Dodaj do ulubionych

gotowanie z gormadką dzieci

06.02.14, 10:36
Mam do Was prośbę o poradę - co można by przyrządzić z gromadką dzieci w wieku 5-9 lat? Chodzi mi o przepis typu "to się zawsze świetnie udaje" :)
Pierwszy mój pomysł był taki, że to będzie pizza. Zrobię i rozwałkuję ciasto, przygotuję mnóstwo różnych dodatków - i niech dzieci komponują. Ale się okazało, że 3 dzieci (z 12) nie lubi pizzy.
Co można by innego?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 10:45
      Kanapki z różnymi dodatkami (ze zwykłego chleba, albo malutkie tartinki wycinane z chleba tostowego szklanką albo krojone z bagietki, można tez kupić np. ruloniki z okrągłymi kromeczkami pumpernikla), kolorowe koreczki, gofry (jak masz gofrownicę), naleśniki, kruche babeczki ze słodkim albo słonym nadzieniem (kupisz gotowe korpusy, dzieciaki je wypełnią) - każdy sobie nakłada co chce i co lubi.
    • Gość: x Re: gotowanie z gormadką dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.14, 11:20
      Proponuję upiec kruche ciasteczka.
      Dzieci mogą je dekorować orzechami, migdałami, rodzynkami, kolorowymi lukrami, posypkami itp
      Pozdrawiam
    • kaskahh Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 11:38
      w przedszkolu mojej corki robilam kopytka z sosem pomidorowym. Byla chwila, ze
      troche sie nudzily, bo niestety mialam jedna praske do ziemniakow i jedna miske... . a kazde chcialo gniesc!
      najlepiej, jak prawie kazde ma jakies zajecie prawie caly czas, dzieci nie lubia czekania:)
    • Gość: Endy Re: gotowanie z gormadką dzieci IP: *.rzeszow.mm.pl 06.02.14, 12:45
      muffinki, i dac do dekoracji najróżniejsze polewy,lukry, posypki, żelki, lentinki, pianki, i wszystko co nadaje się do dekoracji...
    • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 13:16
      salatka; pomidory, ogorek, kabaczek, rzodkiewka, salata zielona, ser twarogowy i wiele wiecej, kazde dziecko bedzie zajete krojeniem i napewno bedzie im to smakowalo:)
      • kasianarozdrozach Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 13:27
        Naprawde chcesz dac dwunastce dzieci w wieku 5-9 lat po nozu? Hahah, you made my day, znowu.
        • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 13:38
          kasianarozdrozach napisał(a):

          > Naprawde chcesz dac dwunastce dzieci w wieku 5-9 lat po nozu?

          u nas wiedza jak sie z nimi obchodzi, a takie salatki albo owocowe sa zawsze mile widziane:)
          • beata_ Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 19:08
            mhr2 napisała:

            > u nas wiedza jak sie z nimi obchodzi, a takie salatki albo owocowe sa zawsze mile
            > widziane:)

            Wiedzieć a obchodzić się, to dwie różne sprawy - to nie jest dwójka dzieci (które jakoś upilnujesz), tylko "gromadka". Wystarczy chwila nieuwagi dziecka (a to jest baaaardzo prawdopodobne) lub opiekuna, który ma z tą grupką pracować i nieszczęście gotowe.
            Opiekun odpowiada za bezpieczeństwo.
            • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 12:21
              beata_ napisała:

              > Wiedzieć a obchodzić się, to dwie różne sprawy - to nie jest dwójka dzieci

              tutejsze przedszkola nigdy nie mialy zadnego wypadku w krojeniu owocow:)
              • beata_ Re: gotowanie z gormadką dzieci 11.02.14, 18:08
                mhr2 napisała:

                > beata_ napisała:
                >
                > > Wiedzieć a obchodzić się, to dwie różne sprawy - to nie jest dwójka dziec
                > i
                >
                > tutejsze przedszkola nigdy nie mialy zadnego wypadku w krojeniu owocow:)

                No to tylko pogratulować! Zwłaszcza wyobraźni, jeśli rzeczywiście w kilkunastoosobowej grupie każde dziecko dostaje do rąk nóż...
                Zresztą, mam wrażenie, że to tylko TY nie wiesz, jak wygląda praca z dziećmi i ostrymi narzędziami. Nie wierzę, że w "tutejszych" (czyli tamtejszych - z mojego punktu widzenia) przedszkolach kilkunastoosobowa grupa dzieci dostaje kilkanaście noży, igieł czy nożyczek, a nadzoruje to/pracuje z nimi jedna osoba.
        • sueellen Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 10:32
          W przedszkolu mojej córki dzieci (3-4latki!) nie tylko kroiły prawdziwymi nozami, ale także piłowały drewno, przybijały gwoździe a potem je wyciągała obcęgami :)
          • beata_ Re: gotowanie z gormadką dzieci 11.02.14, 18:10
            sueellen napisała:

            > W przedszkolu mojej córki dzieci (3-4latki!) nie tylko kroiły prawdziwymi nozami,
            > ale także piłowały drewno, przybijały gwoździe a potem je wyciągała obcęgami
            > :)

            Zgoda, ale na pewno nie CAŁA grupa na raz. No chyba, że była to grupa 3-5 dzieciaków i dwie wychowawczynie. :-)
      • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 13:28
        Na pewno?... Moje dzieci, lat 5 i 9, nie zjadłyby takiej sałatki ani żadnej innej.
        • budzik11 Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 14:17
          Jak to "nawet żadnej innej"? Żadnych sałatek nie jadają?? Moja 8-latka sama robi od dawna sałatki dla całej rodziny i równie chętnie je je. Z tuńczykiem, "grecka", z kurczakiem i ananasem itp. i jest z siebie ogromnie dumna.
          • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 14:43
            > Jak to "nawet żadnej innej"? Żadnych sałatek nie jadają??
            Zwyczajnie! Żadnych!!

            :)
            • quba Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 12:33
              ama-ola napisała:

              > > Jak to "nawet żadnej innej"? Żadnych sałatek nie jadają??
              > Zwyczajnie! Żadnych!!


              a jak zdrowie? czy mają zdrowe nerki?
              • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 13:05
                > a jak zdrowie? czy mają zdrowe nerki?

                A, dziękuję, okazy zdrowia. Obydwaj są zdrowi, wysportowani, szczupli, mają dobre apetyty. Młodszy syn jako jedyny z grupy ma 100-procentową frekwencję w przedszkolu.
          • truscaveczka Re: gotowanie z gormadką dzieci 21.02.14, 16:24
            budzik11 napisała:

            > Jak to "nawet żadnej innej"? Żadnych sałatek nie jadają?? Moja 8-latka sama rob
            > i od dawna sałatki dla całej rodziny i równie chętnie je je. Z tuńczykiem, "gre
            > cka", z kurczakiem i ananasem itp. i jest z siebie ogromnie dumna.

            Moje dzieci, podobnie jak wielu znanych mi dorosłych, lubią smaki osobno, a mieszanie ich w sałatkach uważają za marnowanie produktów. Zdarza się że ich kolacja to same surowe warzywa i biały ser, ale jedzone osobno i po kolei.
            Sałatki z ananasem wolałabym nie próbować nawet.
      • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 14:51
        bardzo kiepski pomysł, imho.
        pomijając już niebezpieczeństwo (dwanaścioro dzieci z nożami, lol), to taka sałatka jest przede wszystkim za mało "cool" , żeby dzieci miały radochę.
        • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 15:14
          minor_swing napisała:

          > bardzo kiepski pomysł, imho.
          > pomijając już niebezpieczeństwo

          no tak ja pisze o naszych, jak u ciebie jest to inna sprawa:)
          • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 17:06
            to nie jest kwestia "naszych" czy "waszych" dzieci, ale po prostu rozsądek, odpowiedzialność i chociaż kropla oleju w głowie.
            • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 12:23
              minor_swing napisała:

              > to nie jest kwestia "naszych" czy "waszych" dzieci,

              masz racje powinnam napisac moich i innych:)
              • beata_ Re: gotowanie z gormadką dzieci 11.02.14, 18:14
                mhr2 napisała:

                > minor_swing napisała:
                >
                > > to nie jest kwestia "naszych" czy "waszych" dzieci,
                >
                > masz racje powinnam napisac moich i innych:)


                Wciąż chyba nie widzisz różnicy między dwojgiem-trojgiem dzieci a grupą "kilkunastodzieciową". To są kompletnie dwie różne sprawy, więc nie wypisuj głupstw, bo jeszcze ktoś bezmyślny się nabierze.
                • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 12.02.14, 09:11
                  beata_ napisała:

                  > , więc nie wypisuj głupstw,

                  to nie glupstwa, pisze tylko co wiem dokladnie!
                  • beata_ Re: gotowanie z gormadką dzieci 12.02.14, 18:43
                    mhr2 napisała:

                    > beata_ napisała:
                    >
                    > > , więc nie wypisuj głupstw,
                    >
                    > to nie glupstwa, pisze tylko co wiem dokladnie!

                    Mam rozumieć, że byłaś świadkiem przygotowywania np. sałatki przez piętnastkę dzieci, każde z nożem w ręku w tym samym czasie, będących pod opieką/przewodnictwem jednej osoby?
                    Nie sądzę...
                    Jeśli jednak tak było, to osoba ta nie miała kompletnie wyobraźni. Z dziećmi, jak w ruchu drogowym - obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Kto tego nie stosuje może się kiedyś bardzo zdziwić. Jeśli zdąży się w ogóle zdziwić...
                    • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 13.02.14, 10:23
                      beata_ napisała:

                      > Z dziećmi, j
                      > ak w ruchu drogowym - obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.

                      dzieki ze to dziala, mam nadzieje ze pierwszoklasisci chodza sami do szkoly?
                      • beata_ Re: gotowanie z gormadką dzieci 13.02.14, 16:18
                        mhr2 napisała:

                        > beata_ napisała:
                        >
                        > > Z dziećmi,
                        > > jak w ruchu drogowym - obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.
                        >
                        > dzieki ze to dziala, mam nadzieje ze pierwszoklasisci chodza sami do szkoly?


                        Jeśli mają do szkoły dalej niż 500 m, kilka ulic do przejścia (pół biedy, gdy są światła) i bezmózgich rodziców, to z pewnością chodzą sami...
                        Kobieto - myśl czasem.
                        • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 14.02.14, 12:45
                          beata_ napisała:

                          > Jeśli mają do szkoły dalej niż 500 m, kilka ulic do przejścia (pół biedy, gdy s
                          > ą światła) i bezmózgich rodziców, to z pewnością chodzą sami...

                          to jezdza miastowymi, kazdy ma w rece komorkowy, wiec wie jak i do czego uzywa sie noza!
                          • beata_ Ręce opadają... 14.02.14, 14:05
                            ... przy takiej "dyskutantce", jak Ty :(
    • mama-ola danie na ciepło 06.02.14, 13:32
      Dziękuję wszystkim za rady :)
      Zapomniałam uściślić, że to nie ma być deser, ale danie główne, obiadowe. Bo ja tę czeredkę muszę nakarmić czymś konkretnym, zanim podam słodkie rzeczy. Będą się u mnie bawić ok. 3 godzin na urodzinach mojego syna.
      • minor_swing Re: danie na ciepło 06.02.14, 14:52
        może nadziewane muszle lub canneloni?
        • minor_swing Re: danie na ciepło 06.02.14, 14:58
          tak sobie jeszcze pomyślałam - dzieciaków jest 12, wiadomo jak to z gustami dziecięcymi bywa. skoro nawet przy tak popularnej i lubianej potrawie jak pizza pojawił się problem, to są spore szanse, że i inne propozycje komuś nie podejdą.
          może jednak zdecydować się na pizzę (tym bardziej, że to naprawde fajny pomysł, każde dziecko może skomponować własną) a w odwodzie mieć coś dla tej trójki? a może akurat im posmakuje, skoro same wybiorą dodatki?
          • gingers73 Re: danie na ciepło 06.02.14, 16:58
            1. Pizza ale w formie mini pizzerinek
            2. Zapiekanki na bulkach, wędlina, ser itp
            3. Kopytka, a do krojenia dać im tępe może obiadowe ;)
            4. Naleśniki z kilkoma rodzajami farszow które sami nakładają
            5. Leniwe, patrz kopytka
            6.
            • minor_swing Re: danie na ciepło 06.02.14, 17:04
              tak, tak, pizze koniecznie w formie mini - każde dziecko ma własną.
    • kaskahh Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 19:58
      inna mama gotowala w przedszkolu takie "pajaki" czy jak to nazwac... w kawalek parowki wkladaly dzieci makaron spaghettti i gotowaly

      nie wiem, jakie mialy dodatki
      • budzik11 Re: gotowanie z gormadką dzieci 06.02.14, 20:11
        Te ośmiornice z parówek nie są najlepsze, bo makaron w parówce pozostaje twardy. Może zdziwione kraby (google; ciasto drożdżowe możesz przygotować wcześniej) albo po prostu parówki zawijane w (gotowe) ciasto francuskie?
    • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 14:42
      Bardzo wszystkim dziękuję za zaangażowanie w wątek :)

      Wśród tych osób nielubiących pizzy jest dwójka dzieci moich przyjaciół i sam solenizant, czyli mój 5-letni syn. No i nie wiem, jak różne nieznane mi dzieci z przedszkola - może któreś z nich też nie lubi. Ale i tak minipizze mogę przygotować, część grupy powinna się zdecydować. A z innych proponowanych przez Was opcji najbardziej chyba te by się dzieciom spodobały:

      a) Naleśniki z kilkoma rodzajami farszow które sami nakładają
      b) zdziwione kraby (któż nie lubi parówek!)
      c) nadziewane muszle

      a) Tylko się zastanawiam, jak z tymi naleśnikami. Mam nasmażyć wcześniej? A może można kupić? Czy tortille/wraps spełniłyby tę funkcję? I - co najważniejsze - jakie nadzienie podejdzie dzieciom w tym wieku?
      Chciałabym dać kilka opcji do wyboru.

      c) Czym nadziewać? Czy są jakieś nadzienia - hity dla dzieci?
      Przychodzi mi do głowy tylko mięso mielone w sosie pomidorowym. Co jeszcze mogłoby być? (chciałabym dać wybór)
      • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 15:03
        mama-ola napisała:

        > Czy tortille/wraps spełniłyby tę funkcję?

        tak,

        dziwne pytanie, moje jedza zawsze to samo co my,

        > Czy są jakieś nadzienia - hity dla dzieci?

        sa, polecam zapytac dzieci
      • budzik11 Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 15:05
        Naleśniki można nadziać wszystkim. Parówką (+ majonez i keczup), sałatką jarzynową czy jakąkolwiek inną, pasztetówką przesmażoną z cebulą (bardzo dobre) albo na słodko - nutellą, dżemem, miodem, masłem orzechowym + dżem czy po prostu posypane cukrem pudrem. Obiad niekoniecznie musi być na słono.
      • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 18:48
        nie jestem pewna czy tortille się nadadzą. tzn. zjeść to oczywiście można, ale jednak to już nie będzie naleśnik, tylko tortilla. i jeśli nie zamierzasz sama ich smażyć to finansowo kompletnie się to nie opłaca.
        ja jednak pozostałabym przy zwykłych naleśnikach, usmażonych "na blado". dzieciaki same nakładają nadzienie a potem fruu, na masło i dosmażasz na złoto. minus jest taki, że jednak się nastoisz przy tej patelni. nadzienia przygotowałabym na słodko - np. nutella, banan, twarożek, dżem, orzeszki do posypania, bita śmietana (na bogato :) )

        nie mam za bardzo pomysłu, jeśli chodzi o nadzienie do muszli, takie, żeby dzieciakom zasmakowało. znalazłam przepis na muszle z nadzieniem pieczarkowym, twarożkowym, z wędzonym łososiem, z kulkami mozzarelli i sosem pomidorowym, z ricottą,szynką i papryką. przypuszczam, że szpinakowe i 4 sery odpada.
        • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 18:52
          szkoda, że postów nie da się edytować. :)
          nie wiem, czy da się kupić puste naleśniki, przyznam, że nigdy nie widziałam, ale może warto zapytać w naleśnikarni, czy by nie sprzedali pustych. jeśli za przystępną cenę, to ja bym brała, nie ostoisz się jak burek przy tej patelni.
      • gingers73 Re: gotowanie z gormadką dzieci 07.02.14, 19:33
        Ja kiedyś smazylam na 2 patelnie dla 3 dzieci.
        Innym razem Usmazylam wcześniej i podgrzalam w piekarniku.
        Farsze na słodko
        3 różne dżemy, ser biały ze skórka pomarańczowa i cukrem, no i niestety...nutella ;)
    • sueellen Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 10:30
      Pizza - ale nie odbieraj dzieciom radochy z wyrabiania ciasta! To najfajniejsza część!
      Jeszcze omlety, naleśniki z rózniastymi dodatkami (każdy może sobie sam dobrać)
      • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 13:24
        > Pizza - ale nie odbieraj dzieciom radochy z wyrabiania ciasta!
        Oj, nie wiem... :) To by trzeba było umieć chyba?... Ja robiłam ciasto do pizzy 2 razy i za każdym razem klapa. Czy dziecko będzie umieć? Bo jak nie, to ja nie uratuję takiego ciasta. No i ono chyba musi rosnąć jakiś czas? Dzieci nie są cierpliwe raczej.
        Na te urodziny ciasto ma zrobić moja przyjaciółka i przynieść gotowe. Myślę, że do rozwałkowania osobistej kulki ciasta będę jedynie zapraszać. Ale to też fajnie, prawda? :)

        Dziś rano przećwiczyłam z rodziną, jak to jest z tymi tortillami (pierwszy raz w życiu je kupiłam). Wyszło fajnie. Młodszy syn kładł parówki, szynkę i pomidory, a starszy ser żółty (bo lubi taki po roztopieniu), parówki, a po upieczeniu jeszcze rukolę i keczup. Grzaliśmy je kilka minut w piekarniku. Wyszły b. dobre. Już to widzę oczami wyobraźni, że tortille dają radę na przyjęciu dla dzieci :)
        Trzecia i ostatnia opcja to będą bagietki. Mam nadzieję, że nie przyjdzie dziecko, które pogrymasi i na pizzę, i na tortillę, i na bagietkę.
        Jedno nadzienie zrobię z mięsa mielonego w sosie pomidorowym. A inne rzeczy to: parówki, szynka, ser, pomidory, ogórki, sałata, rukola, oliwki i ketczup. Jeśli ktoś mógłby do tej listy coś dopisać, bardzo by mi to pomogło :)
        Na słodko nie... Bo potem ma być tort. Jak obiad będzie na słodko, to nie będzie chętnych na tort (tak mi się wydaje).
        • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 16:21
          och, nie wiedzieć czemu, pomyślałam, że chcesz tortille podać na słodko, zamiast naleśników i dlatego odradziłam :P

          tortille są świetne do zrobienia domowego fast foodu - nieśmiertelną pierś z kurczaka, marynujesz, kroisz w kawałki (takie na kęs), i smażysz.
          tortillę podgrzewasz (np. na suchej patelni, nie mam mikrofali), smarujesz majonezem, sosem majonezowo - jogurtowym, czy innym nawilżaczem (ale keczup odpada, imho).
          na posmarowanym sosem placku układasz miks, sałat, pomidora, cebulkę, kurczaka, kapka sosu na to, można też dołożyć trochę sera, zawijasz, najlepiej w folii aluminiowej, i włala.
          na porcję obiadową robiłam z dwóch placków.
          w ogóle tortilla to bardzo fajna rzecz, nie dziwie się, że taka popularna.
          jest też bardzo smaczna jako "nośnik" dla pasty z awocado - na placku należy rozsmarować dojrzałe awokado, szczypta soli, odrobina posiekanej dymki, kilka kropel soku z cytryny/limonki.
          aha, najtańsze znajdziesz imho w biedronce.
          • babcia_kasi Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 16:23
            Pierogi.
          • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 16:31
            jeszcze jedna rzecz - tortilla takich standardowych rozmiarów, najczęściej dostępne są wg mnie za małe do zawinięcia porcji nadzienia - większej niż damska pięść.
            piszę o tym dlatego, że wiele razy spotkałam się z narzekaniem, że ktoś na taki standardowy placek nałożył solidniejszą porcję nadzienia (powiedzmy, taką bardziej obiadową niż lanczową) i to się rozwalało.
            w usa do zrobienia naprawdę solidnego, obiadowego burrita używam takich - klik
          • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 20:45
            > tortillę podgrzewasz (np. na suchej patelni

            Czy to konieczne? Wolałabym w ogóle uniknąć stania przy patelni... Wyobraziłam to sobie tak, że dostaną tortille prosto z paczki, zawiną w nią co zechcą, a ja wsadzę je na 5 minut do piekarnika - i gotowe. Może tak chyba być?

            Pierś z kurczaka krótko podsmażana - dobra rzecz :) Dopisuję do listy. Te inne składniki też. Dzięki!
        • budzik11 Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 18:03
          mama-ola napisała:

          > Jedno nadzienie zrobię z mięsa mielonego w sosie pomidorowym.

          Ale to ma być zasiadane przyjęcie, wszyscy siedzą przy stole? Sztućce, nóż widelec, serwetka? Bo inaczej sobie nie wyobrażam z tym mielonym mięsem w sosie. I prawdę mówiąc najlepsze jedzenie na takim przyjęciu to takie, które można wziąć do ręki i się nie upaprać, żeby nie wylatywało na podłogę itp. czyli tzw. finger food. U mnie, jak dostali pizzę - jedli ją na podłodze nad pudełkami, w przerwie między zabawą. Na stole stały przekąski słodkie i słone, talerzyki i łyżeczki (wszystko jednorazowe) było tylko do tortu.

          A inne rzeczy to:
          > parówki, szynka, ser, pomidory, ogórki, sałata, rukola, oliwki i ketczup. Jeśl
          > i ktoś mógłby do tej listy coś dopisać, bardzo by mi to pomogło :)
          Kolorowa świeża papryka, porwana sałata lodowa, kawałki ananasa, kiszone ogórki?

          > Na słodko nie... Bo potem ma być tort. Jak obiad będzie na słodko, to nie będzi
          > e chętnych na tort (tak mi się wydaje).

          U nas tort był na początku imprezy, kiedy wszyscy byli (niektórzy potem muszą wcześniej wyjść) i byli jeszcze jako taki ogarnięci i nie zmęczeni, potem była czekoladowa fontanna i rózne rzeczy do maczania w czekoladzie, słodkie przekąski były na stole cały czas, dzieci wszystko to jadły (przegryzając kolejnymi dokładkami tortu), po 2 godzinach imprezy - pizza (ja myślałam, że jak się tak opchają słodkiego, nie ruszą pizzy, i bardzo się zdziwiłam). Dzieci są wszystkożerne.
          • mama-ola Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 20:38
            > Ale to ma być zasiadane przyjęcie, wszyscy siedzą przy stole? Sztućce, nóż wide
            > lec, serwetka? Bo inaczej sobie nie wyobrażam z tym mielonym mięsem w sosie.

            Nie, nie, nie zasiadane...
            Zapraszam na 15.30, w sobotę, więc liczę na to, że dzieci przyjdą niegłodne, po
            obiedzie. Na początek nie będzie żadnego jedzenia.
            Na początek wymyśliłam zabawy i konkursy. Potem robienie czapek kucharskich
            (każde dziecko robi swoją na wymiar swojej głowiny; ja przygotowałam wzór,
            materiały dla każdego i będę pokazywać jak). Potem posprzątam szybciutko
            materiały plastyczne i wystawię na stół tortille, bagietki i dodatki, a w kuchni
            (niedaleko) moja przyjaciółka będzie zarządzać wałkowaniem kawałków ciasta na
            pizze.
            A jak ktoś już będzie gotowy, to będę wsadzać do pieca po kilka dzieł na raz. Myślę,
            że będą kończyć nierównomiernie - jeden wcześniej, inny później. Tak więc i jeść
            będą nie w tym samym czasie. Część zje, się rozejdzie, inna część będzie dopiero
            piekła swoje.
            Potem tort, świeczki, 100 lat. To w miarę razem, przy stole. Ale niewykluczone, że
            część usiądzie z tortem na podłodze albo gdzie bądź.
            Mówisz, że mięso mielone w sosie pomidorowym będzie się wysypywać?... To może
            tych z mięsem będę jednak zachęcać do siedzenia przy stole. Stół mam duży...

            > I prawdę mówiąc najlepsze jedzenie na takim przyjęciu to takie, które można wziąć
            > do ręki i się nie upaprać, żeby nie wylatywało na podłogę itp. czyli tzw. finger food.
            Tak w ogóle to racja. Ale to przy założeniu, że dzieci głodne i mają jeść w trakcie zabawy. A u nas jest trochę inaczej. Ja zakładam, że dzieci przyjdą niegłodne (godzina rozpoczęcia jest godziną tuż poobiednią). A gotowanie, pichcenie jest atrakcją tych urodzin. Obok konkursów i zabaw jest jedna z głównych rzeczy, które przygotowuję. (Bo gotowanie jest IMHO fajne i dzieci chyba podzielają to zdanie).

            > Na stole stały przekąski słodkie i słone
            Z takiej opcji zamierzać w ogóle zrezygnować... Żadnego podgryzania.

            > Kolorowa świeża papryka, porwana sałata lodowa, kawałki ananasa, kiszone ogórki?
            Tak, dopisuję do listy :) I jeszcze kawałki kurczaka, które wspomniał ktoś inny.

            > U nas tort był na początku imprezy, kiedy wszyscy byli (niektórzy potem muszą w
            > cześniej wyjść) i byli jeszcze jako taki ogarnięci i nie zmęczeni, potem była c
            > zekoladowa fontanna i rózne rzeczy do maczania w czekoladzie, słodkie przekąski
            > były na stole cały czas, dzieci wszystko to jadły (przegryzając kolejnymi dokł
            > adkami tortu), po 2 godzinach imprezy - pizza (ja myślałam, że jak się tak opch
            > ają słodkiego, nie ruszą pizzy, i bardzo się zdziwiłam). Dzieci są wszystkożerne.

            Fajnie, dzieciaki na pewno były przeszczęśliwe. Ale ja się obawiam, że jak u mnie najedliby się przekąsek, to akcja "sami gotujemy" wyszłaby słabo... Dlatego przegłodzę ich przed gotowaniem ;)

            Wielkie dzięki za zaangażowanie w wątek!
      • mhr2 Re: gotowanie z gormadką dzieci 08.02.14, 13:48
        sueellen napisała:

        > Pizza - ale nie odbieraj dzieciom radochy z wyrabiania ciasta!

        masz racje beda zajete przygotowaniem i mozna troche odpoczac, bo tego nikt nie zmarnuje, przynajmniej dzieci nie, no i cos pokroja, posypia, wspanialy pomysl:)
    • Gość: z Re: gotowanie z gormadką dzieci IP: *.150.246.94.ip4.artcom.pl 09.02.14, 14:17
      Czym nadziać musze? Ja bym zrobiła tak jak makaron z serem :) czy truskawkami :)

      a może pierogi? farsz np na ruskie możesz przygotować wcześniej. Można zrobić z owocami róznymi - a niech sobie wybiorą jakie chcą a co! :)

      Lepienie pierogów napewno im się spodoba
    • purchawkapuknieta Re: gotowanie z gormadką dzieci 10.02.14, 10:30
      Pomysły są świetne :)
      Podrzucę jedną ze świetlanych myśli znajomego restauratora: dzieci zjedzą wszystko pod warunkiem, że to jest pomidorowa i frytki :D
      • grzech_o_1 Re: gotowanie z gormadką dzieci 13.02.14, 17:20
        Przepraszam, ale się zapytam. Frytki z solą czy keczapem? Bo chyba nie z Nutellą?
        :):):)
    • jusiakr Re: gotowanie z gormadką dzieci 11.02.14, 18:39
      pizza to dobry plan - wiadomo, że pizza zrobiona samodzielnie to nie to samo co zwykła ;-)
      każdy robi swoją mini pizzę i wybiera dodatki
      to mogą też być zapiekanki
    • budzik11 Re: gotowanie z gormadką dzieci 11.02.14, 19:55
      A jak ktoś nie lubi pizzy, to może zrobi sobie mini calzone? W sumie tak samo się robi, też z ciasta drożdżowego, z tymi samymi dodatkami, tylko się zlepia w kształt pieroga. Może sie nabiorą ci, co pizzy nie lubią :D
      • mhr2 fantazja z tego ciasta 12.02.14, 13:18
        budzik11 napisała:

        > A jak ktoś nie lubi pizzy,

        nic innego:)
      • grzech_o_1 Re: gotowanie z gormadką dzieci 13.02.14, 17:24
        A może by tak dzieciaki wreszcie spróbowaly chleba ze smalcem własnej roboty, ze skwarkami. Na każdą kromkę plasterki cebuli, szczypta soli i na każdy plasterek kropla octu?
        • minor_swing Re: gotowanie z gormadką dzieci 13.02.14, 18:21
          to ma być danie obiadowe :)
        • angazetka Re: gotowanie z gormadką dzieci 13.02.14, 19:25
          Brrr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka