny ma jeszcze inny, niech sobie ludzie mają, jak chcą :-)
              • Gość: iwka Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: 178.73.48.* 17.11.11, 17:46
                zaraz zaraz - ale to nie ty sie napijasz z pisania dla lajkow? he?
                • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 18:13
                  Tak, bawi mnie pisanie dla lajków li i jedynie, bo jeśli dla kogoś ilość wejść musi się równać ilości komentarzy, inaczej wpada w kompleksy, to imho śmieszne i zabija radość pisania, co nie znaczy, że skoro wchodzę nie napiszę komentarza - napiszę, podejście mnie bawi, ale nie umrę od poprawienia komuś nastroju. Weszłam, może skorzystałam z przepisu, odwdzięczam się, może komuś zależy na moim komentarzu, może poczuje się od tego lepiej. Egzotyczne podejście imho, ale każdemu jego porno.

                  Bloga Lashqueen lubiłam niezależnie od jej podejścia do czytelników i ich aktywności, dobre przepisy i ładne zdjęcia, zrezygnowała, jej wola.
    • micocina Re: zniknął mój ulubiony blog... 09.11.11, 12:13
      Jako blogerka powiem jak ja to widzę. Osoba pisząca bloga lubi, gdy czytelnicy się odzywają. Wcale nie mam na myśli tego, że zależy nam na ochach i achach, na komplemetach. Chodzi o to, że fajnie, gdy czytelnik się odezwie, zakomunikuje swoją obecność- to ja, lubie twojego bloga, czytam go regularnie. Można napisać w komentarzu cokolwiek, nawet konstruktywną krytykę. W ten sposób nie jest już jedną z wielu nieodzywających się Anonimów. Tworzy się pewna relacja między autorem bloga i czytelnikiem. Też kiedyś postanowiłam ograniczyć dostęp do bloga. Dałam dostęp tylko znanym mi osobom, tym co nie byli do końca anonimowi, bo czasem się odezwali, napisali komentarz albo miłego maila. Gdy ograniczyłam dostep też zaczęli do mnie pisać czytelnicy, ktorzy nigdy wcześniej się nie odzywali. Niestety nie dałam im dostepu. Dlatego warto wyjść z anonimowości i pokazać blogerowi, ze się jest, kim się jest, jak się ma na imię. To nic nie kosztuje. I to takie minimum w zamian, że czyta sie ciekawe rzeczy na blogu, że można się dowiedzieć fajnych rzeczy i skorzystać z pracy blogera. I też zgadzam się z tym co ktoś napisał, że niektórzy nie odzywają się dla zasady, żeby nie dać satysfakcji blogerowi.
      Mam kilka ulubionych blogów i ich autorzy wiedzą, że ich czytam, że doceniam ich pracę, że jestem z nimi, bo czasem coś skrobnę pod ich postami.
      • linn_linn Re: zniknął mój ulubiony blog... 09.11.11, 13:13
        Bloger kulinarny nie ma obowiazku przedstawiania sie, podawania zawodu czy zamieszczania zdjecia. Nie na miejscu sa pytania natury osobistej zadawane w komentarzach. Latwo sie zorientowac, czy bloger ma na ochote na takie wywody. Najwazniejsze, aby mial cos do powiedzenia w dziedzinie kulinarnej. Blogerka, o ktorej mowa, miala. Co sie wydarzylo, nie wiem. Mam nadzieje, ze blog powroci na swoje miejsce.
      • Gość: Tawananna* Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.ip.netia.com.pl 09.11.11, 14:12
        A ja mam zasadę, że komentuję tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia - w sumie b. rzadko. Jeśli trafię na znakomitego bloga, w komentarzu do któregoś wpisu zdarza mi się zakomunikować moją obecność i podziękować za interesującą lekturę. Dla blogerów jestem zapewne anonimowa, bo po takim pojedynczym wpisie mało kto mnie zapamięta. A wcale nie jest tak, że nie odzywam się dla zasady, by nie dać komuś satysfakcji... Raczej traktuję blogi na równi z książkami czy gazetami, dla których autorów też jestem anonimowa. Wiem, wiem, to takie mało 2.0 ;)

        > Też kiedyś postanowiłam ograniczyć dostęp do bloga.
        > Dałam dostęp tylko znanym mi osobom, tym co nie byli do końca anonimowi, bo cz
        > asem się odezwali, napisali komentarz albo miłego maila. Gdy ograniczyłam doste
        > p też zaczęli do mnie pisać czytelnicy, ktorzy nigdy wcześniej się nie odzywali
        > . Niestety nie dałam im dostepu.

        Mam ogromną nadzieję, że aturozy podczytywanych przeze mnie blogów nie wpadną na podobny pomysł.
    • lashqueen Re: zniknął mój ulubiony blog... 15.11.11, 10:13
      Bobralus, Squirk, Linn_Linn napisałam Wam wiadomość na pocztę gazety. Jeśli jej nie używacie, to proszę o kontakt na lashqueen@wp.pl
      • linn_linn Re: zniknął mój ulubiony blog... 15.11.11, 12:37
        Uzywamy. Ja uzywam. Zaraz otworze.
      • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 15.11.11, 13:16
        Używam i odpisałam, dziękuję :-)
    • Gość: jasti Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: 148.81.23.* 16.11.11, 14:44
      Również z przykrością stwierdziłam usunięcie bloga, który miałam w Ulubionych. :( Wchodziłam tam kilka razy z nadzieją na jego przywrócenie, ale dziś straciłam tę nadzieję i linka usunęłam... Nie znam historii z galerią, szczerze nie interesują mnie takie personalne rozgrywki i przepychanki słowne. Lubiłam po prostu tam czytać i oglądać dobrą włoską kuchnię.
      • Gość: wawa Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: 212.160.148.* 16.11.11, 14:50
        a mi nie zal
        zastapilam innym - rownie fajnym
        nie mam czasu na zastanawianie sie nad fochami jakiejs panny ;-)
        • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 16.11.11, 16:14
          Gość portalu: wawa napisał(a):

          > a mi nie zal
          > zastapilam innym - rownie fajnym
          > nie mam czasu na zastanawianie sie nad fochami jakiejs panny ;-)

          To świetnie, że tak się zgraliście, bo panna też nie przejęła się fochami dzielnych anonimowych ratlerków, czyli wszystko w porządku i każdy zadowolony ;-)
          • lashqueen Re: zniknął mój ulubiony blog... 16.11.11, 18:16
            > > a mi nie zal
            > > zastapilam innym - rownie fajnym
            > > nie mam czasu na zastanawianie sie nad fochami jakiejs panny ;-)

            To straszne.

            Wirtualne ludziki w tym wirtualnym świecie są dla mnie mniej więcej tym samym, co postaci z kreskówek i taką samą wartość w obydwu przypadkach ma dla mnie ich opinia na mój temat :)
    • lianis Re: zniknął mój ulubiony blog... 16.11.11, 18:39
      fajny byl blog, nie wiem co sie stalo ze zniknal, nigdy nie zglebialam sie w inna tematyke niz kulinarna, dzieki czemu ominela mnie afera. Mam nadzieje ze blog wroci
    • lashqueen Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 06:56
      Eh wiecie co? Mam dość. Mi avete rotto i coglioni.
      Chciałam niepotrzebnie być miła, mogłam siedzieć cicho, jak zamknęłam bloga. To nie, musiałam coś pokręcić, bo ktoś tam udał, że mu mnie brak i próbowałam pójść ludziom na rękę mimo totalnej niechęci do kontynuowania blogowania i bycia obecnym w wirtualnym świecie.

      A prawda jest taka, że macie mnie tak samo w du.pie, jak ja mam was w du.pie (z wyjątkiem Anthonyb i Linn Linn, bo to dwie Osoby, do których mam szczerą sympatię, a tym samym nie mam w du.pie). Chodziło wam tylko i wyłącznie o dostęp do darmowej włoskiej książki kucharskiej, do darmowej rozrywki i tyle. Jestem wam tak samo obca i obojętna, ja obcy i obojętni mi jesteście wy - ot ludziki wirtualne, nicki, numerki, często zwielokrotnione (tudzież wystarczyło się wylogować), tak jak i kilka nicków miałam ja, więc nie pieprzcie mi tu nic o relacjach, o szacunkach, o powinnościach w stosunku do czytelników, fałszywe żmijki. Relacje i szacunek to można mieć do realnych, namacalnych osób z realu, sprawdzonych, z którymi zjadło się beczkę soli, a nie do anonimowych nicków. Wszyscy jesteście mi tak samo obcy i obojętni dziś, jak pięć lat temu i vice versa (a niektórzy to by mi chętnie oczy wydrapali za moje pyszne przepisy). I tak samo w głęłbi serca macie w dupie siebie nawzajem, może z kilkoma wyjątkami przypadków kumoterstwa. Reszta to zakłamanie, hipokryzja i wchodzenie-sobie-wirtualnie-w-du.pę-komencik-za-komencik, zwłaszcza wśród blogerów, którzy napisali lub mają szczytne ambicje pisać książki (najbardziej fałszywi wazeliniarze). Oto czym jest wirtualny świat.

      Dlatego tym razem już na dobre się żegnam, znikam na zawsze z tego wirtualnego szamba, z wielką radością, nie jestem nikomu nic winna. Blog odszedł do lamusa, chcę się skupić teraz tylko na rozkręcaniu naszego biznesu agroturystycznego w moim południowowłoskim raju, oby wystartował na czas w nadchodzącym sezonie. Na pewno będziecie trzymać za mnie kciuki. Nie wątpię ;)

      Adieu, Cmok Cmok
      (i rozbrzmiewają oklaski)

      i Post Scriptum = rada dla Pookcooka: galopuj nadal intensywnie na wysokim koniu do oporu, niech zawistnikom żal du.pę tak ściśnie, żeby już nigdy się nie otwarła.
      • Gość: genny Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 08:23
        To przykre, co napisałaś. I chyba niezasłużone. Prawda, jesteśmy nickami, ale jednak wcale niewirtualnymi osobami. A jesteśmy takimi, jak i w realu. Jedni mniej, inni bardziej sympatyczni. Złośliwi i przyjaźni. Malkontenci i entuzjaści. Jak w życiu. Czytałam i ja Twojego bloga, czasem nawet coś zbliżonego gotowałam. Szkoda więc, że zamknęłaś go. Szkoda, że stąd odchodzisz. Szkoda tym większa, że jesteś rozgoryczona i masz poczucie krzywdy.
        Nie sądzę, żeby Ci zależało na mojej opinii, tym niemniej pozwól sobie powiedzieć, że ani Ciebie, ani nikogo na tym forum nie lekceważę. Powodzenia.
      • Gość: anna Żal.pl IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.11, 09:23
        Laska, coś z tobą nie tak, masz jakieś problemy z psychiką i to spore problemy. Niby ci nie zależy niby olewasz i masz głęboko wszystkich ale jednak piszesz takie rzeczy jak wyżej, czym potwierdzasz że jednak nie jest ci to wszystko obojętne. Pierwszy raz widzę coś takiego, ty masz potrzebę żeby zwracać na siebie uwagę, nie ważne jak, byle gadali i sama też coś dorzucisz żeby atmosferę podgrzać zamiast robić swoje. I co z tego że blog może i fajny jak właścicielka ma ego które przerosło nawet ją samą, fochy to możesz sobie stroić gdzie indziej, mała niedowartościowana dziewczynka tupiąca nóżką i myśląca że wszyscy jej przytakną i będą błagać o łaskę. Na szczęście nie ty pierwsza i nie ostatnia, jest wiele innych wartościowych blogów których właściciele są normalni i nie mają ślepo idących za nimi popleczników jak najmądrzejsza na świecie Linn, swoją drogą ciągnie swój do swego.

        Baj baj, do niezobaczenia obojętnie gdzie, klikam na kosz przy twoim poście.
      • glasscraft Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 12:50
        A ja naiwnie myslalam, ze pisanie bloga sprawia przyjemnosc i dzielenie sie tym, co sie wie i umie z innymi tez...
        • mhr2 ile prawdy napisalas, 17.11.11, 13:18
          glasscraft napisała:

          > A ja naiwnie myslalam, ze pisanie bloga sprawia przyjemnosc i dzielenie sie tym
          > , co sie wie i umie z innymi tez...

