Dodaj do ulubionych

zielony groszek

09.01.14, 11:12
ostatnio juz go zapomnialam(mam zawsze mrozony)czytajac tutaj w wielu przepisach podajecie go z puszek ktorego osobiscie nigdy nie kupowalam, czy ten puszkowy jest typowy w polskiej kuchni?
Obserwuj wątek
    • Gość: pianka Re: zielony groszek IP: *.bredband.comhem.se 09.01.14, 12:42
      A dlaczego nie! Z puszki taki sam jak i mrozony. Nie widze roznicy.
      • bene_gesserit Re: zielony groszek 09.01.14, 17:42
        A szkoda.
        Groszek puszkowy jest rozmiękły, ma nijaki smak i obrzydliwy kolor.
        Groszek mrożony jest jędrny, ma wyrazisty smak i śliczny kolor.
        Dlatego puszkowy od biedy nadaje się do sałatki warzywnej, gdzie go nie widać, a czuć między innymi warzywami. A z mrożonego mozna zrobić wszystko - od zupy przez groszkowy pudding do hummusu z groszku.
        • qubraq Re: zielony groszek 10.01.14, 10:17
          Jarek Zielona Pietruszka, znakomity kucharz, kiedys mnie nauczyl, że "do gotowania to groszek z puszki sie nie nadaje - no chyba ze ktos nie ma wyrobionego 'dobrego smak' - że do do gotowania - znaczy sie do zupy tylko groszek surowy łuskany albo ten mrożony"; sprawdziłem to - On ma racje - i ja stosuję sie do Jego nauk! :-)
    • mmagi Re: zielony groszek 09.01.14, 12:50
      nie wiem co dla ciebie znaczy typowy w polskiej kuchni
      jesli chodzi o groszek z puszki to wg mnie nadaje sie tylko do sałatek,mrozony i gotowany ma inny smak,jego podała bym do obiadu:/
      • aqua48 Re: zielony groszek 09.01.14, 13:00
        Puszkowy jest wygodniejszy - nie trzeba sobie nim niepotrzebnie zawalać zamrażalnika. Ani lecieć z mrożonką zaraz do domu w obawie, że się rozmrozi, można jeszcze spokojnie do ciuchów zajrzeć wracając z zakupów :)
        • mhr2 , a gdzie jego smak 09.01.14, 13:14
          aqua48 napisała:

          > Puszkowy jest wygodniejszy
          • aqua48 smak bez różnicy 09.01.14, 14:30

            > > Puszkowy jest wygodniejszy

            Dla mnie smak puszkowego groszku od smaku mrożonego zupełnie się nie różni. I nie ma nic wspólnego z cudownym smakiem świeżego groszku cukrowego, który uwielbiam chrupać na surowo..

            • mmagi Re: smak bez różnicy 09.01.14, 16:40
              nieee,no nie przesadzaj,puszkowy ma inny smak niż mrozony,kupuje marchewkę z groszkiem i nigdy bym go nie porównała do puszkowego.
              • kk345 Re: smak bez różnicy 09.01.14, 16:43
                > nieee,no nie przesadzaj,puszkowy ma inny smak niż mrozony
                Bo to ugotować musisz, inaczej ten mrożony chrupie w zębach :D
                • mmagi Re: smak bez różnicy 10.01.14, 13:48
                  nie wiem jak samkuje bo z mrozonek to tylko lody jadam:D
              • ania_m66 Re: smak bez różnicy 10.01.14, 10:28
                rowniez sie z tym zgadzam.
                puszkowy smakuje zupelnie innaczej.

                mmagi napisała:

                > nieee,no nie przesadzaj,puszkowy ma inny smak niż mrozony,kupuje marchewkę z gr
                > oszkiem i nigdy bym go nie porównała do puszkowego.
    • houhou Re: zielony groszek 10.01.14, 11:36
      Konserwowy moim zdaniem nie nadaje się do obróbki cieplnej - jest miękki i ma nieładny kolor. Jedyna forma w jakiej go akceptuję, to wyjadany łyżeczką prosto ze słoja (puszkowanego unikam). Nadaje się też pewnie do majonezowych sałatek.
      Ze świeżego robię puree, zupę i risotto i nie wyobrażam sobie zastąpienia go konserwowym. Smaki się różnią i to bardzo.
      • linn_linn Re: zielony groszek 10.01.14, 11:54
        Smak ugotowanego mrozonego i smak tego z puszki to sa 2 rozne smaki: jesli ktos nie czuje roznicy... Ugotowany mrozony i ugotowany surowy to podobny smaki. Puszkowy to co innego i do czego innego.
        • squirk Re: zielony groszek 10.01.14, 11:57
          linn_linn napisała:

          > Smak ugotowanego mrozonego i smak tego z puszki to sa 2 rozne smaki

          Dokładnie.
          Konserwowy tylko na zimno, mrożony za chwilę dorzucę do zupy.
          :-)
          • aqua48 Re: zielony groszek 10.01.14, 13:36
            squirk napisała:


            > > Smak ugotowanego mrozonego i smak tego z puszki to sa 2 rozne smaki
            > Dokładnie.
            > Konserwowy tylko na zimno, mrożony za chwilę dorzucę do zupy.

            Dla mnie to jeden smak, a właściwie niesmak, bo gotowany groszek w żaden sposób wyrazisty nie jest, tylko miękki i kluchowaty. Puszkowy dorzucam do uduszonej już marchewki i podgrzewam lekko - w ten sposób mam marchewkę z groszkiem :) Dodaję go też do wszelkich sałatek do których pasuje - raczej jako wypełniacz niż składnik dodający smaku, wyrazistości i aromatu... Jak poszukuję tego ostatniego to kupuję w sezonie surowy, świeży, chrupiący groszek, który uwielbiam.
            A zupę gotuję wyłącznie z suszonego grochu. Dlatego nie używam mrożonego. choć podobno dobry jest jako zimny okład.
            • squirk Re: zielony groszek 10.01.14, 13:40
              aqua48 napisała:

              > squirk napisała:

              > > Konserwowy tylko na zimno, mrożony za chwilę dorzucę do zupy.

              > Dla mnie to jeden smak, a właściwie niesmak, bo gotowany groszek w żaden sposób
              > wyrazisty nie jest, tylko miękki i kluchowaty.

              Absolutnie się nie zgodzę i mam świeże argmenty :-), dorzuciłam mrożony do zupy dosłownie 2 min przed końcem gotowania, jest jędrny i słodkawy, ma wyraźny własny smak i prześliczny kolor, oczywiście nie jest tak smaczny, jak świeży prosto ze strączka, ale jest bardzo dobry i "groszkowy", stanowczo. Może to rozwiązanie, takie gotowanie w ostatniej chwili i krótko, jestem bardzo zadowolona.
              :-)
            • bene_gesserit Re: zielony groszek 10.01.14, 20:54
              Mrożony smakuje bardzo podobnie do świeżego, chociaż nie ma jego zachwycającej konsystencji. Ale o wiele bardziej podobną, niż puszkowe paskudztwo. Spróbuj-ze kiedy.

              Poza tym - owszem, jako zimny okład nadaje się znakomicie :)
    • joa66 Re: zielony groszek 10.01.14, 14:19
      imho - to dwa różne smaki , dwa produkty. Czasami lepiej pasuje mrożony (np zupa krem) czasami z puszki (np typowa sałatka jarzynowa)

      p.s. ale przyznam że nigdy nawet nie próbowałam zrobic sałatki jarzynowej z groszkiem mrożonym - może jest lepsza?
      • mmagi Re: zielony groszek 10.01.14, 16:04
        czyli mrozonym rozmrozonym czy mrożonym ugotowanym??
        • joa66 Re: zielony groszek 10.01.14, 18:30
          z żadnym nie próbowałam robić sałatki jarzynowej :D
      • Gość: GMK Re: zielony groszek IP: *.centertel.pl 11.01.14, 09:12
        Sałatka z mrożonym groszkiem, lekko obgotowanym ma charakter, Ta z groszkiem z puszki tylko objętość. Ale jeszcze jedno jest ważne, groszek malutki jest o niebo lepszy od groszku dużego. Duży jest mączysty, mały pełen smaku. Jedna z sieci ma malutki groszek mrożony, jest super!
        • squirk Re: zielony groszek 11.01.14, 15:13
          Gość portalu: GMK napisał(a):

          > Sałatka z mrożonym groszkiem, lekko obgotowanym ma charakter, Ta z groszkiem z
          > puszki tylko objętość.

          Bez przesady, smak konserwowanego groszku np. w klasycznej sałatce rosyjskiej jest ważny, bez niego stanowczo czegoś by sałatce brakowało. Spróbuję zrobić z obgotowanym mrożonym i porównać.
    • mmagi i wogóle 10.01.14, 16:06
      jak można porównywać ogórki świeze z konserwowymi:D
      • aqua48 Re: i wogóle 10.01.14, 18:18
        mmagi napisała:

        > jak można porównywać ogórki świeze z konserwowymi:D

        Ogórki są wyraziste, aromatyczne, chrupiące, ostre. Groszek czy to puszkowy, czy mrożony gotowany jest po prostu mdły.
        • linn_linn Re: i wogóle 10.01.14, 18:25
          Moim zdaniem upraszczesz sprawe. Dla mnie rozne groszki w puszce maja rozne smaki.
          • aqua48 Re: i wogóle 10.01.14, 19:42
            linn_linn napisała:

            > Moim zdaniem upraszczesz sprawe. Dla mnie rozne groszki w puszce maja rozne sma
            > ki.
            Może ja po prostu nie odróżniam? Mam taki daltonizm na smak groszku przetworzonego?
        • bene_gesserit Re: i wogóle 10.01.14, 21:01
          Nieprawda. Równie dobrze mogłabyś nazwać ziemniaki mdłymi. Albo, bo ja wiem, soczewicę. Groszek ma swój własny smak, który warto oprawić np miętą, czosnkiem albo masłem. Znakomite jest puree z groszku z tymi właśnie składnikami. Pyszne i bardzo efektownie wizualnie jest to danie. Itd. Z puszkowych bobków byłoby, owszem, kompletnie niejadalne, nie mówiąc już o koszmarnym wyglądzie.
          • aqua48 Re: i wogóle 11.01.14, 15:07
            bene_gesserit napisała:

            > Nieprawda. Równie dobrze mogłabyś nazwać ziemniaki mdłymi. Albo, bo ja wiem, so
            > czewicę.

            Ależ tak, ziemniaki oraz soczewica i fasola jaś, oraz gotowana pietruszka i kuskus też są dla mnie mdłe :) Bez przypraw. A mięta mi pasuje tylko ze słodkim. Mięty z groszkiem nie będę jadła.
            • bene_gesserit Re: i wogóle 11.01.14, 16:08
              No wiesz - jeśli tak podejść do tematu, to znakomita większość nieprzetworzonego wysoko jedzenia jest mdła.

              Pierś z kurczaka i w ogóle inne chude mięsa, kalafiory i brokuły, pieczarki, ryż, makaron, bakłażany i cukinie, świeże ryby... Jakoś ten argument o mdłości wydaje mi się dziwaczny - zwłaszcza u kogoś, kto woli groszek z puszki w marchewce z groszkiem - nie dość, ze mdły, to jeszcze o paskudnym kolorze i nieapetycznie rozmiękły. Normalne jest, ze jedzenie się przyprawia. Dieta z niemdłych produktów ograniczałaby by się do papryki, cebuli, czosnku, tłustego mięsa i wysokoprzetworzonych produktów o skondensowanym albo podkreślonym w procesie obróbki smaku i aromacie w rodzaju wędlin albo chipsów, które nie przypominają mdłych ziemniaków ;) Ew dosypywaniu do potraw kilogramów glutaminianu sodu.
    • joana.mz Re: zielony groszek 10.01.14, 23:43
      używam tylko mrożonego i go nie gotuję a jedynie zalewam wrzątkiem, no może z pół minuty w tym wrzątku się moczy. Smak groszku z puszki jest zupełnie inny nie wspominając o konsystencji.
    • mhr2 Re: zielony groszek 11.01.14, 09:40
      widzac ze sa dwie gropy jedni go lubia inni nie (osobiscie do jarzynowej nie dodaje groszku), wiec go kupie i sproboje:)
    • Gość: xyz Re: zielony groszek IP: 5.134.64.* 11.01.14, 18:00
      niektórzy wolą używać groszek z puszki z przyzwyczajenia, bo łatwiej go kupić, donieść do domu i potem w dowolnej chwili wykorzystać
      smakowo nie do porównania, dla mnie mrożony i z puszki, to dwa różne produkty i ten z puszki zdecydowanie przegrywa
      • bene_gesserit Re: zielony groszek 11.01.14, 20:56
        Też bym się nie zgodziła.
        Tzn owszem - bez wątpienia chodzi o przyzwyczajenie, ale raczej na zasadzie 'moja mama taki kupowała, to i ja też'. Groszek z puszki wcale nie jest wygodny - trzeba wykorzystać cały od razu, no, ew moze postać parę dni w lodówce, ale to wszystko. Groszek mrozony można zjadać po garsteczce w ciągu paru miesięcy.
        • aqua48 Re: zielony groszek 12.01.14, 17:14
          bene_gesserit napisała:

          >Groszek z puszki wcale nie jest wygodny -
          > trzeba wykorzystać cały od razu, no, ew moze postać parę dni w lodówce, ale to
          > wszystko. Groszek mrozony można zjadać po garsteczce w ciągu paru miesięcy.
          >
          Wiesz, dla mnie to akurat w puszkowym jest wygodne, mam go od razu wystarczającą ilość. Garsteczkę mogłabym sobie najwyżej do nosa wsadzić.
          Ja jestem zwolenniczką puszkowego. I gdyby ktoś miał wątpliwości to próbowałam mrożonego, ale to nie moja bajka. A puszkowy dodany do już zrobionej marchewki i tylko podgrzany, nie gotowany, nie rozmięka bardziej niż mrożony duszony z marchewą..
          • bene_gesserit Re: zielony groszek 12.01.14, 17:27
            Puszkowy jest od razu rozmięknięty. Mrożony zachowuje jędrność, chyba ze się go gotuje godzinami, ale faktycznie - są ludzie, zwłaszcza w Polsce, którzy takie niemiłosiernie rozgotowane warzywa po prostu lubią.
            • aqua48 Re: zielony groszek 12.01.14, 22:52
              bene_gesserit napisała:

              > Puszkowy jest od razu rozmięknięty. Mrożony zachowuje jędrność, chyba ze się go
              > gotuje godzinami, ale faktycznie - są ludzie, zwłaszcza w Polsce, którzy takie
              > niemiłosiernie rozgotowane warzywa po prostu lubią.

              Dla mnie żaden nie jest specjalnie jędrny. Jędrny jest tylko surowy, który bardzo lubię. Polacy uwielbiają jarzyny ugotowane na śmierć, jak dla bezzębnych starców, albo niemowląt, to prawda.
          • coralin Re: zielony groszek 12.01.14, 17:33
            Zupełnie niepotrzebne sprzeczki, bo jednak inaczej jemy. Uwielbiam zimą risotto z groszkiem i wchodzi w grę tylko mrożony do tego dania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka