Dodaj do ulubionych

Linn.. co z tym jadem?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.04, 08:54
Linn, wspomniałaś coś o jadzie kiełbasianym. Mogłabyś powiedzieć coś więcej,
bo zabieram sie za przetwory i wolałabym nie potruć rodziny. A w robieniu
przetworów nie mam doświadczenia
dzieki
m.
Obserwuj wątek
    • ramshe Re: Linn.. co z tym jadem? 06.08.04, 09:12
      Ooo bardzo dobre pytanie. Też chciałabym sie cos o tym dowiedzieć.
      I mam tez pytanie, byc może głupie, ale chyba w konfiturach i dżemach własnej
      roboty nie powstanie jad kiełbasiany ? : /
      • dziuunia Re: Linn.. co z tym jadem? 06.08.04, 09:38
        No właśnie,jeszcze rozumiem że w jakichś mięsnych przetworach-w końcu niektórzy
        robią i takie-ale żeby w konfiturach.Chociaż nigdy nie wiadomo...?
        • Gość: Marghe_72 Re: Linn.. co z tym jadem? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.04, 11:57
          wyciągam. Słoiki czekają:)
          m.
          • linn_linn Re: Linn.. co z tym jadem? 10.08.04, 10:37
            Problem ten nie dotyczy konfitur, dzemow itp. Moze natomiast wstapic w
            przypadku przetworow warzywnych lub grzybow / w Polsce grzyby robi sie w occie,
            wiec raczej tez nie; Wlosi robia w oliwie, wiec czasem sie zdarza /. W sloiku z
            warzywami, bedacymi w srodowisku niekwasnym i bez dostepu powietrza, moze sie
            wytwrzyc jad kielbasiany. Dodatek odpowiedniej ilosci octu chroni przed taka
            ewentualnoscia. Jad nie powstaje np. w przecierze pomidrowym, gdyz ten jest
            kwasny.
            • Gość: Marghe_72 Re: Linn.. co z tym jadem? IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 10.08.04, 12:53
              DZiekuję.
              Czyli marynaty octowe są ok:)
              m.
              • linn_linn Re: Linn.. co z tym jadem? 10.08.04, 13:27
                Oczywiscie. Mozna je robic spokojnie.
                • Gość: ewka Re: Linn.. co z tym jadem? IP: *.wnc.katowice.pl 23.08.04, 22:11
                  a jaka to jest "odpowiednia" ilosc octu? czy tyle co do smaku wystarczy?(ocet
                  jako przyprawa np w ajwarze)
                  • Gość: kojka Re: Linn.. co z tym jadem? IP: *.kom / *.kom-net.pl 24.08.04, 09:55
                    W zeszłym roku pytałam o fasolkę szparagową(do słoika) i podobno właśnie ona
                    wytważa jad ,tak jak i inne wysokobiałkowe .
                  • linn_linn Re: Linn.. co z tym jadem? 24.08.04, 10:49
                    Ja z octowych robie tylko papryke.
    • qubraq Re: Linn.. co z tym jadem? 29.08.04, 20:15
      Czy my mamy w tym forum jakiegoś eksperta służbowego z ramienia "Gazety"?
      Ponieważ pytanie jest ZASADNICZE więc może Admin tego forum, który regularnie
      dozoruje nasze dyskusje, skieruje nasze pytanie pod właściwym adresem!
      Andrzej
    • Gość: marghe_72 Re: Linn.. co z tym jadem? IP: *.acn.waw.pl 29.08.04, 20:53
      a co z kiszonkami?
      Kiszę buraki i mam ochotę ukisić pomidory i parę innych warzyw...

      ani tu octu ani oliwy/oleju.
      m.
      • linn_linn Re: Linn.. co z tym jadem? 30.08.04, 11:10
        Kwaszonki sa bezpieczne z uwagi na srodowisko kwasne, a nie zasadowe.
    • wedrowiec2 Jad kiełbasiany. 29.08.04, 21:27
      Nie jestem ekspertem Gazetowo-forumowym, ani nawet specem od mikrobów, ale
      pozwolę sobie wkleic pracowicie przepisane fragmenty z "Przegladu mikrobiologii
      lekarskiej" E.Jawetza. PZWL, Warszawa 1991, str. 301-303.
      Jad kiełbasiany (Clostridium botulinum). Drobnoustrój ten jest rozpowszechniony
      na całym świecie. Spotykany jest w glebie, a czasem w odchodach zwierząt.
      Przetrwalniki są bardzo odporne na ciepło, wytrzymując ogrzewanie w temp.
      100stopni przez conajmniej 3-5 godzin (zależne to jest od typu antygenowego).
      Kwaśny odczyn środowiska lub duże stężenie soli zmniejszają odporność na
      ogrzewanie. Podczas wzrostu C.botulinum do środowiska uwalnia się toksyna
      należąca do najsilniejszych znanych trucizn. Dawka śmiertelna dla człowieka to
      ok. 1-2 mikrogramów. Do zatrucia najczęściej dochodzi po spożyciu
      konserwowanych, wędzonych, pakowanych w próżni lub puszkowanych pokarmów
      zasadowych, które spożywa się bez gotowania.
      Objawy kliniczne. Objawy pojawiają się po 18-96 godzinach od zatrucia w postaci
      zaburzeń widzenia 9brak koordynacji mięśni ocznych, podwójne widzenie),
      niemożności połykania i zaburzeń mowy. Zaburzenia ze strony układu pokarmowego
      nie są wyraźne. Nie występuje gorączka.
      Epidemiologia, zwalczanie. Ponieważ przetrwalniki są rozpowszechnione w glebie,
      często zanieczyszczają one jarzyny, owoce i inne materiały. Zatrucie w 1983
      roku dużej liczby osób w restauracjach wiązało się ze spożyciem smażonej
      cebuli. Jeśli zanieczyszczone pokarmy są pakowane w puszki lub konserwowane, to
      należy je ogrzewać wystarczająco długo, aby zniszczyć przetrwalniki, albo
      gotować 20 minut przed jedzeniem. Obecnie największe niebezpieczeństwo zatrucia
      wiąże się z przygotowywaniem konserw w domu, zwłaszcza fasolki szparagowej,
      kukurydzy, papryki, oliwek, zielonego groszku, a także ze spożyciem wędzonych
      ryb lub świeżych ryb pakowanych w próżni.
      • Gość: Cynamoon Re: Jad kiełbasiany. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 00:17
        Jestem przerazona.
        Wlasnie mailam zapakowac do sloika i zalac oliwa 2 ogromnych rozmiarow
        upieczone przed chwila papryki.
        Czy jezeli dodam do tego swiezego pomidora to juz bedzie cool?
        I czy trezba to pasteryzowac?
        ja i tak wkrotce je zjem...
        Ile czasu potrzebuje jad kielbasiany zeby sie wytworzyc?
        • Gość: majka303 Re: nie straszcie tym jadem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 07:38
          Może zakończmy ten wątek , bo będzie strach zjeść jakąkolwiek potrawę ze słoika

          P.S. Z jadem, czy bez ja i tak uwielbiam fasolkę szparagowa ze słoiczka !!!!
          mniam....
          • Gość: sz podwójne widzenie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 10:09
            księgi medyczne podają
            że podwojne widzenie
            jest pierwszym objawem zatrucia

            s p o k o j n i e
    • Gość: sz APELUJĘ O SPOKÓJ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 10:08
      gnilny zapach - efekt dzialania bakterii - jest tak konkretny, ze i tak tego
      nie zjecie ... a jak gaz pod wieczkiem bedzie, tez nie, bo poznacie zatrute
      łatwo i nawet probowac nie będziecie

      Wszak kiedyś robiło się weki mięsne (tam to się jad rozwijał !)
      i wiele innych .. wiecej niz teraz i nie bylo pomoru
      czystosc i zasady
      bez paniki drogie panie

      (pan)
    • wedrowiec2 Re: Linn.. co z tym jadem? 31.08.04, 11:54
      Wbrew pozorom zatrucia jadem kiełbasianym nie sa częste. jak we wszystkim
      konieczne jest przestrzeganie zasad higieny - mycie jarzyn przed
      przetworzeniem, odpowiednia temperatura i środowisko. Jutro przejdę się (mimo
      urlopu) do pracownianych bakteriologów i zbiorę dokładniejsze informacji:)
      • linn_linn Re: Linn.. co z tym jadem? 31.08.04, 12:18
        Ja po prostu przetworych niosacych to ryzyko nie robie.
        • icek11 Re: Linn.. co z tym jadem? 31.08.04, 17:32
          jesli jest konkretny smrodek to czemu lufziom zdarza sie zatruc jadem? jesli
          przetrwalniki wytrzymuja pare godz w wys temp to gotowanie przed jedzeniem
          odpada. badalam swoj ajwar papierkiem lakmusowym hehe. ponizej 5 ma ale skali
          braklo wiec nie wiem nadal czy darowac mu zycie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka