Dodaj do ulubionych

mięso - termin przydatności

27.01.14, 21:57
Miałam dziś w ręku schab w plastrach ( w sklepie Biedronka, producent Sokołów) zapakowany w plastikowe opakowanie, szczelnie, przechowywany w chłodziarce. Termin przydatności od dziś - jeszcze 8 dni. Na opakowaniu absolutnie żadnej informacji czy i jak jest zakonserwowany, skład również nie podany.
W związku z powyższym - czy w tym schabie jest tylko schab? Czy to mięso ma prawo być jakoś zakonserwowane a producent nie ma obowiązku umieścić informacji na opakowaniu? A może mięso, świeże, może spokojnie poleżeć 8 dni? Nigdy nie przechowywałam tak długo mięsa kupowanego "luzem". Więc jak to jest?
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: mięso - termin przydatności 27.01.14, 22:04
      a wystarczylo poczytac etykietke...
      domyslam sie, ze to mieso zostalo zapakowane "pod atmosfera" - nie wiem jak to sie nazywa po polsku, czyli powietrze w srodku opakowania jest z domieszka gazow spowalniajacych rozwoj bakterii.
      wg prawa unijnego ta informacja musi znajdowac sie na opakowaniu.
      tak samo postepuje sie np z umyta salata w plastikowych torebkach.

      joana.mz napisała:

      > Miałam dziś w ręku schab w plastrach ( w sklepie Biedronka, producent Sokołów)
      > zapakowany w plastikowe opakowanie, szczelnie, przechowywany w chłodziarce. Ter
      > min przydatności od dziś - jeszcze 8 dni. Na opakowaniu absolutnie żadnej infor
      > macji czy i jak jest zakonserwowany, skład również nie podany.
      > W związku z powyższym - czy w tym schabie jest tylko schab? Czy to mięso ma pra
      > wo być jakoś zakonserwowane a producent nie ma obowiązku umieścić informacji na
      > opakowaniu? A może mięso, świeże, może spokojnie poleżeć 8 dni? Nigdy nie prze
      > chowywałam tak długo mięsa kupowanego "luzem". Więc jak to jest?
    • Gość: Marek Re: mięso - termin przydatności IP: *.85-87-45.dynamic.clientes.euskaltel.es 27.01.14, 22:16
      8 dni moze nie ale 4-5, bez problemu. Wczesniej, umyj dobrze w zimej wodzie.
      A potem, uzyj nosa. Najlepszy test. ;-)
      • ania_m66 mareczku znowu czytanie ze zrozumieniem 27.01.14, 23:35
        sie klania.
        na etykietce pisza 8 dni i wiedza co robia.
        z tym, ze np w niemczech pisza na owej etykietce, ze data przydatnosci do spozycia dotyczy miesa przechowywanego caly czas w sklepie w odpowiedniej temperaturze.
        po zakupie (i przerwaniu tym samym lancucha chlodniczego) powinno sie mieso spozyc w ciagu 2-3 dni mimo, iz teoretyczny termin przydatnosci jest dluzszy.
        dziwie sie, ze pytajaca nie znalazla rowniez tych informacji na etykietce, bo i one sa wymagane przez unie.
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > 8 dni moze nie ale 4-5, bez problemu. Wczesniej, umyj dobrze w zimej wodzie.
        > A potem, uzyj nosa. Najlepszy test. ;-)
    • Gość: x po co kupujesz na zapas? IP: *.unitymediagroup.de 28.01.14, 00:43
      Planujesz obiad z wyprzedzeniem 8-dniowym?
      Ja rano nie wiem, co zjem na obiad :D

      • joana.mz Re: po co kupujesz na zapas? 28.01.14, 04:33
        > Planujesz obiad z wyprzedzeniem 8-dniowym?
        > Ja rano nie wiem, co zjem na obiad :D

        No właśnie nie.
        Akurat robię zakupy codziennie, planuję obiady zazwyczaj dzień wcześniej. I tym bardziej właśnie mogę sobie pozwolić na kupowanie świeżych, mniej przetworzonych produktów. Więc kupowanie konserwowanego mięsa w tym wypadku było by bez sensu.
        • Gość: x aaaaaaa, teraz wszystko jasne :D IP: *.unitymediagroup.de 28.01.14, 09:14
        • Gość: miu Re: po co kupujesz na zapas? IP: *.fbx.proxad.net 28.01.14, 19:49
          Zsumuj z czas poswiecany codziennie na zakupy (czyli dojscie, powrot, kolejka) - zobaczysz ile zycia tracisz...

          Rozumiem zakupy co dwa-trzy dni, ale codziennie?!
          • Gość: x widzisz skąd klikam? IP: *.unitymediagroup.de 29.01.14, 03:40
            U rzeźnika trwa to chwilę, mam świeże mięso, czas na wymianę grzeczności, obok na straganie u Turka świeże warzywa. Wszystko odbywa się w drodze do domu. Oszczędzam czas przy nie łażeniu po butikach ;)
          • jackk3 Re: po co kupujesz na zapas? 29.01.14, 04:51
            Ale na zbozny cel to idzie (czyli na dobrej jakosci jedzenie i zywnosc). Dojscie do sklepu od samochodu moze minute, w sklepie moze 5 minut jak drobne, przy kasie ze 2 itd. W sumie moze 10 minut. Rzeczywiscie duza strata.
            • Gość: x z samochodem trwałoby dłużej! IP: *.unitymediagroup.de 29.01.14, 07:00
              Trzeba zaparkować.
              Wychodzę ze stacji kolejki podziemnej na deptaku i jestem w sklepie.
              Nie do wycenienia jest radocha przy planowaniu, co dzisiaj zjem.
              Porównać można do planowania wydawania wygranej po rozbiciu jackpota w lotto ;)
              • jackk3 Re: z samochodem trwałoby dłużej! 29.01.14, 20:46
                Zalezy gdzie bo u mnie nie. Poza tym trzeba pozniej z calym tym majlantem dymac do domu per pedes.
    • szopen_cn Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 02:28
      joana.mz napisała:
      > A może mięso, świeże, może spokojnie poleżeć 8 dni?

      Moze polezec 8 dni a moze i sporo dluzej.
      Wszystko zalezy od tego jak przebiegal uboj i jak bylo to mieso potem traktowane i przechowywane (temperatura). Firma mieso sprzedajaca powinna wiedziec ile ono moze wytrzymac.



    • joana.mz Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 04:30
      Dziękuję za wpisy.
      Jestem przekonana, że nie było żadnych informacji, oglądałam towar ze wszystkich stron - nic o atmosferze, o przerwaniu "łańcucha chłodniczego", o przerwaniu opakowania. Ale oczywiście nie jestem nieomylna. Spojrzę jeszcze raz przy najbliższej wizycie.
      • kocio-kocio Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 08:17
        Tak się składa, że mam w lodówce łopatkę Sokołowa z Biedronki.
        Obok był schab w plastrach podobnie pakowany.
        I jest napisane na opakowaniu, że po otwarciu można przechowywać nie dłużej niż 24 godziny.
        Oraz że pakowano w atmosferze ochronnej.
        Te informacje znajdują się na naklejce od spodu opakowania.
      • ania_m66 Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 12:35
        no przeciez pisze jak wol na etykietce, bo specjalnie poguglowalam.
        "pakowane w atmosferze ochronnej MAP"
        widocznie niemcy maja swoich klientow za glupszych od polakow, bo wpisu o przerwaniu ancucha chlodniczego na sokolowie nie widze.
        ale jest napis zeby przechowywac w temp od +1 do +6°, a lodowki domowe czesto sa jednak nieco cieplejsze o czym znowu wiele osob nie wie.
        reasumujac - jesli twoja lodowka osiaga tak niskie temperatury a mieso nie bedzie czekalo pol dnia na rozpakowanie w cieplej kuchni wytrzyma bezproblemowo tyle ile napisal producent.
        • Gość: klik Re: mięso - termin przydatności IP: *.gdynia.mm.pl 28.01.14, 16:46
          >...lodowki domowe czesto sa jednak nieco cieplejsze...<
          Nieprawda. Chyba że ktoś ma starego bardzo Mińska. Lub Polara sprzed 20 lat, ale też "trzymały" temperaturę jak termostat był odpowiednio ustawiony.
          • ania_m66 Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 20:03
            optymalna temperatura lodowki zalecana przez instytut ochrony srodowiska w niemczech to 7° czyli wlasnie za ciepla dla takiego miesa.

            Gość portalu: klik napisał(a):

            > >...lodowki domowe czesto sa jednak nieco cieplejsze...<
            > Nieprawda. Chyba że ktoś ma starego bardzo Mińska. Lub Polara sprzed 20 lat, al
            > e też "trzymały" temperaturę jak termostat był odpowiednio ustawiony.
            • Gość: klik Re: mięso - termin przydatności IP: *.gdynia.mm.pl 29.01.14, 08:05
              Optymalna temperatura "zalecana" itd nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi "osiągami". Mój pierwszy zawód, wyuczony zresztą, był ściśle związany z chłodnictwem i klimatyzacją więc "trochę" się na tym znam. Zwykle termostat lodówki pracuje w zakresie temperatur: +1 - +10'C. Zalecenia urzędników mam generalnie w... Klimat się zmienia a sprzęt chłodniczy produkuje się, jakbyś nie wiedziała, dostosowany do poszczególnych warunków klimatycznych. Dlatego nie polecałbym kupowania lodówki na przykład w Kapsztadzie. No i jeszcze taka mała techniczna bździna. Temperaturą steruje TERMOSTAT, który nie ma jednej, jedynej "żądanej" temperatury tylko obsługuje ZAKRES temperatur. Gdyby nie to, wystarczyłoby montować na agregatach wyłącznik czasowy tegoż (taniej), bo to czy komora będzie mrozić czy chłodzić jest zależne od czasu pracy agregatu. I nieważne czy masz lodówkę jedno, czy dwu agregatową. Ucałuj ode mnie "fachowców" z instytutu i nie spinaj się tak. Tobie też zdarza się coś palnąć niekiedy. Pozdrawiam. Lekcja była za darmo. :-D
              • mhr2 kup nowa lodowke? 29.01.14, 14:44
                Gość portalu: klik napisał(a):

                > Optymalna temperatura "zalecana" itd nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi "osią
                > gami". Mój pierwszy zawód, wyuczony zresztą, był ściśle związany z chłodnictwem
                > i klimatyzacją więc "trochę" się na tym znam. Zwykle termostat lodówki pracuje
                > w zakresie temperatur: +1 - +10'C. Zalecenia urzędników mam generalnie w... Kl
                > imat się zmienia a sprzęt chłodniczy produkuje się, jakbyś nie wiedziała, dosto
                > sowany do poszczególnych warunków klimatycznych. Dlatego nie polecałbym kupowan
                > ia lodówki na przykład w Kapsztadzie. No i jeszcze taka mała techniczna bździna
                > . Temperaturą steruje TERMOSTAT, który nie ma jednej, jedynej "żądanej" tempera
                > tury tylko obsługuje ZAKRES temperatur. Gdyby nie to, wystarczyłoby montować na
                > agregatach wyłącznik czasowy tegoż (taniej), bo to czy komora będzie mrozić cz
                > y chłodzić jest zależne od czasu pracy agregatu. I nieważne czy masz lodówkę je
                > dno, czy dwu agregatową. Ucałuj ode mnie "fachowców" z instytutu i nie spinaj s
                > ię tak. Tobie też zdarza się coś palnąć niekiedy. Pozdrawiam. Lekcja była za da
                > rmo. :-D
                • Gość: klik [...] IP: *.gdynia.mm.pl 29.01.14, 20:42
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: klik Jakaż "światła" myśl. IP: *.gdynia.mm.pl 30.01.14, 06:39
    • mmagi Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 12:19
      napisz do producenta:/
    • mhr2 nie kupuj w plastrach, 28.01.14, 12:57
      joana.mz napisała:

      > Miałam dziś w ręku schab w plastrach
      • Gość: miu Re: nie kupuj w plastrach, IP: *.fbx.proxad.net 28.01.14, 19:54
        Dlaczego?
        • mhr2 Re: nie kupuj w plastrach, 29.01.14, 13:45
          Gość portalu: miu napisał(a):

          > Dlaczego?

          bo latwiej sie przechowuje w lodowce nawet po rozpakowaniu i zmianie swojego przepisu:)
        • Gość: x w kawałku jest taniej, IP: *.unitymediagroup.de 30.01.14, 09:49
          a w domu można podzielić na plastry, grubość wg uznania.
          • mhr2 Re: w kawałku jest taniej, 30.01.14, 13:20
            wlasnie o to chodzilo, tylko ladniej(dokladniej) napisal(a):)
    • Gość: miu Re: mięso - termin przydatności IP: *.fbx.proxad.net 28.01.14, 19:54
      Tak jak juz napisano: mieso wytrzyma do daty podanej na opakowaniu, jesli go nie otworzysz. Co ciekawe, po otwarciu produkty psuja sie szybko, nawet jesli data przydatnosci do spozycia jest jeszcze odlegla.

      Gazy sa podobno calkowicie nieszkodliwe, atmosferyczne, tylko w innych proporcjach.
      • trypel Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 20:37
        nie podobno tylko na pewno.
        każdy z nich jest gazem atmosferycznym
        www.air-liquide.pl/pl/nasza-oferta/przemysl-spozywczy-2/branza-produkty/mieso-drob-wedliny/pakowanie-w-atmosferze-ochronnej-map.html
    • joana.mz Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 21:29
      ok, poczytam o tych gazach....
      Na pewno mięso by wytrzymało tyle ile zapewnia producent. Chodziło mi o to czy jest sens kupować takie produkty, skoro i tak robię zakupy codziennie - czy jednak lepiej kupić w typowo mięsnym sklepie, gdzie sprzedają mięso "luzem"
      • ania_m66 Re: mięso - termin przydatności 28.01.14, 21:39
        w polsce zdecydowanie bardziej ufam paczkowanemu niz "luzem", no chyba, ze wiem gdzie kupuje.
        jesli masz maly, zaufany sklep miesny w ktorym kupujesz od lat z pewnoscia bedzie on lepsza opcja.

        joana.mz napisała:

        > ok, poczytam o tych gazach....
        > Na pewno mięso by wytrzymało tyle ile zapewnia producent. Chodziło mi o to czy
        > jest sens kupować takie produkty, skoro i tak robię zakupy codziennie - czy jed
        > nak lepiej kupić w typowo mięsnym sklepie, gdzie sprzedają mięso "luzem"
    • joana.mz Re: mięso - termin przydatności 29.01.14, 17:59
      to jeszcze tylko napiszę dla wyjaśnienia, że informacja o pakowaniu w atmosferze ochronnej faktycznie jest na spodzie opakowania - dzisiaj sprawdziłam.
      • Gość: Kaja Re: mięso - termin przydatności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.14, 09:49
        Kupiłam cielęcinę, jak wiadomo cielęcina jest droga..
        na etykiecie- ubój 12/05, pakowanie 14/05, termin przydatnosci - 3/06
        Czy mozliwe aby mieso miało tak długi termin przydatnosci???
        natychmiast po przyjsciu do domu, w dniu zakupu, 31/05 rozpakowałam, byla sobota, sklep do godz. 13-ej, nie miałam juz sił na szybkie ponowne wyjscie z reklamacją.
        mięso oczywiscie zepsute, strasznie smierdzące.
        • Gość: x termin przydatnosci byl OK, IP: *.unitymediagroup.de 10.06.14, 10:48
          tylko warunki przechowywania byly niewlasciwe. Nie przestrzegano temperatury w szafie chlodniczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka