Przygotowujecie bento?

02.07.12, 16:40
Zaczęłam jakiś czas temu przygotowywać Osobistemu do pracy bento zamiast standardowych posiłków do odgrzewania, głównie z uwagi na upały ale także dlatego, że ogromnie mi się "bentowanie" podoba. Czy ktoś z Was zajmuje się tym i ma jakieś uwagi, które mogą ułatwić życie osobie będącej na starcie przygody z bento albo zechce podzielić się swoimi doświadczeniami?
:-)
    • ania_m66 Re: Przygotowujecie bento? 02.07.12, 17:35
      powoli odnosze wrazenie, ze w niemczech co druga panienka miedzy 16 a 19tym rokiem zycia przygotowuje sobie bento, bo trendy, i bo takie chamskie prozaiczne drugie sniadanie calkiem passe jest ;)
      ten owczy ped sprawil, ze pomyslu nabycia slitasnych pojemniczkow lunchowych jednak nie zrealizowalam.
      ale jesli trzeba, sluze cala masa blogaskow niemieckich pensjonarek z przepisami i slit - fociami :)
      nie zebym miala gruntownie cos przeciwko bento - ladne to i czasami wrecz estetyczne, a jak sie ma duzo farta, to pewnie nawet dosc smaczne - chociaz forma liczy sie duzo bardziej od tresci, ale po prostu nie lubie leciec jak baran za stadem pryszczatych nastolatek :)))
      do tego dochodzi jeszcze argument ze tak powiem koronny - nie mam potrzeby brania ze soba lanczu, bo :
      a) najczesciej pracuje z domu
      b) na uczelni mam do wyboru restauracje, turecki kebap, koreanski take away, kafeterie, pizzerie i mense oraz druga mense, kafeterie i restauracje w odleglosci 7 min na piechote.
      • znana.jako.ggigus ehm a co to jest bento? 02.07.12, 17:39

        • Gość: beata_ To :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 17:48
          www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=bento&gbv=2&oq=bento&gs_l=hp.3..0l10.2797.4484.0.7016.5.5.0.0.0.0.219.766.0j4j1.5.0...0.0.2a1stKmq_Yo
          • znana.jako.ggigus zdobienie jedzenia uprawialam, jak mialam 02.07.12, 17:56
            13 lat. Bylo to dawno temu...
            A po co wymyslac nowe nazwy dla rzeczy istniejacych? bo ja pod haslem bento znalazmal miczowate pojemniki na jedzenie, ale te sie kupuje, a nie robi.
            • Gość: beata_ Ja znalazłam też obrazki zawartości :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 18:04
              A co do nazwy... no cóż... podejrzewam, że bento jest trochę inne od tego, co uprawiałaś jako nastolatka :-) Większość z nas pewnie przez to przeszła, ale efekty z pewnością nie były takie, no i składniki... To chyba też ma znaczenie, czy nie?
            • squirk Re: zdobienie jedzenia uprawialam, jak mialam 02.07.12, 18:11
              znana.jako.ggigus napisała:

              > 13 lat. Bylo to dawno temu...

              Można się tego domyślić po Twoich postach.


              > A po co wymyslac nowe nazwy dla rzeczy istniejacych? bo ja pod haslem bento zna
              > lazmal miczowate pojemniki na jedzenie, ale te sie kupuje, a nie robi.

              Oczywiście, lasagne też można nazwać "płatami makaronu z sosem między nimi i po co tu kombinować z jakąś zagraniczną nazwą" ale skoro Japończycy nazywają, jak to zabawnie ujęłaś, "zdobienie jedzenia" (czyli pojęcia nie masz, czym jest bento) po swojemu i ja chcę ich pomysł przetestować u siebie to nie będe się siliła na "taka ze mnie prosta dziewczyna bez skłonności do fanaberii więc zrobię ryż z marchewką i też będzie" tylko z ich nazwy skorzystam. Przy lasagne, pizzy (a to przecież płaski placek pomaziany sosem i parę dodatków) czy canelloni (nadziewane rurki z ciasta, też mi coś) też będę posługiwała się nazwami, które nadali im twórcy.
              • znana.jako.ggigus no to wytlumacz, CZYM jest bento 02.07.12, 18:17
                przeciez zadalam pytanie i ktos inny mi podal link.
                Do reszty postu sie nie odnosze, bo komentowanie atakow ad personam to strata czasu.
                • squirk Re: no to wytlumacz, CZYM jest bento 02.07.12, 18:23
                  Czyli dostałaś link do hasła w Wiki i nadal nie rozumiesz? Poddaję się, nie podejmę się tłumaczenia czegoś, co zostało w pierwszym podanym linku dokładnie opisane.
                  • znana.jako.ggigus wiesz, wole osobiste podejscie 02.07.12, 18:26
                    czlowieka do czlowieka:)
                    i wyjasdnienie intencji i zamyslu, a nie tylko komunikacje ogranoczona do skopiowania linku.
          • squirk Re: To :-) 02.07.12, 18:15
            Akurat na pierwszy ogień dali bento bardzo ozdobne i fikuśne, mnie chodzi o ułożenie w pudełku rozmaitości "na jeden kęs" bez robienia z tego fajerwerków z pozytywką. Osobisty nie ma dostępu do żywności jakości sensownej, nie zawsze może się z pracy na obiad wyrwać a zamawia z dowozem tylko awaryjnie. Dla mnie bento to opcja zdrowa, smaczna i estetyczna.
            :-)
            • znana.jako.ggigus czyli bento to ukladanie 02.07.12, 18:18
              ladnie pozywienia w pojemniczku? Squirk, wytlumacz, co uprawiasz.
              -
              -
              ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
              • squirk Re: czyli bento to ukladanie 02.07.12, 18:22
                znana.jako.ggigus napisała:

                > ladnie pozywienia w pojemniczku? Squirk, wytlumacz, co uprawiasz.

                Trudno uwierzyć, ze sprawdzenie w Google przekracza Twoje możliwości, ale proszę bardzo - en.wikipedia.org/wiki/Bento
                • znana.jako.ggigus hehe czyli nie potrafisz wytlumaczyc, co 02.07.12, 18:25
                  uprawiasz, za to sie oburzasz i odyslasz do internetu.
                  Tyz piknie:)
                  Ale masz racje, ozdabianie jedzenia, jakie uprawialam w wieku lat 13 (byc moze jestesmy, hehe, rownolatkami), to jednak inna bajka.
                  • squirk Re: hehe czyli nie potrafisz wytlumaczyc, co 02.07.12, 18:28
                    Sądząc po Twoich postach nie jesteśmy rówieśniczkami na pewno, ale nie to jest przedmiotem rozmowy :-)
                    Odesłałam do najprostszej definicji bento, nie widze sensu tłumaczyć czegoś, co zostało wytłumaczone, a na czyjąś niezdolność do pojmowania prostych informacji nic nie poradzę. Gdybym nie wiedziała, co to jest bento, wątek by się nie pojawił - to tak na logikę.
            • beata_ Fikuśne jest na obrazkach dalej :-) 02.07.12, 18:48
              Na początek poszła rzetelna informacja i zdjęcia bez wodotrysków.
        • Gość: x Re: ehm a co to jest bento? IP: *.adsl.alicedsl.de 02.07.12, 21:19
          bento-pojemnik
          i nie chodzi tu o zadne strojenie potraw to tradycja japonska po prostu zabierania jedzenia ze soba "na wynos" do pracy czy szkoly:) jak w pl kanapki kiedys a i dzis tez
          • Gość: znana.jako.ggigus czyli kazdy z nas, zmuszonych do IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.12, 21:27
            prostytucji w jakiejs firmie, uprawia bento? Pojemnik plastikowy mam, cala kolekcje nawet.
            • Gość: x Re: czyli kazdy z nas, zmuszonych do IP: *.adsl.alicedsl.de 02.07.12, 21:29
              ...w de bardzo popularne zabieranie posilkow/kanapek/warzyw/owocow itp wlasnie w pojemnikach, u japonczykow w bento:)
          • Gość: miu Re: ehm a co to jest bento? IP: *.free.aero2.net.pl 03.07.12, 12:54
            >tradycja japonska po prostu zabierania jedzenia ze soba "na wynos" do pracy czy szkoly
            Jestes w bledzie - mowiac delikatnie, a po twojemu X "bzdury opowiadasz".

            Bento jest to posilek w specjalnym pojemniczku, ktory japonskie mamy codziennie przygotowuja swoim dzieciom do szkoly, a czesto rowniez mezom. To podsawowy obowiazek zony i matki Japonki.

            Bento jest tak rozpowszechnione, ze na kazdej wiekszej stacji kolejowej jest gigiantyczny, wprost przyprawiajacy o zawrot glowy wybor swiezutkich bento do pociagow (w Japonii produkty spozywcze maja okrelony czas do sprzedazy z dokladnoscia do godziny!). Gdy Japonczycy wsiadaja do "szindziuku" (fonetycznie) czy nawet lokanych kolei kazdy taszczy ze soba bento, a potem odbywa sie wielkie jedzenie.

            W Warszawie w Arkadii jest sklep japonski, gdzie mozna kupic orginalne pojemniczki bento do domowego CODZIENNEGO uzytku . Niestety, cztery albo nawet piec razy drosze niz w Japonii.
        • taj_pan Re: To karma dakla psów :) 03.07.12, 01:28
          www.bento-kronen.pl/
      • squirk Re: Przygotowujecie bento? 02.07.12, 18:01
        Nie miałam pojęcia, że to trendy, po prostu Trener Osobisty jest żywiony zdrowo i wszystko, co się da, robię sama, a zjedzenie kilku czy kilkunastu smacznych drobiazgów za pomocą jednorazowych pałeczek to rewelacyjna opcja na lato. Inna kwestia to to, że - nadal niezależnie od ewentualnej mody - gotuje się u mnie azjatycko i pałeczkami posługujemy się na co dzień, bento to kolejna rzecz do przetestowania. Słitaśnego pojemniczka nie nabywamy, wybrane zostało proste, zwykłe czarne pudełko, a bento ma być na obiad, na śniadanie zwykle są "chamskie prozaiczne" kanapki, acz z pieczonego przeze mnie chleba, więc dają radę ;-)
        • ania_m66 zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 18:47
          takie niemieckie blogaski jak ten mialam na mysli
          panna pisze o kosmetykach, o bento wlasnie i tworzy baaardzo mhhhoczne urocze opki o wampirach itepe itede.
          btw, ze tez do tej pory nie odkrylam niemieckiej wersji przyczajonej logiki, grrrr ;)
          o ile mnie pamiec nie myli, mamy w polsce od dawien dawna nasze wlasne swojskie bento pt dwojaki. tudziez w wersji full wypas wrecz trojaki obiadowe ;)
          squirk, naprawde dajesz osobistemu wylacznie jedzenie azjatyckie na wynos?
          nie nudne to? bo ja np bardzo lubie, ale jakbym miala jesc 7 razy pod rzad to chyba bym nieco mniej lubila.
          w ogole to jak juz pisalam nie mam nic przeciwko estetycznym lanczom w estetycznych pojemnikach, ale to hipsterskie slownictwo, chocby i uzasadnione japonska tradycja, wywoluje u mnie lekka niechec.
          • squirk Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 18:56
            Aniu, dzieki, przepiękny ten blog, bento dość zwyczajne (sama nie wycinam i nie układam kęsów w ptaszki i motylki tylko wkładam tak, żeby wyglądało estetycznie i wygodnie się jadło) ale całość słitaśna ;-)
            Nie daję wyłącznie azjatyckiego, choć przeważnie i nigdy nam się nie nudzi, azjatyckie mamy głównie w domu, Osobisty dostaje mnóstwo różności, jutro bento, ale np. na pojutrze są w planach żeberka, kasza gryczana i kiszony ogórek. Gotuję sporo i zamrażam w porcjach ale zwykle przygotowuję wszystko świeże, bento da się zrobić szybko, zjeść wygodnie nawet przy biurku, jeśli pracy jest dużo, nie trzeba podgrzewać itp.
            Na nazwę nic nie poradzę - twórcy nazwali ten posiłek bento i ja, biedny żuczek, nie mam na to wpływu, a nazwa krótka i wygodna jak samo bento ;-)
            • maalgoshka Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 21:04
              Squirk, jak znasz angielski, to bardzo polecam ten blog: justbento.com/ (na temat samych onigiri jest kilka postow). Znajdziesz tam tradycyjne swietnie napisane japonskie przepisy podawane przez dziewczyne japonskiego pochodzenia. Ta sama dziewczyna prowadzi tez blog justhungry.com/, z przepisami i artykulami na temat kuchni japonskiej (produkcja sosu sojowego, wyrob tofu, komponowanie japonskiego posilku). Kilka wyprobowalam, bardzo dobre.
              • squirk Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 21:41
                Wielkie dzięki, maalgoshko, angielski znam i zaraz się tam rozejrzę.
                Zrewanżuję się linkiem do jednego z moich ulubionych - the-cooking-of-joy.blogspot.com/
                :-)
                • maalgoshka Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 21:48
                  Dzieki, zaraz zajrze. Przypomnialo mi sie, ze w polskiej blogosferze jest bardzo fajny blog z kuchnia japonska, japonskakuchnia.blogspot.co.uk/ , od paru miesiecy nie aktualizowany co prawda, ale i tak sporo przepisow tam znajdziesz.
                  • squirk Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 21:52
                    O, dziękuję, a Japońską Kuchnię Karoliny znasz? Jej zupełnie nie związany z Japonią przepis na bułeczki z parówką robi furorę na każdej imprezie, ale inne, już bardziej na temat, przepisy też robią wrażenie :-)
                    japonskakuchnia.blogspot.com/
                    • maalgoshka Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 21:55
                      No przeca ci ten sam link podalam. :) A buleczki z parowkami to takie bardzo miekkie sa? Jak z chinskiej piekarni? Jak tak to robie je w te pedy.
                      • squirk Re: zeby nie byc goloslowna 02.07.12, 21:59
                        maalgoshka napisała:

                        > No przeca ci ten sam link podalam. :) A buleczki z parowkami to takie bardzo mi
                        > ekkie sa? Jak z chinskiej piekarni? Jak tak to robie je w te pedy.

                        O, bogowie, za dużo linków i zakładek, nie zdążyłam jeszcze we wszystkie Twoje kliknąć i wyskoczyłam z Karoliną ;-)) A bułeczki są bardzo miękkie, ciasto elastyczne, łatwe we współpracy, z dobrej jakości parówkami są świetne, piekę zawsze potrójną porcje a i tak znikają jako pierwsze i są osoby, które zamawiają je z wyprzedzeniem, bardzo polecam.
                        :-)
    • beata_ Przesadzasz. 02.07.12, 18:42
      Dziwi mnie, że obruszasz się na podanie linku z wieloma informacjami na temat tego, o co pytasz. Co w tym złego? No i po co wyważać otwarte drzwi? Bo masz fantazję kogoś pomęczyć? Bo niby dlaczego, ktoś miałby Ci tłumaczyć "własnymi słowami" coś, co możesz śmiało sama przeczytać i zrozumieć.

      Że nie chciało Ci się samej poszukać, to jeszcze inna sprawa - nie będę się czepiać przesadnie ;-)
      • Gość: znana.jako.ggigus nie mam ani fantazji, ani niczego specjalne IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.12, 21:05
        go na mysli. Po prostu ciekawilo mnie, jak takie fiskusnosci okresla ktos, kto je uprawia.
        • squirk Re: nie mam ani fantazji, ani niczego specjalne 02.07.12, 21:50
          Gość portalu: znana.jako.ggigus napisał(a):

          > go na mysli. Po prostu ciekawilo mnie, jak takie fiskusnosci okresla ktos, kto
          > je uprawia.

          To "uprawianie" to jakaś dziwaczna maniera, pierogi też uprawiasz?
          A fikuśności ich twórcy nazwali bento. Inni twórcy swoje fikuśności nazwali pizzą czy lasagne niezależnie od tego, co sądzi o tym któraś forumowiczka :-)
          Dla mnie EOT, nie masz do powiedzenia niczego na temat wątku więc skupię się na tych, którzy mają, dziękuję za rozmowę.
          :-)
    • squirk Re: kochana, nie ma sensu sadzenie po postach 02.07.12, 18:49
      znana.jako.ggigus napisała:

      "Kochana" i "hehe" - stanowczo się rozkręcasz ;-)
      >
      > Dzieki juz wyjasnilas mi wszystko:))I to doglebnie.

      Owszem, ale czy dotarło? ;-)

      >
      > Niestety, nie uprawiam bento , ze wroce do kwestii wyjsciowej. Tzn jesli cos la
      > dnie uloze w pojemniku, to nie nazywam tego bento. nie mam takiej potrzeby, ale moze to ten wiek moj.

      Zgaduję, że jeśli ułożysz w formie płaty ciasta przełożone sosem i zapieczesz to też nie nazwiesz tego "lasagne" tylko prosto, swojsko gości na płaty ciasta zaprosisz bo kto by się silił na jakieś dziwaczne nazwy?

      > Rozbawilas mnie, przyznam, nerwowa reakcja na pytanie, co czlowiek uprawia.

      Nie jesteś w stanie mnie zdenerwować z bardzo prostego powodu - istniejesz dla mnie tylko jako forumowiczka i nikt więcej. Cenię wiedzę kulinarną, reszta mnie nie interesuje. Na temat bento wiedzy nie masz więc jesteś mi w tym wątku zupełnie zbędna bo niczym się nie podzielisz a Twoja postawa powoduje, że ja nie mam ochoty dzielić się z Tobą.

      > Bo dochodze do sensa sprawy - nie potrafisz opisac sama tego, co robisz

      Oczywiście potrafię, po prostu nie mam ochoty opisać tego Tobie bo z czystej złośliwości i przekory będziesz udawała, że nie wiesz, o co chodzi, nie rozumiesz i że "uprawiam" jakieś fanaberie - szkoda mojego czasu.


      , podaje
      > sz za to linki i uprawiasz wycieczki osobiste. I ta niemoznosc opisania tego, c
      > o sie robi, przyznam, ze mnie zaciekawila. Zafacynowala nawet.

      Musisz się bardzo nudzić, mnie nie fascynuje Twoja niezdolność do zrozumienia prostej definicji, współczuję ale co poradzę ;-)


      > Ale widocznie masz taki styl, ze woliszy wycieszki osobiste, czy trzeba, czy ni
      > e. Moze to kwestia wieku?

      Wybierz sobie jakiś powód i nie informuj mnie o tym, dziekuję. Jeśli masz coś na temat do dodania w kwestii bento to chętnie przeczytam, dopiero się uczę.
      :-)
    • roseanne Re: Przygotowujecie bento? 02.07.12, 23:29
      robie czasami corce na pikniki , ktora to jest wielkim zwolennikiem japonskiej kultury i kuchnii

      do niedawna zwykle pudelka plastikowe pakowalam ryyzem, marchewka, tofu
      roladkami z piersi kurczaczej wokol szparaga itp
      udalo mi sie wreszcie kupic japonskie pudeleczki wiec teraz bedzie jeszcze bardziej stylowe

      najwazniejsze - malo sosu, ryz lekko kleisty, dodatkowe serwetki niezbedne
      • squirk Re: Przygotowujecie bento? 02.07.12, 23:45
        Dziękuję, Roseanne, sos podaje w małych plastikowych pojemniczkach, zamówiłam na jlist.com "rybki" na sos sojowy. Skorzystam z pomysłu na roladki, dotąd pakowałam po prostu trochę ryżu (kleistego)i na przykład wędzonego łososia czy paluszków krabowych albo krewetek, awokado, ryż czasem posypuję furikake. Jutro będzie ryż, gotowany bób, paski kurczaka w panko, pędy grochu (specjalnie hoduję, cudo i bardzo polecam, w ciągu kilku dni ma się mnóstwo przepysznych pędów), dorzucę coś z wodorostów i jeszcze jakieś warzywo. Osobisty bardzo bento lubi, jestem dopiero na początku drogi ale ogromnie mi się robienie takich posiłków podoba i planuję się rozwijać.
        :-)
        • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:03
          A co Ty? Rozmaryn jesteś omój, czy jak? ;-))
          • squirk Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:09
            Nie, ale mogę się rozwijać jak rozmaryn, swoją drogą muszę poczytać skąd się to wzięło bo zakładam, że to nie było tak, że wojak in spe położył przed krzakiem rozmarynu encyklopedie i nakazał się rozwijać. Do tego mam na balkonie rozmaryn i on się prawie wcale nie rozwija, tu wypuści pęd, tam trochę urośnie ale poza tym to zero zainteresowania własnym rozwojem, aż wstyd mieć tak mało ambitny rozmaryn.
            ;-))
            • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:11
              Jak masz się rozwijać, jak ten Twój rozmaryn, to szkoda zachodu ;-P
              A próbowałaś mu śpiewać?
              • squirk Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:17
                beata_ napisała:

                > Jak masz się rozwijać, jak ten Twój rozmaryn, to szkoda zachodu ;-P

                Toteż raczej dużo czytam i z mądrymi ludźmi na forum gadam ;-)

                > A próbowałaś mu śpiewać?

                Podejrzewam, że sąsiadzi, widząc mnie na balkonie śpiewającą do doniczki, zareagowaliby bardzo rozsądnie eliminując mnie ze swojego grona przez wezwanie karetki i bojówek poinformowanych, że mieszka tu wariatka i może być niebezpieczna ;-)) Ale muszę przyznać, że czasem stosuję inwektywy i groźby, dzięki nim np. dymka katalońska ocknęła się z letargu a bazylia wykiełkowała po kilku tygodniach - na moje rośliny lepiej działa groza niż Mozart ;-)
                Żeby było choć trochę kulinarnie - kwitnie mi kulista cukinia i mam już pierwsze strączki grochu i fasoli :-)
                • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:27
                  Jakaś metoda to jest :-)
                  Weź może kiedyś tego swojego rozmaryna na forum... się naczyta i ruszy z kopyta ;-)

                  A kto Ci każe śpiewać Mozarta i to na całe gardło? Zanuć mu cichutko "Omój" i nikt się nawet nie zorientuje...

                  Gratuluję jarzynek, to tak żeby było kuchennie :-)
              • squirk Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:33
                Nucenie tez odpada, świetna akustykę tu mam.
                Dziękuję za ciepłe słowa o roślinach, wciąż nie mogę uwierzyć w to, że hoduję dynie, cukinie, groch i pomidory (i kilkanaście innych roślin) na wąskim balkonie na I piętrze ale jeśli wszystko zaowocuje mi tak, jak się zapowiada, na pewno wrzucę jakieś przepisy na potrawy z roślin wyłącznie własnoręcznie i własnobalkonowo wyhodowanych.
                :-)
            • nobullshit Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:25
              squirk napisała:
              > Nie, ale mogę się rozwijać jak rozmaryn.
              Z całym szacunkiem, nie możesz. Bo jesteś kobietą. :)
              W każdym razie, istnieje interpretacja tej piosenki, według której tekst jest wybitnie frywolny,
              a "rozmaryn" oznacza część męskiego ciała, która się rozwija czyli powiększa. I nie mam na myśli źrenicy oka. :)
              • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:29
                Popatrz Sguirk, jak to autosugestia działa... jeśli działa :-D
                • squirk Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:37
                  Sama przyznaj, pomyślałabyś o takiej interpretacji? Ja to jakaś niewinna nudna sierota jestem bo wiele rzeczy wpadłoby mi do głowy, ale nie nazywanie męskiego frankfurterka (proszę zauważyć że pisze zgodnie z tematyką forum) rozmarynem, świat oszalał ;-))
                  • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:41
                    squirk napisała:

                    > Sama przyznaj, pomyślałabyś o takiej interpretacji? Ja to jakaś niewinna nudna
                    > sierota jestem bo wiele rzeczy wpadłoby mi do głowy, ale nie nazywanie męskiego
                    > frankfurterka (proszę zauważyć że pisze zgodnie z tematyką forum) rozmarynem,
                    > świat oszalał ;-))

                    Wiesz, żeby to kobieta wymyśliła i nuciła do, to jeszcze...ale facet se tak śpiewa? :-D
              • squirk Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:30
                Co ja paczę, wszędzie świństwa, świat schodzi na psy i frywolne rozmaryny ;-(
                Dzięki, o tej interpretacji nie słyszałam i niewinnie dziwiłam się, że coś się robi z rozmarynem i czemu nigdy tego rozwijania nie widziałam a przecież hoduję co roku ;-)
                • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:39
                  squirk napisała:

                  > Co ja paczę, wszędzie świństwa, świat schodzi na psy i frywolne rozmaryny ;-(
                  > Dzięki, o tej interpretacji nie słyszałam i niewinnie dziwiłam się, że coś się
                  > robi z rozmarynem i czemu nigdy tego rozwijania nie widziałam a przecież hoduję
                  > co roku ;-)

                  Czy jeśli powiem, że kiepskiego masz rozmaryna, to będzie to zbyt daleko posunięta insynuacja? ;-D

                  ps
                  trzymając się twardo kulinariów... forum się coś pieprzy :-)
                  • squirk Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:41
                    Nie waż się, to dobry rozmaryn, tylko potrzebuje motywacji, nawrzeszczę na niego jutro.
                    Forum jest w porządku, to ja się źle podpięłam, przepraszam :-)

                    Życzę forumowiczom dobrej nocy, śpijcie dobrze :-)
                    • beata_ Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 00:51
                      Skoro tak mówisz...

                      Dobranoc :-)

                      ps
                      a forum nie było w porządku - posty mi znikały...
              • roseanne Re: Przygotowujecie bento? 03.07.12, 03:10
                nigdy bym na to nie wpadla :-)
    • squirk Re: pękła żyłka. 03.07.12, 11:40
      Nie potrafie wyrazić, jak znikome (żeby nie było, że zupełnie żadne, bo jeszcze się któryś zgorzkniały frustrat w mankiet posmarka) znaczenie ma dla mnie to, że ktoś nie radzi sobie z faktem, że pewien rodzaj posiłku nazywa się bento tak, jak pewien inny to pizza a jeszcze inny to canelloni i choćby się biedactwo zasmarkało na śmierć nijak tego faktu nie zmieni.
      Nie trafiłoś ani z pochodzeniem (nigdy na wsi nie mieszkałam, żałuję zresztą) ani z nazywaniem Osobistego Osobistym ale twoja opinia nie ma dla mnie żadnego znaczenia więc najzwyczajniej nie chce mi się niczego wyjaśniać. To co, kanapeczkę i do roboty? A wieczorem placek z pomidorami i serem, bo przecież nie pizza, czy nadziewane rulony z ciasta, bo canelloni jest tylko dla snobów? Spokojnie możesz darować sobie odpowiedź, naprawdę mnie nie obchodzisz.
    • Gość: miss_rochester bento IP: *.opera-mini.net 03.07.12, 11:51
      przerost formy nad treścią :(
      • reun-ion Re: bento 03.07.12, 11:54
        Gość portalu: miss_rochester napisał(a):

        > przerost formy nad treścią :(
        Jaka forma? Jaka treść?
      • Gość: miu Kwintesencja japonskosc IP: *.free.aero2.net.pl 03.07.12, 13:00
        Oj tam, oj tam zaden "przerost formy nad trescia". Kwintesnecja japonskosci, gdzie estetyka jedzenia ma dorownywac wartosciom odzywczym.

        Bento musi byc idealnie skomponowane, tak zeby pieknie wygldalo i bylo perfekcyjnie dobrane pod wzgledem dietetycznym. Odrobina rozmaitych rzeczy, a nie wielka porcja paszy rzucona na talerz. Duzo pracy, piekny efekt - to jedno z najwazniejszych zadan Japonek, ktore bardzo rzadko pracuja po wyjsciu za maz.
    • beata_ Tiaaaa... 03.07.12, 12:20
      ... najlepiej się zafiksować na jeden aspekt bento... klapki na oczy i hajda! Nic tylko kolorowe pokemonki i inne "heloukity" widać ;P
      Eeech ludzie, żebyście wy z takim rozumieniem czytali, jak to udajecie.
    • beata_ Re: Tiaaaa... 03.07.12, 12:44
      No i właśnie się zafiksowałaś :-))
      Objerzałaś obrazki, przeczytałaś pobieżnie teksty z linków, a nie to co napisała kilkakrotnie Autorka wątku...

      Nie jestem bezkrytyczną fanką wiedzy zawartej w Wikipedii, ale pierwszy wypluty googlem link daje definicję bento zupełnie neutralną, w niczym nie nawiązującą do szaleństw i fanaberii "bentomanii" czy jakiejkolwiek innej manii :-)
      • krzysztofsf Re: Tiaaaa... 05.07.12, 12:40
        > Nie jestem bezkrytyczną fanką wiedzy zawartej w Wikipedii, ale pierwszy wypluty
        > googlem link daje definicję bento zupełnie neutralną, w niczym nie nawiązującą
        > do szaleństw i fanaberii "bentomanii" czy jakiejkolwiek innej manii :-)

        Po prostu ciezko z gotowanego ryzu kanapke w papierze sniadaniowym zrobic - i tyle :)
    • beata_ Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:11
      5th_element napisała:

      > > No i właśnie się zafiksowałaś :-))
      > > Objerzałaś obrazki, przeczytałaś pobieżnie teksty z linków,
      >
      > rotfl. To juz czytanie i ogladanie nazywamy "zafiksowaniem sie"?

      Nie - tylko bezrozumne czytanie i oglądanie oraz wyrabianie sobie na tej podstawie "zdania". To jest właśnie "zafiksowanie się" na jeden i tylko jeden aspekt zagadnienia. Pojęcia tego nie należy mylić ze "sfiksowaniem" :-)

      > Widac, ze wakacje i dzieci przyrosły do komputerów.

      Co Ty powiesz? To już wakacje są? Nie zauważyłam...


      >> a nie to co napisała kilkakrotnie Autorka wątku...
      >
      > ona kilkukrotnie bełkocze o nazewnictwie. W formie nie tylko mi niestrawnej.

      KilkAkrotnie mówi, o co w "jej" bento chodzi - uważam, że z sensem mówi po prostu i pyta o zawartość samego pudełka, czego osoby zafiksowane na kolorowe szaleństwa nastolatek nie dają rady zauważyć :-)

      > Pojęła?

      Mnie pytasz czy jakaś ona pojęła???? A co ja wróżka jestem?
      • dzioucha_z_lasu Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:19
        Tak przy okazji - bo widzę, że poprawiasz - obie formy - i kilkUkrotnie i kilkAkrotnie są prawidłowe :)
        • beata_ Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:38
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > Tak przy okazji - bo widzę, że poprawiasz - obie formy - i kilkUkrotnie i kilkA
          > krotnie są prawidłowe :)

          Tak - w zależności od kontekstu :-)
          Powyżej użyte było niepoprawnie...
          • dzioucha_z_lasu Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:53
            W słowniku nie ma nic na temat kontekstu sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2470826
            • beata_ Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:56
              dzioucha_z_lasu napisała:

              > W słowniku nie ma nic na temat kontekstu sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2470826
              >

              Co nie znaczy, że nie istnieje...
              • dzioucha_z_lasu Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:59
                Podaj może w takim razie jakąś podstawę, czy to jest na zasadzie " a bo mi się tak wydaje"?
                • beata_ Re: Tiaaaa... 03.07.12, 14:05
                  Postaram się :-)
        • 5th_element Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:52
          o fajnie wiedziec, bo wlasnie mi ćwieka beata zadała.
          • beata_ ..."zabiła" ;P :-) [n/t] 03.07.12, 13:54

      • 5th_element Re: Tiaaaa... 03.07.12, 13:56
        > Nie - tylko bezrozumne czytanie i oglądanie oraz wyrabianie sobie na tej podsta
        > wie "zdania". To jest właśnie "zafiksowanie się" na jeden i tylko jeden aspekt
        > zagadnienia. Pojęcia tego nie należy mylić ze "sfiksowaniem" :-)

        wysiadam. Tak z ciekawosci: ie czasu poswiecasz na "rozumne" ogladanie zdjecia z zarciem i jak glebokiej analizie poddajesz to, co widzisz? Bo wydaje mi sie, ze rozmawiamy o delektowanie sie obrazem co najmniej w Van Gogh Museum.
        • beata_ Re: Tiaaaa... 03.07.12, 14:22
          5th_element napisała:

          > wysiadam. Tak z ciekawosci: ie czasu poswiecasz na "rozumne" ogladanie zdjecia
          > z zarciem i jak glebokiej analizie poddajesz to, co widzisz? Bo wydaje mi sie,
          > ze rozmawiamy o delektowanie sie obrazem co najmniej w Van Gogh Museum.

          Czy "rozumne" oglądanie zdjęcia z żarciem polega według Ciebie na długiej i głębokiej analizie tego, co widzisz? :-)

          Poza tym nie o oglądanie zdjęć mi chodzi, tylko o to że zdominowały u Ciebie i paru innych osób podejścia do bento w ogóle. Mało tego - całkiem jakby umknęły wam definicje i opisy, inne formy estetycznego ułożenia zawartości pudełka i dobór tejże zawartości. Szczegół przesłonił całość i tyle. W świadomość wbiły się tylko kolorowe obrazki z dziecięcym głównie "bento-menu" :-)

    • Gość: miu Japonia IP: *.free.aero2.net.pl 03.07.12, 13:16
      Jadlam bento wielokrotnie w Japonii. Mnie bardzo podoba sie zarowno estetyka jak i rozmaitosc mikroporcyjek w pudeleczku. Z drugiej strony odmienne smaki od "oswojonych" czasem jednak zaskakiwaly ;)

      Patrzac jednak na to realnie: nie bylabym w stanie przygotowywac takiego cuda codziennie, ani nawet czesto, bo to jest naprawde pracochlonne, trzeba zrobic szesc-osiem dan w minimalnych ilosciach, ale czas przygotowania wychodzi zblizony jak na cztery osoby.
      Podejrzewam zatem, ze modne bento po europejsku (nie znam) to po prostu posilek w pudeleczku, np. salatka, troche miesa. Wyprowadzcie mnie z bledu jesli jest inaczej.

      Bento restauracyjne (w porze obiadu), opakowanie z laki:
      bentobox.bzzagent.com/wp-admin/images/bento_box_real.jpg

      Bento na podroz, sklepowe:
      www.citysweettooth.com/wp-content/uploads/2011/12/trainbento1.png
      -to akurat specjalnie dla kobiet: theeatenpath.com/wordpress/wp-content/uploads/2009/11/tokyo_station_womens_bento.jpg


      -sklepik z bento (na wiekszych dworcach jest ich zatrzesienie)
      www.optimimagery.com/Travel/APRIL-2008-JAPAN-KYOTO-TRIP/NARITA-TO-KYOTO/bd-bento/674815528_2n7gi-L-1.jpg

      -bento dla dziecka, chyba zrobione przez mame:
      i-cdn.apartmenttherapy.com/uimages/kitchen/2008_07_09-bento.jpg
      • squirk Re: Japonia 03.07.12, 13:33
        Widziałam wczoraj program w którym mama z babcią przygotowały dla dzieciaków do szkoły 5 jednakowych bento i 5 porcji onigiri w ciągu pół h - kwestia organizacji pracy, ze zrobieniem w tym czasie jednego bento dla jednej osoby nie ma problemu zwłaszcza teraz, kiedy opiera się głównie na świeżych warzywach, omletach na zimno, onigiri z łososiem itp.
    • Gość: miu Re: Kwintesencja japonskosc IP: *.free.aero2.net.pl 03.07.12, 13:17
      no comments
    • Gość: beata_ Następny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 18:52
      ... co tylko obrazki (i to wybiórczo) widzi, a słowa pisanego to już nie rozumie :(
      Eeeech...
      • maalgoshka Re: Następny... 03.07.12, 20:41
        Z powodu bento niektore moje japonskie kolezanki boja sie wracac do ojczyzny. :) W szkolach mamy przescigaja sie ktora ladniejsze zrobi, presja podobno jak na finalowym meczu euro. Ostatnio zn pomoc zestresowanym rodzicielkom ruszyl przemysl spozywczy i niektore dania do bento mozna kupic w formie mrozonki.
        • squirk Re: Następny... 03.07.12, 20:44
          To już przesada, ja z nikim konkurować nie będę, blogowa koleżanka, której mąż pracuje z moim, też robi bento, ale dla żadnej z nas nie jest to nic więcej jak tylko estetycznie ułożone coś do jedzenia, nie ma sensu cudować. Lekkie, zdrowe, na zimno i wygodne - to, że ładne to bonus, ale nie priorytet.
          :-)
          • dzioucha_z_lasu Re: Następny... 03.07.12, 21:39
            Napisz, co tam wrzucasz za jedzonko. I może jakaś fotka w galerii? Ja co prawda jedzenia do pracy nie zabieram, bo na miejscu jest kuchnia, ale chętnie obejrzę, bo to czas pikników :) Jedno co, to mnie nazwa troszkę drażni, bo to trochę tak, jak z brunchem zamiast śniadania, lunchem zamiast obiadu i dinnerem zamiast kolacji - co w stolicy stało się wręcz plagą.
            • squirk Re: Następny... 04.07.12, 00:54
              Dzioucho, nic nie poradzę na to, że autor nazwał sobie ten posiłek tak, a nie inaczej, tak jak nic nie poradzę na pizzę czy bruszczettę ;-) Bento to bento, nazwa krótka, łatwo zapamiętać, a i tak kluczowy jest zdrowy i wygodny posiłek. Postaram się jakieś ładne zdjęcia zamieścić, póki co mój komputer ryksztosuje a w zastepczym nie mam stuffu do zdjęć ale mam nadzieję zmienić to w ciągu kilku dni i zadebiutować na GP.
              :-)
              • 5th_element moze tak koniec smutnej ekscytacji 04.07.12, 10:37
                > Dzioucho, nic nie poradzę na to, że autor nazwał sobie ten posiłek tak, a nie i
                > naczej, tak jak nic nie poradzę na pizzę czy bruszczettę ;-)

                moze zacząć i skonczyc temat na tym, ze bento to nie posiłek a sposob jego przygotowania? Wszak w bento mogą być różne rzeczy: jakiś tam ryż z czymśtam, miesko w rozny sposob podane, rozne warzywka, sosiki. ROZNE posilki spakowane do pitulinkowego czy wiekszego pojemniczka. Pieklisz sie i gorączkujesz ze ludzi maja w nosie to, jak przygotowywana jest herbata? Ze nie klękają jak Japoncy przed miseczką i nie wahlują jej miotełką, tylko zalewają wrzątkiem i piją?

                Porownanie bento do canelloni czy pizzy to pudlo. Ze tak uzyje terminologii gry w statki.
                • Gość: x nie waHlujemy miotełką IP: *.unitymediagroup.de 04.07.12, 16:40
                  tylko waCHlarzem ;)
                  • 5th_element Re: nie waHlujemy miotełką 05.07.12, 08:40
                    ;) pseplasam za bląd
              • Gość: majka Re: Następny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 20:03
                Bruschetta czytamy "brusketta", wypada wiedzieć przy tym poziomie kuchennej erudycji...
                • squirk Re: Następny... 04.07.12, 20:28
                  Gdybyś czytała forum częściej wiedziałabyś, że tak wymawia ten wyraz pani Gessler i że użyłam go w ramach żartu. Następnym razem uprzedzę, że zamierzam zażartować, żebyś nie zawracała sobie głowy zbędnym zwracaniem mi uwagi.
                  :-)
            • squirk Re: Następny... 11.08.13, 18:41
              Dzioucho - jeśli Twoja prośba jest aktualna - proszę bardzo, niektóre zestawy fotografuję - u.42.pl/2Ma1. Nie zawsze mi się chce więc zdjęć nie jest wiele a ja nadal początkująca ale zabawa jest świetna.
              :-)
    • krzysztofsf Polska wersja to kaszanka na zimno ? :) n/t 05.07.12, 12:37

    • Gość: beata_ Dlaczego ktoś miałby to "nosić przy sobie"? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.12, 17:24
      Do lodówki np nie można włożyć?
    • 83kimi Re: Przygotowujecie bento? 06.07.12, 10:41
      Dziś mam w pracy do jedzenia: makaron z sosem pomidorowym, kawałek pizzy na cieście francuskim z pieczarkami, rukolą i płatkami parmezanu, gazpacho i czereśnie. Czy dałoby się to przerobić na bento?
      • aniaz1 Re: Przygotowujecie bento? 17.08.12, 15:26
        Oczywiście, o ile spakujesz wszystko do pudełeczke :)
        • 83kimi Re: Przygotowujecie bento? 17.08.12, 15:41
          Trudno znaleźć pudełko, w które by weszło to wszystko...
          • squirk Re: Przygotowujecie bento? 17.08.12, 15:55
            Pudełka do bento bywają naprawdę spore.
            :-)
    • kuchniazone Re: Kwintesencja japonskosc 18.08.12, 16:05
      tylko to ci się z Japonią kojarzy? żenujące.
    • mhr2 masz na mysli europejskie, 18.08.12, 16:38
      squirk napisała:

      > Zaczęłam jakiś czas temu przygotowywać Osobistemu do pracy bento zamiast standa
      > rdowych posiłków do odgrzewania,

      wlasciwie nie wiem czy to jest cos nowego?
    • shiva772 Re: Przygotowujecie bento? 11.08.13, 20:39
      Chyba by mnie musiało pogiąć żeby takie coś robić :) Snobizm i nic więcej.
      • squirk Re: Przygotowujecie bento? 11.08.13, 20:48
        shiva772 napisała:

        > Chyba by mnie musiało pogiąć żeby takie coś robić :) Snobizm i nic więcej.

        No to wypada pogratulować, że nie pogięło, ja sobie pozostanę taka pogięta a zabawy w przygotowywanie mam mnóstwo, każdemu życzę takiej przyjemności z robienia obiadów :-)
        • shiva772 Re: Przygotowujecie bento? 11.08.13, 23:24
          No to wypada pogratulować, że nie pogięło, ja sobie pozostanę taka pogięta a za
          > bawy w przygotowywanie mam mnóstwo, każdemu życzę takiej przyjemności z robieni
          > a obiadów :-)

          Ależ ja nie twierdzę, że snobizm nie jest przyjemnością. Baw się dobrze.
          • squirk Re: Przygotowujecie bento? 12.08.13, 00:36
            shiva772 napisała:

            > Ależ ja nie twierdzę, że snobizm nie jest przyjemnością. Baw się dobrze.

            Robienie zdrowych i kolorowych obiadów jest przyjemnością, to jak nazywają radość z ich przygotowywania osoby nie interesujące się kulinarnymi tradycjami krajów, które mnie interesują, nie ma najmniejszego znaczenia, ja się pewnymi rzeczami interesuję i nie przeszkadza mi, że inni nie mają o tym pojęcia :-)
            Bardzo mi się podoba Twoja sygnaturka :-)
Pełna wersja