          ale gdzie ja szukac, sa setki wspanialych osob
        • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 15:06
          Podpisuję się. Jeśli zacznę strzelac fochy u siebie czytelnicy chybaby mnie znaleźli i zlinczowali za wydurnianie się i odstawianie księżniczki, ja piszę, oni zaglądają, czasem coś napiszą, ja napiszę u nich, jest rewelacyjnie, nie przyszłoby mi do głowy tego psuć.
      • Gość: alexa0000 Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 14:28
        Lasqueen, bardzo lubiłam Twój blog. Świetnie gotujesz. Niestety, po tym wpisie, stwierdzam,że coś z Tobą niehalo. Szkoda.
        • squirk Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 15:09
          Gość portalu: alexa0000 napisał(a):

          > Lasqueen, bardzo lubiłam Twój blog. Świetnie gotujesz. Niestety, po tym wpisie,
          > stwierdzam,że coś z Tobą niehalo. Szkoda.

          Nieczęsto jednego dnia dostaje się zaproszenie na lubianego bloga, a parę h później bloga nie ma, a autorka ma świat głęboko gdzieś.
          Przykro mi, Lashqueen, mam nadzieję, że jednak wszystko Ci się poukłada, trzymam kciuki.
      • vandikia Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 15:29
        matko!
        nie wiem co kto Ci zrobił ale miałam Cię za zupełnie inną osobę.. tak wiem, moja opinia i innych itd. na szczęście są ludzie, którzy tych wirtualnych traktują z szacunkiem i nie mają w dupie jak to określiłaś
        strasznie mnie zszokowałaś tym wpisem, aż się wierzyć nie chce, że tak pisząca osoba może być fanką kuchni i gotowania - to po prostu do siebie nie pasuje
        kilka razy miałam założyć swój blog kulinarny ale widzę po tym wpisie również, że to gorszy pomysł od wystąpienia na ringu.
      • pani.serwusowa Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 15:50
        Oczywiscie zycze powodzenia w biznesie agroturystycznym, ale czarno to widze, jesli na uwagi gosci bedziesz reagowac w sposob, w jaki zareagowalas w tym watku. A przyjmij do wiadomosci, ze nigdy nie bedzie 100% zadowolonych klientow.
        • Gość: pies-li-kot Re: zniknął mój ulubiony blog... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 16:27
          Identyczne odczucie:)
          A w ogóle mam wrażenie, że wpis na trzeźwo nie został zamieszczony, tak mi do dotychczasowego obrazu L. nie pasuje. Te wykropkowane słowa, pogarda wobec czytelników bloga:(
          Kompletny brak klasy.
        • pinkink3 do p.serwusowej 18.11.11, 03:51

          Na Galerii - pozamiatane.
          Przepadl Twoj up-date i moj do niego komentarz. Oba calkiem niewinne. Moze ktos tam jeszcze cos skrobnal, ale nie dane mi bylo przeczytac, bo bylam 'out of town'.
          Straszna porzadnicka z tej galeryjnej moderatorki. ;)

          Fakt, erupcja DramaQueen zdecydowanie malo apetyczna.((
          • ania_m66 Re: do p.serwusowej 18.11.11, 06:59
            o ile pamietam cytowanie cudzych postow w calosci jest niezgodne z regulaminem forum.
            (prosze nie mylic z funkcja "odpowiedz cytujac" . w dyskusji w watku z gp cytowana pani nie brala udzialu)
            dla mnie akcja pani serwusowej to typowe rodzmuchiwanie i podjudzanie za plecami do jeszcze gwaltowniejszej dyskusji. bardzo nieladnie. sama wczoraj kliknelam na kosz.
            a przeciez wystarczyloby zamiast calego, niewatpliwie obrazliwego i swiadczacego o wyraznych problemach autorki elaboratu, napisac "no niestety, nasza nieodzalowana sie odezwala w watku na FK tu macie link. chyba przestalam zalowac". i nikt by niczego nie kasowal. kto by chcial, poczytalby sobie, komu zwisa - nie kliknalby w linka. proste.
            a tak poziom wpisu rowny jesli nie wrecz nizszy od cytowanego, wiec dobrze ze zniknal.
            poniewaz nie lubie ani pizzy ani pasty, cala ta afera o krolowa rzes zwisa mi nacia kopru wloskiego vel fenkula, ale wyrazne rozdmuchiwanie nagonki poprzez przeniesienie dyskusji na inne forum na osobe ewidentnie chora lub przynajmniej borykajaca sie obecnie z wielkimi problemami jest po prostu wyjatkowo niesmaczne :(
            co do postu pinkink - nie mam pojecia. chyba kiedy klikalam w kosz go jeszcze nie bylo.
          • pani.serwusowa Re: do p.serwusowej 18.11.11, 10:19
            Nie rozumiem dlaczego, ale aferzystka nie jestem i sprawe olewam, aaa i to kolejny powod, dla ktorego wole moje wlasne miejsce w sieci. :) O czym Ci pisalam.

            Byla to informacja dla tych, ktorzy oplakiwali Lasqueen w GP, zeby im si eoczy otwarly, ze nie warto. Cytat byl z tego forum i moj komentarz, ze juz nie tesknie. Czym zalamalam regulamin? Nie mam pojecia. :)
            • pinkink3 rzesa w zupie 18.11.11, 18:39
              pani.serwusowa napisała:
              Czym zalamalam regulamin? Nie mam pojecia. :) <<

              Ja tez nie.

              Zacytowanie zdumiewajacego wybuchu LQ z tego forum na forum Galerii bylo o tyle potrzebne i na miejscu, ze danie opisane w watku bylo inspirowane wlasnie przez LQ. I kilka razy o niej byla mowa, z sympatia zreszta.

              Blogow nie sledze, nie mam czasu po prostu, na forum Kuchnia zagladam tez rzadziej niz na GP. Gdyby nie interwencja p.serwusowej, bylabym nadal niepotrzebnie wspominala kogos, kto okazal sie znacznie mniej interesujacy niz sie wydawalo z poczatku i nawet bardziej pretensjonalny i afektowany niz jej nick. Przez chwile mialam wrazenie, ze LQ to alter ego kuriozalnej ally, jesli dobrze pamietam nick, tej od pisania o sobie duza litera....

              Tragedii nie ma. Troche niesmaku i tyle.



      • cucinissima Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 18:37
        A ja zupelnie nie rozumiem o co Ci chodzi.
        Chodziło wam tylko i wyłącznie o dostęp do
        > darmowej włoskiej książki kucharskiej, do darmowej rozrywki i tyle.

        A czym jest blog jak nie darmowym zbiorem przepisow? Czy czytelnik ma jakies obowiazki wobec autora bloga? Czy wolno mu tak po porostu czytac? Bo mnie wlasnie o to chodzi jak czytam blogi - o dostep do czyis przepisow, cenie niektore bardziej niz ksiazki kucharski boz awieraja uwagi dotyczace wykonania itp. A tu sie okazuje, ze zachowuje sie zupelnie niepoprawnie, tylko nie wiem jak mam zmienic swoje zachowanie.

        A jesli chodzo o komencik za komencik, to po pierwsze ja widze blogi, na ktorych jest mnostwo komenatrz, a ktorych autorzy chybaby nie nadazyli komentowac tyle u innych. Po drugie ja sama komentuje malo, bo nie mam na to czasu i tez nie zawsze mam cos do powiedzenia. Ale jak widze, ze ktos napisal cos u mnie to zagladam na jego bloga i czasem skomentuje, zeby zaznaczyc swoja obecnosc.
        Na parwde Ci to tak przeszkadza, ze inni sobie wlaza w wirtulane dupy? (o ile wlaza) Przeciez Ciebie nikt do tego nie zmusza.

        Po przeczytaniu poczatku tego watku znalazalm w nim Twojego maila i napisalam, bo tez mi szkoda, ze nie ma juz Twojego bloga. Ale widac zaliczam sie do osob, ktore masz w gdzies.

        Ja szczerze Ci zycze powodzenia z gospodarstwem agro. Sama przynam, ze jest to i moje marzenie, ale nie mam narazie takich mozliwosci.
    • marghe_72 Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 14:09
      LAsh, wybacz ale przesadziłaś i to zdrowo.
    • marghe_72 Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 20:02
      Był blog nie ma bloga.
      A jeszcze kilka dni temu mogłam wejść.
      • bobralus Re: zniknął mój ulubiony blog... 17.11.11, 22:29
        Tak, chodziło mi o darmową rozrywkę i książkę kucharską - bo nie stać mnie na poznawanie Italii od kuchni czy gajów oliwnych w inny sposób, nie stać mnie nawet za bardzo na kupowanie książek kucharskich i blogi, które pokazują autentyczną kuchnię danego kraju/regionu są dla mnie na wagę złota. Na tym polega magia internetu - że cały świat się otwiera, jeśli tylko ktoś inny chce się nim podzielić. Nie wiem, jakiej postawy oczekujesz od swoich (byłych już) czytelników, ja zaglądając codziennie na garstkę swoich ulubionych blogów z przyjemnością patrzyłam, co dziś czy niedawno jadły Miss_Coco, Anoushka czy Pani.Serwusowa i Anthony_b i niejako w swoim poczuciu się z nimi spotykam, inspiruję się i korzystam, bo daleko mi do ich kulinarnego kunsztu, obycia i wiedzy. I mam po cichu nadzieję, że o to im chodzi, bo o co więcej? Z tego co zrozumiałam nie komentowanie jest oznaką olewania a komentowanie wazeliniarstwa. No cóż, świat już tak działa, że jesteśmy mili dla tych, którzy są mili dla nas i mnie to osobiście nie przeszkadza. Widocznie jestem żmijką, bo korzystam z tego, co ktoś inny sam z własnej woli zaprezentował i udostępnił. Szkoda blogu, szkoda, że masz takie a nie inne odczucia i szkoda mojego apetytu zepsutego tym pełnym odbytniczych aluzji wpisem.
        • pani.serwusowa Re: zniknął mój ulubiony blog... 18.11.11, 10:28
          Powiem szczerze, mi tez sie to kupy nie trzyma. :) Ten wpis Lasqueen.
    • Gość: anna nowy nick na Galerii !!! IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.11, 14:30
      Zastanawiające że pojawił się akurat pod przepisami wychwalanego przez naszą drama queen Pokcooka, ciekawe że to nick "hate.people". Ktoś tu naprawdę ma spore problemy ze sobą............
      • Gość: freddie pluton Re: nowy nick na Galerii !!! IP: *.static.enta.net 18.11.11, 15:33
        Ano jest - ma na koncie 3 posty i kazdy wychwalajacy pookcook (ktorego zdjecia i przepisy sa pierwsza klasa, nie wiem jak lasqueen sie mogla do niego porownywac?).

        tinyurl.com/78csppn
        I rada dla blogerki: pilas? Nie pisz! ;)

        • Gość: :D Re: nowy nick na Galerii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.11, 18:22
          normalnie Moda na Sukces się robi :D
          ale przypał
    • coralin Re: zniknął mój ulubiony blog... 18.11.11, 20:40
      Dziwna dyskusja się zrobiła. Dla mnie pouczająca, bo bloga nie prowadzę, piszę na forach dla rozrywki ( przy okazji sporo się uczę). Szanuję wszystkich forumowiczów choć z niektórymi się ścieram w dyskusji, ale dla mnie to istota forum, mieć inne zdanie i dyskutować.
    • citrouille UWAGA: reaktywacja... 05.12.11, 20:06
      Zdziwilam sie mocno dzisiaj, kiedy mi wyskoczyl w obserwowanych...
      "...Nie potrafię żyć bez mojego bloga. Chciałam z tym skończyć, z różnych powodów, ale niestety...................................................................."

      • ania_m66 Re: UWAGA: reaktywacja... 05.12.11, 20:18
        na miejscu tak chamsko potraktowanych w tym watku przez sama blogierke czytelniczek, wypielabym sie na krolowa rzes odwlokiem.
        na szczescie problem mnie nie dotyczy :)
        • squirk Re: UWAGA: reaktywacja... 05.12.11, 20:35
          No cóz, ja tam już na pewno nie zajrzę i mam nadzieję, że nie zajrzy żadna z obrażonych osób. Czyli, hm...w sumie wszyscy czytelnicy ;-)
          • coralin Re: UWAGA: reaktywacja... 05.12.11, 20:48
            A ja będę zaglądać. Czasem, bo właśnie czasem i sporadycznie zaglądam na fora. Wirtualna obraza jest mi obca.
            • squirk Re: UWAGA: reaktywacja... 05.12.11, 21:07
              To nie jest obraza, obrazić mnie może ktoś, kto cokolwiek dla mnie znaczy, jest w jakiejś kwestii autorytetem, a nie wirtualny byt. Oczywiście można próbować, ale zignoruje albo się ubawię.
              Nie zajrzę więcej na wspomnianego bloga, bo mam awersję do osób niestabilnych emocjonalnie i nie kontrolujących się. Niczego wartościowego w moje życie nie wniosą, a przepisy i zdjęcia znajdę na innych blogach.
              • coralin Re: UWAGA: reaktywacja... 05.12.11, 21:31
                Mnie na tym forum nie raz mieszały z błotem osoby/"wirtualne byty". Choć wiem kto to nie przeszkadza mi to rozmawiać z nimi na forum jak gdyby nigdy nic:)
                Na blogi zaglądam rzadko i jeszcze rzadziej się wpisuję , bo bywają czasochłonne logowania. Zatem jestem typowym pasożytem- czytaczem, co to przeczyta, a się nie wpisze.
      • Gość: :D Re: UWAGA: reaktywacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 20:39
        Padłam... "Przepisu już nie podaję, bo risotto było już tele razy, że nie chce mi się powtarzać. "

        łaskawa pani wróciła by wcześniej wyzwany lud uświadamiać kulinarnie
        jak dla mnie spalony adres
      • Gość: ida bojkotuję! IP: *.icpnet.pl 05.12.11, 22:23
        citrouille napisała:

        > Zdziwilam sie mocno dzisiaj, kiedy mi wyskoczyl w obserwowanych...
        > "...Nie potrafię żyć bez mojego bloga. Chciałam z tym skończyć, z różnych powod
        > ów, ale niestety...............................................................
        > ....."
        >
        ...ale niestety jestem zbyt zadufana w sobie, aby odmówić sobie tej przyjemności pochwalenia się swoim cudownym włoskim życiem przed innymi ludźmi, mimo że są anonimami i mam ich głęboko w de.

        mam nadzieję, że statystyki spadną tej pani tak, że odechce jej się pisać. nie będę żałować. odwiedzać też już nie.
    • marghe_72 Re: zniknął mój ulubiony blog... 05.12.11, 22:44
      Ciekawe jak długo się utrzyma.
      • pani.serwusowa Re: zniknął mój ulubiony blog... 06.12.11, 10:27
        Pewnie dluzej, bo nie ma mozliwosci komentowania, ergo jest szansa, ze szanownej autorce nikt cisnienia nie podniesie. Swoja droga myslalam, ze blogi sa fajne, bo daja mozliwosc interakcji z czytelnikami. :)
        • Gość: senin no moze by sie szanowne blogerki zamknely IP: 124.170.98.* 06.12.11, 11:27
          bo az sie rzygac chce

          bylam chyba z 10 razy od 10-ciu lat na blogach sznownych blogerek, ktore pamietam z forum kuchnia pytajace sie o PDSTAWOWE zasady gotowania i podstawowe przepisy (mnie tez pytaly i to wiele razy )

          nie powiem , zdumiona bylam umiejetnoscia przyswajania wiedzy i szybkiego jej adoptowania do celow komercyjnych (no w koncu takie sa dalekosiezne cele blogow, o czym serwusowa pisala na kuchennych pogaduszkach)

          zauwazylam po tych moich paru wejsxiach, ze tak ogolnie to blogerki nie maja odpornosci psychicznej na krytyke - zdarzylo mi sie kilka miesiecy temu zapytac marghe o cos na jej blogu - moj post sie nigdy nie pojawil (byl"anonimowy" zreszta)

          nie ma sie co oburzac na Lashqueen - chyba jest tylko troche bardziej uczciwa i nie zamiata pod dywan... 9Marghe moj post zamiotla )

          no znismaczylo mnie to wszystko

          i co najgorsze musze sie z ania 66 zgodzic... - nastepna nieperzespana noc ;)))))
          • Gość: anna ocho odezwała się ta kulturalna pfffffffffffffff IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.11, 12:13
    • ladyjm Re: zniknął mój ulubiony blog... 07.12.11, 09:09
      omg serio?
    • Gość: lubietoforum link do afery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 15:39
      czy ta cała burza była rozpetana gdzies na forum gazety? niech jakas dobra dusza podrzuci link ,tez mnie omineło..dzieki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka