momas
09.08.12, 21:49
zarys sytuacji:
-dostęp do doskonalej jakosci warzyw tzw "organic" za friko :)
-brak miejca w zamrażarce
-dostatek słoików
-możliwosci przetwórcze
cel:
-zapakowanie w słoiki warzyw w postaci "zupek" lub potrawek, tak by potem wyciąnąć gotowca do którego dorzucić mozna byłoby mięso/rybę plus ew dodatek węglowodanowy:)
uzasadnienie:
szkoda mi tych warzyw (za które w zimie muszę placic bajonskie sumy ), dwuletnie dziecko z silną alergią i problemami gastrycznymi - moze jesc te warzywa bez uszczerbku na zdrowiu, a ja potrzebuje gotowców, bo czasami nie chce mi sie gotowac. ( leniwiec ze mnie wychodzi :D)
zrobiłam juz:
-potrawke z cukinii, kabaczkow porów, pomidorów, ziemniakow w wariantach z bakłażanem i papryką (bez skórki)
-przecier pomidorowy do zupy
-pomidory z cebulką
no i co dalej? brakuje mi pomysłów....moze jakies macie?
mam jeszcze (tzn mam dostep, jeszcze jest na polu) szpinak, fasolke szparagową, kalafiory i brokuły (te ostatnie, raczej jako dodatek, bo zbyt wiele powoduje rewolucje zołądkowe)