Gość: dz1dka IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.11, 17:08 kupiłam - nigdy nie jadłam i chcę spróbować. poradźcie dobrzy ludzie jak się do tego zabrać! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krysia2000 Re: kasztany 26.11.11, 17:59 Na początek możesz upiec. Rozgrzej piekarnik na maksa. Ponacinaj łupiny kasztanów na krzyż. Rozłóż na blaszce i piecz jakieś 15-20 minut. Po wyjęciu (najlepiej do wyciagania kasztanów z ognia posłużyć się frajerem) jeszcze ciepłe obrać, posolić i zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_coco Re: kasztany 26.11.11, 20:26 Jest jeszcze druga metoda kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.com/2011/11/o-palluottole-castagne-lesse-czyli.html Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re:Jest jeszcze trzecia metoda - najprostsza... 26.11.11, 20:58 Forumowa wyszukiwarka - nie je, nie gryzie a pomaga. Szczególnie jeśli chodzi o tematy wałkowane 1000 razy... szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=kasztany&s.sm.forumXx=77&sf=tresc&s.sm.author=&s.sm.title=kasztany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FRANKA Re: kasztany IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 27.11.11, 22:49 dz1dka -tu gdzie mieszkamy , sami zbieramy kasztany ,dzieci lubia pieczone w piekarniku ,ugotowane do miekkosci w wodzie ,obrane i zalane oslodzonym mlekiem ,po powrocie ze szkoly maja wszystkie ucieche ,pobrobuj Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: kasztany 27.11.11, 22:56 Tam, gdzie kiedyś mieszkałem nawet nie musieliśmy sami zbierać. Dzieci kucały niedaleko od szosy i sprzedawały własnoręcznie zebrane kasztany. Gotowane w osolonej wodzie smakują jak słodkawe kartofle (mimo soli), rewela to nie jest ale zawsze jakaś odmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: kasztany 27.11.11, 22:58 No i do tego obowiązkowo "neuer Wein", dopiero co sfermentowane wino z tegorocznych zbiorów, sprzedawane w plastikowych kanistrach. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: kasztany 28.11.11, 10:06 linn_linn napisała: > Niedaleko od szosy: samo zdrowie. Był taki serial "Daleko od szosy", dlatego dzieci sprzedające kasztany przy drodze określiłem tak a nie inaczej. A kasztany pochodziły z lasu, bynajmniej nie z przydrożnego rowu. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: kasztany 28.11.11, 10:08 Wypada też wspomnieć, że owe dzieci nie musiały w ten sposób zarabiać na zupę. To była bardziej zabawa. Może związana z jakąś tradycją, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ami.tka Re: kasztany 28.11.11, 18:44 Ostrożnie z tymi kasztanami. Kupiłam , upiekłam i wywaliłam - były robaczywe! Odpowiedz Link Zgłoś
mayme Re: kasztany 28.11.11, 18:59 Weź też pod uwagę, że są bardzo syte. Kiedy kupiłam je pierwszy raz kilka lat temu, zostawiłam sobie do upieczenia na deser. Po trzech miałam dosyć ;) Ja też lubię lekko posolone a mój M. z kolei lubi z odrobiną miodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: kasztany IP: *.w81-251.abo.wanadoo.fr 28.11.11, 23:48 Jezeli kupilas swieze nie czekaj za beda mialy robale,bo ten 'towar' szybko jest przysmakiem liszek wewnatrz kasztana.Doskonale mozesz je przechowac zamrazajac w calosci,co ja robie gdy uzbieram wiekszosc ilosc i nie chce mi sie z tym dlugo babrac. Nastepnie postepuj tak jak radza w poprzednich wpisach.Kasztany ugotowane,obrane z tej brazowej skorki(nie szkodzi jesli Ci sie troche rozleca na czesci)sa wspanialym dodatkiem do dziczyzny ,kaczki pieczonej gesi lub pieczonego kurczaka. Podane oddzielnie w salaterce na goraco wymieszane z troche sosu pozostalego z pieczenia.Mozna tez zadziwic gosci podajac zupe krem przygotowana na wywarze warzywnym lub nie tlustym rosole. 300g kasztanow obranych i ugotowanych wlozyc do 3/4 l wywaru(pol na pol z ugotowanym mlekiem)1lodyga selera bez lisci,drobno pokrojonego ugotowac na miekko,sol,pieprz do smaku .Gotowac na wolnym ogniu 20min.Miksowac,dodac 2 lyzki smietany.Jezeli masz -pokruszyc na kazdy talerz troche ugotowanych kasztanow.Mozliwe ze' spotkasz' w sklepach kasztany mrozone ,lub pasteryzowane zamkniete w sloikach . Odpowiedz Link Zgłoś