nisar
20.11.13, 09:53
Bardzo lubię rybę faszerowaną, ale nie w sensie nadzianej skóry, tylko mielone mięso rybie, z dodatkami, potem pokrojone w plasterki i zalane galaretą.
Tyle że bardzo nie chce mi się tego ustrojstwa gotowac. Chciałabym upiec. Wyobrażam sobie to tak, że zrobię taką masę (mielona ryba, jajka, bułka tarta, przyprawy), włożę do keksówki, upiekę i pokroję w plasterki.
Czy to jest realne? Uda się taki myk? Może więcej jajek powinnam dac niż do gotowania? Ma ktoś doświadczenie i się podzieli?
Z góry bardzo dziękuję.